margerytka73
19.08.21, 11:44
Aby nie zaśmiecać wątku obok napisze tu.
Rodzeństwo biologiczne też może kątami być że sobą na noże i jakoś ich rodzice nie decydują się na mieszkanie osobno.
Przykład pierwszy: koleżanka i 2 lata starszy brat. Od dziecka bójki awantury, rękoczyny. Kontakt bardzo średni. Dziś obydwoje koło 50 ki kontaktu zero.
Druga sytuacja: dwie siostry-po prostu zawsze żyły obok siebie ( różnica 3 lat), nawet się nie kłóciły, po prostu każda miała własne koleżanki, paczkę, zainteresowania. Obecnie koło 40ki kontakt sporadyczny typu życzenia na święta.
Trzecia sytuacja: trójka rodzeństwa, kłócili się, lali, działali sobie na nerwy po latach siostra z jednym bratem ma dobry kontakt do dziś, z drugim kontakt zerowy. Nie chcę go znać.
Czwarta, ostatnia aby za dużo nie pisać, brat siostra, za dziecka czy za nastolatka kontakt w porządku czasem się kłócili, potem godzili, teraz mają własne rodziny, kontakt przy okazji uroczystości rodzinnych, świat i to by było na tyle.
Wszystko to były rodzeństwa biologiczne z jednej matki i ojca.
Jeszcze jedno rodzice są razem do dziś, albo owdowieli.
Czyli takie działanie na nerwy nie musi być w wypadku dzieci z różnych domów ale między zwyczajnym rodzeństwem i nikt z tego powodu nie rozwala zwiazku.