y_y
03.10.18, 21:55
Była mysza, teraz kuna.
Ci zrobić z kuną?
Włazi po rynnie na dach i urządza po nim rajdy, puka nam ogonem do okien dachowych.
Upodobała sobie czwartą - piątą nad ranem.
Nic to że nas budzi, to się da przeżyć. Ale przegryzionych kabli w samochodach stojacych na zewnatrz to już niekoniecznie.
Hint - tak, złapaliśmy ją w żywołapkę i wywieźliśmy do lasu, kilkanaście kilometrów od nas.
Wróciła.
(ona lub jej potomstwo)