Dodaj do ulubionych

Luzowanie obostrzen

02.05.20, 21:37
ale nie tych odgornie zadekretowanych, tylko takich wlasnych. Przynajmniej z tego co widzialam ludzie sami starali sie jednak maksymalnie izolowac, a teraz
- do sasiadki w wieku ok 60+ zjechal syn z zona i mala coreczka z innego miasta choc na swieta nie byli
- sasiadka zaprosila ekipe do remontu domu, choc jeszcze niedawno nosila sie z zamiarem przelozenia tego na przyszly rok
- druga sasiadka z 2 dzieci i mezem postanowila spedzic dlugi weekend na jakiejs dzialce ze znajomymi
- ja sama 2 tyg temu postanowilam wrocic do biura
- moja osobista mama, ktora od 12.03 murem siedziala w domu oswiadczyla, ze musze ja gdzies wziac na zakuoy bo ona musi kupic sobie bielizne. No musi, a przez neta to nie bo musi na dotyk stwierdzic czy aby material dostatecznie miekki. Poza tym umowila sie z sasiadka. Skoro obie siedza w domu od tak dawna to wspolna posiadowka na tarasie w odleglosci 2m im nie zaszkodzi.
- kolezanka relacjonuje, ze na takim wewnatrzosiedlowym placu zabaw sytuacja wraca do stanu sprzed pandemii. Tzn tasmy wokol placu wisza ale wszyscy to ignoruja.
- u mnie w okolicy dzieciaki w wieku 12-15 przemieszczaja sie na rowerach stadami, choc trzeba przyznac, ze w maseczkach.
- osiedlowa pizzeria niby nadal serwuje tylko na wynos ale pod drzwiami stoja kolejki po 15 osob
- miejscowa fryzjerka podobno ma terminy najwczesniej na za 2 tyg. Ma zaklad od ulicy, zamkniety, za zskladem ma dom. Trzeba dzwonic do domu. Wpuszcza do zakladu "od tylu".
- sasiadka lekarka, l. 73. Wrocila do pracy w szpitalu ( nie zakaznym ). Regularnie bywa u kolezanki zza plotu na kawce.
Nie sadze, ze taka sytuacja to tylko u mnie, lokalnie. Ludzie nie sa w stanie dlugo funkcjonowac w takiej izolacji.
Obserwuj wątek
    • roks30 Re: Luzowanie obostrzen 03.05.20, 09:12
      Ja też to zauważyłam, nawet u siebie. Przez miesiąc siedzieliśmy w izolacji. Jeździliśmy tylko na zakupy. Praca w domu. Co prawda spotykamy się teraz z ludźmi, ale tylko na dworze. Moim zdaniem ludziom już spowszednialo to wszystko. Słyszą, że w Europie luzują obostrzenia, że u nas zachorowań jest dosyć mało, przestali oglądać wiadomości i na koniec stwierdzili, że nie da się przed wirusem uchronić w stu procentach, a żyć trzeba. Poza tym więcej ludzi uważa, że cała pandemia jest lekko nakręcana przez media.
    • zazou1980 Re: Luzowanie obostrzen 03.05.20, 09:33
      My zawsze szlismy po najnizszej linni oporu i te wszystkie glupie obostrzenia tak naprawde nas niezbyt dotknely. Nawet zrobilismy sobie takie nasze staycation, zwiedzalismy najblizsza okolice, duzo czasu spedzilismy na plazy (poza tym glownym zamknieciem), przebywalismy sporo we wlasnym gronie, dzieciaki sie bardziej soba zainteresowaly i chyba polubily. Imo, dobrze sie urzadzilismy w tej ogolnoswiatowej histerii. Opieka tez sie podzielilismy i co 2 tygodnie pracujemy z biura i mamy kontakt chociaz z czescia wspolpracownikow.
      Znani mi seniorzy tez zyja jak to sie tylko da normalnie, bynajmniej nie urzadzaja sobie samouwiezienia. Niektorzy ludzie nadaja sie do takiej karnej dyscypliny, ale my i wiekszosc, ktora nas otacza nie...

      Btw, nikt mi znajomy nie zlapal koronawirusa, choc sytuacji mielismy az nadto...
      • 1matka-polka Re: Luzowanie obostrzen 03.05.20, 10:03
        Po czym szliście?
    • fitfood1664 Re: Luzowanie obostrzen 03.05.20, 09:52
      Bo te wszystkie obostrzenia są psu o dooopę rozbić. Wygląda to tak, że do pracy zapitalać to możesz, z narażeniem życia. Za to rozerwać się już nie możesz. Bo tak.
      • stasi1 Re: Luzowanie obostrzen 03.05.20, 10:46
        Bo pracując wytwarzasz jakieś dobra, musisz coś zjeść itd. Bez teatru możesz wytrzymać rok, niektórzy to nawet całe życie. Zresztą teatr daje tylko 7% WATu państwo przetrzyma
        • fitfood1664 Re: Luzowanie obostrzen 03.05.20, 10:50
          Ale ryzyko podobne, a nie można żyć samą pracą.
          • chococaffe Re: Luzowanie obostrzen 03.05.20, 11:24
            Ryzyko złapania wirusa jest takie samo w tramwaju, biurze, sklepie, kawiarni czy teatrze. Natomiast większa częstotliwość wyjść zwiększa ryzyko - ergo ludzie umówili się, że wychodzą tylko tam gdzie muszą, żeby tę częstotliwość zmniejszyć.
            • chococaffe Re: Luzowanie obostrzen 03.05.20, 11:36
              p.s. ciekawe jest też wyciąganie wniosków - byc może liczba zakazonych jest stabilna/maleje dlatego obostrzenia były głupie vs byc może liczba zakazonych jest stabilna/maleje dlatego obostrzenia miały sens bo przyniosły skutek wink
              • fitfood1664 Re: Luzowanie obostrzen 03.05.20, 14:55
                a prawda jest taka, że testów nie robią, więc liczby podawane oficjalnie można sobie wsadzić
                zresztą wybory idą, trzeba udawać że się nad czymś panuje
            • annajustyna Re: Luzowanie obostrzen 05.05.20, 07:33
              Nie, w pelnym teatrze jest zdecydowanie inne.
          • stasi1 Re: Luzowanie obostrzen 04.05.20, 21:37
            Da się żyć samą pracą. Mam w pracy gościa co pracuje gdzieś na cały etat i u nas ma drugi. Czasami dostaje u nas taki nie pełny, i wtedy robi awanturę kierownikowi
    • aagnes Re: Luzowanie obostrzen 03.05.20, 10:52
      Tak, ja od zeszłego tygodnia zyje normalnie. Spotykamy się z rodziną, zamówiłam pana do remontowych prac, chodze jeżdżę gdzie chce. Myślę że lada dzień większość zrzuci szmaty z twarzy i pokaże środkowy palec "rządzącym". Trzeba zyc dalej.
    • slonko1335 Re: Luzowanie obostrzen 03.05.20, 11:07
      Tak zauważyliśmy. My też odpuscilismy tydzień temu i żyjemy na tyle normalnie na ile się w tych warunkach da.
      • paniusia.aniusia Re: Luzowanie obostrzen 03.05.20, 11:16
        Właściwie niewiele - może tyle,ze robimy nieci mniejsze zakupy ale częściej (choć bez przesady) i robimy dalsze spacery (nadal z dala od ludzi). Reszta bez zmian .
    • malia Re: Luzowanie obostrzen 03.05.20, 11:17
      Nic w tym dziwnego. Na początku sytuacja była nowa i niepewna, ludzie wiedzieli tylko to, co im media podały i wierzyli w to. Teraz trochę czasu upłynęło i przyjrzeli się dokładniej jak to wygląda i dotarło do nich, że nie wszystkie obostrzenia miały sens.
    • nessy Re: Luzowanie obostrzen 03.05.20, 11:18
      U nas place zabaw, były wręcz oblężone.
    • madami Re: Luzowanie obostrzen 03.05.20, 11:25
      Ludzie sami zauważyli, że wirus nie jest chodzącą śmiercią i i w sumie większość nie zna nikogo chorego więc strach maleje a chęć powrotu do życia rośnie.
    • default Re: Luzowanie obostrzen 03.05.20, 11:45
      Myśmy sobie sami nie narzucali żadnych obostrzeń, tyle ze musieliśmy się dostosować do zewnętrznych. Czyli - praca z domu + nowe zasady robienia zakupów. Cały czas normalnie chodzę na spacery, na święta i na weekend przyjechała do nas córka, dwa razy wpadli znajomi na kawę - wszystko jak zwykle. Nie mogę powiedzieć, ze żyjemy normalnie, bo praca z domu i te utrudnione zakupy jednak dezorganizują życie, ale sama z siebie nie wymyslam sobie dodatkowych utrudnień.
    • lucyjkama Re: Luzowanie obostrzen 03.05.20, 13:10
      Ludzie zobaczyli, że jesteśmy zmanipulowani. Rzekoma pandemia nie jest pandemią. Większość chce już powrotu do normalności więc rezygnuje z izolacji.
    • ruscello Re: Luzowanie obostrzen 03.05.20, 13:29
      My luzujemy, rodzina i znajomi też. Dopóki była mowa o 2-3 miesiącach, byliśmy gotowi się ograniczać, nie spotkać. 1.5 roku w taki sposób nie wchodzi w grę.
    • julita165 Re: Luzowanie obostrzen 04.05.20, 21:40
      A dzis w sklepie taki widok: maseczka na brode, bula w dlon i konsumujemy. Ludzie chyba lubia sie tak miotac od sciany do sciany.
      • manala Re: Luzowanie obostrzen 04.05.20, 21:52
        W weekend spotkalismy się ze znajomymi (po raz pierwszy od czasu zamkniecia szkół). Udaję, że noszę maseczkę. Grałam dziś z synem w piłkę, a potem zabrałam na masto na lody tongue_out
        Od jutra ruszają treningi.
        Pierwszy miesiąc był dla mnie przytłaczający. Teraz zamierzam żyć w miarę normalnie.
    • trampki-w-kwiatki Re: Luzowanie obostrzen 04.05.20, 21:45
      Luzować nie luzuję, bo miałam poluzowane. I tak wszystko czego mi potrzeba jest nadal zamknięte, to nie mam jak korzystać.
      Znajomi utrzymują ścisły reżim sanitarny, nie ma się nawet z kim na spacer w maskach umówić.
    • lily_evans11 Re: Luzowanie obostrzen 05.05.20, 06:29
      No i dobrze, ile można.
      Wystarczy być na tyle odpowiedzialnym, żeby nie łazić po rodzinie i znajomych nawet z tym słynnym "katarkiem".
      I łapy myć.
    • annajustyna Re: Luzowanie obostrzen 05.05.20, 07:03
      A ja powiem, że masz wokół siebie idiotow i nie ma za co ich podziwiać.
      • ajaksiowa Re: Luzowanie obostrzen 05.05.20, 07:24
        Nie jesteś osamotniona w tym poglądzie😬

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka