29.08.18, 04:43

Chwalę się!
Za miesiąc ta piękności będzie moja smile

http://i64.tinypic.com/foews3.jpg


I teraz tak. Mam wielką prośbę do pań, które posiadają psy. Ponieważ biorę niemowlaka psiego, to potrzebuję rad, co jest niezbędne podczas tej opieki i jak się opiekować, żeby jak najlepiej wychować tę sunię.

Już wiem, że potrzebna jest klatka, dużo zabawek i dużo podkładów na początek i bramka na schody i zamykane szafki na buty wink Musimy też dostosować salon do jej potrzeb. Sunia na razie jeszcze musi być z mamą, która jest po prostu super i bardzo towarzyska. Prawdopodobnie Lola te cechy odziedziczyła po mamie, bo absolutnie nie chciała zejść z moich kolan, pchała się z mordką do całowania i obwąchiwania mnie. Urodziło się czworo szczeniąt, z czego jeden ważył tyle co reszta razem. No po prostu ogromny szczeniak. Moja Lola jest średniakiem, ale jest bardzo towarzyska, uwielbia pieszczoty i szybko się uczy. No właśnie, co będzie potrzebne do nauki? I jeszcze jedno - na co zwrócić uwagę u weta? Jakich szczepionek pies potrzebuje na początek i po jakim czasie możemy wychodzić na spacery?
Wiele rad usłyszałam od właścicieli suni, pewnie wiele zapomniałam, więc przyda mi się przypomnienie na forum. Mówili mi, że muszę być stanowcza wobec niej, żeby ją jak najlepiej wychować. Chaotycznie piszę, bo spać nie mogę z wrażenia, ale mam nadzieję na merytoryczne odpowiedzi. Odezwę się chyba wieczorem dopiero, bo pewnie będę mieć kolejne pytania.

Wszystkie rady mile widziane. Z góry i z dołu dziękuję.
Obserwuj wątek
    • minerallna Re: Lola 29.08.18, 05:18
      Czemu klatka? Na co to i po co?
      Zabawki? Jedna i człowiek bawiący się i poświęcający uwagę wystarczy. Chyba że chodzi o gryzaki.
      Podkłady do sikania i jedziesz jak z małym dzieckiem. Wstawanie i te sprawy big_grin Spacery z małą przegryzką jako nagrodą za kupe i siku. I jednoznaczne komendy, słowa.
      Bramki- jak będzie biegać po schodach. Jeśli masz ażurową balustradę a małe może wypaść pomiędzy- zabezpieczyć.

      Zaczepić zgodnie z kalendarzem szczepień ( ciekawe że tu nie ma tego ruchu anty wink ) .
      I trochę więcej poczytać na temat swojego pieska...
      I pogodzić się z tym że i tak w końcu wyląduje w Twoim łóżku big_grin big_grin big_grin

      Ale ja się mało znam.
      • rosapulchra-0 Re: Lola 29.08.18, 05:36
        O klatce przeczytałam m.in. coś takiego: blog.waruj.pl/2016/12/27/wszystko-o-klatkach-dla-psow/
        O klatce też powiedzieli mi właściciele suni matki. Że jest potrzebna dla psa w nowym miejscu, żeby czuł się bezpiecznie, taki rodzaj schronienia.
        Oglądam na youtube filmiki pokazujące, jak trenować psa. Oczywiście na tych filmikach wszystko jest takie proste i piękne, a ja się boję, że u nas tak łatwo nie będzie. Nie wiem jeszcze od jakiego wieku można zacząć tresurę. Nie wiem, co mogę dawać psu do jedzenia i od kiedy. Ale wiem, że jak przyjdzie co do czego, to się jakoś odnajdę, jednak wszystkie rady mile widziane.
        • mamtrzykoty Re: Lola 29.08.18, 08:53
          Nie brałabym psa od ludzi, którzy trzymają psy w klatce.
          Klatka może być przyjaznym schronieniem dla małego szczeniaka, tylko wtedy, gdy jego matka i on sam byli trzymani w klatce, a w klatkach to tylko pseudohodowle trzymaja psy.
          Żaden kochający własciciel nie trzyma swoich psów w klatce.
          Normalnym ludziom, to klatka służy do transportu psa i tylko wtedy gdy inaczej się nie da.
          • alpepe Re: Lola 29.08.18, 09:36
            Nie pisz bzdur, dobrze?
            Ja wzięłam sukę z hodowli, żadnej pseudo, a mimo to kiedy właścicieli nie było, psy były w kennelu w mieszkaniu. Moja, kiedy była mała, bardzo rozrabiała i mocno tęskniła, mieliśmy pogryzione drzwi, kiedy nas nie było, poza tym jadła różne dziwne rzeczy typu plastikowe bombki z choinki.
            Kennel jest jak gniazdo, dom dla psa, chodzi tylko, by go do niej przyzwyczaić.
            • alpepe Re: Lola 29.08.18, 09:38
              Nie dokończyłam myśli, nieco żałowałam, że nie kupiłam kennela dla mojej suki. Obecnie ona jest starsza, a ja i tak prawie zawsze w domu, więc głupie myśli jej nie przychodzą już do głowy. Ale dla młodszego psa klatka to idealne wyjście, jeśli się nie chce mieć zniszczeń w domu pod nieobecność właściciela.
              • mamtrzykoty Re: Lola 29.08.18, 10:12
                No, taaak..., najlepiej zamknąć psa w klatce, żeby zniszczeń nie robił.
                Wziąć psa, a potem się nad nim znęcać?
                • alpepe Re: Lola 29.08.18, 10:48
                  Widzę, że się nie dogadamy, więc odpuszczę, ale jeszcze raz przypomnę, jeśli pies jest przyzwyczajony do kennela, to mu się krzywdy nie robi, on się tam czuje bezpiecznie, a i właściciel jest odprężony, że nic nie zagraża jego porcelanowym wazom z dynastii Ming i drogocennym perskim dywanom oraz mahoniowym parkietom i skórzanym fotelom.
                  • kanna Re: Lola 29.08.18, 11:34
                    Mój trzymiesięczny szczeniak SAM wieczorem wchodzi do kennela, gdzie zasypia.
                    (Po czym o 5 się budzi na siku, piszczy i córka z nim idzie na dwór).

                    Pół klatki jest wyłożone kocykiem, pół ma golą podłogę - piesek raz woli spać tak, raz tak.
              • 3-mamuska Re: Lola 29.08.18, 11:38
                alpepe napisała:

                > Nie dokończyłam myśli, nieco żałowałam, że nie kupiłam kennela dla mojej suki.
                > Obecnie ona jest starsza, a ja i tak prawie zawsze w domu, więc głupie myśli je
                > j nie przychodzą już do głowy. Ale dla młodszego psa klatka to idealne wyjście,
                > jeśli się nie chce mieć zniszczeń w domu pod nieobecność właściciela.
                >

                No to najlepiej zamknąć psa🤔🤣🤣🤣🤣
                Pies niszczy z jakiegoś powodu lek lub młodość.
                Klatka nie daje psu możliwości chłodzenia ciała, leżąc na chlodnej podłodze, młody pies sika często to ma sikać pod siebie? Jak jest zamknięty.
                Chore.
                Klatki są do przewozu lub zamykania psa jak niszczy bo w sumie może coś zjeść plastik i potem może wymagać operacji, ale to zależy od psa. Wiec wybiera się mniejsze zło.
                Nasz za szczeniaka przegryzł tylko kabel ładowarki, nic więcej nie zniszczył.
            • 3-mamuska Re: Lola 29.08.18, 11:33
              alpepe napisała:

              > Nie pisz bzdur, dobrze?
              > Ja wzięłam sukę z hodowli, żadnej pseudo, a mimo to kiedy właścicieli nie było,
              > psy były w kennelu w mieszkaniu. Moja, kiedy była mała, bardzo rozrabiała i mo
              > cno tęskniła, mieliśmy pogryzione drzwi, kiedy nas nie było, poza tym jadła róż
              > ne dziwne rzeczy typu plastikowe bombki z choinki.
              > Kennel jest jak gniazdo, dom dla psa, chodzi tylko, by go do niej przyzwyczaić.
              >

              Ta są bzdury klatka to po prostu legowisko z zadaszeniem i możliwością zamykania. Jak pies niszczy.
              Z prawdziwej hodowli pies nie ma leków i nie ma potrzeby klatkowania.
              Mam psa i pl tez mieliśmy 6 różnych psów ,żaden nie miał klatki.
              To teraz MODA na klatki.
              Kup legowisko zabierasz szmatę z zapachem matki, kładziesz na nowym legowisku.
              Pies w bezpiecznym domu nie musi czuć się bezpiecznie.

              Zbędny wydatek bo nie każdy pies musi mieć klatkę.
              • alpepe Re: Lola 29.08.18, 11:37
                Może doczytaj i doucz się, w moim życiu również się przewinęły różne psy, także na tymczasie i nigdy nie miałam klatki, ale potępianie klatek to głupowa.
                • alpepe Re: Lola 29.08.18, 11:38
                  głupota.
                • 3-mamuska Re: Lola 29.08.18, 11:52
                  alpepe napisała:

                  > Może doczytaj i doucz się, w moim życiu również się przewinęły różne psy, także
                  > na tymczasie i nigdy nie miałam klatki, ale potępianie klatek to głupowa.
                  >
                  Ja potępiam zakładanie ze klatka musi być.
                  Kiedyś pies miał budę legowisko i było ok.
                  I ze wyjście na problemy psa jest zamknięcie go w klatce zamiast praca nad zachowaniem. Bez klatkowania.
        • arwena_11 Re: Lola 29.08.18, 10:58
          Klatka kenelowa, nie musi być zamykana. Ale warto zakryć ją częściowo jakąś kapą, kocem - żeby było wyciszenie i możliwość odcięcia się od reszty świata. Tego bardzo potrzebował szczeniak znajomych. Jak miał dosyć zabawy szedł właśnie do klatki i zakopywał się w kocach.
        • minerallna Re: Lola 30.08.18, 01:47
          Dopowiem co się działo jak u nas małe wylądowało.
          Klatki nie mieliśmy ale taką dużą drewnianą skrzynkę. Wymoszczona kocykami z zapachem. Nic to nie dało. Maleństwo tak hałasowało że dziecię z pościelą w dół na podłogę i takie spanie, przez długie dni ( materac z łóżka wylądował później na ziemi). To działo się w wakacje, dokładnie zaplanowane przyzwyczajenie psiego dziecka do nowej rodziny. Łatwo nie było. No i te sikanie, kupy, ech... A potem nieletnie do szkoły i witaj spanie z psiakiem bo samo nie lubi big_grin
          Masz Rosa schody w domu? To dla maluchów wielki problem ale i tak Lola zacznie kombinować.
          Przerwy między/ pod barierkami- czy jak się rozpędzi to może spaść w dół?
          Mi na forum polecono plexi przycięte na wymiar. Tak będzie już do końca bo budując dom nie brałam pod uwagę takiego maleństwa smile
          • rosapulchra-0 Re: Lola 30.08.18, 05:12
            Mam schody, są dość strome. Teraz to sobie uświadomiłam. Będzie na dole barierka, żeby nie wchodziła, kiedy chce. Znaczy - taki jest plan. Ale znam tu jedną forumkę, której mąż przed wzięciem zwierzaka do domu stanowczo mówił, że pies na górę będzie mógł wchodzić tylko raz w miesiącu i na smyczy. A jak to się skończyło? Wiadomo wink
        • muchy_w_nosie Re: Lola 30.08.18, 13:34
          To takie tłumaczenie sobie, że jest wszystko oki z psem, że mu dobrze, jak jest trzymany w kojcu minimum 8h. Moje wszystkie psy biegały luzem i zostawały luzem.
      • rosapulchra-0 Re: Lola 29.08.18, 05:39
        Z tym spaniem z łóżku to wiele osób mi mówiło, że pies zawsze sobie w łóżku państwa znajdzie miejsce: www.google.co.uk/search?q=pies+w+%C5%82%C3%B3%C5%BCku&num=100&rlz=1C1CHBF_enGB712GB713&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwi696yFq5HdAhVRQ8AKHawmD-cQ_AUICigB&biw=1366&bih=672

        big_grin
      • ania-z-lasu Re: Lola 29.08.18, 06:58
        Jest ruch anty tylko ty o nim nic nie wiesz.
    • minerallna Re: Lola 29.08.18, 05:28
      Dawno temu wzięłam kociego niemowlaka ze schroniska ( nie do końca tak było ale robię skrtót)- nie dało rady żeby spał sam big_grin
      Miauczał pod drzwiami jak opętany, zero spania.
      Dlatego uczulam, i koty i psy jakoś tak lubią, ja też smile
      Pewnie jak się ma gromadkę sierściuchów to inaczej....
    • luvyana Re: Lola 29.08.18, 05:47
      Dałam radę bez klatki. Mimo że kupiłam, bo się naczytalam. Mówię o tym białym "groźnym" 😉, wiesz którym. Maty do sikania sobie kup. Dużo mat 😜
      I takie kości dla szczeniaków (przysmaki) do gryzienia - to chyba najgorsze było, bo ucierpiało kilka zabawek dzieci. Pochowaj buty, zwłaszcza te na których ci zależy. Nasz bobasek wybral sobie znienawidzone przeze mnie kapcie męża 😁😁
      Znajdź fajnego veta. Ponoć u was też ciężko o uczciwego i z powołaniem.
      I cierpliwości życzę na początek 😜
      • rosapulchra-0 Re: Lola 29.08.18, 05:54
        Mamy tu blisko kilka przychodni dla zwierząt, ale właściciele suni - matki powiedzieli nam, że są też w naszym mieście przychodnie weterynaryjne z polskimi lekarzami. Na razie zrobię obchód najbliższych przychodni. Chcemy psu wykupić ubezpieczenie, tak nam też poradzono.

        Dzięki za gratulacje smile Od wczoraj (bo się z sunią poznałyśmy) nie mogę przestać myśleć, co muszę zrobić, zanim nią weźmiemy do domu.
        • bergamotka77 Re: Lola 30.08.18, 01:13
          Zanim JĄ weźmiemy do domu. Z kim przyjedziemy? - Z nią. Język polski - etap szkoły podstawowej.
          • rosapulchra-0 Re: Lola 30.08.18, 05:13
            Tak, też zauważyłam ten błąd. Nie poprawiłam tylko dlatego, że nie chciało mi się pisać na telefonie.
      • leyre2 Re: Lola 29.08.18, 09:05
        luvyana napisała:

        Ponoć u was też ciężko o uczciwego i z powołaniem.

        OJP
        • luvyana Re: Lola 29.08.18, 10:43
          No co?
          • leyre2 Re: Lola 29.08.18, 11:20
            luvyana napisała:

            > No co?
            >
            No to czyli co zwykle
            • luvyana Re: Lola 29.08.18, 12:00
              Czyli?
    • luvyana Re: Lola 29.08.18, 05:49
      I gratulacje!!! Piękna psinka 💚
      • ajaksiowa Re: Lola 29.08.18, 06:42
        Spanie w łóżku nie jest metodą wychowawczą dla psa,w pierwszym okresie życia najważniejsza jest socjalizacja tzn poznawanie jak najwięcej bodzców i przede wszystkim ludzi.Dobrze by było gdybyś od początku nie pozwala£a na skakanie na ludzi (zbliża si€ jesień)i pamiętaj że to Ty jeste$ przywódcą stada a psinka szy ko przestanie być słodkim szczeniaczkiem 😌
    • agrypina6 Re: Lola 29.08.18, 06:38
      Dobrzy i empatyczni ludzie biorą zwierzęta że schroniska.
      • unaragazza.bionda Re: Lola 29.08.18, 06:57
        Zaczyna się. Idę po popcorn.
      • ania-z-lasu Re: Lola 29.08.18, 07:07
        No patrz, jestem dobra, jestem empatyczna a psa kupiłam.
      • luvyana Re: Lola 29.08.18, 07:13
        Ja mam ze schroniska, ale kolejnego kupię. Takiego, jakiego będę chciała. Nie uważam się że kogoś o większym sercu. Chciałam psa, a na takiego, jakiego chciałam wtedy nie było mnie stać, bo to wydatek rzędu kilku tysięcy.
        Nie żałuję, bo pies jest cudowny, ale gdybym miała wtedy kasę, wolałabym kupić.
        Ot i tajemnica sporej ilości ludzi adoptujących, a nie kupujących zwierzęta. To trochę takie dorabianie ideologii 😉
        Oczywiście nie neguję, że są ludzie którzy adoptuja mimo środków na kupno psów wymarzonej rasy. Ale niewielu znam.
        • obrus_w_paski Re: Lola 30.08.18, 01:07
          Ciekawe ja za adopcje kota musiałam zapłacić + płaciłam dość długo na schronisko.
          Miałam pieniądze zeby kupić kota rasowego, ale wiedziałam ze zwierzęta z hodowli maja większa szanse na dobry dom, wiec skupiłam się na zwierzętach które tego szczęścia nie zaznały. To świadoma decyzja a nie dorabianie ideologii
          • rosapulchra-0 Re: Lola 30.08.18, 05:14
            W Polsce płaciłaś za adopcję?
          • luvyana Re: Lola 30.08.18, 06:27
            Ja nie adoptowalam psa rasowego. Adoptowalam kundelka. Płaciłam za sterylizację i transport.
            To była łącznie kwota około 200 zł. Na wydanie jednorazowo 4-6 tysiecy, bo tyle kosztowały wtedy psy, których rasa mi się podobała , nie byłoby mnie stać.
            A z pseudohodowli za "tysioncpińcet" nie chciałam, bo uważam to za niemoralne i wspomagające ten proceder.

            Tak więc widzisz sama, że "koszt" nieporównywalny.
            • obrus_w_paski Re: Lola 30.08.18, 09:34
              Ja adoptowałam najbrzydszego kota na świecie, zapewniam ze nie był on rasowy, zwykły dachowiec w dodatku po ciężkim torturowaniu w związku z czym jego naturalna uroda byla jeszcze bardziej wątpliwa, zreszta do teraz (7 lat z nami) kuleje i ma pokiereszowaną mordkę.
              Rosa, adoptowałam w Hiszpanii
      • rosapulchra-0 Re: Lola 29.08.18, 15:49
        W UK adopcje też kosztują i wcale niemało.
    • majarzeszow Re: Lola 29.08.18, 07:03
      też mam Lolę smile Ale ze schroniska, wzielismy jak miala okolo roku.
      Co do klatki, to jak od zawsze mam psa, tak od zawsze nie mialam zadnej klatki ! A moze chodzi o taką miekką budę, żeby sie mogla schowac ? Ja mojej kupilam, po czym na 3 dzień już ją rozdarła na małe kawałeczki. Wiec pewnie ta rada niedobra.

      Do psa potrzeba miłości smile Reszta przyjdzie z czasem.
    • ania-z-lasu Re: Lola 29.08.18, 07:03
      Co jest potrzebne? Święta cierpliwość. I świadomość, że nie najlepsze zabezpieczenia by pies ani sobie ani innym nie zrobił nic złego są w jego głowie wink
      Rad fachowych nie dam, bo jestem bardzo młodą psią matką wink
      O, jedną, pies który robi głupoty to pies który się nudzi.
      A tak wogóle to gratulacje i powodzenia.
      Jak mój pies przestanie mieć ochotę na zjedzenie lub lizanie mojego telefonu to też wkleję jakieś zdjęcie. Albo poczekam aż będzie spała.
      • ania-z-lasu Re: Lola 29.08.18, 07:04
        o jedno "nie" za dużo, zgadnij, sprawdź i odpowiedz które to big_grin
    • princesswhitewolf Re: Lola 29.08.18, 09:11
      Moje gratulacje. Prosimy o wiecej zdjec. Uroczy. tez na urodziny dziecka planuje zakup psiaka
      • alpepe Re: Lola 29.08.18, 10:06
        dla dziecka czy dla siebie?
      • vitreous Re: Lola 29.08.18, 10:07
        Ja jestem przeciwna idei dawania zwierząt jako prezenty.
        • jola-kotka Re: Lola 29.08.18, 11:00
          Aleona daje wlasnemu dziecku nie komus tam to wie co robi.
    • lady-z-gaga Re: Lola 29.08.18, 09:12
      Rosa, nie chcę podważac wiary w ematkowe porady, ale poszukaj blogow albo stron dobrych, mądrych doświadczonych psich behawiorystów czy hodowców, tam naprawdę można znaleźć wszystko, co początkującemu psiarzowi jest niezbędne.
      Na emamie, jak to na emamie - pomieszają się posty mądre i mniej mądre, już widzę jeden o stadzie i przewodniku, dobrze to nie wróży wink
      • hosta_73 Re: Lola 29.08.18, 09:54
        Popieram. Szukaj dobrych stron i pytaj weta. Od siebie dodam, że naprawdę trzeba być cierpliwym przy maluchu. Bierzecie szczeniaka wiec u was bedzie przechodził wymianę zębów. Moja w tym okresie wszystko gryzła mimo posiadania gryzaków i zabawek. Pogryzła nogi krzesłom w kuchni, drzwi do łazienki (gdy czekala aż się wykąpię), nawet róg szafki rtf. O dziurawych rajtkach i skarpetkach nie wspomnę. I długo nie chciała robić kupy w ogrodzie, waliła w nocy w domu lub w dzień na balkonie. O, i nie stosuj tych barbarzyńskich metod nauki czystości typu wycieranie mordki w kałużę sików czy inne klapsy 😒.
        Poza tym, przygotuj się na wiele lat czystej, szczerej miłości 😊
      • rosapulchra-0 Re: Lola 30.08.18, 05:19
        Czytam i blogi i oglądam filmiki instruktażowe, jak uczyć psa. Mam jeszcze trochę czasu, aby sobie tę wiedzę przyswoić. Ematkowe rady też są bardzo dobre, no i wzięte z własnych doświadczeń, co akurat ja sobie bardzo cenię.
        W niedzielę jedziemy do Loli w odwiedziny i zawiozę jej kocyk, żeby przeszedł zapachem, gdy ją zabierzemy do domu. Właściciel matki Loli powiedział mi wczoraj, że oni z żoną dla każdego psiego niemowlaka przygotowali takie kocyki, ale jak ja chcę dać swój, to nie ma sprawy - Lola będzie miała dwa kocyki, które będzie można w dwóch niezależnych miejscach jej położyć.
    • slonko1335 Re: Lola 29.08.18, 09:16
      Gratulacje o to za psinka? a co Ci potrzeba? dużo cierpliwości i miłości i mat do sikania i to wystarczy w zasadzie. Nie będzie już zaszczepiona jak do Was trafi? odnośnie wyprowadzania są rózne szkoły, niektóre nie pozwalają do ukończenia szcepień wyprowadzać psa. Jak już będzie wychodził to pamiętj o socjalizacji z innymi zwierzętami, z ludźmi, dziećmi, w mieście, zabieraj psa w jak najwięcej miejsc, dobrze zapisac na przedszkole dla szczeniat-dla mnie to była kopalnia wiedzy.
      • slonko1335 Re: Lola 29.08.18, 09:17
        acha jeżeli dotychczasowi własciciele używali kennela to jak najabrdziej klatka kennelowa może mieć sens tylko trzeba wiedzieć jak z niej korzystać
        • lady-z-gaga Re: Lola 29.08.18, 09:44
          Wiadomo, że nie każdy musi korzystac z klatki, ale jeżeli z założenia pies ma zostawać sam na dłużej, to jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Klatka nie jest więzieniem, ale schronieniem i pies - umiejętnie przyzwyczajany tak będzie ją traktował. Nigdy nie wiadomo, kiedy może okazac się przydatna, a nawet konieczna, więc jesli jest na to miejsce w domu, to powinna być. Oczywiście odpowiedniej wielkości, aby pies rosnąc, wciąz mógł z niej korzystać.
          • slonko1335 Re: Lola 29.08.18, 10:12
            dokładnie klatka to nie więzienie jak stosuje się ją umiejętnie, to pomoc i dla psa i dla właścicieli
            • 3-mamuska Re: Lola 29.08.18, 11:57
              slonko1335 napisała:

              > dokładnie klatka to nie więzienie jak stosuje się ją umiejętnie, to pomoc i dla
              > psa i dla właścicieli
              >

              Tylko czy każdy umie jej umiejętnie używać.
              Najgorsze to ze jak problem kup klatkę i tak pies ląduje na 8-9 godzin zamknięty bo i takie są historie.
              Albo szczeniaka na cała noc się zamyka ,bo sika po domu i pani rano nie chce wejść w siki, tylko czy to zdrowe dla psa?
              • slonko1335 Re: Lola 29.08.18, 12:19
                to nie jest jakaś skomplikowana wiedza w zasadzie i wystarczy poczytać lub zapytać hodowcę który ją stosował - o ile oczywiście to nie jakaś pseudokicha....
      • rosapulchra-0 Re: Lola 30.08.18, 05:22
        Psinka to staffordshire bull terrier. Bardzo popularna rasa w UK. I dobrze, bo piesków jest sporo i ich obsługa jest raczej znana. Matka Loli jest niesamowita, bardzo pogodna, towarzyska, uwielbia ludzi. Ojca nie poznałam, być może w niedzielę poznamy, bo jedziemy do Loli z wizytą.
        • luvyana Re: Lola 30.08.18, 06:30
          Byłam pewna, że labrador 😁 słodziak!
          Nie opedzisz się od ludzi na ulicy.
          • ajaksiowa Re: Lola 30.08.18, 06:54
            Moja kundelka jest w typie tej rasy:mała,bardzo korpulentna i baardzo turbo tyle że jest rudawink
            • ajaksiowa Re: Lola 30.08.18, 06:55
              A spór o klatki dotyczy tego czy mają one być zamykane?
              • rosapulchra-0 Re: Lola 30.08.18, 17:05
                A tego nie wiem. Ale mówiono mi, że psa można zamknąć w klatce, gdy się wychodzi z domu na godzinę lub dwie.
                • 3-mamuska Re: Lola 30.08.18, 19:32
                  Właśnie rosa a są ludzie co zamykają na 8-9 jak idą do pracy.
                  Stad moje zdanie, ze normalnie nie powinno być klatki w domu. Choć sa wyjątki tylko do treningu np. Lęk czy niszczenie żeby uchronić psa przed operacja jak coś utknie w przewodzie pokarmowym.
                  Są do przewozu psa ,a nie do zamykania w domu.
                  Wystarczy np. Zabudowana miękka buda jak pies potrzebuje się schować.

                  Zreszta nie chciałbym żeby mi żelastwo stało w salonie. Wole fajne legowisko. Na które pies idzie i śpi jak ma chęć być sam.

                  Ludzie po prostu kupują bo modne i myślą ze wszystkie problemy z psem można rozwiązać klatkownaniem.
                  Na fb na grupie jak ktoś pisze ze ma problem z psem to pierwsza rada kup klatkę. Bez żadnego wyjaśnienia o przyzwyczajaniu ,pracy z psem i czemu pies np. Niszczy coś w domu albo wyje jak ludzie są w pracy.
        • lady-z-gaga Re: Lola 30.08.18, 08:35
          Popularna rasa, czyli modna?
          A czytałaś coś wcześniej na temat tych psów i świadomie wybrałaś?
          • rosapulchra-0 Re: Lola 30.08.18, 17:09
            Nie wiem czy modna. Wiem, że rasa ta jest popularna, bo dość dużo osób ma takie psy. Mnie się one bardzo podobają, są towarzyskie, bardzo rodzinne, lojalne, radosne. I tak - czytałam o tej rasie, oglądałam filmy poglądowe, nie jest to decyzja, którą podjęłam ot tak sobie, z wzięciem psa do domu noszę od ponad roku. I na pewno nie podjęłam decyzji na szybko i bez zastanowienia.
            • lady-z-gaga Re: Lola 30.08.18, 17:34
              Pytam, bo syn znajomych ma staffika. Oprócz tego, ze jest słodki, towarzyski i łagodny wobec ludzi, jest to wulkan energii.
              Dorosły pies to prawdziwa kula mięśni, jak taran. Poza tym wobec innych psów może być zaczepny, każdy opis rasy o tym wspomina. Mimo swojego uroku wymaga twardej ręki i dużo ruchu, bo to nie jest kanapowy pieszczoch. Dlatego zdziwiłam się, że przy swoim stanie zdrowia i niezbyt dobrej kondycji fizycznej zdecydowałaś się akurat na takiego psa. Ja też patrząc na pierwsze zdjęcie, myślałam, ze to labek smile
              Tak czy inaczej, pies ten, czy inny, na pewno odmieni Twoje życie i samopoczucie na lepsze. Powodzenia.
              • rosapulchra-0 Re: Lola 30.08.18, 17:43
                Ale w domu jest jeszcze mój mąż, który również będzie uczestniczył w życiu psa. No i zdecydowaliśmy się na sukę, bo z natury są łagodniejsze. I powiem, że wybór był naprawdę przemyślany, omówiony z innymi właścicielami staffików i jakoś tak.. no zakochałam się w tym maleństwie po prostu. Najpierw ją zobaczyłam na zdjęciu, potem pojechaliśmy z mężem ją obejrzeć i naprawdę z ciężkim sercem wychodziłam od nich z domu. W niedzielę jedziemy z dwiema córkami, żeby poznały Lolę, a w drugiej połowie września będziemy mogli ją zabrać do domu. Bardzo chcę, żeby sunia u nas zagościła i stała prawdziwym i ważnym domownikiem. Powiem więcej - jestem pewna, że tak się stanie.
            • 3-mamuska Re: Lola 30.08.18, 19:40
              No ja znam sukę tej rasy, która jest mega agresywna , do innych psów.
              Jeszcze młode szczeniaki jakoś toleruje z daleka, ale do dorosłe szok.
              I w parku facet chodzi z takim samcem tez agresor rzuca się na psy, co dziwne na równiez dalmatyńczyka mimo to tamten atakuje inne psy.

              Jest to dziwne bo w UK mega sporadycznie widzi się agresywne psy.
    • berdebul Re: Lola 29.08.18, 09:28
      Klatka jest spoko, warto kupić taką jak do samolotu bo w razie wypadku (siusiu z emocji ), czy śmierdzącego smakołyka jest ją łatwo umyć, bo ma dno. Mój pies kocha swoją klatkę, tam zaciąga wszystkie skarby.
      Podkłady (przynajmniej w Polsce) taniej wychodzą ludzkie z apteki, niż specjalne dla szczeniąt.
      Warto pochować kable i drobne rzeczy. Bo wyciąganie ich z psa bywa kosztowne.
      Poza tym standard - dużo gryzaków (KONG ma najlepsze), sznur pleciony, warto mieć chociaż jedną piłkę do zabawy po zmroku (świecąca w ciemności, lub z diodą).
      Szkolenie - poczytaj o klikerze i warunkowaniu instrumentalnym, żadne kolczatki i teoria dominacji.
      • 3-mamuska Re: Lola 29.08.18, 12:04
        No Kongo widziałam ostatnio takie tyci tyci ,3-4 cm mój ma czarny najtwardszy i największy.
        Zrób mu matę węchową i dużo właśnie zabawek na wylizywanie, węch to meczy psa i pies jest spokojniejszy.
        Mój uwielbia rozrywać kartony.
        Wszystkie lartowny zanim pójdą do recyklingu przechodzą przez psią niszczarkę, to jest najlepsza zabawka. Nie niszczył nic,poza kablem do telefonu sztuk 1, i pasek od butów, ale to chyba było z zemsty bo nie wpuściłam go do łóżka.😁
    • alpepe Re: Lola 29.08.18, 09:50
      Ja nie miałam ani pół podkładu, ciężko mi się uczyło moją sunię sikania, bo pochodziła z małego miasta, była chowana w domu i w ogródku i hałas ją stresował i się bała sikać, ale generalnie żadnego sikania w domu nie było, no, może ze dwa razy, nie mam dywanów, zaraz szmata i było ok. Pamiętaj, jak twój pies zacznie jeść trawę, traktuj to ze spokojem, jak twój pies będzie niespokojny w nocy, wstań, wyjdź i zaprowadź do najbliższej kępy trawy, niech je. Potem oczywiście to wyjdzie albo górą albo dołem, nie stresuj się, nie biegnij od razu do weta, pies się przegłodzi, niech tylko pije, możesz nawet delikatnie wstrzykiwać mniej więcej łyżeczkę płynu do pyska, by się nie odwodnił i przeczekać sraczki czy wymioty, oczywiście jeśli nie są krwawe, tylko wynikają z tego, że pies coś dziwnego zeżarł. Co do klatki, ja nie miałam, ale zniszczenia w domu były. Co do spania w łóżku. Moje dzieci pozwalają, by pies leżał u nich na łóżku, ja nie i moja śpi albo obok, albo nawet i pod moim łóżkiem, bo wie, że jest moja, choć mogłaby wskoczyć do mojej córki i miałaby mięciutko i obok człowieka. Mam małego psa, twoja będzie większa, choć w przypadku kundelka to ciężko pewnie stwierdzić. To skundlona amstafka?
      • meursalut Re: Lola 29.08.18, 10:52
        O co chodzi z tą trawą?
        • alpepe Re: Lola 29.08.18, 10:57
          Pies jak i kot, jak ma problemy żołądkowe, je trawę. Kot, by się odkłaczyć, pies, by pobudzić wymioty lub perystaltykę i jak najszybciej pozbyć się np. małych fragmentów kości, czegoś, co mu zaszkodziło.
          Moja lubiła jeść różne dziwne rzeczy, a nie potrafiłam jej dobrać kagańca, więc zdarzało się, że zeżarła np. szyszkę lipową i inne dziwne smakołyki. I wtedy pomagała trawa, czasem wstawałam o 2 w nocy, by z nią wyjść. Pojadła trawy, wyszło górą lub dołem i przechodziło.
    • konsta-is-me Re: Lola 29.08.18, 09:55
      Wychodzic na dwor moze od razu.
      Szczepionki zaleci wet - na wscieklizne KONIECZNIE, i na reszte.
      Od malego trzeba ja uczych chodzic na smyczy (dobrze kupic taka rozwijana) i przychodzenia na wolanie.

      Przyda sie tez przyzwyczajanie do różnych zabiegow, np. czesanoe, mierzenie temperatury, itp.
      • leyre2 Re: Lola 29.08.18, 10:16
        konsta-is-me napisała:

        > Wychodzic na dwor moze od razu.

        Nieprawda. Szczeniak musi zostac zaszczepiony najpierw.

        > Szczepionki zaleci wet - na wscieklizne KONIECZNIE,

        Nie koniecznie, autorka watku mieszka w UK i na to tu nie szczepia bo wscieklizna tu nie wystepuje.

        > Od malego trzeba ja uczych chodzic na smyczy (dobrze kupic taka rozwijana) i pr
        > zychodzenia na wolanie.

        Zgadzam sie. Nalezy tez kupic harness a nie ciagnac psa szyje. Mozna tez kupic bardzo dluga smycz
        > Przyda sie tez przyzwyczajanie do różnych zabiegow, np. czesanoe, mierzenie tem
        > peratury, itp.
        • leyre2 Re: Lola 29.08.18, 10:25
          Za wczesnie wyslalam.

          Mozna tez kupic bardzo dluga smycz 60ft dla mlodego psa, przydaje sie na poczatek.

          > Przyda sie tez przyzwyczajanie do różnych zabiegow, np. czesanoe, mierzenie tem
          > peratury, itp.

          Nigdy nie mierzylam psu temperatury. Zrobil to raz vet.
          • 3-mamuska Re: Lola 29.08.18, 12:13
            No właśnie długie smycze są nizbyt dobre, uczą psa ze może łazić gdzie chce i kiedy chce.
            Zwłaszcza małe rasy.
            Tu w UK (wróciliśmy z nadmorskiego miasteczka gdzie 90% ludzi z psami)
            I najbardziej szczekliwe ciągnące się psy to małe wypierdki na długich smyczach tych rozwijanych.
            Duze rasy spokóje idące przy właścicielu na krótkich smyczach nie ciągnęły, nie rzucały się na innych.
            Czasem się obwąchiwały.
            • meursalut Re: Lola 29.08.18, 14:12
              Przecież to człowiek decyduje o długości smyczy, nie ona. Mam flexi i zanim dojdę do lasu, pies jest na krótkiej, jeśli ma ochotę wleźć w krzaki w lesie - luzuję.
            • basiastel Re: Lola 29.08.18, 14:30
              Szczeniak nie będzie ci szedł spokojnie przy właścicielu na krótkiej smyczy.
              • leyre2 Re: Lola 29.08.18, 18:12
                basiastel napisała:

                > Szczeniak nie będzie ci szedł spokojnie przy właścicielu na krótkiej smyczy.

                Dlatego wlasnie dobre sa dlugie, ale mam na mysli super dlugie, 60ft. Taki szczeniak nie zdazy sie zorientowac.ze jest na smyczy, a wlasciciel moze spokonie go trwnowac zeby wracal gdy wola jego imie.
      • jola-kotka Re: Lola 29.08.18, 10:58
        Nie moze
      • 3-mamuska Re: Lola 29.08.18, 12:08
        Bzdura wychodzić nie można od razu, dopiero chwile po 2 dawkach szczepionki.
        Na WŚCIEKLIZNĘ NIE SZCZPIA W UK.
        Chyba ze chcesz paszport i chcesz wyjazdy.
      • slonko1335 Re: Lola 29.08.18, 12:31
        >cryingdobrze kupic taka rozwijana)
        co to smycz rozwijana? flexi? jeżeli tak to najbardziej odradzane smycze przez specjalistów, do nauki psa poprawnego chodzenia na luźnej smyczy toto się nie nadaje kompletnie.
        • ajaksiowa Re: Lola 29.08.18, 12:56
          Jak zablokujesz smycz automatyczną to ona się robi tradycyjnawink
          • slonko1335 Re: Lola 29.08.18, 13:06
            ale cały czas są pozostałe wady
            • leyre2 Re: Lola 29.08.18, 18:14
              slonko1335 napisała:

              > ale cały czas są pozostałe wady
              >
              Jakie wady? Mam smycz kotka ktora uzywa tylko maz a ja i dzieci uzywamy dlugiej czyli max 8m. Do trenowania spokojnie szczeniat dobre sa smycze ktore maja 60ft.
              • slonko1335 Re: Lola 29.08.18, 20:36
                >Do trenowania spokojnie szczeniat dobre sa smycze ktore maja 60ft.
                ja nie twierdze, że nie są dobre..
                • leyre2 Re: Lola 29.08.18, 22:26
                  slonko1335 napisała:

                  > >Do trenowania spokojnie szczeniat dobre sa smycze ktore maja 60ft.
                  > ja nie twierdze, że nie są dobre..
                  >

                  To o co ci chodzi?
                  • slonko1335 Re: Lola 30.08.18, 06:24
                    O smycz flexi....
    • meursalut Re: Lola 29.08.18, 10:50
      Rada wydaje się głupia, ale nie jest: przejdź się na czworaka po domu - zobaczysz, co pies będzie miał w zasięgu pyska. Usuwałam książki z dolnych półek, niestety po zeżarciu pierwszej. Przy nauce komend dawałam przysmaki, są też klikery, ale nie stosowałam. Odnośnie do spacerów - zalecana jest kwarantanna po szczepieniach na nosówkę, parwowirozę itp (naturalnie przed szczepieniami szczeniak też nie powinien wychodzić).
    • jola-kotka Re: Lola 29.08.18, 10:57
      Klatka? Na co ona?
      • berdebul Re: Lola 29.08.18, 16:15
        Żeby budżetowa penisa pies jadł w klatce, a nie na kanapie. Albo nie utknął pod łóżkiem w czasie nieobecności właścicieli.
        • memphis90 Re: Lola 30.08.18, 20:24
          Penisa??? No nijak nie mogę dojść czym był penis przed autokorektą...
    • bei Re: Lola 29.08.18, 12:04
      Rosa, cudna ta sunia😊
      Jak ją już weźmiesz do domu, to na jej pierwsze noce połóż legowisko przy Waszym łóżku. Wówczas wystarczy tylko rękę włożyć do legowiska i będzie spała, inaczej podniesie placz😊 Szczeniak oderwany od mamy pierwsze noce czuje się bardzo samotny.
      Klatka- gdy będziecie wychodzić do pracy zanieście klatkę do łazienki lub pomieszczenia, w którym można postawić ją otwartą . Zamykanie na dłużej psa w klatce nie jest wskazane.
      Pilnuj butów i torebek ze skory😊, kupuj zabawki, nie spuszczaj spinki z oczu (szczeniak mojej kolezanki w czasie kiedy ona brała kąpiel zdążył wyciągnąć uszczelkę z drzwi tarasowych i pogryźć w drobny mak. Innym razem zagryzł pilota do bramy😊
      Ależ będziecie mieć wesoło😊👍
      • memphis90 Re: Lola 30.08.18, 20:25
        Ja wkladalam nogę i pies się owijal wokół niej...
    • tojamarusia Re: Lola 29.08.18, 12:27
      Dziewczyny już wszystko napisały. A ja tylko dodam, że sunia cudna i bardzo zazdroszczę. Pochwal się jak już będzie u was.
    • lilia.z.doliny Re: Lola 29.08.18, 13:32
      Rosa, ciesze sie niezmiernie smile. ale na co ci ta klatka? przeciez ty bierzesz maleńką psią dzuewczynkę, a nie otwierasz zoo z tygrysami bengalskimi. ok, ja z opcji antyklatkowej ( chyba ze sa konkretne wskazania, indywidualne). poczucie bezpieczenstwa zapewnia jej twoje kolana, kiedy bedziecie siedziec na fotelu i ogladac animal planet. a teraz do adremu big_grin. lec do home bergains. na stoisku niemowlecym.znajdziesz mieciutenkie, cudowne kocyki za 3 funty. kup i zanies do domu loli jakis tydzien przed zabraniem psiaka. kocyk przejdzie zapachem mamy i rodzeństwa, a ty go wezmiesz do domu razem z psiną. idz do pets at home i kup puszke mleka dla szczeniat. sunia bedzie zachwycona, zapewniam. dobrze by bylo, zebys pierwsze dni byla z nia caly czas w domu. pieszczochaj, mow spokojnymbglosem, tul. daj jej miekką maskotkę do spania. jesli chodzi o kwestie treningu czystosci, to nigdy nie korzystalam z podkladow. metoda wzmocnien pozytywnych nigdy nie zawiodla. poczytaj o tym, albo opowiem ci na privie. to samo dotyczy diety ' poczytaj co oroponuja psiarze wszystkich krajow wink. weterynarza wybierz wczesniej, umow na wizyte. pamietaj ze po pierwszych szczepieniach pies nie bedzie mogl miec kontaktu z innymi zwiwrzetami. kilka tygodni spędzicie w domu.i ogrodzie. dobra, rozpisalam sie. lolunia jest sliczna. nauczycie sie siebie szybko. a jak skoncza sie szczepienia i ten caly ambaras, to przyjezdzajcie do cioci lilii smile)))
      • zuleyka.z.talgaru Re: Lola 30.08.18, 17:48
        Raczej długo se ze staffikiem na kolanach fv nie poogląda. Chyba, że lubi 30kg dociążenie i brak obrazu. big_grin
        • lilia.z.doliny Re: Lola 30.08.18, 19:08
          ale ona wazy teraz ze cztery?
          • rosapulchra-0 Re: Lola 30.08.18, 19:49
            Dokładnie 2900 g, ważona dwa dni temu.
          • zuleyka.z.talgaru Re: Lola 31.08.18, 16:13
            TERAZ. Ani się obejrzysz i będzie 30.
      • rosapulchra-0 Re: Lola 31.08.18, 05:38
        jesli chodzi o kwestie treningu czystosci, to nigdy nie korzystalam z podkladow. metoda wzmocnien pozytywnych nigdy nie zawiodla. poczytaj o tym, albo opowiem ci na privie.

        W ten łykęd się odezwę na pewno. Na razie to naprawdę dużo czasu ostatnio zajmuje mi praca i dodatkowo jakiś kurs robię, też niezbędny do pracy. Mam nadzieję, że w tym tygodniu go skończę.
    • basiastel Re: Lola 29.08.18, 14:40
      W kwietniu adoptowaliśmy kilkutygodniowego szczeniaczka. To urocza, rozrabiająca sunia. Nie mamy żadnej klatki. Jedzenie dawaliśmy gotowe dla szczeniaków, powolutku wprowadzając mięsko (sparzone).
      W schronisku była raptem 2 dni, wiec wszystkimi szczepieniami zajął się weterynarz i tylko mówił kiedy należy przyjść na kolejne. Trzeba ją odrobaczać co 2 miesiące. Wychowaniem zajęła się nasza starsza sunia i widać, że dziewczyny dają sobie wiele wsparcia i radości. Bawią się całe dnie, więc szczeniak się nie nudzi i gryzie różności, ale nie jest tak źle.
      • alpepe Re: Lola 29.08.18, 15:25
        ilutygodniowego? Matka go nie chciała?
        • basiastel Re: Lola 29.08.18, 18:47
          Trafił cały miot 4 kwietnia do schroniska na Paluchu, nic nie wiedzieli o rodzicach. Ocenili, że urodziły się w lutym. My adoptowaliśmy małą 6 kwietnia. Mogła mieć maks. 2 miesiące.
    • rosapulchra-0 Re: Lola 29.08.18, 20:24
      No tak smile Obozy klatkowe i bezklatkowe spowodowały u mnie lekką burzę mózgu smile Mama mojej suni ma właśnie taką klatkę i tam ma swoje bezpieczne miejsce, dlatego właściciele nam o tej klatce powiedzieli. Szczeniaki z matką sobie śpią w takiej klatce.
      Lilia - oni mi też mówili o Home Bergains i Pets in home. Polecali dokładnie te sklepy, które wymieniłaś smile I na pewno tam zrobię zakupy. Mój mąż oglądał te klatki w necie, bo sam był bardzo zdziwiony, że pies powinien mieć klatkę. Jeśli chodzi o zapach matki, to mam obiecany kocyk od właścicieli. Pieski będą oddawane po kolei, nasza na samym końcu i wychodzi, że ok. 22-23 września zabierzemy Lolę do domu.
      Chcę jeszcze przed jej zabraniem do domu kilka razy tam pojechać i się z nią pobawić, żeby nie czuła się jakaś wyobcowana w naszym domu.
      Wizytę u weta musimy ogarnąć razem z mężem, tym bardziej, że chcemy Loli wykupić ubezpieczenie.
      Póki co pędzę zadzwonić do Loli i umówić się na spotkanie smile Chcemy zabrać dziewczyny, żeby też zapoznały z tą ślicznotką wink
      • berdebul Re: Lola 29.08.18, 23:53
        Jak będziecie jechać w odwiedziny to zabierzcie kocyk/zabawkę, pózniej odbierając szczeniaka weźmiecie ją z kocykiem/zabawką i będzie miała swój zapach, to pomaga przy przeprowadzce.
        • rosapulchra-0 Re: Lola 30.08.18, 05:30
          Zabiorę, zabiorę. Rozmawiałam z właścicielem matki Loli i mu o tym kocyku powiedziałam, a on, że oni dla każdego szczeniaka taki kocyk przygotowali, więc jeśli chcę, to Lola będzie miała dwa takie kocyki.
      • 3-mamuska Re: Lola 30.08.18, 00:26
        Ubezpiecznie wet wam poleci na pierwszej wizycie.
        Zreszta od dobrego hodowcy to już powinna mieć książeczkę i tam pakiet miesiąc za darmo ubezpieczenia. Z tego co pamietam

        Chodzi o to ze klatka nie jest niezbędna, można kupić jak się okaże ze sunia złe się czuje na zwykłym legowisku możesz tez kupić rzeczy na zooplus w necie i przysylaja do domu.
        Myśmy za pakiet szczepień zapłacili 100£ na pierwszej wizycie a następna dawka po 2-3 tygodniach już była jakby darmowa /wliczona.

        Chip zakładają przy narkozie jak robią sterylizacje, firmy ubezpieczeniowe bora to pod uwagę przy ubezpieczeniu (chipa i sterylizacje)
        Nasz wet ma pakiet jakiś ze jak kupujesz u niego preparaty na pchły i robale to możesz zaoszczędzić w skali roku.
        • berdebul Re: Lola 30.08.18, 09:24
          Klatka wiele ułatwia, nie ma powodu aby odzwyczajać szczeniaka od klatki, jeżeli ten konkretny szczeniak już z niej korzysta.
        • leyre2 Re: Lola 30.08.18, 10:17
          3-mamuska napisała:

          > Ubezpiecznie wet wam poleci na pierwszej wizycie.
          > Zreszta od dobrego hodowcy to już powinna mieć książeczkę i tam pakiet miesiąc
          > za darmo ubezpieczenia.

          Ubezpieczenia sa rozne, wazne zeby for life,,jednak warto poszukac bo roznice w genach sa spore czesto drogie a malo w pakiecie.


          > Chip zakładają przy narkozie jak robią sterylizacje, firmy ubezpieczeniowe bor
          > a to pod uwagę przy ubezpieczeniu (chipa i sterylizacje)


          Sterylizowac mozna nie wczesniej niz 6 m-cy a microchip jest obowiazkowy i pies musi go miec zanim skonczy 8 tygodni, mozna zaplacic £500 jesli nie ma. Zalozenie trwa sekundy i jest bardzo proste. Pies kupiony od hodowcy wlasciwie powinien juz miec microchip i odpowiedni certyfikat.
          • 3-mamuska Re: Lola 30.08.18, 14:33
            leyre2 napisał(a):

            > 3-mamuska napisała:
            >
            > > Ubezpiecznie wet wam poleci na pierwszej wizycie.
            > > Zreszta od dobrego hodowcy to już powinna mieć książeczkę i tam pakiet mi
            > esiąc
            > > za darmo ubezpieczenia.
            >
            > Ubezpieczenia sa rozne, wazne zeby for life,,jednak warto poszukac bo roznice w
            > genach sa spore czesto drogie a malo w pakiecie.
            >

            Są różne i warto się rozglądać wiem tez ze wet proponuje to chyba najbardziej popularne.
            Te tanie Tesco czy inne to płacisz grosze ale np.przewlekle choroby pokrywają tylko przez rok od diagnozy, niektóre dożywotnio.
            Często pies od hodowcy ma miesięczny pakiet za free przy pierwszych szczepieniach dołączone.
            Nie wiemy tez czy hodowca jakieś papiery da.
            >
            > > Chip zakładają przy narkozie jak robią sterylizacje, firmy ubezpieczenio
            > we bor
            > > a to pod uwagę przy ubezpieczeniu (chipa i sterylizacje)
            >
            >
            > Sterylizowac mozna nie wczesniej niz 6 m-cy a microchip jest obowiazkowy i pies
            > musi go miec zanim skonczy 8 tygodni, mozna zaplacic £500 jesli nie ma. Zaloze
            > nie trwa sekundy i jest bardzo proste. Pies kupiony od hodowcy wlasciwie powini
            > en juz miec microchip i odpowiedni certyfikat.

            U nas mówili już przy pierwszej wizycie w wieku 8 tygodni ze około 14 tygodnia już można sterylizować.
            Chipa zakładaliśmy w wieku kilku tygodni na „żywca” wet nie bardzo chciał i chciał czekać bo to ból i trauma może się zrazić do weterynarza. Nasz nawet nie pisnął. Ale to duży pies .
            Sterylizacje miał w wieku 3 lat dopiero.
            Wiec trochę czas minęło mogło się zmienić.
      • margotka28 Re: Lola 30.08.18, 13:12
        pies z problemami (dla przykładu lęk separacyjny) powinien mieć klatkę, a nie obligatoryjnie każdy pies. Klatka kennelowa musi być bezwzględnie wprowadzona pod okiem specjalisty czyli behawiorysty lub doświadczonego weterynarza.
    • szironna Re: Lola 29.08.18, 21:52
      1. kuweta plus podkłady
      2. dwie miski - ja polecam ceramiczne - do wody i do karmy, dobra karma (od małego nie aprobuj "żebrania", nie podawaj produktów zabronionych typu słodycze, chleb)
      3. szampon, ręcznik, szczotka (nauka kąpieli, oswajanie z suszarką, szczotką - warto to robić od małego)
      4. klicker
      5. szelki plus smycz, szelki do auta
      6. legowisko, kocyk, gryzaki, piłka i inne zabawki. mam nadzieję, że właściciel dołączy do wyprawki kocyk z zapachem matki, zapobiegawczo o to zapytaj.
      7. chip
      8. bramka
      9. nożyczki do obcinania pazurów, sól fizjol. do przemywania oczu, waciki, mokre chusteczki, nożyczki do włosów w uszach (jeśli potrzebne), nożyczki do przycinania włosów - zależy od rasy.
      10. pasta do zębów jeśli chciałabyś dbać o higienę ustną psa, niektórzy wolą co jakiś czas odkamieniać u weta plus podają żwacze i inne czyszczące przysmaki.

      Pies musi się codziennie wybiegać. Zmęczony nie rozrabia. Potrzebuje też Twojej uwagi. Jeżeli będzie klika godzin sama od małego ucz ją tego, że to norma. Ja uczyłam tak, że wychodziłam z domu od samego początku. Najpierw na 10 min, potem 15, 30, godzinę itd. Po powrocie normalnie witałam się z psem. Dzięki temu od razu wiedział, że wychodzę, ale wracam. Ważne, że nie reagujesz na popiskiwanie. Inaczej pies skojarzy to tak, że jego piszczenie oznacza przywołanie Ciebie. Od małego bądź konsekwentna. Nie karz za załatwienie się poza kuwetą. Sprzątnij bez karcenia. Za to chwal za każde dobre zachowanie - siku do kuwety/na zewnątrz, posłuszeństwo itd. Od razu ucz przybiegania na zawołanie, nagradzaj. Ucz słów-komend: stój, zostaw, chodź i z czasem rozszerzaj.
      Ważne jest też uspołecznianie, zabieraj psa w różne miejsca (po okresie kwarantanny), poznawaj z różnymi ludźmi, przedmiotami, miejscami. To istotne, by pies nie był lękliwy.
      Pilnuj kalendarza szczepień, przed szczepieniem odrobacz. Przemyśl czy będziesz sterylizowała. Przepraszam że to piszę, ale pamiętaj proszę, że pies to obowiązki. Trzeba poświęcić mu czas, zadbać o higienę, zdrowie i psychikę smile
      Gdy pies zostaje sam wyznacz mu jego strefę, np. ograniczoną bramką, nie zostawiaj w niej niczego co pies mógłby zniszczyć bądź zrobić tym sobie krzywdę. Ja stosowałam bramkę (zwijaną, zatem nie zabierającą niemalże wcale miejsca po zwinięciu), koleżanka miała strefę wyznaczoną przez płotek (rodzaj kojca, w którym psiak miał legowisko, strefę higieny i żywienia, gdy jej nie było w domu), inna kupiła swojemu wigwam. Wybór trzeba dostosować do warunków w domu i do określonego zwierzęcia (rasa, wielkość, charakter). Klatki kennelowej nie stosowałam, nie wypowiem się.
      To tak na szybko. Gratuluję nowego członka w domu i życzę, by dobrze Wam się razem mieszkało.
      • piesfafik Re: Lola 29.08.18, 22:37
        Moj zwierz mial klatke jak byl szczeniakiem. A nawet trzy klatki :jedna do domu, jedna do mnie do pracy I jedna do samochodu ( zeby bylo bezpieczniej) . Dzieki szkoleniu klatkowemu posiusial sie w domu tylko kilka razy a pojawil sie u nas jak mial niecale 8 tygodni.
        Rutyna malucha wygladala tak; drzemka w klatce, jak sie obudzil to zaraz wychodzilismy na dwor, potem zabawa w domu, potem jedzenie ktore dostawal w misce w klatce , potem drzemka itp.Bardzo szybko sie nauczyl zalatwiania potrzeb na dworze I nawet na komende .
        Klatka nigdy nie byla kara I zawsze stala tam gdzie byli ludzie. W nocy kolo lozka, w dzien ciagalismy ja po calym domu. Po paru miesiacach nigdy jej nie zamykalismy a potem ja wywalilam bo zajamowala duzo miejsca. Ale dla malucha to bylo swietne rozwiazanie. Oczywiscie mielismy szczescie ze szczeniak mogl byc z nami caly dzien I mozna bylo z nim wychodzic co 2 godziny
        • meursalut Re: Lola 29.08.18, 23:10
          Zamykałaś szczeniaka w klatce, będąc z nim w domu?
          • rosapulchra-0 Re: Lola 30.08.18, 05:34
            Nie musiała wcale zamykać. Po prostu pies wchodził do klatki i tam sobie w niej spał lub po prostu leżał.
          • piesfafik Re: Lola 30.08.18, 06:38
            Nawet maly szczeniak nue zalatwia sie tam gdzie spi. Wiec jak spi w zamkniety w klatce to nie moze podreptac kawalek dalej zeby sie wysiusiac tylko czeka az go zabierzesz na dwor. W ten sposob bardzo szybko lapie gdzie jest toaleta bo dajesz mu szanse zeby zrobil to co chcesz zeby zrobil a potem go wychwalasz pod niebiosy.
            Zreszta niemowlak ludzki tez spi " w klatce " czyli w lozeczku, a nie pelza w nocy po calym domu.

            • 3-mamuska Re: Lola 30.08.18, 14:37
              Nawet maly szczeniak nue zalatwia sie tam gdzie spi. Wiec jak spi w zamkniety w klatce to nie moze podreptac kawalek dalej zeby sie wysiusiac tylko czeka az go zabierzesz na dwor.

              A jak jesteś w pracy i pies czeka długo ,mały pies malutki pęcherz i częstsze potrzeby.
              Wiec dla mnie niepojęte jak kiedyś dziewczyna napisała ze zamyka szczeniaka na cała noc to chore.
              • piesfafik Re: Lola 30.08.18, 23:37
                Malucha w dzien mozna zamknac na max 2 godziny. W nocy moze troche dluzej ale trzeba reagowac jak sie budzi. Oczywiscie ze nie mozna zostawiac malego szczeniaka w klatce na caly dzien. Ja swojego bralam do pracy ale nie kazdy tak moze.
                Sa rozne sposoby uczenia czystosci I to is jeden - dla nas akurat dzialal
          • zuleyka.z.talgaru Re: Lola 30.08.18, 14:20
            A dlaczego uważasz, że psa trzeba tam ciągle zamykać? Paranoja...
      • rosapulchra-0 Re: Lola 31.08.18, 05:30
        A jak często należy myć psa? Jakie szampony są najlepsze? Czy dla szczeniaka będzie lepsza obroża czy szelki? Widzę, że dużo psów ma ubrania typu narzutę na grzbiet, jakieś buty tez widziałam. Czy są one (te ubrania) konieczne np. gdy pada deszcz lub jest chłodno? Czy to konieczne i w jakich sytuacjach? Wiem, że na pewno musimy być z mężem jednomyślni i konsekwentni. Czy pies widząc mnie ze smyczą w ręku od razu będzie wiedział, że wychodzimy na spacer, czy potrzebuje do tego również komendy słownej?
        Dzięki w ogóle za rady! Wszystko sobie skopiowałam, a wątek czytam już fafnasty raz i pewnie jeszcze wiele razy przeczytam. Dodatkowo oglądam filmy instruktażowe jak trenować psa. Po raz nie wiem który już czytam charakterystykę rasy i jak ze staffikiem postępować. Poza tym mam w pracy trzy osoby, które są właścicielami staffików i one również udzielają mi rad. Poza tym są jeszcze właściciele suki matki. Jestem z nimi w stałym kontakcie i też o wiele rzeczy wypytuję, a oni chętnie odpowiadają.
        • rosapulchra-0 Re: Lola 31.08.18, 05:31
          Jeszcze jedno. Czy z psem muszę się pokazywać u weta prewencyjnie, czy wtedy gdy coś się dzieje psu?
    • majenkir Re: Lola 30.08.18, 05:19
      Hehe, te klatki to taki swiatowy obyczaj wink. Dwa tygodnie temu wzielam szczeniaka ze schronu i kobieta malo mnie nie pobila jak jej powiedzialam, ze nie mam zamiaru "klatkowac" tongue_out. Moje psy sa czlonkami rodziny, dzieci w klatkach tez nie trzymalam wink. Nawet moj krolik jest "free range", a co dopiero pies!
      • majenkir Re: Lola 30.08.18, 05:22
        Z tego wszystkiego zapomnialam pogratulowac - cudna ta sunia jest! smile
        • rosapulchra-0 Re: Lola 30.08.18, 05:28
          smile Dzięki smile
      • leyre2 Re: Lola 30.08.18, 08:56
        majenkir napisała:

        Moje psy sa czlonkami rodziny, dzieci w klatkach tez nie
        > trzymalam wink. Nawet moj krolik jest "free range", a co dopiero pies!
        >

        Hahaha, prawda.
      • berdebul Re: Lola 30.08.18, 09:27
        Mój członek rodziny lubi swoją klatkę i sama tam chodzi. Klatka jest otwarta, zamykana była za szczeniaka, kiedy pies potrafił wejść pod łóżko, ale nie potrafił wyjsć.
        • lady-z-gaga Re: Lola 30.08.18, 09:43
          Bo niektórzy ludzie widzieli jedynie klatki dla ptaków i na tej podstawie się mądrzą.
        • leyre2 Re: Lola 30.08.18, 09:58
          berdebul napisała:

          > Mój członek rodziny lubi swoją klatkę i sama tam chodzi.

          Bez klatki da sie bez problemu wychowac psa, naprawde. Ludzie uzywaja klatki glownie po to zeby pies nie zrobil zniszczen a to jest problem ludzi ktorzy nie maja czasu ani cierpliwosci dla psa czesto tez nie rozumieja jego faz rozwojowych.
          • lady-z-gaga Re: Lola 30.08.18, 10:04
            Ludzie używają klatki jako miejsca, gdzie pies ma się wyciszyć. Służy tak samo dobrze szczeniakowi, jak i dorosłemu psu. Tyle, że szczeniak nie powinien byc w niej często i nie pod przymusem, bo wtedy całą edukacje diabli wezmą i klatka nie będzie pełnić roli, jaka jest jej przeznaczona. Jednak żeby dorosły pies z niej korzystał i np lepiej znosił lęk separacyjny, musi się do niej jako szczeniak przyzwyczaić.
            • leyre2 Re: Lola 30.08.18, 10:19
              Klatka nie jest konieczna do wychowania psa. Koniec.
              • slonko1335 Re: Lola 30.08.18, 12:50
                tak realnie patrząc to bez większości rzeczy można wychować psa, klatka to pomoc i alternatywa a nie konieczność, podobnie jak inne wspomagacze wychowania...
            • margotka28 Re: Lola 30.08.18, 14:07
              nieprawda. Mam adoptowaną sukę buldoga francuskiego. U poprzedniego właściciela była trzymana w garażu. Miała silny lęk separacyjny. Pomogła klatka kennelowa wprowadzona pod okiem behawiorysty i za jego radą. Po kilku miesiącach lęk przeszedł, klatka jest zupełnie niepotrzebna, chociaż stoi sobie nadal w tym samym miejscu. Pies nie czuje potrzeby, żeby do niej wchodzić. A moja buldożka nigdy wcześniej w klatki nie korzystała, a trafiła do mnie jako dorosła w wieku lat trzech.
              • majenkir Re: Lola 30.08.18, 18:19
                margotka28 napisała:
                > A moja buldożka nigdy wcześniej w klatki nie korzystała, a trafiła do mnie jako dorosła w wieku lat trzech.


                No widzisz, ja z kolei mialam adoptowane dorosle greyhoundy, ktore CALE ZYCIE MIESZKALY W KLATKACHi nigdy nie byly w mieszkaniu. U mnie obylo sie bez klatki. Ten szczeniak tez - przyszla do nas przerazona swiatem. Klatka IMO spowalnia tylko proces socjalizacji z otoczeniem (mozna tak napisac? wink).
    • rosapulchra-0 Re: Lola 30.08.18, 05:27
      Moja Lola ma czerwoną obróżkę:

      http://i68.tinypic.com/27wxi50.jpg
      • majenkir Re: Lola 30.08.18, 05:33
        Hehe, jakie slodkie prosiaczki smile. Wez dwa!
        • rosapulchra-0 Re: Lola 30.08.18, 05:44
          Hehe smile Nie, jeden wystarczy smile
          • piesfafik Re: Lola 30.08.18, 06:44
            Ten z prawej rzeczywiscie duzo wiekszy od reszty ! Fajne kluseczki. smile


    • muchy_w_nosie Re: Lola 30.08.18, 13:31
      Też mam lolę, chociaż teraz widzę, że to jest baśka.
      • karme-lowa Re: Lola 30.08.18, 18:55
        Gratulacje!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka