12.03.17, 21:41
Czy wkurzylybyscie sie na tesciowa czy ja przewrazliwiona jestem? Przyjezdza na kilka dni odwiedzic 8 miesiecznego wnuczka. Dialog smsowy:
- Czy Jasio ma buciki?
- Ma, ale nie lubi jeszcze w nich chodzic, nie kupuj kolejnych bo jeszcze nie uzywamy za bardzo.
- Powinnas go juz przyzwyczajac bo po ulicy nie da sie na boso chodzic. Jak przyjade, to sie za to wezme.
Ostatnie zdanie mnie zirytowalo. Nie wiem czy za ostro nie odpowiedzialam. Nie, nie mam powazniejszych problemowsmile.
Obserwuj wątek
    • atnajelo Re: tesciowa 12.03.17, 21:48
      Szczerze to patrząc z boku, napewno nie chciała zle i jesteś przewrażliwiona, ale ja na początku reagowałam tak samo. Teraz syn ma 3 lata i jak babcia chce coś robić to niech robi, a ja leze z nogami wywalonymi do góry big_grin już mnie to nie rusza
      • allaround Re: tesciowa 12.03.17, 21:58
        Niby tak choc juz raz na pogotowie pedzilismy bo dziecko dostalo alergii bo babcia dala folie z reszta czekolady i orzechowsad. Ale ogolnie dobrze sie zajmuje wnukiem. Tylko gdyby dodala: 'Jak chcesz, to pomoge ci go przyzwyczajac'. A nie stwierdzenie; 'wezme sie za to'.
        No ja wlasnie nie wiem, po co buty i dla mnie sztuczny problem. Jak zacznie chodzic to bede go przyzwyczajac.
        Napisalam, ze Jasio jeszcze nie chodzi i na razie z pewnoscia nie bedziemy na sile przyzwyczajac go do butow. Ale chyba sie obrazila.
        • e-kasia27 Re: tesciowa 12.03.17, 22:08
          Eeee, to nic złego przecież nie napisałaś.
          • kanna Re: tesciowa 12.03.17, 22:49
            Ale po co wam buty, jak nie chodzi??
            • iwoniaw Re: tesciowa 13.03.17, 09:18
              Żeby mu w stopy było ciepło, proste. Może mają kombinezon bez stópek, może używają normalnych spodenek, bo to już nie mrozy - a na stopy w samych skarpetkach przy wózkowym dziecku jeszcze za chłodno.
              Uważam, że dobrze autorka wątku zareagowała, żadnej przesady w tym nie widzę.
              A jak teściowa buty kupi i przywiezie, to niech przywozi, co ci zależy? Jak się nadadzą, to dziecku założysz, jeśli nie - i tak za parę miesięcy wyrośnie, więc długo leżeć i miejsca zajmować nie będą.
              • allaround Re: tesciowa 13.03.17, 09:43
                Napisala, ze 'bedziemy cwiczyc chodzenie', juz nie zareagowalam bo nawet nie wiem jakby to mialo wygladac. Wytlumacze najwyzej, ze tu nic nie mozna cwiczyc tylko czekac, az dziecko samo bedzie gotowe.
                Jeszcze dobija mnie, gdy chce wkladac palce do buzi dziecka i sprawdzac, czy wychodza kolejne zeby. Ani to higieniczne, ani potrzebne. No i wychodzi na to, ze o wszystko sie czepiamsad.
              • allaround Re: tesciowa 13.03.17, 09:44
                Mamy jeszcze kombinezon ze stopkami, a poza tym i tak w spiworku jezdzi wiec w stopy raczej cieplo.
    • solejrolia Re: tesciowa 12.03.17, 21:51
      Na co 8miesiecznemu i niechodzącemu dziecku buty?

      Gadać to se może (potakuj "tak, tak, oczywiście" tongue_out)
      ale jak dziecko zacznie męczyć, to zareaguj, i już.
    • e-kasia27 Re: tesciowa 12.03.17, 21:54
      No, trochę jesteś przewrażliwiona, ale rozumiem, takie licho się w tobie odezwało, co to w każdej młodej mamie siedzi i nawrzucałaś, no bo jak ona śmie decydować, cokolwiek o TWOIM dziecku, ta..., ta teściowa...

      A co odpowiedziałaś?
      • verdana Re: tesciowa 12.03.17, 22:06
        Nie, to nie o to chodzi, że teściowa decyduje o dziecku, tylko że poddaje w wątpliwość, czy matka jest w stanie dziecka czegokolwiek nauczyć. Nie mówiąc już o tym, ze ma absolutnie gdzieś co dziecko lubi, a co nie.
        Ja bym się wściekła, więc rozumiem.
        • 3-mamuska Re: tesciowa 12.03.17, 23:28
          verdana napisała:

          > Nie, to nie o to chodzi, że teściowa decyduje o dziecku, tylko że poddaje w wąt
          > pliwość, czy matka jest w stanie dziecka czegokolwiek nauczyć. Nie mówiąc już o
          > tym, ze ma absolutnie gdzieś co dziecko lubi, a co nie.
          > Ja bym się wściekła, więc rozumiem.


          Masakra normalnie dolewaj oliwy do ognia.
          Ty zawsze wiesz kto cos miał na myśli
    • ga-ti Re: tesciowa 12.03.17, 22:07
      Moje pierwsze dziecko roczek kończyło na jesieni, pod koniec wakacji zaczynało chodzić, w skarpetkach z abs, na dworze także. Moja mama postanowiła sobie za punkt honoru kupić dziecku buty, bo jakże tak, bez butów? na bosaka? po dworze? O kapcie w domu też bój stoczyłyśmy. No tak to bywa z babciami i mamami smile inne pokolenie.
    • mikams75 Re: tesciowa 12.03.17, 22:15
      jestes przewrazliwiona ale to normalne, ze bronisz sie jak ktos wlazi ci w matczyne kompetencje.
      Na pocieszenie powiem, ze ja tez slyszalam od babci, ze jak przyjedzie to nauczy dziecko jesc to czy tamto czy zmieni inne przyzwyczajenia. Ja nie protestowalam, bo niektore rzeczy bylyby mi nawet na reke, ale luz - dziecko sie nie dalo i efekty byly wrecz odwrotne - wchodzilo babci na glowe i babcia miala zerowy wplyw na dziecko. Az skapitulowala i przyznala racje, ze jednak sobie super radze z dzieckiem big_grin
    • stephanie.plum Re: tesciowa 12.03.17, 22:39
      ośmiomiesięczny ma chodzić po ulicy?

      ludzie, dajcie tym dzieciom pożyć.

      mój pierwsze buty miał chyba na półtora roku, bo chłody przyszły. wcześniej głównie raczkował, albo na bosaka po trawie chodził. fakt, chodzić zaczął późno.

      niech teściowa "się za to weźmie" i od razu na rękach nauczy chodzić dzieciaka, do cyrku będzie jak znalazł...

      moja teściowa o butach też coś mówiła... a najwięcej, to o nocniku, że dwulatek jeszcze pieluchę nosi. skandal.
      niestety, teściowa moim synkiem się nie zajmuje, bo chętnie pozwoliłabym, by akurat za tę sprawę "się wzięła", a ja tymczasem zajęłabym się czymkolwiek innym.
    • konwalka Re: tesciowa 12.03.17, 22:44
      nie jestes przewrazliwiona
      od decyzji odnosnie wychowania/ubierania/odzywiania/religii SĄ rodzice
      • 3-mamuska Re: tesciowa 12.03.17, 23:30
        konwalka napisała:

        > nie jestes przewrazliwiona
        > od decyzji odnosnie wychowania/ubierania/odzywiania/religii SĄ rodzice

        Naprawde buty i ciuchy stawiasz na tym samym miejscu co religie?
        Bzdura kompletna wściekać sie o bzdety.
    • drinkit Re: tesciowa 12.03.17, 22:53
      Dlaczego to tesciowe maja zwykle dziwne pomysly odnosnie wnukow, a nie tesciowie?
      • redheadfreaq Re: tesciowa 12.03.17, 23:07
        Bo teściowie są jeszcze często z tego pokolenia, gdzie kobieta "wiedziała lepiej", jak opiekować się dzieckiem (co często w rzeczywistości oznaczało, że może by się i zajęli, ale byli utwierdzani w przekonaniu, że popsują).
        • fifiriffi Re: tesciowa 12.03.17, 23:21
          aaaa nie gadaj- mój opowiadal jak to mój syn-pierwszy wnuk- bedzie mógł młotkiem okładac dziadkowe auto, jak to dostaniie quada na 6ur
          Co do auta- jak już chodził to lepeij żeby go wcale nie dotykal, a co do uada (uff) dziadziuś zamilkł w tym temacie, a dzieć ma 10lat już .
          • redheadfreaq Re: tesciowa 12.03.17, 23:29
            Nie twierdzę, że nie ma wyjątków wink Natomiast to kwestie bardziej rozrywkowe (mój ojciec już się odgraża, że będzie budował domek na drzewie), na które można spojrzeć przez palce. Bo już żeńska część rodziny przy mnie rozpytywała o "ziółka na kolki" i na mój (łagodny) komunikat, że żadnymi ziołami noworodka poić nie będę (bo badania, bo WHO, bo nie) usłyszałam przesycone nieprzekonaniem "no jak uważasz". Ciężko nie poczuć się traktowanym jak debil...
    • redheadfreaq Re: tesciowa 12.03.17, 23:18
      "Chciała dobrze". Tyle, że dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Też by mnie zatrzęsło. Takie wtrynianie się, umniejszanie kompetencji, choć stosowane w dobrej wierze, potwornie wku*wia.
    • fifiriffi Re: tesciowa 12.03.17, 23:19
      odpisuję:"swoje dziecko mama już wychowała, teraz ja wychowam swoje"-pozdrawiam
    • anika772 Re: tesciowa 13.03.17, 09:24
      Nie, nie wkurzyłabym się. Za to, gdyby ktoś próbował pionizować moje 8 miesięczne dziecko i uczyć je chodzić, to by mnie szlag trafił.
    • lilly_about Re: tesciowa 13.03.17, 09:46
      Oczywiście, że bym się wkurzyła. Wziąć to się może za swoje dzieci a nie twoje.
    • jehanette Re: tesciowa 13.03.17, 10:26
      Też by mnie to zirytowało i na pewno bym się odcięła. Teraz już nie muszę, bo moje dziecko ma 5 lat i sama mówi co jej pasuje a co nie tongue_out
    • amarili Re: tesciowa 13.03.17, 10:29
      sms-ami bym się nie przejmowała, ale jakby przyjechała i się "za to wzięła", no to moja reakcja byłaby raczej gwałtowna.

      choć im jestem starsza, tym bardziej pobłażliwie patrzę na tego typu sprawy z przeszłości. tyle, że jak dzieci były maleńkie, wtedy do śmiechu mi nie było, dlatego rozumiem Cię doskonale.
    • sasanka4321 Re: tesciowa 13.03.17, 10:35
      Ja bym powiedziala "good luck". I jesli dziecko podczas calej tej "nauki chodzenia" byloby uhahane, szczesliwe, wysciskane i zadbane a ja bym mogla sobie poczytac ksiazke to bym babci jeszcze kwiatki kupila. Chyba ze to jakas babcia z horroru, ktora bedzie placzace i nieszczesliwe dziecko obuwac i stawiac na nogi, to oczywiscie pogonie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka