Dodaj do ulubionych

Granica zaburzenia

04.07.22, 10:57
Czy, a jeśli tak, to w jaki sposób powiedzieć koleżance (kiedyś bardzo bliskiej i serdecznej, obecnie od paru lat nieco dalszej), że jej zachowanie jest niepokojące? Koleżanka zawsze miała skłonność do przejaskrawiania rzeczywistości i ubarwiania swoich opowieści oraz projekcji. Zacierała się lekko granica między tym "co chciałabym, żeby było" a tym "co naprawdę jest". Z wiekiem to myślenie życzeniowe, ucieczka w świat fantazji, mitomania i po prostu zwykłe kłamstwa (w tym okłamywanie siebie), weszły na znacznie wyższy poziom. Jakby granica normalności została przekroczona. Przykład z wczoraj. Koleżanka do mnie dzwoni z informacją, że facet, z którym randkuje od miesiąca dostał obietnicę awansu i zostanie zastępcą prezesa największej spółki budowlanej w Polsce. Znam tego faceta osobiście, wspólny dalszy znajomy. Napisałam na messengerze z gratulacjami, a on zdziwiony odpowiada o co chodzi. Wyjaśniam, na co on, że to ona coś sobie dopowiedziała. Bo owszem, dostał obietnicę awansu, ale ze stanowiska asystenta biurowego na stanowisko specjalisty ds. administracyjnych. O czym wyraźnie - jak podkreśla - koleżance powiedział. Brzmi zabawnie, ale to nie pierwszy raz. W zeszłym miesiącu np. usłyszałam od niej, że wkrótce wybierać będzie działki na Lazurowym Wybrzeżu, bo poznała przez internet koleżankę, która nauczy ją jak zarabiać na kryptowalutach. Oczywiście nic z tego nie wyszło, straciła około 1000 zł na zarejestrowanie się do jakiegoś skamerskiego projektu. I takie sytuacje powtarzają się regularnie. Spróbować pomóc czy olać? Jak wspomniałam, kiedyś to była bliska koleżanka, ciepła, empatyczna i pomocna. Ona 37 lat.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka