Dodaj do ulubionych

Mąż pesymista

16.12.19, 19:04
Właśnie skończyłam rozmawiać z lekka podłamaną koleżanką, której mąż to typowy pesymista. Do tej pory jakoś chyba zbywała te jego wisielcze humory, obracała w żart, ale chyba ma już dość. Znam ich chyba z 15 lat i faktycznie, on zawsze był bardziej po stronie pustej szklanki, zawsze czarnowidzący, wieszczący problemy itp. Nie, że 100% czasu, pożartować i powygłupiać też z nim można. Koleżanka próbowała już z nim rozmawiać, że coraz ciężej jest jej zachować jakąś równowagę psychiczną, że on we wszystkim widzi coś negatywnego itp. Dodam, kolega nie ma depresji, fakt ma stresująca pracę (ale kto nie ma). Próbowała mu tłumaczyć, że strasznie to wyniszczające psychicznie, zwłaszcza, że ona raczej z tych pozytywniej nastawionych. Kolega obruszył się, że wcale tak nie jest, żeby dała przykład, na stwierdzenie: "powinieneś się cieszyć, że i my i dzieci jesteśmy zdrowi" odpowiedział, "tak, to prawda, ale..." i seria negatywów.
Zaproponowałam jej, że może dla próby przez tydzień niech go bombarduje jego własną bronią, może mu to coś pokaże. Bo kompletnie nie wiem, czy takiego człowieka da się zmienić? Da mu się pokazać, jak bardzo ten jego negatywny sposób wpływa na innych?
Obserwuj wątek
    • profes79 Re: Mąż pesymista 16.12.19, 19:06
      Jak człowiek jest pesymistą to w życiu czekają go same przyjemne niespodzianki
      • pani-nick Re: Mąż pesymista 16.12.19, 19:36
        Nieprawda. Zgodnie z prawem Sekretu, pesymista przyciąga same złe rzeczy.
        19:36
        • mrs.solis Re: Mąż pesymista 16.12.19, 22:53
          Nie prawda. Jak jestem rozczarowana to prawie zawsze milo tongue_out
          • milva24 Re: Mąż pesymista 16.12.19, 22:58
            Ja też, ale ja jestem realistką wink
          • mooi Re: Mąż pesymista 17.12.19, 14:38
            >Nie prawda. Jak jestem rozczarowana to prawie zawsze milo

            nieprawda! ale - nie masz racji.
        • anika772 Re: Mąż pesymista 17.12.19, 14:42
          Ależ. Zupełnie się nie zgadzam. Jako realistka (wielu twierdzi że pesymistka), powiadam Ci, że na ogół moje czarne wizje okazują się zupelnie różowe i mam wtedy przyjemne niespidzianki.
          • lellapolella Re: Mąż pesymista 17.12.19, 15:25
            Ja również tak mamsmile Snuję czarne scenariusze, a ponieważ jestem pesymistką, mam przekonanie, że się nie sprawdzą. Każdy sobie radzi jak możebig_grin
    • lumeria Re: Mąż pesymista 16.12.19, 19:21
      Kłapouchy? smile

      Czy czasem pan jest prawnikiem? Bo często takie osoby lubią sie doszukiwać wszystkiego, co może pójść nie tak.

      Jeśli jest to niedawna zmiana, to trzeba przebadać - tak mogą się manifestować rożne (często poważne) choroby.

      Jeśli nie, to pan chyba tak ma, i z wiekiem się pogłębia. Zmienić takiego to walka z wiatrakami.

      Czasami terapia grupowa może pomoc, bo rożne osoby będą mu mówiły ze znowu zjeżdża na pesymizm, szukanie dziury w całym, negatywizm.
      • milva24 Re: Mąż pesymista 16.12.19, 19:23
        Jest napisane, że pan tak miał od zawsze, to żonie nagle zaczęło przeszkadzać. Pytanie czy za tym nie stoi (choćby platonicznie) jakiś inny pan, wesoły, optymista, nie to co ten gbur w domu.
        • lumeria Re: Mąż pesymista 16.12.19, 21:50
          To przebadać wszystkich smile

