14.07.16, 10:36
co wy byscie zrobily poznajac mezczyzne z silna alergie na siersc? olx.pl/oferta/oddam-owczarka-australijskiego-CID103-IDgySvW.html#c721ff5207
ja myślę, że oddałabym pieska rodzicom zeby pozostał w rodzinie i zebym mogła go odwiedzac, i wypytywalabym alergologow o jakies odczulania...
Obserwuj wątek
    • jablkowe Re: smutne :( 14.07.16, 10:40
      nie byłabym z nim
      • lubieczeresnie Re: smutne :( 14.07.16, 10:42
        ja tez nie potrafiłabym oddać psa, jak mówię ewentualnie mojej mamie czy siostrze, bo wiem, ze oddalyby mu cale serce, nie rozumiem tej kobiety trochę sad
    • zuleyka.z.talgaru Re: smutne :( 14.07.16, 10:49
      Poszłabym odczulić męża.
      • zuleyka.z.talgaru Re: smutne :( 14.07.16, 10:50
        Aaa, doczytałam, że pani dopiero poznała kolesia. Poczekałabym do ślubu z krokami smile - bo pan się może zwinąć i pani zostanie i bez psa i bez pana.
        • lubieczeresnie Re: smutne :( 14.07.16, 10:53
          własnie czytam, odczulać się też można, mniejsza skutecznosc niz przy roztoczach i trawach ale mozliwosc jest alergie.mp.pl/lista/72850,alergia-na-psa-co-nas-uczula-czy-warto-sie-odczulac
          więc ja napewno najpierw bym odczulała faceta, a przez ten czas pies byłby w rodzinie
          • lubieczeresnie Re: smutne :( 14.07.16, 10:54
            Odczulanie

            Pyta Pani o odczulanie na alergeny psa. Istnieje taka możliwość, chociaż efekt odczulania jest znacznie gorszy niż w immunoterapii alergenami roztoczy kurzu domowego, pyłków roślin, czy kota. Odczulanie można prowadzić metodą klasyczną (zastrzyki podskórne: 13 iniekcji w odstępach 7?14 dni, następnie przez około 3 lata w odstępach 4?6-tygodniowych).

            Są również preparaty do odczulania metodą alternatywną (podjęzykową). Preparaty te nie są obecnie refundowane (lek jest sprzedawany wyłącznie na receptę z odpłatnością 100%).

            Iniekcje wykonywane są w poradniach alergologicznych w ramach kontraktu z NFZ (pacjent przyjmowany jest bezpłatnie). Roczny koszt leku, w zależności od metody i stosowanego preparatu wynosi od około 300 zł do 1000 zł (ceny preparatu mogą ulegać zmianom, w zależności od aktualnie obowiązujących list refundacyjnych).

            W ostatnich miesiącach, w związku z koniecznością dostosowania preparatów farmaceutycznych pochodzenia biologicznego do obowiązujących norm Unii Europejskiej, niektóre firmy farmaceutyczne wstrzymały dystrybucję ?szczepionek? zawierających alergeny zwierzęce.
            Piśmiennictwo:
        • konwalka Re: smutne :( 14.07.16, 10:54
          Mam wrażenie ze pan uczulony to tylko przykrywka, a pani po prostu nie radzi zonę z psem. Z opisu wynika ze pies jest niewychowany kompletnie. Duży niekastroqqny facet psi. Może to lepiej ze znajdzie sie w innych rękach
          • 3-mamuska Re: smutne :( 14.07.16, 11:01
            Babsko głupie, ledwo pozno faceta juz zmienia całe swoje zycie.
            Poza tym rodowodowy pies niekastrowany, oddany za darmo trafi do pseudohodowli.
            Powinna go oddać do sąsiadów bliskich.
            Eh co te kobiety maja w głowach.
          • cosmetic.wipes Re: smutne :( 14.07.16, 11:09
            Odniosłam podobne wrażenie - po prostu pies jest kłopotliwy, a głupio to napisać wprost.
          • hallbera.jarlakappi Re: smutne :( 14.07.16, 20:32
            to samo pomyslalam
    • solaris31 Re: smutne :( 14.07.16, 10:58
      Nie wiem co bym zrobiła.

      Ale wiem, że odczulanie nie zawsze przynosi rezultat,moj mąż po pełnych 5 latach odczulanie wciąż cierpi na alergię i sezonowo ma kłopoty,jedyna poprawa dotyczy tego że bierze mniej leków.ale brać musi.
    • nowi-jka Re: smutne :( 14.07.16, 11:02
      z opisu to bardzo rozwydrzony pies, pan z alergia moze tutaj byc wymysłem zeby pozbyc sie psa co na smyczy nie chodzi, jest neidelikatnym, non stop absorbuje uwage, ucieka goniąc co popadnie...
    • kota_marcowa Re: smutne :( 14.07.16, 11:07
      Sądząc po opisie, ktoś chce się pozbyć trudnego, być może agresywnego psa. Ani trochę nie wierzę w alergię.
    • lelija05 Re: smutne :( 14.07.16, 11:13
      "poznałam mężczyznę swojego życia"
      Gratulacje.
      Oby pies trafił w dobre ręce.
    • lauren6 Re: smutne :( 14.07.16, 11:26
      Poznałam mężczyznę mojego życia, który ma alergię, może równie dobrze oznaczać, że państwo są już zareczeni, pan przeszedł serie odczulania, które nic nie dały (przypomnę, że nie każdego można odczulać i nie u każdego to odczulanie przyniesie efekty).

      Inna sprawa, że tekst ogloszenia w zawiły sposób opisuje psa, który jest po prostu nieposłuszny i agresywny. Może to i lepiej, że pańcia oddaje psa, nad którym być może nie potrafiła zapanować.
    • czar_bajry Re: smutne :( 14.07.16, 11:41
      Ta ...mężczyzna życia po roku lub dwóch odejdzie w siną dal a kretynka przyjaciele oddaje... smutne jest to że niektórzy mają tak ubogie życie i dla byle portek poświęcają coś tak cennego.
      I to żadna miłość życia bo miłość życia w dwie strony działa i facet silnie kochający zrobi wszytko aby ukochana była szczęśliwa. Są szczepionki i naprawdę można się postarać tylko trzeba chcieć...
      • solaris31 Re: smutne :( 14.07.16, 11:46
        Pójdzie albo nie pójdzie.
        A szczepionki nie zawsze działają.
    • jagienka75 Re: smutne :( 14.07.16, 12:02
      nie wiadomo,czy ten facet ma alergię. może nie lubić psów, więc panna psa w" elegancki" sposób się go pozbywa.
      w życiu na takim etapie znajomości, nie wymieniłabym psa na chłopa.
      pies byłby dla mnie ważniejszy. dużo ważniejszy.
      • solaris31 Re: smutne :( 14.07.16, 12:06
        Etap znajomości wydaje się być zaawansowany. Nie oceniaj,bo być może to młoda kobieta chce sobie ułożyć życie. Pies ważniejszy ,czy też szansa za związek,byc może na całe życie? Za mało wiemy,zeby tak kategorycznie się wypowiadać.
        • jagienka75 Re: smutne :( 14.07.16, 12:14
          że" zaawansowany", to nie jest jeszcze gwarancją na to, że coś kiedyś powaznego z tego będzie.
          sorry, ale może wolałabyś chłopa, bo ja zdecydowanie psa.
          • solaris31 Re: smutne :( 14.07.16, 12:32
            A ja wolałabym fajnego partnera na życie zamiast psa.za parę lat kobieta się zestarzeje,przynsjmiej w głowach facetów,i straci szansę na powazny związek.t o też nie jest mądre.mam raka koleżankę dwa koty i pies, bo nie czas na związek.dzidiaj jest zgorzkniała,stara Panna po 40tce.
          • nowi-jka Re: smutne :( 14.07.16, 12:41
            jagienka75 napisała:

            > sorry, ale może wolałabyś chłopa, bo ja zdecydowanie psa.

            no normalne to raczej nie jest
          • lady-z-gaga Re: smutne :( 14.07.16, 16:18
            należą ci się wyrazy współczucia
        • fifiriffi Re: smutne :( 14.07.16, 12:42
          oj ematka już wie, że alergia faceta to wymysł, że pani sobie z psem nie radzi, i wiedza też ze "partner" pójdzie w długa i pani zostanie i bez psa i bez faceta.
          No ematka wie po prostu wszystko....
      • b-b1 Re: smutne :( 14.07.16, 12:14
        Pani nie pisze, że pan ma alergię na sierść, ma alergię na psy big_grin
        ...co w mojej interpretacji oznacza, nie chce, nie lubi, nie wyobraża sobie życia pod jednym dachem z sierściuchem.
    • najma78 Re: smutne :( 14.07.16, 12:05
      Nie oddalabym psa, wolalabym nie byc z facetem. Facet zamiast psa? Hahahaha dobre. Pies to prawdziwy przyjaciel,bezinteresowny,ktiry nigdy nie zdradzi a facet hmmm to tylko facet, latwo zastapic jednego innym.
      • jagienka75 Re: smutne :( 14.07.16, 12:16
        dokładnie!
        z chłopem nigdy nic nie wiadomo a pies to przyjaciel. będzie przy człowieku zawsze i bez względu na wszystko, do końca swoich czy też jego dni. w zdrowiu czy w chorobie. w szcześciu czy w niedoli.
        • solaris31 Re: smutne :( 14.07.16, 12:35
          Pies jako zamiennik dla partnera? W domu wszyscy zdrowi? Nie popadajcie w paranoję.
        • arista80 Re: smutne :( 14.07.16, 12:50
          Psa można zastąpić innym lub innym mniej kłopotliwym zwierzęciem. Fajnego faceta można już potem nie spotkać.
      • mama.2k15 Re: smutne :( 14.07.16, 19:13
        Mąż zna swoje miejsce w stadzie?
    • kai_30 Re: smutne :( 14.07.16, 12:17
      Dobra, wystawiam się na lincz. Oddałam dwa koty, bo mój obecny mąż miał bardzo silną alergię na kocią sierść i ślinę. Do tego stopnia, że wylądował pod opieką poradni chorób płuc, bo leki nie działały, a długo już mieszkał ze mną i z kotami, męcząc się okrutnie. Ale - oddałam je w dobre, sprawdzone ręce, do ludzi z fisiem na punkcie zwierząt, zawiozłam je tam osobiście, i cały czas dostaję foty "moich" kotów na fb - kocica już za tęczowym mostem, ale kocur ma się świetnie, żyje w sporym stadku innych zwierzaków, wiem na pewno, że żadna krzywda się im nie dzieje.
      • arista80 Re: smutne :( 14.07.16, 12:26
        Całkowicie cię popieram. Ja mojemu mężowi nie pozwoliłam wziąść kota do domu, a facet mojej siostry oddał kota [tyle że swoim rodzicom, a nie komuś obcemu] też ze względu na alergię siostry. I co? Trwamy zarówno ja z mężem, jak i siostra z chłopakiem. Sorry, ale to nie z psiakiem czy kotem układa sobie człowiek życie, ale z drugą osobą.
        • verdana Re: smutne :( 14.07.16, 13:56
          Mam dwa ukochane koty i psa, ale gdyby ktoś w domu zaczął chorować z ich powodu - trudno, poszukałabym im naprawdę dobrego domu. Rezygnacja ze związku z ukochaną osobą z powodu psa jest jednak ogromną przesadą.
          • kai_30 Re: smutne :( 14.07.16, 14:55
            Prawda? My mamy teraz dwa psy, za kotami nadal tęsknię, ale wiem, że ich już nigdy nie będę miała. Pomysł, że miałabym porzucić ukochanego męża ze względu na (choćby również ukochane) zwierzę domowe, jest absolutnym kosmosem dla mnie. Jedyny powód, jaki mi przychodzi do głowy, jest taki, że facet okazałby się sadystą znęcającym się nad tymiż zwierzętami - ale z takim zapewne rozstałabym się tak czy owak, nawet gdyby nie były to moje zwierzęta.
    • kamunyak Re: smutne :( 14.07.16, 12:40
      też nie wierzę w tego "mężczyznę życia". Z formy ogloszenia mozna wywniowoskować, że osoba dosyć młoda. Znudziło jej się zajmowanie "absorbujacym psem".
      Ja zostałam właścicielka takiego psa. Dziewczyna brata, maturzystka jakos tak, wyjechała z bratem na wakacje, psa podrzucili mnie i mamie. Po wakacjach nawet nie zgłosila sie po psa. Powiedziała, ze mozemy z nim zrobić co chcemy. Z bratem też długo nie pobyla, na szczescie. Dla brata.
      • solaris31 Re: smutne :( 14.07.16, 12:45
        To jest możliwe,ale ja oceniam sytuację opisaną,a nie domysły ematek??
      • arista80 Re: smutne :( 14.07.16, 12:48
        Może na szczęście dla niej, bo znalazła lepszego.
        • kamunyak Re: smutne :( 14.07.16, 16:02
          >Może na szczęście dla niej, bo znalazła lepszego.

          moze znalazła lepszego...
          ale dzięki temu brat wyjechał z Polski (nic go tu nie trzymało) i miał zdecydowanie lepiej, pod każdym względem. Lepsza praca, własny dom itp itd. czyli wszystko to, o czym w Polsce mógłby tylko marzyć, szczególnie w latach PRLu, bo to wtedy się działo.
    • misseczka Re: smutne :( 14.07.16, 13:14
      Większość wypowiedzi w tym wątku to jakiś kosmos dla mnie. Mam wrażenie, że część ematek pojęcia nie ma żadnego o życiu z alergią, albo nie doświadczyła w życiu prawdziwego, głębokiego uczucia do faceta. Albo jedno i drugie.
      • kamunyak Re: smutne :( 14.07.16, 16:05
        >nie doświadczyła w życiu prawdziwego, głębokiego uczucia do faceta.

        o ile ten facet istnieje bo jakby to właśnie jest poddawane w wątpliwosc.
        mam syna alergika. I dwa koty.
        • misseczka Re: smutne :( 14.07.16, 18:11
          Objawy i nasilenie alergii mogą być różne. Z niektórymi się przy pomocy leków da żyć, z niektórymi nie, bo są oporne na jakiekolwiek leczenie. Także na odczulanie.

          Co do istnienia faceta - z niczego mi nie wynika, że miałoby go nie być, oprócz urojeń co niektórych ematek.
    • afro.ninja Re: smutne :( 14.07.16, 13:17
      Znaslam pare, gdzie pan byl uczulony na koty, a mieli kilka tych kotow, mieszkali w malym mieszkaniu. Zawsze uwazalam ze strony pana, ze to bardzo duze poswiecenie.
    • triismegistos Re: smutne :( 14.07.16, 13:52
      A mało to facetów na tym świecie?
      • misseczka Re: smutne :( 14.07.16, 14:06
        Takich sensownych, do życia, a nie tylko do konsumpcji - mało dramatycznie, IMO.
    • edelstein Re: smutne :( 14.07.16, 14:22
      W tym watku swietnie widac,ktore ematki maja kiepskie,zeby nie uzyc slowa na ch,zwiazki.
      • 3-mamuska Re: smutne :( 14.07.16, 14:58
        Hehe jasne po prostu kochamy zwierzaki, które sa z nami od 3 lat i nie stawiamy wszytko ma nowopoznanego faceta.
        • edelstein Re: smutne :( 14.07.16, 15:00
          Tak sobie to tlumaczbig_grin
          • 3-mamuska Re: smutne :( 14.07.16, 16:10
            A ty se to tłumacz jak chcesz. Zwisa mi to i powiewa...
            Zreszta ty chyba zwierząt nie lubisz, wiec sie nie dogadamy.
            Dla mnie oddanie psa jest tym samym ,co oddanie dziecka bo nowopoznanym facet go nie akceptuje. Np. Na wychowanie babci.
            Proste... Ale czy to do ciebie dotrze? Watpię.
            • 3-mamuska Re: smutne :( 14.07.16, 16:11
              Poza za tym ja nie musze pozbywać sie przyjaciela z domu , zeby miec portki w domubig_grin
              Dla mnie t pani jest żałosna. Zlapac faceta za wszelka cenę.
            • edelstein Re: smutne :( 14.07.16, 16:56
              Pies to nie dziecko.
              • 3-mamuska Re: smutne :( 14.07.16, 19:04
                Nie , nie dziecko ,tylko odpowiedzilnosc jaka sie podjęło biorąc go do domu. I konsekwencja podjętej decyzji.
                Dorosła osoba wie ,ze rodząc dziecko ,biorąc psa decydując sie na dana prace ,bierze sie odpowiedzilnosc na siebie.
                Nawet biorąc pod opieke teściowa to sie wie ze to nasza odpowiedzialność.
                • kota_marcowa Re: smutne :( 14.07.16, 21:24
                  Już pomijając, że po tym:
                  " samiec z dużym temperamentem,Potrafi być bardzo absorbujący i domagający się uwagi, nie uznaje również ograniczeń, nie zawsze potrafi być delikatny, goni wszystko co ucieka, bardzo dominujący do innych psów, ale też ma ograniczony kontakt z nimi. "

                  nadal twierdzę, że nie chodzi o żadną alergię, tylko pozbycie sie trudnego psa. Jednak stawianie zwierzęcia przed bliskim człowiekiem, czy to partnerem, czy dzieckiem jest chore. Jednak to z partnerem uprawiasz seks i co najważniejsze, masz, to co najcenniejsze i cenniejsze od kundla, DZIECI. Oczywiście jak ktoś nie ma i nie miał chłopa ani dzieci, to kompensuje sobie psem.
            • solaris31 Re: smutne :( 14.07.16, 17:51
              Porównanie psa do dziecka jest tak żenujące,ze szkoda w ogóle gadać.
      • lady-z-gaga Re: smutne :( 14.07.16, 16:19
        albo nie mają żadnego
        łatwo wyrzec się czegoś, na co i tak nie ma szans
        • edelstein Re: smutne :( 14.07.16, 16:58
          Tez prawda,znasz faceta,ktory chcialby byc nizej w hierarchii niz kundel?big_grin
    • beataj1 Re: smutne :( 14.07.16, 14:58
      Psa bym oddała bez wahania. Kota nie. Dlatego mam koty zamiast psów.
    • kotradykcja Re: smutne :( 14.07.16, 16:13
      szkoda że nie wiedziałam wcześniej o ogłoszeniu, brałabym w ciemno psa.
      a ta pani... nie ogarniam sad
      • 3-mamuska Re: smutne :( 14.07.16, 16:54
        A moze jeszcze nie oddała go skoro ogłoszenie z wczoraj.
        • kotradykcja Re: smutne :( 14.07.16, 16:59
          ogłoszenie nieaktywne, pies śliczny, w miarę młody, do ułożenia. uwielbiam australijczyki.
    • mynia_pynia Re: smutne :( 14.07.16, 16:22
      Ciężka sprawa, wiem że głupio wybrać psa zamiast faceta. Ale też waga decyzji się liczy. Są ludzie co zostawiają dzieci pod opieką rodziny a sami zakładają nową wiec akurat oddanie psa nie jest najstraszniejszą decyzją, ja bym swojego pewnie siostrze albo mamie wcisnęła, bo pies ich zna i lubi.
    • jola-kotka Re: smutne :( 14.07.16, 16:33
      Dla mnie to jest sytuacja nie do pojecia raz alergie sie leczy dwa nie oddaje sie przyjaciela ktory nas kocha,pan sie zwinie a przyjaciela straci. Bedzie jeszcze plakac po tej decyzji.
      • solaris31 Re: smutne :( 14.07.16, 17:53
        Będzie albo nie będzie.a alergii wyleczyć się nie da niestety.conajwyzej złagodzić objawy.mam w domu alergików,w tym po wieloletnim odczulaniu,wiec wiem, co mówię.
      • 3-mamuska Re: smutne :( 14.07.16, 17:57
        Jola No co ty, wybierasz psa zamiast portki w domu?
        Przeciez portki w domu NOWE trzeba miec ,bo albo jestes zoofilką, albo nie masz szans na faceta.
        • solaris31 Re: smutne :( 14.07.16, 18:05
          Nikt tu tego nie napisal,n ie przesadzaj. Ja sama miałam w domu zwierzęta,za ukochanym psem płakałam wiele miesięcy.ale stawianie psa na równi z partnerem czy dzieckiem jest nieporozumieniem.
          • larrisa Re: smutne :( 14.07.16, 18:59
            Ale jakim partnerem? Mowa o nowo poznanym panu, a nie o małżonku z 10 letnim stażem.
            • triismegistos Re: smutne :( 14.07.16, 19:11
              No weź, taka okazja życia tongue_out
            • solaris31 Re: smutne :( 14.07.16, 21:14
              Tego nie wiesz. Nie napisała że pan swieżo poznany,tylko że poznała faceta swojego życia. Ja swojego poznałam 25 lat temu,a na alergię zachorował 12 lat temu.roznie bywa.
    • triismegistos Re: smutne :( 14.07.16, 18:16
      O w mordeczkę. Z lektury wątku wynika, ze jeśli sie z wywieszonym ozorem nie przemeblowało swojego życia pod kątem męskich gaci w domu to znaczy, że ma się xujowy związek, albo jest się starą panną.
      Serio? Ematki, serio? Czy zeby zdobyć te gacie musiałyście się zdobyć na wyrzeczenia?
      • 3-mamuska Re: smutne :( 14.07.16, 18:49
        No widzisz jakich dziwnych rzeczy sie mozna dowiedzieć.

        Nikt tu tego nie napisal,n ie przesadzaj. Ja sama miałam w domu zwierzęta,za ukochanym psem płakałam wiele miesięcy.ale stawianie psa na równi z partnerem czy dzieckiem jest nieporozumieniem.

        Jak nikt nie napisał, edel wyraźnie napisała, ze psa wywalić bo facet ważniejszy.

        Wytumacze co to jak ja to widzę bo nie kumasz.

        Dla mnie dziecko/pies = odpowiedzilnosc jaka na siebie wzięłam , czyli urodziłam bezbronne dziecko lub wzięłam szczeniaka dbam bo podjęłam decyzje o tym.
        Mama uczyła mnie odpowiedzialności za podjęte decyzje,i dla mnie to skazana nieodpowiedzialność pozbycie sie dziecka ,bo spotyka sie nowego faceta, lub pozbycie sie psa tez dla pana.
        To samo zmiana pracy, wyjazd na granice czy rzucenie wszystkiego byle tylko portki w domu były. I to NOWO poznane.
        Rozumiesz.
        Pies nie jest ważniejszy od dzieci ,ale to MOJA decyzja i odpowiedzialność.

        Dlatego zaspokajam potrzeby dzieci psa.
        A jak sie poznaje nowa osobę to jest fakt dzis jest jutro moze jej nie byc.
        Zam taka co to juz 3 razy zaręczona był, 3 razy przeprowadzała sie za facetem po czym z podkulonym ogonem wracała do rodziców.
        Dobrze ze jest młoda , moze jeszcze zajarzy zeby nie wywracać całego życia do góry nogami po miesiącu znajomosci.
        Teraz rozumiesz?
        • solaris31 Re: smutne :( 14.07.16, 21:19
          Proszę z łaski swojej nie traktować mnie protekcjonalnie. Spod ogona Ci nie wylecialam,zebys roscila sobie prawo do tłumaczenia jak debilowi.

          Nie wiesz tak naprawdę jaka jest sytuacja,a wyrazasz bardzo ostre opinie. Ja zaś mam swoją i mam do niej pełne prawo.tak,wybralabym faceta,tsk,dziecko jest dla mnie ważniejsze niż pies,choc faktycznie,za psa także bierze się odpowiedzialność.ale jeśli życie zmusza do wyboru,to sorry,ale człowiek ważniejszy.
      • anorektycznazdzira Re: smutne :( 14.07.16, 20:44
        Tak, okazało się, że nie mogę mieć w domu kota.
        Normalnie sama nie jestem w stanie ułożyć sobie w głowie, jak mogłam wybrać faceta a nie kota?! Jestem sama sobą zażenowana, tak się ustawiać pod gacie...
    • sueellen Re: smutne :( 14.07.16, 19:13
      Mój ewentualny przyszły facet tez musiałby wyebierać pies albo ja bo ja zwyczajnie psów nie lubię, boję się ich, poza tym śmierdzą, brudzą, dużo z nimi roboty, do łóżka włażą, sierści pełno... no brzydzi mnie to ... nie, nie nie i nie, więc też można powiedzieć, że jestem na psy "uczulona" - tylko niektóre psy znajomych toleruję, nawet lubię ale nie na tyle by z nimi zamieszkać.
    • anorektycznazdzira Re: smutne :( 14.07.16, 20:42
      GDYBY TO BYŁO MOŻLIWE oddałabyś rodzicom. Bez trudu można sobie wyobrazić sytuację, że nie jest. Choćby dlatego, że nie żyją, albo są niepełnosprawni pod twoją opieką. Odczulanie tylko na ematce jest remedium na wszystko, w życiu już jakby mniej tongue_out I wiem co piszę, bo mam męża ze strasznymi alergiami.
      A kogo ja bym wybrała? Zdecydowanie większy mam pociąg do męża niż do owczarków australijskich, ale co kto lubi tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka