Dodaj do ulubionych

Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpitalu

24.10.20, 17:05
Tak na czasie o zakazie aborcji. Otóż zostawienie upośledzonego noworodka w szpitalu skutkuje alimentami, nie ma możliwości zrzeczenia się takiego dziecka bez konsekwencji. Już pomijając traumę noszenia chorej ciąży i porodu niechcianego dziecka, dodatkowo obarcza się alimentami pomimo zrzeczenia się dziecka. Widzieliście? Ja wiedziałam,kiedyś przypadkowo natknęłam się na ten artykuł pokojadwokacki.pl/okno-zycia-czy-alimenty-adw-joanna-wedrychowska/
Obserwuj wątek
    • daniela34 Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:11
      Tak. Wiedzieliśmy. W przypadku zdrowego dziecka problemu w zasadzie nie ma. W przypadku chorego/upośledzobego niestety owszem.
      • sko.wrona Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 21:38
        Zdrowe dziecko zostawione w szpitalu ma dużą szansę na adopcję. Szansa na adopcję chorego dziecka jest obecnie w Polsce bliska zero. Wcześniej takie dzieci miały szansę na adopcję zagraniczną.
        Ośrodki, które opiekują się takimi dziećmi w Polsce mają komplet i kolejkę oczekujących.
        • igge Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 25.10.20, 00:06
          Karmiłam ( nieświadomie, potem mi powiedzieli) swoim mlekiem bliźniaki porzucone przez matkę w szpitalu na patologii ciąży kiedy leżałam tam bo mój wcześniak dwie sale dalej za szybką.
          Widziałam matkę, słyszałam jak rozmawiała przez telefon i niestety bardzo źle wyrażała się o tej dwójce swoich, też jak mój skrajnych, wcześniaków urodzonych mniej więcej tego samego dnia co moje dziecko. Jeden był słabszy, chlopczyk i dziewczynka. Lekarzom strasznie żal ich było.
          Ciekawe czy trafiły szybko do adopcji. Ciepło o nich myślę. Ich biologiczna matka miała już trochę starszego malucha w domu.
          U takiego wcześniaka niepełnosprawność od razu wcale nie jest taka oczywista i pewna. Trzeba rehabilitować. I niektóre wychodzą w zasadzie bez szwanku albo z niewielką niesprawnością.
          Lekarze mają sprzeczne opinie. Czasem dopiero po roku widać coraz bardziej, że coś jest nie tak.

    • kryzys_wieku_sredniego Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:17
      Do czegoś są oka życia.
      Zamiast w szpitalu to okienka.
      • triss_merigold6 Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:20
        W linkowanym tekście ryzyko zostało wskazane - kobieta musiałaby urodzić w domu albo w krzakach, bez pomocy lekarza. Mam nadzieję, że rozumiesz, jak duże jest to ryzyko.
        • kryzys_wieku_sredniego Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:23
          Taaa.
          Bo nie można urodzić w szpitalu i po wyjściu oddać kilkudniowego dziecka.
          Oczywiście, że sporo dzieci w oknie życia to te urodzone w szpitalu nie w kiblu.
          • acola Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:27
            Faktycznie bułka z masłem. Weź swoje upośledzone dziecko i po kilku dniach odnieś do okna jak rzecz albo kociaka, to są tortury bo mimo wszystko kobieta ma jednak uczucia wiesz? Tak właśnie wygląda piekło kobiet.
            • kryzys_wieku_sredniego Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:30
              Nie wiem dzięki bogu, ale jakoś nie słyszałam o alimentach na dzieci z ZD czy fas pozostawiane w szpitalach.
              • fitfood1664 Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:38
                kolejna która myśli że jak nie słyszała to problem nie istnieje, świat nie kręci się wokół ciebie!!!!
          • konsta-is-me Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:27
            A to nie kwalifikuje się jako porzucenie ?
            • annajustyna Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:29
              Nie, no byłoby to wbrew idei okien życia. Ale i tak straszna perspektywa...
          • daniela34 Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:30
            Jest ryzyko, że to nic nie da, bo Policja ustali tożsamość matki.
            www.google.com/amp/s/wiadomosci.wp.pl/okno-zycia-to-pulapka-na-matke-6088260291347585a%3famp=1
            • konsta-is-me Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:31
              Policja ustala tożsamość, żeby sprawdzić czy np.ktos nie ukradł dziecka a poza tym potrzebna jest zgoda na adopcje.
              • daniela34 Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:34
                konsta-is-me napisała:

                > Policja ustala tożsamość, żeby sprawdzić czy np.ktos nie ukradł dziecka a poza
                > tym potrzebna jest zgoda na adopcje.


                Nooo wiem, tylko że jak już te dane ma a adopcji nie będzie (mówimy cały czas o dziecku uposledzonym = na 90%nie będzie) to są gotowe żeby potem bylo kogo pozwac o alimenty
                • daniela34 Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:36
                  Poza tym -nie tylko po to jak widać, tu była sprawa o narażenie życia dziecka przez matkę
          • hanusinamama Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:30
            NO nie bo potem masz sprawdzane przez pielegniarke i na szczepianiach czy masz dziecko. Do roku tych wizyt jest sporo...
            • hanusinamama Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:31
              Aha i wiem o czym mwóie, bo moje dzieci mało chorują. Raz w roku o ile nie było szczepinia mam sie zjawić w przychodni. Dowiedziałam sie ze oni musza potwierdzić stan dziecka smile
              • thank_you Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:43
                Haha, gdy moj syn sie urodził była u nas położna; potem sie przeprowadziłam i zadzwoniłam do niej, ze zmieniam adres i czy chce nowy aby skontaktowac sie z ewentualnie nowa położna z rejonu. Nie chciała. Pies z kulawa noga nie zainteresował sie moim synem. Tez nie choruje, żadnych antybiotyków, itp. Wszystkie badania robie mu prywatnie, jest tez pod opieka prywatnego lekarza.
                O spełnianie obowiązku szkolnego zapytali... w czerwcu tego roku 😂
                • ichi51e Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 20:22
                  Kluczem jest „prywatna sluzba zdrowia” no i malo kto bedzie sie przeprowadzal zeby go nie namierzyli
                • thank_you Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 20:50
                  No i co z tego ze prywatna służba zdrowia? Skąd niby wiedza, ze moj syn jest pod opieka prywatnej służby zdrowia? Jest zapisany do lekarza rejonowego. Nikogo stamtąd moj syn nie interesuje. Śmieszne, po prostu śmieszne.
                  • ichi51e Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 21:21
                    A gdzie masz karte szczpien?
              • z_lasu Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 18:33
                Moje dziecko chorowało bardzo dużo, przez co miało mocno opóźnione szczepienia. Ale przychodnia rejonowa nic o tym nie wiedziała, bo leczyłam prywatnie. Pies z kulawą nogą się nie zainteresował dlaczego dziecka nie ma na obowiązkowych szczepieniach.
                • thank_you Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 18:50
                  Dokładnie; ja mojemu opóźniałam wszystkie szczepienia po tym, gdy jego pierwszy lekarz rejonowy (i ostatni) kazał mi odchudzić miesięczne dziecko Ważące 7,5 kg i zasugerował cukrzyce (badań nie chciał zlecić 😂). Dziecko było tylko i wyłącznie na piersi.

                  Nikt, po prostu nikt nie zainteresował sie Młodym, który niejako jest poza systemem.
              • thea19 Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 20:07
                moimi nie interesuje się żadna przychodnia (zapisani do różnych). Jedynie ze szkoły dostaje bilans do wypełnienia przez lekarza.
            • milupaa Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:42
              Coś Ty? Ja miałam jedna. W ogóle.
              • milupaa Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:43
                Jeśli chodzi o pielęgniarkę.
              • thank_you Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:48
                U nas miały byc trzy. I to wszystko w czasie, gdy była afera z tym małym chłopczykiem z Bedzina. Dokładnie wtedy. Niczego sie nie nauczyli. Na wizycie nawet nie rozebrała dziecka tylko odhaczyła ze dom bez przemocy. Co za imbecyle.
                • kryzys_wieku_sredniego Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:56
                  U mnie były trzy, bo sobie życzyłam i moje zdziwienie gdy przyszla pielęgniarka środowiskowa jak syn miał już 6 miesięcy.
                  Natomiast oddanie dziecka do okna życia jest po prostu szybkim pozbyciem się dziecka bez tlumaczeń mopsowi/sądowi i tyle.
              • thank_you Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:51
                Ale rozumiesz? Zainteresowali sie dzieckiem, czy dziecko spełnia obowiazek szkolny w czerwcu. Spełniał juz półtora roku 😂
                • aerra Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 20:22
                  Moje się uczy w prywatnej szkole. Co roku dostajemy zaświadczenia celem przedstawienia w szkole rejonowej. Zaniosłam raz, w pierwszej klasie, pani w sekretariacie wyglądała na mocno zdziwioną, potem jakoś nie miałam głowy i zwyczajnie o tym nie pamiętałam. Ani razu nikt się nie zainteresował (w tym roku akurat pamiętałam, ale zadzwoniłam i powiedzieli, że można mailem, więc wysłałam im mailem).
                  • thank_you Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 20:42
                    No mnie mega zdziwiło pismo, do tego przyklepano mi jeszcze jedno dziecko urodzone 5 (!!!) miesięcy po moim synu 😅😅 I wezwano do wyjaśnienia sytuacji dzieci. 😂Nawet nie odnotowano faktu, ze Młody ma od dwóch lat inne nazwisko...

                    Moj tez w prywatnej szkole, byłam przekonana, ze to jakoś widac w jakimś systemie dotacyjnym. Ale cóż.
          • szmytka1 Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 19:29
            taaa w polskim systemie możesz odmowić wizyty położnej w domu, ale z pielęgniarką środowiskową nie pojdzie już tak łatwo. Mnie, jak odmowiłam poinformowała, że będzie mnie szukać pod adresem meldunkowym, po czym zgłosi na policji żeby mnie poszukali, bo ona chce zobaczyć dziecko. Jak już przyszła, to wypytała o starsze gdzie jest (na letnim wyjeździe było), kto organizował. Jakbyś jakoś wykiwała pielęgniarkę, to są wezwania na szczepienia a do 1,5 roku zycia dziecko ma kilka dawek. Dziecka teraz nie rejestrujesz sobie sama w papierach po wyjściu ze szpitala. To placówka zgłasza poród i od razu dziecko ma nadany pesel, ty idziesz tylko imię podać do urzedu. Urodzenie w szpitalu = zapisanie dziecka w systemie.
            • thank_you Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 19:33
              Ach, to była pielęgniarka środowiskowa. smile Pomyliłam sie.

              Nikt mnie nie wzywał na szczepienia, nigdy.
              • thank_you Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 19:37
                Byla raz położna i raz pielęgniarka (wlasnie pielęgniarka nawet dziecka nie rozebrała i nie zobaczyła czy nie ma siniaków - nawet ja o to zapytałam). I do tej pielegniarki dzwoniłam aby przekazać jej inny adres i „rejon” aby sama sie kontaktowała i była pewna, ze dziecka do beczki nie wsadziłam. Perliscie sie roześmiała i podziękowała, odmawiając zapisania.
            • thea19 Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 20:09
              nie miałam nigdy żadnej wizyty po urodzeniu dziecka a mieszkałam w 2 miejscach. Przy pierwszym zapytali czy chcę ale mieszkałam za daleko i im się nie chciało.
              • thank_you Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 20:17
                Jak widać zależy to od rejonu, w którym mieszkamy.
                • thea19 Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 21:31
                  ja mam dwa różne rejony bo się przeprowadziłam w drugiej ciąży i teraz 2 różne przychodnie
            • ichi51e Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 20:26
              Zalezy. Ja urodzilam w prywatnym szpitalu karte szczepien mi dalo do reki. Dziecko w zyciu nie korzystalo z panstwowej sluzby zdrowia. Na wizyte poloznej/pielegniarki srodowiskowej dalej czekam..
              Tyle ze to NIE jest opcja dla biednych i wykluczonych. Ich tez nie nekaja ponagleniami bo nie ma gdzie ich wyslac np. A babka urodzila miedzy wodka a zakaska.
          • pytajnik188 Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 19:32
            A wiesz, że takie chore dziecko może umrzeć w tym oknie i będą poszukiwać morderczyni za narażenie życia i zdrowia dziecka?
          • kafana Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 19:38
            Przecież musiałaby to dziecko wykraść z inkubatora, intensywnej terapii, zaintubowane z wenflonami - jprdl
      • premeda Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:30
        Przecież to żaden problem ustalić matkę, wystarczy pobliskie szpitale zapytać, kto urodził dziecko z wadą jakąś tam.
      • tomato.soup Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:33
        A nie było jakiś czas temu sytuacji, gdzie policja szukała matki zostawionego dziecka?
        • acola Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:37
          tomato.soup napisała:

          > A nie było jakiś czas temu sytuacji, gdzie policja szukała matki zostawionego
          > dziecka?
          Cały czas są takie akcje, tu upada całkowicie idea okna życia które przecież miało być anonimowe.
          • daniela34 Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:42
            Niestety 100/100
          • triss_merigold6 Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:48
            Chodzi o wyjaśnienie np. takich sytuacji.

            tvn24.pl/katowice/katowice-wojkowice-ojciec-zostawil-trzyletnia-corke-w-oknie-zycia-ra996005-2857030
            • daniela34 Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 17:59
              Niestety nie tylko. Szuka się też matek noworodków i częściowo szczytne intencje temu przyświecają (sprawdzenie stanu jej zdrowia,,wyjaśnienie czy dziecko nie zostało uprowadzone, wyjaśnienie jego prawnej sytuacji itd.). Ale skutki są jakie są.
              Wiadomo też że Polska jest za okna życia mocno krytykowana ze względu na prawo dziecka do poznania rodziców bio.
              • triss_merigold6 Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 18:01
                Bo to w ogóle nie jest dobre rozwiązanie, mogło być niezłe gdzieś w okolicach 1925 r., ale nie współcześnie.
                • daniela34 Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 18:03
                  No nie jest. Z tym, że czasem (czasem!!!) alternatywą jest śmietnik.
                  • triss_merigold6 Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 18:08
                    Tylko jak sprawy ze śmietnika trafiają do prokuratury, to zwykle okazuje się, że matka lub rodzina nieletniej matki jest doskonale znana MOPS i kuratorowi, którzy powinni monitorować całościowo.
                    • daniela34 Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 18:23
                      Nie zaczynajmy może o kuratorach i MOPSie... bo nie skończymy do świtu
                    • antonina.n Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 18:30
                      Ale te sprawy z beczek trafiają do prokuratury rzadziej- bo nikt o nich nie wie.

                      Ludzie zamożniejsi będą usuwać ciąże w dobrych warunkach za granicą.

                      Ludzie mniej zamożni- nielegalnie, w polskich norach, w przypadku komplikacji po prostu będą umierać.

                      Ludzie biedni- będą rodzic i nieść swój krzyż

                      Ludzie biedni i, powiedzmy, mniej świadomi czy patologiczni będą rodzic i wychowywać dziesiątkę upośledzonych dzieci

                      A patologia będzie umieszczać noworodki w beczkach albo spalać w piecach lub zakopywać w ogródku.

                      Zaś kobiety, które już mają dzieci raczej nie zdecydują się na kolejne.

                      Cudowna ustawa, zorientowana na dobro kobiet, dzieci i wzrostu dzietności

                      Nie ma szans, żeby ludzie w tym kraju pozwolili na to barbarzyństwo. To jest początek całkowitego końca PiS. Jeśli się nie wycofają, to się skończy wojną domową.
                      • triss_merigold6 Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 18:34
                        Nie ma szans, żeby ludzie w tym kraju pozwolili na to barbarzyństwo.
                        przecież pozwoliły na to na początku lat 90-tych władze nowej odrodzonej Rzeczpospolitej rękami walczących o wolność aktywistów solidarnościowych
    • lauren6 Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 18:58
      Wiedziałam. I nie są to małe pieniądze, w końcu mówimy o dziecku, które wymaga terapi, rehabilitacji, leczenia itd.
    • taki-sobie-nick Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 24.10.20, 22:54
      A to od kiedy?
    • nieeznaajoomaa Re: Pozostawienie upośledzonego noworodka w szpit 25.10.20, 04:46
      Podobno w cywilizowanych krajach zamiast okien życia są specjalne szpitale, w których matka może anonimowo urodzić dziecko i je tam pozostawić, nikt nie pyta jej o dokumenty. U nas też powinno tak być.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka