Dodaj do ulubionych

No i czekam

16.10.23, 17:37
Z serii „w dupie się poprzewracało”. Postanowiłam zadbać o siebie, zrobić badania, założyć aparat ortodontyczny, odwiedzić kosmetyczkę żeby zadbać o skórę itd. Wszystko to robię w prywatnych gabinetach, polecanych, dość drogich i… czekam. Dosłownie wszędzie czekam. Przychodzę na umówioną wizytę i jest opóźnienie pół godziny, godzinę przesiaduje w poczekalni. Zawala mi to plan dnia, meczy i czuje, ze na maksa marnuje czas. Dosłownie w tym momencie przyszłam na tomograf ale doktor nie zapisał jaki konkretnie i czekam aż odpisze pracownicy kliniki. Wcześniej byłam na konsultacji u kosmetyczki i czekałam 30 min… wiem, ze są większe problemy ale chwilowo (odpukać) nie mam takich. A jak u was? Bierzecie to na klatę i ogólnie ze spokojem czekacie czy tez was nosi? A może ematkowa zadyma?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: No i czekam 16.10.23, 17:42
      Ja przeżyłam dobry timing tylko u weterynarza mojej psiej córki, ostatniej dentystki, i u chirurga szczękowego. Mam ten luksus, że pracuję z domu i zawsze proszę, by mi umówiono wizytę tak, bym nie musiała czekać, czyli albo pierwsza albo ostatnia, ale i tak nie zawsze się udaje.
      • ayelen40 Re: No i czekam 17.10.23, 08:46
        Psiej córki 😐. Świat oszalał.
        • alpepe Re: No i czekam 17.10.23, 12:53
          Aniu, a co tam u mamy, wróciła do Polski, czy obrabia twoje nowe dzieci?
          • ayelen40 Re: No i czekam 17.10.23, 14:44
            Masz jakąś obsesję? Ok, zdradzę jednak, że mam imię na A, ale nie Anna. Mama jest z ojcem w Polsce.
    • runny.babbit Re: No i czekam 16.10.23, 17:48
      Po prostu wychodzę. Ostatnio tak wyszłam od lekarza ( prywatnego) gdy po 45 minutach nie weszła nawet pacjentka, która była przede mną. Póki nie jestem pod ścianą to szanuję siebie.
      • hosta_73 Re: No i czekam 17.10.23, 14:41
        I co dalej? Dzwonisz na drugi dzień i umawiasz kolejną wizytę? Dajesz znać lekarzowi, że wyszłaś bo miała opóźnienie?
    • zajetewszystko123 Re: No i czekam 16.10.23, 17:50
      Mnie irytuje, ale zadym nie robię. Zdarzyło mi się jednak po 30 minutach podejść do recepcji i powiedzieć, że nie mam czasu tyle czekać i wychodzę. No i wyszłam. Umówiłam się gdzie indziej.
    • livia.kalina Re: No i czekam 16.10.23, 17:52
      I wszystko wina Tuska.
    • bi_scotti Re: No i czekam 16.10.23, 18:03
      Bylam niedawno u mojej GP for a check-up. Zawsze mam przy sbie ksiazke just in case ... Juz ja mialam wyjmowac gdy zostalam poproszona do gabinetu surprised OMG, dokladnie o 3:45pm tak jak bylam umowiona! Honestly, przezylam lekki szok - to tak mozna? Lekarz tak moze? Wszystkim zycze takich surprises, choc raz w zyciu wink Cheers.
      • snakelilith Re: No i czekam 16.10.23, 20:43
        Pfff, ja przyszłam na ostatni check up o 10 minut za wcześnie. wink Chciałam pokrążyć po ulicy, bo po prostu za wcześnie wyszłam z domu, ale zaczęło padać, więc myślę, wejdę, pójdę do toalety, przeglądnę jakieś czasospimo, więc wchodzę, mówię sorry, jestem za wcześnie, a oni do mnie - super, proszę od razu do laboratorium na pobranie krwi, a pani doktor też już za kilka minut może mnie przyjąć. Też przeżyłam lekki szok. Ale tak to tylko u mojej rodzinnej i często też jeszcze u dentysty, u innych lekarzy bywa raczej później niż wcześniej.
    • eagle.eagle Re: No i czekam 16.10.23, 18:16
      Nie nastawiam się że szybko pójdzie więc siedzę i czekam i się nie niecierpliwię.
    • mysiulek08 Re: No i czekam 16.10.23, 18:23
      jesli sa obsuwy to nie wiecej niz 15-20 minut, tyle moge poczekac, raz tylko u przystojniaka ortopedy od kolana czekalam chyba z godzine (rezerwowalam pierwsze dostepne godzine popoludniowa), ale to byla sila wyzsza, mial pacjenta z wypadku i operacja sie przedluzyla
    • chococaffe Re: No i czekam 16.10.23, 18:26
      Mam jednego lekarza, u którego są prawie zawsze opóźnienia. Ale jest wybitny jeżeli chodzi o wiedzę medyczną jak i stosunek do pacjenta. 2 razy w roku wytrzymam.
    • pepsi.only Re: No i czekam 16.10.23, 18:29
      Nic nie mów,
      ostatnie tygodnie spędziłam czekając na korytarzu poradni przyszpitalnej.

      To były dosłownie godziny czekania, a wizyta trwała 3- 5 (max-10) minut.
      Coś co mogli zrobić w recepcji, albo pielegniarka w zabiegowym, np jedynie wymaz z gardła, czy zdjęcie szwu, ba, wydanie wyniku badań- to też musiałam odczekać 3-4 godziny (raz 6godzin ) ...
      Podczas mojej ostatniej wizyty tam dosłownie eksplodowałam,
      wybuchłam spektakularnie
      bo moja cierpliwość skończyła się, definitywnie
      Nie jestem z siebie dumna, ale do licha, ile można tracić czasu, i to nie dlatego że niewiadomo ile tam pacjentów ze mna czekało,
      tzn. tak, trochę tych pacjentów tam zawsze jest, i wszyscy czekaliśmy, ale z powodu MEGA ZŁEJ ORGANIZACJI tej poradni

      żeby zabić czas to telefon, okulary na nos, i twiter, ematka, FB, to mnie ratowało
      • cisco1800 Re: No i czekam 16.10.23, 21:47
        Przychodnie przyszpitalne to zło pod tym względem. Ostatnio chciałam od razu po wizycie która miała trwać 10-20min pójść do pracy. Spędziłam w przychodni pół dnia. Zwolnienia lekarskiego dać nie mogą bo nie ma podstaw. Musiałam zmarnować dzień urlopu uncertain
    • nellamari Re: No i czekam 16.10.23, 19:42
      U lekarza karnie czekam, bo pediatra, gin czy inny może mieć czasowa obsuwę,ze względu na poprzedniego pacjenta; wole takiego co zbada dokładnie, a nie szybko i byle jak, u innych - studencki kwadrans i sie zwijam.
    • alex_vause35 Re: No i czekam 16.10.23, 19:52
      He he, to poczytaj opinie google o tej pani doktor, jest po prostu słynna 🤣
      wieliczko wiesława, lek. med. spec. chorób wewn. gabinet szczecin opinie g.co/kgs/ex91Xj
    • triss_merigold6 Re: No i czekam 16.10.23, 20:13
      Do kosmetyczki, fryzjera, lekarza od starzenia się bez godności nie czekam, panie są zorganizowane i punktualne. Na usg od dekady u tego samego specjalisty nie czekam.
      Czekam do internisty (przeważnie na telefon, jak jest teleporada na 14 to pewnie zadzwoni 15:30), niechętnie ale jego zalety przewyższają wady.
      Z doświadczenia- poradnie szpitalne, zarówno dziecięce jak i dla dorosłych organizacyjnie są porażką.
    • zerlinda Re: No i czekam 16.10.23, 20:28
      Dzis do pediatry wchodziłam z dzieckiem idealnie jak był zapisany.
      U endokrynologa dziecięcego, wizyta prywatna z usg za duże pieniądze-opóźnienie 30 minut, SMS powiadamiający przyszedł jak już byliśmy na miejscu. Oczywiście że czekałam.
      Kosmetyczka,fryzjer-zawsze na czas. Jeśli ktoś nawalił, to mnie ostatnio się zapomniało,niestety.
      Natomiast moje obserwacje z poradni onkologicznej, to niestety naprawdę chorzy ludzie siedzą godzinami i nikt awantur nie robi. Rano trzeba przyjechać pobrać krew a później trzeba czekać na wyniki na podstawie których lekarz decyduje o lekach. W międzyczasie lekarz musi iść na oddzial to leżących pacjentów na oddziale szpitalnym. Pacjenci z poradni też bywają pacjentami leżącymi na oddziale,więc pretensji nie zgłaszają. Jak ktoś nie przeżył ciężkiej choroby i godzin oczekiwania na wizytę to nie za wiele wie o organizacji ochrony zdrowia.
      • eagle.eagle Re: No i czekam 16.10.23, 20:33
        Oj tak, na onkologii czeka się godzinami ... Jechałam z teściową na 7 i po 15 wychodziliśmy , w tym 2 godz kroplówki, reszta to czekanie ...
        Czekają bo nie mają alternatywy a nie dlatego że chcą i rozumieją. Też się niecierpliwią, awanturują. Lekarze tam też są nieprzyjemni, opryskliwi. Tragedia.
        • zerlinda Re: No i czekam 16.10.23, 20:35
          U nas nie słyszałam nigdy awantury. Lekarze mili, empatyczni, życzliwi. Pielęgniarka ciepła i cudowna. Serio.
          • eagle.eagle Re: No i czekam 16.10.23, 20:46
            Wierzę, że może być miło.

            Teściowa przez 3 miesiące nic nie miała robione bo nie umieli, nie chcieli jej wytłumaczyć o której ma się wstawić do lekarza, miała napisane na 12 a okazało się że powinna być o 7 i następny miesiąc była bez leczenia. Dla lekarzy pacjent to zło konieczne, najlepiej sami planowaliby leczenie a pacjentom tylko wytyczne dawali.
      • berdebul Re: No i czekam 16.10.23, 20:45
        Ochrona zdrowia jest źle zorganizowana. Lekarz przyjmujący pacjentów nie powinien ich wciskać pomiędzy bieganiem na oddział i bóg wie gdzie jeszcze. Nikomu to nie służy.
        • imponderabilia22 Re: No i czekam 16.10.23, 23:04
          berdebul napisała:

          > Ochrona zdrowia jest źle zorganizowana. Lekarz przyjmujący pacjentów nie powini
          > en ich wciskać pomiędzy bieganiem na oddział i bóg wie gdzie jeszcze. Nikomu to
          > nie służy.

          Teraz nadejdzie Ryży i kolejki się skonczą🤣🤣🍹🤦🤦
          • pani_up Re: No i czekam 16.10.23, 23:24
            Jeeezu… sio mi z wątku, wichrzycielu!
          • kira_03 Re: No i czekam 17.10.23, 14:40
            Jakaś ty głupia....
            • emateczka Re: No i czekam 17.10.23, 15:23
              Ale dlaczego tak mówisz? Nie po to człowiek głosuje na swoją partię, żeby mieć choć nadzieje na lepsze traktowanie i lepsze usługi?
    • piataziuta Re: No i czekam 16.10.23, 20:31
      Nosi.
      Nie czekam u kosmetyczek, świetnej ginekolog, nie czekałam na rezonanse, usg, rentgeny.
      U diamentowego* ortopedy czasami czekam - 3-40 min. U diamentowego dentysty czekam 30 minut do godziny z kawałkiem - i to jest naprawdę wkooorfiające (na szczęście, rzadko mam wizyty).

      • piataziuta Re: No i czekam 16.10.23, 20:48
        * diamentowy = biorący za konsultację jak za diamenty
    • dwa_kubki_herbaty Re: No i czekam 16.10.23, 20:51
      Bylam raz u ginekologa bardzo polecanego we Wroclawiu, przychodzimy (z koleżanka się umówiliśmy) 15 min przed czasem bo takie zasady nam przekazano a tam w korytarzu 10 babek.
      Myślałam, ze do innego specjalisty - nie do tego.
      Nie wyszlam bo koleżance zależalo ja w takie akcje się nie bawie. Wizyta po 1,5h, bez szału, z radością wróciłam do swojego gina z pięknym gabinetem, punkt. do 5 min. co umawia pacjentki co 20 min.
      Poczekac mogę max 30 min ale mam wtedy wq... na twarzy.
      • dwa_kubki_herbaty Re: No i czekam 16.10.23, 20:56
        Oczywiscie sa sytuacje gdzie musiałam czekać, np byłam już na oddziale szpitalnym, zabieg na 9h a tu przekladaja na 11h, ale jestes na miejscu w piżamce - nie uciekniesz - poszlam na fajkę ;P
    • anorektycznazdzira Re: No i czekam 16.10.23, 20:53
      Od fryzjerki czy kosmetyczki bym wyszła.
      Gabinety lekarskie- cóż... w tym kraju patologia jest nawet w obszarze prywatnych usług zdrowotnych. Chodzę do ą-ę kliniki dentystycznej i oni nawet nie zauważają, że siedzisz np. 45 minut po czasie. Chciałam strzelić focha i zmienić klinikę, ale pierwsze dostępne terminy dla jeszcze-nie-klientów oraz ceny bez promocji dla stałych skutecznie mi to wybiły z głowy. Klnę w duchu i siedzę...
    • shmu Re: No i czekam 16.10.23, 22:36
      Myślę, że u mnie to kwestia niskiej częstotliwości, nastawienia, że pewnie i tak będzie późno oraz oczyszczenia kalendarza na wypadek gdyby rzeczywiście było opóźnienie, inaczej by mnie nosiło. Biorę ze sobą laptopa i pracuję.

      Ale tak, nie lubię nie szanowania mojego czasu bo mam go mało, a czasem wcale, jeśli muszę złapać pociąg i odebrać dzieci, wiec Cię rozumiem.
    • mandre_polo Re: No i czekam 16.10.23, 23:00
      U lekarzy grafik jest zawsze tak ustawiony że nie przewidują by ktoś na cito mógł być przyjęty. Wciskają więc tych pilnych obok terminowych i jest obsuwa. Być może to wina urlopów bo lekarze dziwne często z nich korzystają. Zwykły Kowalski nie przebywa tyle tyg w roku na urlopie.
      Raz zdarzyło mi się przestać korzystać ze stomatologa gdy jego recepcjonistka zaczęła systematycznie dzwonić by wiz np z czwartku przepisać na nast niedzielę. Po kolejnych zmianach przestało mi odpowiedzieć takie upychanie
    • swiecaca Re: No i czekam 17.10.23, 08:41
      zazwyczaj nie czekam (do 10 min obsuwy nie zauważam). ale ostatnio czekałam ponad godzinę u nowej ginekolożki. przychodziły kolejne pacjentki, pytały jakie opóźnienie i kiwały głową z uśmiechem. dziwiłam się temu, póki nie odbyłam wizyty. pani doktor zaangażowana, cierpliwa, sympatyczna, sama dopytywała czy coś jeszcze chcę wyjaśnić i powiedziałam więcej niż miałam zamiar. potem stwierdziłam, że warto było czekać i pójdę tam znowu. w prywatnej przychodni zapisują co 15-20 minut a taka porządna wizyta trwa ze 30.
    • la_mujer75 Re: No i czekam 17.10.23, 11:01
      Przez wiele lat chodziłam z dzieciakami po specjalistach państwowo ( na ile mogłam), więc wyćwiczyli mnie w cierpliwości.
      Rekordem było jak spędziliśmy 5 godzin na Niekłąńskiej, czekając na umowiona kontrolną wizytę u okulisty!
      A co najlepsze- okazało się, że nie mogli sprawdzić dobrze, bo ortoptystki, sprawdzające dzieciaki na synoptoforze konczyły pracę o 13.00, a myśmy weszli do gabinetu dopiero o 16.00. Byliśmy umowieni na 11.00.
      Po tej akcji wypracowalam sobie inna metodę, która działała - przechytrzyłam system wink Nadal chodziliśmy, ale byłam cwana już.
      Nie wspomnę o wszelakich SOR'ach i tak dalej, ale to wiadomo.
      Fakt, że teraz nie mam siły czekać i frustruje mnie to bardzo.
      Przymierzam się do serii badań i juz mi się ciśnienie podnosi. Bo teraz i prywatnie długo się czeka , są opóxnienia, etc. I długo się czeka na terminy u tych "najlepszych".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka