21.07.17, 15:56
Na stanie roczna kotka. Zadziora, odważna i bystra, mało kolankowa raczej. Dotychczas jedynaczka. Od jakiegoś czasu myślę nad dokoceniem, jeszcze jedną bidę bym wzięła. Kwestia płci i wieku. Kotka, kot? Kocię a może starszy kot? Co ma największą szansę powodzenia?
Obserwuj wątek
    • jeziorowa Re: Dokocenie 21.07.17, 17:00
      Ja swojej dwuletniej kotce przyniosłam półroczną kotkę. Sprawa nie była wynikiem przemyśleń, tylko taka właśnie kupka kociego nieszczęścia przyplątała się. Dotychczasowa "jedynaczka" przez tydzień miała focha, potem wszystko super się ułożyło. Minęły 2 lata i jutro jadę po kolejną kocią biedę, po malucha płci dowolnej😀
    • stillgrey Re: Dokocenie 21.07.17, 17:26
      Bralabym malucha i zdecydowanie kota, z reguły są bardziej przytulasne. Ale przygotuj sie na fochy kotki przez kilka tygodni nawet. Ja niedawno wprowadzilam malucha do kocura i kotki i tak jak kocur zaakceptowal od razu tak kotka sie dlugo foszyla. Obecnie sypiaja we trójkę i ganiaja sie po całym domu smile
    • estragonka Re: Dokocenie 21.07.17, 17:49
      mam dla Ciebie ideał na dokocenie, ze 2 miesiące ma, chcesz? big_grin
      • verdana Re: Dokocenie 21.07.17, 17:51
        Też radzę malucha. Moim kotom po krótkim czasie (24 godziny do 7 dni) włączył sie tryb "to jest moje młode, ja sie nim zajmę, czego chcesz od mojego kota, wara od niego". Przy czym płeć starszego okazała sie obojętna.
        • estragonka Re: Dokocenie 21.07.17, 17:54
          verdana napisała:

          > Też radzę malucha. Moim kotom po krótkim czasie (24 godziny do 7 dni) włączył s
          > ie tryb "to jest moje młode, ja sie nim zajmę, czego chcesz od mojego kota, war
          > a od niego". Przy czym płeć starszego okazała sie obojętna.

          u mnie też to tak przebiega jak mam małą znajdę. a ten kociak którego aktualnie mam na zbyciu jest totalnie idealny adopcyjnie - odważny, szybko się aklimatyzuje, inne koty kocha miłością wielką i ogólnie ma na większość spraw wywalone. jakbym mogła to bym sobie zostawiła...
          • wredna.zmija Re: Dokocenie 21.07.17, 18:46
            smile w czym się przejawia "wywalenie"?
            • estragonka Re: Dokocenie 21.07.17, 18:57
              wredna.zmija napisała:

              > smile w czym się przejawia "wywalenie"?
              >

              no wiesz - sprawy typu - olewa burzę, nie boi się biegania, wrzasków i tak dalej
    • chocolate-cakes Re: Dokocenie 21.07.17, 18:06
      Ja specjalnie nie wybierałam. Kotkę tak, z domu tymczasowego, a kocur jaki przyszedł, taki został, bida taka. Oba dorosłe, jakoś się tolerują. Teraz dobija się kolejny kocur i tego moje oba koty trochę się boją. Na razie dokarmiam. Miłości nie ma ale walki też nie.
      • wredna.zmija Re: Dokocenie 21.07.17, 18:30
        Ok, czyli mówicie, że kocie dziecko byłoby lepszym wyborem. Kociaków taki wysyp, ze jest w czym wybierać. Ta kotka jest moją drugą w karierze. Trochę obawiam się chłopaka, że będzie znaczył teren choć z drugiej strony czekam na miziastego w końcu. Pierwsza była bojąca się wszystkiego a ta to istny koci harpagan.
        • verdana Re: Dokocenie 21.07.17, 18:32
          Chłopaki są super
        • nickbezznaczenia Re: Dokocenie 21.07.17, 18:35
          Moja kotka nawet królikiem się zajęła, bo maluch z niego był. smile
          • verdana Re: Dokocenie 21.07.17, 19:03
            Moja suka zajęła sie w ten sposób kotkiem. Kotek uznał ją za mamusię, więc zaczął ssać i suka grzecznie go karmiła.
            • nickbezznaczenia Re: Dokocenie 21.07.17, 19:12
              I to lubię w zwierzakach smile
        • chocolate-cakes Re: Dokocenie 21.07.17, 19:04
          Ja mam bardzo łagodnego kocurka. Anioł nie kot smile
        • olinka20 Re: Dokocenie 21.07.17, 21:22
          Jak wykastrujesz to nie będzie znaczył.
          Do kotki niespełna rocznej, dookoptowałam około 6 miesiecznego kocurka. Akceptacja w 100%
          Tu na bardzo starej fotce:
          https://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/lh/kh/txcs/vlS26ZBSMTKe3xS6TB.jpg
    • aurinko Re: Dokocenie 21.07.17, 18:48
      Wzielabym malucha. Płeć bez znaczenia. Może zostawilabym sprawy losowi smile
      Ostatnio coraz częściej myślę o drugim kocie ale boję sie, ze moja alergia sie nasili. Ale mam kota z tak fajnym charakterem ze smutno mi z powodu jego jedynactwa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka