Dodaj do ulubionych

Zamiast smucenia-watek swiateczny

    • majenkir Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 26.11.18, 21:50
      Nie zabieraja dzieci z powodu nie wyjezdzania na wakacje....
    • kropkacom Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 08:16
      No widzę, że niektóre forumki sprawdziły cię do parteru? Wesołych świąt.
      • kropkacom Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 08:18
        Nie idzie mi w temacie prezentów. Może też dlatego, że się nie staram. Dzieci nie pomagają. wink
      • edelstein Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 09:13
        Niektorym sie po prostu watek nie spina w kontekscie wczesniejszych wpisow Hamerykanki.
        • kropkacom Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 09:20
          No i?
        • princesswhitewolf Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 09:23
          a dlaczego? To ze ktos mieszka w USA nie oznacza zaraz ze zyje szczesliwym zyciem. Ludzie maja problemy pod kazda szerokoscia geograficzna
      • panna.anna4 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 10:03
        kropkacom napisała:

        > No widzę, że niektóre forumki sprawdziły cię do parteru? Wesołych świąt.

        Taki duch świąteczny w kilka pań wstąpił, ho, ho, ho wink
        • kropkacom Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 10:05
          Zwłaszcza, że autorka nikogo nie obrażała.
          • rosapulchra-0 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 10:32
            Ale forumowe liderki znowu pokazały klasę.
            • edelstein Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 10:36
              Ale gdzie ja ktos obraza poza jednym wpisem triss na granicy?
              • rosapulchra-0 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 10:41
                Cały czas jest obrażana przez domysły forumowych liderek.
                • rosapulchra-0 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 10:42
                  Domysły, które z prawdą mają niewiele wspólnego.
                  • 3-mamuska Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 22:15
                    rosapulchra-0 napisała:

                    > Domysły, które z prawdą mają niewiele wspólnego.
                    >

                    To nie są domysły. Rosa krzyczy a nie wie o co ,jak zwykle. Gra adwokata. Nic nowego.
                    • rosapulchra-0 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 22:47
                      Tia.. Pisze ta, co nawet wątku nie przeczytała i nie wie, co hamerykanka pisała. A może czytała, tylko jak zwykle nie zrozumiała.
                      • 3-mamuska Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 28.11.18, 20:25
                        rosapulchra-0 napisała:

                        > Tia.. Pisze ta, co nawet wątku nie przeczytała i nie wie, co hamerykanka pisała
                        > . A może czytała, tylko jak zwykle nie zrozumiała.
                        >

                        Ja nie muszę czytać watku , żeby znać sytuacje hamerykanki.
                        I to ze ktoś widzi nieprawidłowości nie znacza od razu ,ze jej zle życzy.
                        Każdemu może zdarzyć błąd ,choroba.
                        Nikt nie jest idealny.
                        Rosa Nie musisz się tak szczępić.😛
                        • rosapulchra-0 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 28.11.18, 22:44
                          Co robić? Szczępić??
                • edelstein Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 10:59
                  Jakir domysly? przeciez to sa wpisy autorki.
                  • rosapulchra-0 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 17:04
                    Jakie wpisy? Przecież cały ten wątek to domysły liderek forum.
          • lauren6 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 10:47
            Poza triss nikt jej nie obraża.
            • kropkacom Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 10:49
              Klękajcie narody...
              • lauren6 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 11:18
                ?
                • kropkacom Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 11:28
                  Tylko triss ją obraza. big_grin To nawet zabawnie brzmi.
            • rosapulchra-0 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 10:52
              Normalnie nius dnia..
    • panna.anna4 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 10:02
      Moje dziecko budzi się co dzień z nowym pomysłem, Mikołaj jeszcze nie kupił prezentu bo jeszcze się 50 razy zmieni. Właściwie jak tylko zobaczy jakąś zabawkę,zdjęcie, reklamę to jest automatyczne "to chcę!"

      Gorzej z mężem, bo on nic nie chce..
    • lauren6 [...] 27.11.18, 12:54
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • hamerykanka Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 16:08
      Widze, ze wyciagnieto moje mysli samobojcze.
      Chcialam sprostowac na koniec, i mam nadzieje, ze to bedzie koniec dyskusji-ze podjelam proby z rozpaczy. Mialam dosc zycia w klatce-chcialam pracowac, a moj zawod jest na tyle specyficzny i powiazany z zawodem meza, ze trudno bylo mi znaleZc prace. Ma proby torpedowal, jak pisalam, mowiac ze sie nie nadaje, nie mam kwalifikacji, a poniewaz nadzoruje wiekszosc projektow , mogl skutecznie torpedowac moje CV wysylane w te miejsca.
      Potem, w czasie meza terpaii radzenia sobie z agresja, gdy spotykalismy sie razem, terapeutka stwierdzila, ze placze po swojej pracy jak po tracie kogos bardzo bliskiego. To wlasnie bylo czesciowo przyczyna mojej depresji. Stad rzucilam sie w projekty DIY bo nie wytrzymywalam siedzenia w domu bezczynnie.
      Maz zaczal wyjezdzac dluzej i dluzej, czesto nie bylo go polowe miesiaca. Konferencje itp,, jak mi opowiadal. To tez byla przyczyna, dlaczego potem juz nie szukalam pracy. Ktos musial byc w domu i zaopiekowac sie dzieckiem, kiedy wracala ze szkoly. Wedlug prawa dziecko ponizej 12 roku zycia nie moze pozostawac w domu same. A nie sadze, zebym znalazla taka prace, zebym o 4 pm mogla byc w dom.
      Maz zaczal byc coraz bardziej agresywny. Odreagowywal swoje frustracje z pracy na mnie. W pewnym momencie zagrozilam ze albo pojdzie na terapie radzenia sobie z gniewem, albo sie rozstaniemy. To bylo nasze pierwsze powazne starcie.
      W miedzyczasie dowiedzialam sie o dziewczynach. Zaczal nosic telefon przy sobie, odbierac wiadomosci i kasowac, kiedy wrocil pijany, telefon zapiszczal i podalam mu (byl w lazience), odruchowo spojrzalam na ekran. Bylo na nim "dziekuje za wczoraj, kocham cie". Teraz sadze, ze przynajmneij czesc "wyjazdow sluzbowych" takimi nei bylo. Ze spedzal czas z kobietami. Zreszta, kiedys, czekajac na jego powrot z delegacji, na ktory wzial moj samochod bo wygodniejszy na dlugie trasy, ale ma GPS jako czesc systemu bezpieczenstwa, dostalam sms, ze jest jakies 20 mil od miasta i bedzie kolo 2 rano. Z ciekawosci, po raz pierwszy, sprawdzilam pozycje samochodu. Stal zaparkowany na parkingu Hooters-miejsca, gdzie kelnerki pokazuja bardzo duzo ciala. Skonfrontowalam go po powrocie. Zaczal na mnie wrzeszczec, ze GPS 'klamal".
      Potem znalazlam, ze ma tam 'przyjaciolke, z ktora rozmawia o ksiazkach i folmach". Taaak...
      To spowodowalo pierwsze zalamanie nerwowe i probe samobojcza. Staralam nad umywalka i probowalam przeciac zyle, ale nozyk sie tylko slizgal. Plakalam, a wlasciwie wylam z bolu . Psychicznego. Dziekuje Edel za przypomnienie.
      Potem tych sytuacji bylo wiecej. Punktem kulminacyjnym bylo, kiedy obudzilam sie w Boze Narodzenie, rano, a mojego meza nie bylo. Kiedy w koncu odebral telefon,, po kilku godzinach, bo odrzucal polaczenia, zaczal sie tlumaczyc, ze znajoma zadzwonila, ze samochod zlapal gume. Wiedzialam, ze to nie jest prawda, ze spedzil z nia noc, jak tylko zasnelam.
      Chcialam z soba skonczyc. Nie czuc bolu odrzucenia, zdrady, ponizenia. Znalazlo mnie dziecko, w garazu, jak wylam, bo nie chcialam byc w domu, zeby mnie slyszala. Zadzwonila do ojca, ktory w koncu wrocil do domu.
      Ale dwa lata temu, teraz juz trzy, znowu cos sie zmienilo, na gorsze. Piwkowanie z dwoch butelek piwa co wieczor, zamienilo sie w o wiele wiecej. Zaczal wracac codziennie pijany w sztok. A ja probowalam prosic i blagac, wysylalam na terapie, konsekwentnie odmawial. To nie mial czasu, to mu nie odpowiadalo, ze na terapii AA ktos moze go poznac.
      Przyjezdzal do domu o 11-1 w nocy, nigdy nie wiedzialam w jakim bedzie humorze, czy bedzie sie wsciekal o cos, czy bedzie plakal , ze mnie kocha i ze przeprasza. ta hustawka nastrojow, lek kazdego wieczora zaczely odbijac sie na moim zdrowiu. Zaczalam miec ataki paniki z bolami glowy, calego ciala, serca.
      Byl dobrym mezem. Do czasu az cos sie zmienilo i nie rozumiem przyczyny. Jak mowi terapeutka, on sam nie wie.
      Na terapie chodze od dwoch lat. Probowalam zmienic siebie, zeby byc dobra matka i zona, zeby mu pomoc, zrozumiec, radzic sobie z jego gniewem i traktowaniem mnie jak worek treningowy. Ale cokolwiek robiulam, nie pomagalo. I sytuacja eskalowala.
      A teraz mozecie sobie pouzywac na mnie.
      Osobom nadal wspierajacym, bardzo dziekuje. Ostatnie tygodnie sa dla mnie bardzo wykanczajace psycchicznie. Przygotowuje sie do rozprawy, w miedzyczasie odbywam cotygodniowe wizyty w biurze CPS, zeby zobaczyc corke. Gotuje dla niej domowe potrawy, zeby nie zapomniala. Uwielbia twarog z rzodkiewka. Odbywam narady z prawniczka, dzis mam kolejna sesje terapeutyczna, jutro ide do lekarza na wizyte, czy mozna skuteczniej wygluszyc napady nerwicowego bolu serca.
      W ciagu dwoch ostatnich tygodni stracilam tyle wagi, ze musze kupic nowe spodnie, bo zwisaja ze mnie jak z wieszaka.
      A watek zalozylam, nei zeby sie chwalic, tylko porozmawiac, posmiac sie i podyskutowac o prezentach. Zeby oderwac sie od smutnej rzeczywistosci, skupic na czyms innym.
      Dziekuje.
      • lily_evans11 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 16:33
        Przykre jest tylko to, że nie pozwolono tutaj Ci się oderwać. Nie musiałaś tego wszystkiego tu opowiadać, niektórym zdecydowanie nie warto. Ja trzymam kciuki za 4 grudnia i Twój dobry stan psychiczny tak w ogóle.
        • hamerykanka Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 17:02
          Dziekuje, Lily. Chcialam sprecyzowac, bo niektore osoby probja zrobic ze mnie wariatke.
          • same-old_mona Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 17:10
            Hamerykanko, skup się na sobie i córce, olej forum i tutejsze opinie. Będę trzymać kciuki żeby się wszystko ułożyło i wysyłam dobre fluidy! Trzymaj się, cmok!
          • gryzelda71 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 17:36
            Trzymam za ciebie kciuki. Żebyś wyszła na prostą.
      • rosapulchra-0 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 17:27
        Hamerykanko, nie rozpisuj się już więcej, nie czytaj wypocin forumowych liderek. Trzymam mocno kciuki za 4 grudnia. Daj znać na priwie.
      • panna.anna4 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 17:34
        Niepotrzebne się tłumaczysz, kto ma trochę empatii ten nie potrzebuje wyjaśnień, a kto chce się uczepić ten wykorzysta to przeciwko tobie. Ale to tylko świadczy o ich wariactwie a nie twoim.

        Zobacz ile już przeszłaś, jak daleko jesteś od najgorszych czasów. Ja też trzymam kciuki żeby wszystko się poukładało, do 4.12 już niewiele czasu, zrób coś fajnego DIY do pokoju córki wink
      • mikams75 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 17:36
        bede trzymac kciuki dalej, nie poddawaj sie!
      • princesswhitewolf Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 23:40
        >A nie sadze, zebym znalazla taka prace, zebym o 4 pm mogla byc w dom.

        gdybym tak myslala z pewnoscia bym zaiwaniala miedzy 8-20ta. Ale ze myslalam elastycznie to po roku znalazlam 15 min od domu opcje 7-3pm
      • majenkir Re: 28.11.18, 01:02
        hamerykanka napisała:
        > Wedlug prawa dziecko ponizej 12 roku zycia nie moze pozostawac w domu same.


        Przeciez Ty jestes w Texasie?
        www.latchkey-kids.com/latchkey-kids-age-limits.htm
        Tam nie ma limitu.
      • kochamruskieileniwe Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 29.11.18, 11:59
        Hamerykanko, jesteś dzielną osobą. I dasz radę.
        Przed chwilą otworzyłam wątek i właśnie dotarłam do tego miejsca.
        I ... mam gonitwę myśli. Bo Twoję życie przypomina mi życie bardzo bliskiej mi osoby. Osoby, które tez po trudnych studiach zrobiła doktorat, potem pracowała w zawodzie, po czym wyszła za mąż... i jej życie się posypało...
        To co piszesz o braku możliwości znalezienia pracy w zawodzie rozumiem aż nadto dobrze. Jeżeli Twoj mąż deprecjonował Cię pod względem zawodowym w środowisku - to masz przekichane. Kurcze, no niestety - tak jest. Bardzo trudno powrócic. Musiałabyś udowadniać, że nie jesteś koniem. Wiem, co pszę, bo sama siedzę w tym środowisku, tylko w innej dziedzinie. To co zrobił Twój mąż, tylko po to by zatrzymać Cię w domu - to świństwo do n-tej potęgi i chodzi mi tylko o sprawy zawodowe, bo to co zrobił z Waszym - Twoim i córki życiem - na to brak mi słów.
        Pamiętj nie bierz do siebie przykrych słów niektórych forumek. Zwłaszcza tych - coby nigdy nie dopuściły do takich sytuacji (wedle ich słów). Bo ludzie są różni. I gdyby wszyscy byliby silni - to by na świecie nie było małżeństw przemocowych, wsółuzależnień itd. Nistety - takich związków są miliony - czyli ludzie są różni. I słabsi psychicznie też są. I mają swięte prawo takimi być. Najważniejsze jest to - ze widzą, że coś jest nie tak. Ze podejmują próby zmian. Ze zaczynają terapię.
        Zmiany w podejściu do życia,(np w efekcie terapii) to nie są zmiany zachodzące z dnia na dzień. To proces wymagający czasu. Czasem trwa to długo. Ty podjęłaś wyzwanie, u cciebie ten proces trwa. To jest wielkie Twoje zwycięstwo. I za to należą sią słowa uznania. Tak - podziwiam Cię za to.
        Ktoś silny i zdecydowany nie jest w stanie zrozumiec współuzależnienia. A współuzależnienie to rodzaj choroby - psychicznej choroby. I osoby które podjęły tę walkę należy wspierać, a nie gnoic. Takie jest moje zdanie.
        Życzę Ci,żeby córka wróciła do Ciebie jak najszybciej. I mocno trzymam kciuki 4 grudnia.
        • pade Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 29.11.18, 12:05
          Zwłaszcza, że podwaliny pod współuzależnienie powstają w domu rodzinnym. A wyboru rodziny pochodzenia póki co - nie ma. Ani to czyjaś zasługa, że urodził się w zdrowej rodzinie, ani wina tego, który trafił gorzej.
          • kochamruskieileniwe Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 29.11.18, 12:13
            no właśnie... zapomniałam o tym napisać.
            Bo czy mieliśmy wpływ na to, w jakiej rodzinie się urodziliśmy?
            • hamerykanka Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 30.11.18, 17:33
              Dziekuje Ci bardzo, Ruskei. Wlasnie teraz mam problem ze znalezieniem pracy w zawodzie, bo wszyscy maja powiazania. Jesli nie sluzbowe, to ze wzgledu na finansowanie projektow, ktorymi zazadza maz. I od niego zalezy, czy ich projekt dostanie finansowanie-i moga sie bac, ze jesli zatrudnia jego wkrotce ex, to beda miec problemy. A naprawde nie chce i nie moge latwo rzucic wszystkiego i wyjechac do innego stanu, bo zostaje problem opieki nad corka, i jesli wyjdzie jak spodziewa sie prawniczka, ze maz dostanie wizyty pod kuratela, sad moze nie zgodzic sie na moj wyjazd. I kolo sie zamyka. A ja juz nie nadaje sie na prace dorywcze i tymczasowe, w ktorych sie pracuje fizycznie, jak pracowalam ostatnie pol roku 6-7 dni w tygodniu. Kregoslup mi wysiadl.
              Gdyby maz byl mafrezjszy-i mniej zlosliwy, pomoglby znalezc prace, wystarczylaby jego rekomendacja. Wtedy mialabym solidna prace ze wszystkimi swiadczeniami ze skladkami emerytalnymi, co oznacza stabilniejsze srodowisko i dla corki. Ale on nie mysli w tych kategoriach. W tej chwili doszukuje sie wszystkiego, zeby mi dokopac.
              Przyklad-ponad pol roku temu podalam przez pracownice CPS korespondencje do niego (rachunki), klucze do pracy ktore zostawil w domu i klucze do sluzowego samochodu, dolaczajac wyjasnaijaca notke i na koncu-'tesknie za Toba".
              Maz pokazal notke prawnikowi, ktory skontaktowal sie z moja prawniczka i CPs, z czego wynikla duza gownorza, a ja mialam duze nieprzyjemnosci.
              A gdybym byla taka jak on, wyslalabym mejla do jego przelozonych, ze w moim posiadaniu sa klucze do bdynku rzadowego i rzadowego samopchodu, mam tez kod otwierajacy brame do posiadlosci rzadowej. Spokojnie moglabym pojechac tam, wyniesc scisle tajne dokumenty i wyjechac sluzbowym samochodem. I to maz musialby sie tlumaczyc, a mozliwe ze stracilby stanowisko albo i prace. Ale nie jestem msciwa, chcialam mu tylko pomoc, bo za strate tych kluczy mialby duze nieprzyjemnosci.
              • peonka Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 01.12.18, 21:09
                No coz, mam nadzieję że wyciągnęłas wnioski z tamtej sytuacji. Niestety, jeśli masz naprzeciwko siebie zlamanego ch...a, musisz być bezwzględna. Sentymenty, miłość i tęsknota się skończyły. Walczysz o spokojne życie dla siebie i córki. Będąc miłą, nic nikomu nie udowodnisz, możesz tylko narobić sobie kłopotów.
        • lily_evans11 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 02.12.18, 11:50
          Bardzo ładnie napisane, lepiej bym tego nie ujęła. Ja z kolei trzymam kciuki głównie za to, żeby hamerykanka miała wreszcie stabilność zawodową. Jako prekariuszka ładnie zwana freelancerka wiem, jak to czasami bywa, kiedy się jej nie ma i nadchodzi bardziej chudy okres. Oby były więc solidne ramy życia, a reszta jakoś sama się ułoży.
    • sumire Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 17:28
      Przykro się czyta.
      Kwiat forumowych matekpolek przylazł poużywać sobie na kimś, komu się nie ułożyło i pechowo opisał to na forum w nadmiernych szczegółach. Matkipolki nie przeoczą takiej okazji do uczty. Duch świąt nadchodzi wielkimi krokami.

      Autorko, skup się na tym, co istotne dla ciebie w realu. Forum się nie przejmuj.
      • hamerykanka Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 17:43
        Dziekuje.
        A na razie realizuje DIY, Mikams-wnuk przyjaciolki zobaczyl moja szopke na narzedzia i powiedzial, ze chcialby taki domek. Wiec w tej chwili robie z niej domek z oknem itp, zeby mogli przyjechac i zabrac podnosnikiem widlowym. Chlopiec ma 7 lat i jest przyjacielem corki. mi szopka juz niepotrzebna, odkad mamy duzy garaz, wiec przenosze doniczki z szopki do garazu, w miedzyczasie koncze rozbierac druga szopke, ktora dobudowalam do pierwszej, zeby chowac w niej traktorek-kosiarke. Juz cala gora zdjeta, zostalo mi podkopanie slupkow i wyciagniecie wyciagarka w samochodzie. To moje podstawowe narzedzie pracy, do wyciagania slupow z cementowa stopa jak znalazl! Albo naciagania siatki ogrodzeniowej.
        Corce musze poszukac ramek do tych posterow, ktore kupilam wczoraj.
        • hamerykanka Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 17:44
          W tej chwili zrobilam przerwe, bo od znoszenia ciezkich dech, wyciagania z nich gwozdzi i ciecia na kawalki, zeby starsi sasiedzi mieli na opal, zaczely bolec mnie plecy. Czas na druga herbatke dzisiaj!
          • karme-lowa Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 18:33
            I tak trzymaj. Ściskam.
        • edelstein Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 21:31
          Z punktu widzenia osoby, ktora udziela sie socjalnie i uns instytucje uwazam,ze powinny przedstawic Plan naprawczy,zaloze sie, ze w instytucji jak Jugendamt znajduja sie osoby ktore taki Plan ci napisac pomoca, dodatkowo koniecznie trening umiejetnosci i kompetencji rodzicielskich, rowniez do zrealizowania przy pomocy instytucji plus scisla wspolpraca z twoim lekarzem.Wbrew temu Co pisza forumki mam nadzieje,ze ci sie uda i wyjdziesz na prosta.
          • bergamotka77 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 21:39
            Amen. Wszystkie tego jej życzymy- wyjścia na prostą.
            • sniyg Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 22:12
              big_grin
            • biala_adelajda Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 23:32
              > Amen. Wszystkie tego jej życzymy- wyjścia na prostą.
              Ach, jakie wy kochane. Tak myślałam, że to wszystko z troski. Matko, co to jest za wątek. Trzymaj się Hamerykanko.
              • asfiksja Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 28.11.18, 22:35
                Ja ci powiem, skąd to - to efekt niepokojącego spostrzeżenia, że kobieta zupełnie taka jak one (a nawet lepiej wykształcona i ogarnięta życiowo) wpadła w poważne tarapaty. Bo tu na forum nie ma ofiar, są ochotnicy, mężów nie przydzielają z losowania, kapitał kulturowy jest receptą na sukces, a jak coś to wystawiamy walizki i po krzyku.
                • lily_evans11 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 02.12.18, 11:57
                  Zazwyczaj kapitał domowy jest receptą na sukces, to fakt, świadomość, że jakby co, masz gdzie odejść i do kogo zwrócić się po wsparcie. Wtedy kobiety z małymi dziećmi nie grzezna na lata w beznadziejnych układach.
                  • lily_evans11 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 02.12.18, 11:58
                    I podejrzewam, że o tych walizkach piszą głównie panie z solidnym zapleczem finansowym, rodzinnym, a nieraz i mieszkaniowym.
                  • katja.katja Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 02.12.18, 14:31
                    Zgadzam się z Tobą.
                    Na niezależność mogą pozwolić sobie bogate paniusie.
    • chocolatemonster Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 20:34
      Z trudem przebrnelam przez jatke w tym watku...Hamerykanko- trzymam kciuki! Zycze aby wszystko sie Tobie naprostowalo i poukladalo, zebys miala duzo sily i zeby pospelnialy sie Twoje marzenia!
      • antyideal Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 20:57
        Jeśli można dołączę się do tych życzeń, choć nie mam siły, a może i ochoty czytać całej tej jatki.
        Będzie dobrze, Hamerykanko.
    • greenbutterfly chocolatemonster, dolaczam sie do Twoich zyczen 27.11.18, 22:53
      Hamerykanko. Duzo wewnetrznej sily i pogody. Aby udalo Ci sie przebrnac pomyslnie przez wszystko co Cie czeka w niebawem. Zycze Ci abyscie z corka spedzily swieta a potem byly razem zawsze szczesliwe.
      Smutna historia. Bede myslami blisko... Smile kiss
    • eliszka25 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 23:44
      Przykro się to czyta. Przyznaję, że nie przebrnęłam przez całą jatkę i nawet nie mam ochoty. Miał być lekki wątek, żeby oderwać się od smutnej rzeczywistości i przez chwilę zająć myśli czymś przyjemnym, ale jak widać forum zawsze stoi na straży i wie, kiedy przywalić.

      Hamerykanko trzymam za ciebie i twoją córkę kciuki z całych sił i życzę ci z całego serca, żeby wszystko poukładało się jak najlepiej. Niech 4 grudnia zapadnie jak najlepsza decyzja, żebyś mogła spędzić piękne święta z córką.
      • 3-mamuska Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 27.11.18, 23:57
        Ja trzymam kciuki za jej zdrowie za to aby się pozbierała, stanęła na nogi , żeby znalazła prace i ustabilizowała swoją sytuację emocjonalną i życiową prawną. Żeby córka mogła wrócić do bezpiecznego stabilnego domu. Żeby ona sama hamerykanka nie przechodziła już tego wszystkiego co przeszła. I fizycznie i emocjonalnie, żeby stała się silną niezależną kobietą.
        Żeby mogły we dwie ze zwierzakami żyć w spokoju.
        Oby terapie leki działały i miała siłę, chęci do życia i cieszenia się tym co ja otacza. I ogólne szczęścia.
        Kolejnych świt w spokoju zdrowiu, wakacji z córka i tego codziennego życia.
        Może w końcówce cała sytacja okaże się na plus, ze rozpocząła walkę lecznie i pozbyła się męża.
        Taki kop od życia postawienie do pionu za warkoczyk.

        Jak to moja mama mówiła „nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło”
        • araceli Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 28.11.18, 07:30
          3-mamuska napisała:
          > Żeby córka mogła wrócić do bezpiecznego stabilnego domu.


          I to jest najważniejsze.
      • sniyg Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 28.11.18, 02:09
        Dlaczego piszesz forum? Przecież to kilka, zazwyczaj tych samych, kobiet.
      • evee1 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 28.11.18, 06:12
        Tez trzymam za Ciebie kciuki, Hamerykanko. Zebys sama wyszla na psota i wygrala walke o dziecko.
        Mam znajoma, ktora juz dlugo odchorowuje (psychicznie) zwiazek z przemocowcem. Cale szczescie jej dzieci sa duzo starsze i nie sa to dzieci tego faceta, tylko jej pierwszego meza, wiec nie musi martwic sie o opieke nad nimi. Ale widze jak kobieta, w jej przypadku akurat pracujaca i niezalezna finansowo, moze niezauwazenie dojsc w zwiazku do stanu, w ktory jest ofiara przemocy psychicznej. A jezeli trafi cos takiego na dodatek na osobe ze sklonnosciami do depresji czy innych zaburzen, to efekt moze byc niewesoly. A te, ktore tu tak dziarsko ujadaja nie zdaja sobie widocznie sprawy jakie maja szczescie nie wygrac takiego losu na loterii, jakim jest taka a nie inna konstrukcja psychiczna.
        Good luck!
      • panna.anna4 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 28.11.18, 06:43
        eliszka25 napisała:

        > Przykro się to czyta. Przyznaję, że nie przebrnęłam przez całą jatkę i nawet ni
        > e mam ochoty. Miał być lekki wątek, żeby oderwać się od smutnej rzeczywistości
        > i przez chwilę zająć myśli czymś przyjemnym, ale jak widać forum zawsze stoi na
        > straży i wie, kiedy przywalić.

        Nie rozmywajmy odpowiedzialności. To są konkretne nicki które warto zapamiętać żeby przypadkiem ręki nie podawać.
      • kropkacom Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 28.11.18, 06:49
        Wbrew pozorom lekkie wątki maja duży potencjał aby stać się nawalanką. Zwłaszcza konkretne nicki stwierdzą, że muszą ją rozkręcić. Zawsze się udaje.
        • ichi51e Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 28.11.18, 07:01
          Wnioski takie - zyjemy w spoleczenstwie w ktorym dla wlasnego dobra nie nalezy sie przyznawac do slabosci. Do slabosci zaliczamy:
          1. zaburzenia psychiczne
          2. zaburzenia rozwojowe
          3. problemy z rodzina (tu szczegolnie maz bo widzialy galy co braly matka na drugim miejscu (nigdy ci nie zostanie zapomniane) ojca w sumie nikt nie ma wiec ewntualnie mozna napisac ze zostawil spadek i kwasy byly)
          - problemach wychowawczych (zawsze zostanie wyciagniete 1 2 i 3 co wyzej)
          Najlepiej pisac o chorobach - zawsze sie znajdzie ktos kto ma to samo.
          • edelstein Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 28.11.18, 07:48
            Znam ludzi i z zaburzeniami psychicznymi, i z rozwojowymi,i z problemami z rodzina i jakos nie mam z tym wszystkim problemu, za to mam Problem z ludzmi, ktorzy wszedzie dopatruja sie falszu,prob dokopania i robia z siebie siwtych i lepszych.
            • nenia1 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 28.11.18, 08:24
              edelstein napisała:

              > Znam ludzi i z zaburzeniami psychicznymi, i z rozwojowymi,i z problemami z rodz
              > ina i jakos nie mam z tym wszystkim problemu (...)
              > Problem z ludzmi, ktorz
              > y wszedzie dopatruja sie falszu,prob dokopania i robia z siebie siwtych i lepsz
              > ych.

              Już skończ z tą hipokryzją kogo ty nie znasz, gdzie to nie pracujesz i jaka to jesteś pomocna, działająca społecznie, wyrozumiała i tolerancyjna. Jakby cię tu forum od lat nie znało.
          • nenia1 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 28.11.18, 08:21
            ichi51e napisała:

            > Wnioski takie - zyjemy w spoleczenstwie w ktorym dla wlasnego dobra nie nalezy
            > sie przyznawac do slabosci. Do slabosci zaliczamy (...)

            dlaczego tak piszesz? z powodu tych samych co zwykle nicków?
            Ma rację osoba, która pisze by nie rozmywać odpowiedzialności i nie chować konkretnych osób za liczbą mnogą typu "forum", "społeczeństwo", "ludzie", "my" choć brzmi to może bardziej dramatycznie. Stan faktycznie jest taki, że większość w tym wątku raczej rozumie sytuację i reaguje odpowiednio do niej, a tylko konkretne nicki, i to przecież nie tylko w tym wątku, robią to co zazwyczaj robią, czyli zerowa empatia i agresja w kierunku różnych osób, szczególnie tych, które akurat są słabsze i powiedzą o tym.

            • montechristo4 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 28.11.18, 18:37
              Przepraszam, ja nie w ramach dowalanki, ale też.mi coś nie gra. Czytam Cię Hamerykanko wiele lat, m.in na ogrodach. I kiedy Twoja córka miała ze 4 lata, sama pisałaś, ze nie lubisz spędzać z nią czasu, ze wolisz remonty domu i ogród. I że więc Twoja córka ma z mężem nie z Tobą. Zapamiętałam To, no takie smutne mi się to wydawało.
              Zapamiętałam, ze już wtedy pisałaś o terapii i antydepresantach. Przez lata żadne środki farmakologiczne Ci nie pomogły?
              • 35wcieniu Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 28.11.18, 19:04
                A ja sobie wklepałam teraz i pierwsze co mi wyskoczyło to stary wątek o tym jak hamerykanka wysłała roczne dziecko do rodziców do Polski, ale opieka okazała się za trudna i chcą ją oddać, a mowa była o tym że może tam być nawet pół roku. W wątku tym hamerykanka mówi że zafundowała dziecku wakacje (!rocznemu!) , a tu taka sytuacja. Tak, coś tam od początku chyba nie grało, ale nie będę się w to nawet zagłębiać. A Hamerykance radzę nie uzewnętrzniać się tak na forum, na którym nic nie ginie.
    • nangaparbat3 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 28.11.18, 19:25
      Przeczytałam: zamiast SUMIENIA - wątek świąteczny.
      Hmmm....
      • nangaparbat3 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 28.11.18, 19:26
        Zaznaczam, że nie mam pojęcia o co poszło w wątku, mam na myśli wątek o wigilii i szwagierce.
    • hamerykanka Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 28.11.18, 19:58
      Rosa, dostalas priva.
      • rosapulchra-0 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 28.11.18, 22:45
        Ooo! Już lecę na pocztę big_grin
        • hamerykanka Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 29.11.18, 02:26
          A dzis przyszla druga przesylka. Pierwsza z kocem przyszla pare dni temu, dzis przyszla pierwsza para zamowionych dzinsow. I tu wyszlo..corka wczoraj zapytala jakie mam zamowione, wiec powiedzialam ze czerwone, tak jak chciala (swoja droga, bardzo mieciutkie, z takim puszkiem i az sama bym sobie takie kupila), a ona, ze nie chciala czerwonych (red) ale pociete (ripped)
          !!
          No to sie dogadalysmy....chyba dokupie jej nozyczkismile.
          Na razie powiedzialam, ze w zimie lepiej nosic cale, bez dziur...

          I nadal szukam ramek do tych dwoch mini posterow sad
          • kot9 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 29.11.18, 10:06
            Hamerykanko, bardzo, bardzo Ci współczuje. Trzymam kciuki żeby córka jak najszybciej wróciła do Ciebie. Życzę Ci aby te nadchodzące święta były dla Ciebie i Twojej córki radosne i szczęśliwe. Wszystkiego najlepszego.
    • mid.week Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 29.11.18, 06:44
      Hamerykanko, cokolwiek nie kupisz życzę żebyście miały wspólne święta, bo chyba to najważniejsze. Przyłączam się do trzymania kciuków za pozytywne zakończenie całej tej sprawy, wierzę że będzie dobrze. Trzymaj się!
    • greenbutterfly Hamerykanka! 03.12.18, 20:03
      Bede jutro o Tobie myslala....
      • kochamruskieileniwe Re: Hamerykanka! 03.12.18, 20:16
        Też potrzymam.... O której (według czasu u Ciebie)?
        • pola731 Re: Hamerykanka! 04.12.18, 21:36
          To trzymajmy razem smile
          • mary_lu Re: Hamerykanka! 04.12.18, 21:40
            Też trzymam!
            • mid.week Re: Hamerykanka! 04.12.18, 21:41
              Przyszlam sprawdzić jak poszło ale zapomniałam że hamerykanek nie obowiązuje pora z której godziny!
              • asfiksja Re: Hamerykanka! 04.12.18, 22:15
                Oby poszło dobrze.
        • greenbutterfly Re: Hamerykanka! 04.12.18, 22:34
          Tak. Zeby bylo juz dobrze u niej smile

          Nie wiem o ktorej sprawa ma poczatek. U mnie jest 9 godzin wczesniej niz w PL. Mieszkam w innym miejscu niz hamerykanka.

          Moze hamerykanka zajrzy tutaj...
    • miniofilka Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 03.12.18, 21:37
      Moja córka chce pod choinkę....pieniadze big_grin
    • majenkir Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 05.12.18, 02:02
      Jak poszło?
      • ginger.ale Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 05.12.18, 05:32
        Mam nadzieję, że wszystko ułoży się pomyślnie i życze Hamerykance, a przede wszystkim jej córce, spokojnych świąt.
      • same-old_mona Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 05.12.18, 08:23
        Hamerykanko daj znać, myślę o was 😘
        • kosmos_pierzasty Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 05.12.18, 09:42
          Też czekam na wieści.
          • spirit_of_africa Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 05.12.18, 10:12
            Oby było dobrze.
    • bei Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 05.12.18, 16:14
      Jak poszło?
      Napisz coś
      • hamerykanka Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 05.12.18, 16:52
        Coz...okazalo sie ze moje obawy o znalezienie dobrej pracy zostaly uznane przez pracownice CASA za niemoralne, ze powinnam tylko i wylacznie pisac o corce. Uzyto tego w protokole dla sedziego przeciw mnie.
        Corka na razie zostaje w rodzinie zastepczej, dopoki nie skonczymy terapii rodzinnej. Jutro mam pierwsze spotkanie. Chodzi glownie o przygotowanie corki do rozwodu.
        Pozytywna rzecza, jest to, ze w koncu nie musze jezdzic do biura CPS na spotkania z corka, moga sie odbywac w moim domu pod okiem mojej przyjaciolki, ktora zostala zaakceptowana jako nadzorca. Wczoraj po poludniu bylo pierwsze. Corka bardzos ie ucieszyla na widok swoich psow, pobiegla pomoc nakarmic konie i poglaskac je, przeleciala sie po podworku, ucieszyla bardzo na widok swojego odnowionego pokoju (w czasie jednej z wizyt zazyczyla sobie pomalowania jej pokoju na niebiesko. Przynioslam cos z 50 odcieni na papierkach, zeby mogla sobie wybrac), do tego dokupilam turkusowe zaslonki i firanki, na Gwiazdke dostanie koc szerpa w kolorach turkusu. Pozarla caly pojemnik serka wiejskiego z rzodkiewka i buzia sie jej nie zamykala, bo w piatek i w nastepny wtorek wystepuje w przedstawieniach, wiec musiala odspiewac i odebrac wszystkie rolesmile. Ucieszyla sie tez z bluzeczki swiatecznej z wilkiem w czapce mikolaja, wyjacego do ksiezyca, na tle ktorego byl woz swietego Mikolaja. Corka uwielbia wszystko o wilkach.
        Maz nadal ma wizyty nadzorowane w biurze CASA.
        Bylam w szoku, jak zle wygladal. Kiedy opuscil mnie, mial jakies 120 kg przy 192 cm, wielkie piwne brzuszysko. Teraz brzch gdzies zniknal (choc nie calkiem), cera szara, skora zwisala mu na twarzy i wygladl jak swoj wlasny ojciec, tak bardzo sie zestarzal. Nie mogl nawet ustac spokojnie w czasie rozprawy przed sedzia, tylko kiwal sie z piet na palce.
        Moja caseworker z CPS usilowala uzyc mojej terapii, na ktora chodze, przeciw mnie, ze jest mi niezbedna, wiec moja prawniczka od razu zawolala "sprzeciw!" i wyjasnila, ze odbylam wszystkie wymagane testy i terapie, a na te chodze dobrowolnie i nie jest to zwiazane ze sprawa.
        Wtedy tamta baknela ze przeciez mialam dwa zalamania nerwowe...wtedy jej szefowa stojaca obok zawolala "sprzeciw" zanim prawniczka mogla zareagowac. Z tego co potem slyszalam, caseworker dostala potem taki opr od szefowej, ze sie poplakala. I dobrze, bo wygladalo to jak osobista wendetta a nie przedstawienie obecnej sprawy przez CPS.
        W kazdym razie corka spedzi swiateczny tydzien u mojej przyjaciolki i nie ma przeciwskazan, zebym ja nie mogla spedzic tego czasu razem z nimi. Czyli mozemy razem spedzic swieta z przyjaciolka i jej rodzina.
        A po skonczeniu terapii rodzinnej bedzie kolejny sad. I jak mowi prawniczka, nie ma mozliwosci, by maz po dwoch wyrokach kryminalnych zwiazanych z przemoca domowa, dostal opieke nad corka.
        • cudko1 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 05.12.18, 16:57
          hej Hamerykanka smile (pamietasz mnie?) czyli wszystko wskazuje ze bedzie dobrze smile no I spedzisz swieta z corka smile
          dalej trzymam kciuki (bo trzymalam) za happy ends smile
          • hamerykanka Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 05.12.18, 17:04
            Dzieki. Prosze o trzymanie kciukow dalejsmile.
            Ja tez dostalam opr od prawniczki, mam sie konsultowac przed wyslaniem jakiejkolwiek wiadomosci do pracownicy CASA, bo jak widac, moje obawy o zrodlo utrzymania obracaja sie przeciw mnie (a ta akurat miala mi pomoc w znalezieniu pracy).
            Mam bana na jakiekolwiek kontakty z CPS, mam tylko odpowiadac "prosze skontaktowac sie z moja prawniczka" i raportowac wszelkie proby ich kontaktu.
            Bo rowniez, wszystko zostaje uzyte przeciw mnie. Nawet to, ze przed ogromnym ochlodzeniem, zapowiadzia opadow sniegu kolo 30 cm i oblodzeniem, wyslalam wiadomosc, ze ma byc zle na drogach i ze ja moge dojechac swoim samochodem, ale boje sie jak proacownica CPS dojedzie swoim na letnich oponkach, z moja corka, z sasiedniego miasta, a juz po poludniu to co stopnialo na drodze, zamienilo sie w sliski lod. Wiec po tym jak pare razy sie poslizgnelam przechodzac przez droge (rozbieram szopke na narzedzia i material tne na male kawalki dla 80 letnich sasiadow do opalania domu, wiec zamiwozlam im pare worow po konskiej karmie pelnych drewna, taczka), ze moze tym razem zrezygnujemy ze spotkania ze wzgledu na warunki na drogach.
            I ta caseworker usilowala wykorzystac to przeciw mnie, ze nie chcialam sie widziec z corka...no zesz...
        • hamerykanka Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 05.12.18, 16:57
          Chcialabym wiedziec, czemu uporczywie obraca mi zdjecia. Chcialam zrobic zdjecie corki z Ralfem, jej ukochamym husky, w jej pokoju. Ralf mial dosc i usilowal zwiac, a w kadr wszedl Ollie, mini australian shepherd przyjaciolki, ktory jest psem terapeutycznym.
          mma w planach dokupienie turkusowej poscieli, bo ta sie gryzie ze scianami.
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/mj/bb/5mg5/jX59CHDBDvYmeP7zkX.jpg
          • bergamotka77 [...] 05.12.18, 22:58
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • hamerykanka Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 01:23
              A juz myslalam, ze dostalas bana...
              Zdjecie wybralam celowo takie, zeby niewiele bylo na nim widac twarzy, wiec nie musisz martwic sie o moja czy corki prywatnosc. Bardzo dziekuje za troske, choc falszywa.
              • fabryka.lodow.napatyku Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 01:41
                Sciskam Cie bardzo mocno. Jestes bardzo dzielna. Niewyobrazalne. co Ty przeszlas . Pamietam jak pisalas o swoim pierwszym malzenstwie, juz wtedy mialam ciary. Wytrzymaj jeszcze troszke I wszystko sie ulozy jak nalezy, tylko Ty I corka!
              • osia83 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 01:57
                Tylko, że tym razem ona ma rację.
                Uzyskałaś w ogóle zgodę obecnych opiekunów córki na umieszczenie jej wizerunku i historii jej życia na publicznym forum?
                • lily_evans11 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 06:48
                  Proponuję, żeby życzliwe z tego wątku doniosły komu trzeba w USA, będą miały poczucie spełnionego obowiązku tongue_out.
                  • hamerykanka Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 15:48
                    wlaszcza ze prawa rodzicielskie nigdy nie zostaly mi ani ojcu odebrane. Nie musze pytac o pozwolenie na zamieszczanie zdjec.
                    I jak napisalam, wybralam takie, na ktorej twarz jest pod katewm i czesciowo ukryta. Chodzilo mi raczej o je reakcje na spotkanie ze swoim "wilkiem", ktorewgo nie widziala przez pol roku. Prosila mnie czesto, czy nie moglabym go przywiezc na wizyte, ale CPS sie nie zgodzilo i trudno sie z tym nie zgodzic. Moga miec dzieci w poczekalni bojace sie psow lub zwyczajnie uczulone.
                    • osia83 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 16:49
                      Ale zostały ograniczone.
                      Dziecko nie jest teraz pod Twoją opieką w sensie prawnym.
                      A samo zdjęcie nie szkodziłoby pewnie nijak gdyby nie było umieszczone tutaj, wraz z całą historią.
              • bergamotka77 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 07:55
                No to prozne twoje nadzieję że znikne. Ban nie jest wieczny i nikt mnie nie zaknebluje. Mamy wolność słowa, podobnie jak wy w USA. Czy ja Cię obrażalam? Nie, napisałam tylko gorzka prawdę, ale może nie tego oczekiwałas. To forum nie jest tylko od glaskania po główce. Przeczytałam Twojego bloga i tym bardziej uważam, że miałam rację.
                • gryzelda71 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 08:16
                  Dobrze,że czuwasz i kontrolujesz porcję głasków.
                • marrant Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 12:34
                  Z tą "wiecznością" nie ma problemu jeżeli sobie życzysz. Pierwsze co robisz po minięciu, to wracasz do obrażania. Notoryczne naruszanie netykiety jak najbardziej może się skończyć permanentnym banem.
        • kosmos_pierzasty Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 05.12.18, 16:58
          hamerykanka napisała:
          Czyli mozemy r
          > azem spedzic swieta z przyjaciolka i jej rodzina.

          I to jest dobra wiadomość.
          Jesteś bardzo dzielna. Dalej trzymam kciuki, aby się wszystko u Was wyprostowało tak szybko, jak to możliwe.
        • majenkir Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 05.12.18, 17:03
          Taka koleżanka to skarb! smile
          • hamerykanka Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 05.12.18, 17:07
            Jest skarbem. To ona trzymala mnie, kiedy ryczalam po tym, jak policja zabrala meza. To ona wozila mnie poczatkowo na terapie i wysluchiwala moich zali i placzy.

            W druga strone jest to samo, wiec nie jest to przyjazn jednostronna. Teraz przygotowuje druga szopke, taka co markety budowlane sprzedaja gotowe i przywoza na przyczepie, jako domek dla jej ukochanego wnuka. Mam zamiar wstawic okno , zrobic wewnetrzne sciany zeby nie zaczepil sie o drzazgi z drewna, pomalowac na jego ulubiony kolor, bedzie mial swoj "domek"smile
        • asfiksja Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 05.12.18, 17:47
          No to nie najgorzej. Trzymam kciuki dalej.
          Niepokojące jest, że córka jednak jakieś pranie mózgu musiała przejść, taka duża dziewczynka nie zaczęłaby mówić "mama" do obcej baby. To się powinno skończyć jak najszybciej, bo potem będzie dużo do odrobienia psychicznie.
        • lily_evans11 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 05.12.18, 17:51
          Oj to wszystko fajnie się układa. Tak się cieszę smile. A ile czasu ta terapia rodzinna będzie trwała?
          • hamerykanka Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 05.12.18, 19:45
            Nie mam pojecia. Wydaje mi sie, ze CPS uzna, ile sesji jest w stanie oplacic.

            Ponoc do matki zastepczej mowi po imieniu. Przy mnie albo po imieniu albo mama Tracie. W kazdym razie ciesze sie bardzio, ze tak sie ucieszyla, ze byal w domu! Zabrala z soba te maskotke-konia ze zdjecia. Kupilam ja, kiedy corka miala 5 lat i od tamtej pory zawsze z nia spala.
            • mid.week Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 05.12.18, 20:24
              Bardzo się cieszę, że święta spędzicie razem wink
              Reszta sie z czasem tez ułoży. Matki dla swoich dzieci są w stanie wszystko przetrwać i wywrócić swoje życie do góry nogami. Jestem pewna, że dasz radę.
              • hamerykanka Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 05.12.18, 21:39
                Dziekuje (kwiatek)
                • mikams75 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 05.12.18, 22:49
                  ufff, idzie w dobra strone. Ja tez trzymalam kciuki i ciesze sie, ze nie zapomnialas i weszlas tu napisac.
                  Bede trzymac kciuki dalej.
                  I zdania nie zmienie - system jest straszny... zeby dziecko przychodzilo w odwiedziny do wlasnego domu a pozniej znowu musi gdzies jechac sad ehhh.
                  • karme-lowa Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 07:39
                    Kochana, czyli wszystko idzie ku dobremu!
                    Cieszę się i ściskam Was obie!
                    I nadal trzymam kciuki❤❤❤
                • bei Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 08:03
                  Szybkiego dobrego 🍀❤️😘🥰
                • igge Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 10:14
                  Hamerykanko
                  Cieszę się, że wszystko idzie ku dobremu. Podziwiam Cię za wiele rzeczy, które robisz, znosisz i zniosłaś i życzę abyś już nigdy w życiu nie czuła takiego ogromu cierpienia by chcieć popełnić samobójstwo.
    • zeldaf Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 10:23
      A co ze zwierzętami? Dasz radę fizycznie i finansowo o nie wystarczająco zadbać w pojedynkę? Może dla nich lepiej by było, gdybyś na spokojnie zaczęła szukać dobrych domów, zanim sprawa zrobi się pilna i trafią nie wiadomo gdzie?
      • hamerykanka Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 15:45
        Mam miejsce dla koni, gdyby cos sie stalo.Przyjaciolka je zabierze do siebie. Niestety, ma wlasne psy i nie moglaby wziac moich.
        Wczoraj dostalam od niej wiadomosc, ze matka zastepcza dowiedziala sie od supervisor z CPS, ze termin dluzszego pobytu u mojej przyjaciolki zostal przesuniety, nie jest od 17-24 jak obiecano, ale do 21go...
        No i znowu jestem w szoku i bolu. Gwiazdke tez mi odebrano...a juz zaczelam pakowac prezenty jakie kkupilam wyobrazajac sobie jej mine, jak zobaczy dwie pary czerwonych dzinsow...
        Dzis w poludnie mam wizyte u swojej terapeutki, potem o 4 wieczorem pierwsza wizyte u terapeutki rodzinnej.
        Nie wiem, dlaczego CPS tak robi, bawi sie ludzmi i ludzkimi uczuciami.
        • same-old_mona Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 15:49
          Ale świnie 😕 przykro mi, że tak was potraktowali 😞😞
        • kota_marcowa Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 15:59
          dowiedziala sie od super
          > visor z CPS, ze termin dluzszego pobytu u mojej przyjaciolki zostal przesuniety
          > , nie jest od 17-24 jak obiecano, ale do 21go...

          No to akurat jest wyjątkowe świństwo, zwłaszcza wobec dziecka, jeżeli chcieli skrócić pobyt, to można było to załatwić tak, żeby na święta dziecko się załapało. I tak już wystarczająco dużo nieszczęść na nie spadło.
          Chyba, że nie planują zwracać dziecka i celowo chcą rozerwać więzy.
          • hamerykanka Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 16:01
            A nie. Planuja. Jak tylko skoncze kolejny kurs terapii rodzinnej. Jakby nie mozna bylo tego zrobic duzo wczesniej.

            Zeby nie popasc w gorsza depresje i spedzic czas placzac, zabralam sie wczoraj za skrobanie sufitu z popkornu. Zajete rece pomagaja myslec o czym innym. Ale bol w sercu zostaje. Nie wiem czy corka juz jest poinformowana o tym, czy czekaja..
            • kota_marcowa Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 16:10
              Nie wiem jakie tam u was panują zwyczaje w obchodach świąt, ale urządźcie sobie po prostu święta z całą oprawą i prezentami wcześniej. Dziecku zmiana daty większej różnicy nie zrobi, a na pewno będzie szczęśliwe.
              • hamerykanka Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 16:18
                Na razoe przyjaciolka koresponduje z CPS, zeby corka mogla jednak zalapac sie na Gwiazdke.
                • karme-lowa Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 18:35
                  hamerykanka napisała:

                  > Na razoe przyjaciolka koresponduje z CPS, zeby corka mogla jednak zalapac sie n
                  > a Gwiazdke.
                  Zrobili Wam świństwo. To podłe.
                  Trzymajcie się. Może uda się zmienić długość pobytu.
                  Trzymam kciukasy.
                • mikams75 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 19:29
                  i to ot tak bez powodu, jak juz dziecko sie nastawilo? Okropna samowolka w celu pokazania wladzy.
                  Jak sie nie da, to po prostu zrobcie wigilie (czy co tam jedl dla was wazne) w innym terminie, to tylko data. Ja kiedys przesunelam tak swieta, bo nam kolidowalo z wyjazdem, tylko dziecko wtedy jeszcze dat nie kumalo wink
          • lily_evans11 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 16:38
            To wtedy nie zgadzaliby się na spotkania na gruncie prywatnym i w ogóle dłuższy pobyt dziecka poza domem opiekunów zastępczych.
        • zeldaf Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 16:12
          Kompletnie nieodpowiedzialni ludzie, nie powinni byli niczego obiecywać! Ty sobie poradzisz, dorosła jesteś, ale nie robi się takich rzeczy dziesięciolatce po przejściach uncertain
          Aczkolwiek jeśli chodzi o dżinsy to chyba jej mina tak czy inaczej byłaby lekko rozczarowana, skoro chciała takie z dziurami - ripped a nie red?
          • hamerykanka Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 16:17
            Dam jej nozyczkismile
            • zeldaf Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 16:32
              Jeszcze jest czas, żeby wymienićsmile
        • lilia.z.doliny Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 16:21
          hamerykanko. czy tol.jest NA PEWNO twoje miejsce do zycia? jestem pr,erazona teksaskimi obyczajami opiekunczo-społecznymi indifferent
          • hamerykanka Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 16:38
            Ostatnio sama sie nad tym zastanawiam. Ale ewentualna wyprowadzka bedzie trudna, bo ojciec corki bedzie walczyl. Na pewno nie wyjade do Polski, to nie wchodzi w gre. Ale nawet do innego stanu bedzie ciezko-sady moga sie na to nie zgodzic ze wzgledu na wizyty corki u ojca.
            • lilia.z.doliny Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 16:41
              nie myslalam o Polsce. Ale jakis przyjazny europejski kraj dla was obu moglby byc emocjonalna porecza. Trzymajcie sie , dzuewczyny smile
              • hamerykanka Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 17:31
                To samo. Ojciec dziecka sie nie zgodzi, a sad go w tym poprze.

                Poszlam ciac drewno dla sasiadow, ale jest -4C i nawet w skorzanych rekawicach rece mi zgrabialy. Nacielam dwa worki po paszy, wystarczy im na jakis czas. A po wizycie u terapeutki bede skrobac "baranka " z sufitu sad
              • al_sahra Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 17:38
                lilia.z.doliny napisała:

                > nie myslalam o Polsce. Ale jakis przyjazny europejski kraj dla was obu moglby b
                > yc emocjonalna porecza.

                Po pierwsze, dziesięć razy już tu powiedziano, że wyjazd do innego kraju jest niemożliwy z powodów prawnych.

                Po drugie, też już było wałkowane w tym wątku, że wywożenie dziecka, które już przecież swoje przeżyło, do obcego dla niej kraju, z dala od środowiska, które zna, przyjaciół, zwierząt, jest pomysłem z Księżyca. Nie mówiąc już o tym, że sama Hamerykanka ma wystarczająco dużo na głowie, żeby jeszcze do tego dokładać koszty, logistykę i ryzyko związane z przeprowadzką na inny kontynent, nawet gdyby to było możliwe (ale patrz punkt pierwszy).

                Po trzecie, na tym forum to raczej postępowe europejskie kraje jak Norwegia czy Niemcy mają złą opinię jeśli chodzi o ingerowanie we władzę rodzicielską. W konserwatywnych południowych stanach USA takiej ingerencji jest zwykle mniej.

                Jest jakiś powód - nie do końca tu wytłumaczony - dlaczego dziecko Hamerykanki zostało odebrane matce. Oczywiście Hamerykanka nie ma obowiązku opisywać tu wszystkich szczegółów (i tak napisała za dużo), ale dlatego nie sposób ocenić, co tu się właściwie zdarzyło i kto ma rację. A na pewno nie ma sensu na podstawie tych niejasnych urywków informacji wygłaszać opinii o opiece społecznej w Teksasie i robić porównań do ”przyjaznych krajów europejskich”.
                • lilia.z.doliny Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 17:44
                  a jednak, na podstawie opisu procedur, pozwole sobie na samowolke mysleniowa. Jest sla mnie gleboko noezrozumiala sytuacja, gdy obostrzenia najprawdopoobniej robia syf w glowie dziecka. Wyglada to wszystko na stanowe zachlysniecie sie mozliwosciami ingerencji w relacje rodzinne. Byc moze nadmiarowej.
                  • al_sahra Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 17:58
                    lilia.z.doliny napisała:

                    > Jest sla mnie gleboko noezrozumiala sytuacja, gdy obostrzenia najprawdopoobniej
                    > robia syf w glowie dziecka.

                    Jest dla Ciebie niezrozumiała, bo prawie nic o niej nie wiesz, oprócz relacji osoby, która z oczywistych względów ma bardzo emocjonalny stosunek do sprawy. Równie dobrze można to interpretować, że dziecko ma teraz w miarę stabilną sytuację (rodzina zastępcza, w której na tyle dobrze się czuje, że nazywa przybraną matkę ”mamą”) i nie będzie dla niej korzystne wyrwanie na dłużej z tej rodziny. Może lepiej, żeby spędziła Gwiazdkę właśnie tam, a nie w kolejnym nowym domu w towarzystwie niestabilnej matki.

                    Zaznaczam, że nie upieram się przy tej interpretacji - jest ona jednak równie prawdopodobna na podstawie tych skrawków informacji, które posiadamy.
                    • lilia.z.doliny Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 18:15
                      byc moze to wlasnie ty masz racje, niemniej to wlasnie na podstawie opisow sytuacji na forum,dokonanych przez konkretna osobe i z jej perspektywy, wyrabiany sobie opinie. I tylko na tej podstawie uwazam, ze przekazanie malej do rodziny zasteoczej, bylo... hm... lekko na wyrost. I dopiero mama nr dwa, rodzenstwo bukwie skad, nowy dom -;to wprowadza zamet w kilkuletniej glowie. Zaoewne wiekszy niz np wizyty indywidualnego opiekuna rodziny. Przeciez matka biologiczna nie stanowila zadnego zagrozenia dla corki. Zadnego.
                      • zeldaf Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 18:28
                        Być może zawazyl fakt, że ostatecznie dopiero dziewczynka zadzwoniła po pomoc.
                      • osia83 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 18:55
                        Jesteś pewna, że żadnego?
                        Niestabilna emocjonalnie matka podejmująca próby samobójcze nie stanowi żadnego zagrożenia?
                        Nie wydaje Ci się dziwne, że nawet na te święta dziecko nie miało pójść do matki tylko do jej przyjaciółki czyli osoby formalnie obcej?
                        Nie znamy większości tej historii, ale już z tego wątku widać, że matka nie jest w stanie zapewnić bezpiecznej emocjonalnie sytuacji.
                • lilia.z.doliny Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 17:46
                  aha - czasami wywiezienie dziecka, ktore " swoje juz przeszlo" daleko od miejsca przechodzenia swojego, jest pomyslem najlepszym z mozliwym. Podpisano: wlasną krwią, niestety
                  • maaria33 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 18:05
                    Sugerujesz, że autorka powinna porwać dziecko i być scigana przez policję, ukrywać się z dzieckiem, zmieniać mu szkołę co miesiąc itd.? Słyszałaś o konwencji haskiej?
        • kosmos_pierzasty Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 17:38
          Hamerykanko, ależ przykra historia. No też nie wyobrażam sobie, jak można takie rzeczy robic matce i dziecku - przesunięcie terminu wizyty? Jakie przesunięcie?! Święta Wam popsuli... sad Ale się nie dacie złemu czasowi, prawda?

          • kot9 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 19:23
            Również uważam że CPS zrobiło wielkie świństwo Hamerykance i dziecku.
          • hamerykanka Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 20:50
            Probuje. Poryczalam sie przy terapeutce, troche mi lepiej.
            terapeutka rowniez ma zadzwonic do CPS i do mojej prawniczki, zeby wyprostowac sprawe, ze CPS wklada w jej usta slowa, ktorych nie powiedziala, ze terapia jest mi potrzebna, bo uwaza ze terapia jest dobrowolna. Poradzila tez skontaktowac sie z prawniczka, czy nie da sie czegos zrobic w sprawie swiat. Uwaza, ze to nie fair w stosunku do dziecka i do mnie, bo moje umiejetnosci wychowawcze nigdy nie byly przedmiotem sprawy i nie ma do nich zastrzezen.

            A ja zaraz ide rozwozic konski obornik po ogrodzie, moze mi troche ulzy. Robota fizyczna zawsze mi dobrze robi na depresje.
    • kota_marcowa Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 10:33
      No dokładnie tak. Jak widać sąd był podobnego zdania skoro dziecka nie oddał.
    • 18lipcowa3 Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 21:42
      yyyyy jaka mama zastępcza?
      • hamerykanka Re: Zamiast smucenia-watek swiateczny 06.12.18, 22:19
        Kobieta w rodzinie zastepczej.
        Foster parent/foster mom

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka