• novembre Re: Wegetacja 05.12.21, 00:21
      Moja mama. 70+, jedyne zainteresowania to szydełkowanie, pasjans w komórce i fb. I nic innego nie zrobi, z nikim się nie spotka, wszyscy są beznadziejni, gaduły, głupi i ją nudzą. I tak siedzi całymi dniami i czeka, aż umrze. No nie mogę no.
      • damartyn Re: Wegetacja 05.12.21, 00:26
        Rozumiem Cię ale to nie jest wegetacja. Jej wybór.
        Wegetacja to brak wyboru. Żyje się , bo się żyje. Nie da się nic zmienić .
        • novembre Re: Wegetacja 05.12.21, 09:48
          Pytanie brzmiało: czym jest dla was wegetacja?
          Otóż dla mnie jest właśnie tym, co wyżej opisałam, ale dzięki, że mi powiedziałaś, co mam myśleć.
        • igge Re: Wegetacja 05.12.21, 23:31
          Ciekawe jest właśnie czytanie jak różne może być rozumienie i odczuwanie tego słowa. Aż chce mi się zajrzeć do słownika🙂
          Dla Ciebie damartyn jeśli jest wybór to nie ma wegetacji.
          Ale niby dlaczego?
          • damartyn Re: Wegetacja 06.12.21, 00:10
            Tak, to prawda. Różne są nasze postrzegania.
            Podam przykład braku wyboru- zostajesz uwięziona przez szaleńca , który zamyka cię w piwnicy i więzi cię tam latami . Utrzymuje cię przy życiu ale twoje życie sprowadza się do czystych czynności biologicznych -spisz, jesz, wydalasz. Nie masz wpływu na nic. Jesteś skazana na oprawcę. Wegetujesz i czekasz -czy to się skończy? Czy może tak już będzie do śmierci.
            Oczywiście jest to skrajny przypadek ( chociaż takie rzeczy miały miejsce ) ale rozumiem, ze wiesz o co mi generalnie chodzi.

            Wegetacja jest wynikiem szeroko pojętej pułapki do której się dostałaś. Oczywiście ta pułapka jest składową bardzo wielu rzeczy i przyczyn. Utarty pracy, finansów, zdrowia, bezpieczeństwa , poczucia sensu życia z jakiś konkretnych przyczyn etc, etc.
            Czego byś nie zrobiła, nie próbowała zawsze spali na panewce i nie pozwala zmienić zaistniałej sytuacji. Pozostaje ci wegetować. Pchać jedynie dzień za dniem dopóki się żyje.
            Wegetacja często wiąże się z depresją ale depresja nie musi się wiązać z wegetacją.
            • igge Re: Wegetacja 06.12.21, 00:28
              Boszszszee
              Po co ja na noc i przed samym snem przeczytałam to, co napisałaś.
              O samego opisu robi się duszno i ciężko.
              • damartyn Re: Wegetacja 06.12.21, 00:38
                E, to tylko semantyka.
                Śpij dobrze i kolorowych snów!
                • igge Re: Wegetacja 06.12.21, 00:45
                  Dobranoc🙂
              • igge Re: Wegetacja 06.12.21, 00:44
                Zajrzałam do słownika i do korpusu

                do zniesienia musi być życie, jak beznadziejna wydaje się dalsza wegetacja, skoro człowiek wybiera śmierć właśnie. Śmierć, która ma być ukojeniem...

                życie organizmu ograniczone do procesów fizjologicznych; też: okres w ciągu roku, kiedy roślina intensywnie wzrasta, kwitnie i owocuje»

                2. «życie człowieka pozbawione aspiracji, celów i perspektyw»

    • simply_z Re: Wegetacja 05.12.21, 00:36
      wegetacją był dla mnie rok 2020-, przynajmniej jego część.
    • leosia-wspaniala Re: Wegetacja 05.12.21, 08:32
      Dla mnie to życie bez poczucia sensu, bez radości, w marazmie. Bardzo subiektywne, bo jeśli kogoś zadowala życie praca-dom i nie wychodzi nigdzie, bo nie lubi, a nie dlatego, że go nie stać/nie może, to nie jest to żadna wegetacja.
      • nangaparbat3 Re: Wegetacja 05.12.21, 11:38
        O właśnie, poczucie sensu ma decydujące znaczenie. Jeśli czuję, że coś ma sens, sprawia mi to przyjemność, nawet jeśli jest to tylko czyszczenie kibla.
    • ritual2019 Re: Wegetacja 05.12.21, 10:07
      Codzienne zycie dla wiekszosci ludzi sklada sie z takich wlasnie rzeczy jak praca (wiekszosc z nas musi je zarobic) jakies prace domowe wlasnie typu pranie, przygotowanie posilku itp i dzien sie konczy idzie sie spac. My w tygodniu idziemy do fitness club/silownia, wieczorem spedzamy tez czas przytuleni na sofie ogladajac tv, bo tak lubimy. Weekendy i inne wolne spedzamy robiac cos fajnego, lubimy oboje roznego rodzaju imprezy, czesto chodzi my na koncerty, do pubow, barow, czasem teatr, opera, kino, kregle, mecz pilki noznej, rugby itd. Latem wiecej czasu spedzamy na zewnatrz,,takze w tygodniu, rower, spacery ogrod. Staramy sie tez wyjechac w niektore weekendy. Do tego dochodza wakacje oczywiscie. Tak wiec gdyby ktos zyl tylko praca, domem, TV to faktycznie mozna to okreslic monotonym, nudnym zyciem.
      • nangaparbat3 Re: Wegetacja 05.12.21, 11:36
        Tak wiec gdyby ktos zyl tylko praca, domem, TV to faktycznie mozna to okreslic monotonym, nudnym zyciem.
        Mnie się zdaje, że jeśli:
        - ktoś pracuje, a ma to szczęście, że praca sprawia mu w większości przyjemność (nawet jesli pracuje ciężko i ma mnóstwo stesów i trudnych sytuacji)
        - lubi zajęcia związane z prowadzeniem domu, ma na nie czas i siły i może się na nich skoncentrować, tak żeby wykonywać z uwagą i przyjemnością (to właściwie jedno i to samo)
        - ma programy tv, które sprawiają mu przyjemność
        to nawet jeśli cały czas poświęca tylko jednej z tych czynności, ma udane i miłe życie, może nawet bardzo twórcze, życie.
        • ritual2019 Re: Wegetacja 05.12.21, 11:50
          Nawet jesli, to w moim odczuciu, dla mnie takie zycie byloby monotonne i nudne ale rozumiem ze osoby ktorym to wystarcza. Ja musze miec jakies przerywniki, dokads pojsc, pojechac, cos zrobic, zobaczyc itd. inaczej czulabym marazm. Natomiast nie mam i nie potrzebuje pasji ani hobby.
          • igge Re: Wegetacja 05.12.21, 23:38
            Pasja vzy nawet hobby zabiera mnóstwo czasu. Naprawdę mnóstwo. Trzeba ten czas zwyczajnie mieć.
            Doba nie jest z gumy.
    • ms.piggy Re: Wegetacja 05.12.21, 16:05
      to długotrwały przymus zrezygnowania z rzeczy ktore sprawiaja przyjemnosc, relaks...
      dla jednego to będą wyjazdy, dla innego ksiązki, dobre jedzenie, luksusowe ubrania, ogród, ładny dom, wolny czas, oglądanie seriali, gadanie ze znajomymi, jakiś sport..
      wegetujemy, gdy musimy robić tylko obowiązkowe rzeczy, bez czasu, pieniędzy i zdrowia na to co lubimy
    • piataziuta Re: Wegetacja 05.12.21, 17:35
      U mnie to czas jesienno-zimowy.
      Wszystko jest wtedy xujowe: brak słońca, brak światła, smog, sezon ogórkowy w pracy, ograniczone możliwości sportowe, długie oczekiwanie na wakacje i nasilenie xujowych wydarzeń (aktualnie pandemia).
    • 7katipo Re: Wegetacja 05.12.21, 19:59
      Za mocne.
      Ja tak żyję.
      Każde wyjście - knajpa, znajomi, dalsza rodzina, imprezka - to dla mnie stres i męczące doświadczenie. Jak już tam jestem, to marzę, żeby już być u siebie, w swoim pokoju, sama.
      Kilka wyjść/wyjazdów w roku - do Mamy, na święta itp. zupełnie zaspokaja moje potrzeby w tym zakresie.
      Lubię czytać, uwielbiam muzykę, dużo słucham, różnej, lubię spędzać czas z Synusiem - ma 15 lat, więc on jakby rzadziej tego potrzebuję i znosi 😉
      Być może jestem zaburzona, nie wykluczam tego.
      • turzyca Re: Wegetacja 05.12.21, 23:57
        Bycie introwertykiem i umoszczenie sobie życia do własnych potrzeb nie jest wegetacją tylko życiem własnym życiem. Nie każdy ma potrzebę biegać maratony, urządzać przyjęcia na 60 osób i jeszcze na koniec uprawiać żonglerkę ogniem.
        Jedną z bardziej szczęśliwych osób, które znałam, prowadziła bardzo domowy tryb życia, ale uwielbiała obserwować ptaki, robiła własnoręcznie różne karmniki, zaopatrywała się w ziarenka, tłuszcze, poidełka, z czasem wymieniła rośliny w ogródku na mało wymagające, a cieszące ptaki, i godzinami obserowała, co jej się zlatuje. I nic jej nie sprawiało tyle radości, co ta ptasia gromada, żaden wyjazd, żadna restauracja, galeria, impreza. I znając ją, nie nazwałabym jej życia wegetacją tylko właśnie spokojną stabilizacją z ukochanym hobby. A osoba, z którą dzieliła życie, była powsinogą, którą co i rusz gdzieś niosło, ileś lat przepracowała za granicą, kochała nowe miejsca, dom przemeblowywała nie rzadziej niż co dwa lata.
        Co ciekawe ich dziecko też ma dość samotnicze hobby i ten sam dom przearanżowało kompletnie, przeszkliło jedną ścianę i wykosiło pół ogródka, żeby mieć dość światła. I w tej swojej pracowni aż się rozpromienia wewnętrznie.
        • damartyn Re: Wegetacja 06.12.21, 00:21
          turzyca napisała:

          >umoszczenie sobie życia do własnych potrzeb nie jest weg
          > etacją tylko życiem własnym życiem.

          Też mam tak myślę.
    • kosmos_pierzasty Re: Wegetacja 06.12.21, 10:31
      Ciekawy wątek 🙂
      A co z tzw. Życiem w kołowrotku? Gdzie nie ma czasu na luz, hobby, czy patrzenie w chmury? Niby człowiek aktywny, nawet bardzo... Ale jednak - to życie czy nowoczesna wegetacja?
      • damartyn Re: Wegetacja 06.12.21, 10:43
        W potocznym słowa znaczeniu bardzo wiele sytuacji określa się mianem wegetacji, co notabene doskonale pokazał ten wątek, więc pewnie mnogość sytuacji jest tak na co dzień nazywana.
    • sueellen Re: Wegetacja 09.12.21, 10:08
      Taki Stephen Hawking - niby wegetacja przez większość życia w dosłownym znaczeniu, a jednak facet miał bogatsze życie niż 90% ematek smile

      Tez nie wyobrażam sobie takiego życia, bez podróży, yjazdow w góry, knajpek i innych przyjemności ale to ja.

      Bo masz słabą wyobraźnię wink Ale nie przejmuj się - większość ludzi tak ma smile
    • kobietazpolnocy Re: Wegetacja 09.12.21, 10:14
      Dla mnie to życie tylko po to, żeby przetrwać kolejny dzień. Może to być ekstremum w stylu niewolnika w kopalni diamentów, ale można też rozciągnąć definicję na ludzi zabieganych, którzy wciąż są w pędzie, ale ten pęd pozwala im jedynie na niewpadnięcie w przepaść (coś jak prekariat amerykański, żyjący z wiecznym nożem na gardle).

      Bycie domatorem i miłośnikiem krzyżówek nie wyczerpuje dla mnie definicji wegetacji.
    • makurokurosek Re: Wegetacja 09.12.21, 10:35
      Tak żyję i jest to mój świadomy wybór. W żaden sposób nie traktuję tego jako wegetacji. Odpocząc w wakacje wolę u swojej mamy, gdzie faktycznie mam zapewniony odpoczynek zarówno od firmy jak i obowiązków domowych. Knajpy, oczywiście że chodzimy raz na jakiś czas do restauracji, ale nie traktuję tego ani jako rozrywki, ani obowiązku ani tym bardziej wskaźnika na to czy ktoś wegetuje czy też nie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka