Dodaj do ulubionych

A ja nic nie będę miała pod choinką

15.12.18, 02:25
Nie martwię się tym tylko taka ciekawostka obyczajowa 😉, raczej nic dla mnie nie będzie, chociaż każdy z 15 osób będących na wigilii będzie miał prezenty. Ja kupuję po kilka prezentów dla mojej dwójki dzieci i składam się na rower dla teściowej. Od kilku lat już nie robimy prezentów dla siostrzencow i dla rodzeństwa. Jestem wdową. Pozostali dorośli dostaną po dużym prezencie od wspolmalzonkow. Od teściowej dostałam po stowce dla mnie i dla dzieci więc coś sobie kupię ale raczej nie będę sama pakowala pod choinkę. Dzieci raczej nic nie kupią bo dzień wcześniej mam urodziny i wtedy coś zawsze szykują.
I wiecie co? Kompletnie mi to nie przeszkadza. Cieszę się ze sprawdzonej dużej ekipy na wigilię i na prezenty które kupiłam dzieciom też. Dziwna jestem? 🤔
Obserwuj wątek
    • milva24 Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 07:51
      Nie, dlaczego. Gdyby nie to, że nasze dzieci byłyby zmartwione, że Mikołaj nic rodzicom nie przyniósł też nie kładlibyśmy nic dla siebie pod choinkę.
    • jak_matrioszka Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 09:59
      Pomyśl o tych pozostałych 14 osobach, jak sie poczuja, jak Ty jako jedyna nic nie dostaniesz? Tym bardziej, że tak naprawde dostałaś (ta 100 od teściowej). Nie badź taka w wigilie i coś sobie jednak spakuj.
      • oqoq74 Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 10:10
        Te 14 osób też może pomyśleć i jakiś drobiazg autorce sprezentować.
        • jak_matrioszka Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 10:36
          Umowa jest 1:1, i autorka dostała od teściowej pieniadze na prezent. Pieniadze sa ok, sadzac z podejścia autorki, ale "nie zapakuje nic i bede jedyna która nic nie dostanie" jest nie fair, bo wymusza takie myśli jak Twoja. Jak lubisz ludzi z którymi sie spotykasz, to im tego nie robisz.
          • oqoq74 Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 11:07
            Gdybym szła do kogoś na wigilię, to kupiłabym temu komuś prezent. Dla mnie to oczywiste. To że nieformalnie nie robią sobie prezentów, nie oznacza, że nie można kupić siostrze czy szwagierce upominku, gdy gości sporo osób na wigilii.
            • jak_matrioszka Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 11:16
              I to, dla mnie, też jest nie fair. Dorośli sie umówili, że pod choinka jest po jednym prezencie dla każdego i odstepstwo w każda strone może spowodować dyskomfort u innych. Jasne, jak sie właśnie o to stara, to świetny sposób, pasywna agresja w duchu świat. Jeśli masz na uwadze innych, to sie trzymasz umów i nie wychylasz w żadna strone.
              Jak u nas jest umowa po jednym prezencie dla każdego, to pakuje coś i pod choinka jest. A jak ma nie być nic dla dorosłych, to prezenty dajemy sobie w domu, gdzie nikt nie widzi, a na wspólnej wigilii sie nie wychylamy. Ja mam bardzo niski poziom empatii, ale tyle jeszcze ogarniam.
              • oqoq74 Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 12:03
                Chyba jednak sobie dopowiedziałaś o tym jednym prezencie.
              • ruckola Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 17.12.18, 08:40
                Tez tak uważam. I mam mocne obawy, ze teściowa w tym roku nabroi. Umowa jest, ze prezenty dostają tylko dzieci, a jeśli chce dać coś synowi czy facetowi albo matce, to niech to zrobi przed albo po wigilii, żeby nie wprawiać w zakłopotanie reszty. A ostatnio zaczęła ni z gruszki ni z pietruszki drążyć temat, ze się Mikołaj urządził niezle i ze jak to tak? Aż się mój mąż zirytował.
              • nowi-jka Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 17.12.18, 09:02
                dokładnei a takie "wyłamie sie " powoduje ze za rok ktos sie rewanzuje i za chwile z umowy nici, wg mnei jak ma nie byc niezrecznie to to co kupiłas za kase od tesciowej zapakuj i podziekuj tesciowej za prezent przy wszystkich
          • milka_milka Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 19:13
            No i co, że umowa. A nie można tak po prostu zrobić komuś przyjemności?
      • mama_kotula Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 10:14
        > Pomyśl o tych pozostałych 14 osobach, jak sie poczuja, jak Ty jako jedyna nic nie dostaniesz?

        Przy tak ogromnej ekipie i zaaferowaniu prezentowym najprawdopodobniej nikt tego nie zauważy.
        • jak_matrioszka Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 10:39
          Ty może nie zauważysz, ale uwierz mi na słowo, inni moga zauważyć. I bedzie im głupio i przykro, a nie powinno, bo autorka prezent dostała, tylko nie zapakowała. Drobny gest, a może zrobić duża różnice.
          • panna.anna.4 Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 12:30
            A jak wyda stowę na środki czystości, to ma sobie zapakować domestosa we wstążkę, czy może szarpnąć się na biżuterię żeby innym dyskomfortu nie czynić?
      • mamtrzykoty Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 12:20
        Może jak się źle poczują, to następnym razem pomyślą, że jak oni zawsze dostają, to gospodarzowi tez należało by coś kupić?

        A poza tym, skąd wiesz, że nic nie dostaniesz??

        I jednak chyba ci z tym faktem źle, że o tobie może nikt nie pomysleć, skoro aż wątek o tym założyłaś.
    • la_mujer75 Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 10:06
      Na mnie też nic nie będzie czekało pod choinką smile I też mnie to nie martwi, bo ustaliliśmy z mężem, że dla siebie nic nie kupujemy.
      Pamiętam, jak wiele lat temu moja mama nic nie dostała pod choinkę. Było kilkanaście osób, ale nie było mojego ojca, który w tym czasie był w Stanach (na chleb zarabiał). I jak mi (dziecku lat 10 ) było strasznie przykro. Następnego roku kupiłam mamie prezent.
      • kosmos_pierzasty Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 10:14
        To ja pamiętam, jak moja mama też uznała, że dostaję za mało prezentów i mi w kolejnym roku kupiła naszyjnik jako niespodziankę, co przy jej niewychodzeniu z domu i w ogóle nierobieniu zakupów poza bułkami, itp. naprawdę mnie wzruszyło.
    • jzabro Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 10:26
      Tak, jesteś dziwna, bo zakładasz watek w którym wylewasz swój żal (brak wspólmałżonka) równocześnie zaprzeczając temu. Doceń miły gest teściowej, to ona straciła syna. Dostałaś od niej pieniadze, to kup coś sobie i spakuj pod choinkę. Albo idź na terapię, bo nie przepracowałaś straty.
      • panna.anna.4 Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 12:53
        A ty nie myślałaś o terapii dla siebie?
        • jzabro Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 13:51
          Ja nie jestem wdową. Nie żalę się na forum że nie dostanę prezentu (od współmałżonka, co podkreśla autorka). Wyraźnie przemawia przez nią poczucie osamotnienia. Mój post nie był złośliwy, a twój tak
          • panna.anna.4 Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 14:18
            Gdybyś nie chciała być złośliwa to byś nie licytowała się tym że teściowa straciła syna i nie wmawiała komuś żalu. Serio idź na terapię bo jesteś toksyczna.
            • jzabro Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 14:29
              Masz w sobie dużo agresji i doszukujesz się złych intencji tam gdzie ich nie ma.
              • panna.anna.4 Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 14:33
                Masz w sobie wielką potrzebę diagnozowania ludzi, serio idź na terapię big_grin
    • madame_edith Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 10:34
      Przemysl to jednak. W mojej rodzinie na pewno ktos by pomyslal o Tobie. Natomiast jesli w Twojej zrealizowano zatroszczenie sie o ciebie poprzez danie stowy na ogarniecie wlasnego (pomijam styl tego rozwiazania) prezentu to nie wprawiaj wszystkich w zaklopotanie manifestujac, ze Ty nic nie dostalas. Serio to bedzie bardzo slabe. Ja bym sie czula potwornie gdyby ktos na naszej wigilli nic nie dostal.
      • kosmos_pierzasty Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 10:37
        Przyznam, że ja też bym zapakowała. Zresztą robię tak z prezentem od mamy.
      • panna.anna.4 Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 12:34
        Kurczę, jaka to manifestacja? Teściowa dała stowę, to się ją chowa do portfela i dziękuje za miły gest. Teściowa może zapakować tę stowę w czekoladę i położyć pod choinką, dzieci też by coś mogły kupić, czy autorka ma sobie kupić też prezent od dzieci żeby przypadkiem nie manifestować tego że dzieci jej nie kupiły prezentu?
    • bei Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 10:35
      A dzieci? U nas tak od piątego roku życia szykowały prezenty- rysunki, swoje prace plastyczne. Kiedys dostałam koronę, albo wylepiankę kwiatka, kotka z kokardą, bransoletkę papierową, ze zlotka naszyjnik😊
      Jeśli dzieci są małe, to podpowiedz, ze Mikołaj ma dużo pracy i czasami trzeba mu pomagać , na pewno chętnie zostaną pomocnikami😊
      • wadera3 Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 10:57
        bei napisała:

        > A dzieci? U nas tak od piątego roku życia szykowały prezenty- rysunki, swoje pr
        > ace plastyczne. Kiedys dostałam koronę, albo wylepiankę kwiatka, kotka z kokard
        > ą, bransoletkę papierową, ze zlotka naszyjnik😊

        Ostatnio, bez okazji, dostałam od młodszego wnuczka, karteczki do notatek, lekko używane, "ale babciu nic innego nie miałem" smile
    • latarnia_umarlych Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 10:37
      Nie przepadam za prezentami i nakręconą konsumpcją świąt BN, więc rozumiem, że nie jest ci przykro. Wolę naprawdę nic nie dostać.
      Ja w tym roku na pewno dostanę 1 prezent, bo babci mojego chłopa strasznie mnie żal i nie przetłumaczysz. Kanałami dyplomatycznymi będę się starać o to, żeby to była herbata, bo lubię i piję każdą.
    • leni6 Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 11:02
      Skoro wzięłas od teściowej te 100 zł, to kup sobie za to prezent i zapakuj.
      • anilka Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 12:49
        A po co ma teraz biegać za prezentem i pakować?
        A może ta kasa jej potrzebna na coś innego.
        Jeśli teściowa chciała doać kasę, to dała, gdyby chciała żeby ona znalazła coś pod choinką mogła się wstrzymać z kasą do świąt, dołączyć kartkę albo pudełko herbaty czy czekoladek i tyle.
    • fil.lo Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 11:25
      Dziwny jest pomysł pakowania dla siebie prezentu i chowania pod choinką po to, żeby ktoś tam źle się nie poczuł. Przecież Anatewka11 może chcieć wydać tę stówę na coś, czego nie da się zapakować (ebooki na przykład). Czemu ma robić jakieś takie demonstracje, może jeszcze ma się zdziwić na widok tego prezentu, który odpakuje? Dajcie spokój.
      Jej to nie przeszkadza, no i prezent dostała. Moim zdaniem pozostali dorośli członkowie rodziny powinni się zastanowić i albo zrezygnować z prezentów dla dorosłych na wspólnej wigilii, albo zrzucić się na jakiś prezent dla autorki (nie chodzi o nic dużego, raczej o niespodziankę).
      • 35wcieniu Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 12:23
        Nie musi się dziwić na widok prezentu, co za pomysł?
        Po prostu manifestowanie że jako jedyna nie dostała, podczas kiedy dostała, będzie moim zdaniem odebrane jednoznacznie. No ja bym się czuła niekomfortowo gdybym zauważyła że jedna, jedyna osoba na wigilii nie dostała żadnego upominku i pewnie bym analizowała gdzie zaistniał błąd, czy nie uwzględniono jej przy ustalaniu kto komu kupuje, czy nikt o niej nie pomyślał czy co.
        • verdana Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 13:16
          Bardzo niewychowawcze wobec dzieci. One prawdopodobnie zauważą, ze mama nic nie dostała i będzie im przykro. A;lbo co gorsza nie. Ze względu na dzieci ja bym je nawet dyskretnie dofinansowała, aby mi coś kupiły, jakiś drobiazg. Nie jest dobrze, gdy dzieci widzą, że dba się o wszystkich, tylko o matkę jakoś nie trzeba.
          • fil.lo Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 22:43
            A co dzieci sobie pomyślą, gdy zobaczą, że mama sama sobie coś kupuje i chowa pod choinką? Albo daje im kasę z podpowiedzią: może coś dla mnie znajdziecie pod choinkę? Dla mnie to dziwne pomysły. Mogą znaczyć coś takiego: o mamie to możemy nie pamiętać, bo zawsze zagryzie zęby i da sobie sama radę.
            Wolałabym, gdyby to mnie dotyczyła taka sytuacja, porozmawiać z dziećmi po wigilii. Może luźno rzucić: a jak wam się podoba moja bluzka/książka/cokolwiek? Dostałam od babci pieniądze i kupiłam sobie w prezencie, cieszę się! Albo poważniej: 1. że w świętach najważniejsze jest bycie razem, a nie rzeczy materialne; 2. że miło jest pomyśleć przed świętami, czy każdy dostanie coś w prezencie i coś tam podrzucić (choćby - w przypadku dzieci jak najbardziej na miejscu - własnoręczną laurkę/kartkę świąteczną albo wspomniany w innym wątku karnet na "przysługi" i wspólne aktywności); 3. że globalne ocieplenie nas zalewa i nie jest źle redukować ilość kupowanych rzeczy. Podałam trzy możliwe kierunki takiej rozmowy, ale one pewnie mogą pójść jeszcze w innych kierunkach.
        • angazetka Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 13:31
          To niech rodzina, która się poczuje niekomfortowo, bo jedna osoba nic nie dostała, niech na drugi rok o tej osobie pomyśli.
          • alina460 Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 16.12.18, 11:35
            Dokładnie tak.
          • 35wcieniu Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 16.12.18, 11:42
            Pomyslala. Dostala pieniadze zeby sama sobie prezent kupila. A ona sobie kupi ale pod choinke go nie wlozy zeby jako jedyna mogla nic tam nie znalezc. Absurd.
    • angazetka Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 13:29
      Mnie by było przykro, że nikt o mnie nie pomyślał (poza teściową).
    • kocynder Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 13:47
      1. DOSTAŁAŚ prezent. Tą stówę teściowa dała nie na domestosa czy inne takie - a DLA CIEBIE! Kup sobie za tą stówę coś co ci sprawi przyjemność - nawet i bez sensu i potrzeby! - zapakuj i połóż pod choinką - bez demonstracji "a ja nic nie dostałam, ale jestem, dzielna, ach, jaka dzielna!".
      2. W jakim wieku masz dzieci? Możesz im zaproponować np zrobienie z zimnej porcelany zawieszek choinkowych DLA WSZYSTKICH na Wigilii - tak, by każdy siadając do stołu zastał na swoim talerzu ozdobę.
      3. Zdecydowanie z całego twojego postu wynika, że NIE CIESZYSZ SIĘ na tą Wigilię. Może usiłujesz siebie samą przekonać, ale tak nie jest. Całkiem serio - zapakowanie swojego drobiazgu i położenie go pod drewkiem - ma sens. Emocjonalny. smile
      • araceli Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 13:57
        kocynder napisała:
        > NIE CIESZYSZ SIĘ na tą Wigilię

        Drzyj się bardziej - jest jakiś obowiązek cieszenia się? Przymus?
    • araceli Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 13:56
      Bardzo bym chciała nic nie dostać. Świąt nie obchodzę, większość rodziny na szczęście przyjęła, że prezenty są dla dzieci - sobie najwyżej we własnym gronie ale od czasu do czasu musi się ktoś wyrwać co kończy się jakimś nietrafionym badziewiem i oczekiwaniem, że się człowiek ucieszy uncertain
    • araceli Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 13:56
      Bardzo bym chciała nic nie dostać. Świąt nie obchodzę, większość rodziny na szczęście przyjęła, że prezenty są dla dzieci - sobie najwyżej we własnym gronie ale od czasu do czasu musi się ktoś wyrwać co kończy się jakimś nietrafionym badziewiem i oczekiwaniem, że się człowiek ucieszy uncertain
    • anatewka11 Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 14:10
      Dobra, podsumowując :
      Widzę, że trudno w to uwierzyć, że się nie ma z czymś problemu skoro tak napisał. Ale tak jest a pakowanie prezentu dla mnie na siłę bez sensu, sens by był wtedy gdyby ktoś faktycznie mógł się źle poczuć a nie sądzę by tak było, przy tym zamieszaniu jakie jest u nas przy prezentach nie ma szans. Nie powiedziałam że nie dostanę prezentu w ogóle tylko że nie będzie nic dla mnie pod choinką. Na pewno kupię sobie jakiś nowy ciuch i założę i jeśli ktoś zapyta co dostałam to pokażę. Mogę też powiedzieć że kupiłam sobie książki, perfumy szal, bo właśnie sobie kupiłam i mogłyby trafić pod choinkę ale po co, nie jestem dzieckiem.
      Z tym, że nie cieszę się na wigilię pomyłka, spotykamy się w sprawdzonym lubianym gronie, dzielimy się przygotowaniami i jest bardzo przyjemnie.
      A post napisałam dlatego, że wokół jest takie ciśnienie na prezenty, na to co wypada, na to z kim wypada chociaż się nie chce a ja mam z tym luz, mam fajną rodzinę i cieszę się świętami pomimo naszej straty. Da się 😁
      • panna.anna.4 Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 14:42
        Oj, pani. Jak forum orzekło że jesteś pasywno-agresywną kupką żalu, to możesz sobie zaprzeczać, ale nikogo nie przekonasz :p
        • anatewka11 Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 14:46
          No i się wydało 😉 Teraz już wiem co mi dolega 😁
    • asia06 Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 17:10
      No i dobrze. W ogóle to dawanie prezentów, bo tak wypada, jest po prostu śmieszne. Nigdy niczego sobie pod choinkę nie dajemy. Jak mamy na coś ochotę, to sami sobie kupujemy. Dzieci tylko dostawały, jak były małe. Bo jakoś nie dało się ich całkowicie izolować od świątecznego szału. A teraz to i choinka symboliczna, i prezentów brak.Żeby nie było - dzieci też dostają to, o czym marzą i co jest w granicach naszych możliwości finansowych. Tylko dzieje się to wtedy, kiedy mają taką potrzebę.
    • katriel Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 17:32
      Moja mama któregoś roku też uznała, że dla niej chyba nic pod choinką nie będzie, więc żeby nikomu nie było głupio, wyciągnęła z szafy i zapakowała sobie jakieś zeszłoroczne apaszki czy torebki.
      W Wigilię okazało się, że ma najwięcej prezentów ze wszystkich. Każdy z obecnych obawiał się, że nic nie dostanie, więc na wszelki wypadek zrobił dla niej kilka podarków.
      • moo-n Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 18:23
        Ja się cieszę jak nic nie dostaję, prezenty jedynie dla dzieci, czasem spełnienie ich marzeń, ale też dobrze jak są przemyślane.Nie lubię zapychania domu niepotrzebnymi rzeczami, jak coś potrzebuję, albo mi się podoba, to wtedy kupuję.Najczęściej jednak coś wtedy wyrzucam lub oddaję.Z trudem toleruję konsumpcjonizm córki, a wywalanie całkiem dobrych rzeczy i kosmetyków mnie irytuje.
        Właściwie to ja nie rozumiem idei wzajemnych prezentów.Ja kupuję komuś, tamta osoba mnie, czyli w rezultacie wychodzi na zero, a ryzyko nietrafionego bardzo duże.
    • stephanie.plum Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 21:48
      u nas w tym roku taka umowa, że dorośli nie robią sobie prezentów, zamiast tego na Szlachetną pakę dla jakiś nieboraków się zrzuciliśmy, i spokój w kraju.
      Święty Mikołaj oczywiście przyjdzie, do dzieci.
    • mikams75 Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 15.12.18, 22:03
      wg mnie to nieco dziwna sytuacja... w jakim wieku masz dzieci? wg mnie w tej sytuacji to dzieci samodzielnie badz z pomoca babci/dziadka jednak powinny cos wymyslec, symboliczny drobiazg. Po prostu innym odpakowujacym prezenty bedzie glupio, ze sobie nawzajem pokupowali a o tobie nie mial kto pomyslec i istnieje ryzyko, ze kolejnego roku kazdy bedzie sie chcial wykazac. To, ze tobie zwisa kwestia prezentu nie dziwi mi wcale, mnie tez nie zalezy zupelnie na oblowieniu sie w rzeczy, raczej walcze z nadmiarem przedmiotow w moim otoczeniu. Ale w towarzystwie mio jest jak wszyscy moga cos rozpakowac.
      • anatewka11 Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 16.12.18, 00:35
        U nas nigdy dzieci nie robiły prezentów dla dorosłych, i nie tylko moje nie robią ale też dzieci rodzeństwa nie robią dla swoich rodziców. Dorosłe dzieci już robią. Ja mam 23 urodziny i wiem, że szykują się z prezentami. Uwierz mi, przy odpakowywaniu prezentów przy 15 osobach jest tak wielkie zamieszanie, że nie jesteś w stanie dopatrzyc się kto otwierał a kto nie. Chociaż patrząc na wpisy rozważam jednak to zapakowanie książki, którą sobie dzisiaj nabyłam. Inni dorośli będą mieli po jednym prezencie raczej i nie zamierzam się pilnować kto co i ile odpakowuje więc na mnie też nikt nie będzie dybal w tym celu.
        • anatewka11 Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 16.12.18, 00:36
          Urodziny mam 23.12 a nie dwudzieste trzecie 😉
          • simply_z Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 19.12.18, 14:26
            niczego nie bede miala*
        • mikams75 Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 16.12.18, 01:40
          jesli dzieci szykuja sie z prezentami na urodziny to zaproponuj dzieciom, zeby jeden z tych prezentow przeznaczyly na prezent swiateczny, niech zdecyduja ktory. Chyba, ze powiedza, ze pod choinke tez juz cos przygotowaly.
        • mama_kotula Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 17.12.18, 08:25
          > Uwierz mi, przy odpakowywaniu prezentów przy 15 osobach jest tak wielkie zamieszanie, że nie jesteś w stanie dopatrzyc się kto otwierał a kto nie

          Oczywiście. Szczególnie, że prezentów pod choinką jest co najmniej 30 sztuk w takim przypadku - bo dzieci dostają najczęsciej popakowaną każdą rzeczo osobno. Torebki i opakowania sa wszędzie. Dzieciarnia biega i pokrzykuje, człowiek sie potyka o porozkładane na podłodze nowe planszówki i domki dla Barbie, torebki prezentowe dorosłych stoją gdzieś na krzesłach i stole między potrawami, jest głośno, mnóstwo zamieszania i człowiek po 5 minutach ma ochotę ewakuować się big_grin.
          Choć fakt, dziecko moje własne czasem przydreptuje i pyta, co dostaliśmy. Zatem w tym roku sobie z mężem pod choinke pakujemy symbolicznie po jednej figurce do gry, tonę figurek nabyliśmy 2 tygodnie temu za jakieś chore hajsy i opędzi nam to prezenty na najbliższe dziesięc okazji big_grinDDD
    • rozwiane_marzenie Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 16.12.18, 07:47
      Miałam taką sytuację w rodzinie podczas jednych świąt. Kupiłam tej osobie prezent. I to nie jest ważne, że prezenty 1:1, bo u nas też tak było. Tylko, że czasami trzeba pomyśleć nieco dalej niż poz czubek swojego nosa. Życzę Ci, żebyś jednak znalazła coś pod choinką, bo to oznaczałoby, że jednak ktoś pomyślał o Tobie. I nie chodzi o jakiś wypasiony prezent, może być drobiazg, liczy się fakt.
    • tjm14111969 Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 19.12.18, 13:05
      Witaj,ciesz się że masz z kim spędzać święta,to największy i najlepszy prezent, wesołych świąt z Hiszpani
    • boo-boo Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 19.12.18, 13:31
      Dla mnie normalne. Też tak miałam kilka lat wstecz. W tym roku się wyłamujemy z mężem bo dzieciaki były zawsze zmartwione, że mama i tata nic nie dostali od Mikołaja i dlaczego....
    • karen_ann Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 19.12.18, 14:24
      Powiem ci ze tez tak miałam dawno temu. Jestem sama z dzieckiem i 2 siostry z meżami i kazda po 2 dzieci. Swieta u taty. Umówiliśmy się ze kupujemy dla dzieci tylko prezenty więc w sumie się nalatałam bo ich dzieci to jeszcze 4 prezenty i prezent imieninowy dla siostry. Przyszedl moment prezentow oni nawzajem sobie darowali z męzami coś a ja zostałam nawet bez czekoladki. Bylo mi przykro i
      teraz to bym powiedziala im ze ach o mnie Mikołaj zapomnial ale wtedy mnie tak przytkało i starałam się cieszyc tym ze moja dostała te prezenty. Choć w sumie licząc ile ja dałam tych prezentów a nic do mnie nie wrociło to tak glupio mi było i właśnie mi było głupio a nie im...
      Teraz to juz od dziecka dostaję prezent i tez sama sobie robię jakiś upominek. Niemniej pamiętam jak się czułam i wiem co mogłaś czuć. Wydaje mi się ze ludzie po prostu są nietaktowni czasem.
    • asfiksja Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 19.12.18, 15:38
      Że tobie to nie przeszkadza to nie wątpię. Ale mogłabyś zrobić bliskim tę przyjemność i włożyć do używanej torebki prezentowej coś dla siebie, koszt zerowy, wysiłek prawie żaden. Tym bardziej, że zainkasowałaś pieniądze.
      • triss_merigold6 Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 19.12.18, 15:43
        Dokładnie. Kupić, zapakować, położyć. Ja tak robię z prezentami dla siebie.
    • gaskama Re: A ja nic nie będę miała pod choinką 19.12.18, 15:46
      Sorry, ale wszyscy współmałżonkowie sobie kupują, ty jesteś jedyną wdową i nikt, tobie nic nie kupi? Będziesz jedyną osobą bez prezentu pod choinką (tak, tak, wiem, stówka od teściowej) … jednak rzeczywiście z rodziną to najlepiej na zdjęciach. Ja dziękuję za taką sprawdzoną ekipę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka