eliksir_czarodziejski Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 19:24 U mnie też nastrój siada bo pracuje zdalnie już od 4 lat prawie i bardzo lubiłam wyjścia do kawiarni, restauracji, sklepu itp. We wtorek mieliśmy jechać z mężem do hotelu ze Spa na 10 rocznice poznania się... 😢 Pewnie pojedziemy później ale to już nie to samo. Mamy zarezerwowany hotel na święta BN, pierwszy taki wyjazd w życiu. Marzyłam o takim od paru ładnych lat... Ciekawe czy nam się uda chociaż na święta... Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 19:28 jakie swieta..? pewnie tez to odwolaja... Odpowiedz Link Zgłoś
cku Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 22:01 Świąt nie będzie. Na Święta będziemy siedzieli zaspawani w domu... Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 22:50 No. I wątków o tym, jak wymigac się od wigilii u teściowej nie będzie 😪 Odpowiedz Link Zgłoś
pitupitt Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 12:11 Chyba śnisz... lepiej zacznij oswajać się ze świadomością, że na BN każdy bedzie siedział osobno w swoim domu, jak na Wielkanoc. Ja nie mam żadnych złudzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 12:14 ja tak samo. juz to stwierdziłam ze 2 tygodnie temu rozmawiajac z mamą. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 12:37 pod pretekstem nie rozprzestrzeniania sie wirusa. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 12:47 A ja chyba chcę mimo wszystko babcie i syna mieć na Wigili. Wystarczy, że w Wielkanoc osobno siedziały. Muszę tylko męża przekonać. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 12:46 My też chcemy choć w Pieniny ale raczej dopiero wiosną. Odpowiedz Link Zgłoś
znowu.to.samo Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 19:40 Ja posunęłam się wczoraj do tego, że zaczęłam czytać poradniki preppersów. Nie żebym panikowała, ale lubię mieć wszystko pod kontrolą. Żywność długoterminowa czuję że może się przydać Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 19:43 znowu.to.samo napisała: > ale lubię mieć wszystko pod kontrolą. to leć kupić trumnę i miejsce na cmentarzu. Bo dokładnie tyle możesz mieć teraz pod kontrolą. Odpowiedz Link Zgłoś
znowu.to.samo Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 19:49 Akurat na tamten świat na dzień dzisiejszy się nie wybieram🙄 Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 12:49 Żywność? Akurat jedzenia to my mamy po kokardkę. Nie robimy zapasów. Ktoś tam zawsze się podzieli w awaryjnej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
aurinko Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 19:42 Mam tak samo. Do tego dziś odebrałam swoje wyniki. Bardzo złe. Nie mam ani siły ani ochoty na wykrzesanie choćby odrobiny energii czy uśmiechu. Chciałabym zwinąć się w kłębek i przeryczeć kilka najbliższych tygodni Odpowiedz Link Zgłoś
znowu.to.samo Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 20:19 Ale czego te wyniki dotyczą??? Odpowiedz Link Zgłoś
lot_w_kosmos Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 21:51 Jeju' a co się dzieje? Trzymaj się jakoś.... Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: jestem przybita tym wszystkim 07.11.20, 22:14 aurinko napisała: > Mam tak samo. > Do tego dziś odebrałam swoje wyniki. Bardzo złe. > Nie mam ani siły ani ochoty na wykrzesanie choćby odrobiny energii czy uśmiechu > . Chciałabym zwinąć się w kłębek i przeryczeć kilka najbliższych tygodni przytulam ! Odpowiedz Link Zgłoś
moze_sprobowac_inaczej Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 19:42 Mam bardzo podobnie Jest dobrze tylko jak śpię. Czuje przygnębienie, marazm, brak sił do działania. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 19:47 Kolejna rzecz, która mnie przybiła.ludzie umierają z powodu braku dostępu do szpitala/respiratora a nasz rząd odmawia przyjęcia pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 19:50 czemu widzisz ciemność, co zmienia to zamknięcie? Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 19:53 Jakoś sobie radzę. Chyba lecę siłą rozpędu. Praca- dom- dom- praca. Nie spędziłam ani dnia w kwarantannie, częściowo praca w domu, no i praca w terenie, stosunkowo mało kontaktu z ludźmi. I lockdown też mnie jakoś bardzo nie dotyczył. Zresztą, jest listopad! - dla mnie to naturalne, taki mam rytm, by teraz zwolnić, ograniczyć działania, wyjścia, spędzać więcej czasu w domu, pod kocykiem, złapać drzemkę popołudniu, itd itd. A co do samej sytuacji to wyszłam z założenia, że im mniej wiem, tym mniej się wkurwiam. Telewizji zero (od dawna ) . Trochę wiem z internetu- oblecę wzrokiem po tytułach na Wyborczej, czy onet, i zwykle to wystarcza, bo reszty dowiem się z FB czy ematki. Także u mnie to nie jest jeszcze ten stan przygnębienia, który paraliżowałby moje działania, czy obniżał na tyle nastrój, żebym łapała doła. To już bardziej wkurza mnie sytuacja w jakiej znajduje się moja córka, maturzystka, ona jest w dość przełomowym momencie życia, a ja, ja jak widać lecę swoim rytmem i radzę sobie zupełnie znośnie. Odpowiedz Link Zgłoś
tereso Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 20:22 No tak, pisałaś nawet o zmianie jej planie i takim zamknięciu... Na pewno ciężko na to patrzeć Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 21:44 Tak, na serio przeżywam to, jak ona teraz żyje, jak wiele traci. Sytuacja dzieci i młodzieży jest okropna, a już zwłaszcza jeśli są w przełomowych momentach (matura, czy 8klasa, czy studia ) Tylko jej nie mówię tego! absolutnie. (wypłakuję się wyłącznie tutaj na forum ) Odpowiedz Link Zgłoś
swiezynka77 Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 21:52 Mój syn, też maturzysta, radzi sobie lepiej niż ja na szczęście Odpowiedz Link Zgłoś
tereso Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 09:44 To prawda. Moja jedna chodzi do pracy ( studia online), druga na próby muzyczne i ż przyjaciółkami, syn tylko z jednym przyjacielem wychodzi i czasem z kimś innym, więc są ograniczeni ale nie tak bardzo. Ale samo to że są w trójkę młodych w domu, plus a to do tego a to do tej ktoś wpadnie zmienia atmosferę. Trudniej mają dzieci jedyne. Mój akurat egzaminy ósmej klasy napisał o wiele lepiej niż gdyby chodził wiosna do szkoły bo jedna z sióstr przerobiła z nim cały kurs matematyki ( pani nic nie tłumaczyła tylko przesyłala zadania ) ale to wyjątek większość dzieci ma trudniej. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 12:59 Masz rację. U nas jeszcze zdrowotnie mega pod górkę dodatkowo. Podziwiam szczerze jak moje chore dziecko daje radę wspaniale ogarniać mnóstwo pracy na 1 roku studiów plus wolontariat plus pomoc innym znajomym. Żal mi jej ale jest świetna, we wtorek z biblioteki jedziemy odebrać dodatkowe 10 książek na studia. Odpuściłam jej domowe obowiązki i zwierzętarnie, szorowanie kuwet itp. Odpowiedz Link Zgłoś
nikita1907 Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 20:00 Ja tez widzę ciemność bo od rana mnie łamie, mam dreszcze i 38,5 gorączki. Oby to nie było to... 😒 Odpowiedz Link Zgłoś
jo.wu Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 20:35 Troche "pocieszajace" te Wasze odpowiedzi. Myslalam, ze to tylko ja mam juz powoli dosyc U mnie jak nie lockdown, to kwarantanna i tak w kolko. Od marca wiecznie cos. Zdrowia wszystkim i byle do przodu. Wiosna bedzie lepiej🙂💪 Odpowiedz Link Zgłoś
aguha Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 20:41 Ostatnio też już jestem tym wszystkim przytłoczona. Nastrój poprawia mi bieganie i moje kociska. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 20:56 Robię wszystko, żeby w momencie otwarcia granic móc spiędrolić na drugi koniec świata. Załatwiam papiery, lekarzy, certyfikaty, odpisy różnych rzeczy, ogarniam seniorów rodzinnych i sytuację na miejscu. A później środkowy palec i heja z tego burdelu. Odpowiedz Link Zgłoś
czarne-jagody Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 21:23 Martwię się tylko o pracę, która nie jest pewna. Gdyby nie to nie martwiłabym się. Odpowiedz Link Zgłoś
solejrolia Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 21:45 Powodzenia berdebul ! Odpowiedz Link Zgłoś
lot_w_kosmos Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 21:54 Serio? Czaaaaad! Kiedyś chciałam tam wyjechać, nmam sentyment do tego miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 18:26 Cos chyba ci sie pomylilo. Tam sa drzwi zamkniete jeszcze przez rok co najmniej. Nawet dla AU. Odpowiedz Link Zgłoś
znowu.to.samo Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 18:40 Ooo daleko. A dlaczego akurat tam??? Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 20:09 Bo dalej się nie da. ***** *** Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 22:12 e, tam, da sie 🤣 i maja nas otwierac 😊 Odpowiedz Link Zgłoś
anika772 Re: jestem przybita tym wszystkim 07.11.20, 21:54 berdebul napisała: > Nowa Zelandia? mysiulek chyba mieszka gdzieś w południowej części Ameryki Południowej? Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 20:09 Nic mi się nie pomyliło. Czekam na ich otwarcie, mój szef też czeka. Chyba, że zarżną do końca uniwerki, to będę musiała zmienić kierunek. Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 10:56 berdebul napisała: > Australia. A co z psami? O ile wiem Australia nie wpuszcza żadnych zwierząt. Odpowiedz Link Zgłoś
dybusia Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 15:53 A no rzeczywiście dobrobyt jak cholera Odpowiedz Link Zgłoś
redwineiswhatilike Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 21:21 Ja podobnie. Pracuję zdalnie, mąż i syn też. Syn studia zdalnie. Pracę mamy i raczej nie jest zagrożona. Ciągle jednak mam jakiś taki niepokój. Czasu mam więcej bo nie tracę czasu na dojazdy, nie muszę pracować 8 godzin dziennie ale ciężko mi się zabrać do książki. Obejrzałam 2 filmy świąteczne, trochę durne ale przynajmniej trochę się oderwałam od tego co się dzieje. Dziecko mam za granicą, to mnie też trochę stresuje. No i ten cały tak zwany rząd. Odpowiedz Link Zgłoś
anku1982 Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 21:54 Myślę że kluczowe jest to jak rodzina spędzała czas dotychczas, jak poprzedni lockdown wpłynął na nasze samopoczucie, straty i zyski. Nasza 4 osobowa rodzina to domatorzy, młodszy nie lubi przedszkola, starszy uwielbia online i twierdzi że to właśnie dzięki online zakończył 5 klasę z bardzo wysoka średnią, lekcje online ma na dość dobrym poziomie, w tej chwili nawet wf mają na kamerkach i ćwiczenia wg apki, pan z nimi ćwiczy. Mąż jeździ do pracy ale na uczelni wszystkie zajęcia online, u mnie praca zdalna, trzeci tydzień. Dzięki temu mimo że przedszkola otwarte miałam możliwość zostawienia młodszego w domu (ma rzadka przewlekła chorobę płuc), pracuje w większości wieczorami (mam część etatu) w naszej sytuacji jeździmy do lasu na spacery, chodzimy tylko po zakupy, ostatnio z dziećmi na boisku byłam w sobotę rano o 8:00 gdy nikogo nie ma. Może jesteśmy dziwakami ale młodszy syn jest w grupie ryzyka, a jakoś nie mam ochoty zbijać w najbliższym czasie białej trumienki, więc uważam że mamy cholernie dużo szczęścia że możemy pozwolić sobie na pracę życie i szkole głównie w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 22:48 tak właśnie tak..brzmicie jak rodzinka z moich poprzednich punktów Odpowiedz Link Zgłoś
anku1982 Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 17:53 Czyli? Z zewnątrz patrząc to albo jesteśmy szaleńcami, albo korzystamy z sytuacji życiowej.😉 Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 13:04 My też korzystamy ale tylko mąż jest domatorem Odpowiedz Link Zgłoś
szafireczek Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 21:58 Czytam książkę - Przetrwać upadek cywilizacji i przeżyć. Polecam Odpowiedz Link Zgłoś
gliminstory Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 22:01 Za dużo czasu ewidentnie macie, weźcie się za jakieś konstruktywne zajęcia. Odpowiedz Link Zgłoś
milupaa Re: jestem przybita tym wszystkim 04.11.20, 23:15 No to teraz będzie wysyp depresji. Psychologowie będą mieć pełne ręce roboty. Tak czytałam ze to zawód z przyszłością Ja się trzymam bo jestem zajęta problemami dnia codziennego i małym dzieckiem. Dziecko ma gdzieś pandemie, rozwija się, chodzi, śpiewa Martwię się tylko, że nie mogę z nią pojeździć do rodziny, nie zna dalszej rodziny A i bliska słabo. Że nie możemy iść do klubu malucha, w jakieś fajne miejsca, na salę zabaw, ale dobrze że póki co żłobki działają. Chciała bym w przyszłym roku pojechać z nią na wakacje, pokazać jej trochę świata i może być z tego jedna wielka kicha A tak już było fajnie, świat stal otworem, ja duzo podróżowałam, bardzo mi tego brakuje. Martwi mnie że to nie sa dobre czasy na wychowywanie dziecka. Że ta izolacja negatywnie wpłynie na rozwój. Z praca też jest beznadzieja i musiałam podjąć radykalne kroki Ale staram się zabezpieczyć nam byt jak mogę. Ja jestem optymistką i.mimo wszystko myślę że kiedyś się świat z tego podniesie, może nie za rok ale po kilku latach wszystko wróci do normy. I trzeba tylko przetrwać. Odpowiedz Link Zgłoś
znowu.to.samo Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 18:46 Ja w poprzednich latach byłam w szale podróżowania po europie, ale w zeszłym roku jakoś mi przeszło, także nie ubolewam z tego powodu. Jedynie Norwegia mi się jeszcze marzy Podobno wszystko mija, nawet najdłuższa żmija także ten.... Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 09:31 dołaczam do grona przybitych. tak, jak wiosnenna faza nie ruszyła mnie w ogole, tak teraz tez się czuję dobita. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 09:36 Mnie wiosenna bardzo dotknęła, ta obecna też, bo po kawałku jest mi odbierany cały dotychczasowy model życia, z kluczowym elementem tj. prawem do wyboru aktywności. Jestem wkurwiona do białej mgły przed oczami za to, jak koronoschiza niszczy dzieciństwo i młodość moim dzieciom, w imię ochrony starych ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 09:41 wiosna to mozna się bylo żywic jakimis nadziejami: ze szybciej to sie skonczy, ze wroci jednak szkoła, że przyjdzie lato i jednak gdzies sie wyjedzie. do tego pracowalismy stacjonarnie, wiec #siedźmy w domu malo az tak doslownie nie "uprawialismy". dobiło mnie wtedy kretynskie zamkniecie lasów bo z psem nie moglam isc mając ten las 400 m od domu. a teraz pracuje w biurze i chwała na wysokosciacj, ze nie na zdalnej ale - szkoły, q...a, juz wszyscy wiedzą ze nie bedzie przez caly rok szkolny pora roku jest jaka kazdy widzi, dzieciak jak skonczy komputerową szkole o 16, to gdzie ma wyjsc, jak juz ciemno. zadnego swiatelka w tunelu. i ten durmy rzad z tymi kretynskimi zakazami. bedzie q..a tylko gorzej Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 09:45 Dlatego robimy wszystko, żeby dzieci miały tyle kontaktu z rówieśnikami, ile to możliwe. Umawiają się, spotykają, zapraszamy do domu, odprowadzamy młodszą, chodzą normalnie na treningi. Odpowiedz Link Zgłoś
lot_w_kosmos Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 09:59 'Jestem wkurwiona do białej mgły przed oczami za to, jak koronoschiza niszczy dzieciństwo i młodość moim dzieciom, w imię ochrony starych ludzi.' to jest właśnie geneza mojego całego bólu. upadek gospodarki, utratę pracy i oszczędnosci chyba bym lżej przeszła jak patrzenie na to, gdy im najlepszy czas upływa w jaskiniach zwanych pokojami nastolatków przy komputerach.... I nawet fakt ich uczestnictwa w treningach po 2 razy w tygodniu, chodzenie z nami na spacery , gonienie ich do roboty - w zaden sposób tego nie rekompensuje. Powinni chodzić do szkoły, budować relacje, mieć normalne lekcje, po lekcjach powłóczyć się po miejscowej galerii, wieczorem wyjść połązić ze znajomymi po osiedlu .... Odpowiedz Link Zgłoś
lot_w_kosmos Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 10:01 A kontakty z rówieśnikami teraz mocno ograniczone - mnóstwo ludzi nie pozwala dzieciom na łazenie i spotkania. Ja miałam w weekend korona party - bo u syna nocowało dwóch kolegów, ale to wyjątek.Ogólnie ludzie siedzą na kwarantannach, albo chorują, albo się boją.Dzieci nawet nie mają z kim wyjść, bo rówieśnicy mają zakazy. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 10:13 Tak, część dzieci ma zakazy. Syn nie spotka się z dziewczyną, bo jej rodzice, po wakacyjnym luzie, nagle dostali pierdolca, więc młody jest dodatkowo nieszczęśliwy. W weekend jedzie z całą ekipą robić projekt, ale to za mało. Córka nocuje czasem u koleżanki, to wszystko za mało. Odpowiedz Link Zgłoś
cku Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 10:15 Dokładnie. Potzrebny jest codzienny, bieżący kontakt, a nie dwie koleżanki raz na miesiąc... Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: jestem przybita tym wszystkim 07.11.20, 22:25 triss_merigold6 napisała: > Tak, część dzieci ma zakazy. Syn nie spotka się z dziewczyną, bo jej rodzice, p > o wakacyjnym luzie, nagle dostali pierdolca, więc młody jest dodatkowo nieszczę > śliwy. W weekend jedzie z całą ekipą robić projekt, ale to za mało. Córka nocuj > e czasem u koleżanki, to wszystko za mało. Za mało- dla nich czy dla ciebie ? Dziwne - oni chca być dużo poza domem i wy też tego chcecie. Zajebista rodzinka , nie ma co Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 10:10 upadek gospodarki, utratę pracy i oszczędnosci chyba bym lżej przeszła jak patrzenie na to, gdy im najlepszy czas upływa w jaskiniach zwanych pokojami nastolatków przy komputerach.... dokładnie wchodziliśmy (moje roczniki) na rynek pracy kiedy było naprawdę syfiaście i w zasadzie do 2004 r. było syfiaście, i potem znów w 2009, to idzie przeżyć tak, powinni chodzić do szkoły, nawet jeśli ceną za to miałby być wzrost liczby zgonów (moje podejście od "a kto umarł, ten nie żyje" wyewoluowało w kierunku jeszcze bardziej darwinistycznym) I jest mi ich potwornie szkoda. Wczoraj zanim rzuciłam słuchawką po usłyszeniu pocieszenia "to tylko kilka miesięcy, nie przesadzaj", zdążyłam powiedzieć, że kilka miesięcy w życiu dziecka/nastolatka to jak 10 lat dla starej baby. Autentycznie wolę teraz nie rozmawiać i nie spotkać się z nikim starszym z rodziny/otoczenia, bo poziom agresji mam bliski niekontrolowalnemu. Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 10:16 gadałam ostatnio z fryzjerką, tez ma syna w II klasie szkoły średniej. I klasa - ledwo się poznanali, II polrocze w chacie. teraz 1,5 miesiaca pochodzili, znowu w chacie, pewnie do konca. stwierdziłyśmy, że te dzieciaki przeciez nie beda miały w zasadzie żadnych wspomnien ze szkoły zadnych! j Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 10:19 No to identycznie jak mój. Koleżanka ma córkę w I klasie lo, w znakomitym lo. Dziewczynka jest super zdolna i trochę nieśmiała i potrzebuje czasu, żeby zintegrować się z rówieśnikami, przy kontaktach online ma blokadę, nie czuje się swobodnie, nie zabiera głosu, po prostu znika. Odpowiedz Link Zgłoś
cku Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 10:22 Mój zaczął technikum...Ledwo się poznali i znowu kiblują w domu. A zamknięcie szkoł średnich widać ile dało w opanowaniu epidemii... Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 10:39 czyli i Wy w Warszawie i my w Poznaniu siedzimy na zdalnym 3 tydzien, a dziś mamy 27 tys. zakazen. toć podobno ta stacjonarna szkola to taka zaraza była - to dlaczego ciagle rosnie? czy jednak nie byla, a zdalne g...o daje? Odpowiedz Link Zgłoś
cku Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 10:46 Obecnie nic tego nie zatrzyma bo tak się rozniosło wcześniej. Powinniśmy zacząć wracać do normalnej szkoły i tyle. straty długofalowe są o wiele większe niż obecne nasilenie epidemii. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 10:46 A seniorzy wciąż włóczą się po bazarach, kościółkach i objeżdżają wszystkie lidle w okolicy. Funkcjonowanie codzienne starych niepracujących ludzi nie uległo zmianie, żyją jak żyli. Cały koszt przerzucono na dzieci, młodzież i studentów. Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 10:56 ale oni tez maja ograniczone zycie. Nie ma wyjazdow do sanatorium, ludzie boja sie spotykac, nie ma roznych wydarzen kulturalnych, wiec zostaja im lidle i bazary jak to nazywasz. teraz nikt nie ma tak naprawde zycia, ani mlodzi ani starzy, nikt. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 11:05 Wyjazdy do sanatoriów kończą się dopiero teraz, wydarzenia kulturalne również. A że się boją spotykać? Słusznie, skoro są grupą zagrożoną niech siedzą w domu czy na działce, czasu mają w cholerę. Odpowiedz Link Zgłoś
lot_w_kosmos Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 11:13 Zwłąszcza, ze wyjazd do sanatorium, czy pójście na uniwersytet 3 wieku - toumówmy się - nie są aktywności pierwszej potrzeby.Tak - rozumiem argumenty o zdrowiu psychicznym seniorów, sama na starość bym chciała byc aktywna , a nie gnić Ale jesteśmy w sytuacji ekstremalnej, jak na wojnie - i wybieramy to, co niezbędne i potrzebne a niezbędna i potrzebna jest edukacja i rozwój młodzieży i dzieci mniejszym złem jest poświecenie się dziadków dla dzieci w tym przypadku, bo chodzi o poważne sprawy, za to dziadkowie - tak jak Triss pisze, wszystkie gazetki codziennie przejrzą i objadą pół miasta i 4 okoliczne targi w celu nabycia odpowiedniej ilosci tanich marchewek i patelni w promocji .... Odpowiedz Link Zgłoś
tereso Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 11:27 Hmm a moi rodzice ( wiem, jednostki, ale jednak) nie wychodzą za płot, raz w tygodniu zakupy i dostarczam ja raz brat. Mama cierpi z braku kontaktów ale się boją. I mi też ich żal a nawet uważam że przesadzają. Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 11:34 simply_z napisała: > ale oni tez maja ograniczone zycie. Nie ma wyjazdow do sanatorium, ludzie boja > sie spotykac, _ kto sie boi ten sie boi. Znam takich 70. latkow, ktorzy w tydzien potrafia objechac cala rodzine na "ciacho i kawusie", bo przeciez czasy trudne i TERAZ ZWLASZCZA nalezy o sobie nawzajem pamietac. Czyli zupelna odwrotnosc tego, co chce osiagnac rzad. Jak zwykle pokracznie to zrozumieli (albo maja w dupie, bo przeciez mandatow nikt im nie zasunie). Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 12:39 a moze w sumie dobrze robia? jak widac guzik te cale lockdowny daja, Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 13:12 Ja, daleka jestem od sekowania seniorów ale dużego ograniczenia życia najbliższych seniorów nie widzę. Dalsi znajomi seniorzy - owszem. Rzeczywiście odwołali sanatorium. I chyba tyle. Dlatego BN raczej z babciami bo one w miarę normalnie i tak żyją, pracują. Mogą zarazić się nie tylko ode mnie czy dzieci moich. W dodatku skubane optymistycznie i bez lęku podchodzą do pandemii. Wierzą, że będą żyć Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 13:17 Skoro nie ograniczają się będąc w grupie wiekowej zagrożonej, nie ma cienia powodów by traktować ich w sposób uprzywilejowany. Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 12:11 Zaraz ktoś Ci napisze "Bo wiesz , a jakby nie zamknęli to by było jeszcze więcej"....tak to można wszystko uzasadnić. Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 21:46 Bardzo Wam współczuję U nas liczba zakażeń wzrasta, ale ale analizy w naszym dystrykcie szkolnym wykazały, że otwarte szkoły (podstawówki pełny wymiar, ponadpodstawowe hybryda) nie mają nic wspólnego ze wzrostem zakażeń. Planujemy u nas pełne otwarcie wszystkich szkół od przyszłego miesiąca Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 22:05 Wow, robicie analizy a nie wyciągacie losowo obostrzeń z totalizatora? Odpowiedz Link Zgłoś
cku Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 10:45 Serio u was bombelki nie stanowią zagrożenia? Innego wirusa widać macie. Zazdroszczę... I ktoś robi analizy, a nie wyciąga liczby i obostrzenia z kapelusza? To tak się da? Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 13:14 cku napisała: > Serio u was bombelki nie stanowią zagrożenia? Innego wirusa widać macie. Zazdro > szczę... > I ktoś robi analizy, a nie wyciąga liczby i obostrzenia z kapelusza? To tak się > da? No, a te analizy to nie jakieś bardzo skomplikowane obliczenia- Mamy 6000 bombelków w całym dystrykcie, 15 od września rozchorowało się na Covid, 1000 personel- 5 zakażeń. U nas nasz Health Department (taki lokalny Sanepid) robi dokładny tracking - okazuje się, że wszystkie te zakażenia miały miejsce poza szkołą. Wśród tej zakażonej 20 jest rodzina 2 rodziców (nauczyciele) 4 dzieci (uczniowie w różnych szkołach) złapali Covid w Disneyworldzie na Florydzie. Większość z 20 zakażeń to ferie wiosenne, które były w kwietniu. NIKT z zakażonej 20 nie zaraził się w szkole. W jakimś innym wątku ematki nauczycielki naskoczyły na mnie, że nasze szkoły są lepiej przygotowane, prawda jest taka, że szkoły i sale nie są z gumy podstawówka działa full time i działa tak samo jak przedtem. Odpowiedz Link Zgłoś
cku Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 15:57 Zazdroszczę. U nas dzieci traktowane jak źródło zarazy i winni obecnej sytuacji... Odpowiedz Link Zgłoś
nutella_fan Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 13:48 Ja mam takie samo podejście jak ty Triss i tak samo jestem wkurwiona udupieniem dzieci a nie seniorów. Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 21:57 Przecież seniorzy też są udupieni. Odpowiedz Link Zgłoś
cku Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 10:14 Podpisuję się pod tym. Żal mi moich dzieci strasznie, córka więdnie bez kontaktu z koleżankami (a specyfika taka, ze większość dojeżdża do szkoły i spotkania poza nią są utrudnione...). Dobrze że póki co działają zajęcia dodatkowe... I dobrze, ze jeszcze przedszkole działa, bona wiosnę 4 latek zdziczał od braku kontaktu z rówieśnikami (place zabaw zamknięte, u nas funkcjonowała tak zwana górka i po pierwszym lęku, ze wszyscy umrą tam latały dzieciaki... obok zafoliowanego placu zabaw...) Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 10:16 U nas plac zabaw i siłownia plenerowa zostały spontanicznie rozfoliowane wiosną, tak po kawałku. Odpowiedz Link Zgłoś
morekac Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 10:45 U nas młodzież, dzieciątka, starsi i pieski latali po nieużytkach, tam gdzie nawet policyjne drony zawracają. Młodzież delektowała się alpagą w krzakach. Przy kolejnym lockdownie będzie to samo, tylko wszyscy będą się pozdrawiali nowym hasłem.😁 Odpowiedz Link Zgłoś
nimaletko Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 12:39 Ja też się podpisuję. Moja córka jest w pierwszej klasie SP i szlag mnie trafia na myśl o tym, jak teraz wygląda jej życie. Zmarnowane pół roku zerówki, teraz ledwo zaliczyła 2 miesiące pierwszej klasy, zaprzyjaźniła się z dziećmi, polubiła panią i znowu to samo. Dobrze, że chociaż ekipa ta sama co w zerówce (bo zerówka szkolna), to już się dzieciaki znają i rodzice też. Już jesteśmy poumawiani na spotkania na osiedlu. Ale strasznie mi szkoda tego normalnego szkolnego życia, które traci. A szkoła fajna, sporo ciekawych wydarzeń, dobra atmosfera, córka chętnie chodzi. Wychowawczyni wściekła i rozżalona, bo już zaczynały dzieciaki ładnie pracować, załapały rytm, przyzwyczaiły się do nowych obowiązków, a teraz czeka ich reorganizacja totalna i nauka funkcjonowania przez Teams. Ja też już ledwo ciągnę. Praca zdalna od marca, jestem sama z córką, będę musiała ogarniać pracę własną plus jej naukę. Nie mogę robić tego, co kocham, musiałam odłożyć swoją pasję na "niewiadomokiedy". Jakość życia poleciała mi na łeb na szyję i trzymam się tylko dzięki temu, że nie zagłębiam się nadmiernie we własne emocje i skupiam się na codziennych sprawach przyziemnych. Ale jak sobie pomyślę o tym, co tam siedzi pod powierzchnią, to aż się boję. A siedzi na pewno, bo jestem ciągle rozdrażniona, zniechęcona, łatwo się irytuję, męczę, siada mi koncentracja. Ogólnie masakra i jak nigdy nie brałam leków na poprawę nastroju i trochę się ich obawiam, tak teraz zaczynam rozważać, bo to się przecież prędko nie skończy. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 09:31 Ja sie ciesze ze mam prace. I mąz też. Znajomy zamyka siłownie, kupa kasy poszła na remont i sprzety w leasingu. Inni znajomi własnie zamkneli restuaracje. Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 15:09 Moi przyjaciele też zamknęli restaurację, w remont i wystrój poszły oszczędności ich życia, z dowozu i wynosów nie są w stanie utrzymać pracowników nie mówiąc o wielkim czynszu ( bo mają świetną lokalizację) a właściciel nie jest skłonny do żadnych obniżek. Odpowiedz Link Zgłoś
3lato Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 11:15 Żyję z dnia na dzień. Bez planów. Odpowiedz Link Zgłoś
tereso Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 11:22 Mnie też najbardziej chodzi o dzieci. Też uważam że to wielka strata. Pocieszam się że najmłodszy przynajmniej zdarzył poznać kolegów w liceum, przynajmniej nawiązał relacje, ktoś tam wypadnie do nas, gada swobodnie na lekcjach. Gdyby nie ten miesiąc byłabym jeszcze bardziej dobita, bo nikogo z klasy by nie znal. Ale wielki żal. Jak triss wspomina, że młody nie może się zobaczyć z dziewczyną, no wyobrażam sobie jaki to ból. Choć mojej najstarszej chłopak też rzadziej przychodzi bo rodzice ( musi daleko kreacjach zatłoczonym autobusem, fakt ). I też uważam że tysiąc razy szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
tereso Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 11:23 Słownik zdążył poprawił na zdarzył Odpowiedz Link Zgłoś
glanaber Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 12:32 Ja od wczoraj zaliczam taki sam zjazd jak na wiosnę. Moje dziecko siedzi samo w domu na zdalnych lekcjach (my pracujemy stacjonarnie, starszy brat student wprawdzie zajęcia ma online, ale ma stacjonarną pracę na pół etatu), więc córka siedzi sama jak palec w d..., dobrze, że mąż ma nienormowane godziny i wraca wcześniej, żeby jej obiad zrobić. Żal mi małej potwornie, jeszcze do wczoraj naiwnie wierzyła, że wróci od poniedziałku do szkoły. Wiosną była na skraju depresji, teraz chyba się rozsypie. Ja mam na przemian ataki paniki, rozpaczy i wściekłości. Już wiem, że nie wróci normalna szkoła, można zapomnieć w tym roku o świętach, nartach, lodowiskach, niedługo pewnie w ogóle o wychodzeniu z domu. Nie ma żadnej perspektywy końca tego koszmaru. Latem wydawało się, że pomału wracamy do normalności, potem wbrew koronaparanoikom nawet szkoły ruszyły, a teraz odebrano ludziom nie tylko wszystko to, co składało się na normalne życie, wszystko, co dawało poczucie bezpieczeństwa, wszystko, co sprawiało radość, ale też resztki nadziei. Odpowiedz Link Zgłoś
cku Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 12:38 A najgorsze, ze to poswięcenie i tak goofno daje... Jest coraz gorzej, mimo, że z tylu rzeczy zrezygnowaliśmy. To moze wcale nie trzeba było rezygnować? Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 18:35 glanaber napisała: > można zapomnieć w tym roku o świętach, nartach, lodowiskach, Wyobraz sobie, ze w niektorych krajach za chwile otwieraja lyzwy, narty etc. Znam takie. Tylko ze ich Covid latem tak porzadnie przeczolgal, ze wyglada ze teraz maja spokoj. Moi znajomi tam przebywajacy opowiadaja, ze ludzie normalnie chodza do knajp, bawia sie, na miescie nikt nie nosi masek, w sklepach polowa. Szkoly otwieraja za tydzien, bo uwazaja ze jakos dadza rade zime przetrzymac. Wqrwa dostalam, bo dzwoni kolezanka i narzeka ze nie ma tam gdzie naostrzyc nart - no chcialabym miec taki problem! Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 19:29 gdzie tak jest? wybyłabym Odpowiedz Link Zgłoś
berber_rock Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 20:09 Na przyklad w Almaty Odpowiedz Link Zgłoś
znowu.to.samo Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 14:21 U nas w Dk póki co wszystko pootwierane. Składam za to ręce do Boga w podzięce i błagam, by trwało to jak najdłużej Na Jutlandii pojawił sie zmutowany covid i tam zamknięto całkowicie kilka miast, nawet autobusy i pociągi tam nie jeżdżą. Poza tym żyję z dnia na dzień. W końcu człowiek nie wie, czy mu cegła na łeb nie spadnie, to co będzie wybiegał w przyszłość Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 14:27 Tia... i będą wybijać norki, a już pojawiła się teoria, że za zakażenie norek odpowiadają mewy. Odpowiedz Link Zgłoś
swiezynka77 Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 11:27 Siedzę w pracy i ryczę bez powodu. Mimo że słońce dziś świeci. Odpowiedz Link Zgłoś
tereso Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 11:33 🌷 wszystkim nam zaczyna walić w dekiel. Ja np. cieszę się na " wyjście" do ginekologa 🤪 Odpowiedz Link Zgłoś
znowu.to.samo Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 14:22 Oj chyba za mocno weszły🤔 Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 18:52 nie mam czasu na myślenie Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia.1980 Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 18:58 No weźcie ....... 🤣🤣🤣🤣🤣🤣🤣 Dopiero był tu wąteczek jak wszysykie się cudownie czują w domkach, w jesienne wieczory z herbatką pod kocem. 🤣🤣🤣🤣🤣🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 19:09 Na pewno nie wszystkie. Większość czuje się fatalnie z powodu nieprzewidywalnych obostrzeń, izolacji i zamknięcia, tylko wstydzą się przyznać przed nagłymi miłośniczkami slow life czy innego mindfulness. Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 19:22 Coś chyba pęka i nastroje się zmieniają. Trudno utrzymać slodkopierdzacy nastrój gdy staje się jasne że nie mamy żadnego planu, poza utrzymaniem się PiS przy władzy jak najdłużej. Ludzie są w stanie dużo wytrzymać, ale potrzebny jest jakiś horyzont, a ten nam odjechał ku nieskończoności. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 11:04 runny.babbit napisał(a): Ludzie są w stanie dużo wytrzymać, ale potrzebny jest jak > iś horyzont, a ten nam odjechał ku nieskończoności. Dokładnie tak to czuję. Na wiosnę pomyślałam sobie "no dobra, jakoś damy radę, oby do lata", ale teraz, kiedy do wiosny jest parę miesięcy, a do lata jeszcze więcej... nie chcę nawet o tym myśleć Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 19:26 e raczej wiekszosc sie przyznaje..co prawda wpisala sie tutaj taka jedna osoba z dwojka dzieci i mezem piwniczakiem, ale to sa jednostki. Wiekszosc ma dosc po prostu.. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 19:40 Ja sie nie wstydzę. Od początku mi nie pasowało a uważam się za DOMATORKĘ Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 19:26 Gdy czytam "herbatka pod kocykiem" mam ochotę gryźć. Może nie tak, gdy słyszę o 'ochronie kochanych seniorów', ale jednak. Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 19:41 i nieśpieszne śniadanie w szlafroku oraz spotkania w jadalni na obiedzie Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 19:55 I "więcej czasu z rodziną" oraz "przecież dzieci mają normalny kontakt z rówieśnikami, są cały czas na komunikatorach".... Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 20:01 oj tak,,,mam pianę jak to słyszę Akurat czas z dziećmi spedzałam zawsze wzorowo i lubię to bardzo , poza tym każdy miał prace, szkole, swoje zycie a teraz sie ze sobą dusimy. I nie ma to nic wspolnego z brakiem miłości do nich. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 20:26 >teraz sie ze sobą dusimy No niestety, taka prawda. Czekam tylko na zamknięcie przedszkoli, wtedy w moim mieszkaniu będzie prawdziwy hardcore ze znudzonym 4-latkem, pozostałą dwójką na zdalnym i nami rodzicami pracującymi zdalnie. Ale to pewnie dlatego, że "mam dosyć własnych dzieci i tylko czekam, żeby je upchnąć w placówkach". I muszę poświęcić się dla seniorów, choć oni mają mnie gdzieś i nie poświęcają się nic a nic -przecież im się należy i muszą iść do Rossmanna i Lidla oraz kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
cku Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 10:44 Byłam w sklepie o 9. Sami emeryci... Kolejka, ale zdążyłam. Moje dzieci też marzą o powrocie do normalnej nauki, przedszkolak chodzi jeszcze ile się da, ale jak zamkną przedszkola to się chyba załamię... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 20:05 "gramy w planszówki" Odpowiedz Link Zgłoś
18lipcowa3 Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 20:08 jesooo dobrze ze jestem juz lampce wina bo bym gryzła Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 23:43 to patrzcie na to: "Myślę że kluczowe jest to jak rodzina spędzała czas dotychczas, jak poprzedni lockdown wpłynął na nasze samopoczucie, straty i zyski. Nasza 4 osobowa rodzina to domatorzy, młodszy nie lubi przedszkola, starszy uwielbia online i twierdzi że to właśnie dzięki online zakończył 5 klasę z bardzo wysoka średnią, lekcje online ma na dość dobrym poziomie, w tej chwili nawet wf mają na kamerkach i ćwiczenia wg apki, pan z nimi ćwiczy. Mąż jeździ do pracy ale na uczelni wszystkie zajęcia online, u mnie praca zdalna, trzeci tydzień. Dzięki temu mimo że przedszkola otwarte miałam możliwość zostawienia młodszego w domu (ma rzadka przewlekła chorobę płuc), pracuje w większości wieczorami (mam część etatu) w naszej sytuacji jeździmy do lasu na spacery, chodzimy tylko po zakupy, ostatnio z dziećmi na boisku byłam w sobotę rano o 8:00 gdy nikogo nie ma. Może jesteśmy dziwakami ale młodszy syn jest w grupie ryzyka, a jakoś nie mam ochoty zbijać w najbliższym czasie białej trumienki, więc uważam że mamy cholernie dużo szczęścia że możemy pozwolić sobie na pracę życie i szkole głównie w domu." no jp... Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 10:33 Trudno właściwie to skomentować - u moich dzieci jest dokładnie na odwrót- starsi wolą normalną szkołę, a najmłodszy uwielbia przedszkole. Ja też wolę normalną pracę, a nie zdalną. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 13:26 He he CŻrka ma taką planszowkę o służbie zdrowia, na czasie , z rysunkami Mleczki. Z empiku. Nie ruszana od stycznia. Odpowiedz Link Zgłoś
runny.babbit Re: jestem przybita tym wszystkim 05.11.20, 20:20 Ja to słyszę to tak wyglądam m.youtube.com/watch?v=4epRYXXZRYI (Słynna scena z Bogusiem Linda) Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 10:40 ja mam ochotę gryźć jak słyszę słowo senior np. dzisiaj przed dziesiątą, na hali targowej, stały przede mną w kolejkach same panie 60+; dzięki nim nie zdążyłam zrobić zakupów, bardzo jestem im kuźwa wdzięczna Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 10:44 To jest problem wszędzie- nasi kochani seniorzy mają w nosie swoje godziny, chodzą jak chcą. A między 10 i 12 nie można zrobić zakupów. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 10:56 To straszne, nie można zrobić zakupów przez 2h z jakiś 12h otwarcia sklepu. Bardziej wqrwiają mnie niehandlowe niedziele. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 10:57 To kolejne z idiotycznych ograniczeń, nie jedyne, a kolejne. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 10:58 Mnie już wszystko wkurwia. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 13:31 Mnie nawet nie wkurwia ( oprocz PIS i Kościoła) ale nuży, jakaś słaba i zmęczona bez sensu się czuję ostatnio, a na kolejne badania nie mam energii Sklepy mnie zupełnie nie obchodzą, cholernie rzadko bywam i nie zwracam na godziny uwagi Książki zamawiam online Odpowiedz Link Zgłoś
mid.week Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 10:59 Weź nic nie pisz nawet o tych niedzielach, mam ochote pozabijać pomysłodawców... Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 11:08 Tyle że dla mnie np. to są właśnie te godziny, gdy zwykle robiłam zakupy... Wcześniej jest dla mnie za wcześnie, a później za późno. Dostosowałam się oczywiście, ale robi mi to różnicę, owszem. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 11:55 Dziś mąż pojechał i, kurna nie wiem, jakim cudem, oboje zapomnieliśmy o tych godzinach... Czeka właśnie pod sklepem. Odpowiedz Link Zgłoś
cku Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 11:49 To jedno z wielu utrudnień dla ludzi. I tak w niczym nie pomoże dodatkowo wpienia. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 11:00 jolie napisała: > To jest problem wszędzie- nasi kochani seniorzy mają w nosie swoje godziny, cho > dzą jak chcą. A między 10 i 12 nie można zrobić zakupów. nie wiem czy tacy kochani, autentycznie się dzisiaj tych ludzi przestraszyłam, mało mi się do gardła nie rzucili, bo była 10:02 a ja śmiałam być w sklepie Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 11:15 Bardzo mnie bawi jak nagle dostrzegasz minusy uprzywilejowania starych ludzi i ograniczeń dla młodszych. Jeszcze niedawno miałaś inne zdanie, ba - wyprowadzanie 17-latki na spacer, bo jako nieletnia nie mogła wyjść sama, uznałaś za całkiem ok. forum.gazeta.pl/forum/w,567,170180942,170180942,Wirus_Jaki_wirus_.html Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 11:21 A mnie bawi to, ze ty i twoje alter ego, czyli alicia coś tam, uważacie, że każdy jest takim niereformowalnym betonem jak wy. Wyżej napisałam jak odbieram to, co się teraz dzieje, weź doczytaj i mnie nie wkurwiaj. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 10:49 Ojoj, ale Ci się podejście zmieniło w ciągu kilku tygodni. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 12:39 Mnie to w ogóle nie dziwi, że komuś się zmieniło. Na początku pandemii byłam bardziej tolerancyjna. A po numerach anonimowych seniorów oraz moich własnych rodziców samorealizujacych się na grzybach/działce/posiadówkach u ciotek i szczujących na dzieci i młodzież mam już naprawdę dość. Zwłaszcza że seniorzy nie muszą być tak mobilni jak ja i dzieci, siedzą na emeryturach. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 13:24 Ja jeszcze kocyka nie zdążyłam znienawidzieć, kupiłam sobie, zamówiłam do kompletu zestaw herbatek ( kończę taką z Laponii z reniferem), świeczki różnokolorowe i pachnące i przede wszystkim, bo i herbaty i świeczki to w dudzie, to co najważniejsze w tym braku nienawiści i zniechęcenia kocykowego, kocyk działa jak mega magnes na wszystkie trzy moje koty, które są nadal osłodą pandemii. Dziś rano na górce z kocyka leżały tuż obok siebie, oko w oko nie nawidząca młodych kotka seniorka rezydentka i przy niej młoda, która ją regularnie rozrywkowo napada. Staruszka warczała trochę ale z kocyka pupy nie ruszyła. Żadna. Odpowiedz Link Zgłoś
norra.a Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 22:49 Ja z chęcią zacznę od tego weekendu kocykowanie i herbatkowanie, ale to dlatego, że miałam od maja bardzo pracowity okres, mnóstwo pracy, mnóstwo kontaktów z ludźmi, mogę więc zapaść sobie w sen zimowy, choć obawiam się, że zaraz znów mnie praca wezwie. Ale ok, ja to już prawie piernik i cieszę się na takie lenistwo, ale dzieci mi szkoda, maluchy mają na szczęście jeszcze przedszkole (jeszcze...), ale 3-klasista popłakał się jak usłyszał, że wraca zdalne Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 11:43 Ja również się boję, tego co będzie w bliższej i dalszej przyszłości. Kłopoty zdrowotne, spać nie mogę. Córka ma zdalne nauczanie, syn dziś ostatni dzień w szkole, będzie wesoło... Syn rozwija się, mówi troszke więcej. Ale i znowu wraca agresja. Ostatnio codziennie jest nerw, szczypanie, bicie. Dostaje od chłopaka, który jest mojego wzrostu. Serce się kraje. Jak pomyślę, że teraz dojdzie frustracja z powodu nie jeżdżenia do szkoły..... 😢 Odpowiedz Link Zgłoś
lot_w_kosmos Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 11:53 Współczuję Ci. To jest prawdziwy problem. Odpowiedz Link Zgłoś
jolie Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 12:41 Bardzo Ci współczuję, dla dzieci ze specjalnymi potrzebami brak szkoły/zdalne nauczanie to jakiś żart. Zwłaszcza dzieci autystycznych albo takich potrzebujących rehabilitacji. Koszmar jakiś. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 13:35 Dokładnie. Pozdrowienia Hedna. Trzymaj się Odpowiedz Link Zgłoś
znowu.to.samo Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 14:32 Słuchaj Hedna a nie możnaby takim dzieciom podawać łagodnych ziołowych tabletek uspokajających? Ew syropów??? Kiredyś bratowa miała problemy z córką (wszelkie możliwe bunty do potęgi) i raz lekarz kazał podawać taki syrop uspakajający. Trochę pomogło Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 21:39 Oczywiście dostaje lek na stałe. Po prostu teraz ostatnio jest znowu gorzej z zachowaniem. I nie potrafi czekać spokojnie 3 minut, od razu wściek. Odpowiedz Link Zgłoś
znowu.to.samo Re: jestem przybita tym wszystkim 06.11.20, 23:34 Przytulam, trzymaj się tam jakoś. Ten cholerny wirus nie będzie trwał wiecznie🙄 Odpowiedz Link Zgłoś