20.06.22, 12:11
Sama nie wierzę, co mi się przytrafiło. bo jak chodzę pojeździć na koniu, to jakoś tam liczę się z tym, że mogę zlecieć i wylądować na ostrym dyżurze ortopedycznym... ale gdy zamierzam pojechać gdzieś na rowerze, to takich obaw nie mam.
a tu właśnie! w weekend wypier...wywróciłam się na rowerze i chyba złamałam sobie żebro. boli jak wszyscy diabli, ale jednak nie mam ochoty kwitnąć osiem godzin na SOR-ze, pójdę do lekarza we środę.

no i teraz, do stu piorunów, nie mogę pływać, (sprawdziłam, umiem pływać bez pomocy rąk, ale tak też nie mogę z tym żebrem), a już było tak pięknie, pływałam codziennie w plenerze. nie mogę na konia, okazuje się, że te mięśnie kadłuba pracują niemal przy każdej aktywności, i jest mi wtedy nad wyraz nieprzyjemnie.

jeszcze mam jakiś cień nadziei, że to tylko silne stłuczenie, i że nie będzie mi się to ziobro zrastać tygodniami.
ale jeśli będzie się zrastać tygodniami, czekają mnie wakacje na szezlongu, o zgrozo.

co ja mam robić, żeby zupełnie nie skapcanieć? to śmieszne może, ale boję się braku ruchu, bo wtedy jakoś tak tracę kontakt z własnym ciałem i czuję się beznadziejnie, jak zombiak.

miał ktoś złamane żebro? jakie doświadczenia? jakie rady?
(tarczycę badałam, bidetu nie mam, walizek nie planuję wystawiać, mam tykę, ale jeszcze czekam na pomidory...)
Obserwuj wątek
    • matacznik Re: łamaga! 20.06.22, 12:16
      stephanie.plum napisała:

      > co ja mam robić, żeby zupełnie nie skapcanieć?
      >
      Rower stacjonarny? Nie bardzo widzę inne opcje.

      > miał ktoś złamane żebro?
      >
      Miałem podejrzenie złamania, okazało się, że jednak jest całe. Ale jak sobie przeskaluję w górę towarzyszące temu uczucie, to mogę tylko współczuć.
    • iwles Re: łamaga! 20.06.22, 12:18

      Jakiego lekarza masz w środę?
      Będzie miał możliwość zrobić na miejscu RTG ?

      Kurde, poszłabym na SOR, chociazby po to, żeby zrobić prześwietlenie.
      • stephanie.plum Re: łamaga! 20.06.22, 12:22
        ortopeda traumatolog, byłam u niego już ze stopą (złamanie marszowe), z kolanem (wysięk do kaletki, czy coś takiego, wskutek wyczynowej jazdy na łyżwach po jeziorze), z żebrem, powiedział, też można przyjść. robi USG, na RTG wysyła.

        waham się z tym SOR-em, szczerze mówiąc, ale chyba jednak nie będę poważnym ludziom głowy zawracać.
    • nchyb Re: łamaga! 20.06.22, 12:20
      >>>jeszcze mam jakiś cień nadziei, że to tylko silne stłuczenie, i że nie będzie mi się to ziobro zrastać tygodniami.

      stłuczenie żeber potrafi boleć długo i dokładnie, przez kilka tygodni
      podobnie pęknięcie żeber, nie potrzeba wcale połamań,

      pamiętam tylko potłuczone żebra, bez złamań i pęknięć, które przy głupim kichaniu bolały ponad miesiąc.
    • triss_merigold6 Re: łamaga! 20.06.22, 12:27
      Miałam złamane żebra po upadku z konia, ponieważ to było na wakacjach to ketonal i chodziłam, po tygodniu wsiadłam na konia. Bolało to bolało, tak ze 3-4 tygodnie. Nie mogłam długo siedzieć na krześle, z roweru nie korzystałam.
      Nie bandażuj, od dawna się nie bandażuje i zrób rtg, żeby wiedzieć czy nie ma gdzieś przemieszczenia.
        • triss_merigold6 Re: łamaga! 20.06.22, 12:36
          Wsiadłam na konia, bo łudziłam się, że to może jednak nie złamanie, rtg wtedy też nie robiłam, bo wizja telepania się do jakiegoś Pucka była zbyt straszna. Zrobiłam w Warszawie jak mnie nastraszył ryzykiem brat mojego partnera, ratownik medyczny. Potem w pracy wzięłam chyba że 3 tygodnie zwolnienia. Dałabym radę bez i z zaciśniętymi zębami, ale uznałam, że skoro wszystkie stare dziady w fabryce biorą na luzie na byle katarek, sanatorium czy kaca, a ja nigdy, to przy złamaniu mogę i powinnam skorzystać.
    • szafireczek Re: łamaga! 20.06.22, 12:29
      Rada - na SOR lub na prześwietlenie. Ja miałam 3 górne żebra pęknięte od strony mostka i mi lekarz powiedział, że musi być natychmiast dokładnie zrobiony obraz, czy nie ma ukruszeń, bo mogą - przemieszczając się -niestety zrobić wielką krzywdę sercu!

      Lepiej nie diagnozuj i nie lecz się na własną rękę.
      • triss_merigold6 Re: łamaga! 20.06.22, 12:44
        Na rtg i do chirurga, który jej powie, żeby odpoczywała i nie przeciążala. Żebra po prostu muszą się zrosnąć, tu nie ma żadnych cudów poza tym, że to upierdliwe.
    • profes79 Re: łamaga! 20.06.22, 12:44
      Generalnie to lekarz bo przy złamanym żebrze można narobić sobie problemów z płucem. I nie, przy złamanym żebrze raczej jakaś aktywność fizyczna będzie odpadać. Może spacery, z naciskiem na słowo "może".

      Poobijane żebra bolały mnie przez dobry miesiąc przy czym najbardziej dokuczały mi i tak w nocy bo nie mogłem się na obolały bok obrócić.
    • kk345 Re: łamaga! 20.06.22, 12:54
      Z czasu, kiedy mąż miał złamane żebro pamiętam radę zaprzyjaźnionego ortopedy- skutecznie znieczulać, tak, żeby nie bolało przy wdechu- nie chodziło bynajmniej o komfort życia, tylko o to, że niepełny oddech może szybko doprowadzić do zapalenia płuc. To ważna rada dla wszystkich z kategorii twardych "zacisnę zęby i przetrwam"
    • katarrynka Re: łamaga! 20.06.22, 13:01
      Lepiej zrobić RTG dla świętego spokoju. Miałam pęknięte dwa żebra w wyniku wypadku komunikacyjnego po lewej stronie, okazało się, że dodatkowo ucierpiała śledziona, a też się broniłam przed lekarzem xD
    • em_em71 Re: łamaga! 20.06.22, 18:52
      Kilka lat temu miłam pęknięte 3 żebra. Pomimo silnych przeciwbólowych leków nie mogłam leżeć, chodzić, mogłam siedzieć w jednej pozycji i lekko oddychać, spałam też na półsiedząco. Po 2 tygodniach przeszło.
    • piataziuta Re: łamaga! 20.06.22, 19:18
      Kiedyś chciałam wyjść na dach przez takie okno dachowe, w dachu o kącie 35. Podciągnęłam się na rękach, ale mi się jedna ręka omskła i pierdykłam z całej pety mostkiem w ramę okienną (cycki jakoś tego nie zamortyzowały, ale może to i dobrze...). Co najmniej kilka dni po tym prawie ruszać się nie mogłam, ale prześwietlenie pokazało, że nic nie złamałam.
      Może u Ciebie też będzie ok! wink
    • hamerykanka Re: łamaga! 20.06.22, 21:01
      Mialam kilka razy. Jedyne co mozesz zrobic to ciasno iwnac bandazem elastycznym i co jakis czas kaszlec. Wiem, boli jak diabli i wspolczuje. Mozesz smarowac sie mascia z lidokaina, dobra jest tez masc dla koni na obolale miesnie.
      Ostatnio, z rok temu, zlecialam z pergoli dla host, bo cienkie deseczki nie wytrzymaly i zlecialam z trzech metrow prosto na pile oscylacyjna, ktora trzymalam w reku i tym sposobem trzy dolne zebra poszly.
      • triss_merigold6 Re: łamaga! 20.06.22, 22:12
        Jedyne co mozesz zrobic to ciasno iwnac bandazem elastycznym i co jakis czas kaszlec.

        w tym dzikim kraju bezrobotna nie za bardzo ma inne możliwości, ale tu w Europie można iść na rtg i nie zadłużyć się na następne 3 lata
        nie bandażuje się złamanych żeber, od dawna nie

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka