Dodaj do ulubionych

problem z nastolatkiem, help!

    • mama-ola Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 14:39
      To niestety rozwojowe i typowe.
      Mój bardzo chciał spać, ale też nie mógł do 1 w nocy. Czasem pomagała melatonina 5 g. Czasem mata akupresyjna (kładziesz się gołymi plecami na jeżu). Ale nie był to zawsze 100-procentowy efekt.
      Ciekawostka: mnie mata zawsze gwałtownie odcina prąd. Kładę się, myślę, jak bardzo ona kłuje i że w życiu na tym nie zasnę, po czym budzę się po kilku godzinach.
    • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 14:43
      Zabieraj elektronikę o 20:00 a w tygodniu wprowadź zakaz grania.
    • runny.babbit Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 15:14
      A jeszcze pytanie - czy jeśli musi wstać rano na coś przyjemnego, typu wycieczka, to też się nie dobudzi?

      Ja bym nie pozwalała grać po nocach w tygodniu, ale w weekend tak i pozwalała odespać. A do szkoły po prostu musisz go budzić, skoro sam nie wstanie.
      • amelti Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 17:09
        Tak. Jak ma cos super ekscytujacego to wstanie smile typu umowi sie z dziewczyna albo jechalismy po kota. To byl o 6 na nogach,
        Ale to wyjatki jeden na milion. Zwykla szkolna wycieczka / nie.
        • nick_z_desperacji2 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 19:07
          Jeśli to Cię pocieszy, mój wujek, właśnie w liceum, obudzony przez babcię, wstał, ubrał się i...babcia znalazła go śpiącego w szafie. On potrafił siedzieć przy stole, rozmawiać z kimś logicznie, a potem przychodził nagły wstrząs i się okazywało, że właśnie się obudził. Obecnie wstaje bladym świtem, siada z kawą i pracuje, bo tak lubi, choć nikt go z godzin nie rozlicza i mógłby i o 14 zaczynać.
          • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 10:17
            Mam taka historie rodzinna tez big_grin I tez wujek - w czasie poznego nastolectwa zasnal miedzy zakladaniem pierwszej i drugiej skarpetki wink
            Mial pozniej w zyciu prace z tych mocno porannych, nie narzekal.
    • anek-dotka Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 16:09
      Ma tak, bo to nastolatek albo dlatego, że tak ma ogólnie i wtedy najpewniej będzie zawsze sową.
    • amelti Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 17:07
      Uprzejmie dziękuję za wszystkie odpowiedzi,
      Rowniez mowiace o uzależnieniu i tym ze niewielka ma przed sobą przyszlość a koledzy to z duzym prawdopodobienstwem siatka pedofili.

      Tak, sama rowniez wolałabym by moje dziecko czytało Bułhakowa zamiast grać w minecrafta, a w wolnym czasie chodzilo po galerii sztuki zamiast po galerii handlowej. No i zeby palce wykorzystywal do gry na wiolonczeli a nie scrollowania.
      Chcialabym, ale tak nie jest.

      Jak juz zyjemy we wspolczesnym swiecie, otoczeni wspolczesnymi (niskimi rozrywkami) preferowanymi przez 99% otaczajacych go kolezanek i kolegow pozostaje mi wyjsc temu na przeciw.

      I ile moge tyle odciagam, grajac w monopoly, panstwa miasta czy inne analogowe rozrywki. Do tego regularnie wyciagam go na rowery, spacery i po gorach bez marudzenia zrobi 15 km. Poplywamy na zaglach, lodkach, jezdzimy na nartach i posiedzimy w kawiarni. Ma tez czas na rozmowy, przytulanie, gdzie mimo wieku kladzie mi glowe na kolanach i rozmawiajac prosi by skubać po wloskach.
      Wiec to juz nastolatek ale jeszcze dziecko - zapewniam, zadbane i kochane .

      W grach nie gra ale w 90% rozmawia. Nie ze starymi chlopami jak ktos sugerowal ale z kolegami. Rozmawiaja online. Slysze ich nieustannie. To o czym mowia, w tym kwestiach szkolnych, znajomych, czy o trendach czy sprawach biezacych ze swiata yt czy tam pilki - zdecydowanie powoduje ze wiem ze maja 12/14 lat. Gadaja od ponad dwoch lat. No chyba ze jakis stary chlop jest drugi rok na syntezatorze glosu i jest na biezaco ze sprawami mlodziezowymi i szkolnymi - to szacun, ale raczej nie. No i znam niektore mamy tych „starych chlopow” stad wiem ze nimi nie sa.
      Dziecko nie jest uzaleznione od gry / ale kontaktu z tymi chlopakami. Pisalam ze jesli cos oglada czy gra sam, wylacza w 3 sekundy nawet jak zaproponuje wyjście do lidla. Natomiast wazne sa dla niego te relacje z nimi.

      Reasumujac przed nami badania lekarskie (na to nie wpadlam)
      Nauka wyciszania/zasypiania
      Proba zmeczenia go wieczorem
      I dluzsze spanie w weekendy zeby odespal

      No i kupujemy ultra glosny budzik.

      Dam znac jak poszlo. Dziekuje za udzienie cennych rad, jak ktos ma jeszcze jakies pomysly chetnie poslucham.
      • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 17:11
        Tak to sobie tłumacz. Zawsze dobrze jest poprawić sobie samopoczucie.
      • mikams75 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 18:44
        z wlasnych obserwacji napisze, ze owszem znam mlodziez uzywajaca palcy do gry na instrumentach i chodzace po galeriach sztuki zamiast handlowych ale ta mlodziez tez ma przyklejony telefon do lapki.
        • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 22:31
          Może zdjęcia zabytków robią. Ja też biegam po galeriach z telefonem i fotografuję co mi się najbardziej podoba.
          • mikams75 Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 11:48
            nie chodzilo mi wylacznie o moment podziwiania obiektu. Poza tym nawet w tym momencie mlodziesz czesto sie dzieli ze znajimymi fotkami.
      • princesswhitewolf Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 22:32
        >i tym ze niewielka ma przed sobą przyszlość a koledzy to z duzym prawdopodobienstwem siatka pedofili

        Haha, nie przejmuj sie wariatkami
      • princesswhitewolf Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 22:34
        Melatonina. Ale nie ciagle. Czasami. Ale naprawde ci tu powiedziały prawde niektore, ze nastolatki to sowy
    • nick_z_desperacji2 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 17:14
      Szczerze? Trochę jest bez sensu, taki typ przynajmniej przez parę lat będzie jeszcze rano zmęczony choćby 12h przespał. Nie zmuszaj go do leżenia i przewracania się w łóżku, robienie ze spania sytuacji stresującej jest pierwszym krokiem do bezsenności. Może na próbę, skoro i tak zasypia o północy, pozwól mu grać dłużej, ale pod warunkiem, że max. 24 jest w łóżku. Może się okazać, ze 24 to jego naturalna godzina zasypiania, spał będzie tyle samo, a przynajmniej nie będzie się zły na wszystko snuł dwie godziny.
    • awf-33 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 21:56
      Mnie w ogóle szokuje zerowe zainteresowanie rodziców swoimi dziećmi. Serio nikt z całej ekipy nie ma ograniczeń godzinowych??
      Mój syn też gra online i się komunikują, ale przychodzi 22.00 - 23.00 i rodzice wkraczają do pokoju oznajmiając koniec gry. Po kolei do tej 23.00 całe towarzystwo się wykrusza. Coś z tymi ludźmi jest nie tak.
      Ja rozumiem potrzeby socjalne, naprawdę. W takie dni kiedy nie trzeba wstawać rano, nie ma problemu.
      Ale nie w dni szkolne. I jeszcze niebieskie światło i tak emocjonujące bodźce jak gry. Jacyś dziwni rodzice, że pozwalają.

      • nick_z_desperacji2 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 22:00
        Skoro ktoś nie ma problemów ze wstaniem rano, jest wyspany, to dlaczego ma kończyć wcześniej, bo ktoś inny potrzebuje więcej snu? Zwłaszcza, jeśli są w stanie się zebrać dopiero o 21.
        • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 22:34
          A ty widziałaś w szkole wyspanego nastolatka? Oni są tak zmęczeni rano jakby opuścili dom starców. Ledwie się snują, chociaż nie obrażajmy starszych, bo oni zwykle mają więcej energii.
          • nick_z_desperacji2 Re: problem z nastolatkiem, help! 23.09.25, 23:57
            A ty czytałaś kiedyś o rytmie dobowym nastolatka? Tak, ty i twój syn jesteście ponad biologiczny rytm wyrzutów hormonów, ale większość prawom biologii podlega. I są kraje, w których do ludzi dotarło, że te pierwsze lekcje to czas stracony, więc zaczynają między 9-10. Żyją, mają się nieźle, edukacyjnie też.
            Mój ojciec kochał takie pierdolenie, jak się położysz wcześniej, to wcześniej zaśniesz. Mogłabym mu laurkę i kwiatki kupić, bo miał spory w kład w rozwój mojej bezsenności, w końcu 3-4h przewalania sie z boku na bok nie poszło na marne. Zamiast o 24 zaczęłam zasypiać 1-2. I uprzedzając, nie miałam komputera, ale czytanie książki też było "rozpraszające", bo on nie rozumiał, jak to można się położyć i nie zasnąć. Teraz mu się odmieniło, nagle on zmęczony i spać nie może i wszyscy mają ojojać...
            • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 06:24
              A myślisz, że nie? Ale życie jest jakie jest i dzieciak w szkole musi być rano. Chyba, ze zdecydują się na edukację domową. Poza tym ten wczesny nastolatek nie powinien wcale grać w tygodniu, bo jest pobudzony wieczorem zamiast się wyciszać. Ale tak nie będzie, bo już widać z postów, że matka się wycofała z robienia czegokolwiek. No może badania krwi mu zrobi więc przynajmniej tyle.
              • nick_z_desperacji Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 09:43
                Nadal nie rozumiesz, żadna nowość. Jego hormony nie dostosują się do nieswojego rytmu na żądanie. Rytm dobowy nastolatków się przesuwa i tyle, to że dorośli ułożyli świat pos siebie, to nie wina nastolatków.
                • 152kk Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 10:52
                  Fogito - z tego co pisała - ma jednego dorosłego syna, który nie mieszka z nią od 15 roku życia (najpierw internat, później studia, praca).
                  Większosc jej uczniów - to jak wyżej, fogito zawsze pisze to samo - leniwi, niewychowani (a ponoć jest nauczycielką w szkole w której jest wysoki poziom🤣 Z kazdego jej wpisu widać, że na uczniów też nie ma żadnego wpływu ,jeśli chodzi o kwestie wychowawcze.
                  Takie ma właśnie mizerne doświadczenia w relacjach z nastolatkami, ale do pouczania i i krytykowania innych (rodziców, kolegów z pracy, uczniów) zawsze pierwsza.
                  • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 11:04
                    Jak ja lubie to forum, m.in. za te pamiec i dodawanie kontekstu big_grin
                    Dzieki 152kk smile
                    • 152kk Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 11:30
                      Ja na pewno nie jestem mistrzynią pamięci.
                      Ale fogito jest tak charakterystyczna i monotematyczna, od lat (jeszcze z czasów kiedy niebyła nauczycielką), że mogłabym dokładnie ciemno zgadywać co napisze. Szkoda też czasu na dyskusje, beton totalny, w kółko to samo, nie jest nawet w stanie zrozumieć że ktoś inny może mieć inne zdanie i argumenty, każdy kto się z nią nie zgadza, to nieudacznik i debil.
                      W szkole też miała najlepsze stopnie 🤣🤣🤣
                      • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 11:58
                        Ty jesteś betonem co nieustannie udowadniasz.
                    • nick_z_desperacji2 Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 11:46
                      To najbardziej zgorzkniała osoba, jaką spotkałam. Podobno miała super pracę, a katuje sobą młodzież, której organicznie nie cierpi. Standard to: jak trenuje, to olewa naukę, jak nie trenuje to powinien, bo ma się ruszać, każda wolna chwila jest chwilą zmarnowaną i tak w kółko. I jej syn: uczył się, trenował (jakoś akurat jego to od nauki nie odciągało) i spał, ideał fogito. szkoda tylko, że mieszkał w internacie za granicą, więc wie tyle, ile syn chce, żeby wiedziała.
                      • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 12:05
                        Organicznie to ja głupoty nie cierpię a tym samym takich bytów jak ty.
                    • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 11:50
                      Kontekstu czego? Myślisz, że mój syn w wieku 13 lat nie chciał grać. A i owszem, ale jego matka ma trochę oleju w głowie. Zresztą on też ma, więc nie siedziałby po nocach, o zbyt ambitny był.
                      A uczniowie no cóż. Jedni lepsi a inni tacy sobie. Zależy kto jakich ma rodziców.
                      • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 11:56
                        Mysle, ze znal swoja matke, zeby zacisnal i doczekal do tych 15 czy 16 urodzin.
                        A mysle tak, bo znam takich na peczki big_grin
                        Oraz ich dumne matki.
                        Prawda czesto jest taka, ze tym dzieciom udalo sie, nie dzieki temu olejowi w glowie, jak sobie to przypisujesz, ale pomimo takiego stylu wychowania.
                        • po_godzinach_1 Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 11:58
                          tiarav napisała:

                          > Mysle, ze znal swoja matke, zeby zacisnal i doczekal do tych 15 czy 16 urodzin.
                          > A mysle tak, bo znam takich na peczki big_grin
                          > Oraz ich dumne matki.
                          > Prawda czesto jest taka, ze tym dzieciom udalo sie, nie dzieki temu olejowi w g
                          > lowie, jak sobie to przypisujesz, ale pomimo takiego stylu wychowania.

                          dawno nie czytałam tak wrednego wpisu
                          • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 12:16
                            Dziwne.
                        • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 12:03
                          Weź walnij baranka. Syn był ambitny, chciał maturę robić w UK. Myślisz, że by się tam do liceum dostał gdyby grał po nocach i spał na lekcjach. Otrzeźwiej w końcu.
                          I takich jak mój syn to raczej wielu nie znasz, bo takie pierdolety wypisujesz, że słabo się robi.
                          • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 12:15
                            Nie pije, nie potrzebuje trzezwiec, ale dziekuje za troske.
                            Nie napisalam, ze znam takich jak Twoj syn. Napisalam, ze znam takich, ktorzy mieli matki z pogladami jakie tu przedstawiasz. Z podobnym krotkim lontem i temperamentem tez.
                            • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 12:34
                              Krótki lont to ja mam dla głupich ludzi. Na szczęście w realu spotykam mało takich.
                              • nick_z_desperacji2 Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 12:59
                                Ciekawe, bo z opowieści, to samych leniwych idiotów spotykasz.
                                • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 13:06
                                  Może czytać ze zrozumieniem nie umiesz.
                                  • 152kk Re: problem z nastolatkiem, help! 28.09.25, 11:19
                                    Już w innym wątku prosiłam, żebyś przytoczyła swoje pozytywne wypowiedzi o innych ludziach (innych - tj. uczniach, rodzicach, kolegach z pracy). Nie wskazałaś ani jednej takiej wypowiedzi. To o czymś świadczy.
                                    Ale na pewno w realu jesteś przemiłą, sprawiedliwa w osądach i życzliwą osobą 🤣🤣
                      • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 12:02
                        Z dosc bliskiej rodziny - dwoje dzieci. Wychowywane przez rodzicow nie znoszacych sprzeciwu, metoda Amol-owa.
                        Starsze dziecko - emigracja, swietna praca, ulozona rodzina - duma matki i ojca.
                        Mlodsze - blisko, niepewne, zawsze jakby w cieniu i majace trudnosci z usamodzielnieniem, takie mniej udane (wg rodzicow).
                        Starsze otwarcie mowi, ze za swoje sukcesy zaplacilo olbrzymia psychiczna cene, z rodzicami ze wzgledu na "ocean odleglosci" ma stosunki poprawne, ale swoje (bardzo pozne) dzieci wychowuje juz inaczej, a mlodszemu rodzenstwu wspolczuje.
                  • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 11:46
                    Wyjechał mając 16, więc bądź precyzyjna. Reszta to bełkot.
                • fogito Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 10:53
                  Jasne jasne.
              • analoga_niet Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 13:28
                Musi bo co? To jest jakieś prawo natury że lekcje muszą być od ósmej?
                • mikams75 Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 14:00
                  Nie musza, moje ma od 7.30. Jeszcze gorzej.
            • runny.babbit Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 09:43
              nick_z_desperacji2 napisała:

              > Teraz mu się odmieniło, nagle on zmęczony i spać nie może
              > i wszyscy mają ojojać...
              To na bank nie jest typowa dla wieku starczego bezsenność spowodowana czynnikami biologicznymi... Wystarczy że ojciec odstawi telewizję i telefon. I niech się kładzie wcześniej.
              • nick_z_desperacji Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 09:47
                Najpierw niech odstawi komputer, bo zz taki stary nie jest, po prostu te filmy i podcasty go pobudzają wink
                A serio, to ogólnie nie mam jakichś traum z dzieciństwa na tyle, żeby zrywać kontakty itp., ale nigdy nie czułam się tak niezrozumiamana jak z tym spaniem, czułam się, jakby to, że nie śpię było moją winą.
          • iberka Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 06:30
            Nie wszyscy, czyli zupełnie tak jak inni ludzie.
      • ania_z_zielonymii Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 11:08
        awf-33 napisała:

        > Mnie w ogóle szokuje zerowe zainteresowanie rodziców swoimi dziećmi. Serio nikt
        > z całej ekipy nie ma ograniczeń godzinowych??
        > Mój syn też gra online i się komunikują, ale przychodzi 22.00 - 23.00 i rodzice

        Mnie ten wątek też bardzo zdziwił. Jak mój syn miał 13 lat to też całą ekipą siedzieli w minecraft, ale najpóźniej tak od 20 słychać było jak do pokojów wchodzą starzy i zarządzają koniec grania. W piątki i soboty zdarzało im się rzeczywiście grać dłużej. Syn miał jednego kolegę, który grał w tygodniu do północy i dłużej, ale jego rodzice byli w trakcie okropnego rozwodu i mieli wtedy na wszystko wywalone. Rzeczywiście pamiętam, że w tym wieku syn miał problem z zasypianiem, a rano ze wstawaniem. Byłam z tym nawet u pediatry. Pomogła melatonina, mata z kolcami i brak niebieskiego światła po godzinie 20. Teraz jest już ok (15 lat) śpi ponad 8 godzin (w weekendy nawet 11 godzin) bez żadnych wspomagaczy i rano też nie ma problemu.
        Jeszcze dodam, że gdyby spał w weekendy regularnie do godziny 17 to chyba zrobiłabym porządny przegląd zdrowotny.
    • anglofillka Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 08:47
      Może jestem wredną matką, ale mój syn (14 lat) ma zakaz grania w tygodniu szkolnym (pon.-czw.), może grać w weekendy (pt.-nd.) i też tylko w określonych godzinach. W tygodniu szkolnym budzę młodego o barbarzyńskiej porze 5.15, ok 6.30 przed lekcjami ma trening (pływanie), później lekcje, po szkole albo trening, albo włóczenie się z kolegami - mogą wtedy realizować się towarzysko do woli.
      W tygodniu szkolnym powrót do godz. 19, czasem trochę później, kolacja, kąpiel i spanie - no dobra, bywa iż słyszę jak coś ogląda jeszcze na telefonie, ale niedługo - sam kładzie się spać - albo pada ze zmęczenia.

      Owszem, były kiedyś awantury o granie w tygodniu do nocy - bo koledzy mogą - ja nie odpowiadam za patologiczne podejście niektórych rodziców do obowiązków wychowawczych.
      Czasami mam wrażenie, że ludzie na głowę upadli z pozwalaniem dzieciom na wszystko, niestety efekty takiego wychowania zwykle są marne. Przyznaję jednak, że mentoring i wpływ trenerów młodego bardzo dużo nam dało wychowawczo.
      Rozumiem oczywiście, że część życia towarzyskiego dzieje się w sieci, jednak niekoniecznie musi dziać się to w późnych godzinach nocnych.
      • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 08:58
        Tylko widzisz, Wy wybraliscie inna dzialke w ktorej syn sie realizuje (sport - trening jak rozumiem dwa razy dziennie). Nie ma wiec fizycznie czasu na inne aktywnosci. Piszesz, ze byly awantury, przypuszczam, ze Mlody po prostu wybral sport (albo chcial, albo nie mial wyjscia), byc moze uswiadomil sobie, ze po prostu wszystkiego miec sie nie da.
        Fajnie, ze trenuje. Ale inni maja inaczej. Znam rodzicow, ktorzy twierdziliby, ze taki trening, fajnie fajnie, moze i zdrowy, ale odciaga od nauki wink Co jak dobrze wiesz, wcale nie musi byc prawda (i czesto jest wrecz przeciwnie).

        Patologiczne podejscie to wg mnie brak zainteresowania i totalne olanie tego co dziecko robi.
        Pozwalanie na granie w jakichs ramach nie jest patologia. Nie wiesz, co poza tym robia ci grajacy nocami. Moze faktycznie nic i sa z patologicznych rodzin i jest to dla nich jakas ucieczka. A moze nie potrzebuja tyle snu, realizuja sie w grach, a szkole ogarniaja bez problemow.

        Co do meritum zgadzam sie. Ale napisalas to tak srednio milo.
        • anglofillka Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 09:48
          Cóż, faktycznie treningi zajmują ogrom czasu, ale nie zmuszamy - sam chce. Widzi że przekłada się to na efekty podczas zawodów, a w szkole jest fejm i szacun wink Niesamowicie podnosi się również pewność siebie, a był z tym długo problem.
          Cóż, faktycznie czasami trzeba wybrać pomiędzy nauką a treningami - mój syn szczególnym mózgowcem nie jest, dlatego pewne rzeczy odpuszczam - naukowcem czy lekarzem nie zostanie, jest dużo innych ścieżek zawodowych w których może się z powodzeniem realizować.
          Co do patologicznego podejścia - pozwalanie dziecku na nieograniczone granie, brak jakichkolwiek limitów w zakresie czasu spędzanego online dla mnie są patologią (definiowaną poprzez nieprawidłowe, niepożądane zjawiska w życiu rodzinnym) - i nie mam tu na myśli dzieci z rodzin określanych powszechnie jako patologiczne.
          Niestety, nie wierzę w dzieciaki niepotrzebujące snu - czas spędzony na graniu odsypiają, niestety, podczas lekcji.
          A realizowanie się w graniu do północy czy trzeciej nad ranem to dla mnie raczej sygnał poważnego uzależnienia i zaniedbania wychowawcze.
          Sorry jeśli wyszło niemiło - nie było to zamierzone smile
          • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 10:12
            Spoko smile Czasem slowo pisane brzmi inaczej w uszach czytajacego niz zamierzal piszacy smile

            Zgadzam sie, jesli chodzi o patologiczne podejscie. U mnie definicja patologi jest dosc szeroka. Nie trzeba pic i bic zeby sie zalapac wink Takie zaniedbanie i olewanie tez sie kwalifikuje.

            Fakt, wiekszosc dzieci potrzebuje snu, bywaja wyjatki. Mam kilka takich przykladow, ktorym niesamowicie zazdroszcze wink . Starsza kolezanka, ktora zostala lekarka i ktora jak sama mowi nie przyznaje sie do tego ile w zyciu spi, bo nie chce zeby ktos sie zainspirowal. Ale ona miala tak od dziecinstwa, biedni jej rodzice - po latach szukania sposobu zeby dziecko spalo, w koncu poddali sie i uznali, ze taki wybryk natury wink

            Ps. Nie znalam tego cytatu Leca big_grin Ogromnie mi sie podoba
        • nick_z_desperacji Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 09:54
          Te dzieciaki często nie mają jak się spotkać wcześniej. Jeden ma basen, drugi angielski, trzeci korki z matmy, jak jeszcze ogarną lekcje, to rób się wieczór. A poza tym, w czasach ematek elektroniką byl telewizor. I na pewno, na 100% ematki miy zakaz oglądania w tygodniu, a obejrzenie czegoś codziennie było nałogiem.
          • runny.babbit Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 10:25
            nick_z_desperacji napisała:

            >

            > A poza tym, w czasach ematek elektroniką byl telewizor. I na pewno, na 100% ema
            > tki miy zakaz oglądania w tygodniu, a obejrzenie czegoś codziennie było nałogie
            > m.
            No ba, wystarczy zacząć nostalgiczny wątek o latach 80, 90, i wszyscy oglądali dynastie, dzień za dniem, pełna chatę, archiwum x....
        • iberka Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 10:10
          A gry online od nauki nie odciągają? Nie lasują mózgu?
          • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 10:13
            Wszystko co nie jest nauka od nauki odciaga big_grin
            I nie, gry nie lasuja mozgu, ba niektore przykladaja sie do jego rozwoju - ot taka niespodzianka smile
          • nick_z_desperacji Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 10:32
            Nie, gry same z siebie nie ładują mózgu bardziej niż netflix, a wątki "co polecacie na platformie x" mają się dobrze Różnica jest taka, że o grach większość ematek pojęcia nie ma.
            • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 10:52
              Bylabym sklonna nawet twierdzic, ze bywaja bardziej rozwijajaca "rozrywka" od biernego ogladania coniektorych produkcji.

              Sama nie gram, ale widze ile niektore z gier wymagaja: strategicznego myslenia (jak szachy..), sprawnosci manualnej (jak dzierganie, szycie (tez pacjentow wink )), wyobrazni przestrzennej (architektura...)
              To jest swiat dla mnie obcy i dla mnie osobiscie nie interesujacy na tyle, zeby w niego wejsc, ale nie umniejszalabym zjawiskom, branzom na ktorym sie po prostu nie znam. Tak jak nie umniejszam antropologom, polonistom czy inzynierom...

              Jest jakas potrzeba najwyrazniej poczucia sie lepszym - kiedys bylo to nieposiadanie telewizora, teraz widac niegranie wink
              • nick_z_desperacji2 Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 11:22
                Gry mówią wiele o samych grających. Np. przemoc seksualna, stała jazda w filmach, w grach praktycznie nie występuje, trzeba naprawdę sie naszukać. W tych z rozbudowanym systemem moralności, postaci kończących jako złe jest niecałe 10% - dla socjologów i psychologów to ciekawe zjawisko, w skrócie ludzie nie chcą być źli, nawet jeśli realnie nie poniosą konsekwencji.
                • tiarav Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 11:44
                  Fakt, ciekawe smile (dla niesocjologa tez wink )

                  To ze starego artykulu, ale raz na jakis czas pojawiaja sie nowe ciekawe badania:

                  "Chirurdzy, którzy bezpośrednio przed wejściem na salę operacyjną spędzili co najmniej trzy godziny grając w gry wideo, popełnili o 37 procent błędów mniej, byli o 27 procent szybsi i uzyskali o 42 procent lepsze rezultaty od swoich niegrających kolegów.
                  W eksperymencie uczestniczyło 33 chirurgów różnych specjalizacji. Spośród badanych, 19 osób grało w gry wideo, z czego 10 niemal codziennie. Wynik? Amatorzy gier znacznie szybciej i bardziej precyzyjnie wykonywali zabiegi laparoskopii."


                  • nick_z_desperacji2 Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 11:54
                    To jest jak ze wszystkim, są ludzie, którzy potrafią zaniedbać obowiązki czy zarwać noc bo książka była fajna albo zrobili sobie maraton filmowy, tylko w tym ludzie nie widzą problemu, a w graniu 1-2h dziennie już tak. Ale na graczach fajnie się robi badania, bo większość jest już po 30r.ż. i zgodnie z lamentami sprzed 20 lat powinni być psychopatycznymi mordercami bez pracy, nawet jeśli w grach budowali miasta. Jakoś tak ludziom ciężko przyjąć do wiadomości, że grają też lekarze, inżynierowie czy nauczyciele, przecież to nie wypada tongue_out
                  • mikams75 Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 12:10
                    Pytanie pomocnicze - ile czasu grali i czy codziennie zanim ukonczyli edukacje?
                    • nick_z_desperacji2 Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 12:17
                      Zdaniem rodziców? Za dużo, non stop i tylko tym się zajmowali big_grin Spora część codziennie 2-3h, czyli tyle, narzekający na upadek cywilizacji dorośli spędzali przed tv, albo mniej.
                      • mikams75 Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 14:02
                        Jak ja sobie przypomnie moje mlodziencze lata to nie spedzalam w ogole czasu przed tv, zwyczajnie nie mialam kiedy. Isaure ogladalam, leciala raz w tygodniu i ulice pustoszaly wtedy wink Przy kolejnych pojawiajacych sie serialach juz wymiekalam, nie mialam kiedy ogladac.
                        • kachaa17 Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 14:06
                          U mnie było podobnie, jeszcze oglądałam kabaret Olgi Lipińskiej jak 2 odbierała bo to chyba na 2 bylo.
                          • nick_z_desperacji2 Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 14:54
                            Oczywiście, że w latach 90. nikt tv nie oglądał big_grin Stąd rozwój Polsatu, TVN, kablówek i kultowe seriale big_grin
                            • bmtm Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 15:16
                              Sporo oglądałem choć akurat nie TVP i Polsat.
                            • mikams75 Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 15:20
                              jak sie takie "atrakcje" pojawily u mnie w domu, to juz bylam dawno po maturze. Z kultowych seriali to pamietam Zmiennikow i Alternatywy 4. Czredziestolatka nie ogladalam, wydawal mi sie stary i niezyciowy.
                              • bmtm Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 15:22
                                Po maturze to za twoich czasów się chodziło na kremówki, a nie oglądało seriale.
                        • milva24 Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 16:11
                          Ja akurat jesli mogłam to oglądałam ciągiem, lekcje też przy telewizorze odrabiałam. Ale sądząc to Twoim nicku jestem parę lat młodsza.
                          • nick_z_desperacji2 Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 16:54
                            Te wszystkie Power Rangers i inne Tsubasy (nie mieliśmy tej stacji, dramat wink )No i afera pokemonowa big_grin
                            A na serio, jak byłam mniej więcej na studiach, to jak grzyby po deszczu zaczęli wyrastać kołcze i "psycholodzy rozwoju", wmawiający ludziem, że hobby musi być ambitne, czas wolny powinien służyć samorozwojowi i być zaplanowany co do minuty. Robienie czegoś ot tak, bo sie lubi, żeby odpocząć miało być stratą czasu. Większość się potem z tego otrząsnęła, ale części, jak naszej najlepsiejszej nauczycielce na świecie, wjechało za mocno i tak już zostało.
    • skarolina Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 10:07
      Jeśli odczepia się od elektroniki o 22, to organizm potrzebuje jeszcze ze dwie godziny, żeby się wyciszyć, więc dzieciak się snuje przez te dwie godziny.
    • nellamari Re: problem z nastolatkiem, help! 24.09.25, 11:00
      Mam troche mlodszego wczesnego nastolatka. Opóźniony wyrzut melatoniny rozumiem, ale nie ma co go pogarszać wieczorną ekspozycją na ekrany, emocje i nocne zycie towarzyskie. Rodzice kolegów 12-14 letnich, którzy w tygodniu pozwalają na takie aktywności CODZIENNIE i DO PÓŁNOCY powinni uzyskać wsparcie z zewnątrz, gdyż ewidentnie potrzebują pomocy wychowawczej. Nie wzorowalabym sie zdecydowanie na tej grupie, to nie jest norma, raczej odchył. Weekendy/ wakacje to całkiem inny temat.

    • mag-la-swag Re: problem z nastolatkiem, help! 28.09.25, 00:08
      22 n’a zabranie elektroniki to za pozno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka