slonko1335
10.11.16, 22:44
Córka(prawie jedenastolatka) jakis czas temu suszyła mi głowe, że chce do niej przyjśc koleżanka ale muszę zadzwonić do jej mamy, że się zgadzam. No to dzwonię do mamy z lekka zdziwiona takimi ceregielami(prawie codiznenie ktos przyhcdozi do nas albo córka lezie do kogoś) i mówię, że M chce przyjśc do mojej, i spoko ja się zgadzam.
Dziewczyny przyszły do nas po szkole, ja byłam w pracy. Do domu dotarłam jakies 3 godizny później, dałam im jeśc i wyszłam z synem na zajęcia. No i oberwało mi się, ze one same były i że jak zapraszam to powinnam byc w domu i ich pilnować...
Nie pozwalacie sie spotykac takim dzieicom pod Wasza nieobecność?