no dobra, potrzebujemy pomocy
dokocilismy sie.
kotka rezydentka ma 3 lata, zawsze była spokojna, miziasta, mrucząca i w ogole. nowa ma około roku, na poczatku była nastawiona obronnie, ale teraz tez sie robi miziasta, mrucząca, tuląca, duzo sie bawi i chciałaby sie bawic z dużą kotką.
a duża nie chce. jakos tam małą toleruje, poganiają się czasem, powąchają, poskaczą, ale ogolnie to sielanki nie ma. duża raczej sie odsuwa, troche sie chowa, jak młoda jest nadmiernie zaczepna to ją strzeli łapą. najgorsze jest to ze duża sie na mnie obraziła

nie chce sie miziac, nie chce sie przytulac, nie mruczy, jak ją przytulam czy biore na rece to marudzi i sie odsuwa.
koty są razem krótko, jakies dwa tygodnie raptem. miski mają osobne, karmię je osobno (bo młoda wyżera wszystko co zobaczy, wiec stoje i pilnuję), kuwete mają jedną, ale druga juz jedzie, a duza i tak się załatwia na dworze. poki co nie sikają po domu i nie drapią mebli.
nie wiem co robic zeby im to ułatwic. zamówiłam Feliwaya Classic - dobry bedzie? moze lepiej domówic Friends? mała ma obróżkę uspokajającą, kupić dla duzej? coś jeszcze mozna zrobic? karmę wyluzowującą kupic?...