Dodaj do ulubionych

Alkohol moje przemyslenia

05.06.22, 09:40
Biore leki i od kilku miesiecy nie tykam alkoholu. Swoja droga antydepresanty plus alko to mieszanka wybuchowa. Dziwie sie tym, ktorzy ryzykuja. Do teraz praktycznie nie odczuwalam jakos tego braku. Ale nadeszly upaly a w raz z nimi od popoludnia morze ludzi w ogrodkach restauracyjnych raczy sie sprizerem, piwem, aperolem. Nie ukrywam, ze mi tez zaczyna brakowac chlodnego winka wieczorem, czy mojito. I jak to bywa, kiedy masz na cos ochote, wszedzie to widzisz. Ok, staram sie nie wybywac wieczorami. Nie jadam kolacji w restauracjach. Po prostu unikam miejsc, gdzie pokusa jest duza. I wpienilam sie ostro idac do znanej tu sieci ksiegarni. Na wystawkach miedzy ksiazkami wszedzie butelki wina, sektu... no zesz... Teraz najbardziej widze jak nasiaknieci jestesmy alkoholem. Ksiazka, film wszedzie pija. Jak Wam przymusowym abstynentkom dopisuja nastroje w takim czasie? Ja powoli zaczynam marzyc, zeby spadl snieg... 🙄 A to dopiero poczatek lata... 🙄🤦‍♀️
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka