atoness Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 28.08.23, 11:06 >> Alkohol był w naszym wspólnym życiu zawsze ale raczej w rosądnych, towarzyskich ilościach. To zdanie zawsze robi na mnie wrażenie. Znajomy psychiatra mówi, że kiedy pyta pacjentów, ile piją, odpowiadają, że tyle co wszyscy. Wielu z nich na pytanie, ile konkretnie, odpowiada, że pół litra dziennie. Słucham czasem wywiadów w alkoholikami (Sekielski o nałogach). Wszyscy oni mówią, że kiedy jeszcze pili, to uważali, że wszyscy piją tak jak oni. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 28.08.23, 11:10 Kiedyś słuchałam książki napisanej przez trzeźwą alkoholiczkę i ona ładnie pokazała że ludzie gdy dowiadywali się że jest alkoholiczką podpytywali mniej lub bardziej delikatnie ile piła. I na tej podstawie pocieszali się że oni przecież tyle nie piją więc problemu nie mają. I jak to autorka skomentowała - je też nie od razu piłam problemowo i za dużo. Też kiedyś byłam na miejscu moich rozmówców i pocieszałam się że wciąż pije niewiele. Odpowiedz Link Zgłoś
atoness Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 28.08.23, 11:52 Tak, chyba nie da się uchwycić tego momentu, kiedy zaczyna się problem. Jedni nie przekraczają tej granicy, inni lecą na łeb. Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 28.08.23, 11:12 Z takich wywiadów to warto jeszcze posłuchać podcastu Żulczyka - „Co ćpać po odwyku” Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 28.08.23, 15:06 atoness napisała: > >> Alkohol był w naszym wspólnym życiu zawsze ale raczej w rosądnych, t > owarzyskich ilościach. > > To zdanie zawsze robi na mnie wrażenie. Znajomy psychiatra mówi, że kiedy pyta > pacjentów, ile piją, odpowiadają, że tyle co wszyscy. Wielu z nich na pytanie, > ile konkretnie, odpowiada, że pół litra dziennie. > Słucham czasem wywiadów w alkoholikami (Sekielski o nałogach). Wszyscy oni mówi > ą, że kiedy jeszcze pili, to uważali, że wszyscy piją tak jak oni. Tak !! I jeszcze :alkohol poszedl całkowicie w odstawkę gdy starali się o dziecko Dla mnie kosmos i dowod że tego alkoholu sporo się lało skoro az trzeba było ODSTAWIAC Odpowiedz Link Zgłoś
jednoalkorazowy Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 28.08.23, 15:37 No sorry ale planujac (3m przed), bedac w ciazy i rok potem (karmienie) nie wypiłam ani grama alkoholu. Nie wazne ile by go bylo wczesniej kieliszek/dwa raz na tydzien - zostal calkowicie odstawiony. Odpowiedz Link Zgłoś
daltonka Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 28.08.23, 15:44 Wapaha próbuje powiedzieć, że ludzie, którzy nie nadużywają alkoholu, nie „odstawiają go”. Nie piją na tyle często i dużo, by brak picia alkoholu w czasie starań o dziecko nazywać odstawianiem. Osobie zdrowej alkohol nie zaprząta głowy… Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 28.08.23, 16:53 daltonka napisała: > Wapaha próbuje powiedzieć, że ludzie, którzy nie nadużywają alkoholu, nie „odst > awiają go”. Nie piją na tyle często i dużo, by brak picia alkoholu w czasie sta > rań o dziecko nazywać odstawianiem. Osobie zdrowej alkohol nie zaprząta głowy… Dzięki.. Spodziwalam się dokładnie takiej reakcji autorki jak wyżej Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 28.08.23, 15:45 jednoalkorazowy napisała: > No sorry ale planujac (3m przed), bedac w ciazy i rok potem (karmienie) nie wyp > iłam ani grama alkoholu. Nie wazne ile by go bylo wczesniej kieliszek/dwa raz n > a tydzien - zostal calkowicie odstawiony. No sorry ale to wlasnie swiadczy o twoim problemie z alkoholem a nie meza. Ty odstawilas alkohol i nie mozesz zniesc ze twoj maz tego nie zrobil wiec robisz z niego alkoholika. Odpowiedz Link Zgłoś
daltonka Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 28.08.23, 15:50 > > No sorry ale to wlasnie swiadczy o twoim problemie z alkoholem a nie meza. Ty o > dstawilas alkohol i nie mozesz zniesc ze twoj maz tego nie zrobil wiec robisz z > niego alkoholika. Ona nie robi z niego alkoholika, ale ty robisz alkoholiczkę z siebie. Takie rzucanie się w obronie prawa do picia jest typowe dla alkoholików Odpowiedz Link Zgłoś
ritual2019 Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 28.08.23, 16:01 Ona nie robi z niego alkoholika, ale ty robisz alkoholiczkę z siebie. Takie rzucanie się w obronie prawa do picia jest typowe dla alkoholików Oczywiscie, wszak na tym forum picie alkoholu to alkoholizm. Ja mam dokladnie wiesz gdzie co ty czy inne stwory forumowe sobie tam we lbach kreauja na moj temat. Dla mnie to ona ma problem z alkoholem a nie jej maz. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 28.08.23, 16:54 Oboje są alkoholikami Odpowiedz Link Zgłoś
escott Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 17:13 Um, tak każdy, kto w ogóle zauważa, że przestał pic alkohol na ponad rok to alkoholik… No, rzeczywiście na forum emama standardy kwalifikowania kogoś jako alkoholika nieco odbiegają od zdrowego rozsądku… Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 20:50 escott napisała: > Um, tak każdy, kto w ogóle zauważa, że przestał pic alkohol na ponad rok to alk > oholik… No, rzeczywiście na forum emama standardy kwalifikowania kogoś jako alk > oholika nieco odbiegają od zdrowego rozsądku… > Escot -poza tym do czego pijesz 😅 autorka podała jeszcze masę innych sytuacji.. Odpowiedz Link Zgłoś
daltonka Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 28.08.23, 16:55 Typowo dla partnerki alkoholika- ona ma problem z alkoholem, który wypija jej mąż😁 alkoholicy zazwyczaj nie mają problemu z alkoholem. Póki się nie zderzą z jakimś dnem. Ty masz myślenie osoby uzależnionej, trigger jest… ktoś, kto nie wkłada potężnego wysiłku w zakłamywanie swojego picia, nie emocjonuje się tak bardzo uznaniem czyjegoś męża za alkoholika. Ludzie, którzy piją za dużo często próbują wmawiać innym, że ich norma to norma Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra1984 Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 28.08.23, 12:59 - czy ma sens zmuszanie do leczenia? stawiania ultimatum podczas rozmowy interwencyjnej? Ja jedynie odniose sie do tego podpunktu. Jesli jakiekolwiek ultimatum bedziesz stawiala to badz pewna, ze na 100 % zrobisz tak jak zaplanowalas (jesli on sie nie zgodzi). Najwazniejsza jest konsekwencja. Odpowiedz Link Zgłoś
ursula.iguaran Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 28.08.23, 13:30 Dziwne, wpisałam odpowiedź i jej nie widzę w drzewku. Napiszę więc jeszcze raz - z góry przeparszam jesli moja wypowiedź pojawi się dwa razy. Autorko wątku - nie oczekuj rady na forum - 90% rad lub odpowiedzi bedzie nieadekwatna lub szkodliwa. Alkoholizm jest chorobą i jak z każdą chorobą powinnaś udac się do specjalistów którzy powiedzą ci jak z chorym postepować. Moja mama korzystała przez lata z pomocy stowarzyszenia AlAnon i pomogła tacie wyjść w ten sposób z nałogu. Tobie też ich szczerze polecąm. Mają psychologów, prawników, grupy wsparcia. Tutaj trochę informacji: stopuzaleznieniom.pl/moj-bliski-ma-problem/grupy-samopomocy/al-anon/ Widzę że jest też coś dla młodzieży zyjącej w rodzinach alkoholowych: stopuzaleznieniom.pl/moj-bliski-ma-problem/grupy-samopomocy/alateen/ Niestety tak jak ktoś wyżej pisał najważniejsze jest rozbić układ wspierający alkoholika. Bez pomocy i wsparcia bardzo trudno jest to zrobić. Działaj dla córki - wierz mi z piętnem DDA ciężko się żyje. Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 28.08.23, 14:53 Rozbić układ wspierający alkoholika? Nie wykonalne bo wszedł w rolę i inni mają za fajnego człowieka, nie żyją z nim na codzien. To jak wielbłądem i uchem igielnym. Musieliby wykazać się dużą mądrością by wesprzeć autorkę Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 28.08.23, 14:56 Tylko terapia bo to picie to wierzchołek jego problemów Odpowiedz Link Zgłoś
ursula.iguaran Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 28.08.23, 15:33 Da się, moja mama jest tego przykładem. Ale - zgadzam się z Tobą że bez pomocy i wsparcie (i nie mam na myśli rodziny a specjalistów, psychologów, prawników) jest to bardzo trudne lub niewykonalne. Sama wiem po sobie jak trudno jest zmienić własne myslenie, przyznać się przed rodziną i znajomymi do problemu, zacząć swobodnie o tym rozmawiać jak o chorobie a nie jak o wstydliwym sekrecie. I podkreślam bardzo mocno - terapia jest potrzebna na początku osobom współuzależnionym. Jesli one zaczną od siebie to mają szansę na zmianę układów i pokierownie osobą uzależnioną tak by zaczęła się leczyć. Bez tego - marne szanse na sukces. Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 28.08.23, 16:53 Współuzależnienie to ratownictwo. Tu autorka pisze i mazu ze jest wysoko funkcjonujący a nie widzi że jest wyłącznie ratowniczka. Na czy polegała zmiana otoczenia wobec mamy? Jak to zrobiliście, poinformowali o problemie i zostało to przyjęte? Odpowiedz Link Zgłoś
daltonka Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 28.08.23, 16:59 mandre_polo napisał(a): > Współuzależnienie to ratownictwo. Dokładnie. I autorka dalej w to ratownictwo chce iść. Deklaruje mocno „walkę o niego", wchodzi w rolę Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 28.08.23, 17:16 I jeszcze podkreśla że jest silna. Tu trzeba zadbać o dobrą komunikację w związku - utknęli na poziomie podstawowym. Na to siły nie trzeba tylko umiejętności Odpowiedz Link Zgłoś
jednoalkorazowy Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 28.08.23, 17:56 Dlatego ide na terapie. Dalyscie mi do myslenia, powiem szczerze. Odpowiedz Link Zgłoś
ursula.iguaran Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 07:27 Szczerze to ja byłam w tym czasie na studiach w innym mieście i dochodziły do mnie strzępy tego co się działo. Wiem że mama zrobiła z tatą rodzielnośc majątkowową, przestała go niańczyć jak był pijany, pozwoliła mu upaść na dno,. Bo wcześniej tak jak autorka była dla niego ratownikiem. Plus postawiła ultimatum że jak tata nie zacznie się leczyć to mama od niego odejdzie. Co prawda z taty relacji ostatecznym impulsem do leczenia było urodzenie się pierwszego wnuka, syna mojego brata. Tata postanowił że wnuki nie będą go widzieć jak pije. I nie zobaczyły nigdy. Tata był w ośrodku odwykowym przez 6 tygodni, a potem latami chodził do AA i tam do psychologa. Co do Twojego pytania: Na czy polegała zmiana otoczenia wobec mamy? Jak to zrobiliście, poinformowali o problemie i zostało to przyjęte? Nie było zmiany otoczenia wobec mamy. Była zmiana mamy w stosunku do otoczenia. To ona była pierwszą która zaczęła się leczyć, mówić o problemie, tłumaczyć mi i bratu jak postepować żeby tacie pomóc wyjść z nałogu. I tak - nie było to łatwe dla wszystkich. Jestem bardzo dumna z moich rodziców, obojga, bo dla taty wyjście z nałogu było też bardzo duzym wysiłkiem. Ale to mama zrobiła najwięcej. Chcę tylko z góry uprzedzić jesli ktoś po mojej historii pomyśli że łątwo jest wyciągnąc kogoś z uzależnienia. Nie jest łatwo - razem z mamą w grupie wsparcia było 8 innych kobiet. I tylko mamie się udało. Pozostałe abo wróciły do poprzedniego układu albo musiały odejśc od alkoholika. Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 11:04 Alkoholik zostaje nim do końca życia. Nie ma czegoś takiego jak kontrola picia. Znajomy pracujący w AA mówił mi że alkoholikom rozpisują plan dnia bo oni nie wiedzą co mają robić w ciągu dnia, po pracy, w weekend. Pusto w głowie. Najprostszych działań nie potrafią zaplanować czyli to co u autorki męża - planuje tylko przyjemności a odpowiedzialność za utrzymanie rodziny przejęła żona Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra1984 Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 11:10 Moj maz jest alkoholikiem i on np. nie jest w stanie zniesc samotnej 2 godzinnej podrozy pociagiem, bo mowi juz o nudzie, ze sie bedzie nudzil, co on bedzie robil. Oczywiscie nuda to jest bardzo proste okreslenie, bo wedlug mnie alkoholicy jak i inne osoby uzaleznione po prostu nie sa w stanie zniesc siebie, bycia z samym soba, zniesc samotnosci ... byc moze do tego stopnia nienawidza siebie, ze obcowanie z samym soba jest zbyt bolesne dla. Nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
alexandra1984 Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 11:11 zbyt bolesne dla nich* Odpowiedz Link Zgłoś
kira_03 Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 14:14 2 h w podróży i dorosły się nudzi? W dobie komórek, książek, czytników? On się nie nudzi, on nie da rady wytrzymać ze swoimi myślami lub emocjami. Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 11:21 Tak może byc. Psycholog by musiał powiedzieć skąd takie zachowanie. Alkoholizm, nałogi komputerowe maja wiele wspólnych cech z depresją w tym z dziedziczoną w rodzinie Odpowiedz Link Zgłoś
dwa_kubki_herbaty Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 28.08.23, 17:05 W kwestii ratowania życia to nie rozumiem, czemu masz być osobą współuzaleznioną, ja lata temu ratowałam jakiegos nawalonego kolesia, potem ratowali go medycy, z mojej strony nazwałbym to empatią a nie współuzależnieniem. A sasiada totalnego alkoholika też kiedyś z jezdni sciagałam i odprowadzałam do domu, raczej kłóci się z moim światopoglądem zostawienie człowieka śpiącego na środku drogi. Odpowiedz Link Zgłoś
lumeria Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 28.08.23, 17:11 autorka napisala >podczas ostatniego upicia w naszym wspólnych towarzystwie odwalił numer, który mógł kosztować go życie, ja zamiast dzwonić po pomoc targałam go do domu i pomogłam wyjść z opałów (tak wiem, zachowanie osoby współuzależnionej) O ile ratowanie zycia jest normalnym ludzkim odruchem, tak krycie by pijaństwo i jego konsekwencje sie nie wydały i nie miały wpływu na alkoholika jak najbardziej jest współuzależnieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
akn82 Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 06:07 Karkołomna jest decyzja, że będziesz walczyć o męża i związek. Tym samym przekreślasz córkę i jej dobrostan. Przecież ten mąż przyparty do ściany wespnie się na szczyty manipulacji. Ja mam dobre życiowe doświadczenie z mistrzem manipulacji i jedną ważna konkluzję- ratować i zmieniać siebie człowiek musi sam. Pomagając Dasz się ściągnąć a emocjonalne i energetczne dno. A ty masz dbać o siebie i córkę. To jest najlepsza pomoc. Najlepiej niech ta osoba się zmienia poza domem i wróci jak już będzie zupełnie zdrowa. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 07:15 akn82 napisał(a): > Karkołomna jest decyzja, że będziesz walczyć o męża i związek. Tym samym przekr > eślasz córkę i jej dobrostan. Taaa... jak mąż się stoczy na samo dno to córka będzie miała dobrostan, że hej! Przychylam się do zdania, żeby autorka wątku olała forum i pytała o rady specjalistów. Tutaj gardzi się 'słabością' u mężczyzn. Jak mężczyzna nie zarabia, nie odnosi sukcesów to jest do odstrzału. Odpowiedz Link Zgłoś
jednoalkorazowy Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 08:41 evening.vibes napisała: > Taaa... jak mąż się stoczy na samo dno to córka będzie miała dobrostan, że hej! > > > Przychylam się do zdania, żeby autorka wątku olała forum i pytała o rady specja > listów. Tutaj gardzi się 'słabością' u mężczyzn. Jak mężczyzna nie zarabia, nie > odnosi sukcesów to jest do odstrzału. Dokładnie, przeraża mnie, że w drugą strone jest ok, ze zona ma mniej platna prace i "żeruje" na mezu... Jestesmy rozni, nie kazdy osiagnie to samo. Fakt, ze mojemu mezowi zrobilo sie wygodnie i odpuscil. Ja to zmieniam od jakiegos czasu ale czas dac mu mocniej odczuc ze jest wspolodpowiedzialny. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 09:13 Ja mam dobre życiowe doświadczenie z mistrzem manipulacji pamiętam Twoje wątki, ze swoim mistrzem manipulacji byłaś ładnych kilkanaście lat, już mając pełną świadomość, że facet jest ciężko zaburzony i manipuluje Odpowiedz Link Zgłoś
jednoalkorazowy Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 08:29 Wiecie co jest najgorsze? (Jestem po 3 dniach sluchania podkastow Zulczyka/Sekielskiego/Rutkowskiego). Ze w powszechnym mniemaniu "alkohol jest dla ludzi", to nic zlego jak pijesz z umiarem itp. Na pewno sa ludzie ktorzy sie latwo nie uzalezniaja. Ale to taki sam narkotyk jak wszystkie inne substancje. Jest calkowicie legalny i jest przyzwolenie spoleczne na jego uzywanie. Do czasu. Teraz moj mąż jest dla wiekszosci z Was degeneratem/alkonem/czlowiekiem ktoremu nie warto pomoc. Ja wiem, ze to on w to wpadl i sam musi zdecydowac czy chce w tym tkwic. Ale przeciez on pil najpierw male, potem "rozsadne" ilosci przez ponad 20 lat ... w ktoryms momencie przekroczyl swoja granice. Dla kazdego jest inna. Mąż kontynuje swoje niepicie (pewnie demonstracja). Wczoraj nic. Rozmawiamy normalnie (codzienne sprawy), nie poruszam tematu ani innych glebszych tematow. Chce mu dac czas (I sobie na znalezienie terapii). Szukam terapii I znajduje tylko te sptkania grupowe. Nie wykluczam, ze sie zdecyduje ale wolalabym porozmawiac najpierw z 1 czlowiekiem. Czytalam, ze w nfz poradniach pracuja naprawde dobrze specjalisci ale zalezy mi na czasie - czy prywatny terapeuta bedzie ok? Gdzie szukać, jak sprawdzic czy jest ok? Duze miasto wojewodzkie. Odpowiedz Link Zgłoś
kachaa17 Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 08:36 To może poszukaj w jakichś fundacjach? U mnie w mieście jest stowarzyszenie klub abstynentów. Są tam mitingi AA, DDA, AL-ANON ale też są psycholodzy i terapeuci. I można się umówić na takie właśnie spotkania oonsultacyjne, bezpłatne i nie trzeba długo czekać. Odpowiedz Link Zgłoś
jednoalkorazowy Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 08:42 No wlasnie te mityngi mnie przerazaja (pewnie jak kazdego kto musi sie przyznac do problemu). Szukam konsultacji, dzieki. Odpowiedz Link Zgłoś
kachaa17 Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 11:59 To mogę Ci powiedzieć, że nie ma czego się bać bo tam nic nie musisz. Możesz w każdej chwili wyjść. Ja szukałam pomocy jako dda. Na początku byłam na warsztatach dla współuzależnionych bo kiedyś nie było dostępnych terapii dla dda. Ja się na tych warsztatach nie odnalazłam ze swoimi problemami ale zyskałam wiedzę. Potem trafiłam na mitingi dla dda a po jakimś czasie już na terapię. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 14:34 Grupy są dobre, bo widzisz, że nie jesteś sama, doświadczasz tego. Tu rzeczywiście opinie na temat uzależnionych od alkoholu są bardzo radykalne. A to choroba, która dotyka także mądrych, wykształconych, szlachetnych ludzi. Nieleczeni się degradują, oczywiście, więc im szybciej się uda, tym lepiej Jak Cię czytam, jakbym widziała moich przyjaciół - on gotuje, dba o dom, o nią, o teściową, kiedy umierała u nich w domu. Jej się udało, jak ja znam, postawiła sprawę na ostrzu noża. Być może korzystali z terapii, szczegółów niestety nie znam. Ale sie udało. Tobie też życzę Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 08:47 jednoalkorazowy napisała: > Czytalam, ze w nfz po > radniach pracuja naprawde dobrze specjalisci ale zalezy mi na czasie - czy pryw > atny terapeuta bedzie ok? Gdzie szukać, jak sprawdzic czy jest ok? Duze miasto > wojewodzkie. Zadzwoń do poradni, zapytaj czy któryś z terapeutów tam pracujących przyjmuje prywatnie, zostaw swój numer telefonu do oddzwonienia. Moja koleżanka tak znalazła dobrego terapeutę (inna poradnia, inny problem). Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 08:51 Jeżeli chodzi o wszechobecną kulturę picia bardzo polecam książkę "Na zdrowie" tu link do strony lubimy czytać Dla mnie była bardzo ciekawym spojrzeniem na to jak bardzo otacza nas przekonanie, że alkohol jest dla ludzi, jak głęboko mamy to wdrukowane. A tymczasem to po prostu taka sama substancja psychoaktywna jak choćby kokaina. Nie wypowiadam się o części związanej z samą walką z uzależnieniem, tu pewnie kazdy musi znaleźć swoją drogę. Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 09:03 A przeszukałaś już dom? Jeżeli nie to koniecznie to zrób. Nie musisz robić tego ostentacyjnie, po prostu pod pozorem większych porządków zajrzyj w każdą dziurę. Pawlacze, szafy z zimowymi ciuchami, stare kalosze upchnięte gdzieś w kąt, inne przydasie i wszystkie miejsca gdzie można ukryć butle. Macie piwnicę albo inną kanciapę, do której mąż chadza a ty od lat nie masz potrzeby odwiedzać? Odpowiedz Link Zgłoś
daltonka Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 09:17 Miałam kolegę, który demonstracyjnie przeszedł na soczek, a potem się okazało że w soczku była też wódeczka… Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 11:47 Dlaczego mówisz że dla większości jest degeneratem? Inni mają też swoje problemy np nerwicę, depresję. Niepokojące jest to demonstrowanie picia piwa bezalkoholowego. Będzie jeszcze duża draka na którą musisz być gotowa. Dużo spokoju życze byś się na dała ponieść złym emocjom Odpowiedz Link Zgłoś
jednoalkorazowy Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 15:21 Ambitnie chcialam przeprowadzic rozmowe interwencyjna. Bylam przygotowana, wszystko spisane ... Skonczylo sie spontaniczna rozmowa podczas obiadu. Zaczelo sie od jego bezsennosci i jakos samo poszlo samo dalej. Tzn glownie ja mowilam, ale skupilam sie na faktach i moich odczuciach. O dziwo, nie bylo kąsania. Raczej spuszczony wzrok, jedna proba obrocenia w zart. Finalnie powiedzial, ze 3dni przeciez sam juz nie pije (taa, sam...) I zamierza kontynuowac. Poprzestalam na tym, zadnych awantur, zadnych ultimatum, tylko uswiadomienie, ze jest problem, i ze z mojej perspektywy jest ogromny. Umowilam konsultacje dla siebie na poniedzialek. Przed nami kilka spotkan towarzyskich. Bede tylko obserwowac, nic nie sugerowac, nie zwracac uwagi podczas, I w razie czego nie usprawiedliwiac ani nie ratowac. Ewentualne dalsze kroki przedyskutuje na terapii, ale jestem gotowa na ultimatum w razie niepowodzenia po tym co juz zrobilam. Bo juz zrozumialam, ze to nie moje niepowodzenie I nic nie poradze jesli on nie bedzie chcial widziec problemu. Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 16:15 Ile trwa bezsenność? Nie może zasnąć czy wybudzenie? Może zaproponuj farmakologie na początku czyli lekarz rodzinny i lek na receptę a potem psychiatra i terapia Plus dla niego że przyznał się do bezsenności, o problemach jeszcze nie potrafi mówić Odpowiedz Link Zgłoś
jednoalkorazowy Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 21:44 mandre_polo napisał(a): > Ile trwa bezsenność? Nie może zasnąć czy wybudzenie? Kilka miesiecy. Zasypia bez problemu (po i bez alko tez). Wybudza sie w nocy/nad ranem, zasypia godzine przed planowanym wstawaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 21:50 Niech zrobi próby wątrobowe. Odpowiedz Link Zgłoś
borsuczyca.klusek Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 16:23 A musicie prowadzić aż tak intensywne życie towarzyskie? Może przynajmniej część tych imprez da się odwołać? Odpowiedz Link Zgłoś
bazia_morska Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 18:46 Nie, no przeciez to wazny element ich zycia. Nie ma nic lepszego niz balangowanie z alkoholikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
jednoalkorazowy Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 21:47 Nie jest tak intensywne. Ale to dawno odkladane spotkania lub imprezy planowane dawno temu. Z mojej perspektywy - co to zmieni? Ja sie tylko upewnie czy jego plany niepicia obejmuja picie bez okazji i samemu na codzien czy tez "imprezowanie" na grubo. Odpowiedz Link Zgłoś
jednoalkorazowy Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 21:49 Zreszta nie jestem jego opiekunka, zeby go nianczyc czy trzymac z dala od potencjalnych pokus. Te spotkania sa wazne dla mnie i nie zamierzam z nich rezygnowac. Odpowiedz Link Zgłoś
iwles Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 21:51 A musicie na tych spotkaniach pic alkohol? Odpowiedz Link Zgłoś
jednoalkorazowy Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 21:57 Ja na pewno nie. Znajomi jak beda chcieli. Nie mam prawa mowic im co maja robic. W sumie mezowi tez nie ... Biorac pod uwage polskie "tradycje" alkohol bedzie dostepny w nieograniczonych ilosciach Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 23:07 jednoalkorazowy napisała: > Biorac pod uwage polskie "tradycje" alkohol bedzi > e dostepny w nieograniczonych ilosciach Tradycja ci rozpiła męża... To wy potrzebowaliscie alkoholu jak wyznacznika statusu. Są ludzie którzy palili mają lat naście i 20-30 i pili podczas imprez alkohol. Zakładając rodziny, powołując na świat dzieci przestali bo dziecko w domu. Wyszukiwali się i są rodzicami na etacie. U was chyba nigdy nie było myśli że jesteście odpowiedzialni. Dziecko podczas imprez spędzało czas u dziadków, u opiekunki i oni sprawowali pełna opiekę w razie gorączki, nagłej potrzeby zszycia rozwalonego czoła na SOR? Upijaliscie się razem bez ustalania kto dziś nie może? Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 05:51 Kor. Wyszumieli Odpowiedz Link Zgłoś
jednoalkorazowy Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 09:59 mandre_polo napisał(a): > Upijaliscie się razem bez ustalania kto dziś nie mo > że? Po pierwsze jak ja pilam alkohol to zadne z nas pijac razem sie nie upijalo. Po drugie nie pilismy codziennie tylko 1-2 w tygodniu. Po trzecie, majac corke pod opieka ktores z nas zawsze konczylo na 0,5 kieliszka (oczywiscie nie jak corka byla mala, zreszta ja nie pilam wcale (dorazne karmienie i jakis czas po) do ukonczenia ~3 lat). Problem "niepostrzerzenie" narastal przez ostatnie 3-5 lat a nasilil sie ostatnio. Tak jak pisalam w pierwszym poscie - obudzilam sie, bylam slepa Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 09:53 jednoalkorazowy napisała: > Ja na pewno nie. Znajomi jak beda chcieli. Nie mam prawa mowic im co maja robic > . W sumie mezowi tez nie ... Biorac pod uwage polskie "tradycje" alkohol bedzi > e dostepny w nieograniczonych ilosciach To nie tradycja pije ale ludzie Wyroslas wśród alkoholu-ktory spowszednial tak bardzo , że byl jak chleb w chlebaku -zawsze dostępny notmalny oczywisty . Otoczyliscie się ludźmi którzy lubią puc i bawić się-i wiedząc (?) Ze MACIE problem nadal w nim tkwisz i chcesz się spotykać na jednoznacznych imprezach. Nie wiesz,że można inaczej .. Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 21:55 Impreza dla ciebie ważna a mąż będzie grubo się bawił!? Jaka naprawdę masz z tego korzyść? Odpowiedz Link Zgłoś
jednoalkorazowy Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 22:01 mandre_polo napisał(a): > Impreza dla ciebie ważna a mąż będzie grubo się bawił!? Jaka naprawdę masz z t > ego korzyść? Nie wiem jak bedzie sie bawil. To sie okaze. Ja spotkam dawno nie widziane osoby, ktore sa dla mnie wazne. Akurat caly czas pisze o 1 duzej imprezie. Inne spotkania sa zwyklymi posiaduchami z 1 lub 2 parami znajomych. Ale zwykle alkohol w postaci wina tez jest. Ale ja naprawde nie zamierzam parasola nad nim trzymac bo nic z tego nie bedzie ... Odpowiedz Link Zgłoś
eagle.eagle Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 22:10 Parasola nie, ale i rozmawiać z nim, bo gdyby zdecydował się nie pić to zastanówcie się razem czy nie lepiej przez jakiś czas omijać takie imprezy i spotkania. Jakby poszedł na odwyk na pewno miałby powiedziane że musi je omijać. Odpowiedz Link Zgłoś
jednoalkorazowy Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 22:30 Ok ale jeszcze sie nie leczy. Wszedzie trabia ze wspoluzalezniony ma przestac sie interesowac piciem partnera i nie kontrolowac go ... Czy w takim razie ma sens zapytac wczesniej czy zamierza w czasie imprezy pic i jesli tak ile maksymalnie? Ewentualnie czy wolalby nie isc? Nie czuje jeszcze na ile mam ingerowac Odpowiedz Link Zgłoś
eagle.eagle Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 06:55 To że się nie leczy nie znaczy że chce pić. Są alkoholicy którzy sami przestają pić bez grup, terapii. Na jakim etapie jesteście ? Czy on zaczął pić tylko w mniejszych ilościach, czy dalej pije tylko piwo bezalkoholowe ? Cholernie ciężko jest samemu alkoholikowi przyznać przed samym sobą że ma problem, a przed innymi jeszcze trudniej. Jak nie pije to może zaproponuj że nie byłoby problemu gdybyście zrezygnowali z imprez na których jest alkohol. Alkoholikowi nie wolno pić alkoholu w ogóle. Nie ma że będzie pił mało, albo tylko wino. Zero. Na odwykach mówią że ma przestać chodzić w miejsca gdzie do tej pory pił alkohol, omijać imprezy na których on jest, asertywnie odmawiać jak już na takową trafi. Jesteś na to gotowa ? Pewnie nie, a jemu jest jeszcze ciężej bo to jego "wina". To bardzo ciężka choroba, właśnie dlatego że wymaga od człowieka całkowitego zmienienia swojego życia, często kolegów, przyjaciół - bo okazuje się że bez alkoholu nie ma o czym z nimi rozmawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
daltonka Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 07:36 jednoalkorazowy napisała: > Wszedzie trabia ze wspoluzalezniony ma przestac s > ie interesowac piciem partnera i nie kontrolowac go ... > Wahasz się od prawej do lewej. Wiesz, że jest chory, ale nie lecząc się, ma z tobą iść na imprezy z alkoholem i zdecydować ze nie pije jak człowiek zdrowy? Czyli nie jest uzależniony? Czy nie rozumiesz, co znaczy „uzależniony”? Z jednej strony uważasz, że uzależniony, z drugiej twoje życie ma się nie zmienić. Ono się musi zmienić totalnie. Jeśli to imprezy ważne dla ciebie to idź ty. Na imprezę z dragami zabrałabyś narkomana? Odpowiedz Link Zgłoś
jednoalkorazowy Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 08:23 Tak, waham się, miotam. Moje myśli krąża od "muszę mu pomóc" do "rozstanie/rozwód" Musze to poukładać, uporządkować. Ale to terapia. Z dobrych rzeczy - on nie ma pijących kolegów, jakiegoś własnego pijącego towarzystwa. Nigdy nie ukrywal kupna alkoholu ani jego picia/ilosci - i tu jest chyba troche mojej winy, ze poza okresowymi uwagami, ze chyba troche za duzo/czesto - pozwalam na to. Tak, jest ryzyko ze teraz zacznie sie ukrywac ale to by znaczylo ze jest bardzo zle ... Te nasze spotkania to glownie z normalnymi ludzmi, ktorzy na codzien wcale nie pija ale podczas spotkan piją alkohol. Niektórym panom także jednorazowo zdarzały się większe ilości wypić. Ostatniego "wybryku" mojego męża nawet nie zauważyli bo nie było po nim widać - po prostu wstał i wyszedł. Zreszta jego NIE kontrolowane picia moge policzyc na palcach 2 rąk w ciagu ostanich 5 lat ale ewidentnie wiekszosc z nich przypada na ostatnie miesiace - dlatego wczesniej jakos nie wzbudzilo to moich watpliwosci (choc gdzies podswiadomie sie tlily). Zreszta on wciaz, jak chce (bo nastepnego dnia ma wyjazd sportowy itp - cos na czym mu zalezy) to nawet na imprezach z duza iloscia alko dostepnego, bez problemu sie kontroluje. Problemem jest to, ze wyrazniej zauwazylam przesunal sie ten punkt kontroli zdecydowanie ostatnio. I prawdopodobnie spowodowane jest to codziennym dostarczaniem trucizny do organizmu. Czyli najwiekszym problemem jest picie samemu, w domu i tu mam oczywiscie znowu pretensje do siebie, ze wczesniej to tolerowalam. Nie wiem jak to zrobic ale mysle, ze po prostu musze pokazac, ze nie bede tolerowac najmniejszej ilosci alkoholu w domu. Na razie nie pije wcale ale wiem, ze zacznie. Oczywiscie nie zamierzam krzyczec, zabraniac. Ale nie zamierzam mu w tym towarzyszyc (np ogladajac wspolnie film), ani w zadnych innych aktywnosciach kiedy bedzie po spozyciu najmniejszej nawet ilosci alko. Obawiam sie, ze dopoki nie bedzie bardzo zle, on nie bedzie chcial dostrzec problemu - czytaj: koniecznosci NIE PICIA WCALE. Bedzie chcial redukowac do "rozsadnych ilosci". A juz wiem, ze to droga donikąd. Druga opcja to tąpnąć nim mocno ale boje się, że na tym etapie doprowadzi do sytuacji - biedny żuczek, żona go wyrzucila to jest nieszczesliwy i pije. Nie mam rozwiazania (jeszcze). Odpowiedz Link Zgłoś
hosta_73 Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 08:30 Dlatego dobrze by było gdybyś poszła do terapeuty uzależnień, pomoże ci to poukładać i obrać kierunek. Odpowiedz Link Zgłoś
bistian Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 09:15 jednoalkorazowy napisała: > troche mojej winy, ze poza okresowymi uwagami, ze chyba troche za duzo/czesto > - pozwalam na to. To jest dorosły człowiek, Ty nic nie możesz, tym bardziej pozwalać czy nie pozwalać. To są jego wybory Odpowiedz Link Zgłoś
jednoalkorazowy Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 09:38 bistian napisał: > To jest dorosły człowiek, Ty nic nie możesz, tym bardziej pozwalać czy nie pozw > alać. To są jego wybory Zdaje sobie sprawe, ale odczucia sa zgola inne po to terapia Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 09:59 jednoalkorazowy napisała: Zreszta jego NIE kontr > olowane picia moge policzyc na palcach 2 rąk w ciagu ostanich 5 lat 🤦♀️🤦♀️🤦♀️🤦♀️🤦♀️ > Problemem jest to, ze wyrazniej zauwazylam przesunal sie ten punkt kontroli zde > cydowanie ostatnio. I prawdopodobnie spowodowane jest to codziennym dostarczani > em trucizny do organizmu. Nie. Problemem jest ze dla WAS alkohol byl od zawsze towarzyszem życia,spowszednial ,znormalnial. Ty pisząc o tym nie masz nawet cienia poczucia żenady -a opisujesz patolskie zachowania. Niekontrolowane upijanie się 1-2xw roku ? Do zgonu ? A ty se liczysz na palcach dwóch rąk.. no przecież to mało.. > A juz wiem, ze to droga donikąd. Druga opcja to tąpnąć nim mocno Ty najpierw sobą tapnij bo Ty też jesteś alkoholiczką > Odpowiedz Link Zgłoś
jednoalkorazowy Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 10:11 > Ty najpierw sobą tapnij bo Ty też jesteś alkoholiczką > Dziekuje za diagnoze! Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 10:28 jednoalkorazowy napisała: > > > Ty najpierw sobą tapnij bo Ty też jesteś alkoholiczką > > > > Dziekuje za diagnoze! Ty nie dziękuj tylko zacznij od siebie -a nie męża Piszesz ze ograniczylas picie a potem przestałaś pić a potem ze czasem brałaś łyka, pół szklanki Piszesz ze piliscie wino do obiadu a teraz ze tylko 1-2w tyg Piszesz ze odstawiłaś bo dziecko ale po 3rz dziecka piliscie przy niej oboje To, że potrafisz jakiś czas nie pic niczego nie dowodzi. Ty wciąż nie widzisz ze twój stosunek do alko jest.. niewlasciwy Odpowiedz Link Zgłoś
jednoalkorazowy Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 11:12 On potrafi nie pic przez jakis czas. Ja ograniczylam 5 lat temu, 3 lata temu przestalam teraz pije baaardzo okazjonalnie, praktycznie wcale. Nie czuje zadnego problemu, zadnego przymusu picia czy niepicia, itd - prawdopodobnie przestalam w momencie kiedy uzaleznienie jeszcze sie nie rozwinelo (co nie znaczy ze jestem swieta i ze wczesniej nie pilam ryzykownie). To co pisze o ilosciach to nic dziwnego, ze sa rozne - przedstawiam rozne kawalki z ostatnich 20 lat. Wyrazne pogorszenie/zmiane zauwazylam TERAZ a czulam, ze cos nie tak od momentu kiedy sama przestalam. Moj stosunek do alkoholu byl bardzo niewlasciwy. O dziwo moze dlatego, ze ani w mojej ani meza rodzinie nie bylo (nie widzialam) alkoholikow. Mowisz, ze ja zylam w bańce ludzi, ktorzy pija, ze sa ludzie, ktorzy nie pija wcale, bawia sie na imprezach bez alko itd. Wydaje mi sie niestety, ze jest odwrotnie. To wlasnie towarzystwa totalnie niepijacych od zawsze (bo pomijam trzezwych alkoholikow) sa w naszym kraju banką. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 11:28 To przestałaś czy jednak nie przestałaś? Banki są różne-wybierasz te w której czujesz się najlepiej. Wy czujecie się najlepiej wśród pijących 🤷♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 10:17 Czytając post startowy pomyślałam sobie "o, dziewczyna uświadomiła sobie, że jest alkoholiczką i robi coming out". I w dalszym ciągu uważam autorko, że z Twoim stosunkiem do alkoholu jest coś nie tak. Zdecydowanie nie tak. Poza tym, liczenie butelek, skupianie się czy danego dnia mąż wypił i ile, to jest skupianie się na skutkach a nie na przyczynie. A Wam bardziej by się przydało odnalezienie powodu, dla którego wiele lat piliście alkohol dzień w dzień. Cały Wasz układ rodzinny jest do zmiany i do rozbicia iluzja "wystarczy tylko, że przestanie pić". No nie bardzo. Bez porządnej pracy terapeutycznej szybko zamieni alkoholizm na np. hazard. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 10:28 pade napisała: > A Wam bardziej by się przydało > odnalezienie powodu, dla którego wiele lat piliście alkohol dzień w dzień. Gdzie ona napisała, że 'pili dzień w dzień'. Dlaczego pili napisała - całkiem standardowe zapijanie problemów/stresów. U niej życie poszło do przodu więc skończyła - on się stoczył. Odpowiedz Link Zgłoś
kachaa17 Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 09:07 Opiekunką nie jesteś ale jeśli chcesz go naprawdę wspierać to moglibyście na jakiś czas zrezygnować ze spotkań towarzyskich gdzie jest alkohol bo trzeźwiejącemu alkoholikowi trudno jest nie pić kiedy inni piją. Ja siedzę w temacie alkoholizmu już 20 lat. Mam też wśród znajomych kilku niepijących alkoholików. Jeden nie pije stosunkowo krótko, może rok a może trochę więcej i on nie może chodzić do knajp gdzie jest serwowany alkohol bo to są u niego wyzwalacze. Nawet opuścił grupę na WhatsApp bo tam się ludzie umawiali na jakieś spotkania i ponoć ktoś wspomniał o alkoholu. Inny z kolei nie pije już chyba jakieś 5 lat i mówił, że jak jest w knajpie i ludzie w towarzystwie piją to on na drugi dzień ma suchego kaca mimo, że nie pił. Tak więc uważam, że jeśli zależy Ci na niepiciu męża to możecie zrezygnować z imprez. Poza tym to czy na każdym spotkaniu towarzyskim mysi być alkohol? Jeśli ktoś tak żyje to wydaje mu się, że to jest normalne ale tak naprawdę wg mnie to nie jest do końca normalne, żeby na każdym spotkaniu pić. Ja jestme DDA i obracam się w kręgach bezalkoholowych już kilka lat i przestałam się upijać jakieś 5 lat temu. W sensie, że zwykle piję małe ilości albo wcale. Bo też jak np. jest organizowane ognisko a mamy wśród nas alholików to takie ognisko jest bez alkoholu. Odpowiedz Link Zgłoś
kachaa17 Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 09:09 Jeszcze chciałam napisać, że trzeba w którymś momencie wybrać czy Ci zależy na trzeźwym mężu czy na imprezach. I licz się z tym, że przez pierwsze lata w domu nie będziesz miała alkoholu. Odpowiedz Link Zgłoś
jednoalkorazowy Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 09:45 Dzieki. Mam (byc moze bledne) spostrzezenie, ze najwiekszym wyzwalaczem jest jednak dom/czas "dla siebie"/odpoczynek po pracy/chce miec juz dzisiaj swiety spokoj. I dlatego alko w domu (z mojej strony) nie bedzie i nie bedzie akceptowane. Imprezy fakt, mozemy unikac, ale na ten moment raczej to nie one byly problemem, raczej przekroczenie ilosci (duze) wyzwala problem z zatrzymaniem sie. Czesto konczy na 2-3 kieliszkach (moze dlatego ze przy ludziach? W domu nie musial ukrywac? A przy ludziach jednorazowe "poplyniecie" w Polsce jeszcze nie robi z nikogo alkoholika?) Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 10:21 " najwiekszym wyzwalaczem jest jednak dom/czas "dla siebie"/odpoczynek po pracy/chce miec juz dzisiaj swiety spokoj" i trzeba to jak najszybciej zagłuszyć? tę ciszę/spokój/czas dla siebie? to jest przerażające? Bardzo się podpierasz tą Polską, tradycją i ogólnospołecznym zezwoleniem na picie alkoholu. Tymczasem jest masa ludzi, którzy piją okazjonalnie i w ogóle nie "płyną" bo nie muszą. Ja uważam, że problem macie oboje, Ty się po prostu lepiej kontrolujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 10:29 pade napisała: > " najwiekszym wyzwalaczem jest jednak dom/czas "dla siebie"/odpoczynek po pracy > /chce miec juz dzisiaj swiety spokoj" > > i trzeba to jak najszybciej zagłuszyć? Dlaczego 'zagłuszyć'? Napisała, że to wyzwalacz a nie zagłuszacz. Odpowiedz Link Zgłoś
kachaa17 Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 10:31 Nie chodzi o to, że imprezy są problemem tylko jeżeli alkoholik postanawia nie pić i naprawdę chce się leczyć to dla swojego dobra powinien na jakiś czas się wyłączyć z imprez, żeby ograniczyć pokusy. Na imprezie się nie napije ale wróci do domu to sobie odbije. Mój ojciec na weselu mojej siostry i moim był trzeźwy, czuwał nad wszystkim, odwoził ludzi jął trzeba było ale potem w domu już sobie odbił. Może nie w tym samym dniu w sensie nie od razu po powrocie ale na drugi dzień już tak. Alkoholicy potrafią się przez jakiś czas powstrzymać od alkoholu ale zaręczam Ci, że w tym czasie mają myśl i napiciu się. Przecież gros alkoholików nie pije w sierpniu bo to miesiąc trzeźwości i robią taka pokazówę, że przecież oni mogą wytrzymać a jak tylko kończy się sierpień to idą w tango. I to pokazuje właśnie, że są uzależnieni. Odpowiedz Link Zgłoś
aguha Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 11:01 Rozmawiałam z osobą, która jest w trakcie leczenia. Psychiatra i psycholog stwierdzili zgodnie, że ta osoba powinna unikać imprez, jakichkolwiek sytuacji, które kojarzą się z alkoholem. Nie ma żadnego piwa 0%, nie ma imprez. Ma unikać sytuacji, które kojarzą się piciem. Musisz sama sobie odpowiedzieć na pytanie, czy ważniejsze są relacje ze znajomymi (imprezy), czy mąż. Z tego, co doczytałam, wydaje mi się, że również masz spory problem z alko, nie tylko mąż. Obydwoje powinniście skorzystać z profesjonalnej pomocy. Odpowiedz Link Zgłoś
kachaa17 Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 11:05 Dokładnie. Na ostatnim Sylwestrze byłam w klubie abstynenckum. Tam nawet pikolo o północy nie otwierają bo sam ten rytuał może być wyzwalaczem. Odpowiedz Link Zgłoś
andallthat_jazz Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 29.08.23, 22:05 "Wysokofunkcjonujacy alkoholik" szlag mnie trafia na ten termin, ktory narobil wiele zlego poniekad stajac sie usprawiedliwieniem dla uzaleznionych, tylko pijacych lepsze trunki i majacych (jeszcze) dobra prace, jakies tam zaplecze finansowe (ktore sie moze skonczyc, zanim alkoholik sie skonczy). Pan zdzichu lojacy od rana siare tez pewnie zrywami cos tam ogarnie, jak jeszcze bedzie w stanie. Za "wysokofunkcjonujacego alkoholika" jestem w stanie uznac li i wylacznie osobe chora na chorobe alkoholowa, ktora zdaje sobie z tego sprawe i NIE PIJE wlasnie z tegoz powodu. Alkoholikiem jest sie tylko raz, ale za to na cale zycie. Sa stopnie postepowania choroby (fazy alkoholizmu) az do zgonu (jesli po drodze nic sie nie przydazy rzecz jasna). "Leczenie" (no niestety wyleczyc sie na dzis dzien nia da) jest w rekach samego pacjenta, terapia, odwyk, leki, AA to tylko narzedzia, ktore moga mu w niepiciu pomoc, ale nie zastapia jego silnej woli, alceptacji choroby i samozaparcia. Z tego co piszesz Twoj maz jest na etapie "wyparcia i demonstracji, ze alkoholikiem nie jest", to zazwyczaj oznacza, ze nie bedzie sie w tym momencie leczyl. Idz na terapie dla wspoluzaleznionych, pomoga Ci podjac odpowiednie kroki i wyjasnia dlaczego nie da sie "walczyc" o alkoholika. Radzilabym tez pojsc na otwarte spotkania do samych AA i wypytac, jak doszli do tego punktu. Troche Ci poukladaja w glowie i pomoga zrozumiec chorobe. I jak pisaly dziewczyny, corki w to nie mieszaj. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 09:22 Po kolei, o pojawiło się tu trochę przekłamań i nie do końca prawdziwych rzeczy. Sama jestem po terapii współuzależnionych. Ja akurat na okoliczność ojca, ale w grupie przewaga była żon i matek uzależnionych. Trochę mogę informacji podać. Po pierwsze i najważniejsze: sprawa terapii, nie picia, ograniczania picia i wszystkiego związanego z piciem/niepiciem jest jedynie w gestii samego zainteresowanego. Faktycznie jest tak, że alkoholik nie powinien chodzić na imprezy, nie powinien mieć alkoholu w domu, kieliszków etc. Że powinny być posprzątane ukryte puste butelki. Ale tym ma się zająć on. To powinna być jego inicjatywa. Wyłącznie. Oczywiście jak on cię poprosi możesz mu pomóc, ale z tym też ostrożnie. Bo on np. może poprosić cię o to byś znalazła mu terapię. I lepiej byś tego nie robiła, bo to znowu umieści cię jako część procesu. Jeżeli będzie chciał wyrzucić szkło – pomóż mu. Ale sama tego nie proponuj. Czyli tak długo jak on nie decyduje się na ograniczenie imprez a ty na nie chcesz chodzić – idziecie. Bo to jego sprawą jest ogarnianie kwestii picia/niepicia. Nie twoją. Nie słuchaj obietnic i deklaracji. To nie ma znaczenia. Tylko fakty i czyny. Pamiętaj: Twój mózg działa przeciw tobie: w jakiś zadziwiający sposób umniejsza złe rzeczy a rozdmuchuje te drobne dobre. Każda współuzależniona mówi, że mąż pijak to naprawdę dobry człowiek a zmienia się pod wpływem alkoholu. Część z nich ma rację, ale część właśnie jest pod wpływem wykrzywiającego rzeczywistość mózgu. W toku terapii nauczysz się oceniać swoją rzeczywistość zgodnie z prawdą. Cała terapia ma za zadanie przekierowanie twojej uwagi z niego i jego picia na ciebie i twoją rodzinę. W ostatecznym rozrachunku jego picie ma mieć jak najmniejszy wpływ na twoje emocje i życie. Bo współuzależnienie jest o tyle trudne, że przekierowuje całą uwagę na alkoholika co sprawia, że kurczą się zasoby potrzebne na skupienie na sobie i rodzinie. Idź na terapie, tam nauczysz się dbać o siebie i naprawdę poprawisz swój komfort życia. Tak bardzo, że sama nawet nie podejrzewasz, że może to być możliwe. Nie podaje listy książek, bo jest ich masa. Żyjemy w kraju alkoholików – literatura jest naprawdę bogata. On nie pije przez ciebie i nie dla ciebie przestanie pić. Odpowiedz Link Zgłoś
jednoalkorazowy Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 09:51 Dziekuje! Na ten moment nie mialam zadnych problemow z przekierowywaniem uwagi na niego. Wrecz przeciwnie - rozwijam sie pracowo i pozapracowo, uczẹ, dbam o siebie zdrowotnie, spedzam sporo czasu z córka. Ale fakt, ostatnie dni namieszaly, jestem prawie w 100% skoncentrowana na problemie (ksiazki, podkasty itd), trudno mi pracowac itd. I musze ten stan odwrocic, tylko najpierw zrozumiem jak dalej postepowac. Konsultacja w poniedzialek. Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 10:22 Kolejność co dla ciebie ważne jest wg kryteriów ważności? Praca da ci medal kiedy będziesz iść na emeryturę? Będą pamiętać ile czasu im dałaś czy córka? Odpowiedz Link Zgłoś
szare_kolory Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 11:00 mandre_polo napisał(a): > Kolejność co dla ciebie ważne jest wg kryteriów ważności? Praca da ci medal kie > dy będziesz iść na emeryturę? Będą pamiętać ile czasu im dałaś czy córka? Yyyy, a gdzie tu widzisz problem stawiania pracy na pierwszym miejscu, co miałoby zakłócać życie rodzinne? Praca jest ważna, bo daje niezależność, bez względu na to jak bardzo chcielibyśmy, żeby było inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
jednoalkorazowy Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 11:15 Akurat moja praca jest jedna z moich pasji, rozwijam sie wiec z przyjemnoscia, nie przymusem. Odpowiedz Link Zgłoś
mandre_polo Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 14:25 Również lubię swoją pracę, nie jest najlepszym elementem: na pierwszym miejscu dziecko/partner a potem hobby, praca Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 14:26 mandre_polo napisał(a): > Również lubię swoją pracę, nie jest najlepszym elementem: na pierwszym miejscu > dziecko/partner a potem hobby, praca Jakie to ma znaczenie skoro w tej chwili piłeczka jest po stronie jej męża - za niego rodziny nie uratuje. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 10:02 beataj1 napisała: > > > On nie pije przez ciebie i nie dla ciebie przestanie pić. > > Beata,zgubilas gdzieś chyba (bo jej sytuacja to nie twoja sytuacja)ze przez kilkanaście lat pili /piją RAZEM.? Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 10:11 A jakie ma to teraz znaczenie. Nawet jeżeli pili razem to jest jego uzależnienie nie jej. On ma je ogarniać a nie ona. Ona ma ogarniać siebie a nie jego. Tysiące ludzi pije razem i się nie uzależnia. Jemu się to trafiło i to jest tylko jego problem. Szukanie winnych jest teraz kontr skuteczne. Na terapii on sobie tego poszuka z terapeutą i może dojdzie do jakiś wniosków. To nie jest zadanie ani odpowiedzialność żony ani nikogo z bliskich. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 10:32 beataj1 napisała: > A jakie ma to teraz znaczenie. Zasadnicze? > Nawet jeżeli pili razem to jest jego uzależnienie nie jej. On ma je ogarniać a > nie ona. Ona ma ogarniać siebie a nie jego. Otóż. Bo sama ma.problem z alko a winę przerzuca na męża:on pije,on się upija,on jest alkoholikiem.,on ma problem.. > > Tysiące ludzi pije razem i się nie uzależnia. Jemu się to trafiło i to jest tyl > ko jego problem. Szukanie winnych jest teraz kontr skuteczne. To nie kwestia szukania winnych -bo oboje maja problem "dzięki sobie " > Na terapii on sobie tego poszuka z terapeutą i może dojdzie do jakiś wniosków. > To nie jest zadanie ani odpowiedzialność żony ani nikogo z bliskich. > Do jego terapii długa droga coś czuję.. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 10:34 wapaha napisała: > Otóż. Bo sama ma.problem z alko a winę przerzuca na męża:on pije,on się upija,o > n jest alkoholikiem.,on ma problem.. Naczymż to polega 'problem autorki z alko'? Na tym, że nie pije Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 10:49 wapaha napisała: > > > A jakie ma to teraz znaczenie. > Zasadnicze? Nie, nie ma znaczenia na tym etapie. Nikomu nie posłuży szukanie winnych ani nasze domorosłe psychologizowanie. Cokolwiek będzie do ustalenia ustalą to sobie na terapii, osobno. Ona ma swoje poletko do zaorania a on swoje. Może być tysiące czynników wpływających na stan obecny i ich wspólne picie może być jednym z wielu i wcale nie kluczowym. Takie gadanie o tym kto jest winien pomaga tylko gadającym. > > > Otóż. Bo sama ma.problem z alko a winę przerzuca na męża:on pije,on się upija,o > n jest alkoholikiem.,on ma problem.. Jeżeli ona ma problem to jej to wyjdzie. I się tym zajmie albo nie. To będzie jej zadanie. Z tego co mi mówili na terapii - jeżeli partner mówi że bliski ma problem to na 99% ma problem. Bliscy najpierw wypierają, zatem jeżeli mówią o problemie to on jest już niemożliwy do zignorowania. > > To nie kwestia szukania winnych -bo oboje maja problem "dzięki sobie " - nie ważne dzieki komu. To problem jest kluczowy. A powody są do załatwienia indywidualnie na terapii a nie w necie. > > > Do jego terapii długa droga coś czuję.. I znowu - to jest jego sprawa. On może nigdy na terapie nie pójść i do takiej decyzji też ma prawo. Ona ma wpływ tylko na siebie. I sobą ma się zając. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 10:58 beataj1 napisała: > wapaha napisała: > > Nie, nie ma znaczenia na tym etapie. Nikomu nie posłuży szukanie winnych Co ty sie uparlas tej winy Ja pisze ze problem maja OBOJE > Takie gadanie o tym kto jest winien pomaga tylko gadającym. > > > I znowuż. Ta wina mocno tkwi w tobie -przekładasz swoje doświadczenia na ich sytuację > > > Jeżeli ona ma problem to jej to wyjdzie. I się tym zajmie albo nie. To będzie j > ej zadanie. Zgoda > Z tego co mi mówili na terapii - jeżeli partner mówi że bliski ma problem to na > 99% ma problem. Bliscy najpierw wypierają, zatem jeżeli mówią o problemie to o > n jest już niemożliwy do zignorowania. > > byłaś na terapii jako dda a nie alkoholik -ale słuszności jest w tym,że wypiera. Swoj problem. W ogóle nie dostrzega że jej stosunek do alko jest mocno niewłaściwy (to moje odczucie na podstawie tego co pisze,jak pisze,przedstawiac przeciwstawne treści itd ) > > > > To nie kwestia szukania winnych -bo oboje maja problem "dzięki sobie " - > > > nie ważne dzieki komu. To problem jest kluczowy. A powody są do załatwienia in > dywidualnie na terapii a nie w necie. > > > > Wg mnie ważne-uzmysłowienie sobie ze byli I są i prawdopodobnie będą w tym razem > > Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 11:28 wapaha napisała: > > > Ta wina mocno tkwi w tobie -przekładasz swoje doświadczenia na ich sytuację Proszę cie nie psychologizuj. Akurat w tej kwestii jestem wyterapeutyzowana po kokardę. > > byłaś na terapii jako dda a nie alkoholik -ale słuszności jest w tym,że w > ypiera. Swoj problem. W ogóle nie dostrzega że jej stosunek do alko jest mocno > niewłaściwy (to moje odczucie na podstawie tego co pisze,jak pisze,przedstawiac > przeciwstawne treści itd ) Byłam na też na terapii dla współuzależnionych. I zapewniam CIę że jeżeli u niej jest problem z jej piciem grupa i terapeuta to wychwycą. My nie musimy. > > > > > Wg mnie ważne-uzmysłowienie sobie ze byli I są i prawdopodobnie będą w tym raze > m Dla niej ważna jest jej terapia. On ma ogarnąć siebie. Są w tym razem bo picie jednego z partnerów wpływa na całą rodzinę. Oczywiście całkiem popularny jest scenariusz że przy jednym rozpija się drugi. Ale jak jest u nich muszą to ustalić. Nie mam zamiaru wyrokować bo wiemy tyle ile napisała. Nie my a terapia jest od diagnoz. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 11:38 beataj1 napisała: > wapaha napisała: > > > > > > > > > > Proszę cie nie psychologizuj. Akurat w tej kwestii jestem wyterapeutyzowana po > kokardę. > To nie wmawiaj ze pisze o winie . Trzymasz się jej uparcie > > Byłam na też na terapii dla współuzależnionych. I zapewniam CIę że jeżeli u nie > j jest problem z jej piciem grupa i terapeuta to wychwycą. My nie musimy. > >a kto pisze ze musimy -? > > > > > > . Oczywiście > całkiem popularny jest scenariusz że przy jednym rozpija się drugi. Ale jak je > st u nich muszą to ustalić. > Nie mam zamiaru wyrokować bo wiemy tyle ile napisała. A kto wyrokuje? Dzielimy się przemyśleniami (ja na pewno ) > Nie my a terapia jest od diagnoz. > A kto diagnozuje? Chyba że diagnoza jest opinia nt opisów sytuacji które autorka podaje Autorka zdiagnozowała meza (tytul) , skupiła się na nim, "oddalając " problem od samej siebie. Ja to odbieram jako grę pozorów,oszukiwanie, zmyłkę, stawianie męża w roli tego 'zlego", bo to odsuwa od niej "podejrzenie"ze sama jest alkoholiczką. To mój odbior na podstawie jej słów i wielu sprzeczności > > Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 11:50 wapaha napisała: > Autorka zdiagnozowała meza (tytul) , skupiła się na nim, "oddalając " problem o > d samej siebie. Ja to odbieram jako grę pozorów,oszukiwanie, zmyłkę, stawianie > męża w roli tego 'zlego", bo to odsuwa od niej "podejrzenie"ze sama jest alkoh > oliczką. Autorka skupiła się na mężu bo zachowanie męża stanowi problem dla całej rodziny. Najpierw zauważyła zachowanie a potem połączyła to z alkoholem. Diagnozowanie u niej alkoholizmu i czynienie współwinnej (nie używając słowa wina tylko określenia 'wspólny problem') jest dość kuriozalne. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 12:34 Też to czytam i nie wierzę, baba pisze, że sama się ograniczyła, że prawie nie pije (i nie ma z tym problemu) ale już jest alkoholiczką. Ja rozumiem skrzywdzenie przez los, dzieciństwo z alkoholikiem, ale żeby aż tak to wyżarlo zwoje? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 14:01 A na to, że ktoś może nie pije/pije bardzo okazjonalnie bo tak, bo go w ogóle do alkoholu nie ciągnie i stąd wnioskuje, że jeśli ktoś tak często pije to ma z tym problem; nie wpadłaś? Ja mam taki problem z alkoholem, że nie lubię patrzeć ani na wciętych, ani na pijanych. Kojarzy mi się to z upodleniem siebie a nie z dobrą zabawą. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 11:38 Beataj, czytałaś post startowy? Nie, mąż autorki nie rozpił się przy niej. Pili razem. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 11:45 No i? Dlatego piszę i powtarzam. Problem męża na bok. To jego problem. Ona na terapie współuzależnionych. Jeżeli ma problem z nadużywaniem: oni to wyłapią i pokierują dalej. Jeżeli pije ryzykownie, takoż. Oni mogli pić razem, ona przestała (gdzieś to się pojawiło po drodze o ile pamiętam) on nie. Nie wszyscy którzy dużo piją się uzależniają. Niektórym udaje się przerwać zaklęty krąg na czas. Ona zajmuje się sobą, on sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 12:06 beataj1 napisała: > > Oni mogli pić razem, ona przestała (gdzieś to się pojawiło po drodze o ile pam > iętam) on nie. Przestala Czasem tylko wezmie lyczka albo pol szklaneczki Nie wszyscy którzy dużo piją się uzależniają. I nie wszyscy ktorzy pija malo sz wolni od ryzyka popadniecia wnalog Niektórym udaje si > ę przerwać zaklęty krąg na czas. Lub na jakiś czas.. Ew na łyczka.. > Ona zajmuje się sobą, on sobą. > No nie, ona zajmuje się nim. 250 postów i interwencyjne rozmowy.. > Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 14:04 To i, że piszesz, że nie wiadomo jak jest u nich. Akurat o tym jak jest i jak było autorka napisała. Tiaa, Ci którzy piją dużo mają to pewnie "pod kontrolą". Albo mają "mocną głowę". Jasne. Odpowiedz Link Zgłoś
geez_louise Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 11:16 Prawie 300 postów w wątku naszej trollicy „Dobrzegi”? Forum straciło czujność? Daję najwyżej 4- za to wypracowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 11:30 geez_louise napisała: > Prawie 300 postów w wątku naszej trollicy „Dobrzegi”? Forum straciło czujność? > > Daję najwyżej 4- za to wypracowanie. > Dobre trollo nie jest złe-zwlaszcza jeśli problem jest uniwersalny (a takim jest kulturą picia /nie picia alkoholu) Odpowiedz Link Zgłoś
jednoalkorazowy Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 11:35 Naprawde, rozgryzlas mnie Odpowiedz Link Zgłoś
jednoalkorazowy Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 11:37 A powaznie, ja koncze watek, bardzo wiele wartosciowych porad, konkluzji, uwag. Bardzo dziekuje. Pora na konkretne dzialanie, forum moze pomoc ale nie rozwiaze sprawy. Odpowiedz Link Zgłoś
hosta_73 Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 11:52 "Pora na konkretne dzialanie, forum moze pomoc ale nie rozwiaze sprawy. " Powodzenia i dużo siły życzę! Odezwij się za jakiś czas, dużo osób czyta forum i twoje doświadczenia mogą być bardzo pomocne. Odpowiedz Link Zgłoś
jednoalkorazowy Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 13:31 hosta_73 napisał(a): > "Pora na konkretne dzialanie, forum moze pomoc ale nie rozwiaze sprawy. " > > Powodzenia i dużo siły życzę! > Odezwij się za jakiś czas, dużo osób czyta forum i twoje doświadczenia mogą być > bardzo pomocne. > Naprawdę dzieki! Napisze po konsultacji. Wczesniej to juz tylko ematkowe bicie piany. To jest moj watek, wazny dla mnie, ale jesli komus innemu tez pomoze (bo mi dal mocno do myslenia nad soba, takze "nieprzychylne" komentarze i wziecie za trola - co swiadczy o pewnym absurdzie w mojej sytuacji) to bede sie cieszyc Odpowiedz Link Zgłoś
bazia_morska Re: Mąż alkoholik wysokofunkcjonujący 30.08.23, 11:37 A tak ładnie szło, Pani Marudo 😂 Odpowiedz Link Zgłoś