          I dobre pytanie Milvo - dlaczego pani zaczęło to nagle przeszkadzać?
        • backup_lady Re: Mąż pesymista 18.12.19, 11:54
          Nie , nie stoi. Chyba koledze z wiekiem faktycznie się ten pesymizm pogłębia, i o ile kiedyś dotyczył naprawdę spraw ciężkiego kalibru, to teraz czasami faktycznie przysłowiowej szklanki w połowie pustej.
    • milva24 Re: Mąż pesymista 16.12.19, 19:21
      Ten człowiek takie nastawienie do świata ma od zawsze. To żonie się zmieniło, więc niech ona nad sobą popracuje.
    • jola-kotka Re: Mąż pesymista 16.12.19, 19:22
      To jest taki charakter a charakteru komus nie zmienisz.
    • tiszantul Re: Mąż pesymista 16.12.19, 19:42
      Pani nie może go po prostu zmusić, żeby się cieszył? Jak sie sam nie chce się cieszyć, to niech się cieszy przymusowo, trudno
      • jola-kotka Re: Mąż pesymista 16.12.19, 19:47
        😂
    • mooi Re: Mąż pesymista 16.12.19, 20:44
      pamietam, że dawno temu, kiedy tylko zaczęlam pracowac, podobał mi sie kolega z pracy, chociaz taki z dala widziany. Chyba z wzajemnoscią zresztą. Oboje byliśmy bardzo mlodzi i w wieku "poborowym".
      I zdarzyło się, że wkrótce bylismy razem na wyjeździe służbowym (ale z kolegami z działu...żeby nie było). Jeden hotel, wspolne posiłki, imprezowanie (to poza pracą, oczywiście).
      Noszszsz ludzie...takiego malkontenta to ja nigdy w życiu nie spotkałam. Wszystko było ŹLE
      W knajpie - łyżeczki brudne, za późno podane dania a kelnerka sie nie uśmiecha. W hotelu pościel brudna, pokoje za małe i fatalny widok z okna. Itd, itp.
      Po jednym dniu miałam dosyć kolegi, "odpodobał" mi sie natychmiast i z przyjemnościa stwierdziłam, że w pracy nie musimy widziec sie codziennie. Miał wyjatkowo destrukcyjny wpływ na otoczenie
      Kolega wkrótce się ożenił a za kilka lat zmarł.Na białaczke.
      Mam taka teorie (nie tylko moja, jakby co), że malkontenci, wieczni pesymiści, sami sobie choroby fundują, przez właśnie swoje patrzenie na świat. Wiadomo, że optymiści i "nieprzejmujacy się" dłużej żyja
    • daniela34 Re: Mąż pesymista 16.12.19, 21:27
      Należy zmusić do radości. Mój ojciec, zapytany czy się cieszy ,(np.że jedzie na wakacje, że idą święta, że jest ładna pogoda) zawsze odpowiada: "Nie", na co słyszy: "Jak to się nie cieszysz? Masz się cieszyć!" I faktycznie- cieszy się, bo nie ma innego wyjścia smile.
      Uwaga: zarówno słowa mojego ojca, jak i moje należy odbierać z przymrużeniem oka.
    • anomalia_pogodowa81 Re: Mąż pesymista 17.12.19, 10:28
      Nie wiem, jak można żyć z takim czlowiekiem.
      Mam taką znajomą, unikam kontaktu z nią jak zarazy. W każdej kolejnej pracy mają jej dość i chociaż zawodowo nie jest strasznie zła, to w każdy zespół wprowadza okropną atmosferę, złą, negatywną, wisielczą.
      Zawsze jest na NIE. Narzeka przez 100proc czasu. Jakiś czas temu mnie rozwaliła zupełnie, kiedy napisała na fb coś w stylu: "Nienawidzę lata, ale to już jest jakiś dramat, że wciąż tylko pada i jest zimno!" big_grin ZAWSZE jest źle. Wolny czas spędza narzekając na usługi różnych firm na ich profilach fb big_grin A to młoda dziewczyna jest, 30 lat ma.
    • zla.m Re: Mąż pesymista 17.12.19, 10:34
      Ale z przydziału go takiego dostała czy pod choinką znalazła?
      • kanga_roo Re: Mąż pesymista 17.12.19, 10:58
        to się z wiekiem pogłębia.
        ktoś kto był nieco melancholijnym, romantycznym dwudziestolatkiem okazuje się czterdziestoletnim marudą. zresztą, nie ja wymyśliłam "kiedyś młody gniewny, teraz stary wkurwiony", więc takie przypadki się zdarzają.

        i faktycznie, nie jest miło jeśli codziennie się słyszy jak to źle, ludzie głupi, pieniędzy nie ma (tu wpisać dowolne, bo narzekać można na wszystko). pozostaje odskocznia w postaci fajnych znajomych, albo jakieś inne własne, wesołe światy. bo nie wiem, czy da się kogoś zmienić. nie sądzę.
    • malgosiagosia Re: Mąż pesymista 17.12.19, 15:08
      Bedac z natury optymistka, z wiekiem, skrecam w strone pesymizmu.smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka