kanna Re: Poszłybyście na imprezę 24.09.21, 23:23 Imprezy integracyjne (podobnie jak np. wyjazdy integracyjne w szkołach) często służą właśnie zapoznaniu. Dlatego nie ma osób towarzyszących Odpowiedz Link Zgłoś
escott Re: Poszłybyście na imprezę 25.09.21, 00:47 Poszłabym tym bardziej - przecież kiedyś trzeba tych ludzi z nowej pracy poznać Zawsze kogoś się zna minimalnie, choćby z korespondencji, o kimś się wie, że się będzie z tą osobą w zespole, i można podejść i się odwirtualnić, a potem już idzie. Odpowiedz Link Zgłoś
tairo Re: Poszłybyście na imprezę 25.09.21, 05:56 Odróżniajmy jednak zupełnie obce osoby od (przyszłych) współpracowników, zwłaszcza w obecnej sytuacji, gdzie od półtora roku na nie wiadomo jak długo taka impreza może być jedyną okazją zobaczenia własnego zespołu na żywo. Impreza firmowa to nie jest wyjście do klubu tylko po to, żeby się dobrze bawić. Na atrakcyjne dla siebie imprezy owszem, chodzę zarówno ze znajomymi, jak i na takie, gdzie nikogo nie znam, rzadko z nich wychodzę nikogo nie poznawszy. Odpowiedz Link Zgłoś
rb_111222333 Re: Poszłybyście na imprezę 25.09.21, 06:57 Byłam na takiej imprezie - zostałam zaproszona do firmy, w której miałam zacząć pracę na spotkanie wielkanocne. Było ok, poznałam kilka osób. Nie pamiętam już, czy mój zwierzchnik mnie jakoś pilotował, ale zakładam, że tak. Zawsze można się zmyć wcześniej. Odpowiedz Link Zgłoś
152kk Re: Poszłybyście na imprezę 25.09.21, 07:01 Tak, poszłabym. To doskonały sposób żeby, na luzie, poznać ludzi z którymi się będzie pracowało. Oczywiście na takiej imprezie zachowywałabym dużą wstrzemięźliwość (i w zakresie alkoholu i otwartości w rozmowach Odpowiedz Link Zgłoś
taniarada Re: Poszłybyście na imprezę 25.09.21, 07:40 152kk napisała: > Tak, poszłabym. To doskonały sposób żeby, na luzie, poznać ludzi z którymi się > będzie pracowało. Oczywiście na takiej imprezie zachowywałabym dużą wstrzemięźl > iwość (i w zakresie alkoholu i otwartości w rozmowach Możemy iść razem.Tylko ja dużo piję 😊 Odpowiedz Link Zgłoś
dziennikaktywnosci Re: Poszłybyście na imprezę 25.09.21, 08:01 Poszłabym. Skoro ma być kilkaset osób, to raczej jakaś organizacja takiej imprezy jest. Czyli np.lista, stoliki, miejsca itp. Mąż był na takiej imprezie, zaraz po zatrudnieniu. Była część "pracowa" - czyli omówienie wyników, plan rozwoju itp. Potem część "artystyczna" - tort branżowy, jakiś wehikuł czasu itp. Na końcu tańce i swoboda. Idealna sprawa, żeby poznać bliżej współpracowników. Jako nowy zawsze miał o czym zagadać, dopytać i temat jakoś się rozwijał. Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: Poszłybyście na imprezę 25.09.21, 08:05 Nie poszłabym. Imprezy pracownicze ogolnie są fuj, a już taka, na której nikogo nie znam - tym bardziej nie, bo siedziałabym w kącie jak kołek i żeby do kogoś zagadać musiałabym sie napić, a pić tez bym nie chciała, bo to jednak praca. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Poszłybyście na imprezę 25.09.21, 08:06 zawsze się zaczyna nikogo nie znając - skoro go zaprosili to kogoś zna. Mi to w ogóle nie przeszkadza - ale ja jestem typem co gada w kolejkach i środkach transportu masowego. Z wiekiem tylko z pijakami już mi się gadac nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
hiacynta.bukiet123 Re: Poszłybyście na imprezę 25.09.21, 08:09 Nie zna nikogo, zaproszenie przyszło z haeru. Rekrutacja była zdalna, a HR w innym mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
lot_w_kosmos Re: Poszłybyście na imprezę 25.09.21, 10:07 Oczywiście że bym poszła. Ja??? Miałabym nie pojać??? : D Odpowiedz Link Zgłoś
nikita1908 Re: Poszłybyście na imprezę 25.09.21, 21:39 Miałam taka sytuacje - dwa dni w nowej pracy i już impreza integracyjna. Było super🙂 Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Poszłybyście na imprezę 25.09.21, 22:16 Jasne. Przecież poznam tych ludzi Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: Poszłybyście na imprezę 25.09.21, 22:35 tak, przeciez celem tej imprezy jest sie poznac, zapewne bedzie wiecej nowych pracownikow. Odpowiedz Link Zgłoś
bene_gesserit Re: Poszłybyście na imprezę 25.09.21, 23:35 Poszłabym z poczucia obowiązku czy tam dla kariery, udając że się świetnie bawię. Podobno jestem w takich sytuacjach wiarygodna, ale ich nie znoszę. Zdawkowe kontakty, small talk, rozmówcy na rauszu i dzikie tłumy oraz atmosfera korporacyjnego funu kompletnie mnie odstręczają. Odpowiedz Link Zgłoś