Dodaj do ulubionych

HTZ tylko dla urody?

04.06.25, 09:19
Czy to normalne? Kolezanka powiedziala mi ze wziela sobie od lekarza terapie HTZ tylko zeby nie zbrzydnac i sie nie zastarzec po menopauzie.

Nie ma zadnych uciazliwych objawow zwiazanych z menopauza. Po prostu chodzi jej zeby nie wygladac jak kobieta po menopauzie.
Co ematka na to? Czy tez tak robi? Co z ewentualnymi zagrozeniami ?
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 09:37
      W przyszłości zamierzam postąpić tak jak twoja koleżanka.
      • black_magic_women Re: HTZ tylko dla urody? 06.06.25, 21:52
        I ja!
    • 35wcieniu Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 10:09
      No i co w tym złego albo zadziwiającego?
      To dokładnie to samo co kobiety, które biorą tabletki antykoncepcyjne ze względu na cerę.
      • waleria_bb Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:21
        Tabletek na cerę już chyba nikt nie poleca.
        • 35wcieniu Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 16:29
          Nie chodzi o polecanie, tylko o leczenie trądziku hormonalnego.
        • anajustina Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 18:22
          Polecają, polecają.
        • kamin Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 18:28
          Brałam latami.
    • primula.alpicola Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 10:13
      Starzenie się to nie tylko uroda, to też zdrowie, sprawność, witalność.
      Twoja koleżanka jest szczęściarą, jeśli głównie uroda zaprząta jej głowę; to znak że nie- jeszcze- zawirowań zdrowotnych.
      I tak, ja też mam.w planach htz.
      • primula.alpicola Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 10:15
        *Że nie ma
        • anajustina Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 10:19
          A badalas się genetycznie na ryzyko raka piersi?
          • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 11:00
            Gdyby miała genetyczną predyspozycję, to by to zauważyła w swojej rodzinie. To po pierwsze.
            Po drugie, większość zachorowań na raka piersi nie ma genetycznego podłoża.
            A po trzecie, ryzyko nowoczesnej HTZ nie wysokie. O dużo wyższe jest gdy ma się nadwagę, pali papierosy i pije regularnie alkohol, nawet małe ilości. Więc przestań straszyć.
            • anajustina Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 11:46
              Skoro wystarczy patrzeć po rodzinie, to po co w ogóle te badania są. A jak się nie pali, nie ma nadwagi i nie pije alkoholu, to co?
              • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 13:56
                anajustina napisała:

                > Skoro wystarczy patrzeć po rodzinie, to po co w ogóle te badania są. A jak się
                > nie pali, nie ma nadwagi i nie pije alkoholu, to co?

                Po pierwsze jakie badania? Genetyczne? Nigdy w życiu takich nie robiłam i żaden lekarz na takie mnie nie wyśle, jeżeli nie mam w rodzinie nagromadzenia raka piersi występującego w relatywnie młodym wieku.
                A jak się nie pali, nie pije, nie ma nadwagi i jest się ogólnie relatywnie zdrowym, to nie ma przeciwwskazań do nowoczesnej HTZ. Na podstawie wielu badań przyjmuje się, że nowe formy (transdermalny estradiol plus bioidentyczny mikronizowany progesteron zamiast syntetycznych gestagenów) ograniczone do 5 lat nie podnoszą ryzyka raka piersi w odniesieniu do grup kontrolnych wcale, a potem tylko nieznacznie. Mniej niż na przykład nadwaga i mniej niż 2 kieliszki wina codziennie.
                Należy jednak uwzględnić, że wiele badań wrzuca wszystkie formy hormonów do jednego worka i obserwacje z form z syntetycznymi gestagenami przenosi się z racji ostrożności także na mikronizowany progesteron, by nie popełnić błędu bagatelizowania. Francuskie badania (De Lignières, B., et al. (2002, Dec) nie wykazały jednak podwyższonego ryzyka przy tej formie HRT nawet w wypadku ponad 10 letnej terapii. I tych badań będzie pewnie coraz więcej, bo coraz więcej kobiet korzysta z tej formy HTZ.
            • rabarbara123 Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 13:57
              Ja mam mutację genetyczną samoistną, moi rodzice jej nie mają. Przeszłam raka piersi jako pierwsza osoba w rodzinie.
              • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:33
                To bardzo mi przykro, ale badania genetyczne to nie jest medyczny standard. I wiele kobiet dowiaduje się o tym dopiero gdy zachoruje.
                Do tego wiele kobiet zachoruje na raka piersi i bez genetycznej predyspozycji, a nawet całkiem bez HTZ. Największym ryzykiem jest sam wiek, im kobieta starsza, tym ryzyko wyższe. I jeżeli mówimy o podwyższonym ryzyku związanym z HTZ, to zawsze w relacji do reszty populacji bez HTZ, a nie do całkiem zerowego ryzyka.
                • rabarbara123 Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 20:38
                  Ja się odniosłam do zdania: Gdyby miała genetyczną predyspozycję, to by to zauważyła w swojej rodzinie.
                  Tak nie jest, można mieć predyspozycję genetyczną jako pierwsza osoba w rodzinie.
                  • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 20:45
                    rabarbara123 napisała:

                    > Ja się odniosłam do zdania: Gdyby miała genetyczną predyspozycję, to by to zauw
                    > ażyła w swojej rodzinie.
                    > Tak nie jest, można mieć predyspozycję genetyczną jako pierwsza osoba w rodzini
                    > e.

                    No można. Ale to wtedy dokładnie tak samo jak rak, który nie ma podłoża genetycznego. Też cię może trafić i statystyki pokazują, że wcale nie tak rzadko.
                    • rabarbara123 Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 23:20
                      To prawda, tylko niepotrzebnie powtarzasz mity, że brak raka w rodzinie pozwala wnioskować o braku mutacji genetycznej. No nie.
                      O HTZ się nie wypowiadam, gdybym mogła, pewnie sama bym ją brała.
                      • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 23:46
                        rabarbara123 napisała:

                        > To prawda, tylko niepotrzebnie powtarzasz mity, że brak raka w rodzinie pozwala
                        > wnioskować o braku mutacji genetycznej. No nie.

                        Nie powielam żadnych mitów, a piszę jedynie, że wskazówką do podjęcia badań genetycznych jest częste występowanie w rodzinie, do tego w relatywnie młodym wieku. Zwykle te kobiety robią badania DNA, albo je rozważają. Inne dowiadują się o tym dopiero gdy zachorują. Ale genetycznie uwarunkowany nowotwór jest rzadki. Tylko 5 do 10% nowotworów tego typu ma genetyczne podłoże. Ale każdy lekarz przed przepisaniem HTZ powinien zapytać o ewentualne choroby w rodzinie. Badań DNA u wszystkich kobiet się raczej nie robi. Kobiety, które mają pecha felernego genu, chorują zwykle też jeszcze przed menopauzą, więc pytanie o HTZ się nie stawia, bo wiadomo, że po zachorowaniu nie można.


                        • rabarbara123 Re: HTZ tylko dla urody? 05.06.25, 05:32
                          Powtarzam, nie odnoszę się do HTZ, tylko do zdania: Gdyby miała genetyczną predyspozycję, to by to zauważyła w swojej rodzinie.
                          To bzdura, ale widzę, że bardzo nie chcesz tego przyznać, więc może już zakończmy tę dyskusję.
                          • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 05.06.25, 10:46
                            rabarbara123 napisała:

                            > Powtarzam, nie odnoszę się do HTZ, tylko do zdania: Gdyby miała genetyczną pred
                            > yspozycję, to by to zauważyła w swojej rodzinie.
                            > To bzdura, ale widzę, że bardzo nie chcesz tego przyznać, więc może już zakończ
                            > my tę dyskusję.

                            Nie to jest bzdura, bo ja pisałam o genach BRCAm.
              • anajustina Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 17:07
                Dlatego te badania powinny bać dostępne dla każdego, w ramach NFZ.
                • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 19:46
                  anajustina napisała:

                  > Dlatego te badania powinny bać dostępne dla każdego, w ramach NFZ.

                  Ale nie są. I większość kobiet ich nie robi, bo nie ma wskazówek w tym kierunku.
                  • anajustina Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 20:10
                    Często nie robi nawet chorując na raka w młodym wieku. A wtedy dobrze wiedzieć, bo podwójna mastektomia może uratować życie.
                    • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 20:15
                      anajustina napisała:

                      > Często nie robi nawet chorując na raka w młodym wieku. A wtedy dobrze wiedzieć,
                      > bo podwójna mastektomia może uratować życie.

                      Nie o tym jest wątek.
            • primula.alpicola Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:30
              snakelilith napisała:

              > Gdyby miała genetyczną predyspozycję, to by to zauważyła w swojej rodzinie. To
              > po pierwsze.
              > Po drugie, większość zachorowań na raka piersi nie ma genetycznego podłoża.
              > A po trzecie, ryzyko nowoczesnej HTZ nie wysokie. O dużo wyższe jest gdy ma si
              > ę nadwagę, pali papierosy i pije regularnie alkohol, nawet małe ilości. Więc pr
              > zestań straszyć.


              A, no właśnie.
            • al_sahra Re: HTZ tylko dla urody? 05.06.25, 04:05
              snakelilith napisała:

              > Po drugie, większość zachorowań na raka piersi nie ma genetycznego podłoża. .

              Chyba chciałaś napisać “dziedzicznego podłoża”. Wszystkie raki mają podłoże genetyczne, bo wszystkie są konsekwencją mutacji, z tym, że mutacje mogą być albo somatyczne albo wystąpić w komórkach rozrodczych (w tym drugim przypadku są dziedziczne).
              • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 05.06.25, 10:32
                al_sahra napisał(a):


                > Chyba chciałaś napisać “dziedzicznego podłoża”.

                OJP. I z głupiej wstawki jakiejś straszącej hormonami justyny o "genetycznych badaniach" przed HTZ robi się znowu fachowa dyskusja, w której jakieś mądrale zawsze muszą komuś udowodnić, że ten się nie zna, bo użył na babskim forum nieprecyzyjnego dla naukowej elity stwierdzenia. Ja w ogóle nie chciałam pisać o genetyce, bo badań na zmiany w genach BRCA1 i BRCA2 nie robi się u wszystkich kobiet jak leci, a tylko u tych, u których istnieją rodzinne wskazówki. Może być, że istnieją kobiety, którzy muszą wszystko o sobie wiedzieć i też się zbadają za własne i niemałe prywatne pieniądze, ale żaden ginekolog przez wydaniem recepty na HTZ nie będzie tego standardowo zalecał, tylko robi zwykłą anamnezę i ewentualnie standardowe badania ginekologiczne. . Ja chodziłam też do mojej ginekolożki od lat, więc sprawa była łatwiejsza, bo ona znała moje różne problemy, zdrowotne.
                O raku piersi nie ma zamiaru się wypowiadać, podałam tylko dane dotyczące zagrożenia czyli wzrostu ryzyka przez nowoczesną HTZ i na tym zakończę, bo dyskusja o 5-10% raka piersi, bo tyle mniej więcej podaje się jako przypadków bazujących na zmianach w genach BRCA1 i BRCA2 wydaje mi się dziwna. 90-95% kobiet chorujących na raka piersi tych zmian nie ma, więc badania genetyczne tu nie pomogą.
                Swoją drogą, taka np, ciąża, to jest wręcz szaleństwo hormonalne, wartości są daleko wyższe niż przy HTZ i nie wiem dlaczego nikt nie pyta, dlaczego kobiety przed decyzją o dzieciach nie badają się standardowo na zmiany w genach. Może też powinny.
                • jdylag75 Re: HTZ tylko dla urody? 05.06.25, 12:36
                  Mnie szokuje że HTZ jest przedstawiane jako podawanie czegoś dziwnego, groźnego, obcego, czego najlepiej unikać. Dobrze, ze nikt nie straszy insuliną, oczywiscie przy jej braku skutki uboczne są bardziej spektakularne, a nie jak jakieś tam babskie sfiksowanie
                  • primula.alpicola Re: HTZ tylko dla urody? 05.06.25, 12:51
                    Mnie zszokowało, jak mój fizjoterapeuta, wykształcony człowiek, zaczął nadawać na antybiotyki. Że będę się ze skutków ubocznych wyciągać przez minimum 5 lat, że mam zrujnowany układ pokarmowy, mózg i uj wie co jeszcze. Wysyłał mi codziennie kilka rolek z tym shitem.
                    Leczono mnie w szpitalu z bardzo poważnego zapalenia płuc. Te cholerne antybiotyki uratowały mi życie, bez żadnej przesady.
                    No ale, co poradzisz. Złowieszcza Big Pharma wiecznie żywa.
                    • jdylag75 Re: HTZ tylko dla urody? 05.06.25, 13:35
                      Szokuje, ale pół biedy że to fizjo, który jednak Cię nie leczył, znam przypadek diabetologa, który u pacjenta onkologicznego, z rozsianym nowotworem, nie chciał przepisać leków na cukrzycę, wymuszała dietę, a ustabilizowanie cukru i wyjscie z anemii decydowało o dalszym leczeniu.
          • primula.alpicola Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:29
            anajustina napisała:

            > A badalas się genetycznie na ryzyko raka piersi?

            Tak. Z tym, że rak genetyczny a hormonalny, to chyba dwie różne rzeczy.
            No i, większe od htz ryzyko raka piersi to jednak nadwaga, palenie, picie
            • anajustina Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 17:09
              I niestety też pech, bo nieraz nie ma tych czynników, a i tak przylazi.
              • primula.alpicola Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 17:53
                No i...?
                • anajustina Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 18:22
                  No i nic. Trzeba mieć szczęście w życiu.
            • rabarbara123 Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 20:42

              > Tak. Z tym, że rak genetyczny a hormonalny, to chyba dwie różne rzeczy.

              Rak hormonozależny może mieć podłoże genetyczne, tak było u mnie. Mam mutację, a rak był w 100% hormonozależny.
            • al_sahra Re: HTZ tylko dla urody? 05.06.25, 04:10
              primula.alpicola napisała:

              > Z tym, że rak genetyczny a hormonalny, to chyba dwie różne rzeczy.

              Nie istnieje takie rozróżnienie. Każdy rak z definicji jest “genetyczny”, bo zapoczątkowuje go mutacja (albo szereg mutacji). Natomiast na rozwój raka ma wpływ wiele czynników w organizmie, np. hormony mogą go przyspieszać, jeśli dane komórki rakowe mają odpowiednie receptory (taki rak nazywa się prawidłowo “hormonozależnym”, nie “hormonalnym”).

              Małgosiagosia: Moze nie wiesz, ze czlowiek to nie ptak, ale ssak i nie z jajka pochodzi.
              • rabarbara123 Re: HTZ tylko dla urody? 05.06.25, 05:42
                Pewnie chodziło o raka u osób z mutacjami typu BRCA1 i 2 lub CHEK2 (tę ostatnią może mieć nawet 5%% Polaków, całkiem sporo).
                W przypadku BRCA często jest to rak potrójnie ujemny i domyślam się, że to ten typ primula określiła jako "genetyczny" (ale zdarza się również bez mutacji BRCA).
                Sam mechanizm powstawania komórek rakowych jest dokładnie taki, jak piszesz - zaczyna się od zmutowanej komórki.
                • al_sahra Re: HTZ tylko dla urody? 05.06.25, 07:00
                  rabarbara123 napisała:

                  > Pewnie chodziło o raka u osób z mutacjami typu BRCA1 i 2 lub CHEK2

                  Można się oczywiście domyślać, o co chodziło komuś, kto używa błędnej terminologii, ale lepiej wyrażać się precyzyjnie. Każdy rak ma podłoże genetyczne, więc podział na raki “genetyczne” i “hormonalne” po prostu nie ma sensu.

                  Nota bene, BRCA 1 i 2 to są najbardziej znane geny, o których wiadomo, że ich dziedziczne mutacje powodują zwiększenie ryzyka, ale poza nimi (i poza CHEK2) jest co najmniej tuzin innych,. Osoba z rakiem piersi wywołanym mutacją BRCA mogła odziedziczyć tę mutację (a z nią skłonność do raka), ale mogła też u niej wystąpić somatyczna mutacja w tym samym genie, której nie odziedziczyła i której nie przekaże swoim dzieciom. Somatyczne mutacje BRCA są zresztą częstszą przyczyną raka piersi niż mutacje odziedziczone.

                  Dlatego jest ważne, żeby rozmawiając o tych sprawach używać właściwych terminów, inaczej kreuje się nieporozumienia, czego dobrym przykładem jest Twoja wymiana zdań ze Snake. Snake używa terminu “genetyczny” podczas gdy chodzi jej najwyraźniej o dziedziczną skłonność do raka, natomiast Ty najprawdopodobniej miałaś mutację somatyczną (chociaż na podstawie tego, co napisałaś, nie można wykluczyć, że masz mutację dziedziczną, która pojawiła się de novo w komórkach rozrodczych jednego z Twoich rodziców).
                  • rabarbara123 Re: HTZ tylko dla urody? 05.06.25, 07:40
                    Bardzo dobrze i zrozumiale to wyjaśniłaś, dziękuję.
                  • primula.alpicola Re: HTZ tylko dla urody? 05.06.25, 09:23
                    Dzięki za wyjaśnienie!
                  • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 05.06.25, 10:44
                    al_sahra napisał(a):

                    Snake używa terminu “genetyczny” podczas gdy chodzi jej najwyr
                    > aźniej o dziedziczną skłonność do raka,

                    Tak, miałam na myśli dziedziczone zmiany w genach BRCAm. Wydawało mi się to jasne.
                    I o ile wiem, to dokładne badania robi się gdy kobieta zachoruje, bo rozróżnienie czy chodzi o BRCAm, czy o zmiany somatyczne (ESR1/PIK3CA/AKT1/PTEN) jest ważne dla terapii i przebiegu choroby.
                    Stwierdzone wcześniej zmiany w genach BRCAm dają jakąś konkretną wiedzę, bo istnieją statystyczne prawdopodobieństwa zachorowania, ale nie wiem, czy zmiany np na ESR1 są w ogóle przed zachorowaniem widoczne i czy badanie genetyczne u zdrowej kobiety cokolwiek by dało.

    • geez_louise Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 10:19
      Nie, to nie jest możliwe. Nie można sobie wziąć htz tylko na coś, w każdej sytuacji działa również na wszystko inne.

      Menopauza to nie tylko uderzenia gorąca, wedlug dzisiejszej wiedzy można zakładać, że z htz ogromne korzyści mają wszystkie kobiety, które nie mają stwierdzonych przeciwwskazań do jej stosowania.

      Będę stosować htz u siebie (ostatnie kilka lat przyjmuję antykoncepcję pomagającą na objawy premenopauzy, po wakacjach będę zakładać wkładkę, potem będę dobierać sobie dalsze leczenie). Namawiam na to samo wszystkie znajome.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 10:19
      Złudna nadzieja, ale skoro w to wierzy, to niech sobie bierze, co jej będziesz żałować, od tego się tak zaraz nie umiera przecież.
      • homohominilupus Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 10:36
        Nie no, jasne. Ty nawet zepsutych zębów nie usuwasz o wiadomo że dla ciebie htz to diabel wcielony
        • mamtrzykotyidwato5 Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 10:56
          Jakby to był diabeł wcielony, to chyba bym była przeciw jego braniu, nie sądzisz?
          • homohominilupus Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:59
            A nie jesteś?
            • mamtrzykotyidwato5 Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 22:14
              Przecież napisałam: niech sobie bierze
    • gris_gris Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 10:21
      W ogóle nie miałam okazji przemyslec takiej opcji, bo w tym roku pojawiły mi się takie objawy przedmenopauzalne, że będę z lekarzem rozmawiać o HTZ na wizycie za dwa tygodnie tak czy inaczej. Pytałam go już rok temu, ale wg badań nie było podstaw; wnioskuję więc, że dla urody by mi nie przepisał.
      • anajustina Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 10:43
        Jak trzeba, to trzeba.
      • taje Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 13:51
        Chciałam Ci odpowiedzieć i wkleiło mi się na dole wątku.
        • gris_gris Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 16:17
          taje napisała:

          > Chciałam Ci odpowiedzieć i wkleiło mi się na dole wątku.
          >

          Dzieki, przeczytalam nizej! Super, ze Ci pomaga, i info przydatne, ze niekoniecznie trzeba badac hormony. Moj i tak zbada, ale bede nalegac na HTZ niezaleznie od tego.
    • jdylag75 Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 11:04
      Jej prawo, HTZ jest przepisywana przez lekarza, zakładam, ze zanim dobrał terapię zrobił wywiad. Terapia ma mase zalet nie tylko związanych z utrzymaniem urody, ubytek hormonów ma równiez mase zagrożeń - podwyższone ryzyko zawału czy osteoporozy, a utrata elastyczności tkanek to nie tylko chomiki na twarzy ale tez nietrzymanie moczu. Ale co kto lubi.
    • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 11:26
      Biorę nowoczesną htz już prawie 5 lat. Powodem były uderzenia gorąca po ostatniej miesiączce, ale nie sprawdzałam, czy jest już lepiej, biorę dalej. Głównie dla korzyści związanych z mniejszym ryzykiem chorób serca (rodzina ojca) i osteoporozy (mama). Chorób jak demencja u mnie w rodzinie nie ma, ale to też byłby czynnik mówiący za HTZ.
      Czy HTZ mnie całkiem przed tym wszystkim uchroni, nie wiem. U mnie kasa refunduje HTZ do 70 tki, jeżeli do tego momentu nie będzie przeciwwskazań, to będę brać.
      Efekt uboczny HTZ- śpię po niej jak dziecko, nawet wcześniej w bardzo młodym wieku tak dobrze nie spałam. Przypuszczam, że na urodę jakość snu ma duży wpływ, ale nie wiem jak wyglądałabym bez HTZ. Jedno jest pewne, na HTZ kobiety też się starzeją.
      I co może niektóre nie wiedzą, to NIE JEST uzyskanie poziomu hormonów młodszej kobiety. W porównaniu do 30 latki poziom estradiolu jest przy HTZ sporo niższy. Nie wyglądam więc na 30 lat i nikt z HTZ tak nie będzie wyglądał.
      • gris_gris Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 11:51
        snakelilith napisała:


        > Efekt uboczny HTZ- śpię po niej jak dziecko, nawet wcześniej w bardzo młodym wi
        > eku tak dobrze nie spałam.

        Na tym mi bardzo zalezy, bo od dawna zle spie. Myslalam, ze to stres, ale czynniki sie zmieniaja, a ja dalej budze sie z walacym sercem, spie krotko, mam obnizony nastroj. Dopiero niedawno polaczylam kropki, bo stricte menopauzalnych objawow nie mam, tylko te, ktore mozna przypisac czemus innemu, chyb ze sie spojrzy globalnie...
        • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 13:34
          gris_gris napisała:

          Dopiero niedawno polaczylam kropki,

          Tak jest bardzo często. Bywa, że kobiety mają bóle mięśni, stawów, problemy niby kardiologiczne, związane z suchą skórą, depresyjne nastroje i napady paniki, problemy z kondycją i masę różnych innych, których nie kojarzą ze spadkiem hormonów.
          • kura17 Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:33
            > Tak jest bardzo często. Bywa, że kobiety mają bóle mięśni, stawów, problemy
            > niby kardiologiczne, związane z suchą skórą, depresyjne nastroje i napady paniki,
            > problemy z kondycją i masę różnych innych, których nie kojarzą ze spadkiem
            > hormonów.

            mialam wszystkie te objawy, oprocz suchej skory i atakow paniki, w perimenopauzie.
            bardzo pomoglo mio HTZ, choc nie zalatwilo wszystkich problemow.
            spie duzo lepiej, pomimo, ze nie biore progesteronu (tylko zel estrogenowy + tabletki anty).
            • kura17 Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:33
              PS mam zamiar brac najdluzej, jak sie da!
              • anajustina Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 16:26
                A konsultowałam to z senologiem? Przecież masz te podejrzane zmiany w piersiach, o których tu nie raz pisałaś?
                • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 16:36
                  anajustina napisała:

                  > A konsultowałam to z senologiem? Przecież masz te podejrzane zmiany w piersiach
                  > , o których tu nie raz pisałaś?

                  OJP. Myślisz, że ona te hormony na targu jak rzodkiewkę kupuje? Przecież jej ginekolog o wszystkich jej problemach wie. Nie każde zmiany w piersi to rak. Jej lekarka zna przeciwwskazania, w odróżnieniu od wielu kobiet, którym się często tylko wydaje, że nie mogą hormonów. A mogą jak najbardziej, tylko kierują się przestarzałymi teoriami.
                  • kura17 Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 16:43
                    > OJP. Myślisz, że ona te hormony na targu jak rzodkiewkę kupuje?

                    dzieki, Snake.
                    • anajustina Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 17:05
                      Ja tam takiemu zwykłemu ginekologowi nie do końca bym ufała bez konsultacji z onko. Zmiany to zmiany, nie ma co ich prowokować.
            • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:38
              kura17 napisała:

              pomimo, ze nie biore progesteronu (tylko zel estrogenowy + ta
              > bletki anty).

              W tabletkach anty masz gestagen. To forma progesteronu, choć będę się upierać, że po menopauzie lepiej z gestagenu zrezygnować i przejść na mikronizowany progesteron. Gestageny mogą mieć sens, gdy chcemy zablokować istniejący jeszcze cykl. Gestageny działają antykoncepcyjnie, progesteron nie.
              • primula.alpicola Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:55
                Kura się pozbyła zapasu progesteronu mikronizowanegowink
                • kura17 Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 15:09
                  > Kura się pozbyła zapasu progesteronu mikronizowanegowink

                  nie calego wink - mam jeszcze zaczete opakowanie (on mi nie sluzyl i moja gin uwaza, ze lepiej, jak biore to, co teraz).
                  w sumie moge Ci ta reszte tez wyslac, jak chcesz?
                  u mnie sie marnuje.
                  • primula.alpicola Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 15:11
                    kura17 napisała:

                    > > Kura się pozbyła zapasu progesteronu mikronizowanegowink
                    >
                    > nie calego wink - mam jeszcze zaczete opakowanie (on mi nie sluzyl i moja gin uwa
                    > za, ze lepiej, jak biore to, co teraz).
                    > w sumie moge Ci ta reszte tez wyslac, jak chcesz?
                    > u mnie sie marnuje.
                    >
                    >
                    Mnie on służy wybitnie dobrzesmile
          • gris_gris Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 16:20
            snakelilith napisała:

            > gris_gris napisała:
            >
            > Dopiero niedawno polaczylam kropki,
            >
            > Tak jest bardzo często. Bywa, że kobiety mają bóle mięśni, stawów, problemy nib
            > y kardiologiczne, związane z suchą skórą, depresyjne nastroje i napady paniki,
            > problemy z kondycją i masę różnych innych, których nie kojarzą ze spadkiem hor
            > monów.

            Wymienilas wszystkie moje smile I to pojawily sie na razw ciagu ostatnich kilku miesiecy... Myslalam, ze wariuje smile Na szczescie poszlam na warsztaty dla kobiet w menopauzie i perimenopauzie, bo czemu nie, i odkrylam, ze to jest to.

      • taje Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 13:55
        A do kiedy można brać? Są jakieś wytyczne? Nie mówię o refundacji.
        • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:05
          taje napisała:

          > A do kiedy można brać? Są jakieś wytyczne? Nie mówię o refundacji.
          >

          Kiedyś przeczytałam, że praktycznie do śmierci. Do tego należy jednak podejść ostrożnie, bo tak nie będzie u każdej kobiety. Ważniejsze jest tu chyba pytanie, kiedy zacząć i tu są wyraźnie wskazówki, by zaczynać relatywnie wcześnie po punkcie menopauzy (punkt ostatniej miesiączki). W ten sposób minimalizuje się ryzyko i maksymalizuje korzyści.
          Na temat do kiedy, będą pewnie w następnych latach jakieś dokładniejsze informacje, bo w menopauzę weszły w wielu zachodnich krajach generacje silnych roczników i te kobiety traktują temat menopauzy inaczej niż ich matki. Niemiecka kasa refunduje do 70 tki, przypuszczam więc, że na to są jakieś medyczne wytyczne, a co dalej, to zobaczymy.
          • primula.alpicola Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:37
            Zazdroszczę refundacji, mam nadzieję że i w Polsce do tego dojdzie.
            Póki co, transdermalny estrogen jest częściowo refundowany, a progesteron Besins niestety płatny w 100%
            • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:43
              Refundacja nie jest absolutna, płaci się tzw. opłatę apteczną. Wczoraj wykupiłam 3 opakowania żelu plus 90 kapsułek progesteronu plus 20 waginalnych kapsułek estriolu (biorę 1 tygodniowo), czyli tak mniej więcej 3 miesiące terapii i zapłaciłam 20 euro (85 zł).
              • taje Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:56
                U nas bez żadnej refundacji roczny koszt (estradiol i progesteron) to ponad 200 euro czyli ok 20 euro miesięcznie, ale np. moje ubezpieczenie zwraca mi 80%.
                • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 15:07
                  Ale ty bierzesz tego progesteronu trochę mniej, bo chyba tylko przez dwa tygodnie w cyklu, ja biorą codziennie i tego żelu też trochę zużyję, bo jestem po menopauzie i moja własna produkcja szoruje po dnie, więc tak tanio by mnie nie wyszło.
                  Wyliczyłam, że około 400 euro rocznie, czyli około 35 euro w miesiącu bez żadnej refundacji. Bez tego waginalnego estriolu, ale ten jest chyba refundowany dłużej, bo to nie podpada moim zdaniem pod HTZ, a jako lokalna terapia waginalna w przypadku problemów z śluzówką i może starszym niż 70 też przepisują.
                  • taje Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 15:11
                    Ja mam estradiol w spreju.
                    • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 15:15
                      taje napisała:

                      > Ja mam estradiol w spreju.
                      >

                      Jeden kit. Chodzi o uzyskanie działającej dawki. Po menopauzie może będziesz potrzebować ciut wyższej niż teraz.
                      • taje Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 15:18
                        Dlaczego kit? Lenzetto można dawkować, a sposób aplikacji sobie chwalę. Bardzo nie lubię konsystencji żelu.
                        • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 15:22
                          taje napisała:

                          > Dlaczego kit? Lenzetto można dawkować, a sposób aplikacji sobie chwalę. Bardzo
                          > nie lubię konsystencji żelu.
                          >

                          Mam na myśli kit, bo dla mnie żel i spraj to ta sama transdermalna forma. Obie są super, ale kosztują więcej od pigułki. Jak wolisz spraj to ok, spraj od żelu różni się tylko nośnikiem. Mnie się zawsze wydaje, że ten spraj to będzie za mokry, ale może się mylę. Wchłania się to szybciej od żelu? Ja biorę trzy pompki żelu, więc tego trochę jest.
                          • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 15:24
                            Aaaa, teraz mi się przypomniało, że zdecydowałam się też dlatego na żel, bo można brać połowę dawki, np. nie 2 przyciśnięcia, a 2 i pół. Przy spraju nie jestem pewna, czy tak można.
                            • taje Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 15:27
                              Raczej nie da się pół dawki, ale póki co mi to nie przeszkadza. Wysycha błyskawicznie, aplikator przykłada się do skóry i naciska pompkę więc wszystko idzie na skórę a nie w powietrze.
                              • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 15:33
                                taje napisała:

                                > Wysycha błyskaw
                                > icznie,

                                Może wypróbuję. Teraz latem nie gra roli, ale czasem to wysychanie żelu trwa mi za długo. Na razie powinnam trochę moją dawkę zredukować (choć nie bardzo chcę), dlatego te połówki mogą się przydać, ale jak dojdę do minimalnej to może spraj będzie lepszy.
                        • primula.alpicola Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 15:22
                          taje napisała:

                          > Dlaczego kit? Lenzetto można dawkować, a sposób aplikacji sobie chwalę. Bardzo
                          > nie lubię konsystencji żelu.
                          >
                          Snake raczej miała na myśli, że to jedno i to samo.
                          Ale taje, skoro bierzesz estrogen, to dlaczego progesteron tylko w drugiej fazie cyklu? Nie powinien być brany codziennie?
                          • taje Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 15:25
                            Tak mi przepisała lekarka bo wciąż miesiączkuję. Nie kwestionowałam decyzji, dobrze się czuję.
                          • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 15:28
                            primula.alpicola napisała:


                            > Ale taje, skoro bierzesz estrogen, to dlaczego progesteron tylko w drugiej fazi
                            > e cyklu? Nie powinien być brany codziennie?

                            U miesiączkujących jeszcze kobiet poleca się cykliczne przyjmowanie progesteronu. Ilość dni zależy od dawki estradiolu, zwykle 10- 21 dni, a potem przerwa na krwawienie. U kobiet, które jeszcze nie są w menopauzie przy codziennym braniu mogą występować plamienia.
                            Po menopuazie też możesz brać cyklicznie, ale nie znam kobiety, która chciałaby w tym wieku mieć jeszcze krwawienia z odstawienia, więc większość bierze codziennie.
                  • trina45 Re: HTZ tylko dla urody? 05.06.25, 01:57
                    to jest Vagifem?dobrze macie w De , kolezanka od Was ,mowila ze na jakies platne ubezpecznie zrobi 2 implanty zebow za 400 euro...czegos takiego nie ma w Danii
                    • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 05.06.25, 11:14
                      trina45 napisał(a):

                      > to jest Vagifem?

                      Nie znam wszystkich preparatów dostępnych na rynku. Vagifem zawiera jak podaje jednak internet estradiol. Ja pisałam o estriolu (np. OeKolp). Estradiol działa systemowo, estriol jest słabym estrogenem i działa głównie lokalnie.
                      Estriol do nawilżania śluzówek mogą więc stosować też kobiety, które nie chcą efektu estrogenów na cały organizm, albo dodatkowo do HTZ.
              • primula.alpicola Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 15:00
                To naprawdę bardzo mało. Za progesteron Besins 200 mg (15 kapsułek) płacę 36zł. Na razie potrzebuję tylko 10 kapsułek na miesiąc. Oestrogel kosztuje ok 17zł (refundacja), jeszcze mnie nie dotyczy.
                A jak bierzesz tę jedną w tygodniu dopochwową, to w tym dniu rezygnujesz z żelu?
                • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 15:13
                  primula.alpicola napisała:

                  > To naprawdę bardzo mało. Za progesteron Besins 200 mg (15 kapsułek) płacę 36zł.

                  U mnie 90 kapsułek 200 mg bez refundacji kosztuje 58 euro, czyli na to samo wychodzi.


                  > A jak bierzesz tę jedną w tygodniu dopochwową, to w tym dniu rezygnujesz z żelu
                  > ?

                  Nie. Systemowy estradiol w żelu pomaga na problemy ze śluzówką, ale czasem niewystarczająco. Mnie ugryzła raz chlorowana woda w basenie, a że pływam 2 razy w tygodniu lekarka dała mi ten działający lokalnie estriol dodatkowo.
                  • primula.alpicola Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 15:28
                    Ok, rozumiem.
                    Czekam na refundację w Polsce.
                • usha Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 17:21
                  Primula - bierzesz 15 kapsułek Besins bez przerwy czy przez 15 dni a potem robisz przerwę na ile...kolejne 15?
                  Pytam bo ja mam Besins 100mg 30 kapsułek i mam brać jedną dziennie bez przerw. Okres i tak u mnie występuje (ciekawe ) więc wybieram się do gina, bo chyba nie powinnam go mieć skoro nie robię przerwy. Snake pisała mi kiedyś, że może być to krwawienie z powodu zbyt małej dawki ale wszystkie objawy meno ustąpiły, więc sama nie chcę zwiększać.
                  • primula.alpicola Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 17:53
                    Biorę 10 kapsułek po 200 mg, od 16 do 26 dnia cyklu.
                    • primula.alpicola Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 17:54
                      Do 25, sorki. Okres dostaję po 4-5 dniach od ostatniej kapsułki
                  • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 19:42
                    usha napisała:

                    > Primula - bierzesz 15 kapsułek Besins bez przerwy czy przez 15 dni a potem robi
                    > sz przerwę na ile...kolejne 15?
                    > Pytam bo ja mam Besins 100mg 30 kapsułek i mam brać jedną dziennie bez przerw.
                    > Okres i tak u mnie występuje (ciekawe ) więc wybieram się do gina, bo chyba ni
                    > e powinnam go mieć skoro nie robię przerwy. Snake pisała mi kiedyś, że może być
                    > to krwawienie z powodu zbyt małej dawki ale wszystkie objawy meno ustąpiły, wi
                    > ęc sama nie chcę zwiększać.


                    Ja nie pamiętam już twojego przypadku. Miesiączkujesz jeszcze, czy masz krwawienia z odstawienia? Bierzesz do tego estradiol? Bo może być, że twoja dawka estradiolu jest za wysoka w relacji do ilości progesteronu i dlatego krwawisz, choć nie powinnaś. A raczej odwrotnie, masz za mało progesteronu w stosunku do estradiolu.
                    Normalnie, 100 mg progesteronu to bardzo niska dawka. Przepisuje się kobietom, które nie chcą brać wcale estradiolu, a tylko efekt nasenny. Jeżeli wprowadzi się estradiol, to 100 mg może nie wystarczyć, dlatego standardową dawką (do standardowej dawki estradiolu zalecanej np. w ulotce żelu ) jest zwykle 200 mg.
                    I jeszcze raz dla zrozumienia, objawy meno to zwykle objaw spadku estradiolu, a progesteron bierze się w pierwszej lini jako zabezpieczenie macicy, więc powinna go być tyle, ile trzeba.
                    Sama nic nie musisz zwiększać, ale pytaj konkretnie o ten progesteron, bo na dłuższą metę w endometrium mogą robić się dziwne rzeczy. I skontroluj endometrium na USG.
                    • usha Re: HTZ tylko dla urody? 05.06.25, 05:56
                      forum.gazeta.pl/forum/w,567,178583515,178583515,HTZ_Pytanie_do_Snake_i_znawczyn.html#p178616881

                      To w tym wątku przestrzegałaś mnie, że dawka progesteronu jest za mała i mogę krwawić. Faktycznie mam krwawienie co 37 dni, trwa przez 5. Przed pobolewają mnie piersi - klasyczne objawy okresu.
                      • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 05.06.25, 11:07
                        usha napisała:


                        > To w tym wątku przestrzegałaś mnie, że dawka progesteronu jest za mała i mogę k
                        > rwawić. Faktycznie mam krwawienie co 37 dni, trwa przez 5. Przed pobolewają mn
                        > ie piersi - klasyczne objawy okresu.

                        Oba objawy, krwawienia pomimo stałego przyjmowania progesteronu oraz bolesne piersi, mogą świadczyć o zbyt silnej stymulacji estradiolem i zbyt niskiej dawce progesteronu.
                        Jeżeli produkujesz jeszcze własny estrogen w ilościach stymulujących endometrium, to może powinnaś omówić przyjmowanie i dawki hormonów z lekarzem.
                        W menopauzie nie powinno się krwawić, chyba, że chodzi o krwawienie z odstawienia.
                        • usha Re: HTZ tylko dla urody? 05.06.25, 18:28
                          No właśnie badania wykazały bardzo niski poziom wszystkich hormonów, a zwłaszcza estrogenu, stąd moja decyzja o HTZ bo uderzenia gorąca mnie zabijały. . Czyli takie stosowanie jak Primula miałoby większy sens? Poproszę ginekolog o przepisanie 200 mg i wtedy będę mieć krwawienie z odstawienia a nie takie nietypowe... Czy ewentualnie brać 200 progesteronu bez odstawiania? Co byłoby lepsze?
                          • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 05.06.25, 19:45
                            usha napisała:

                            > No właśnie badania wykazały bardzo niski poziom wszystkich hormonów, a zwłaszcz
                            > a estrogenu, stąd moja decyzja o HTZ bo uderzenia gorąca mnie zabijały. .

                            Ja cię bardzo dobrze rozumiem, bo moje uderzenia gorąca były horrorem. Estradiol jest więc ok, ale musisz do tego brak odpowiednio wysoką dawkę progesteronu, inaczej nie masz zabezpieczenia endometrium i z czasem może coś tam niefajnego rosnąć.
                            Normalna dawka estradiolu w formie transdermalnej to 0,75 mg - 3 mg, w zależności od potrzeb kobiety. Lekarze zalecają jednak zostać lepiej poniżej 2,5 mg. Do tego zwykle wystarczy 200 mg progesteronu przez 14-21 dni, jeżeli ktoś życzy sobie krwawienie z odstawienia, ale można też brać bez przerwy. Ja osobiście biorę 2,25 mg, to są trzy przyciśnięcia żelu i muszę brać do tego 200 mg progesteron przez co najmniej 21. Im więcej estradiolu, tym więcej progesteronu.
                            Ja nie wiem ile ty bierzesz estrogenu i w jakiej formie (sorry, nie czytałam jeszcze raz tamtego wątku), więc nie wyliczę ci twojej dawki, ale niestety z lektury w internecie wiem, że niektórzy lekarze są niedoinformowani, ta forma HTZ jest ciągle relatywnie nowa i przepisują za mało progesteronu. Pisała o tym też Jen Gunter, kanadyjska ginekolożka, autorka książki The Menopause Manifesto. Dlatego radziłam ci porozmawiać z lekarzem. Na początek i tak radziłabym ci, gdy zaczniesz krwawić zrobić kilka dni przerwy w hormonach, by śluzówka się kompletnie złuszczyła, a potem zacząć z dawkami do siebie dopasowanymi. Czy sekwencyjnie ( czyli z przerwą), czy bez przerwy, zależy od tego, czy chcesz to krwawienie z odstawienia czy nie. Wiele kobiet po menopauzie nie chce.
                            U kobiet przed menopauzą, które mają jednak jeszcze wahania hormonów, zaleca się lepiej przerwę, by endometrium w krwawieniu się złuszczyło.
                            Czasem bywa tak, że po przerwie, kiedy estrogeny były bardzo niskie i kobiety myślą, że miesiączka już nie wróci, nagle produkcja hormonów znowu rusza. Może to twój przypadek, wcale nie jesteś jeszcze w menopauzie i dlatego masz te krwawienia? To są wszystko pytania dla twojego ginekologa.
                            I sprawdź endometrium na USG. Najlepiej po krwawieniu. Menopauzalne powinno być odpowiednio cienkie, pogrubione świadczy o tym, że progesteron słabo działa względnie śluzówka niedostatecznie się złuszcza.


                            • usha Re: HTZ tylko dla urody? 06.06.25, 07:02
                              Estradiol biorę w żelu (divigel) 1 mg i mam wrażenie, że ta dawka jest wystarczająca. Faktycznie moja ginekolog słabo się zna na nowoczesnej htz; chciała mi przepisać plastry. Ja poprosiłam o besins i żel.
                              Estrogen od kilku lat mam niski, wychodziło to nawet w cytologii. Jestem bardzo szczupła, może to dlatego. Mam 47 lat, moja siostra miała 44 kiedy weszła w okres menopauzy.
                              • anajustina Re: HTZ tylko dla urody? 06.06.25, 07:14
                                A piersi choć bada? Wciąż są w Polsce ginekolodzy tylko od dołu, obrażający się prawie, jak się ich o piersi zapyta. Katastrofa.
                              • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 06.06.25, 10:09
                                usha napisała:

                                > Estradiol biorę w żelu (divigel) 1 mg i mam wrażenie, że ta dawka jest wystarcz
                                > ająca.

                                Jeżeli bierzesz faktycznie tylko 1 mg, to nie jest to dużo. I jeżeli to wystarczy, to przypuszczam, że produkujesz jeszcze własne estrogeny. W jajnikach, estrogen w masie tłuszczowej nie jest taki istotny. Gra rolę dopiero, gdy tłuszczu ma się bardzo dużo.
                                Problemem przed menopauzą jest, że ma się silne wahania, więc jak zbadasz estradiol w punkcie X i jest niski, to w punkcie X plus miesiąc może być nawet bardzo wysoki.
                                Ale to wszystko jest przejściowe, choć w danej fazie upierdliwe, bo stosowanie żelu może być wtedy skomplikowane. Wiele kobiet decyduje się wtedy na tabletkę antykoncepcyjną, by wyłączyć cykl do czasu menopauzy, ale to bardziej te, które od tych wahań mają problemy ginekologiczne związane ze silną stymulacją endometrium. Albo wkładkę gestagenową, bo wtedy macica jest przed tym raz szalejącym, a raz szorującym po dnie estrogenie zabezpieczona.
                                Jak jest u ciebie, tego nie wiem i nikt oprócz twojego ginekologa diagnozy nie postawi. Ale do czasu, kiedy faktycznie wejdziesz w menopauzę, to może metoda cykliczna byłaby lepsza, czyli progesteron z przerwą na krwawienie, podobnie jak primula - 200 mg przez 10-14 dni w cyklu. Omów to z twoim lekarzem.


                                • usha Re: HTZ tylko dla urody? 06.06.25, 17:19
                                  Tak zrobię . Dziękuję bardzo Snake smile
      • black_magic_women Re: HTZ tylko dla urody? 06.06.25, 21:57
        snakelilith napisała:


        > Nie wyglądam więc na 30 lat i nikt z HTZ tak nie będzie wyglądał.

        To jaki jest sekret Angeliny? Poza zabiegami, ina mi się wydaje taka właśnie na hormonach, soczysta w skórze mimo chudości i menopauzy.
        • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 06.06.25, 22:10
          black_magic_women napisała:


          > To jaki jest sekret Angeliny? Poza zabiegami, ina mi się wydaje taka właśnie na
          > hormonach, soczysta w skórze mimo chudości i menopauzy.

          Ona ma dopiero 50 lat. Bez operacji nie byłaby z dużym prawdopodobieństwem w menopauzie. Większość kobiet wchodzi w meno w wieku 51-52, cała masa dopiero po 53. Ona nie jest więc na zwykłej HTZ, a ma pewno bardzo indywidualny program suplementacji symulujący poziom hormonów kobiety młodszej. Może tak jechać nawet do 55 roku życia i stopniowo redukować, albo i nie, bo u niej po operacji ryzyko raka piersi jest przecież inne. To jednak sytuacja, w której ja wolałbym i tak nie być.
          • black_magic_women Re: HTZ tylko dla urody? 06.06.25, 22:51
            snakelilith napisała:

            > To jednak sytuacja, w której ja wolałbym i tak
            > nie być.

            Jasne, że tak smile a zapytam heszcze: mama i babcia miały usuwane macicę, ja mam 45 lat i nic takiego nie widzę/nie czuję. Czy to znaczy, ze nie musi mnie to czekać?
            • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 07.06.25, 00:13
              black_magic_women napisała:

              a zapytam heszcze: mama i babcia miały usuwane macicę, ja mam
              > 45 lat i nic takiego nie widzę/nie czuję. Czy to znaczy, ze nie musi mnie to cz
              > ekać?

              To zależy, co było przyczyną. Ale kiedyś usuwano znacznie szybciej, teraz są w razie czego lepsze terapie, także hormonalne.
              • black_magic_women Re: HTZ tylko dla urody? 07.06.25, 09:19
                Dzięki!
    • autentyczka Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 12:50
      Też po to mam zupełnie normalne a co w tym złego???
    • le.fay Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 13:35
      Temat dla mnie totalnie na czasie. Wybuchy mnie wykończą. A moja gin nie chciała mi przypisać htz. I dopiero korzystając z zastępstwa wydobywam od lekarza tabsy. Wypisał mi Activelle jedno opakowanie. No i teraz raptem zaczęłam się zastanawiać brać nie brać? Dobry do środek? Podpowiedzieć proszę co bierzecie konkretnie? Pomocy poproszę
      • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:08
        Iść do innego lekarzy. Tabsy to nie jest rozwiązanie na dłużej. Są nowe, bezpieczniejsze rozwiązania w postaci żelu lub spraju podawanego przez skórę i mikronizowanego progesteronu.
        Ale jedno opakowanie Activelle cię nie zabije.
      • beata985 Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:10
        Dostałam Activelle na uderzenia gorąca właśnie....przeszło od ręki.
        Żadnych skutków ubocznych nie stwierdziłam ale szczegółowo może snake więcej wie.
        • beata985 Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:19
          Poprawiam....Activelle mam teraz od dłuższego czasu. Co bralam wcześniej już nie pamiętam.
          • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:28
            Activelle to klasyczny preparat doustny z syntetycznym gestagenem. Wadą takich preparatów jest, że bardziej obciążają wątrobę, a syntetyczne gestageny wykazują wyższe ryzyko różnych efektów ubocznych oraz raka piersi od mikronizowanego progesteronu. Do tego nie można dawkować indywidualnie. Jak masz estradiol do smarowania w żelu, to możesz wypróbować, jaka ilość ci wystarczy. Pigułka krótkotrwałe ok, ale jak planujesz długoterminowo, to warto przemyśleć. Zaletą jest, że to jest tańsze. Nowoczesna HTZ jest droższa.
            • beata985 Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:39
              Oki, dziękuję...dopytam i doczytam
            • anajustina Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:41
              Ile trwa takie próbowanie? Tydzień, dwa?
              • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:46
                anajustina napisała:

                > Ile trwa takie próbowanie? Tydzień, dwa?

                Z choinki się urwałaś, albo jesteś facetem? W terapii hormonami myśli się w etapach co najmniej miesięcznych.
                • anajustina Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 16:24
                  Czyli zanim utrafię, mogą minąć lata. Nie znam się na hormonach, nie wolno mi ich stosować.
                  • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 16:43
                    anajustina napisała:

                    > Czyli zanim utrafię, mogą minąć lata. Nie znam się na hormonach, nie wolno mi i
                    > ch stosować.

                    Co znaczy utrafię? Nie jesteśmy na etapie pigułki antykoncepcyjnej, a mówimy o kobietach, którym z racji przekwitania spadają hormony. Nowoczesne terapie proponują dziś łagodzenie związanych z tym problemów tzw. bio - identycznymi hormonami. To są substancje o tym samym chemicznym składzie, co hormony produkowane w organizmie. Nie bierzesz więc nic obcego, a to samo, co przez lata produkował twój organizm, do tego suplementujesz w dużo niższej dawce niż miałaś jeszcze, gdy miesiączkowałaś.
                    Przeciwwskazania do HTZ są też inne niż do pigułki, więc skoro nie znasz się na hormonach, to nie wiesz nawet, czy możesz czy nie możesz. Nie mogą praktycznie tylko kobiety, które miały już raka piersi.
                    • anajustina Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 17:03
                      Piszesz powyżej, że trzeba samemu utrafić z dawką, a potem że to może trwać miesiącami.
                      • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 19:31
                        anajustina napisała:

                        > Piszesz powyżej, że trzeba samemu utrafić z dawką, a potem że to może trwać mie
                        > siącami.

                        Źle zrozumiałaś. Do tego wystarczy zwykle kilka dni, choć to jest indywidualne, niektóre kobiety czują bardzo szybko poprawę samopoczucia, inne potrzebują kilku tygodni. Ale w każdej chwili możesz skorygować dawkę.
                        • anajustina Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 22:33
                          Ok, właśnie o to mi chodziło. Jak mniej więcej szybko można wyczuć, która to dawka dobra dla nas. Dzięki.
            • celandine Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:57
              Jeśli biorę tabletki dwuskładnikowe to zastanawiam się, skąd będę wiedzieć, że weszłam w menopauzę i muszę brać htz?
              • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 15:18
                celandine napisała:

                > Jeśli biorę tabletki dwuskładnikowe to zastanawiam się, skąd będę wiedzieć, że
                > weszłam w menopauzę i muszę brać htz?

                Pigułki maskują wiele objawów, ale nie wszystkie. Najlepiej gdy po skończeniu 50 lat porozmawiasz o tym z lekarzem, bo to tak mniej więcej ten wiek, kiedy można zamienić pigułkę na HTZ. Ale wiele kobiet wchodzi w menopauzę dopiero po 53 roku życia.
        • le.fay Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:38
          Dzięki dziewczyny
      • primula.alpicola Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 15:01
        Le.fat, tę ginkę odpuściłabym sobie natychmiast.
    • taje Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 13:50
      Moja lekarka twierdzi, że jeśli u kobiet po 45. roku życia występują objawy premenopauzy (typu problemy ze snem, poczucie napuchnięcia, nieregularne miesiączki etc) to nawet nie sprawdza się poziomu hormonów przed przepisaniem HTZ.

      Ja już biorę, a jeszcze jestem przed menopauzą. Zainspirowała mnie Snejk, poczytałam i przekonują mnie argumenty, że więcej korzyści jest wtedy, kiedy zacznie się stosować HTZ jeszcze przed wejściem w menopauzę.

      Dużo lepiej śpię w te dni, kiedy biorę progesteron (2 tygodnie w cyklu). Skórę też mam lepszą, ale kto wie, czy to ma związek. Zobaczymy jak będzie po menopauzie.
      • le.fay Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:10
        Dzięki, ja już jestem po menopauzie. W zasadzie okresu nie mam już ok 3 lat. A uderzenia gorąca są straszne. Innych dolegliwości w zasadzie nie mam. To może z kolei już za późno dla mnie?
        • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:22
          le.fay napisała:

          > Dzięki, ja już jestem po menopauzie. W zasadzie okresu nie mam już ok 3 lat. A
          > uderzenia gorąca są straszne. Innych dolegliwości w zasadzie nie mam. To może z
          > kolei już za późno dla mnie?
          >

          3 lata ujdzie, ale im wcześniej tym lepiej. Estrogenowe receptory reagują wtedy wrażliwiej, a badania pokazują, że podawanie hormonów po długiej przerwie ma negatywny wpływ na zdrowie. Najlepiej w wieku 50-59, nie później niż 10 lat po menopauzie.
      • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:17
        taje napisała:

        > Moja lekarka twierdzi, że jeśli u kobiet po 45. roku życia występują objawy pre
        > menopauzy (typu problemy ze snem, poczucie napuchnięcia, nieregularne miesiączk
        > i etc) to nawet nie sprawdza się poziomu hormonów przed przepisaniem HTZ.


        W tym wieku poziom hormonów bywa tak zmienny, że te badanie faktycznie nie są potrzebne. Mogą być tylko wskazówką do tego, czy warto do progesteronu dodać już estradiol, czy jeszcze poczekać. W sumie, rodzaj terapii dobiera się do rodzaju problemów w tej fazie, jeżeli mówimy o kobietach PRZED menopauzą. Po menopauzie nowoczesna HTZ z transdermalnym estradiolem i mikronizowanym progesteronem jest dziś. terapią pierwszego wyboru.



        > Dużo lepiej śpię w te dni, kiedy biorę progesteron (2 tygodnie w cyklu).

        Jak przestaniesz miesiączkować, to nie musisz już brak progesteronu sekwencyjnie, a codziennie. Ja biorę codziennie 200 mg progesteronu, dlatego jego nasenne działanie mam codziennie i bez przerw w podawaniu progesteronu nie mam też żadnych krwawień z odstawienia.
        • le.fay Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:36
          Dzięki Snake ja mam zaufanie do Twojej wiedzy. Czyli jeśli mam 53 lata, ok 3 lata po menopauzie to warto zacząć? Kurczę chciałam wcześniej to moja gin była w opozycji. I czy to Aktivelle jest ok? Czy zawalczyć o coś innego? Najbardziej dokuczają mi wybuchy gorąca. Pozdrawiam
          • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:56
            le.fay napisała:

            > Dzięki Snake ja mam zaufanie do Twojej wiedzy. Czyli jeśli mam 53 lata, ok 3 la
            > ta po menopauzie to warto zacząć? Kurczę chciałam wcześniej to moja gin była w
            > opozycji. I czy to Aktivelle jest ok? Czy zawalczyć o coś innego? Najbardziej d
            > okuczają mi wybuchy gorąca. Pozdrawiam
            >

            Jak napisałam, do 10 lat po menopauzie byłoby ok. Ty jesteś dopiero 3 i twoje uderzenie gorąca nie minęły same z siebie, więc jesteś kandydatką do HTZ.
            Nowoczesna terapia z żelem przez skórę i kapsułką progesteronu do tego byłoby lepiej niż pigułka. Tu trzeba jeszcze napisać, że kobiety z wyciętą macicą (a takie przecież też są) wymagają tylko estradiolu.
            Ten żel dawkuje się indywidualnie, czyli zaczynasz z najniższą dawką i patrzysz, czy wystarczy. Jak po kilku dniach nie ma wielkiej poprawy, bierzesz trochę więcej i sprawdzasz. W ten sposób dobierasz dawkę pasującą do siebie, bo niektóre kobiety potrzebują więcej, a niektóre mniej do złagodzenia objawów. Niektóre nie chcą tych uderzeń wcale i biorą żelu więcej, inne mogą żyć, jak pojawi się jedno co 2-3 dni. Pigułka nie daje tej możliwości, ale Aktivelle jest preparatem dla kobiet w wieku okołomenopauzalnym więc jak nie ma innej możliwości, to możesz spróbować.
            Ale rozmowa z lekarzem jest ważna, bo należy uwzględnić wszelkie przeciwwskazania.
            • le.fay Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 16:20
              Dziękuję.
      • primula.alpicola Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 15:05
        Taje, Ty nie masz pełnej htz, tylko, tak jak ja, progesteron na drugą fazę cyklu.
        Ludzie, ja nie mam pms-ów, to jest jak objawienie. I lepiej śpię.
        • taje Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 15:13
          Mam progesteron przez dwa tygodnie i estradiol w spreju, więc chyba pełne HTZ.
          • primula.alpicola Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 15:32
            No właśnie to mnie dziwi, bo sądziłam, że jak już wchodzi estrogen, to progesteron jest obowiązkowy codziennie
            • snakelilith Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 15:38
              primula.alpicola napisała:

              > No właśnie to mnie dziwi, bo sądziłam, że jak już wchodzi estrogen, to progeste
              > ron jest obowiązkowy codziennie

              Nie jest. Moja lekarka miała tabele przeliczające i wyszło jej z nich, że przy mojej dawce estradiolu musiałabym brać progesteron 200 mg przez co najmniej 21 dni. Mniej nie dałoby ochrony macicy. Czyli dałoby się też cyklicznie, ale ja osobiście tak nie chcę.
    • autentyczka Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:12
      Też po to mam zupełnie normalne a co w tym złego???
    • srubokretka Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:22
      Narazie nie planuje eksperymentowac na sobie. Za duzo jest uzaleznione w tym przypadku od innych ludzi i instytucji, ktore na tym zarabiaja.
    • pffpffpff Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:41
      Żałuję, że tak nie zrobiłam wcześniej.
    • majenkirr Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 14:52
      Tyle innych rzeczy robi się dla urody, to czemu nie to?

      Ja nie biorę, jestem urodziwa bez, hehe😂😂
    • nena20 Re: HTZ tylko dla urody? 04.06.25, 17:18
      Wybieram się właśnie do lekarza po tabletki. Nie mogę spać, dezorganizuje mi to życie zawodowe i rodzinne. Chyba lepiej troszkę hormonów brać niż tabletki nasenne.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka