Dodaj do ulubionych

Dostalam zrypkę

10.11.16, 22:44
Córka(prawie jedenastolatka) jakis czas temu suszyła mi głowe, że chce do niej przyjśc koleżanka ale muszę zadzwonić do jej mamy, że się zgadzam. No to dzwonię do mamy z lekka zdziwiona takimi ceregielami(prawie codiznenie ktos przyhcdozi do nas albo córka lezie do kogoś) i mówię, że M chce przyjśc do mojej, i spoko ja się zgadzam.
Dziewczyny przyszły do nas po szkole, ja byłam w pracy. Do domu dotarłam jakies 3 godizny później, dałam im jeśc i wyszłam z synem na zajęcia. No i oberwało mi się, ze one same były i że jak zapraszam to powinnam byc w domu i ich pilnować...
Nie pozwalacie sie spotykac takim dzieicom pod Wasza nieobecność?
Obserwuj wątek
    • kfugktru23 Re: Dostalam zrypkę 10.11.16, 22:46
      Bez przesady. 11-latki to stare konie.
    • inguszetia_2006 Re: Dostalam zrypkę 10.11.16, 22:53
      Witam
      Pozwalałam. A od kogo ta zrypka?
      Pzdr.
      Ing
      • slonko1335 Re: Dostalam zrypkę 10.11.16, 22:55
        od mamy koleżankismile
        • thea19 Re: Dostalam zrypkę 10.11.16, 23:02
          a moze corka kolezanki byla niepelnosprawna albo fobie jakies ma? ja bym matke kolezanki odwetowo zrypala, ze przy pierwszym telefonie nie uprzedzila, ze jej corce trzeba tylek wycierac.
        • inguszetia_2006 Re: Dostalam zrypkę 10.11.16, 23:10
          Witam
          No to możesz się pośmiać. Też dobrzewink Nie przejmuj się nic a nic.
          Pzdr.
          Ing
    • jematkajakichmalo Re: Dostalam zrypkę 11.11.16, 01:07
      Szczerze mowiac, jesli to byla pierwsza wizyta tego dzicka to wolalabym byc w domu. Moja corka jest taka, ze bez obawy moglabym ja sama zostawic i wiem, ze nic durnego jej do glowy nie przyjdzie, ale ma taka jedna kolezanke, ktorej z oczu spusic nie mozna, wpada na tak glupie pomysly, ze po prostu bym sie bala smile
      • 3-mamuska Re: Dostalam zrypkę 11.11.16, 01:15
        Eh , w sumie śmieszne.
        A skad mamuśka wiedziała ? zadzwoniła przyszla? Jak sie wydało?
        • melancho_lia Re: Dostalam zrypkę 11.11.16, 07:52
          Zapytala córkę a ta opowiedziała ze byly same?
          Moj 10 letni syn czasami przychodzi z kolegami po szkole. Zwykle jestem w domu ale zdarza się ze mnie nie ma i ja nie mam problemu. Zrypki od innych rodziców tez nie dostałam.
          • laruara Re: Dostalam zrypkę 11.11.16, 08:09
            Ja zawsze uprzedzam, jeśli ma mnie nie być w domu.
            Ale zrypka niesłuszna. Mogła zapytać.
      • slonko1335 Re: Dostalam zrypkę 11.11.16, 10:33
        Wizyta nie była pierwsza-to najlepsze koleżanki z klasy. Ich córka co jakiś czas do nas przychodzi(rzadko - bo musi ise uczyć i nie ma czasu na rozrywki....), nawet ze 3 razy zdarzyło się jej nocować ale zawsze jakoś tak wychodziło, że ktoś z dorosłych był w domu. To najgrzeczniejsza, najspokojniejsza, najlepiej wychowana(w sensie uprzejma, uczynna, prosze dziękuję, przepraszam, ze przeszkadzam -jak dzwoni, zawsze się przedstawia, itp) dziewczynka jaką miałam okazję spotkać szczerze mówiąc.
        Nie wpadłam na to żeby uprzedzać, że nikogo nie bedzie w domu bo dla mnie to jakby logiczne o godzinie 12wink do córki często ktos przychodzi albo ona do kogos idzie jak wcześniej kończą, świetlica już takim dzieicom nie przysluguje i normalnie po szkole wychodzą do domu, na jakieś zajęcia dodatkowe lub koleżanek ale fakt, ze ta akurat dziewcyznka wraca do domu gdzie jest dziadek i nie jest sama do powrotu rodziców.
        • slonko1335 Re: Dostalam zrypkę 11.11.16, 10:37
          acha moje dziecko - to akurat(bo z drugim już tak łatwo nie jest) także z tych spokojnych, odpowiedzialnych, bezproblemowych wzorowych uczennic....
          • lokitty Re: Dostalam zrypkę 11.11.16, 12:25
            No to nie wiem, o co chodzi - bo jakby np. dziecko 10-letnie miało nocować, a tamci rodzice sobie wybyli, to uważam to za niepoważne. Ale w dzień jest duże prawdopodobieństwo, że będą w pracy, no niestety. No i do późnej nocy pewnie tak same o głodzie i chłodzie nie siedziały wink. Tak że raczej bym się nie przejmowała tymi uwagami, a znajomej tak właśnie to wytłumaczyła - no sorry, też mam swoje obowiązki.
        • aniani7 Re: Dostalam zrypkę 11.11.16, 10:47
          Szkoda, że jej nie wypaliłaś, że duża kultura córki jest w całkowitej opozycji do kultury matki.
    • eliszka25 Re: Dostalam zrypkę 11.11.16, 08:21
      ogolnie wole byc w domu, gdy do dzieciakow ktos przychodzi. 7-latka nie zostawie samego i na dodatek z kolegami, wiadomo. 10-latek da sobie rade, ale jak on jest w domu, to jest tez jego mlodszy brat i we dwoch sobie radza, ale z kolegami, to wole nie. zwlaszcza, ze ulubiony kolega starszaka jest pod pewnymi wzgledami durny i ma durne pomysly, a mlodszak przy nim dostaje totalnej glupawki, wiec we trzech sami nie zostaja. samego starszaka z jakims rozsadnym kolega bym zostawila, to juz nie maluchy przeciez. dam sobie glowe uciac, ze nie ruszyliby sie przed ps smile. podczas pierwszej wizyty kolegi/kolezanki, ktorych nie znam, wolalabym byc jednak w domu.

      starszak czasem mowi, ze jak byl u kolegi, to byli przez jakis czas sami i nigdy afery nie robilam. skoro moze zostac sam z mlodszym bratem, to tym bardziej z kolega w swoim wieku.
    • koza_w_rajtuzach Re: Dostalam zrypkę 11.11.16, 08:32
      "Nie pozwalacie sie spotykac takim dzieicom pod Wasza nieobecność?"

      Pozwalam. Moja córka, rówieśnica Twojej, ma tylko jedną koleżankę z którą spotyka się po szkole. Wiem, że jest to dziecko normalne, które nie rozniesie mi mieszkania, więc nie mam wątpliwości, żeby mogły zostać same. Zresztą odkąd chodzą do 4-ej klasy to prawie w ogóle się nie spotykają po szkole, bo koleżanka córki jest bardzo ambitna i ciągle się uczy. Przychodzi tylko jak nie mają żadnego sprawdzianu/kartkówki/jakiegoś wiersza do nauczenia się itd., czyli średnio raz na dwa tygodnie. Ale dzieci są różne, np. kolegę mojego syna mam cały czas na oku, bo kiedy nie zwracałam uwagi, to wynosił od nas tony zabawek, to było coś na zasadzie "jak mi nie dasz jakiejś zabawki, to nie będę twoim przyjacielem". Tłumaczenie synowi odniosło skutek, tłumaczenia chłopcu niekoniecznie i wiecznie szantażował syna. Do tego, już od rodziny chłopaka słyszałam, że lepiej, żeby żadne zapałki przy nim nie były na wierzchu.. no więc mam go na oku. Może tamta dziewczynka też nie jest do końca "normalna".
      • laruara Re: Dostalam zrypkę 11.11.16, 08:38
        Dodam jeszcze, że to mama koleżanki powinna zadzwonić do Ciebie i zapytać o szczegóły.
    • fifiriffi Re: Dostalam zrypkę 11.11.16, 08:40
      jeszcze nie dostałam takiej zrypki, ale pamiętam , jak na syna urodziny w parku linowym zaprosiłam dziecko 8 letnie, a matka na mnie,że przecież on jest jeszcze mały i sam być na tych ur nie może być.
      Nie nie chodzili na linach ani dla dorosłych a ni dla dzieci, biegali(i mieli biegać) po takim gaiku przeznaczonym dla dzieci, siatki, piłki, zjazd na linie itp.
    • alpepe Re: Dostalam zrypkę 11.11.16, 11:36
      Oczywiście, są telefony, moje córki obie są spokojne, odpowiedzialne i dobrze wychowane. Bez problemu zostawiam je same, albo matki przyjaciółek córek.
      Owszem, dzieci w wieku przedszkolnym, no, siedmiolatki jeszcze, miałabym pewnie na oku, ale nie dziesięciolatkę czy jedenastolatkę, to stare konie, jak już napisano.
    • lokitty Re: Dostalam zrypkę 11.11.16, 11:52
      Jakby przyszła absolutnie po raz pierwszy, to bym została, z czystej grzeczności, jako gospodarz - bo wydaje mi się, że tak jest miło, tak wypada.
      Poza tym różne są dzieci. I jakby ktoś nowy nas odwiedzał, to bym z czystej ciekawości została. Kiedyś w podstawówce, kiedy byłam dłużej chora, odwiedziła mnie koleżanka z innej klasy, zanim moja mama wróciła z pracy. Zrobiła po prostu bur...l z chałupy mimo moich protestów, zajrzała mojej matce w każdą szufladę (tak sobie teraz myślę, że dobrze, że nigdzie tam na wierzchu kasy nie było albo złotego łańcuszka tongue_out). Oczywiście, jak matka wróciła z pracy, to ja dostałam zje...kę za gościa, bo nie dałam rady wszystkiego uładzić wink.
      Na drugi dzień, kiedy znowu przylazła, powiedziałam jej, że niestety, ale nie wolno mi już przyjmować gości pod nieobecność mamusi, sorry batory big_grin. A dziewucha była tak namolna i nie rozumiejąca słowa "nie", że nie dało się inaczej.
    • jak_matrioszka Re: Dostalam zrypkę 11.11.16, 13:57
      Nie powiem zeby to dla mnie bylo norma, ale skoro mama kolezanki chciala zebys zadzwonila ze zapraszasz jej corke do siebie, to jej oczekiwanie ze bedziesz w domu jest logiczna kontynuacja tych ceregieli.
      • slonko1335 Re: Dostalam zrypkę 11.11.16, 15:04
        Hmm, ja myśłalam że ona chce potwierdzenia, że ja sie zgadzam żeby M przyszła do mojej córki i zadzwoniłam i powiedziałam, że się zgadzam na tą wizytę chociaz mnie to zdziwiło nie powiem, bo zawsze to córka dzwoni do mnie i pyta czy może przyjśc do niej taka i taka koleżnaka albo czy ona może do takiej i takiej iść i tyle, no ale pomysłałam, że może chce się upewnić czy wiem i czy dziewczyzny nie spotkaja sie za naszymi plecami zamiast np nauki czy wypelniania jakichs obowiązków.
    • 21mada Re: Dostalam zrypkę 11.11.16, 15:16
      Nie zostawilabym 10-latkow samych w domu.
      • slonko1335 Re: Dostalam zrypkę 11.11.16, 15:39
        wygląda na to, że mama koleżanki córki też z tychwink
      • koza_w_rajtuzach Re: Dostalam zrypkę 11.11.16, 15:46
        Tak z ciekawości, to czemu byś nie zostawiła?
        • 21mada Re: Dostalam zrypkę 11.11.16, 15:49
          Bo to dzieci. Jesli zapraszam czyjes dziecko to jestem za nie odpowiedzialna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka