Dodaj do ulubionych

Wróciłam od fryzjera

02.03.17, 12:16
i nie chce mi się patrzeć na moje włosy.
Nie wyglądam jakoś tragicznie, ale nie podoba mi się.
Miałam proste włosy do ramion nie pocieniowane
Poszłam, bo chciałam na wiosnę trochę odświeżyć, zmienić i poprosiłam o pocieniowanie.
Fryzjerka zapytała czy mało czy dużo, ja na to że średnio, no i chyba się nie dogadałyśmyuncertain
Teraz mam tak, że pierwsza warstwa włosów sięga mi prawie do brody, a niżej mam wycieniowane dłuższe postrzępione prawie do ramion.
Jeszcze chwilę to można czapkę ponosić. Nie wiem co mogę z tym teraz zrobić uncertain
Czuję się jak we fryzurze z lat 80-tych.
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 12:19
      Tzn co Ci nie pasuje? Za długo, za krótko, cieniowanie złe? Ja bym związała w ogon i przeczekała te 2-3 miesiące.
      • onewoman Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 12:23
        Miałam ładne włosy, a teraz poniżej tej górnej warstwy są wycieniowane strzępki, czyli za mocno wycieniowane.
        • gaskama Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 12:26
          Ale masz cienkie wlosy? Jeśli tak, to pewnie te najdłuższe wyglądają słabo. Może podetnij bardziej, by były bardziej wyrównane.
    • snakelilith Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 12:33
      Ja nie bardzo rozumiem co znaczy umawianie się na pocieniowanie, bo przecież pocieniowanie to nie jest fryzura. Należy umawiać się na konkretną fryzurę i wtedy fryzjerka powinna powiedzieć, ile pocieniowania przy takiej fryzurze jest konieczne. No i jeszcze jedna ważna rzecz - Fryzjer nie jest telepatą, on nie siedzi w naszej głowie, więc zwykle nie wie jak chcemy wyglądać, co jest nam ważne, czego w żadnym wypadku nie chcemy i może mieć jeszcze zupełnie inny gust i inne wyobrażenie o tym, co pasuje do naszych włosów, więc jeżeli nie chce się niespodzianek, to trzeba bardzo, ale to bardzo konkretnie mówić, o co nam chodzi. Sprawdzić też najpierw, ile to jest 1cm na włosach, to czasem okazuje się, że więcj niż nam się wydawało. A najlepiej brać ze sobą jakieś zdjęcie. Na pocieszenie, lata 80-te są teraz bardzo modne i może wcale nie wyglądasz tak źle, tylko musisz się przyzwyczaić. No i nie patrz tylko na włosy, spróbuj zobaczyć w lustrze całość, może akurat wyglądasz bardziej interesująco, młodziej, bardziej dynamicznie, czy jeszcze jakoś inaczej, bo proste włosy do ramion wyglądają często mega nudnie i bez polotu.
      • princy-mincy Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 12:41
        O wlasnie, ja po paru niezbyt udanych wizytach u fryzjerow, uznalam, ze najwyrazniej nie umiem w wystarczajaco dobry sposob tak wytlumaczyc fryzjerowi, zeby wiedzial o co mi chodzi.
        Zaczelam wiec nosic ze soba zdjecia sciagniete z netu i pokazuje je przed scieciem.
        Od tego czasu nie ma wpadek, wychodze zadowolona.
        • onewoman Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 13:13
          Też muszę zacząć smile
      • pitahaya1 Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 15:40
        Wiesz, człowiek idzie do fryzjera, czasem nawet zdjęcie pokazuje, jak chce wyglądać. Fryzjer ochoczo bierze się do pracy, po czym na koniec mówi "ale ta fryzura u pani nie wyjdzie, bo ma pani za gęste/rzadkie/krótkie włosy.
        Szkoda, że rzadko kto mówi to na początku cięcia wink
    • amarili Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 12:38
      ja miałam to samo, tyle, że na kręconych włosach. byłam wściekła, bo tez chciałam co innego / prostego boba poniżej brody, a wyszłam z postrzępionymi włosami, najkrótsze były wyżej uszu/. współczuję Ci bardzo, nienawidzę fryzjerów. choć ostatni, u którego byłam po roku odrastania tego koszmaru , żeby coś z tym wszystkim zrobić i jakiegos kształtu nadać, potraktował mnie w końcu jak trzeba, dokładnie wiedziałam, co robi, ile ścina, w trakcie mi ze 3 razy pokazywał, ile ściął i czy może jeszcze, bo trzeba te wszystkie cieniowania wyrównać jak najszybciej.

