Właśnie leci powtórka "Tylko mnie kochaj". Oglądałam to wieki temu, ale dopiero teraz, po latach widzę, jak ten film jest bezdennie głupi. Urocza dziewczyna w roli głównej to jego jedyny atut. Ale scenariusz.... laska zachodzi w ciążę z facetem, nic mu nie mówi, a po latach podrzuca mu dziecko na wycieraczkę. Zaczyna z nim pracować, jej rodzinka go osacza, a on jej nie poznaje, ale w końcu się w niej zakochuje i mamy happy end. To jest tak głupie, że aż trudno uwierzyć, że ten film był kinowym hitem.
Idąc dalej tym tropem, jakie filmy uważacie za najgłupsze, najgorsze i najbardziej żenujące???