buglady
03.02.17, 11:51
Mam nianie studentkę do mojej córki - do tej pory przyjeżdzała jak jej pasowało, po swoich zajęciach z reguły, na kilka godzin - szły na krotki spacer, corka miała drzemke, niania w tym czasie czytała lub oglądała tv, jadła obiad u mnie, często ja odwozilismy do domu, no starałam sie naprawde by było jej dobrze. Ja w tym czasie jechałam na zakupy, szlam do fryzjera czy tez po prostu dom ogarniałam. Ostatnie 2 tyg mam jednak ciezkie- maz wyjechał służbowo i potrzebowałam by niania kilka razy była o określonej godzinie - bym mogła psa wieczorem wyprowadzić (tzn. Ok.18.30,19). No i niania prawie nigdy nie mogła bo- ma imprezę, ma urodziny koleżanki, idzie do pubu, odpoczywa po imprezie, idzie do dentysty i pozniej bedzie zle sie czuc. Znam te dziewczynę od 5 lat, jest spokojna i bardzo dobrze zajmuje sie corka. Jednak troche sie wkurzyłam, ze w sumie nie bardzo moge liczyc na nia. Co radzicie? Wyluzować bo fobrze opiekuje sie dzieckiem , szukać nowej, pogadać z nia? Ciezko nam ustalić stały grafik bo ciagle na studiach cos jej sie zmienia.