      nie mam fryzury super, ale mam coś, co ja przypomina. a nie piorun w łeb uncertain

      masz dwa wyjścia - przeczekać i polubić, albo spróbować skrócić włosy na tyle, żeby nie było tak dużej różnicy.
      • sanrio Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 13:43
        Bob przy kręconych włosach? Gratuluje odwagi 😀
        • tajemnicza.a.m Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 14:04
          No a potem zdziwienie, że to nie bob. big_grin
          • amarili Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 21:07
            Jest bob i bob ,a kręcone włosy to nie zawsze baran na głowie😀natomiast różnice między wyciętymi włosami a bobem rozróżniam nawet ja. Całe lata nosiłam boba.wyciagalam na szczotce.
        • best_bej Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 18:14
          no ale przecież dla kręconych bob istniejewink sama się zastanawiam
          kobieta.gazeta.pl/follow/1,153347,14566247,Asymetryczny_bob___nowa_fryzura_gwiazd_na_jesien.html

          • sanrio Re: Wróciłam od fryzjera 03.03.17, 19:17
            no a gdzie te kręcone włosy? wink jeśli chodzi o fryzurę Beyonce, to wybacz, ale kręcone one nie są, a jedynie pofalowane pewnie jakimś sprzętem i produktem do stylizacji a'la beach waves
      • crea.tura Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 20:30
        Też chorowałam na boba przy kręconych włosach. Po umyciu zwykle wyglądałam jak pewien jgomość ze starych banknotów ...
        https://galeria.bankier.pl/p/c/3/1df9acd5374996-645-298-0-0-1500-694.jpg
        • sanrio Re: Wróciłam od fryzjera 03.03.17, 19:16
          big_grin big_grin big_grin wypisz wymaluj moja babcia. Jak ją źle ostrzygli mówiliśmy "znowu masz Kopernika"
    • princy-mincy Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 12:39
      Jesli Ci sie nie podoba, to zastanow, jak wg Ciebie mozna naprawic sytuacje.
      Oczywiscie nie ma mozliwosci, by wrocic do fryzury wyjsciowej, ale mozna poprawic to, co Ci sie nie podoba, czyli obciac te najmocniej pocieniowane wlosy (jesli to faktycznie najbardziej Ci przeszkadza).
      • onewoman Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 12:45
        Jeśli chciałabym wyrównać to będę miała włosy do linii brody. Ja chciałam je jeszcze trochę zapuścić tylko żeby były po prostu trochę warstwowo pocieniowane, by fajnie się układały.
        Jak nie podetnę to będę chodziła z tymi strzępkamiuncertain Fryzura podoba mi się do brody a poniżej już nie.
        Jutro pewnie już całość będzie do kitu, bo teraz to jakoś podmodelowane jeszcze jest.
        • lauren6 Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 12:50
          Chyba już rozumiem co Ci zrobili na głowie. Potwierdzam: koszmar z lat 80-tych. Na Twoim miejscu podcięłabym koncówki i przyzwyczaiła się do myśli, że jakiś czas włosy będą do brody. W końcu odrosną.
          • onewoman Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 13:14
            Boże nie dobijaj mnie sad
        • alsk9 Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 12:55
          No ale nie obejrzałaś tej fryzury u fryzjera od razu? Przecież mogłaś powiedzieć, że te dolne ci się nie podobają, niech je bardziej zetnie.
        • tajemnicza.a.m Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 14:16
          Nie rozumiem trochę.
          Fryzjer pyta czy chcesz trochę mieć pocieniowane czy mocno.
          Mówisz średnio. Żaden komunikat.
          Miałaś kiedyś włosy cieniowane średnio? A może mocno? A może lekko?
          Skoro miałaś to wiesz czy mocno czy lekko.
          Jeśli nie miałaś - ZAWSZE mówi się lekko. Jeśli to za mało następnym razem prosi się bardziej niż ostatnio ( prezentując fotografię)
          Jeśli też czegoś nie miałaś robionego - zajrzyj do neta. Obejrzyj jak to co chcesz wygląda na takich włosach jak masz TY.
          Fryzjer to nie jasnowidz. Trzeba mu wytłumaczyć jaki efekt chcemy osiągnąć. Trzeba też samu wiedzieć co się chce mieć na głowie i zdawać sobie sprawę, że nie wszystko co chcemy bo nam się podoba na innych będzie dobrze wyglądać na nas.
          Jeśli oddajesz się w ręce fryzjera z tekstem: zmień mnie. To nie dziwmy się też że jego wizja jest daleka od naszej. Pamiętajmy, żeby kiedy nie mamy pomysłu na fryzurę powiedzieć czego absolutnie nie chcemy, co chcemy zachować.

          Ja też miałam pytanie od fryzjera - robimy delikatne ombre czy takie mocniejsze, bardziej na końcówkach czy u góry. Też powiedziałam średnio ale po minie fryzjera widziałam, że on dalej nie wie czy to znaczy mniej czy więcej, ja sama nie wiedziałam wiec doprecyzowałam żeby było bardziej od góry i więcej - z tekstem jak szaleć to szaleć, wszak odrośnie.
          Pokazałam na fotach kolor który chciałam uzyskać, dostałam odpowiedź - że mi nie wyjdzie ale postara się żeby był jak najmniej rudy.
          Przyjęłam do wiadomości bo się tego spodziewałam.
          Pokazałam też na zdjęciach formę ombre której absolutnie nie chciała tzw od linijki: od połowy głowy linia jasnych włosów w linii prostej.

          Szykowanie fotek zajęło mi pół dnia.

          Ogólnie mam co chcę - tylko kolor mi się nie widzi no ale inaczej być nie mogło. Podobno jest szansa to rozjaśnić o dwa tony wyjątkiem od reguły ( farbą - farby nie pokryjesz) farbą 6.0 chyba, jest jeszcze jakaś farba 000 na razie o tym czytam z ciekowości.

          Do dobrego fryzjera umówiłam się po świętach na maj prawie że i zobaczymy.
          • tajemnicza.a.m Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 14:19
            No i zapomniałam dodać, u fryzjera mówisz średnio co dla niego znaczy nic, a zapewne bardziej niż mniej, a teraz piszesz: "Ja chciałam je jeszcze trochę zapuścić tylko żeby były po prostu trochę warstwowo pocieniowane.."

            Komunikacja
          • pitahaya1 Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 15:46
            A ty założyłaś, że jeśli Kowalska powie "mało wycieniować" to fryzjerka zrozumie? Ile to jest mało? 2 cm? 5 cm? Przychodzę do fryzjerki z propozycją fryzury. Ona mówi, że taka nie wyjdzie i pyta, jaką w takim razie chcę. Mówię, że tak i siak. A ona, że to też nie wyjdzie, ale zaproponuje coś, co zda egzamin. I to coś egzaminu nie zdaje sad I co wtedy?
            Co wtedy, gdy jesteś umówiona na konkretną wizytę a fryzjerka odradza fryzurę? Wychodzisz płacąc z a usługę? Wychodzisz nie płacą? Na oko ustalasz, jak obciąć żeby było zbliżone do zamierzonej fryzury?
            Co robisz? Zawsze mnie to ciekawiło big_grin
            Ja ustalam z fryzjerką, co powinno zdać egzamin i wierz mi, że rzadko jestem zadowolona, bo jej "krótko, łatwa fryzura" to nie moje "krótko, łatwa fryzura". Łatwa fryzura to nie tony preparatów i prostownica wink A to właśnie znaczy dla fryzjerki.
            • tajemnicza.a.m Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 19:00
              lekko, wiesz co to lekko - znaczy nieznacznie, delikatnie. Fryzjer załapie. Mocno, to mocno czyli może być różnie. Średnio to nic nie znaczący komunikat bo zależy od wizji fryzjera czy bardziej pójdzie w dół na lekko czy w górę na mocno.
              Z tą fryzurą to piszesz o cięciu? czy o kolorze?
              Z reguły wiele rzeczy wyjdzie - nawet mój blond wyszedłby zamiast rudego - ale nie na jednej wizycie i kosztem włosów.

              Nie rozumiem przyznam twojego pytania. Dlaczego mam płacić za coś co zostało mi odradzone i nie wykonane? Cenie sobie fryzjerki, które mówią nie żebym potem nie jęczała jak wyglądam.
              Podejrzewam, że dostaję propozycje zamienną i albo mi pasuje albo nie. To włosy - odrosną.

              Nie znam przebiegu konwersacji z twoja fryzjerką wiec jak ja mam ocenić czy odnieść się do sytuacji. A fryzjerka to nie każda fryzjerka i fryzjer a używanie słów średnio kiedy jak potem autorka mówi, że chciała trochę jednak wcale nie pomaga w uniknięciu katastrofy.

              • pitahaya1 Re: Wróciłam od fryzjera 03.03.17, 13:47
                Właśnie nie zawsze "lekko" znaczy "lekko". Tak samo, jak mówisz fryzjerce, że ma być cięcie nie wymagające prostownicy a ona PO obcięciu mówi, że bez prostownicy nie da rady.

                Z pytanie o płacenie chodzi mi o to, że umawiasz się na konkretną wizytę. Pokazujesz lub tłumaczysz, jak chcesz być obcięta. Fryzjerka mówi, że ta fryzura nie wyjdzie. Pokazujesz kolejną a ona nadal twierdzi, że ta nie wyjdzie. Pytasz ją, jaką fryzurę proponuje a ona mówi ci, że to ty masz się zdecydować. Słowem - nie ma chemii. Wstajesz i wychodzisz a fryzjerka traci czas dla ciebie zarezerwowany, czy jednak obcinasz włosy?
    • alsk9 Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 13:00
      Jeśli nie masz fryzjerki która sama umie ocenić jaka fryzura i kolor do jakiej twarzy pasuje to noś ze sobą zdjęcia/wydruki fryzury jaką chcesz mieć.
      Albo zmień fryzjerkę.

      Swoją drogą odpowiedzenie "średnio" na pytanie fryzjerki też bez sensu było. Bo to nic nie znaczy. Trzeba było pokazać ręką linię cieniowania.
    • lodomeria Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 13:37
      Ja poszłam do artysty, zapłaciłam jak za zboże i na włosach prostych jak druty mam podobną fryzurę. Efekt? No właśnie potrzę na kobiety dookoła i wszystkie mają włosy wręcz maszynką ścięte, geometrycznie i płaską taflę włosów. Mi pan fryzjer tłumaczył, że długość to nie fryzura.
      I teraz tak: jak zaczęłam patrzeć na to z jego perspektywy, to rozumiem, o co mu chodziło. Ale jak patrzę na siebie w lustrze: jakoś tak mi do mnie nie pasuje ten wystrzępiony dywan na plecach i podwijające się pod spód krótkie włosy z przodu. A potem przychodza momenty, że się widzę i myślę "o, ja rzeczywiście mam fryzurę".

      W każdym razie to jest chyba tak: jesli fryzjer jest dobry w cieniowaniu, to to może ładnie wyglądać. Czy to jest modne? Chyba raczej nie. Jeśli fryzjerka na hasło "cieniowanie", nie zaproponowała, że może Tobie by lepiej pasowało zostawienie wierzchniej warstwy równej długości i cieniowanie pod spodem, tylko wykonała, co myślała że chcesz, to może lepiej znaleźć kogoś, kto ma opinię dobrego w cieniowaniu.

    • saszanasza Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 13:41
      Moj syn z powodzeniem mógłby służyć jako tester umiejętności fryzjerskich. Na 10 fryzjerów tylko 2 obcięło go tak jak chciałam, niestety jeden drogi niemiłosiernie, a druga już nie pracuje w miejscowym zakładzie fryzjerskim i nie mam pojęcia gdzie się przeniosla.
      Ostatnia, polecana zresztą przez koleżankę fryzjerka, zrobiła mu na głowie taki syf, że w życiu takiego nie widziałam, aż sfotografowałamuncertain
      Na szczęście włosy mają to do siebie, że odrastają, więc się nie przejmujwink
      • znowu.to.samo Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 15:17
        A cóż to taki problem fryzjerom sprawia? Strzyżenie męskie to raczej najprostsze co może dla fryzjera być, tak mniemam uncertain
        • pitahaya1 Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 16:01
          Ano problem. Przy mnie facet awanturę zrobił, jak mu fryzjerka z tyłu do samej góry maszynką pojechała. Mimo tego, że prosił o skrócenie tak samo z każdej strony, czyli taką samą fryzurę, jaką miał wcześniej. Fryzjerka uznała, że lepiej mu będzie w dłuższych na czubku i na zapałkę z boku. sad Ot, taki dres prosto ze stadionu.
        • saszanasza Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 19:26
          znowu.to.samo napisała:

          > A cóż to taki problem fryzjerom sprawia? Strzyżenie męskie to raczej najprostsz
          > e co może dla fryzjera być, tak mniemam uncertain
          >

          W przypadku gąszczu włosów grubych i sztywnych to wcale nie jest takie proste...wróć.....dla fryzjera który ma doświadczenie powinno być bezproblemowe, ale z mojego doświadczenia większość fryzjerów potrafi jedynie podcinać włosy.
          Pięknie obcięte włosy mojego syna poniżejuncertain
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/de/cj/pffu/Q9g3Tb46pWOqHIOreX.jpg
          • snakelilith Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 21:29
            O rany, ja nie jestem fryzjerką, nigdy się tego nie uczyłam, ale potrafię mężowi lepiej ściąć włosy, a on ma równie gęste. Nie prowadź już dziecka do tego fryzjera, bo to jest tragedia. uncertain
          • ga-ti Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 23:33
            Tak pewnie wygląda autorka postu, tylko te najdłuższe ma dłuższe. Właśnie takie schodki.
            Też raz tak wyszłam od fryzjera, pocieniowanie wyglądało tak, że miałam dwie warstwy włosów, dolną dłuższą i górną krótszą, masakra.
            Znam ból męskich fryzur, mój syn ma gęste i lekko kręcone, przeważnie wychodzi niezadowolony, bo fryzjerki go nie słuchają, on tłumaczy, a one uważają, że co tam dzieciak wie i sru za maszynkę i standardowo boki i tył podjechane na maksa uncertain Znaleźliśmy jedną fryzjerkę, która obcina go nożyczkami, maszynką jedynie końcóweczki, normalnie nożyczkami skraca i nadaje kształt głowie.
            • saszanasza Re: Wróciłam od fryzjera 03.03.17, 09:57
              ga-ti napisała:

              > Znam ból męskich fryzur, mój syn ma gęste i lekko kręcone, przeważnie wychodzi
              > niezadowolony, bo fryzjerki go nie słuchają, on tłumaczy, a one uważają, że co
              > tam dzieciak wie i sru za maszynkę i standardowo boki i tył podjechane na maksa

              No niestety większość fryzjerów robi po swojemu, pomimo tłumaczeń bo....inaczej nie potrafią-/
              My też tłumaczymy każdemu z osobna, a tylko dwójka z nich zrozumiała i syn był zadowolony. Czyli można....
              W pierwszej chwili miałam jechać do tej fryzjerki z awanturą, po czym mi przeszło i steierdziłam, źe nie warto, ale nigdy więcej nikogo do niej nie wyślę. To był pierwszy i ostatni raz.
            • pitahaya1 Re: Wróciłam od fryzjera 03.03.17, 13:50
              Mój syn z takimi samymi włosami, czyli gęste, grube, zdrowe i kręcone, przez przypadek trafił do zakładu, w którym pracował pan wiedzący o co chodzi. Obcinał go nożyczkami. Długo to trwało, ale efekt był bardzo dobry big_grin Tylko, że to trzeba chcieć i umieć.
    • lady-z-gaga Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 13:49
      "Trochę" oraz "średnio" to są słowa zakazane u fryzjera. Tak samo, jak określenie "skrócić 2 cm" smile
      Nic dziwnego, że nie dogadałyście z fryzjerką.
      Poza tym - chciałaś średnio, a masz "pierwsza warstwa włosów sięga mi prawie do brody, a niżej mam wycieniowane dłuższe postrzępione prawie do ramion" Ile masz odległości od brody do ramion, że czujesz się jak w latach 80tych ?wink
      • mozambique Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 14:25
        dlaczego "skrocić 2 cm" jest zakazane ?
        • lady-z-gaga Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 15:02
          Przekonałam się wiele razy, że centymetr to dla fryzjerek jakas abstrakcja. W ich wyobraxni ten centymetr bywa dwa razy wiekszy lub mniejszy, niz w rzeczywistosci. I nigdy nie wiadomo, na jaki przypadek trafisz. Dlatego teraz pokazuję na palcach, ile ma byc scięte z dlugosci np z tylu. I to działa smile
          • bialeem Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 15:46
            Po włosach widać ile muszą być ścięte minimalnie. Końcówki się łamią, łuski są w strzępach, nie mówiąc już o rozdwojeniu. Jak kończysz myć włosy, to ich nie susz od razu. Po kilku minutach wyschnie najpierw kilka cm końców. U niektórych więcej, u innych mniej - te wyschnięte najpierw, to minimum, które musi urąbać fryzjer żeby włosy były w lepszym stanie niż na wejściu. To NIGDY nie będzie 2 cm. Jak zostało mi to wyjaśnione, to (po pierwsze) wiem ile mnie fryzjer skróci jak powiem "tak mało, jak się da", a po drugie wiem, że jak uwali 15 cm, to moja wina, bo znowu zaniedbałam kłakismile
      • onewoman Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 14:33
        A jaka byla odległość w 80tych? Mam długą szyję wink
        • alsk9 Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 14:50
          https://blog.partybox.pl/wp-content/uploads/2015/06/peruka-lata-80-elegancka.jpg
          • alsk9 Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 14:53
            https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/c2/57/4a/c2574a3518c4d288b9208a2426131a5d.jpg
          • onewoman Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 14:54
            Hahaha
            • onewoman Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 15:01
              Czemu to robicie zle kobiety? Az tak nie wygladam ale tak się czuję. Najbardziej to mi szkoda ze te wlosy byly ladne a teraz takie strzępki po bokach. Ta gorna warstwa sięga nawet nie do brody. To jaką ja z tego fryzurę zrobię?
              • snakelilith Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 15:46
                No ale jak ty wyglądasz? Masz może coś w tym stylu?

                https://hairstylesidea.net/wp-content/uploads/2016/03/medium-hairstyles-women-beautiful-225x300.jpg
                • mozambique Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 15:50
                  to jest fruzyra Rachel z "przyjaciól" - raczej koniec lat 90tych
                  • snakelilith Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 15:57
                    Dokładnie. Ale to można inaczej ustylizować. Bardziej na płasko. Może autorka wątku ma raczej tak?

                    https://s-media-cache-ak0.pinimg.com/236x/4a/53/44/4a53447b256a8970941212c674db2d02.jpg
                • onewoman Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 17:28
                  Mam dluzsze do ramion ale u.mnie bardziej sa te warstwy widoczne. Pierwsza konczy sie tak w połowie policzka a nawet troche niżej i jest łagodnie ścięte a dalej jest taki przeskok ze wlosy sa mocno pocieniowane i sa przy szyi. I takie nieszczęsne pazurki.
    • onewoman Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 14:21
      Nawet mojej 8latce się nie podobają. Mówi ze lubi takie proste :-\
    • escott Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 14:40
      Ja jakoś fundamentalnie nie pojmuje koncepcji cieniowania w ogóle, i czemu na bogów miałabym chcieć mieć nierówne, postrzępione włosy, które są bardziej przylizane do czaski i sprawiają wrażenie, że jest ich mniej oraz koszmarnie wyłażą z jakiejkolwiek formy warkocza... a fryzjerzy mają manię, nawet jak 3 razy powiem, że bez żadnego cieniowania, to często widzę, że sie za to zabierają. Dziwactwo.
      • snakelilith Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 15:33
        Cieniowanie cieniowaniu nierówne. Cienuje się różnymi sposobami, można nożyczkami zwykłymi, można nożyczkami do effilowania, można brzytwą, za każdym razem wyjdzie coś innego, dlatego nie można fryzjerce mówić "proszę wycieniować"- tylko powiedzieć, o jaki wynik nam chodzi. Można cieniować bowiem tak, że prawie nic nie widać, łagodną linią, albo tak że wyjdą wyraźne warstwy. Generalnie cieniowanie służy uzyskaniu większej objętości i ładniejszemu układaniu się włosów i ma jak najbardziej sens. Moje włosy bez cieniowania długości, czy chociażby końców robią się ciężke, brzydkie, jakby przylizane. Cieniowanie sprawia, że lepiej się układają, mam wtedy mega objętość i ładne pukle, a nie wiszące smutnie kudły. Zresztą całkiem proste, gładkie włosy wyglądają też pensjonarsko. Nawet długie włosy się lekko cieniuje, by nadać fryzurze jakiś kształt. No chyba, że chce się nosić warkocze, ale ja warkocze to życzyłam sobie w wieku lat 12-tu.
        • anagat1 Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 18:32
          Cienkie i proste wlosy po KAZDYM cieniowaniu wygladaja po prostu na jeszcze bardziej cienkie. Wiem, bo takie mam. Nie zlicze sytuacji, kiedy to ryczalam albo to juz na fotelu fryzjerskim, albo w drodze do domu. Moze gdyby sie krecily odrobine, to cieniowanie mialoby sens. Obecnie mam fryzjerke, ktora mnie nie krzywdzi. Gestosc nadaje koloryzacja. Potrafi tak ciac, zeby wlos bylo latwo ulozyc. Teraz nabralam asertywnosci i wstaje z fotela jak fryzjer twierdzi, ze bez cieniowania sie nie da.
          • lady-z-gaga Re: Wróciłam od fryzjera 03.03.17, 10:41
            >Cienkie i proste wlosy po KAZDYM cieniowaniu wygladaja po prostu na jeszcze bardziej cienkie. Wiem, bo takie mam.

            Po prostu nie trafiłas na dobrego fryzjera i dlatego, przepraszam bardzo, bzdury gadasz. Ja też "wiem, bo takie mam".
      • barbibarbi Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 18:52
        Czasami nie da się bez cieniowania. Ja mam takie włosy, że jeśli zetnę do ramion bez cieniowania to będę wyglądała jak Kleopatra. Po prostu mam za dużo włosów, u mnie fryzjerzy mówią, że muszą zdjąć trochę objętości, czyli tak czy siak jest to cieniowanie.
    • znowu.to.samo Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 15:21
      Nieraz oglądam metamorfozy Sablewskiej i chyba ani razu nie widziałam tam fryzury, któraby mi sie podobała. Zazwyczaj to co tworzy ten podobno dobry fryzjer, mocno odbiega od tego co widze na ulicy. Kobiety zazwyczaj wyglądają dziwnie albo jak czupiradła uncertain
    • bei Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 15:39
      Wspolczuje.
      Dodam, ze wlosy to nie zeby- odrosnasmile
      Ocena fryzury jest subiektywna, zapytaj bliskich, na pewno podniosa Cie na duchu.
      Ja zazwyczaj ratowalam sie spinka- moze Ty sprobuj podpiac dol.
    • eulalia_bardzo_przecietna Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 19:13
      Heh, wlasnie mialam zakladac podobny watek😀. Fryzjerskie klapy to moje neverending story...
      Doszlo do tego, ze chodze do fryzjera jak juz naprawdę musze.
      Jesli nie podoba ci sie fryzura, to ja zmien od razu.
      Ja raz wyszlam od fryzjera tak niezadowolona, ze 15 minut pozniej siedzialam juz w salonie 2 ulice dalej i probowalam ratowac to, co sie jeszcze dalo😀 i tam, w tym przypadkowym salonie, za 50 zl zrobili mi najlepsze ciecie w zyciu😀. W ciagu 2h zaliczylam najpierw rozpacz a potem euforie😀.
    • obrus_w_paski Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 20:36
      Dobrze rozumiem, ze to jest taka fryzura a'la rachel z "przyjaciół" z pierwszych sezonów? Wrzuć fotę jakiejś aktorki!

      Mój patent na fryzjerów to lojalność. Czyli po wielu próbach znalazłam w końcu fryzjerkę, która zrobiła mi w miarę Ok fryzurę i chodzę do niej od 7 lat, znam jej chłopaka, dzieci, itp. Zna moje włosy, moje gusta i na tym etapie czyta mi w myślach winkco nie przeszkodziło jej tez scieniowac włosy trochę za Mocno rok temu, ale wpadkę raz na 7 lat mogę znieść.

      Współczuje i albo idziesz z powrotem prosić o jakaś poprawkę, albo włosy s kucyk...
      • onewoman Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 23:17
        Szukalam ale u nikogo takiego czegoś tragicznego nie znalazłam. Już Rachel lepiej wygląda bo u mnie ta górna warstwa jest krótsza a ta dolna bardziej wystrzępiona i przez to chuda. Robię kucyk ale on jest bardzo mizerny i malutki, a jeszcze wczoraj był ładnyuncertain
        • mozambique Re: Wróciłam od fryzjera 03.03.17, 10:32
          www.google.pl/search?q=fryzury+lat+80-tych+galeria&rlz=1C1SKPC_enPL460PL460&espv=2&biw=1309&bih=715&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwjboIjQgrrSAhXFkSwKHXB2An0QsAQIGQ#tbm=isch&q=damskie+fryzury+lat+80-tych+galeria+&*&imgrc=Q6oZgbMWdf-dwM:" border="0" alt="https://www.google.pl/search?q=fryzury+lat+80-tych+galeria&rlz=1C1SKPC_enPL460PL460&espv=2&biw=1309&bih=715&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwjboIjQgrrSAhXFkSwKHXB2An0QsAQIGQ#tbm=isch&q=damskie+fryzury+lat+80-tych+galeria+&*&imgrc=Q6oZgbMWdf-dwM:">https://www.google.pl/search?q=fryzury+lat+80-tych+galeria&rlz=1C1SKPC_enPL460PL460&espv=2&biw=1309&bih=715&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ved=0ahUKEwjboIjQgrrSAhXFkSwKHXB2An0QsAQIGQ#tbm=isch&q=damskie+fryzury+lat+80-tych+galeria+&*&imgrc=Q6oZgbMWdf-dwM:

          niech zgadne masz którąs z tych fryzur z linku ?
    • bergamotka77 Re: Wróciłam od fryzjera 02.03.17, 20:40
      Rozumiem Cię i wyrazy współczucia skladam - trzeba było powiedzieć ttrochę bo fryzjerzy mają skłonność do przesady i trochę to dla nich średnio, średnio to bardzo itd. Kiedyś gdy ścinalam poltora cm to poszło z 8 cm. Teraz trzymam się dziewczyny, która jest droga dość ale nie zrobi mi obciachu na głowie. Nie raz miałam wymuszonego boba z powodu zbytniego cieniowania a ja z takim cięciem mam Alle Pugaczowa na głowie. Nie znoszę tez pazurków. A moje włosy najlepiej wyglądają w miarę prosto obciete bez cieniowan i cudów. Mam za grube włosy do cieniowania i nie dodaje mi to lekkości a raczej wrażenie postrzepionych niezdrowych końcówek. Ja bym podciela troche włosy na twoim miejscu aby nie było takiej różnicy w długości . I omijala te fryzjerke na przyszłość.
    • danaide Re: Wróciłam od fryzjera 03.03.17, 00:42
      Chyba pierwszy raz walnę komuś na forum formułę: przytulam!

      W ciągu ostatnich 15 lat naprawdę zadowolona byłam dwa razy. Pierwszy fryzjer niedostępny już dla mnie, drugi - właśnie się umówiłam. Choć efekt wow zaliczyłam u niego naprawdę raz. Ale daję mu szansę. Za ten raz... no i to fajna babka jest;D

      Z cieniowaniem jest taki problem, że kupa mów mi fryzjerów nie szuka formy - formę ma nadać cieniowanie. Więc biorą te swoje noże chińskie i szczerbatki i wiśta wio. Nieodmiennie wyglądam jakby piorun w mietłę strzelił. Właściwie po ostatnim razie jestem absolutnie pewna, że jedynym akceptowalnym przeze mnie narzędziem fryzjerskim są nożyczki. Cała reszta grozi mi oszpeceniem. Po wyjściu od tych specjalistów wracam do domu i czasem od razu, czasem po czasie, biorę swoje fryzjerskie nożyczki i poprawiam. Naprawdę, gorzej nie będzie...
      • mozambique Re: Wróciłam od fryzjera 03.03.17, 10:34
        ogladacei czasamie AFERE FRYZJERA albo OSTRE CIECIE ?
        jzu wiadomo czego sie spodziewac po fryzjerkach , jeden wielki dramat
    • kanga_roo Re: Wróciłam od fryzjera 03.03.17, 10:44
      ja się poddałam, jeśli chodzi o usługi fryzjerów. znalazłam w necie instrukcję, jak ładnie wycieniować włosy, kupiłam nożyczki fryzjerskie i zaprzęgłam do pracy mojego męża. i potwierdzam, bob czy long bob przy kręconych włosach jest jak najbardziej wykonalny, one właśnie cięte na prosto tworzą efekt spaniela, niestety.
      o tu masz:
      kokardka-mysi.blogspot.com/2013/03/wycieniuj-wosy-kolezance-instruktaz.html
    • edzieckomama Re: Wróciłam od fryzjera 03.03.17, 10:45
      a taka sytuacja:
      \robię balejaż i za każdym razem ten balejaz robiony jest na złapane włosy.
      Ok. Fryzjer wie lepiej co ma robić.
      Ale po kazxym wyjsciu jestem wsciekła bo grzywka i nie tylko ma odrosty.
      A napisałam że grzywka bo tak bardzo widac że po wyjsciu mam odrosty.
      Powinnam zgłosić to i teraz to zrobię bo nie wytrzymam.
      Jak wy robicie balejaze? bo ja mam dwa kolory a trzeci mój.
      A że pojawiają się siwe włosy to nie są wszystkie pokryte. Czy ja powinnam powiedzieć ze chce dwa kolory bez moich włosów, a grzywkę ma mi zrobić w tych miejscach gdzie odrost?
      Bo ja mam za każdym razem nie zrobione włosy za 150 zł.
      • annajustyna Re: Wróciłam od fryzjera 03.03.17, 10:54
        To po co niego lazisz?
        • edzieckomama Re: Wróciłam od fryzjera 03.03.17, 11:01
          ale ja zadałam pytanie, czy tak sie robi balejaz, dwa kolory. Łaze bo łaziłam do innych to było to samo.
          • annajustyna Re: Wróciłam od fryzjera 03.03.17, 11:26
            Kolezanka kiedys sobie zrobila balajaz (pod koniec lat 90, prawdziwy szal wtedy byl), to miala wlosy w kolorowe paski sad:
            • edzieckomama Re: Wróciłam od fryzjera 03.03.17, 11:41
              kiedys to balejaz wygladał jak kolorowe paski a teraz nie rzuca się w oczy że sa kolory, tak naturalnie jest zrobiony. Czasem farba jeden kolor wygląda gorzej niz balejaz.
              • yvona73pol Re: Wróciłam od fryzjera 04.03.17, 01:16
                Meskie wlosy tez trudno obciac, a juz azjatyckie to masakra.
                Terminowalam kiedys u dwoch fryzjerow, jeden z nich cial bosko, tzn zawsze tak jak klient wytlumaczyl, on wlasciwie rzezbil we wlosach. I tak samo dlugo zajmowalo mu ciecie meskich. Wszystko badz wiekszosc nozyczkami.
                Mial stalych klientow, ktorzy przyjezdzali z innych miast (nie ze jakos specjalnie go znalezli, ale przykladowo ktos sie przeprowadzil, zawsze wracal do niego na ciecie/kolor).
                U niego obcinanie trwalo dlugo, modelowanie moment. I tak samo w domu, raczej nie musial czlowiek za wiele robic z wlosami, zeby byl taki efekt jak chcial.
                Drugi tez mial swoj styl, lata praktyki i wierne grono klientek, swego czasu zdaje sie czesal i cial na Miss Australia, ale nie wnikalam ktory rok i ile razy (widzialam tylko wycinki prasowe).
                Tez, samo patrzenie na to jak pracuje bylo wielce pouczajace smile

                Moze poszukaj jakiegos sensownego w twojej okolicy, zaopatrz sie w fotki rozne, tak zeby bylo z czego wybierac - w zakresie twoich preferencji - i popatrzcie co sie da zrobic tymczasem. Do mojego tez przychodzily osoby zmasakrowane przez innych specjalistow po ratunek i zazwyczaj dalo sie to jakos ogarnac smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka