Dodaj do ulubionych

Bardzo silny stres - co robić na szybko

    • geez_louise Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 09:26
      Nie rób sobie tego. Nie ukrywaj sytuacji, nie tłum emocji, nie odmawiaj sobie fachowej opieki i leków. Do obiektywnie trudnej sytuacji dokładasz dodatkową krzywdę i odmawiasz sobie prawa do bycia zaopiekowaną. Kolorowankami tego nie nadrobisz. A choroba, stres i nieradzenie sobie to nie powód do wstydu.

      Mam teraz podobną sytuację, zrobiłam sobie miesiąc przerwy od pracy, nie wstydzę się rozmawiać z przyjaciółmi i rodziną czy prosić o każdą pomoc jakiej mogą mi udzielić. Na razie mój nastrój się trzyma nieźle, ale jak się zacznę sypać to od razu wezmę leki.
      • snakelilith Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 11:41
        geez_louise napisała:

        > Nie rób sobie tego. Nie ukrywaj sytuacji, nie tłum emocji, nie odmawiaj sobie f
        > achowej opieki i leków. Do obiektywnie trudnej sytuacji dokładasz dodatkową krz
        > ywdę i odmawiasz sobie prawa do bycia zaopiekowaną. Kolorowankami tego nie nadr
        > obisz. A choroba, stres i nieradzenie sobie to nie powód do wstydu.

        To trochę niesprawiedliwe co piszesz. Umniejszasz też umiejętnościom samodzielnego radzenia sobie z traumą. Z postępującym wiekiem jest tak, że coraz więcej bliskich nam choruje i niestety umiera, dotyczy to więc praktycznie kiedyś każdego. Norma. Tylko absolutni samotnicy nie tracą nikogo, a to też nie jest sposób na unikanie bólu. Z tą traumą trzeba sobie więc radzić i owszem szukanie pomocy i leki są ok, ale do szukania pomocy trzeba mieć często też siłę. Wielu w tej konkretnej sytuacji po prostu jej jeszcze nie ma, albo koncentruje się na innych, w tym momencie ważniejszych zadaniach. Co też jest ok. Leki mają do tego ograniczone działanie, bo antydepresanty nie zawsze pomagają od razu, trzeba wypróbować, dobrać, a leki uspokajające mogą przynieść więcej szkody niż pożytku, w postaci zamulenia i braku jakiegokolwiek afektu oraz uzależnienia.
        Więc te "kolorowanki", jak je nazywasz, to jest nasza siła, coś, co sprawia że nie czujemy się do końca bezbronne i choć przez chwilę kontrolujemy sytuację. Uczucie kontroli jest ważne. Takie jest życie, że nie można być w stanie wiecznej szczęśliwości, są fazy że jest parszywie i tłumienie tego zawsze lekami, to dla niektórych jest nawet wyrazem poddania się i braku osobistej rezyliencji, co jest czymś innym niż uczucie wstydu. Ta częsta forumowa narracja "terapia i leki", w każdej sytuacji, to czasem wmawia ludziom, że nie posiadają siły do samodzielnego radzenia sobie z życiem. Nie zawsze korzystne.
        • malaperspektywa Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 14:30
          100/100. Czasami wydaje się, że leki czy terapia pozwolą przejść przez traumę bez okaleczenia. Moim zdaniem to się nigdy nie udaje. Po ciężkich przeźyciach człowiek się zmienia i tak prostu jest. Natomiast po czasie na te przeżycia patrzymy inaczej i mogą one wyzwalać w nas także dobre rzeczy. Dają większą empatię, wrażliwość, tolerancję, zrozumienie. Największa siła jest w nas samych, nie lekach, chociaż żeby nie było, czasami są one bardzo pomocne. Ważne żeby po czasie zrozumieć co się przeszło i wyciągnąć z tego co najlepsze. Czasami to znak dla nas żeby dostrzec to ważne czego dotychczas nie widzieliśmy np my sami, rodzina, przyjaciele, to co jeszcze przed nami.
        • jednoraz0w0 Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 22.03.23, 01:50
          He? Tak, każdy kogoś traci ale nie wszyscy naraz cały czas. A jak będzie zgrywać silaczke np. w robocie i udawać ze jest epicko, to skończy się to tak, ze jakiś młodszy kolega z mniejszym problemem nie będzie mieć żadnego obciachu w powiedzeniu załodze, ze sorry, mam problem bo żona złamała mały palec u lewej ręki, sami rozumiecie ze jest to dla mnie spore obciążenie więc proszę o wyrozumiałość a załoga powie, nie No jasne chłopie, trzymaj się, bakis przejmie cześć twoich obowiązków aż u ciebie będzie dobrze.
    • ewa_mama_jasia Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 09:30
      Co mi pomaga? W takich sytuacjach robię naprawdę minimum: praca, dom, inne rzeczy. Mam ograniczone zasoby, więc jeśli gdzieś ulokuję więcej, gdzieś musi być mniej. Syn wie, że jeśli komuś poświęciłam dużo, jemu chwilowo (w tym momencie) poświęcę mniej. Spacery, jazda na rowerze, zamknięcie się w swoim świecie: pisanie, czytanie, oglądanie seriali. Wszystko na najniższym poziomie, jak mi naprawdę ciężko, nie waham się sięgnąć po harlekiny czy proste seriale sensacyjne. Pomaga mi pisanie - przelewam swoje stresy w powieści, łatwiej mi, jak sobie je w taki sposób zwizualizuję. A teraz to, o co nie prosiłaś. Jeśli nie chcesz się z nikim podzielić swoim bólem, to będziesz dżwigać sama. Trudne, choć nie niemożliwe. Rozważ zwierzenie się (choć w ogólnych zarysach) dzieciom, znajomym i w pracy. Niech wiedzą, że nie masz tyle siły, co zawsze. A tę, co masz, musisz przekierować na inne tory, trochę zaniedbując inne obszary. Zastanów się, czy nie byłoby dobrze wziąć trochę wolnego: zwolnienie lekarskie lub urlop. Choćby po to, żeby się wyspać wtedy, gdybyś była w pracy.
    • brenya78 Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 09:31
      Współczuje sytuacji.
      Ale dziwne ze nie chcesz wspomóc się krótkoterminowo farmakologia ale zeby pic alkohol codziennie to już nie masz z tym problemu.
    • migafka357 Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 09:32
      Ja w takiej sytuacji jednak idę po leki, też mam za sobą epizody depresji i teraz już dmucham na zimne, tzn. zaczynam brać leki od razu, gdy czuję, że jest mi trudno, bo potem jest tylko gorzej. Oprócz leków pomagają mi gry komputerowe (wyparcie, odcięcie myśli), gadanie do bliskich, wykrzyczenie złości, bezradności i innych uczuć (można do kogoś bliskiego, ale można też np. w samochodzie przy zamkniętych szybach, żeby nikt nie słyszał). Oprócz tego bieganie i pływanie.
    • conena Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 09:46
      doraźnie mi pomaga sluchanie muzyki, wygłupy z dziećmi przy muzyce, natomiast to nie jest tak, że można się całkowicie uwolnić od stresu. można jedynie pogodzić się z tym, że pewne sprawy są nieuchronne i nie masz na nie wpływu.
      mam kilka bardzo trudnych sytuacji za sobą, wyobrażałam sobie wtedy możliwe najgorsze scenariusze i planowałam działania. często mówiąc sobie "no, trudno, będę musiala to i tamto a siamto odpuszczam, prdole, nie robię". u mnie akurat pomagalo, część czarnych scenariuszy się nie zrealizowala, a ta część, która się zrealizowała była jakoś latwiejsza do przeżycia. ale mi jest zawsze łatwiej jak sobie uświadomię co moge olać, ciśnienie ze mnie zchodzi.
      • conena Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 09:46
        *schodzi. cisnienie schodzi.
    • berdebul Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 10:02
      Rutyna. Delegowanie różnych rzeczy typu zamawianie zakupow wedle listy, a nie bieganie po markecie z obłędem w oczach.
      Dla relaksu - rękodzieło, jak sobie wyszlifuję i pomaluję mebelek, albo wyhaftuję gobelin, to od razu mi lepiej.
      Kontakt z ogniem lub wodą (może być świecą i wanna). Żadnego alkoholu, bo w razie W nigdzie nie pojadę samochodem. Przez ostatnie 4 lata, mogę policzyć na palcach rąk ile razy piłam, a to tylko dlatego, ze mialam drugiego kierowcę w domu, gotowego jechac o każdej porze.
    • aluap1980 Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 10:16
      To co napisałaś to równie dobrze ja sama mogłabym napisać o mojej obecnej sytuacji dlatego tak bardzo Cię rozumiem. Nie jem, nie śpię, muszę chodzić do pracy a w międzyczasie koczuję w szpitalu licząc na jakiś cud. Poziom stresu jest tak bardzo wysoki, że objawy typu wymioty i nagle pojawiająca gorączka zaczęły mnie męczyć. Od kilku dni (5) zaczęłam brać nexpram. To lek na depresję i stany lękowe. Mnie pomaga. Uspokaja, powoduje, że problem jest jakby obok, nie wiem jak to nazwać ale jest łatwiej to wszystko znieść z nexpramem.
    • extereso Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 10:56
      Ja w najgorszych chwilach jak zwierzak wczolguję się do swojej nory, babrzę w smutku i wypełzam silniejsza. To dziwne, że takie nic można polecić, ale polecam.
      • pade Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 12:12
        extereso napisała:

        > Ja w najgorszych chwilach jak zwierzak wczolguję się do swojej nory, babrzę w s
        > mutku i wypełzam silniejsza. To dziwne, że takie nic można polecić, ale polecam
        > .

        Gdy byłam nastolatką miałam podobny patent na smutki i problemy. Kładłam się do łóżka, uświadamiałam sobie co się dzieje, a nawet to podkręcałam, w stylu "o ja biedna nieszczęśliwa", wypłakałam się za wszystkie czasy i na drugi dzień czułam się jak nowo narodzona.
        Przypomniało mi się to jakiś rok temu, jak już miałam totalnie dosyć i chciałam zastosować, ale włączyło mi się "nie rozczulaj się nad sobą" i zablokowało. Powoli, małymi kroczkami staram się tę blokadę zniwelować, bo wiem, że tamten sposób był naprawdę dobry. A ostatnio przeczytałam to:
        zwierciadlo.pl/psychologia/532546,1,dlaczego-odrzucanie-bolesnych-emocji-nam-nie-sluzy.read?utm_source=portal&utm_medium=532546%3Adlaczego-odrzucanie-bolesnych-emocji-nam-nie-sluzy&utm_campaign=tabs-zobacztakze-polecane
        i utwierdziło mnie to w słuszności mojej metody. Wielokrotnie się przekonywałam o tym, że odwracanie uwagi, zajmowanie myśli czymś innym, działa tylko na krótką metę. Większą ulgę czuję, kiedy skonfrontuję się w końcu z tym, czego nie chcę czuć.
        • snakelilith Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 12:45
          pade napisała:

          >
          > i utwierdziło mnie to w słuszności mojej metody. Wielokrotnie się przekonywałam
          > o tym, że odwracanie uwagi, zajmowanie myśli czymś innym, działa tylko na krót
          > ką metę. Większą ulgę czuję, kiedy skonfrontuję się w końcu z tym, czego nie ch
          > cę czuć.


          Bzdura. Istnieją poważne badanie na temat rezyliencji i metoda z gazetek się nie potwierdza. Istnieje 7 tzw. filarów charakteryzujących ludzi, którzy radzą sobie skutecznie z traumami nie tracąc przy tym życiowej siły. I mowa nie jest o rozterkach nastolatek, a rzeczach jak przeżycie obozów koncentracyjnych, katastrof typu żywioły i wojna, albo utrata dziecka i podobne.
          I te filary to:
          1. Optymizm (widzę także pozytwne strony życia)
          2. Akceptacja zdarzenia (są rzeczy, które się zdarzają, często nieuniknione, nie zawrócę rzeki kijem i jak się rozejrzę, to nie tylko mnie się to zdarza, )
          3, Orientacja na rozwiązanie (jak mogę sobie konstruktywnie pomóc)
          4. Wyjście z roli ofiary (nie jestem biedna i nieszczęśliwa, mam wystarczająco zasobów mentalnych, by sobie poradzić, nie poddam się)
          5. Pozytwna siatka społeczna (mam osoby, albo struktury, które mnie wspierają)
          6. Pozytywne plany na przyszłość i autorefleksja ( życie się na tym nie kończy, konkretne rzeczy są przede mną i jeżeli muszę się zmienić, dopasować by przeżyć i odzyskać radość, to to robię)

          Nie ma mowy o pławieniu się w negatywnych emocjach. Do czego to miałaby zresztą prowadzić? Jak umiera ci ktoś bliski, to jedynym słusznym wnioskiem w podejściu "o ja nieszczęśliwa" jest "ból jest tak wielki, że nie dam rady go wytrzymać - skaczę z mostu", a to nie jest wyjście.
          • pade Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 14:17
            Bzdury to Ty piszesz. Każdy średnio rozgarnięty psycholog wie, że blokowanie odczuwania emocji (np. poprzez odwracanie uwagi, tłumienie) powoduje efekt odbicia, a dopuszczenie ich do siebie i pozwolenie na przepływanie, a nawet chwilowe zwiększenie ich natężenia, powoduje szybsze ich przepłynięcie przez ciało. Nie napisałam nic o radzeniu sobie z problemem, czy o podejściu do życia, tylko o radzeniu sobie z silnymi emocjami. Ty jak zwykle musiałaś sobie coś dopowiedzieć i przeinaczyć.
            Rezyliencja to profilaktyka, a nie metoda, którą można zacząć praktykować w silnym stresie lub traumie.
            • snakelilith Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 14:33
              pade napisała:

              > Bzdury to Ty piszesz. Każdy średnio rozgarnięty psycholog wie, że blokowanie od
              > czuwania emocji (np. poprzez odwracanie uwagi, tłumienie) powoduje efekt odbici
              > a,

              Lektura ezoterycznych czasopism nie daje ci jeszcze kompetencji do oceny, co wie średnio rozgarnięty psycholog. I nikt tu nie pisał o blokowaniu emocji. Większość ludzi też niczego nie blokuje, a ma problem z ogarnięciem nadmiaru, a ty proponujesz im jeszcze pójście na żywioł i pławienie się w nieszczęściu. Żenada.
              • extereso Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 15:11
                Hmm, ja łączę obie metody. Schodzę do podziemi a potem wychodzę i rozglądam się wokół.
            • b.bujak Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 19:11
              pade napisała:

              > Bzdury to Ty piszesz. Każdy średnio rozgarnięty psycholog wie, że blokowanie od
              > czuwania emocji (np. poprzez odwracanie uwagi, tłumienie) powoduje efekt odbici
              > a, a dopuszczenie ich do siebie i pozwolenie na przepływanie, a nawet chwilowe
              > zwiększenie ich natężenia, powoduje szybsze ich przepłynięcie przez ciało.

              jak chorował mój tata nie miałam opieki psychologa ani nie czytałam poradników - działałam intuicyjnie - w drodze między szpitalem a domem (gdzie była mama) wyrzucałam emocje płacząc i krzycząc; przy rodzicach starałam się być wsparciem i nie dodawać im mojej rozpaczy ... poza tym zadaniowo, ale odpuszczałam co się dało, wzięłam urlop dziekański i powtarzałam rok na studiach
    • netlii Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 11:00
      Nie wiem czy sposoby, które ja podejmuje będą dobre dla Ciebie - no ale opiszę swój.
      Ja po prostu rozpraszałam uwagę tak aby naczelny problem (choroba członka rodziny, konieczność zapewnienia opieki, organizacji pogrzebu) był po prostu elementem szerszej architektury problemów. Angażowałam się w inne projekty, można rzecz, że szukałam tematów zastępczych. Jednocześnie najlepiej by był to problem z gatunku, który zrealizujesz albo jak nawet stracisz machniesz ręką - w moim przypadku były to przykładowo przygotowania do startu w zawodach bokserskich, na które wcześniej nie miałam ochoty, zawodowo realizacja nowej imprezy muzycznej czy też dajmy na to remont odziedziczonego mieszkania pod wynajem... o albo pieniądze zainwestowane w wybrany walor na giełdzie (o którym niewiele wiedziałam) i towarzysząca temu nerwówka: wyjme z plusem czy będę musiała ścinać strate?
      Tylko, co oczywiste, nie każdemu dokładanie sobie nawet kontrolowanych problemów pomoże.

      Druga sprawa to uświadomienie sobie, że bez względu na to co dzieje się w moim życiu świat się nie zatrzyma, nawet nie zwolni a ja mogę dalej czerpać z niego choćby niewielkimi garściami, za co mam się karać? W moim przypadku oznaczało to chociażby, że na poddenerwowanie szłam na salkę na springi albo chociaż zrobić wytrzymałościówkę jeżeli dół był totalny szłam, poziom energii niewielki szłam pobiegać z kilka km w okolicznościach przyrody. Do tego zimne prysznice czy też morsowanie. Spotkania ze znajomymi w różnych okolicznościach - gdzie sama obecność pomagała - też mnie jakoś stawiało do pionu na zasadzie: co zrobisz dziewczyno, takie jest życie, każdy ma jakiś wycinek czasu na tej planecie, twoja sprawa w jaki sposób go wypełnisz.

      A no i elastyczność. Zmęczona padłam o 22, ale już o 3 się obudziłam z uciskiem w klatce piersiowej, drżącymi rękami i mogłam się dalej przewalać z nadzieją na złapanie snu (rzadkie) albo zacząć dzień... wybierałam to drugie. Albo od wybiegania albo od spaceru z psami albo połączenia spaceru z psami a później chłodniejszy prysznic, śniadanie, kawa, odpalałam laptopa żeby ogarniać pierwsze zlecenia albo byłam pierwszą klientką w markecie.

      Alkohol - ojciec zostawił mi pewne dziedzictwo, z którego korzystam a mianowicie nie zapijać emocji jakiekolwiek by one nie były czy to euforia czy też przygnębienie. Bo skończę jak on wink Owszem, w tamtym okresie alkohol był obecny, ale piło się to piwo czy tam drinka dlatego, że spotkałam się ze znajomymi i byłam w pewnej stabilizacji a nie w momencie gdy wracały obsesyjnie szare myśli - wtedy jednak koniecznie odreagowywałam sportem.

      Trzymaj się!

      • malaperspektywa Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 15:37
        Ja nawet próbowałam raz się upić w kryzysie, ale słabo mi to wyszło. Mąż zabrał dzieci i wyjechał do mamy żebym w weekend trochę odsapnęła. Wyciągnęłam jakąś flaszkę, nawet nie wiem co to było, bo ja z tych co nie piją. Wypiłam dwa drinki i zaczęłam odpływać. Strasznie kręciło mi się w głowie, zrobiłam się senna, ale równocześnie dostałam jakiejś sikawki. Co chwilę latałam do toalety trzymając się ściany, bo wszystko mi wirowało. Ogólnie to masakra jakaś. Zmarnowałam tylko bez sensu wieczór. Zamiast zrobić coś przyjemnego dla siebie. Dobrze, że się nie porzygałam. Także odradzam alkohol dla niezbyt wprawionych 😀
    • jehanette Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 11:04
      Ale dlaczego nie chcesz leków, czy to uspokajających czy nasennych? Jak dojdziesz do ściany to faktycznie będzie worek. A leki są zdecydowanie lepszym rozwiązaniem niż alkohol, na litość boską!
      Rozważyłbym też wzięcie L4 albo urlopu na jakiś czas, żeby zminimalizować sobie ten czas kiedy trzeba trzymać fason. Jeśli będziesz mniej obciążona obowiązkami, będziesz mieć czas na sen, relaks czy choćby patrzenie się w ścianę, będziesz mieć więcej zasobów na zmierzenie się z prawdziwym problemem. Nikt nigdy na koniec życia nie żałował, że za mało pracował, a że poświęcał czas na prace kiedy w życiu działo się coś ważnego/trudnego - a i owszem....
      • bakis1 Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 11:33
        To nie jest tak, ze nie chce leków w ogóle. Biorę np lekkie leki nasenne, ale nie chce antydepresantów, bo brałam je przez jakiś czas i dużo czasu zajęło mi schodzenie z nich. Najbardziej pomogła mi terapie i przepracowanie problemów, leki można brać w nieskończoność… ale może za bardzo się zafiksowalam na tym, ze bez leków.

        Niestety, urlop czy l4 w obecnej sytuacji zawodowej nie wchodzi w grę. Dzięki pracy tez odrywam się myślami.

        Dlaczego nie mówię w pracy? Mówię bardzo ogólnikowo - wiedza o sytuacji tylko najbliżsi znajomi, którzy znają moja sytuacje od dzieciństwa… mam po prostu za sobą ogromny bagaż ciężkich chorób psychiatrycznych w najbliższej rodzinie i wierzcie mi - nie jest to temat na biznes relacje.

        Dziękuje wam bardzo!
        • sol_13 Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 19:24
          Dzięki pracy tez odrywam się myślami.


          Słusznie, ja osobiście uważam, że L4 to zły pomysł-robi się za dużo czasu na rozmyślanie.
    • asia_i_p Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 11:28
      U mnie rysowanie, ale żadne z wyobraźni, musi być z natury, żebym się naprawdę musiała skupić na oddaniu tego co widzę. To rzeczywiście skutecznie wycina wszystkie inne bodźce zewnętrzne i wewnętrzne.
    • unikotka Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 11:33
      W takiej skrajnej sytuacji to jednak leki. Doraźnie. Dodatkowo długie spacery, o ile jest na to czas. I odstawienie wszystkiego, co dodatkowo pobudza - kawy , alkoholu, słodyczy...
      • unikotka Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 11:35
        No i jak jogę ponownie zaczęłam ćwiczyć właśnie z powodu stresu, tak nie mogę skończyć 😁 Więc może też?
    • majaa Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 11:42
      Wysiłek fizyczny i wypłakanie się w mankiet jakiejś życzliwej osobie.
    • madami Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 11:53
      !. Ćwiczenia oddechowe
      2. Wysiłek fizyczny - ćwiczenia, spacery, basen co lubisz
      3. Farmakologia na początek można to co bez recepty, jak nie pomoże to wizyta u lekarza, pierwszy kontakt może zapisać coś doraźnie w trudnej sytuacji dla pacjenta
      4. Wsparcie innych ludzi, rozmowy, pozytywne spotkania, unikaj wtedy toksyków
      • verdana Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 13:44
        Problem w ym, że jeśli nie będziesz brała leków, nie zwolnisz w pracy, będziesz udawała przed ludźmie, ze wszystko jest ok, to niezaleznie od metody, jaką wybierzesz na doraźne zmniejszenie stresu, masz ogromne szanse, że teraz polepszysz swoje funkcjonowanie, a potem przez lata będziesz ze stresu wychodziła. Bez szansy, ze wyjdziesz całkowicie. Znam kilka siłaczek, które takie podejście przypłaciły zdrowiem i to nie tylko psychicznym.
    • joyce_byers Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 13:59
      L4 wystawione przez lekarza POZ na tydzień. W tym czasie konieczność znalezienia czasu dla siebie.

      Masaż - rozluźni mięśnie. Stres potwornie (szczególnie u kobiet) je spina. Rozluźnienie da odczucie fizycznego odprężenia. Serio.

      Spacer w lesie - jakkolwiek to brzmi pomaga. Skupienie się na tu i teraz w momencie spaceru nawet na 20 minut.

      Lekarz - krótkoterminowo może wypisac benzo na noc żeby zasnąć. Max do 3 żeby nie nie uzależnić. W tym czasie ogarnij lekarza psychiatrę prywatnie. Wypisze coś na noc co nie uzależnia (są takie grupy leków). Ewentualnie może wypisac coś przeciwlękowego redukującego stres pregabalina).

      Praca - na spokojnie pomyśl czy aby na pewno w pracy nie powiedzieć. Pisałaś, że nie chcesz. Dlaczego? Marna atmosfera, brak zaufania?
      Naprawdę inni ludzie na codzień też mają ciężko chorych bliskich lub przyjaciół i potrafią empatycznie zrozumieć sytuację. Jakkolwiek sądzisz, że nie to przyrzekam że tak właśnie jest. To może dać ci wentyl. Przemyśl to.

      Przytulam najmocniej. Jeżeli ci to pomaga to pisz tutaj wątki. Wiele osób z forum na pewno też ma takie doświadczenia. Ze mną włącznie (2 lata opieki nad matką).
    • jednoraz0w0 Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 14:21
      > Wieczorny drink stał się niepokojącym rytualem.

      Jeżeli już nie chcesz leków a czymś się chcesz zrelaksować to przynajmniej zamień alko na zioło, alko to depresant. Poza tym nie wiem czy ty z tych którym żołądek się zawiązuje w supeł w czasie stresu i nagle zauważa se od dwóch dni niczego normalnego nie zjadła a lodówka zaczyna mieć własne życie - zioło pomaga na apetyt.
      • sol_13 Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 19:28
        Zioło wzmaga stan, w którym się znajdujesz, wiec zamiast rozluźnienia może spowodować np. atak paniki.
        • jednoraz0w0 Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 19:40
          Zależy, sativa tak, indica jest relaksacyjna. Gdyby miała dostęp do sklepu z legalnym ziołem to by ja zapytali o jaki efekt chodzi.
    • lampasufitowa Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 16:13
      Leki.
      Rozsypałabym się na setki kawałków inaczej. Siłę muszę mieć bo córka potrzebuję mnie również. ... Życie jest posrane.... ( sorki musialam)..
    • anka_z_daleka_1 Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 16:24
      Miałam podobnie. Mnie pomógł mąż. Po prostu był doradcą, opiekunem był ze mną. Mogłam się przed nim wypłakać, jak chciałam lezeć w łóżku - lezałam. W chwili śmierci bliskiej mi osoby wziął na siebie wszystkie obowiązki, odciążył mnie. Każdy przeżywa to inaczej.
      Życzę dużo siły, bo przed Tobą jeszcze trudne chwile, ale potem będzie lepiej. Mnie pomógł urlop.
    • babcia47 Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 17:01
      Po pierwsze zorientować się w pobliskim mops o możliwości uzyskania pomocy przy opiece nad chorą osobą. Czasem jest to związane z opłatą ale nie tak dużą. Da nie tylko ulgę fizyczną ale i psychiczną, ze ktoś w międzyczasie ogarnie porządki, poda posiłek, pomoże w tobie nie czy czynnościach fizjologicznych oraz zrobi zakupy. Nie szaro się na siłę bo gdy Ciebie powali sytuacja to i osobą która się opiekujezz zostanie bez pomocy. Jeżeli są osoby pomocne + dochodzące opieka musisz czasem zrobić sobie wolne dla własnej psychiki i dla dobra osoby ktora się opiekujesz
      • babcia47 Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 17:12
        Ps. Nie bądź siłaczką za wszelką cenę włacz innych w swoje obowiazki i pomóc samej sobie a przy okazjo osobie ktora się opuekujesz, rodzinie..
      • jednoraz0w0 Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 17:24
        Nie tyle zorientować się ile wykłócić się o to (opieram się o relacje kogoś z rodziny komu się udało, ale oczywiście chcieli go spuścić po brzytwie)
        • babcia47 Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 22.03.23, 01:31
          Syn dla teściowej załatwił bez problemu za niewielką opłatą miesięczną plus osobiste " dziękuję" . Pani przychodziła na kilka godzin, sprzatała, pomagała w jedzenou posiłkow, higienie, robiła zakupy. Zaprzyjaźniona sąsiadka za drobne " dziękuję" nadzorowała panią i gotowała ciepłe posiłki. Syn robił większe zakupy i ogarniał sprawy prawno- finansowe oraz wszystko co było potrzebne pozatym np. naprawy, wizyty u lekarzy. Ja mogłem tylko odwiedzać bo sama wymagałabym pomocy ale jeszcze daję radę. Niestety stan teściowej na tyle się pogorszył że jest w hospicjum bo juz wymagała stałej opieki medycznej
    • cegehana Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 17:16
      Zapisz się na jakiś masaż. Rozluźnienie mięśni spowoduje, że lepiej poczujesz sie też psychicznie. To na szybko, bo długofalowo to radzę szukać pomocy, zlecac tyle zadań ile sie da innym i brać na barki tyle ile jest sie w stanie udźwignąć.
    • aandzia43 Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 17:20
      Doraźnie parę rzeczy pomaga mi odrywać myśli, ale i tak bez antydepresantów nie daję rady - bardzo szybko następuje wyczerpanie zasobów i spacery, medytacje, i inne ommmm mogę sobie wsadzić. Trzymaj się.
    • figa_z_makiem99 Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 18:42
      Wysiłek fizyczny.
    • alexandra1984 Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 21:49
      Ja tylko powiem od siebie PRZESTAN nie wiem jak, ale PRZESTAN I ODPUSC.
      Bylam w permanentnym stresie latami i w koncu cialo powiedzialo NIE, bo umysl nie potrafil. Obecnie mam przewlekla ciezka chorobe neurologiczna.
      Zatrzymaj sie zanim to z czym sobie nie potrafisz poradzic zacznie przechodzic na poziom ciala jak u mnie
    • juztubylam Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 22:29
      Internista może przepisać doraźnie działające leki (np afobam, inne) z którymi dotrwasz do wizyty u psychiatry

      a z pomocy doraźnej - ćwiczenia typu basen, jacuzzi, kontakt z przyrodą-praca w ogrodzie, większe dawki wit D,
    • swinka-morska Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 21.03.23, 23:28
      bakis1 napisała:

      > Sytuacja jest trudna, dramatyczna, mało kto o niej wie np. W pracy czy spośród znajomych i nadal chce żeby
      > tak było.

      > Umieram z bólu po każdej wizycie i rodzę się na nowo, bo muszę - dla córki i dl
      > a swoich najbliższych.
      >
      > Ale trzymanie fasonu w dość odpowiedzialnej pracy, domu, ogólnie życiu poza sy
      > tuacja z chorym … dużo mnie kosztuje. Nie mogę spać, nie mogę jeść albo jem za
      > dwoje … wyłączam się z sytuacji tylko chwilami, ale na krótko. Wieczorny drink
      > stał się niepokojącym rytualem.

      > Jestem zreszta po ciezkim epizodzie depresyjnym i wiem, ze psychiatra da mi wor
      > ek leków, a tego nie chce. W sumie mogłabym stanąć na izbie przyjęć szpitala p
      > sychiatrycznego i patrząc na moja historie choroby, pewnie wzięliby mnie z mar
      > szu, ale nie o to chodzi.


      Nie chcę być brutalna (naprawdę nie chcę), ale bardzo dużo robisz, żeby się dodatkowo obciążyć w i tak trudnej sytuacji. Nie cudowałabym ze świeczkami i masażami. Postawiłabym na szukanie wsparcia, nieukrywanie co się dzieje i może jednak leki, żeby nie doszło do jakiegoś załamania. Trzymaj się...
      • jednoraz0w0 Re: Bardzo silny stres - co robić na szybko 22.03.23, 00:00
        Ja bym nie ukrywała przezd współpracownikami. Nie muszą przecież znać szczegolow. Nikt, nikt jej medalu za to silaczkowanie nie da ani nie doceni. Mało tego, pracownicy bardziej docenią jak im się powie ze jest słabo ale to sytuacja przejściowa, niż jak będzie udawać bohaterkę aż nagle jej organizm jebnie i ekipa zostanie z niespodziewanym burdelem. I założę się, ze nikt ze współpracowników by nie kozakował na jej miejscu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka