03.02.17, 11:51
Mam nianie studentkę do mojej córki - do tej pory przyjeżdzała jak jej pasowało, po swoich zajęciach z reguły, na kilka godzin - szły na krotki spacer, corka miała drzemke, niania w tym czasie czytała lub oglądała tv, jadła obiad u mnie, często ja odwozilismy do domu, no starałam sie naprawde by było jej dobrze. Ja w tym czasie jechałam na zakupy, szlam do fryzjera czy tez po prostu dom ogarniałam. Ostatnie 2 tyg mam jednak ciezkie- maz wyjechał służbowo i potrzebowałam by niania kilka razy była o określonej godzinie - bym mogła psa wieczorem wyprowadzić (tzn. Ok.18.30,19). No i niania prawie nigdy nie mogła bo- ma imprezę, ma urodziny koleżanki, idzie do pubu, odpoczywa po imprezie, idzie do dentysty i pozniej bedzie zle sie czuc. Znam te dziewczynę od 5 lat, jest spokojna i bardzo dobrze zajmuje sie corka. Jednak troche sie wkurzyłam, ze w sumie nie bardzo moge liczyc na nia. Co radzicie? Wyluzować bo fobrze opiekuje sie dzieckiem , szukać nowej, pogadać z nia? Ciezko nam ustalić stały grafik bo ciagle na studiach cos jej sie zmienia.
Obserwuj wątek
    • laruara Re: niania 03.02.17, 11:55
      Pogadać, określić jasno i wyraźnie swoje oczekiwania. Rozpuściłaś ją, moim zdaniem.
    • e-kasia27 Re: niania 03.02.17, 12:04
      A uprzedziłaś ją, że przed dwa tygodnie będziesz potrzebowała jej częściej i kiedy to będzie, czy tak z nagle dzwoniłaś, żeby przyszła?
      • buglady Re: niania 03.02.17, 12:13
        No wczoraj próbowałam z nia ustalić grafik na przyszły tydzien i wyglada to tak jak napisałam. Np w przyszły piatek idzie z Kolezanka do pubu I nie przyjdzie do nas a prosiłam by była od 16 do 19. Ja tego nie rozumiem, przeciez do pubu studenci chodzą późno. Poza tym juz 2 tyg temu pytałam czy w weekend 11-12 lutego przyjdzie to pojde z mężem do kina (nam godzina w weekend obojętna, chodzi o to byśmy po prostu wyszli razem) to powiedziała ze ok. A wczoraj mowi, ze w sb ma urodziny i nie moze, wiec pytam czy w ndz a ona, ze bedzie w ndz umierała po urodzinach.
        • anomalia_pogodowa81 Re: niania 03.02.17, 12:31
          Po prostu nie chce jej się pracować i tyle. Jak będzie miała wolną chwilę w tygodniu i ewentualnie się jej łaskawie zachce ruszyć tyłek z domu, to zrobi Ci tę przysługę i popracuje dla Ciebie za pieniądze.
          Dobrze radzi forumka poniżej - nie dzwoń do niej. Skończy jej się kasa to sama się zgłosi a wówczas jasno jej wyklaruj, że potrzebujesz rzetelnej pomocy a nie jej łaskawej zgody, że przyjdzie, jak nie będzie miała kaca.
        • rysiowa85 Re: niania 03.02.17, 21:32
          studenci nie chodzą do pubu w godzinach 16-19. Nawet jakby była na 20 umówiona to przecież jak sie spóźni godzinę to towarzystwo nawet tego nie zauważy. Nie wiem co za kity ci wciska
          • bergamotka77 Re: niania 03.02.17, 21:36
            Myślę, ze jej się nie chce więcej czasu nianczyc malucha, bo to naprawdę męczące i odpowiedzialne zajęcie, ot cała tajemnica.
    • e-kasia27 Re: niania 03.02.17, 12:06
      Może ustalaj grafik na każdy tydzień?
      • e-kasia27 Re: niania 03.02.17, 12:09
        Niech ci pisze w jakich godzinach w danym tygodniu może przyjść, a ty wybierasz, kiedy chcesz, aby przyszła i się dotrzymywania terminów trzymaj. wtedy nie będziesz miała zaskoczenia, że potrzeba, a nie ma.
        • buglady Re: niania 03.02.17, 12:16
          No wlasnie tak probuje robic ale np. W przyszła srode ma dentystę i nie potrafi określić czy po wizycie bedzie w stanie przyjechać...
    • fifiriffi Re: niania 03.02.17, 12:11
      albo obowiązki takie a takie, albo żegnaj....
      Nauczyła sie i wie,że ma jak ma i tak jej dobrze.
      Po cichu na ucho powiem ci,że dajesz sie robić w...balona
      • laruara Re: niania 03.02.17, 12:15
        Fifiriffi ma rację. Ty płacisz, Ty wymagasz.
        • buglady Re: niania 03.02.17, 12:19
          Powiem Wam ze nie ogarniam ze ona nie chce sobie dorobić- ja jak byłam studentka to pracowałam duzo, przeciez zawsze kasa sie przydaje studentom...
          • tt-tka Re: niania 03.02.17, 12:26
            Zapytaj swojego szefa, jak potraktowalby pracownika - nawet takiego na umowe zlecenia - ktory nie wie, czy przyjdzie i wykona, bo zab, bo impreza, bo kac po imprezie... a potem wykonaj smile
            • sundry Re: niania 03.02.17, 17:20
              Autorka nic nie wspomniała o żadnej umowie smile
            • drobnostka7 Re: niania 03.02.17, 22:08
              Malo jest zawodów gdzie wymaga sie od pracownika by byl do dyspozycji 7 dni w tyg. Uwazam, ze dziewczyna oprocz pracowania, studiowania chce tez pozyc i uwaza, moim zdaniem slusznie, ze ma prawo do grymaszenia na prace w takie dni jak niedziela, czy czas po stomatologu. Z pewnoscia nie traktuje tej pracy powaznie, bo i sama nie jest na powaznie zatrudniona.
    • moni_kaw Re: niania 03.02.17, 12:20
      Nie dzwon przez 2 tygodnie, jak jej kasy zabraknie to zrewiduje swoją postawę ; za bardzo się nią przejmujesz, trzymaj dystans na przyszłość
      • buglady Re: niania 03.02.17, 12:27
        Bo wlasnie taki pomysł mi chodzi po glowie.
        • fifiriffi Re: niania 03.02.17, 22:19
          i bardzo dobrze
    • mozambique Re: niania 03.02.17, 12:27
      najpiero rozmowa "dycypliunująca" ale od raz rozglaac sie za inną , starszą kobietą ( nie imprezujaćą dziunią ) taką która zarabiana normlanie na utzrymanie a nie na imprezowanie

      ale faktem jest ze osoby pracujące dorywczo , pare godizn dziennie , nie traktują poważnie takeij pracy

      dlatego ja nigdy nie szukałabym uczennicy ani studentki do roli niani
    • agrypina6 Re: niania 03.02.17, 12:30
      Szukaj kogoś, komu potrzebne są pieniądze. Ta studentka chyba nie potrzebuje sobie dorobić.
      • aqua48 Re: niania 03.02.17, 16:40
        Ja bym po prostu zapytała czy nie ma wobec tego jakiejś sensownej koleżanki, która również chciałaby dorobić, bo Wam jest potrzebny ktoś na więcej czasu niż ta dysponuje. Może dziewczyny mogłyby się wymieniać?
    • basiastel Re: niania 03.02.17, 16:45
      Taniej Ci będzie zaangażować jakąś sąsiadkę do wyprowadzania psa wieczorem.
      • buglady Re: niania 03.02.17, 16:48
        Tak tylko mieszkamy w nowym miejscu od miesiaca i jeszcze sie tak nie zaznajomiłam z sasiadami, poza tym tez chciałam by corka miała kontakt z kimś innym bo ja cały czas z nia jestem. Niania fajnie sie nia zajmowała ogólnie.
        • bergamotka77 Re: niania 03.02.17, 16:57
          ile lat ma corka? Wiesz, na ogol zycie towarzyskie sie dopasowuje do pracy a nie odwrotnie, mnie by chyba cos trafilo jakby niania nie przyszla bo miala kaca. I ona tak bez obciachu ci mowi ze sie urznie w sobote wiec nie przyjdzie dzien pozniej do pracy? Sorry to ile ona pije ze musi trzezwiec 12 h? Niepowazna smarkula, spuscilabym na drzewo. Wez starsza pania.
          • buglady Re: niania 03.02.17, 17:04
            Corka ma tylko 8 miesięcy. Ja tez nie ogarniam umierania po urodzinach cały dzien - rozumiem ze moze wrócić późno ale chyba na następny dzien na 16 na 3h moze przyjsc... Ta dziewczyna poza tym jest bardzo spokojna i skromna. No ale utwierdzilyscie mnie w przekonaniu ze słusznie czuje sie wykorzystywana.
            • bergamotka77 Re: niania 03.02.17, 17:12
              Spokojna i skromna ale za kolnierz nie wylewa wink A corka to malenstwo jeszcze nie boisz sie jej zostawiac z taka siksa? Bo ja jakos nie ufam kobietom, ktore nie maja swoich dzieci jeszcze lub nie wychowały swoich. Co innego przy kilkulatku - wtedy energia i kreatywnosc mlodej osoby moga sie przydac, ale niemowle? Ideal to starsza gruba ciepla niania smile
              • tola1990 Re: niania 04.02.17, 14:29
                starszej i grubej może bym nie zatrudniała... ale dziewczyna, która pije do umarłego by dla mnie została wykluczona absolutnie big_grin Jeśli tak postępuje, to prędzej taka cicha woda, po której nie wiadomo, czego można się w sumie spodziewać.
    • fragile_f Re: niania 03.02.17, 16:45
      Poproś ją o namiar do koleżanki-niani z większą ilością wolnego czasu, bo skoro ona taka zajęta bez przerwy jest, to nie chcesz jej fatygować... wink niestety niektórzy ludzie często olewają swoja pracę, jeśli nie mają świadomości tego, że można ich w stosunkowo prosty sposób zastąpić.
      • buglady Re: niania 03.02.17, 16:52
        Co dziwne to niania sama najpierw zabiegała o prace- dopytywała czy juz moze przychodzić bo corka musiała nieco podrosnąć i nie wisieć na piersi co pol godzinywink.
    • volta2 Re: niania 03.02.17, 18:11
      na jakiej podstawie uwazasz ze niania dobrze sie zajmuje dzieckiem?

      wtedy gdy spi czy spaceruje? bo wiesz, wtedy to na ogol wszystkei sie super zajmuja

      obstawiam ze niania wcale nie jest dobra i wizja spedzenia z 8 mc dzieckiem ja przeraza w wiekszym wymiarze pracy(czyli gdy nie spaceruje i gdy nie spi dziecko)
    • basiastel Re: niania 03.02.17, 18:16
      A ja mam inne zdanie. Ta studentka, jak wynika z opisu, jest tak dorywczo i nieregularnie. W takiej sytuacji obydwie strony muszą się dogadywać, bo o pełnej dyspozycyjności dziewczyny przecież mowy być nie może. Nikt by się nie zgodził raczej pracować tak na gwizdek, wiec albo stałe, uzgodnione godziny, albo niestety, musisz się liczyć, że Ci odmówi jak jej nie pasuje. Na dokładkę dojeżdża, skoro piszesz, że ją odwozicie. Przyjechanie, byś mogła wyprowadzić psa jej się najzwyczajniej nie opłaca.
      Wiadomo, że studiuje, z życia osobistego też nie zrezygnuje i do tego dopasowuje swoje możliwości pracy. Jeśli chcesz mieć kogoś w pełni dyspozycyjnego, kto by wpadał wtedy, gdy Ty potrzebujesz, to musisz poszukać innej osoby.
      • buglady Re: niania 03.02.17, 18:22
        O rany ale wiadomo ze ona nie przyjeżdża bym tylko psa wyprowadziła tylko chodzi o to by kończyła Prace w miarę wieczorem a ja ide wtedy z psem pod koniec jej pobytu. Jasne ze liczyłam sie z mała dyspozycyjnością - ma zajecia, egzaminu itd. Ale teraz ma 2 tyg ferii. Gdyby nie była zadowolona z warunków finansowych i chciała podwyżkę to nie byłoby problemu, ma taka stawkę jaka chciała. Dojeżdża autobusem, podróż zajmuje jej 20 min. A my często ja samochodem podwozimy.
        • basiastel Re: niania 03.02.17, 21:06
          Ale nie rozliczaj jej z jej czasu wolnego/ferii. Może się uczyć, może chce wypocząć, czy wpaść ze znajomymi do pubu. Gdybyś zatrudniała kogoś na stałe w stałych godzinach, to mogłabyś oczekiwać, że z umowy się wywiąże. Tu nie ma żadnej umowy i grafiku pracy. Nie możesz się spodziewać, że jednostronnie dostosuje się do Twoich bieżących potrzeb.
          • basiastel Re: niania 03.02.17, 21:07
            Oczywiście, możesz z niej zrezygnować i szukać kogoś w 100% dyspozycyjnego.
            • bergamotka77 Re: niania 03.02.17, 21:25
              Przypuszczam ze niania podała niska stawkę i to jej główna zaleta. No ja widzę w niej żadnych plusów - albo ma zajęcia albo imprezuje a buglady się buja czekając az niania znajdzie czas.
              • sundry Re: niania 03.02.17, 21:29
                No ematki to by chciały niewolnika za 10 zł na godzinę- wiadomo.
          • drobnostka7 Re: niania 03.02.17, 22:15
            Otóż to!
    • albertynaa Re: niania 03.02.17, 20:34
      Może płacisz tak słabo, że nie zależy jej na pracy.
      Opieka nad 8 miesięczniakiem, szvzególnie cudzym to żaden lajcik.
    • sayyida Re: niania 03.02.17, 21:37
      A ty nie miałaś tez podobnych problemów z panią sprzątająca? Instytucja dobroczynna jesteś, czy jak, że ci pracownicy na głowę wchodzą?
      • bergamotka77 Re: niania 03.02.17, 22:37
        To było do mnie? Ja miałam i zmienilam i sobie chwałę nową panią . Obecna bierze prawie połowę mniej i nie chce się zaprzyjaźniać. Ulga smile A Ty kim jesteś sayyida ze tak dużo o mnie wiesz? Niby nowy nick a stary bo wie i kojarzy wszystko.
        • sayyida Re: niania 04.02.17, 09:47
          Nie, do buglady to było, ale sprawdziłam i to chyba nie ona. A głowę bym dała, że czytałam niedawno wątek o pani do sprzątania, która niedokładnie sprząta, bardzo podobny do tego o niani.
    • muchy_w_nosie Re: niania 03.02.17, 21:52
      Na studiach udzielałam korepetycji, nie potrzebowałam jakoś specjalnie kasy ale dodatkowe pieniądze przyjemność sprawiały. Natomiast byłam wstanie uczyć max 4h w tygodniu i to max na 2 dni ustawiałam sibie zajęcia. To męczące i obowiązek.
      Zastanów się jak się z dziewczyną umawiałaś na początku, moze na 1-2 razy w tygodniu na kilka h w sumie a tu nagle oczekiwania pełnej dyspozycyjności, też by mi ochota przeszła. Co innego spacer i zabawa przez 2h dwa razy w tygodniu po południu, co innego mieć napięty grafik w wieczór weekendowy.
      I wątpię, żeby dziewczyna znalazła kogoś na dłużej jeśli praca raz jest raz nie ma raczej emerytka, sąsiadka lub studentka.
    • tola1990 Re: niania 03.02.17, 22:17
      O ile dentystę jestem w stanie jeszcze zrozumieć, to już pubu nie. Nie mniej jednak, nie wiadomo, jak się z nią umówiłaś, bo jeśli ustaliłyście zasady, że ma przychodzić jak jej będzie pasowało, to właśnie tak robi i wszystko jest w porządku zgodnie z ustaleniami wink
    • mikams75 Re: niania 03.02.17, 23:33
      znasz te dziewczyne od 5 lat czy ona pracuje u ciebie do 5 lat?
      Nie kontaktuj sie z nia przez jakis czas i zobaczysz jaki bedzie efekt. Jak sie zglosi to wowczas mozesz jej powiedziec, ze myslalas, ze jej nie zalezy, nie chcesz zmuszac, wiec zaczelas szukac kogos bardziej dyspozycyjnego.
      Ja mialam taka jedna - tez mlodziutka, niby wszystko ok ale jak przyszlo co do czego, to pisala, ze sie spozni godzine, albo dwie, albo dzisiaj juz ne zdazy... wtedy jeszcze mi sie tak nie palilo ale takie cos przy planowanej pracy zawodowej bylo dla mnie nie do zaakceptowania. I po paru takich akcjach przestalam sie z nia kontaktowac. O dziwo ona tez sie nigdy nie zglosila ponownie.
      • buglady Re: niania 04.02.17, 02:22
        Znam ja od 5 lat. Zgadzam sie, ze to ciezkie zajęcie (opieka nad niemowlakiem) ale tez corka ma w dzien 2 drzemki, które zazwyczaj wypadają jak jest niania wiec połowa czasu pracy to spacer i sen. Nie wymagam 'pelnej' dyspozycyjności ale kurcze widzi dziewczyna, ze 2 tygodnie bez męża jestem, ona ma ferie itd. Wiec mogłaby tym razem ona pójść mi na rękę. Naprawde staraliśmy sie ja bardzo dobrze traktować. Niedawno przyszła i zapytała, czy moze wyjsc danego dnia pol godz wczesniej, ja miałam umówiona wizytę u lekarza i mowię, ze średnio bo mam lekarza i dlaczego nie powiedziała wczesniej i co sie stało. Ona na to, ze ma urodziny kuzynki. Ja na to, czy jak wyjdzie te pol godz pozniej to robi to wielka różnice. Ona, ze ktos by po nia akurat mogl podjechać te pol h wczesniej. Wiec moj maz ja zawiózł na te urodziny mimo ze wrocil styrany z pracy. Ja bym z nia chetnie stały grafik ustaliła ale bylo to niemożliwe ze względu na jej styl zycia. I o ile zazwyczaj mi pasowało by przyjeżdzała kiedy chce (bo nie robilo mi różnicy czy pojadę na zakupy o 10 czy 14) to 2 tyg. jak juz pisałam byłam/ jestem sama z dzieckiem.Ja moze tego nie rozumiem bo w czasie studiów tez dorabiałam ucząc niemieckiego, miałam naprawde sporo godzin, takze w weekendy (niedziele rowniez) i bardzo rzadko odwoływałam zajecia. Pamietam jak na uczelni miałam zajecia od 8 do 15 a na 16 do 21 jechałam do szkoły językowej. Pozniej wydawałam prawie wszystko na ciuchy, książki itd., i uwielbiałam poczucie niezależności. Byc moze po prostu sie jej nie chce.
        • mikams75 Re: niania 04.02.17, 15:01
          bez przesady, opieka nad niemowlakiem w tym spacer i drzemka to nie jest ciezka robota, taki dwulatek to dopiero potrafi zmeczyc. Wiesz, ona nie widzi, ze jestes sama bez meza i w zwiazku z tym ona jest potrzebna ci bardziej. Musisz sie z nia dogadac i postawic jasno jakie masz oczekiwania albo podziekowac. Ja tez nie rozumiem takiego czegos -jak sie z kims umawiam, to sie umawiam i musi sie narawde cos wydarzyc, zeby zmieniac komus plany.
    • czar_bajry Re: niania 04.02.17, 00:38
      szukać nowej niani
    • labianka Re: niania 04.02.17, 10:27
      tak trochę to wychodzi na to, że ona robi sobie wprawki, jak być nianią niemowlaka, a buglady niańczy studentkęsmile
      Dwie możliwości:
      1) wychować sobie tę obecną studentkę na prawdziwą nianię
      2) rozejrzeć się za inną, dla której praca zarobkowa w hierarchii priorytetów będzie zaraz po nauce ale przed rozrywkami
      Jak dla mnie punkt pierwszy nie wart zachodu. Pewnie jakbym się baaardzo postarała, udało by mi się przekonać pannicę, że praca zarobkowa ważna jest, tyle że ona mi za tę naukę nie zapłaci, a ja się nagłówkuję i jeszcze do tego dopłacę. Dlatego wolałabym znaleźć osobę, która ma tę zasadę już zinternalizowaną, wie, że podwożenie może być miłym gestem w zamian za sumienną pracę, a pracodawca, który jest empatyczny to skarb i nie należy jego empatii nadużywać.
    • lauren6 Re: niania 04.02.17, 12:39
      Początkowo myslałam, że ta super niania, z którą tak ciezko Ci się rozstać opiekuje się 4 latką, gotuje jej eko obiadki, wymyśla rozwojowe zabawy, zabiera na spacery do muzeum i prowadzi intelektualne rozmowy z dzieckiem. Potem doczytałam, że chodzi o 8 miesięczne niemowlę. Jaka to filozofia zająć się takim maluchem? Dać gotową kaszę, zmienić pieluchę, położyć na macie edukacyjnej i obserwować jak pełza? Pierwsza lepsza Mariolka z iq marchwi to ogarnie... Byle miała referencje.

      Oczywiście, że zmieniłabym nianię na inną, dyspozycyjną.
      • albertynaa Re: niania 04.02.17, 14:16
        Skoro płaci kilka zeta wymagając dyspozycyjności, to wcale się nie dziwię.
        • lauren6 Re: niania 04.02.17, 19:20
          Jeśli płaci jej grosze to by wyjaśniło zachowanie niani. Jest nieasertywna i te wymówki są dlatego, że nie umie wprost powiedzieć, że za takie pieniądze nie będzie pracować.
          • tola1990 Re: niania 04.02.17, 19:29
            to też może być prawda, często niani płacą 5-6zł za godzinę...... a to są grosze urągające godność ludzką niestety, nie mniej jednak jednak się zgodziła, na takie warunki.
            • lauren6 Re: niania 04.02.17, 20:11
              Mogła się zgodzić, ale później koleżanki uświadomiły ją, że jest frajerką robiącą za pół darmo. Mamy się dziwić dziewczynie, że szuka wymówek by nie pracować za głodowe stawki?
              • buglady Re: niania 04.02.17, 20:28
                Za głodowe stawki? Co Ty pleciesz dziewczynowink. Sama niedawno byłam studentka I naprawde nie chciałam oszczędzać na niani dla dziecka. Zapytałam ja o stawkę, ona powiedziała 'dogadamy sie', pozniej sprawdziła dojazd i podała konkretna kwotę a ja na to przystałam. Owszem, stawka nie jest wygórowana i miałam jej sama ja podnieść ale maz stwierdził żebym sie nie wyrywała i zobaczyła jak bedzie pracować. Ona pracuje u nas od nieco ponad miesiaca. Zapewniam ze krzywda jej sie nie działa i mogła naprawde fajnie sobie dorobić.
                Ja uważam, ze opieka nad 8miesiecxniakiem jest ciężka i wg mnie łatwiej jest z 4 latkiem- takie dziecko sie czymś interesuje a moja córcia czasem płacze bo ząbkuje, trzeba ja np.nosic, zabawiać. Poza tym niemowle nie powie mi, ze niania np.zistawila ja płacząca w lozeczku a 4 latek juz zda relacje. Także ja bym nie powierzyła opieki nad niemowlakiem pierwszej lepszej pani Jadzi z warzywniaka jak któraś z Was napisała.
                • lauren6 Re: niania 04.02.17, 20:36
                  Płacisz jej chociaż to 12 zł/h na rękę?
                  • buglady Re: niania 04.02.17, 20:54
                    nie, place jej 5 zl za 3h.
                    • lauren6 Re: niania 04.02.17, 21:09
                      To się nie dziw, że cię tak traktuje.
                    • tola1990 Re: niania 04.02.17, 21:15
                      5zł za 3h :o przecież to jest niecałe 2zł za godzinę...
                      • bergamotka77 Re: niania 04.02.17, 21:19
                        tola1990 napisała:

                        > 5zł za 3h :o przecież to jest niecałe 2zł za godzinę...

                        Matko to był sarkazm...
                        • tola1990 Re: niania 04.02.17, 21:34
                          no sory ale sarkazmów tutaj nie czuć, a wcale to się w dzisiejszych czasach mi nieprawdopodobne nie wydaje niestety uncertain
                          • bergamotka77 Re: niania 04.02.17, 21:38
                            Chyba żartujesz sprzątanie kosztuje więcej a za 1h opieki nad dzieckiem moja była pani z Ukrainy brała 20 zl smile
                            • lauren6 Re: niania 05.02.17, 08:49
                              bergamotka, na tym forum czytałam że ematka za nianiowanie dziecku na pełen etat płaciła 600 czy 800 zł miesięcznie i wielce się dziwiła skąd te stawki 15zł/h+. W zależności od regionu stawki są różne. Tutaj mówimy o jakieś dziewczynie z wielodzietnej rodziny, a takie najłatwiej wykorzystać.

                              Gdyby autorka płaciła niani przyzwoite pieniądze nie miałaby żadnych oporów by podać stawkę. Tak jak Ty podałaś ile płacisz sprzataczce. Masz coś do ukrycia? No nie, płacisz normalne pieniądze.

                              Skoro autorka się miota jak węgorz byle nie podać choćby przybliżonej kwoty znaczy, że płaci jaj pieniądze urągające ludzkiej godności. A to wyjaśnia wszystko w kwestii zachowania niani.
                  • buglady Re: niania 04.02.17, 21:07
                    A z ciekawosci dlaczego zakladasz, ze ja wykorzytuje i place jej glodowa stawke?
                • bergamotka77 Re: niania 04.02.17, 20:41
                  Nikt pani Jadzi nie proponuje tylko nieco starsza niż studentka panią kochającą dzieci i mająca doświadczenie z niemowletami. Dla mnie niania bez doświadczenia może być do kilkulatka który przekaże niepokojące sygnały czy zakomunikuje swoje potrzeby ...Ale tu niani nikt nie powie, że się źle czuje czy zabkuję i niania musi to wyczuć sama. Jeśli nie pochodzi np. z rodziny wielodzietnej czy nie studiuje położnictwa to jak ma to rozpoznać? Jesteś odważna ze jej powierzasz malutkie dziecko. Właściwie to skąd ja wzięłaś? Czy ktoś za nią poręczyl?
                  • buglady Re: niania 04.02.17, 20:57
                    Znam dobrze cala jej rodzine, wielodzietna. cala rodzina bardzo fajna, ciepla, zyczliwa. Ona studiuje pedagogike, przewinac umie i umie opiekowac sie niemowlakami.
                  • buglady Re: niania 04.02.17, 21:00
                    Wiesz, ja jej nie powierzam niemowlaka na 8h tylko na 3h w tym czesto jestem w domu i wstawiam pranie w tym czasie,prasuje, sprzatam wiec widze, co sie dzieje. W ciagu tych 3 h niania przewaznie idzie na 1h na spacer, po czym dziecko spi jeszcze w wozku godzine i godzina jest na zabawe na macie, nakarmienie, ponoszenie itd. Albo jade na zakupy i wracam po 2h. Jak dziecko zabkuje to jej mowie, ze dzis za nami ciezka noc, mala moze byc marudna itd.
    • asia06 Re: niania 04.02.17, 14:10
      Wszystko zależy od tego, co jest napisane w umowie.
      • albertynaa Re: niania 04.02.17, 14:17
        Jakiej umowie?
    • ira_08 Re: niania 04.02.17, 14:37
      To ja się wyłamię smile Miałam na studiach koleżanki, co dorabiały opieką nad dziećmi. Żadne sztywne godziny, bo rodzice w pracy, tylko właśnie tak kilka razy w tygodniu, żeby matka odpoczęła, wyszła, czy popracowała w spokoju. Twoja niania widocznie też pisała się na taki układ "z doskoku", kiedy obydwu stronom pasuje, i taki układ u Was panował. Jeśli pracowała popołudniami, a teraz wymagasz wieczorów - to ma już plany. Ona nie zarabia na utrzymanie pięciorga dzieci, tylko pewne na ten pub, ciuchy i wyjazdy. Może spisz umowę albo ustalaj z nią wcześniej godziny pracy: Ewka, za tydzień chciałabym, żebyś przyszła na 16-20, a nie: Ewka, zostań jutro do 20 - jeśli zazwyczaj zostawała np. do 18.
    • kota_marcowa Re: niania 04.02.17, 19:31
      Poszukałabym innej. Niania ma przychodzić wtedy, kiedy mi pasuje, nie jej, no ludzie.
    • zlababa35 Re: niania 04.02.17, 20:06
      Do tej pory niania miała praktycznie żadne obowiązki, bo powozić dziecko w wózeczku czy popilnować, jak śpi, oglądając TV i wcinając obiadek, to i ja mogę wink.
      Prawdopodobnie przestraszyła się, że przez te 2 tygodnie trzeba będzie realnie zająć się dzieckiem, to i się wykręca, jak może.
      Rozejrzyj się za kimś innym, bo może nawet dziecka nie umie przewinąć.
    • lady-z-gaga Re: niania 05.02.17, 08:42
      Podziękuj tej, która dorabia na waciki, poszukaj takiej, która ucieszy się z każdej dodatkowej płatnej godziny. Jest wiele studentek dorabiajacych jako nianie i poważnie traktujących swoją pracę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka