scarlett74 28.02.19, 16:03 I jak tam, ile było pączusi przy kawusi? I czy wpadła na kawusie również naczelniczka? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jola-kotka Re: pączusie... 28.02.19, 16:06 W pudelkach co przywiezli byly dwa takie mini to zjadlam. Wiecej nie bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: pączusie... 28.02.19, 16:13 Żeby było finito, musi być naczelniczka Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: pączusie... 28.02.19, 16:11 Ja jeszcze nie zamknęłam rachunku, czekają na wieczór. A najgorszy był od jednej z lokalnych "gwiazd" cukiernictwa :miękka buła, góra oblana czekoladą pospana orzechami (?) z wodnistym dżemem wiśniowym .Ohyda... Odpowiedz Link Zgłoś
mamolka1 Re: pączusie... 28.02.19, 16:44 Wyciagnełaś pączusia z pudeLka??? Nie protestował?? Ja bym protestowała 😂😂 ( wiem, że literówka - głupawkę dziś mam 😉) Odpowiedz Link Zgłoś
hosta_73 Re: pączusie... 28.02.19, 17:51 Od razu oblany czekoladą 😅 (wybaczcie..) Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: pączusie... 28.02.19, 16:14 Jestem dziś na dietce pączusiowej, tylko pączusie jem. Nie mam naczelniusi, ale dyrektorcia, owszem przyszła na pączusia. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: pączusie... 28.02.19, 16:19 Trza było rzucić jeszcze na odchodnym :'I finito, tłusty czwartek zaliczony " Odpowiedz Link Zgłoś
chocolatemonster Re: pączusie... 28.02.19, 16:20 Paczusie-srusie. Mam podly humor, w pracy do 20. Wlasnie pije sok pomidorowy i zagryzam kabanosem. Grrrr! Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: pączusie... 28.02.19, 16:27 Ja dziś spałam 3h ;-( ostatni dzień oddania projektu... Pączusie i kawusia przywróciły mnie do życia Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: pączusie... 28.02.19, 18:30 Sok pomidorowy też bym wypiła. Jestem przesłodzona. Jutro sobie kupię, rzadko piję, ale mam dziś na niego mega smaka. Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: pączusie... 28.02.19, 18:58 Pączunia zjedz, od razu Ci humorek wróci🍩 Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: pączusie... 28.02.19, 16:45 Jeden byl do kawusi Ale sie dzis narabalam, to duzo kalorii spalilam- moze jeszcze jednego na kolacje do herbatusi zjem! Odpowiedz Link Zgłoś
wolveryana Re: pączusie... 28.02.19, 16:53 Ja jednego do kawusi Naczelniczki nie mam więc ten jeden się nie liczy, dlatego na deserek w domciu były dwa, a wieczorkiem będzie jeszcze jeden I to będzie finito Odpowiedz Link Zgłoś
bazia8 Re: pączusie... 28.02.19, 17:04 To ja zaniżam statystyki, dziś jeden (ale klientunio zrobił mi do niego malutką kawusię), może na kolację drugi (przy herbatce). Odpowiedz Link Zgłoś
kochamruskieileniwe Re: pączusie... 28.02.19, 17:33 Zadnego. Nie mogę. Ale chyba zgrzeszę Nasmażyłam właśnie 45 pączków. Za godzinę przychodzą amatorzy i wtedy zgrzeszę.Na razie najadłam się samym przygotowywaniem. (Domownicy juz pożalrli 10 ) Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: pączusie... 28.02.19, 17:38 Zero. Upiekłam faworki, ogromną ilość! Odpowiedz Link Zgłoś
hosta_73 Re: pączusie... 28.02.19, 17:55 O, faworki lubię i zjadłabym chętnie. A pączki to jem tylko raz w roku bo ogólnie lubię słodkie i jak ktos przede mną postawi to zeżrę, ale sama nie kupię. Sucha, slodka buła, nic specjalnego. Odpowiedz Link Zgłoś
fomica Re: pączusie... 28.02.19, 17:51 O dziwo jak dotąd zero. Ale kupiłam pięć sztuk na wieczór do podziału na czterech, może sie dopcham. Odpowiedz Link Zgłoś
heca7 Re: pączusie... 28.02.19, 17:52 3 z lokalnej cukierni. Kolejka była na ponad godzinę (ale odbieraliśmy zamówione od zaplecza). Pyszne. Więcej nie zjem, zresztą na to konto nie zjadłam śniadania a i drugie ograniczyłam do kanapki z pomidorem. Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: pączusie... 28.02.19, 18:04 I żadnego od Gessler? Jak emama nie kupuje pączków po 9 zł, to kto? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: pączusie... 28.02.19, 17:55 0. Zupełnie zapomnieliśmy o tłustym czwartku. Odpowiedz Link Zgłoś
bei Re: pączusie... 28.02.19, 18:03 Nasmażyła, jak głupia- z kilograma mąki paczki, z kilograma mąki faworki. Smutno mi było przy tym robieniu. Przepisy mam od mamy, mama już tyle lat nie żyje. Dostałam przepisy w 1983 roku, są wydrukowane na okładce Przyjaciółki z 1968 roku. Starałam się, by te pączki i faworki zrobić tak delikatne, jak mama robiła. Pączki muślinowe, faworki leciutkie jak piórka, kruche, rozpływający się w ustach. Wyszły prawie takie same. Jeszcze muszę poćwiczyć.... Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: pączusie... 28.02.19, 18:19 Z kilograma pączki? Z kilograma faworki? WOW To wyszły ci jakies ogromne ilości! Ile czasu musiałaś na to poświęcić?! Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: pączusie... 28.02.19, 18:34 Żadnego. Na urlopie jestem, ostatni pączuś widziany za szybką miejscowego sklepiku wyglądał jakoś niezbyt kusząco. Akurat bez pączusiów mogę się obejść. Odpowiedz Link Zgłoś
mrs.solis Re: pączusie... 28.02.19, 19:22 A wiesz chyba sobie zrobie druga kawusie bo naszedl mnie smak, co do paczusi to mam jeden na brzuchu , wiec zamiast tego zjadlam kielbase z jelenia i troche bazanta w sosie pomidorowym. Odpowiedz Link Zgłoś