brenya78 17.06.26, 23:41 Bardzo ale to bardzo polecam to serum. Absolutna rewelacja. Mam twarz jak pupa niemowlaka, maksymalnie nawilżona, gładka, cud miód, w zasadzie od pierwszego zastosowania. Chyba nigdy nie mialam tak dobrego kosmetyku. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 17.06.26, 23:45 I jeszcze polecam ten cień do powiek w płynie. Dlaczego ja tego nie odkryłam wcześniej??!!! Aplikacja zajmuje 10 sekund, wygląda pięknie i "robi" w zasadzie cały makijaż. Wystarczy tusz do rzęs i jestem zrobiona. Odpowiedz Link Zgłoś
apallosa Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 00:26 Dziękuję pięknie za polecajki.... Co do LRP to chwale sobie Cicaplast do rąk , no i żel do twarzy Effaclar - jest przewydajny, tubę mam od wiosny zeszłego roku i jeszcze resztka została. Choć do moich alergicznych dłoni jednak musiałam w końcu kupić Shea krem z Body Shopu- nic tak na nie nie działa dobrze, jak ten krem. Człek płacze i płaci... U mnie palmę pierwszeństwa noszą od dawna Zelove Flossleku, Egyptian miracle Eveline, a z kolorowymi pisako - szminka z No7. Trzy lata ma cholera i jeszcze się trzyma. Odpowiedz Link Zgłoś
apallosa Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 00:27 A za polacajke cienia do powiek Chanel - dziękuję. Kiedy już zdenkuje całą kolorówkę ( niedługo już) , będzie jak znalazł . Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 00:39 Ten cień trzyma sie na powiece absolutnie nienaruszony przez cały dzien. Dla mnie makijaz to orka na ugorze, a tu dwa maźnięcia, palcem malym rozsmarować, no cudo po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
apallosa Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 03:58 Taki jest świetny, powiadasz? To muszę go wypróbować, bo cienie do powiek to moje ukochane kosmetyki z kolorowki. Uwielbiałam świetne , pojedyncze cienie Bourjois, potem L'Oreal miał genialne ,,jedynki", jeszcze brytyjska MUA, a teraz? Jedynek, szczególnie białych, do rozjaśniania górnej powieki muszę się zdrowo naszukac. Są, czemu nie? Albo słabo napigmentowane, abo za cenę £15-25 za jeden... Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 10:41 Biały cień to ja mam jeszcze z borjousis chyba sprzed 15 lat 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
malaperspektywa Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 10:50 Ja mam jakiś wiekowy róż, który jest jakiś taki nie do wykończenia. Nie wiem ile ma lat. Nie pamiętam. Ostatnio jak to sobie uświadomiłam to chciałam kupić nowy, bo przestaszyłam się, że w końcu parchów dostanę, ale firma już nieistniej. Może któraś kojarzy SinSkin? Może to jakoś inaczej teraz się nazywa? Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 10:54 Ja mam taki 20letni roz borjouris właśniealbo i wiecej bo na pewno kupilam go przed wykazdem do stanow w 2005. I sie nie chce skończyć... Odpowiedz Link Zgłoś
mmoni Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 15:45 SinSkin to była matką Jeronimo Martins, też mam od nich niewykończalny bronzer. Oraz równie nieśmiertelny róż od Margaret Astor. Odpowiedz Link Zgłoś
raczek47 Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 05:36 Z takim zaangażowaniem opisałaś oba kosmetyki, że nie sposób nie wypróbować 🙂 Odpowiedz Link Zgłoś
grey_delphinum Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 05:47 Mnie zalinkowane serum zrobiło wielkie nic, mimo ze zużyłam całe opakowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 10:40 Serio? Przykro mi to słyszeć. U mnie efekty byly dramatyczne. Może dlatego ze mialam przesuszona i zmęczona skórę. Po pierwszym zastosowaniu miałam "baby face". Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 13:18 Przy przesuszonej i zmęczonej skórze, to mnóstwo innych kwasów hialuronowych by zadziałało. Ten tutaj ma dużo alkoholu denaturowego, nie ryzykowałabym przy suchej skórze. Na cieniach się nie znam, nie używam. Odpowiedz Link Zgłoś
apallosa Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 13:47 Co do skóry przesuszonej, to jestem ekspertem nad eksperty , bo moja skóra i włosy przesuszaja się zawsze i od byle czego. A już po pracy to zawsze... Mój zestaw to : cokolwiek do oczyszczania, aby nie micele, bo przesuszaja, potem tonik/ hydrolat albo woda różana, potem maseczka z kwasem hialuronowym, potem lekki krem, a jak się wchłonie, to jeszcze ciężki , tłusty otulacz. Od zawsze kocham pielęgnację ,,na bogato, tłusto i dużo " i dobrze na tym wychodzę. Takie taniutkie maseczki i kremy właśnie z kwasem hialuronowym ma firma Skinbar, wyhaczylam ja na ,,makeup- ie" i zamawiam już któryś z kolei raz. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 14:05 "cokolwiek do oczyszczania, aby nie micele, bo przesuszaja, potem tonik/ hydrolat albo woda różana, potem maseczka z kwasem hialuronowym, potem lekki krem, a jak się wchłonie, to jeszcze ciężki , tłusty otulacz." Komu by sie chciało? Nawet jak próbowałam to Gucio mi to dawało. Dlatego poleciłam to serum bo efekty u mnie byly spektakularne. I to bez żadnych innych kosmetyków przed ani po. Odpowiedz Link Zgłoś
cudko1 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 10:15 brenya78 napisała: > "cokolwiek do oczyszczania, aby nie micele, bo przesuszaja, potem tonik/ hydrol > at albo woda różana, potem maseczka z kwasem hialuronowym, potem lekki krem, a > jak się wchłonie, to jeszcze ciężki , tłusty otulacz." > > Komu by sie chciało? ja robie tak, ze pierwsza wersje nakladam po prysznicu (czasami dwie) w lazience, a reszte w lozku, w czasie czytania czy ogladania, rano max 3 warstwy, na wiecej nie mam czasu, no ale ja widze sens, bo im wiecej warst naloze to tym lepiej moja skora reaguje Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 10:28 brenya78 napisała: > > > Komu by sie chciało? > Mnie się chce, bardzo lubię Odpowiedz Link Zgłoś
cudko1 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 08:35 apallosa napisał: > Takie taniutkie maseczki i kremy właśnie z kwasem hialuronowym ma firma Skinba > r, wyhaczylam ja na ,,makeup- ie" i zamawiam już któryś z kolei raz. niech Cie bozia wynagrodzi za wspomnienie o tym sklepie Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 14:03 "Przy przesuszonej i zmęczonej skórze, to mnóstwo innych kwasów hialuronowych by zadziałało." Uwierz, wypróbowałam mnóstwo. Tylko ten zadziałał. "Ten tutaj ma dużo alkoholu denaturowego, nie ryzykowałabym przy suchej skórze." Mojej nie zaszkodzil, wręcz przeciwnie. Może ma lekkie dzialanie złuszczające? Odpowiedz Link Zgłoś
apallosa Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 14:15 Brenya78 - no I fajnie. Skoro na Ciebie tak rewelacyjnie zadziałał, to używaj na zdrowie. Co do serum, to przeflancowalam się na firmę Eveline, ostatnio wykończyłam zachwalany tu przez kogoś shot z witaminą C. Był... taki sobie, co nie znaczy ,że był zły. Spróbuję jednak czegoś innego. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 14:20 "Brenya78 - no I fajnie. Skoro na Ciebie tak rewelacyjnie zadziałał, to używaj na zdrowie." Dlatego aż założyłam ten watek bo efekt u mnie byl spektakularny i nigdy wczesniej z czyms takim sie nie spotkalam. Nie moge sie napatrzec na moją skórę. Odpowiedz Link Zgłoś
nastarana Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 14:32 Czy był taki jak po orbitreku? Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 16:09 cudko1 napisała: > o co chodzi z tym orbiterkiem ? forum.gazeta.pl/forum/w,567,178238976,178238976,Nadejszla_wiekopomna_chwila_kupuje_orbitrek_.html?so=0 forum.gazeta.pl/forum/w,567,178351783,178351783,Orbitrek_part_2.html?so=0 Odpowiedz Link Zgłoś
trina45 Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 01:29 o super wierze Ci szczegolnie w ten cien Odpowiedz Link Zgłoś
geez_louise Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 15:29 Mój ulubiony kosmetyk z LRP to krem cica, działa na wszystko. Najlepszy kwas hialuronowy jaki miałam to z torriden, seria dive in Odpowiedz Link Zgłoś
cudko1 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:51 geez_louise napisała: > Mój ulubiony kosmetyk z LRP to krem cica, działa na wszystko. > > Najlepszy kwas hialuronowy jaki miałam to z torriden, seria dive in moze wiesz gdzie kupic ten kwas online? tak miedzynarodowo? sephora uk nie ma, czat mi mowi ze na amazon moga byc porodbki (jak to sprawdzic ? ktos wie? ) Odpowiedz Link Zgłoś
kurt.wallander Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 17:33 U nas bywa w Hebe, ale nie wiem, czy oni wysyłają za granicę. Odpowiedz Link Zgłoś
apallosa Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 22:17 Cudko1- wiem że Torriden jest w Duperdrugu, ale nie wiem czy akurat seria dive in. Odpowiedz Link Zgłoś
cudko1 Re: Mój kosmetyk roku... 22.06.26, 10:48 apallosa napisał: > Cudko1- wiem że Torriden jest w Duperdrugu, ale nie wiem czy akurat seria dive > in. dziekuje jesli to to to jest Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 15:40 Ja mam wrażenie, ze żaden z kosmetyków nic mi nie robi. 🙄 No, moze rotacyjne używanie szamponów i odżywek. I jakichś tam sprayow. Moje włosy lubią płodozmian Odpowiedz Link Zgłoś
apallosa Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 18:39 Ten kosmetyk od Torriden ( esencję konkretnie) bardzo zachwalała moja ulubiona blogerka kulinarna ( krytyka kulinarna), więc chyba go w końcu kupię. Jako że u mnie projekt denko trwa już dość długo, bo kosmetyki ,,spadkowe" trzeba było zużyć, to po kolei robię sobie ,,chciej listę". Wyjątek to kremy do rąk i olejki, które schodzą piorunem i właśnie zanabylam nowa partię. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 22:06 "Ja mam wrażenie, ze żaden z kosmetyków nic mi nie robi. 🙄" Ja, szczerze powiedziawszy tez mam takie wrażenia ostatnio. Przez ostatni rok sie trochę wzięłam bardziej za siebie, nakupowalam kosmetyków, także polskich, bo tak wychwalane, jakieś Doskonałości Roku i co? I nic. Jedno wielkie nic. W desperacji stwierdziłam ze w takim razie nic nie bede stosowac. I niedawno sobie przypomniałam ze mialam jakis fajny krem Eucerinu z kwasem h. i poszlam po niego do apteki, wyszłam z tym serum LRP i szczęka mi opadła. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:04 homohominilupus napisała: > Ja mam wrażenie, ze żaden z kosmetyków nic mi nie robi. Ostatnio wymieniłam kremy Ireny Eris na Nacomi i po kilku dniach dostałam wyprysków na twarzy. Więc "coś" te kosmetyki potrafią robić - np. zapychają pory Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:10 Oj Nakomi. Też polecajka, a dla mnie tłuste mazidło, które szybko zjelczalo. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:27 "Ostatnio wymieniłam kremy Ireny Eris na Nacomi i po kilku dniach dostałam wyprysków na twarzy" Bo Irena Eris to laboratoria i specjaliści kosmetologii, a Nacomi to chałupnicza firma ktorej sie wydaje ze jak namiesza dobre składniki i da proste składy to im wyjdzie cudo kosmetyczne. Dlatego ja juz q te proste składy absolutnie nie wierze. Natomiast zapchał mi pory, a na koniec zjelczal. Podziękuję. Odpowiedz Link Zgłoś
ironia_losu_od-nowa Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 22:37 To serum HyaluB5 ktoś już polecał w innym wątku niedawno (być może też byla to Brenya, ktorej inne polecajki do tej pory mi sie sprawdzały), więc sie skusiłam. No ale niestety tym razem u mnie niewypał. Zbyt kleiste, i ten aplikator też taki se, no i nie zauważyłam jakichś super efektów. Po kilku próbach zostało przekwalifikowane do użytku na przesuszone łokcie , i w sumie tu dało radę. Więc nie ma tego złego... Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 23:24 Kleiste jest, ale po chwili na buzi juz nie czuć. Za to rano jak wstaje... cud miod orzeszki. Aplikator akurat lubię. "być może też byla to Brenya, ktorej inne polecajki do tej pory mi sie sprawdzały)," Mnie sie wydaje ze to jest pierwszy wątek polecajkowy ktory popełniłam, ale moze się mylę? Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 22:46 Ja się wypowiem w temacie szamponów. Przebrnęłam przez co najmniej kilkanaście i nauczyłam się jednego. Dobór szamponu to kwestia indywidualna. O ile natrafiałam na szampony z nowoczesnymi formułami, potencjalnie skutecznymi to w większości nie nadawały się one do codziennego stosowania bo obciążały mi włosy, mało tego….w większości opisów nie ma wzmianki, źe dany szampon nie nadaje się do codziennego mycia do danego typu włosów i co ważniejsze skóry głowy. Gdy z kolei natrafiłam na szampon do codziennego mycia z łagodną naturalną formułą, okazało się, że przy wrazliwej, swędzącej skórze głowy, włosach cienkich i niskoporowatych i takie skladniki podrażniały, gdyż szampon nie posiadał składników regulujących wytwarzanie sebum. Tak więc po wielu próbach aktualnie polecam ten szampon do codziennego uźytku, natomiast, pomijając kwestię, źe zapobiega wypadaniu, nie wiem, czy bedzie dobry dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
apallosa Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 23:05 Saszanasza - witam przepięknie. Pamiętam Twoją polecajke czyli odżywkę firmy Wellness bodajże - kiedyś ja kupiłam i była przeganialna. Teraz jakoś znaleźć nie mogę... przerzuciłam się na najzwyklejsze olejki, olejuje włosy po każdym myciu i dobrze na tym wychodzę. U mnie szampony mogą być wszystkie, aby nie przeciwłupieżowe, bo łupieżu nigdy nie miałam. Pamiętam, jak zachwalano mi szampony z tea tree oil ( Body Shop) ,że niby takie super, że ograniczają przetłuszczanie się skóry głowy( guzik prawda). Miałam kiedyś fazę na Body Shop jako taki - zużyłam kilka butelek i nic nie uczyniły takiego,czego by nie zrobił zwykły szampon z supermarketu. Homohominilupus czy brenya78 - macie rację. Ile ja kupowałam polecanych serum ( Miya cosmetics, Eveline) - są naprawdę bardzo takie sobie. Choć nie napiszę że są złe. No ale do takiej Mayki cosmetics to podejścia nie mają, albo choćby do serum Clarinsa, które jest b.dobre, ale z cenami już poszaleli. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 23:31 apallosa napisał: > Saszanasza - witam przepięknie. > Pamiętam Twoją polecajke czyli odżywkę firmy Wellness bodajże - kiedyś ja kupi > łam i była przeganialna. Teraz jakoś znaleźć nie mogę... przerzuciłam się na na > jzwyklejsze olejki, olejuje włosy po każdym myciu i dobrze na tym wychodzę. Ja juź przeszłam fazę Wellness, po jak pisałam, nabyłam „wrażliwej” skóry głowy i ba! W wieku 50 lat nabawilam się reakcji alergicznej po uzyciu wcierki do włosów🙈 starość nie radośc🤪 Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 09:46 Z szamponami też mam spory problem, albo wysuszają albo podrażniają. Plus zauważyłam że mając bardzo miękką wodę w domu, skóra głowy inaczej reaguje na szampony niż przy twardszej wodzie. Moje ostatnie odkrycie to szampon The Ordinary, nie pieni się, ale mam po nim fajne włosy i nie swędzi mnie głowa (nie przetłuszczają mi się włosy, mam odwrotny problem z za suchą skórą, plus włosy ekstremalnie niskoporowe). Odpowiedz Link Zgłoś
trina45 Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 01:35 Musisz myc wlosy po wlosku czyli punktowo nakladac szampon, czolo, boki , kark , czubek Na tluste wlosy polecam plyn Seborin z Dm z Niemiec . Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 23:21 Co do szamponów, to kupilam ostatnio jakies polskie z ziaji z olejem jakimś i tak mi to włosy płacze ze masakra. A szczęście rozwiązałam problem bardzo genialna odzywka do włosów za całe 25 koron szwedzkich z hipermarketu. I juz w nic więcej inwestować nie bede. Najbardziej służą moim włosów marketowe szampony typu Loreal. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 23:28 brenya78 napisała: > Najbardziej służą moim włosów marketowe szampony typ > u Loreal. > Bo mają w cholerę polimerów i silikonów które przy dłuższym stosowaniu szkodzą. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 23:31 "Bo mają w cholerę polimerów i silikonów które przy dłuższym stosowaniu szkodzą." Nie zauważyłam szkodliwości. Szkodliwosc widzę jak wydam kupę kasy na jakis super szampon od fryzjera albo jakieś inne cudo. A potem z ulga wracam do zwykłych tanich lorealow albo cos w ten deseń. I od razu mi sie lepiej włosy układają. Więc proszę mnie nie straszyć polimarami i silikonami bo moje włosy bardzo je lubią. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 23:40 brenya78 napisała: > "Bo mają w cholerę polimerów i silikonów które przy dłuższym stosowaniu szkodzą > ." > > Więc proszę mnie nie straszyć polimarami i silikonami bo moje włosy bardzo je l > ubią. > No to używaj na zdrowie skoro ci służą. Nie planuję cię zniechęcać. Odpowiedz Link Zgłoś
asiairma Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 10:32 Oooo, włosy to moja pięta. Kiedyś miałam wspaniałe mdło do włosów i ciała po którym pięknie się układały, odbite od skóry głowy, puszyste, falujące nie strzecha i nie jakby mnie krowa przylizała. Złote mydło czy jakoś tak, przestali produkować, wiec zaczęłam szukać o podobnym składzie: masła shea, inne oleje itp. Bubel bublem poganiał (na moich włosach). Aż wrzuciłam do czata skład z prośbą o polecenie podobnego, a ten do mnie, że to nie te masła i oleje co był na początku składu mi robiły fryz a inne składniki i dopasował cos, na co bym w ogóle nie zwróciła uwagi -Anwen - Wake It Up enzymatyczny kawowy. Rewelacja, dokładnie to co chciałam. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 19:09 asiairma napisała: > Oooo, włosy to moja pięta. Kiedyś miałam wspaniałe mdło do włosów i ciała po kt > órym pięknie się układały, odbite od skóry głowy, puszyste, falujące nie strzec > ha i nie jakby mnie krowa przylizała. > Złote mydło czy jakoś tak, przestali produkować, wiec zaczęłam szukać o podobny > m składzie: masła shea, inne oleje itp. Bubel bublem poganiał (na moich włosach > ). Aż wrzuciłam do czata skład z prośbą o polecenie podobnego, a ten do mnie, ż > e to nie te masła i oleje co był na początku składu mi robiły fryz a inne skład > niki i dopasował cos, na co bym w ogóle nie zwróciła uwagi -Anwen - Wake It Up > enzymatyczny kawowy. Rewelacja, dokładnie to co chciałam. Ja mam fajne mydło do włosów i ciała z dobrym składem, ale używam go raz w tygodniu, bo jego też nie można non stop. Nazwałabym go „oczyszczającym”. Unosi włosy u nasady😁 Odpowiedz Link Zgłoś
asiairma Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 20:09 A jakie? Czarne? Któraś firma konkretnie? Moje to było Ecolab Mydło do Włosów i Ciała Marokańskie Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 20:40 asiairma napisała: > A jakie? Czarne? Któraś firma konkretnie? Moje to było Ecolab Mydło do Włosów i > Ciała Marokańskie Dokładnie to z mydłostacji. Wady: pachnie bardzo mesko, nie podoba mi się ten zapach i ma szary kolor. Nie farbuje wanny czy glazury, normalnie się splukuje, ale jednak trzeba uważać, źeby jednak opłukać przestrzeń po myciu i nie „majtac” za bardzo rękami🤪 Poza tym same zalety. Ciało też jest po nim bardzo fajne. Odpowiedz Link Zgłoś
asiairma Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 20:41 Dzięki! Zapach to mi właśnie może podpasować. Odpowiedz Link Zgłoś
green.wild.wood Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 23:04 Zadne, nawet najdrozsze kosmetyki stosowane od zewnetrznej strony nie robia nic od tymczasowago wrazenia. Wylaczenie z diety weglowodanow, wszystkiego co zawiera cukier, alkoholu, w zamian wlaczenie posilkow miesnych, szczegolnie wolowiny, masla i jajek z wlaczeniem postu przerywanego zacznie odmladzac wyglad calosciowo od zdrowych wlosow, az do samego dolu. Prosze poczytac o mitochondriach, autofagii. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 23:24 green.wild.wood napisał(a): > Zadne, nawet najdrozsze kosmetyki stosowane od zewnetrznej strony nie robia ni > c od tymczasowago wrazenia. > Wylaczenie z diety weglowodanow, wszystkiego co zawiera cukier, alkoholu, w zam > ian wlaczenie posilkow miesnych, szczegolnie wolowiny, masla i jajek z wlaczeni > em postu przerywanego zacznie odmladzac wyglad calosciowo od zdrowych wlosow, a > z do samego dolu. Prosze poczytac o mitochondriach, autofagii. Ty chyba się braci rodzeń za dużo naoglądałaś. Zgadzam się jedynie co do cukru i alkoholu. Odpowiedz Link Zgłoś
green.wild.wood Re: Mój kosmetyk roku... 18.06.26, 23:33 co Wy z tymi bracmi Rodzen, wogole ich nie ogladam. Wiedza jest dostepna, wystarczy zainteresowanie, ale to tez nie jest dla kazdego Odpowiedz Link Zgłoś
simply_z Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 00:27 Wolowina czyli czerwone mieso jest takie zdrowe?naszpikowane obecnie hormonami🤔 Odpowiedz Link Zgłoś
green.wild.wood Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 00:59 simply_z napisała: > Wolowina czyli czerwone mieso jest takie zdrowe?naszpikowane obecnie hormonami? > ? na sklepowych polkach to mimo wszystko jedyne co nam zostalo, aby jeszcze w miare zdrowo odzywiac nasze organizmy Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 22:13 Tak tak... Rakotworcze Odpowiedz Link Zgłoś
homohominilupus Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 00:33 O nie, keto świr w natarciu! Ratuj sie kto może! Odpowiedz Link Zgłoś
green.wild.wood Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 00:57 Cukier ma ogromny wplyw na system nerwowy, jak troche obnizysz to nie bedziesz sie tak denerwowac, bo nie ma o co Odpowiedz Link Zgłoś
marzenka12 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 08:54 to prawda, ja sie denerwuje jak do kawy nie mam serniczka Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 17:32 marzenka12 napisała: > to prawda, ja sie denerwuje jak do kawy nie mam serniczka 😄😄 Odpowiedz Link Zgłoś
raczek47 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 10:29 Owszem, ale nie mityzuj dobroczynnych właściwości mięsa. Odpowiedz Link Zgłoś
konsta-is-me Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 01:16 Mi taki efekt dal ...suchy olejek do masażu, używany przez pomyłkę bo miał prawie identyczne opakowanie jak jakis azjatycki tonik rumiankowy do "chlapania " na twarz. Ale nie odwazylam sie kontynuowac ( a moze nieslusznie?) , bo mam tlusta cerę. A propos polecajek , odkrylam ze Isana wypuscila calkiem niezle odzywki do "wlosow suchych/niesfornych" ( nie pamietam nazwy, w pomaranczowych opakowaniach ,aczkolwiek chyba w Polsce jeszcze ich nie ma) i dzialaja nawet na moje, co jest duzym wyzwaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
apallosa Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 02:01 Konsta - żebym ja w Polsce mieszkałam i miała dostęp do Rossmanna, tobym kupowała Isane. Pamiętam jej odżywkę ( czarno- żółta tuba) , była genialna. No i właśnie olejki do włosów i do demakijazu- tanie a bardzo dobre. Brenya78 ma rację co do szamponów i odżywek. Moje wysokopory kochają bardzo kosmetyki z kozim mlekiem. Chętnie firmy Ziaja, która akurat u mnie wcale taka tania nie jest- cenowo wychodzi tyle co L'Oreal, a nawet drożej. Ja z kolei mam pieskie- niebieskie szczęście do kosmetyków, które jak pokocham, to są właśnie wycofywane, albo zmieniony skład, albo szajba cenowa. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 09:04 O, to ja też się podzielę. Skórę mam normalną (wioskową: czyli niewrażliwą, niealergiczną i odporną na wszystko) ale ze skłonnością do przesuszania na policzkach. I z tym przesuszaniem walczyłam już od dawna. Ostatnio mam genialną cerę: rozświetloną, naprawdę widocznie nawilżoną i chyba poznikały mi zmarszczki- ale z uwagi na to, że jestem otyła, mam po prostu bardzo mało zmarszczek jak na swój wiek (wszystko wypełnione tłuszczem po korek). Mam wrażenie, że to efekt kosmetyków które ostatnio stosuje. A jest to serum Heleny Rubinstein Powercell, Kremu barierowego Aestura oraz serum Skin 1004 Centella. Nie wiem czy któryś jest głównym sprawcą cudu, czy połączenie, ale efekt jest spektakularny. Nie mogę utrzymać rąk z dala od twarzy tak mam gładką i fajną skórę. Odpowiedz Link Zgłoś
beataj1 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 09:07 A i jeszcze: przywiozłam sobie z Turcji (bo kocham różnego typu olejki) olejek z pestek granatu. Skóra jest po nim fajna i miła - dokładnie tak samo jak po innych olejkach (np Busajna) - ale JAK ON PACHNIE. Przysięgam, że nie wiem czy nie rozwija się u mnie uzaleznienie. Jest obłędny w zapachu. Odpowiedz Link Zgłoś
aniani7 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 10:03 Niestety to prawda. Tylko skład mnie przekonuje, a te kosmetyki są straszne. Pełno alkoholu denat, nylonów i innych. Odpowiedz Link Zgłoś
cudko1 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 10:19 pitupitt napisała: > Marki-śmieci... > ale ktore? i dlaczego? serio pytam, bo nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
aniani7 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 10:32 Skład pierwszego tu zaprezentowanego: AQUA / WATER / EAU, GLYCERIN, ALCOHOL DENAT., PROPYLENE GLYCOL, PANTHENOL, PENTYLENE GLYCOL, DIMETHICONE, PEG-6 CAPRYLIC/CAPRIC GLYCERIDES, ALPINIA GALANGA LEAF EXTRACT, CALCIUM CHLORIDE, GLYCERYL ISOSTEARATE, MADECASSOSIDE, PPG-6-DECYLTETRADECETH-30, SODIUM ACETYLATED HYALURONATE, SODIUM HYALURONATE, ALGIN, ADENOSINE, AMMONIUM POLYACRYLOYLDIMETHYL TAURATE, PROPANEDIOL, HYDROLYZED HYALURONIC ACID, HYDROXYACETOPHENONE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, CAPRYLYL GLYCOL, CITRIC ACID, TRISODIUM ETHYLENEDIAMINE DISUCCINATE, ACETYL GLUCOSAMINE, XANTHAN GUM, BUTYLENE GLYCOL, 1,2-HEXANEDIOL, TOCOPHEROL, PHENOXYETHANOL, PARFUM / FRAGRANCE (CODE F.I.L.: N70066626/1). Trzeci w składze- po tanich wodzie i glicerynie- agresywny alkohol, który rozwala barierę hydrolipidową. Odpowiedz Link Zgłoś
cudko1 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 10:36 nie no ja alkoholu unikam jak ognia, uzywam sporo rzeczy z The Inkey List, z uwagi na proste sklady bez udziwniaczy, ale zapytac nie zaszkodzi Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:16 cudko1 napisała: > nie no ja alkoholu unikam jak ognia, uzywam sporo rzeczy z The Inkey List, z uw > agi na proste sklady bez udziwniaczy, ale zapytac nie zaszkodzi Te "proste sklady" to jest taki pic na wodę fotomontaż, ze juz lepiej sie oliwa posmarować jak ktoś potrzebuje prostego składu. Za kazdym razem jak sie daje nabrać na to to, typu wspomniany The Ordinary, to mi absolutnie nic na twarzy, ani na włosach, ani nigdzie nie robi. Na twarzy robia mi dobrze "nieproste" składy, dobrych firm aptecznych i typu Helena Ribinstein albo Chanel (choc przez ostatni rok proboealam znalezc tansze zamienniki). To sa kosmetyki stworzone przez ludzi ktorzy znają sie na kosmetyce, a nie chałupnicze firmy którym sie wydaje ze potrafia. Wierzę w naukę i laboratoria które specjalizują sie w stabilizowaniu składników aktywnych kosmetyków, nawet jeśli to oznacza, dodanie do kosmetyku alkoholu. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:07 "Trzeci w składze- po tanich wodzie i glicerynie- agresywny alkohol, który rozwala barierę hydrolipidową." Wiedzialam ze zaraz ktoras zacznie analizowac sklad, bo sie oczywiscie na tym zna... Pisz co chcesz. Zadna bariera lipidowa mi sie nie rozwaliła. Mam buzię jak pupcia niemowlaka. Chatgpt twierdzi ze takie działanie to efekt róznej wielkości cząsteczek kwasu h, ktore wnikaja na rozne glebokosci i witaminy B12 ktora robi okluzje i regeneruje. Alkohol wspomaga przenikanie w skórę. U mnie dziala. Magicznie. Poleciłam. Możesz wierzyć albo nie. Nikt ci nie każe używać. Odpowiedz Link Zgłoś
aniani7 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 14:42 No i super. Jak dla mnie to i czystym spirytusem możesz codziennie przecierać twarz . Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 22:16 >Chatgpt twierdzi ze takie działanie to efekt róznej wielkości cząsteczek kwasu h, ktore wnikaja na rozne glebokosci i witaminy B12 ktora robi okluzje i regeneruje. Nieee silikony Kwasy macro i microczasteczkose kwasy hylaurinowe mozna kupic za jedna piata tej ceny. Jak i b12 Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 00:15 "Kwasy macro i microczasteczkose kwasy hylaurinowe mozna kupic za jedna piata tej ceny." To se kup. Odpowiedz Link Zgłoś
sabek81 Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 08:21 pitupitt napisała: > Marki-śmieci... > Bo? Następna uświadomiona inaczej🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
skumbrie Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 10:22 Skład koszmarny, tanie składniki za nieadekwatną cenę, ale grunt że ci pomaga 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
primula.alpicola Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 10:49 Silikon zrobił "baby face" Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:23 skumbrie napisała: > Skład koszmarny, tanie składniki za nieadekwatną cenę, ale grunt że ci pomaga ? > ? Otóż 😀 wszakże chodzi o to zeby pomagał, a nie nie pomagał. U mnie pomógł niebywałe, dlatego sie dziele ze forum. A jak dla ciebie koszmarny sklad i tanie składniki (roznoczasteczkowy kwas h tani? Ok), to przecież TY NIE MUSISZ UZYWAC! Odpowiedz Link Zgłoś
skumbrie Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:33 Odezwij się za kilkanaście miesięcy regularnego używania tego cudu i daj znać >tanie składniki (roznoczasteczkowy kwas h tani? Ok), To jest dodatek w mikroilościach. To, co znajduje się przed kwasem hialuronowym to tanie składniki wypełniacze. Nie bez powodu firmy nie podają ilości, zasłaniając się tajemnicą receptury, bo tylko największe naiwniaczki dałyby się nabrać na to, że działanie kosmetyku zalezy od kwasu hialuronego. Najważniejsze jednak, że działa. Płacisz za niewiedzę, bądź zadowolona Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:33 "roznoczasteczkowy kwas h " Tam są tylko dwa rodzaje kwasu daleko w składzie, czyli bardzo go tam mało. Większość to woda i gliceryna, to jest mega tanie. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:42 szarmszejk123 napisał(a): > "roznoczasteczkowy kwas h " > > Tam są tylko dwa rodzaje kwasu daleko w składzie, czyli bardzo go tam mało. Wię > kszość to woda i gliceryna, to jest mega tanie. Wrzuciłam do chatagpt porównanie serum LRP i The Ordinary. Chatgpt ładnie wytłumaczył skład i co dają CHEMICZNIE różne składniki łącznie z gliceryna i alkoholem (potrzebny do zbudowania rownej siatki kwasu na skorze, gliceryna i B5 do okluzji itp). Chatgpt twierdzi ze sa przynajmniej 3 wielkości cząsteczek kwasu w LRP. Analogia wg chpt to The Ordinary to składniki do dania wymieszane razem, LRP = danie skonstruuwane przez szefa kuchni. Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:46 Ale najważniejsze jest gdzie na liście znajduje się dany składnik, im dalej tym go mniej. To serum to przede wszystkim woda z alkoholem. Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:49 AQUA / WATER / EAU • GLYCERIN • ALCOHOL DENAT. • PROPYLENE GLYCOL • PANTHENOL • PENTYLENE GLYCOL • DIMETHICONE • PEG-6 CAPRYLIC/CAPRIC GLYCERIDES • ALPINIA GALANGA LEAF EXTRACT • CALCIUM CHLORIDE • GLYCERYL ISOSTEARATE • MADECASSOSIDE • PPG-6-DECYLTETRADECETH-30 • SODIUM ACETYLATED HYALURONATE • SODIUM HYALURONATE • ALGIN • ADENOSINE • AMMONIUM POLYACRYLOYLDIMETHYL TAURATE • PROPANEDIOL • HYDROLYZED HYALURONIC ACID • HYDROXYACETOPHENONE • CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE • CAPRYLYL GLYCOL • CITRIC ACID • TRISODIUM ETHYLENEDIAMINE DISUCCINATE • ACETYL GLUCOSAMINE • XANTHAN GUM • BUTYLENE GLYCOL • 1,2-HEXANEDIOL • TOCOPHEROL • PHENOXYETHANOL • PARFUM / FRAGRANCE (F.I.L. N70066626/1). Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:53 Swoją drogą, to serum z silikonem przyklajstrowac jeszcze kremem z silikonem a na to podkład z silikonem i może jeszcze baza i mamy zajebistą warstwę nie przepuszczającą niczego na twarzy:p można iść na basen, woda spłynie jak po kaczce:p Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 21:07 szarmszejk123 napisał(a): > Swoją drogą, to serum z silikonem przyklajstrowac jeszcze kremem z silikonem a > na to podkład z silikonem i może jeszcze baza i mamy zajebistą warstwę nie prz > epuszczającą niczego na twarzy:p można iść na basen, woda spłynie jak po kaczce > :p Silikon w kosmetykach to nie jest ten łazienkowy, serio😀 Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 21:34 "Silikon w kosmetykach to nie jest ten łazienkowy, serio😀" Szkoda fatygi. To ematka 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
bardzo_wredna_dziewucha Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 21:40 pade napisała: > Silikon w kosmetykach to nie jest ten łazienkowy, serio😀 No nie jest, ale na twarzy robi dokładnie to samo, co na włosach: dopóki używasz, masz wrażenie, że działa, bo gładkość. Potem, jak już przestaniesz używać się okazuje, że pod spodem (na cerze, na włosach) jest masakra: przesusz pokryty gładką warstwą silikonu. Czy o to chodzi w pielęgnacji? Mnie bardziej zależy na głębokim nawilżeniu i odbudowie, nie na chwilowym poczuciu, że jest gładko. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 21:49 bardzo_wredna_dziewucha napisała: > pade napisała: > > > > Silikon w kosmetykach to nie jest ten łazienkowy, serio😀 > > No nie jest, ale na twarzy robi dokładnie to samo, co na włosach: dopóki używas > z, masz wrażenie, że działa, bo gładkość. Potem, jak już przestaniesz używać si > ę okazuje, że pod spodem (na cerze, na włosach) jest masakra: przesusz pokryty > gładką warstwą silikonu. Czy o to chodzi w pielęgnacji? Mnie bardziej zależy na > głębokim nawilżeniu i odbudowie, nie na chwilowym poczuciu, że jest gładko. To tak nie działa. Silikon w kosmetykach jest warstwą okluzyjną, ma za zadanie zatrzymywać wilgoć w skórze czy włosach. Więc jeśli nie nawadniasz i nie natłuszczasz dobrze skóry czy włosów tylko używasz silikonu to wtedy tak, będziesz miała przesusz. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 22:14 "Potem, jak już przestaniesz używać się okazuje, że pod spodem (na cerze, na włosach) jest masakra: przesusz pokryty gładką warstwą silikonu." 😀😀😀 Ja mam pytanie ogólne. Czy to jest jakis nowy rodzaj szurstwa, czy cos mnie ominelo? Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 22:26 "Mnie bardziej zależy na głębokim nawilżeniu i odbudowie, nie na chwilowym poczuciu, że jest gładko." I dlatego w dobrym kosmetyku bedzie zarówno substancja dostarczająca nawilżenia do skory (np. HA), jak i warstwa okluzyjna (np. gliceryna, silikon itp.) ktory ta wodę w skórze zatrzyma. Ot cala filozofia. Naukowo przebadana. Cała reszta składników jest od zbudowania jak najbardziej efektywnego i trwalego systemu fizykochemicznego ktory substancje aktywne dostarczy równomiernie i zatrzyma np. wode w skórze. I PO TO sa długie listy składników w kosmetykach. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 22:30 Tak to tlumaczy chatgpt: "W Hyalu B5 Suractivated nie działa jeden „magiczny składnik”, tylko cały układ fizykochemiczny. Kwas hialuronowy o różnych masach cząsteczkowych wiąże wodę i daje efekt wypełnienia oraz wygładzenia. Gliceryna wzmacnia nawilżenie, zwiększając zawartość wody w warstwie rogowej. Pantenol wspiera regenerację i komfort skóry. Polimery tworzą cienki film ograniczający utratę wody i poprawiający optycznie gładkość powierzchni skóry. Alkohol pełni głównie rolę rozpuszczalnika i poprawia rozprowadzanie oraz odczucie aplikacji. Efekt końcowy nie wynika więc z samego stężenia kwasu hialuronowego, lecz z synergii humektantów, polimerów i składników wspierających barierę. To dlatego skóra wygląda na bardziej napiętą, gładszą i lepiej nawodnioną również następnego dnia po aplikacji." Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 13:05 andace napisała: > Ale najważniejsze jest gdzie na liście znajduje się dany składnik, im dalej tym > go mniej. To serum to przede wszystkim woda z alkoholem. Wg chatgpt: "To nie jest „woda z alkoholem”, tylko układ humektantów i polimerów zaprojektowany do zwiększania uwodnienia warstwy rogowej. W Hyalu B5 zastosowano różne frakcje kwasu hialuronowego – większe dają szybki efekt wygładzenia i optycznego zmniejszenia porów, mniejsze poprawiają retencję wody. Efekt końcowy zależy od całej formulacji, a nie od samej pozycji HA w INCI." Odpowiedz Link Zgłoś
skumbrie Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 13:12 >Wg chatgpt: Inteligentnym inaczej można sprzedać wszystko. Ładnie to udowodniłaś Odpowiedz Link Zgłoś
asiairma Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 13:38 skumbrie napisała: > >Wg chatgpt: > > Inteligentnym inaczej można sprzedać wszystko. Ładnie to udowodniłaś Też coś udowodniłaś- nawet w rozmowie o kosmetykach można być wrednym. Ja tez jestem inteligentna inaczej uważając, że lista nie powala, ale kosmetyk nie musi mieć eksta składu, aby komuś podpasował. Pozytywne odczucie jest pewnie przez glicerynę, glikole czy panthenol i ok. To tylko kosmetyk. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 14:11 brenya78 napisała: > andace napisała: > > > Ale najważniejsze jest gdzie na liście znajduje się dany składnik, im dal > ej tym > > go mniej. To serum to przede wszystkim woda z alkoholem. > > Wg chatgpt: > "To nie jest „woda z alkoholem”, tylko układ humektantów i polimerów zaprojekto > wany do zwiększania uwodnienia warstwy rogowej. W Hyalu B5 zastosowano różne fr > akcje kwasu hialuronowego – większe dają szybki efekt wygładzenia i optycznego > zmniejszenia porów, mniejsze poprawiają retencję wody. Efekt końcowy zależy od > całej formulacji, a nie od samej pozycji HA w INCI." Z ciekawości, zapytałam chata gpt, żeby ocenił skład - dał 6/10. Najbardziej problematyczne wysoka pozycja alkoholu oraz zapach. Brak składników barierowych. Na plus silna baza nawilżająco-kojąca. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 14:14 "Najbardziej problematyczne wysoka pozycja alkoholu oraz zapach." Jest zapach alkoholu, ktory trwa parę sekund i w ogóle mi nie przeszkadza. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:01 brenya78 napisała: > "Najbardziej problematyczne wysoka pozycja alkoholu oraz zapach." > > Jest zapach alkoholu, ktory trwa parę sekund i w ogóle mi nie przeszkadza. > To nie chodzi o zapach alkoholu, tylko substancje określane w składach jako fragrance - z uwagi na ich potencjał alergizujących i podrażniający. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:10 "To nie chodzi o zapach alkoholu, tylko substancje określane w składach jako fragrance - z uwagi na ich potencjał alergizujących i podrażniający" Na szczęście mnie nic nie zalergizowalo i nie podrażniło. Nie cierpię kosmetyków bez zapachu. A to serum ma chyba ale jakis mega subtelny. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:19 brenya78 napisała: > > Nie cierpię kosmetyków bez zapachu. A ja wolę kosmetyki bez zapachu. Zdarzyło mi się wywalić do kosza całkiem dobre kremy ze względu na obrzydliwy, sztuczny, abo zbyt intensywny zapach, co zdarza się nawet przy kosmetykach ekologicznych i tych dla dzieci (!!!). Więc jak polecasz coś komuś, to weź na klatę, że ludzie mają różne preferencje. Oraz to, że niektórzy, tak jak ja, skreślają z góry kosmetyki z jakimś składnikiem np. silikonem. Nawet te za milion monet, bo cena nie jest przy kosmetykach wyznacznikiem jakości. To LRP serum jest też o wiele za drogie w stosunku do proponowanego, bardzo średniego składu. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:25 "całkiem dobre kremy ze względu na obrzydliwy, sztuczny, abo zbyt intensywny zapach, co zdarza się nawet przy kosmetykach ekologicznych i tych dla dzieci (!!!)." Niestety juz dawno odkryłam, ze dobre zapachy mają wyłącznie marki drogie i ekskluzywne. Niestety. Ubolewam. Drugie nad czym ubolewam to wszechobecne kosmetyki bezzapachowe - wiem ze wynika to z przepisów. Ale nie odpowiada mi to. Dla mnie te wszystkie kremy teraz śmierdzą czyms zjelczalym. "Więc jak polecasz coś komuś, to weź na klatę, że ludzie mają różne preferencje." Oczywiście biorę. Ale nie przyjmuje bezrozumnej krytyki pt "na pewno sie zaklajstrowalas silikonem" i innych bzdur. "To LRP serum jest też o wiele za drogie w stosunku do proponowanego, bardzo średniego składu." Wg Ciebie średniego. Dla mnie dziala cudownie. Więc DLA MNIE cena jest adekwatna. Ocenianie kosmetyka "po skladzie" nie mając go nigdy na twarzy oceniam za zbyt daleko idące uproszczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:36 brenya78 napisała: > Niestety juz dawno odkryłam, ze dobre zapachy mają wyłącznie marki drogie i eks > kluzywne. Niestety. Ubolewam. To masz inny nos od mojego. > Wg Ciebie średniego. Dla mnie dziala cudownie. Więc DLA MNIE cena jest adekwatn Nie rozróżniasz składu od działania. Tania gliceryna też działa nawilżająco, dlatego jest w składzie większości kremów, co jej nie dyskwalifikuje jako składnika pielęgnującego. Pytanie jednak, czy trzeba za to płacić jak za zboże. > Ocenianie kosmetyka "po skladzie" nie mając go nigdy na twarzy oceniam za zbyt > daleko idące uproszczenie. Oczywiście, że ktoś z doświadczeniem ocenia kosmetyk po składzie, bo WIE, że pewne rzeczy mi służą, a inne nie. Ja np. WIEM, że pewne składniki jak niacynamid podkręcają u mnie alergię, dlatego nie kupię kosmetyku z tym składnikiem, nawet jak reszta jest wręcz rewelacyjna i wiem, że mi dobrze robi. Nie kupię też silikonu, bo na dłuższą metę powoduje u mnie rogowacenie naskórka i nie kupię kwasu hialuronowego bez wiedzy, o jakim stężeniu tu mowa. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:42 "Tania gliceryna też działa nawilżająco, dlatego jest w składzie większości kremów," Jakoś inne kremy na mnie nie działają. A to serumndziala. Musi, jakąś wyższopolkowa ta gliceryna... 😀😀😀 "Oczywiście, że ktoś z doświadczeniem ocenia kosmetyk po składzie, bo WIE, że pewne rzeczy mi służą, a inne nie." Sam skład to nie wszystko. To jak składniki dziala razem, w jakich proporcjach odróżnia dobry kosmetyki od złego. "Ja np. WIEM, że pewne składniki jak niacynamid podkręcają u mnie alergię" Ale kogo to? Będziesz z tego powodu twierdziła ze kosmetyki z niacyamidem sa do d...? "Nie kupię też silikonu, bo na dłuższą metę powoduje u mnie rogowacenie naskórka i nie kupię kwasu hialuronowego bez wiedzy, o jakim stężeniu tu mowa." Nadal nie czyni to z ciebie guru kosmetologii, ani osoby ktora jest w stanie ocenic jak działa koktajl różnych składników w danym kosmetyku. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:51 brenya78 napisała: > Nadal nie czyni to z ciebie guru kosmetologii, ani osoby ktora jest w stanie oc > enic jak działa koktajl różnych składników w danym kosmetyku. Ja jestem guru tylko od kosmetyków odpowiednich dla mnie. Dlatego twój ośli upór " nie próbowałaś, to nie wiesz", jest śmieszny. Nie muszę próbować mieszanki silikonu z alkoholem by wiedzieć, że nie jest to kosmetyczna rewelacja i mi to nie będzie służyć. A ty najwidoczniej nie masz zielonego pojęcia, czego twoja skóra potrzebuje, skoro do tej pory trafiałaś ręką tylko do kosmetycznego nocnika i w końcu coś ci pomogło. Hurra! Nie wiemy wprawdzie dlaczego, ty też nie wiesz, ale pomogło. Pomimo bardzo przeciętnego składu. Wyobrażaj sobie więc, że jest tam jakaś magiczna mieszanka, osoby znające się na składach wiedzą lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 16:09 " Hurra! Nie wiemy wprawdzie dlaczego, ty też nie wiesz, ale pomogło. Pomimo bardzo przeciętnego składu. Wyobrażaj sobie więc, że jest tam jakaś magiczna mieszanka, osoby znające się na składach wiedzą lepiej." Ależ sobie nie wyobrażami nigdzie tak nie twierdzę. To są TYLKO kosmetyki. Robi się je z ograniczonej ilości składników. Zarówno moje, jak i Twoje. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 18:31 No przeciez kazdy kto mial podstawy chemii moze przeczytać sklad. I widac co to za cuda. Naprawde poczytac o tym to taka wielka sztuka? Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 20:46 princesswhitewolf napisała: > No przeciez kazdy kto mial podstawy chemii moze przeczytać sklad. I widac co to > za cuda. Naprawde poczytac o tym to taka wielka sztuka? > > 😃😃😃😃😃😃😃😃 Nie mówiłam? Podstawy chemii = profesor kosmetologii 😀😀😀 Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:48 "nie kupię kwasu hialuronowego bez wiedzy, o jakim stężeniu tu mowa." Chatgpt: "W przypadku kwasu hialuronowego samo stężenie ma ograniczone znaczenie, bo działa on głównie jako humektant i filmotwórca na powierzchni skóry. Już niskie stężenia (rzędu ułamków procenta) są funkcjonalnie aktywne. W La Roche-Posay Hyalu B5 Serum ważniejsze od samego % HA jest to, że użyto kilku mas cząsteczkowych kwasu + gliceryny, pantenolu i polimerów, które razem wpływają na retencję wody i efekt wygładzenia. Dlatego dwa produkty z podobnym „% HA” mogą działać zupełnie inaczej." Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 16:56 "Pytanie jednak, czy trzeba za to płacić jak za zboże." Nie uważam ze jest to drogi kosmetyk, wiec nie robi mi większej różnicy ile place. Nie musisz sie tak martwić o moj portfel. Place za wiedzę specjalistów kosmetologii którzy wymieszali te wszystkie zwykle składniki w taki sposób, ze świetnie działają na moją skórę. A serów i kremów z HA wypróbowałam wiele. Byłam zadowolona tylko z kremu Eucerin i tego serum - widocznie jednak cos tam tak namieszali ze dziala dobrze NA MNIE. I za tą wiedzę place, nie za składniki. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 17:15 brenya78 napisała: > Nie uważam ze jest to drogi kosmetyk, wiec nie robi mi większej różnicy ile pla > ce. Nie musisz sie tak martwić o moj portfel. Ja się nie martwię o twój portfel. Ja piszę ogólnie o relacji ceny do proponowanej oferty. > Place za wiedzę specjalistów kosmetologii którzy wymieszali te wszystkie zwykle > składniki w taki sposób, ze świetnie działają na moją skórę. Jeszcze raz. Istnieją kobiety, które są zadowolone z kremu Nivea. Wierzę im? Oczywiście. Ale nie pyerdolę, że to jakaś tajemna wiedza specjalistów kosmetologii. Choć akurat skład kremu Nivea był w 1911 kosmetycznym przełomem. I nie histeryzuj. La Roche Posay, to średnio półkowa apteczna masowa marka skierowana do pewnej, konserwatywnej niszy. Ma solidne kosmetyki, ale w dużym stopniu nieco zachowawcze i jeżeli chodzi o składy, stare kasztany, w odróżnieniu od nowoczesnych tzw. clean beauty, czyli wielu powstałych w ostatnich latach firm kosmetycznych, które nie są jeszcze ekologiczne, ale stawiają na purystyczne, nie polaryzujące medycznie składy. Czego od aptecznej marki można by oczekiwać, ale w tym przypadku tak nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 17:39 "Ja się nie martwię o twój portfel. Ja piszę ogólnie o relacji ceny do proponowanej oferty." Ofertę oceniasz po samym składzie, ktory nic nie mówi. "Ale nie pyerdolę, że to jakaś tajemna wiedza specjalistów kosmetologii" Chochol? "Ma solidne kosmetyki, ale w dużym stopniu nieco zachowawcze i jeżeli chodzi o składy," I co w związku z tym? "w odróżnieniu od nowoczesnych tzw. clean beauty," Które g...o dają. "Czego od aptecznej marki można by oczekiwać, ale w tym przypadku tak nie jest." Czego nie wiesz, bo nigdy tego serum nie miałaś 😀😀😀 a serum które uważasz za lepsze skladem, jak dama mówisz jest do dupy... Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 17:48 brenya78 napisała: > "Ja się nie martwię o twój portfel. Ja piszę ogólnie o relacji ceny do proponow > anej oferty." > > Ofertę oceniasz po samym składzie, ktory nic nie mówi Ależ skład mówi, i bardzo dużo. Zły skład daje niemal gwarancje, że kosmetyk będzie porażką, skład przeciętny (jak w twoim serum) na dwoje babka wróżyła - u Ciebie jak widać się sprawdził. A skład bardzo dobry też nie jest gwarancją sukcesu, bo na przykład zawiera dobry składnik, na który ktoś ma uczulenie, albo w inny sposób nie toleruje. Albo skład na papierze dobry, ale formuła niedopracowana chemicznie i np. poszczególne składniki wymagają różnego ph albo proporcje nie te. Tak więc czytanie składu sukcesu nie gwarantuje, za to może cię ostrzec przed porażką i wtopieniem pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 18:15 "Albo skład na papierze dobry, ale formuła niedopracowana chemicznie i" Bingo. Nareszcie skapowalas o co chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 18:16 brenya78 napisała: > "Albo skład na papierze dobry, ale formuła niedopracowana chemicznie i" > > Bingo. Nareszcie skapowalas o co chodzi. > Sorki Taje, myślałam ze to Snakowa napisała. Oczywiscie ze masz rację i to od samego początku pisze. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 18:05 brenya78 napisała: > Które g...o dają. A to sądzisz na podstawie niby czego? Chyba sobie sama stawiasz jakieś chochoły. W każdym temacie zresztą. Gadanie z tobą, to jak kopanie się z koniem. Nie wiem kogo do czego chcesz przekonać, ale jesteś wyjątkowo złym obrońcą marki LRP i założę się, że większość już dawno zniechęciła się do tego twojego kosmetyku, i na pewno go nie kupi. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 18:14 "A to sądzisz na podstawie niby czego?" Na podstawie tego, ze nakupowalam tych cudownych kosmetyków w ostatnich kilku latach od groma. "zniechęciła się do tego twojego kosmetyku, i na pewno go nie kupi.' To trzeba bylo nie robić gownoburzy z powodu urojonego składu i udowadniać mi ze na pewno o nie dziala... proste. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 18:47 snakelilith napisała: > brenya78 napisała: > > > > Które g...o dają. > > A to sądzisz na podstawie niby czego? Za chatemgpt: "Trend „clean beauty” zwrócił uwagę na przejrzystość składów i ograniczenie zbędnych dodatków. W praktyce wiele składników uznawanych za „nieczyste” – takich jak silikony, gliceryna, PEG-i czy niektóre konserwanty – ma bardzo dobrze udokumentowane bezpieczeństwo i skuteczność. Ich eliminacja często wynika bardziej z obaw konsumentów niż z rzeczywistych problemów toksykologicznych czy dermatologicznych. Paradoksalnie, dążenie do „czystego” składu może prowadzić do gorszych formulacji: mniej stabilnych, gorzej konserwowanych, mniej skutecznych i bardziej drażniących. Skóra nie reaguje na modne hasła, lecz na właściwości fizykochemiczne całej formuły. Dlatego o jakości kosmetyku decyduje nie to, czy jest „clean”, ale czy jest dobrze sformułowany, skuteczny, stabilny i dobrze tolerowany przez skórę. I dlatego czasem serum z gliceryną, silikonami czy alkoholem od dużej firmy dermatologicznej daje lepsze rezultaty niż bardzo drogi kosmetyk clean beauty z idealnie wyglądającym INCI". Padłaś ofiara marketingu. Może wróć do nauki... Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 19:36 brenya78 napisała: > "Trend „clean beauty” zwrócił uwagę na przejrzystość składów i ograniczenie zbę > dnych dodatków. W praktyce wiele składników uznawanych za „nieczyste” – takich > jak silikony, gliceryna, PEG-i czy niektóre konserwanty – ma bardzo dobrze udok > umentowane bezpieczeństwo i skuteczność. Ich eliminacja często wynika bardziej > z obaw konsumentów niż z rzeczywistych problemów toksykologicznych czy dermatol > ogicznych. To, że coś uznano za niby "bezpieczne" nie oznacza, że trzeba to w kosmetykach mieć. Silikony, pegi, konserwanty czy emulgatory nie mają większego działania pielęgnującego, to zwykle składniki pomocnicze, stabilizujące, albo nośne, więc twoja teza, że clean beauty nie działa, jest wyciągniętą z tyłka bzdurą. A glicerynę stosują nawet marki ekologiczne, więc może mniej czatusia, a więcej solidnej wiedzy. Bajki też o gorzej konserwowanych czyli niby niebezpiecznych kosmetykach stosują też tylko ignorantki. Kosmetyki nie muszą mieć nieograniczonej trwałości, by wytrzymały nawet kilka lat w podgrzewanej słońcem szafce, a mogą mieć datę przydatności do użycia. Więc sama padłaś ofiarą marketingu konwencjonalnych koncernów chemicznych, które chętnie stosują proste w użyciu, stabilne i tanie składniki, bo nie muszą się natrudzić i mają z masowej produkcji wysokie marże. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 19:47 "To, że coś uznano za niby "bezpieczne" nie oznacza, że trzeba to w kosmetykach mieć." Oczywiscie. Niczego w kosmetykach nie trzeba miec. Ale mozna. A jeśli dziala i jest bezpieczne to nic nie stoi na przeszkodzie zeby to stosować. "Silikony, pegi, konserwanty czy emulgatory nie mają większego działania pielęgnującego, to zwykle składniki pomocnicze, stabilizujące, albo nośne, No właśnie... sa potrzebne. "clean beauty nie działa, jest wyciągniętą z tyłka bzdurą." Nauka sie z toba nie zgadza. "A glicerynę stosują nawet marki ekologiczne' No więc czemu ty i kolezanki mi udowadniacie zawzięcie ze moj krem jest zly? "proste w użyciu, stabilne i tanie składniki, bo nie muszą się natrudzić" Nie muszą sie natrudzić? Długa lista składników, formulacje, testy, wiedza jak to wszystko połączyć, to brak trudu? To twoja clean beauty sie nie trudzi - wystarczy zmieszać byle jak, byle "czyste" bez dodatkow i juz kosmetyki gotowy, a ze nie dziala bo chemicznie do dudy... Odpowiedz Link Zgłoś
skumbrie Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 20:22 >Nie muszą sie natrudzić? Długa lista składników, formulacje, testy, wiedza jak to wszystko połączyć, to brak trudu? Może kiedy uzupełnisz wiedzę, zauważysz, jakie bzdury tu napisałaś. >Nauka sie z toba nie zgadza. To nie nauka, tylko wypociny AI. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 20:22 brenya78 napisała: > Oczywiscie. Niczego w kosmetykach nie trzeba miec. Ale mozna. A jeśli dziala i > jest bezpieczne to nic nie stoi na przeszkodzie zeby to stosować. Ale to nie działa, bo nie ma żadnego pielęgnacyjnego znaczenia. Czego w tym nie rozumiesz? Więc jak z twojego serum wyciągnie się wszystkie wypełniacze, nośniki i inne kompletnie zbędne ( nie są potrzebne, są lepsze zamienniki) składniki, to aż tak dużo składników czynnych nie zostaje. Przecież tam nic wielkiego nie ma. Woda, gliceryna, panthenol, kwas hialuronowy. A i te co się czynne mają bardzo ograniczone działanie. I jeszcze, by było śmieszniej, producent poleca unikać kontaktu ze śluzówkami oka. I może być, że miałaś mocno zaniedbaną, wysuszoną i szorstką skórę z naruszoną barierą lipidową, której silikon jako okluzja dobrze zrobił. Silikon to dziś to, czym wcześniej był olej mineralny, dobry, stabilny, chemicznie mało skomplikowany składnik, łatwy w użyciu, faktycznie bezpieczniejszy, bo nie jest jak olej mineralny podejrzany o rakotwórcze działanie. Nawet konwencjonalne marki rezygnują więc dziś z oleju mineralnego na rzecz lekkich i niezapychających silikonów dających na skórze dodatkowo uczucie jedwabistości. Super, ale ja mam nieco inne zdanie o tym, czym jest wypielęgnowana skóra, więc silikonów nie potrzebuję. Ty sobie używaj do woli, przecież nikt ci nie zabrania. Ale nie sprzedawaj nam podrzędnego preparatu jako ostatniego cudu, bo to sporo mówi o stanie twojej cery. Ostrożnie podochodziłabym nawet do tych twoich zachwytów, bo nie wiemy, co to w ogóle oznacza. I już w ogóle teza "nauka się z tym nie zgadza", to typowa breyniowa brednia. Serio, dziewczyno., zacznij się leczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 20:29 Ty nadal nie rozumiesz, ze kosmetyki to nie tylko substancja aktywna tylko CALOSC. Te wszystkie składniki, ktorych nie lubisz tworzą formułę fizykochemiczna ktora decyduje o działaniu kosmetyku. Stąd twoja nienawiść do wypełniaczy, a uwielbienie do czystych substancji aktywnych ("bo tylkonone dzialaja). I stąd bzdury twoich koleżanek ze jak jest gliceryna i silikon, i nie daj Boże na początku składu to beeee, a o działaniu kosmetyku decyduje lista składników i ich kolejność. Kosmetyku to jest koktajl chemiczny WIELU substancji które sa potrzebne bo wzajemnie siw wspierają. I ty tego nie rozumiesz i bredzisz ze te wypełniaczy nie mają znaczenia pielęgnacyjnego. Mają w danej formulacji. "Przecież tam nic wielkiego nie ma." Dla ciebie nie. Bo nie znasz sie na nauce, chemii i kosmetologii. "Nawet konwencjonalne marki rezygnują więc dziś z oleju mineralnego na rzecz lekkich i niezapychających silikonów dających na skórze dodatkowo uczucie jedwabistości.' Bingo. "Ty sobie używaj do woli, przecież nikt ci nie zabrania." Toc twoje koleżaneczki prawie strączki dostały na skład mojego serum 😀😀😀 Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 20:34 Mi wystarczy jeden dobry kosmetyk. To ty mieszasz ze soba kilka, nakladajac warstwowo kosmetyki co do ktorych nawet nie wiesz czy chemicznie ze soba współgrają... Więc te "krotkie" składy mieszasz w "dlugi" sklad bez ładu i (nomen omen) składu, packajac po twarzy na chybił trafił różne składniki, które moga zupełnie ze soba nie współgrać. I to jest niby lepsze nic kupienie jednego porządnego kremu? Żartujesz chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 20:53 brenya78 napisała: Jezu kobieto. Tobie wystarczy, bo ty masz inną cerę. Ale nawet La Roche Posay nie zachwala tego twojego serum jako idealnego kosmetyku na wszystko, tylko ma pyerdylion innych w asortymencie na milion innych potrzeb i okazji. Także do kombinowanie ze sobą. Nawet poleca rutynowo stosować to twoje serum z Hyalu B5 Suractivated cream oraz Hyalu B5 serum pod oczy. O oczym tym więc bredzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 21:39 "Ale nawet La Roche Posay nie zachwala tego twojego serum jako idealnego kosmetyku na wszystko," Kolejnego chochola postawiłaś? W ktorym miejscu napisalam ze jest to kosmetyk na wszystko i jest to jedyny idealny kosmetyk? Dobrze sie czujesz? "Nawet poleca rutynowo stosować to twoje serum z Hyalu B5 Suractivated cream oraz Hyalu B5 serum pod oczy." No i? To sa kosmetyki z tej samej serii, wiec zapewne nie krzyżują sie ze soba ani nie ma między nimi interakcji. A ty wklepujesz wsyatko jak leci, od sasa do lasa. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 22:28 >Mi wystarczy jeden dobry kosmetyk I tym jest kwas hialuronowy i B12 i silikon? Aha Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 20:40 " Ale to nie działa, bo nie ma żadnego pielęgnacyjnego znaczenia" "To nie jest prawda z punktu widzenia chemii i dermatologii. „Wypełniacze” takie jak silikony, gliceryna czy niektóre alkohole kosmetyczne nie są obojętne — mają konkretne funkcje formulacyjne i skórne. Gliceryna jest jednym z najlepiej przebadanych humektantów i realnie zwiększa uwodnienie warstwy rogowej. Silikony tworzą warstwę okluzyjną, która zmniejsza utratę wody (TEWL) i poprawia gładkość skóry. Alkohol w niskich, kontrolowanych stężeniach może pełnić rolę rozpuszczalnika i poprawiać odczucie aplikacji oraz dystrybucję składników. W praktyce to nie „wypełniacze”, tylko elementy systemu, który decyduje o tym, czy kosmetyk działa i jak się zachowuje na skórze." Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 14:25 "Brak składników barierowych." To jest SERUM a nie krem ochronny. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 22:29 >To jest SERUM a nie krem ochronny Kwas hialuronowy wprowadza wode. I aby ja zatrzymac musi byc bariera lipidowa a nie silikonowa. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 00:09 princesswhitewolf napisała: > >To jest SERUM a nie krem ochronny > > Kwas hialuronowy wprowadza wode. I aby ja zatrzymac musi byc bariera lipidowa a > nie silikonowa. > 😀😀😀 Princeska niezawodnie jak łysy grzywka o kant stolu... Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 09:06 Bo zachwalasz kosmetyk o kiepskiej jakosci ktorej efekt polega glownie na zatrzymywaniu wilgoci silikonem jaki ma zly wplyw na skore dlugofalowo Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 10:46 princesswhitewolf napisała: > Bo zachwalasz kosmetyk o kiepskiej jakosci ktorej efekt polega glownie na zatrz > ymywaniu wilgoci silikonem jaki ma zly wplyw na skore dlugofalowo > "Bo zachwalasz kosmetyk o kiepskiej jakosci " O, kolejna profesor kosmetologii ktora rozpracowuje formułę fizykochemiczna kosmetyku radarem w oczach i WIE ze nie działa. Czapki z głów! Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 18:32 >😀😀😀 Princeska niezawodnie jak łysy grzywka o kant stolu... Nieuk. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:00 taje napisała: > Najbardziej pr > oblematyczne wysoka pozycja alkoholu oraz zapach. Brak składników barierowych. > Na plus silna baza nawilżająco-kojąca. Ocena przydatności zależy od cery. Skóra wysuszona, to nie jest to samo co sucha cera. Wysuszona może być każda cera, także normalna i tłusta, wtedy ten preparat używany bez żadnego kremu może być ok, ale nie wróżę utrzymania tego efektu na dłużej, bo wysuszenie miało jakąś przyczynę, np. skóra nie jest dostatecznie zabezpieczona przed wysychaniem (brak ochrony tłuszczem) albo narażona jest stale na wysuszające czynniki jak np. agresywne detergenty. Cera sucha z kolei nie musi być przy dobrej pielęgnacji w ogóle wysuszona. Te mocno nawilżające składniki oczywiście dobrze jej zrobią, ale bez ochrony bariery na nic się to nie zda. Do tego niektóre osóby reagują na wyżej stężony kwas hialuronowy podrażnienim i czerwonymi plamami. U mnie tak np. jest. Podobnie na alkohol. Podsumowując, dla mnie to serum się nie nadaje. Doświadczenie pozwala mi ocenić kosmetyk według składu, co zaoszczędza mi rozczarowania i wywalania forsy w błoto. Sama mam serum z 2% kwasem hialuronowym HejOrganic Cactus The Hydrator, z bardzo dobrym składem, bez silikonu, pegów i alkoholu, ale i tak średnio mi robi. Stężenie jest mi za wysokie. LRP nie podaje jakie ma stężenie w tym Hyalu B5, albo nie potrafię znaleźć. Kocham za to miłością wielką mój żel aloesowy Urtekram. Bez alkoholu, z kwasem hialuronowym (przypuszczam nisko stężonym) i peptydami, cudowne odświeżająco-nawilżające serum przed resztą pielęgnacji. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:16 "z bardzo dobrym składem, bez silikonu, pegów i alkoholu, ale i tak średnio mi robi" Moze ten skład jednak nie taki dobry, dlatego nawet duże stężenie kwasu nie dziala? Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:27 brenya78 napisała: > Moze ten skład jednak nie taki dobry, dlatego nawet duże stężenie kwasu nie dzi > ala? Jest zdecydowanie lepszy od twojego. Jak na kogoś, kto deklaruje ignorancję kosmetyczną i nie interesuje się składami dosyć odważnie wychylasz się z okna. Ty nawet nie wiesz, co w tym serum dobrze ci robi. Może kwas hialuronowy, którego stężenia w ogóle nie znamy, a może jednak silikon, bo działa jako okluzja przed wysychaniem. Albo jeszcze tańsza gliceryna, składnik drogeryjnych kremów. I nie bój żaby, ja mam cerę suchą, ale w odróżnieniu od twojej, nie wysuszoną, więc wiem czego jej trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:35 "Jest zdecydowanie lepszy od twojego." Przeciez nie używałaś mojego, wiec skad możesz to wiedzieć? Tak, tak "po skladzie" 😀😀😀😀😀😀😀😀 Tymczasem ty ze swojego nie jesteś zadowolona, a ja ze swojego tak. Więc moze dodaj dwa do dwóch... "Ty nawet nie wiesz, co w tym serum dobrze ci robi." I ABSOLUTNIE nie ma to dla mnie znaczenia 😀 ufam kosmetologom z LRP którzy stworzyli to cudo. "nie bój żaby, ja mam cerę suchą, ale w odróżnieniu od twojej, nie wysuszoną, więc wiem czego jej trzeba." Ja juz tez. Po przetestowaniu wszystkich ematkowych polecajek z "krótkim skladem" wracam do kosmetyków z wyzszej półki z długim skladem, silikonami i innymi... Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:40 brenya78 napisała: > Tymczasem ty ze swojego nie jesteś zadowolona, a ja ze swojego tak. Więc moze d > odaj dwa do dwóch... Ekhm, osoba, które według własnego opisu miała "przesuszoną i zmęczona skórę" zgrywa się na specjalistkę od pielęgnacji. Dawno się tak nie uśmiałam. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:53 "Ekhm, osoba, które według własnego opisu miała "przesuszoną i zmęczona skórę" zgrywa się na specjalistkę od pielęgnacji. Dawno się tak nie uśmiałam. big_grin" Nigdzie nie twierdzę ze jestem specjalistka. Twierdze ze TO KONRETNE SERUM dramatycznie poprawilo wygląd mojej skóry. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:58 brenya78 napisała: > "Ekhm, osoba, które według własnego opisu miała "przesuszoną i zmęczona skórę" > zgrywa się na specjalistkę od pielęgnacji. Dawno się tak nie uśmiałam. big_grin > " > > Nigdzie nie twierdzę ze jestem specjalistka. Twierdze ze TO KONRETNE SERUM dram > atycznie poprawilo wygląd mojej skóry. > To jaka ona musiała być zmasakrowana, skoro mieszanka wody, alkoholu, gliceryny i silikonu tak dramatycznie poprawiły wygląd😅😅😅 Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 16:00 "To jaka ona musiała być zmasakrowana, skoro mieszanka wody, alkoholu, gliceryny i silikonu tak dramatycznie poprawiły wygląd😅😅😅" Wygaszam cie. Przyszłaś tu zasrywać wątek? Idz zaloz jakąś niemodna szmizjerke wypalona domestosem albo ZBASTUJ. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 16:02 Ojoj, znów sobie pójdziesz na parę miesięcy, jak po wątku z orbitrekiem, w którym w podobny sposób jak tutaj zrobiłaś z siebie koncertową idiotkę? 😅 Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 16:00 brenya78 napisała: > Nigdzie nie twierdzę ze jestem specjalistka. Twierdze ze TO KONRETNE SERUM dram > atycznie poprawilo wygląd mojej skóry. I z tym NIKT nie polemizuje. Jedynie z twoim misjonarskiem zapędem przekonywania tu każdej, że ten kosmetyk będzie dobry dla wszystkich. I z tym, że wszystkie jesteśmy głupie czytając i oceniając składy. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 16:14 "zapędem przekonywania tu każdej, że ten kosmetyk będzie dobry dla wszystkich." Cytat??? W którym miejscu tak pisze??? Oj jaki piękny chocholek. "jesteśmy głupie czytając i oceniając składy.' Nie napisałam ze jesteście głupie tylko to ze same składy NIC nie mówią, moze jedynie poza lista alergenów, jeśli któraś jest uczulona. Sam skład, czy miejsce składnika na liście nie znacza NIC. Bo z listy nie jesteś w stanie ocenić działania fizykochemicznego WSZYSTKICH składników działających RAZEM. Wkleiłam Ci cytat z chatagpt co sadzi o twoim przywiązaniu do stężenia. Stęzenie samo w sobie nie ma żadnego znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 17:20 brenya78 napisała: > Cytat??? W którym miejscu tak pisze??? Oj jaki piękny chocholek. To o co się wykłócasz? Może się zastanów ci chcesz tu przekazać, bo zaczynasz jak zwykle rzucać się o coś tam, negować, że się rzucasz i wściekać, że nikt cię nie rozumie. > Nie napisałam ze jesteście głupie tylko to ze same składy NIC nie mówią, Mówią. Jako samozwańcza kosmetyczna ignorantka, nie wiesz o czym piszesz. > Wkleiłam Ci cytat z chatagpt co sadzi o twoim przywiązaniu do stężenia. Stęzeni > e samo w sobie nie ma żadnego znaczenia. Dla mnie ma znaczenie, bo moja skóra nie znosi za wysokich stężeń kwasu hialuronowego. Ale gdybyś czytała uważnie, a nie w amoku, to być wiedziała co komu na co odpowiadasz. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 17:32 "To o co się wykłócasz?" Ja? To nie ty i koleżaneczki zaczęłyście udowadniać jak to moje serum nie ma prawa dzialac? "Mówią." Owszem nie. Bo nie wiesz jakie stężenie, i jak działają RAZEM. "Dla mnie ma znaczenie, bo moja skóra nie znosi za wysokich stężeń kwasu hialuronowego." No właśnie, moga byc NA KONCU SKLADU i nadal dzialac. Zależy co dodano i w jakich proporcjach do nich. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 18:34 >Po przetestowaniu wszystkich ematkowych polecajek z "krótkim skladem" Jezus maria czy ty podstaw chemii nie masz? Nie chodzi o ilosc skladnikow tylko JAKIE. Moze miec i 30 ( np mieszanka rozmaitych olejkow) i byc ok. Chodzi o to CO w skladzie. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 20:44 "Moze miec i 30 ( np mieszanka rozmaitych olejkow) i byc ok." O proszę, niezawodna Princeska, pisze oczywistości mimo ze przedmówca przez cały wątek pisze dokładnie to samo... Princeska kochana. Niech Ci wytłumaczę. Pierwsza kosmetyczna prawda objawiona na ematce to to, ze kosmetyk ma mieć krótki skład i tylko wtedy jest dobry, dzialajacy i w ogóle cud miód i orzeszki, bo długi skład to samo zuuuuuooooo... Druga prawda objawiona ematki to to ze gliceryna, silikony i inne dodatki to saaaaaaaammmmmoooooo zuuuuuooooooo. Trzecia prawda objawiona to to, ze zeby skladnik dzialal to musi byc na poaczaaaaaaaaatku listy składników. Ot taka prosta prawda, łatwa do zruzomienia - zeby cos działało to musi byc duuuuuuzzzzzooooo. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 14:38 brenya78 napisała: > Wg chatgpt: > "To nie jest „woda z alkoholem”, tylko układ humektantów i polimerów zaprojekto > wany do Zdajesz sobie sprawę, że czacik nie jest chemikiem tylko streszcza ci dostępne w necie materiały - łącznie z reklamą produktu? Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:48 Racja, trzy, jeden przeoczyłam, ale nadal bardzo nisko w składzie, czyli nieistotny dodatek właściwie. Ja nie polecam TO, mnie też ta firma nie podchodzi a ich czerwony peeling kiedyś zjarał mi gębę :p Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:52 Sporo kosmetyków TO używałam lata temu, ale akurat na podobne serum, kilkukrotnie tańsze i z kwasem hialuronowym wysoko w składzie, może być dobra alternatywą. Odkąd przejęło ich Estee Lauder sporo się zmieniło, używam ich odżywki do brwi i rzęs i teraz szamponu i jestem bardzo zadowolona, tanie i dobre. Tu skład serum z TO, powyżej tego z LRP: Aqua (Water), Sodium Hyaluronate, Propanediol, Pentylene Glycol, Hydrolyzed Hyaluronic Acid, Sodium Hyaluronate Crosspolymer, Phospholipids, Sphingolipids, Panthenol, Ahnfeltiopsis Concinna Extract, Glycerin, Polysorbate 20, Citric Acid, Sodium Citrate, p-Anisic Acid, Tocopherol, Trisodium Ethylenediamine Disuccinate, Caprylyl Glycol, Ethoxydiglycol, Ethylhexylglycerin, Hexylene Glycol, Phenoxyethanol, Chlorphenesin. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:57 Przerzucanie sie składami przez osoby nie mające zadnego wyksztalcenia z dziedziny chemii czy kosmetologii jest pozbawione jakiegokolwiek sensu. Juz samo twierdzenie ze cos musi byc wysoko w składzie zeby kosmetyk byl lepszy, czy skladnik działał lepiej jest totalna pomyłka i świadczy o braku zrozumieniu tematu. Wiec dalsza dyskusja na ten temat nie ma kompletnie sensu. Kup sobie serum jakie chcesz. Ja poleciłam to które U MNIE dziala. Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 13:06 Skład kosmetyków jest podany wg zawartości w danym produkcie, im niżej na liście tym mniej tego składnika, na samym dole mogą składniki których jest poniżej 1%. W podanym serum które nazywa się Hyalu, ktoś mógłby założyć że głównym składnikiem jest kwas hialuronowy, a jest nim gliceryna i alkohol, a kwas hialuronowy jest w połowie listy więc jest go mało. Na rynku jest mnóstwo produktów z kwasem hialuronowym, dużo tańszych i takich gdzie jest to główny składnik kosmetyku. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 13:09 W tym serum efekt baby face robi silikon, nie śladowe ilości składników mających jakiś sens. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 13:21 szarmszejk123 napisał(a): > W tym serum efekt baby face robi silikon, nie śladowe ilości składników mającyc > h jakiś sens. Udowodnij to twierdzenie dziubku. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 13:16 "takich gdzie jest to główny składnik kosmetyku." Składnik aktywny nie musi byc głównym składnikiem kosmetyki. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:58 "Racja, trzy, jeden przeoczyłam, ale nadal bardzo nisko w składzie, czyli nieistotny dodatek właściwie." Czyli właściwie kompletnie nie znasz sie, ale sie wypowiadasz. Może zapytaj chatagpt to siw czegoś dowiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 13:06 Tak, z chat gpt, który daje różne odpowiedzi na to samo pytanie zadane innymi słowami i ciągle przeprasza za błedy jako wiarygodne źródło wiedzy 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 13:23 szarmszejk123 napisał(a): > Tak, z chat gpt, który daje różne odpowiedzi na to samo pytanie zadane innymi s > łowami i ciągle przeprasza za błedy jako wiarygodne źródło wiedzy 😂 Ależ mozesz podać inne źródło twoich domorosłych tez kosmetycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 13:26 Dlaczegoż bym miała? Wysil się trochę i sama poszukaj. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 13:35 Znalazłam np to: "Np. w Chanel Hydra Beauty Serum kwas hialuronowy (Hyaluronic Acid i Sodium Acetylated Hyaluronate) znajduje się dopiero pod koniec składu, daleko za wodą, alkoholem, gliceryną, glikolami, olejami i polimerami. Mimo to jest to serum premium sprzedawane jako zaawansowane serum nawilżające." Czyli najlepsze firmy produkujące kosmetyki jakoś sie nie zgadzają z twoimi twierdzeniami... Odpowiedz Link Zgłoś
skumbrie Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 13:56 >Mimo to jest to serum premium sprzedawane jako zaawansowane serum nawilżające. >W gładkich słowach czat napisał: Mimo to są "inteligentki", którym można sprzedać wszystko >Czyli najlepsze firmy produkujące kosmetyki jakoś sie nie zgadzają z twoimi twierdzeniami... Nie zabija się kury znoszącej złote jajka... Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 13:57 "Nie zabija się kury znoszącej złote jajka..." Tak tak, oczywiscie. Najlepsze na świecie sa tanie kosmetyki z prostym składem... Odpowiedz Link Zgłoś
skumbrie Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 14:43 >Tak tak, oczywiscie. Najlepsze na świecie sa tanie kosmetyki z prostym składem... W logicznym myśleniu nie jesteś najlepsza, to już udowodniłaś. Kolejnego chochoła stawiać nie musisz 🤦♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 13:39 No ale masz, zapytałam twojego czata co o tym myśli i nie jest aż tak entuzjastyczny oraz mówi wprost, że silikon daje złudne uczucie mega działania 🤷 Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 14:01 A jak zadałaś pytanie? A swoją drogą ktory to w tym składzie to silikon? Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 14:17 No właśnie, jak zadasz pytanie, taka odpowiedź uzyskasz 🤷 Dimethicone to silikon. Nie wiesz który w składzie to silikon i twierdzisz, że to my nic nie wiemy o kosmetykach? 😅 Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 14:26 "Nie wiesz który w składzie to silikon i twierdzisz, że to my nic nie wiemy o kosmetykach?" Mnie to nie interesuje, bo ja oceniam kosmetyki po działaniu na skórze. To wy głosicie jakieś banialuki o pozycji na liscie składników... Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 14:29 Skoro cię nie interesuje i nic o tym nie wiesz, nie jesteś w stanie ocenić naszej wiedzy ani faktycznego działania kosmetyku 🤷 A wiesz co by ci zrobiło jeszcze większy baby face? Silikonowa baza pod makijaż. Tyle, że z pielęgnacją ma to niewiele wspólnego 🤷 Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 14:32 "Skoro cię nie interesuje i nic o tym nie wiesz, nie jesteś w stanie ocenić naszej wiedzy ani faktycznego działania kosmetyku 🤷" Zieeeeeeewwwwwwww. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 14:34 szarmszejk123 napisał(a): > Skoro cię nie interesuje i nic o tym nie wiesz, nie jesteś w stanie ocenić nasz > ej wiedzy ani faktycznego działania kosmetyku 🤷 > A wiesz co by ci zrobiło jeszcze większy baby face? Silikonowa baza pod makijaż > . > Tyle, że z pielęgnacją ma to niewiele wspólnego 🤷 W ramach watku udowodniłaś ze nie masz absolutnie ZADNEJ wiedzy na temat kosmetyków i aktywnych składników. Twoja wiedzę mozna zamknąć w "silikony są złe, a o działaniu substancji aktywnej swiadcY jej pozycja na liscie skladnikow'. Obie bzdury. Nie mam zamiaru dyskutować dalej z toba, bo mija sie to kompletnie z celem. Odpowiedz Link Zgłoś
skumbrie [...] 19.06.26, 14:44 Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 14:59 Nie twierdzę, że silikony są złe. Mogą być dobre zastosowane tam, gdzie trzeba. Dla mnie nie jest to zdecydowanie serum, które z zasady powinno pielęgnować, nie dawać złudne wrażenie bejbi fejsa. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:02 "Nie mam zamiaru dyskutować dalej z toba, bo mija sie to kompletnie z celem." Ja nie mam żadnego celu w tej dyskusji. No, może jedynie zabicie nudy można pod to podciągnąć... Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:04 "Nie twierdzę, że silikony są złe. Mogą być dobre zastosowane tam, gdzie trzeba." O widzisz. I w tym wypadku tak zapewne jest. "Dla mnie nie jest to zdecydowanie serum, które z zasady powinno pielęgnować" Przeciez go nigdy nie miałaś to skąd możesz wiedzieć jak dziala? "pielęgnować, nie dawać złudne wrażenie bejbi fejsa." To najwidoczniej mamy inna definicje pielęgnacji. Bo dla mnie zdrowo wyglądająca, świeża i gladka twarz to definicja pielęgnacji. Ty możesz miec inna. Wolno ci. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:11 Nie używałam i nie w użyję, bo nie jest to produkt dla mnie, ze względu na sklad. Miałabym po tym suchą skórę w pryszczach i wągrach. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:13 "Nie używałam i nie w użyję, bo nie jest to produkt dla mnie"... ... ale sie wypowiem. "ze względu na sklad."... ... na którym sie kompletnie nie znam. "Miałabym po tym suchą skórę w pryszczach i wągrach." Z pewnością. Dlatego, powtorze, NIKT CIE NIE ZMUSZA. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:19 Zaraz w tym watku wyjdzie, ze Brenya nie tylko kupila sobie najgorsza sukienkę w historii całej maxmary, to jeszcze najgorsze serum w historii firm kosmetycznych 😀😀😀 Matko, ja to mam szczęście... Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:27 brenya78 napisała: > Zaraz w tym watku wyjdzie, ze Brenya nie tylko kupila sobie najgorsza sukienkę > w historii całej maxmary, to jeszcze najgorsze serum w historii firm kosmetyczn > ych 😀😀😀 > Matko, ja to mam szczęście... > Wcale nie takie najgorsze to Twoje serum, tyle, że sądząc tylko po składzie trudno uwierzyć, że może dawac takie efekty, o których piszesz. Ale ja ci wierzę, bo oprócz składu jest jeszcze kwestia osobnicza i tego jaką masz skórę. Moje ukochane spf jest często krytykowane, a dla mnie nie ma lepszego. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:30 "sądząc tylko po składzie" To taka "mundrosc" ematkowa z której nic nie wynika. Podałam tu tez podsumowanie serum Chanela - to tez któraś napisała ze to kupuje bezrozumne konsumentki. Ot, takie "mundrosci". Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:37 Chanel akurat nie słynie z dobrego produktów do pielęgnacji, niezależnie od prestiżu marki.To już zdecydowanie większe zaufanie mam do LRP. A składy - można się je nauczyć czytać, to nie jest wiedza tajemna. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:55 "A składy - można się je nauczyć czytać, to nie jest wiedza tajemna." Skład to skład, a znaczenie ma jak te składniki działają RAZEM na poziomie fizykochemicznym. Ttm zajmuje się nauka zwana kosmetologia i tego NIE WYCZYTASZ z listy składników. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 16:52 "Chanel akurat nie słynie z dobrego produktów do pielęgnacji, niezależnie od prestiżu marki." Ja dobrze wspominam ich kosmetyki, ale nie pamiętam co to było. Na pewno miałam jakieś serum. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 14:28 "No właśnie, jak zadasz pytanie, taka odpowiedź uzyskasz 🤷" Ty zadałaś pytanie z teza. Ja zadałam pytanie bez tezy. Przeczytaj odpowiedź i siw czegoś nauczyć. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 14:03 Jeszcze raz. Składniki aktywne NIE MUSZA BYC WYSOKO na liscie składników zeby działały. Ważne jest w CO i JAK zostały zapakowane. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 14:10 No to zdajmy pytanie bez tezy... Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 14:02 szarmszejk123 napisał(a): > Dlaczegoż bym miała? Wysil się trochę i sama poszukaj. Ale czemu ja? To ty cos twierdzisz... Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 10:27 Nie dziwne, że ci robi buzię niemowlaka, skoro ma silikon w składzie. Skład jest koszmarny, aż zaskakująco zły, szczerze mówiąc... Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:20 szarmszejk123 napisał(a): > Nie dziwne, że ci robi buzię niemowlaka, skoro ma silikon w składzie. > Skład jest koszmarny, aż zaskakująco zły, szczerze mówiąc... To do mnie? No to wygląda na to ze silikon mi służy 🙂 Skład koszmarny służy mi jeszcze bardziej. Najlepiej wydane pieniadze. Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:24 Tak, do ciebie Jak służy, to służy, tylko się cieszyć Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:29 szarmszejk123 napisał(a): > Tak, do ciebie > Jak służy, to służy, tylko się cieszyć Więc cieszę sie i polecam. Takze Tobie. Pomimo ze musialas wbić szpile... Odpowiedz Link Zgłoś
szarmszejk123 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:35 Ja podziękuję, już po składzie widzę, że akurat mnie nie podejdzie, głównie przez dużą zawartość alkoholu. Mam sprawdzone kosmetyki z których jestem zadowolona, nie szukam niczego nowego. Odpowiedz Link Zgłoś
novembre Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 10:27 Ja mialam przez dluzszy czas przesuszona skore, mimo ze cera jet mieszana, wrazliwa i naczynkowa jednoczesnie. w koncu wrzucilam moja pielegnacje w czata gpt i sie okazalo, ze zarowno mleczko, jak i ulubione peeling maja w skladzie alkohol i inne wysuszacze, a krem z kolei, mimo ze do cery naczynkowej, byl dla mnie zdecydowanie zbyt ciezki i nie dzialal. Odstawilam wszystko, myje twarz cerave, na to bielenda z peptydami na dzien albo z ceramidami na noc, spf, i tyle. Skora w kilka dni zrobila sie bardziej nawilzona, koloryt sie wyrownuje, widac, ze bariera hydrolipidowa sie odbudowuje. Makijaz mi sie nareszcie trzyma jak powinien. Dla mojej cery mniej znaczy lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
novembre Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 10:28 A, nie boicie sie uzywac kolorowki przez kilka-kilkanascie lat? Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:18 novembre napisała: > A, nie boicie sie uzywac kolorowki przez kilka-kilkanascie lat? A czego tu sie bac? Odpowiedz Link Zgłoś
novembre Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 14:26 Przeterminowanych produktow i reakcji alergicznych? Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 14:30 novembre napisała: > Przeterminowanych produktow i reakcji alergicznych? Mam swoj roz od 20 paru lat. Reakcji alergicznych nie stwierdziłam. Ale o ile się nie myle roz to głównie jakieś zmielone minerały? Odpowiedz Link Zgłoś
bardzo_wredna_dziewucha Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 21:46 brenya78 napisała: > novembre napisała: > > > Przeterminowanych produktow i reakcji alergicznych? > > Mam swoj roz od 20 paru lat. Reakcji alergicznych nie stwierdziłam. Ale o ile s > ię nie myle roz to głównie jakieś zmielone minerały? Borze... Ja nie jestem jakaś przewrażliwiona na punkcie higieny, ale pomyślałam sobie ile bakterii się zebrało przez 20 lat na takim różu. Używanym pędzlami, puszkami, nie mytym (no bo niby jak?). Bleeeeeeeeeeeeeeeeeh. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 21:50 "punkcie higieny, ale pomyślałam sobie ile bakterii się zebrało przez 20 lat na takim różu." Z pewnością całe stada 😀 czasem czuje jak biegną mi po twarzy... Odpowiedz Link Zgłoś
bardzo_wredna_dziewucha Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 21:57 brenya78 napisała: > Z pewnością całe stada 😀 czasem czuje jak biegną mi po twarzy... > Spoko, każdemu jego porno. Odpowiedz Link Zgłoś
cudko1 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 10:32 To ja też coś polecę 😊 Jak ktoś potrzebuje makijażu, który wytrzyma 12 godzin (w tym deszcz i mżawkę), to polecam ten spray. Ja mam okropnie popękane naczynka, więc muszę (a raczej chcę) mieć podkład, a każdy, absolutnie każdy, znika ze mnie jak sen złoty maksymalnie po 3 godzinach (albo robi inne dziwne rzeczy). Fakt, że wtedy znów widać naczynka Na to cholerne wesele potrzebowałam czegoś, co utrwali mi makijaż, i znalazłam to (za pomocą czata, bo na eMatkę już nie było czasu). I to był strzał w 10, nie w 100 nawet 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
novembre Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 10:48 cudko1 napisała: > To ja też coś polecę 😊 Jak ktoś potrzebuje makijażu, który wytrzyma 12 godzin > (w tym deszcz i mżawkę), to polecam ten spray. Ja mam okropnie popękane naczynk > a, więc muszę (a raczej chcę) mieć podkład, a każdy, absolutnie każdy, znika ze > mnie jak sen złoty maksymalnie po 3 godzinach (albo robi inne dziwne rzeczy). > Fakt, że wtedy znów widać naczynka Na to cholerne wesele potrzebowałam czego > ś, co utrwali mi makijaż, i znalazłam to (za pomocą czata, bo na eMatkę już nie > było czasu). I to był strzał w 10, nie w 100 nawet 😉 Mnie sie sprawdza On Till Dawn, ale dobrze wiedziec i o tej marce. Dzieki, cudko! Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 22:18 Ja to mam ale to nie jest utrwalacz tylko nawilzacz. To spaja makijaz. Jest swietny ale ... to nawilza Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 10:48 Gdyby ktoś szukać podobnego kosmetyku, ale z lepszym składem (kwas hialuronowy na 2 i 3 miejscu) i sporo tańszego to polecam serum z The Ordinary theordinary.com/en-nl/hyaluronic-acid-2-b5-serum-with-ceramides-100637.html Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:00 Zaden z kosmetykow Ordinary niestety u mnie sie nie sprawdzil, a czego ja od nich nie mialam... Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:41 To serum w odróżnieniu od LRP ma kwas hialuronowy wysoko w składzie, a nie przy końcu, więc jeżeli potrzebne jest nawilżenie to będzie zdecydowanie lepsze. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 13:27 andace napisała: > To serum w odróżnieniu od LRP ma kwas hialuronowy wysoko w składzie, a nie przy > końcu, więc jeżeli potrzebne jest nawilżenie to będzie zdecydowanie lepsze. Czyli uważasz ze więcej aktywnego składnika = lepsze dzialanie? A mozna wiedzieć skad czerpiesz o tak wspaniałą wiedzę kosmetyczna? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 21:31 andace napisała: > To serum w odróżnieniu od LRP ma kwas hialuronowy wysoko w składzie, a nie przy > końcu, więc jeżeli potrzebne jest nawilżenie to będzie zdecydowanie lepsze. Niekoniecznie, bo to w ogóle nie od tego zależy. Serio. Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 11:02 Z polecajek to nieustająco produkty Dermaviduals, uwielbiam ich Lotion N w sprayu. Do tego kremy Cell Fusion C expert (TA repair cream i super nawilżający tłuścioch Intensive Cream), plus SPFy i krem na dzień od Eucerin. Z nowości, kupiłam na wyprzedaży koreańskie serum Numbuzin No.9 NAD Bio Lifting Essence, skóra jest po nim bardzo gładka i fajnie nawilżona. Z kitów to galaretka Astalift, podrażniła mi tak skórę że przez tydzień nie mogłam nic nakładać poza Intensive Cream z Cell Fusion. 2 użycia i miałam ściągniętą wysuszoną skórę, nie polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
azalee Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 11:09 To koreanskie serum uzywasz rano czy wieczorem? Jesli rano, to kladziesz na to krem czy od razu spf? Co do galaretki to sie zgadzam, z ta roznica ze u mnie nie bylo efektu wysuszenia a jedynie lepkosci. Poidejrzewam ze jakbym nalozyla zwykla galaretke truskawkowa efekt bylby podobny Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:43 Teraz jak jest ciepło to na to serum tylko spf (lub krem na dzień z spf), myślę że jak będzie zimo to dodatkowy krem się przyda. Odpowiedz Link Zgłoś
cudko1 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 12:14 To jeszcze jedna polecajka, maska, jest przyjemna, pozostawia super uczucie nawilżenia u mnie. Nie wiem, czy realnie robi jakąś robotę, miałam tylko jedno opakowanie na wypróbowanie, ale raczej do niej wrócę, chyba że e-matka poleci coś lepszego Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 14:47 Ja za to polecam lakier Active Blur od Manicurist. Efekt naturalnych zdrowych paznokci - lakieru w ogóle nie widać, a płytka gładka i o ładnym naturalnym kolorze (na drugim zdjęciu na paznokciach zniszczonych przez hybrydę, nigdy więcej hybrydy). To dla zwolenniczek paznokciowego minimalizmu. Ostatnio stałam się wielką fanką Manicurist, ale najbardziej tych kolorów bez koloru. Teraz testuję dość wyrazisty kolor z serii Jelly i niby mi się podoba, ale raczej na wakacje. (z góry mówię, że manicure chałupniczy). Z Dermaviduals oprócz oczywiście mleczka do mycia z DMS i lotionu N, zadowolona jestem z lotionu M (taki a la tonik o działaniu nawilżającym). Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:43 Ten pierwszy ma bardzo ładny kolor. Uwielbiam takie soczyste korale. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 18:39 Kolor nazywa sie Pomme d'Amour i pierwsza warstwa jest półprzezroczysta, taka bardzo kisielowa, dopiero druga bardziej kryje. Stąd chyba nazwa serii Jelly. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 18:46 Bardzo ładny. To, że jest pół transparentny też mi się podoba. Zapiszę sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 21:11 Czy to ten? www.manucurist.com/en/products/pomme-damour Muszę zerknąć na ten samoopalacz, bo przydałoby mi się coś na nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
azalee Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:43 Z polecenia Taje wyprobowalam lakiery Manucurist i dla mnie zdecydowanie hit: daja fajny efekt na paznokciu i sa bardzo trwale! Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 15:51 azalee napisała: > Z polecenia Taje wyprobowalam lakiery Manucurist i dla mnie zdecydowanie hit: d > aja fajny efekt na paznokciu i sa bardzo trwale! Zaposuje do listy. Czegoś takiego szukam. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 19:16 Używam tych lakierów od co najmniej 2 lat i taź polecam😁 i jeszcze pilnik taki papierowy. Moje odkrycie. I do rąk i do pięt🫣😁 Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 19:22 Ale pilnik papierowy też od Manucurist? Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 20:54 taje napisała: > Ale pilnik papierowy też od Manucurist? > Tak, ten prostokątny. Ja nim sobie pięty robię, i paznokcie u nóg wraz z palcami🫣po prostu macham po całości, tyle źe generalnie nie mam problemow z jakimś rogowaceniem. Ten pilnik jest na tyle delikatny, źe nie uszkodzi skóry a na tyle skuteczny, źe delikatnie ten naskórek „zdejmie” Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 21:00 saszanasza napisała: > Tak, ten prostokątny. Ja nim sobie pięty robię, i paznokcie u nóg wraz z palcam > Rzućcie jakimś linkiem czy obrazkiem. Też chcę paznokcie u nóg robić z palcami. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 21:47 snakelili > > Rzućcie jakimś linkiem czy obrazkiem. Też chcę paznokcie u nóg robić z palcami. > 🤣🤣😂 noooo przyjemniej jest, nie powiem i jakoś tak łatwiej Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 21:54 Tylko jeszcze raz podkreślam, źe to jest skuteczne przy stopie bezproblemowej, ale takiej o ktorą tez trzeba zadbac. On ściąga tą wierzchnią warstwę ale nie sądzę by dał radę z jakimiś większymi zrogowaceniami. Natomiast jak do tego doda się odpowiedni krem, to skóra jest miękka i nawilźona. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 21:55 Ale w sumie przy tej cenie, to ryzyko źadne. Użyjecie do paznokci😜 Na pewno wykorzystacie. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 21:54 saszanasza napisała: > 🤣🤣😂 noooo przyjemniej jest, nie powiem i jakoś tak łatwiej Dzięki, ja poleruję paznokcie u nóg i u rąk. Miałam kiedyś do tego celu genialny i tani pilnik drogeryjny, który ścierał płytkę w idealny sposób, nie za dużo i nie za mało. Potem tylko polerka i błysk. Ale pilnik mi się zużył, a w sklepie go już nie było. Po czasie zapomniałam nawet nazwę marki i bujam się z alternatywami, wszystkie nie do końca idealne. Spróbuję tego. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 21:57 snakelilith napisała: > saszanasza napisała: > > > > 🤣🤣😂 noooo przyjemniej jest, nie powiem i jakoś tak łatwiej > > > Dzięki, ja poleruję paznokcie u nóg i u rąk. Miałam kiedyś do tego celu genia > lny i tani pilnik drogeryjny, który ścierał płytkę w idealny sposób, nie za duż > o i nie za mało. Potem tylko polerka i błysk. > Ale pilnik mi się zużył, a w sklepie go już nie było. Po czasie zapomniałam naw > et nazwę marki i bujam się z alternatywami, wszystkie nie do końca idealne. > Spróbuję tego. > > Wlaśnie mam wrażenie, źe ten pilnik jest taki w sam raz. Nie za „miękki” i nie za „twardy”. Poza tym jeśli chodzi o wytrzymałość, to naprawdę tą warstwę ma dosyć grube bo się aź tak bardzo nie zluźywa. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 21:59 O rany, ja chyba miałam kiedyś tą polerkę od nich. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 22:03 Ten różowo/biały (a po drugiej stronie mocno różowy) też mam. On akurat do stóp się nie nadaje. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 22:06 snakelilith napisała: > O rany, ja chyba miałam kiedyś tą polerkę od nich. Tych nie lubię, mam innej firmy a z manucurist taki szklany i są średnie. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 21:09 Właśnie, wrzuć pls linka. Bo ja na stronie Manucurist widzę tylko szklany do stóp albo papierowy wąski do paznokci. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 22:16 w temacie pilniczkow to polecam szklane z DS Bohemia Crystal, sa niezniszczalne ( o ile sie nie stluka), swietnie nadaja sie tez do robienia paznokci z palcami i piet najmarniej chyba z 10 lat mam taki zestaw i kilka pojedynczych - sa tez takie podrozne w plastikowy euti allegro.pl/produkt/pilnik-do-rak-des-me-prosty-szklany-cc279ad0-ccdb-48aa-9105-bc9999af8e82? Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 22:53 mysiulek08 napisała: > w temacie pilniczkow to polecam szklane z DS Bohemia Crystal, sa niezniszczaln > e ( o ile sie nie stluka), Ha, ha, ha. U mnie szklane żyją przeciętnie tydzień. Spadają mi regularnie na płytki w łazience. Przestałam dlatego kupować. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 22:05 Z tej firmy lubię lakier „Pale rose”, mleczny, łatwo zmyc. Te czerwienie od nich też są śliczne, mam, ale stałam się leniwa, a te lakiery typu active pomprostu szybciej zmyć no i ten ze zdjęcia, więc akutalnie używam takich. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 22:08 Bardzo ładny lakier i jaki ładny kształt paznokci! Z jakiej serii ten Pale Rose, bo jeszcze nie widziałam? Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 22:14 taje napisała: > Bardzo ładny lakier i jaki ładny kształt paznokci! Z jakiej serii ten Pale Rose > , bo jeszcze nie widziałam? > To są te ich „normalne lakiery” wyguglaj na stronie😊 Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 22:22 www.manucurist.com/products/vernis-green-pale-roseZnalazłam Odpowiedz Link Zgłoś
andace Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 22:22 www.manucurist.com/products/vernis-green-pale-rose Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 01:06 Bardzo ladne paznokcie. A moge zapytac jak robisz skórki? Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 20:33 Uźywam środka do zmiękczania skorek i odsuwam je patyczkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 20:36 saszanasza napisała: > Uźywam środka do zmiękczania skorek i odsuwam je patyczkiem. > Tak przypuszczałam. Dzięki! A masz jakis konkretny do polecenia? Ja używam helly Hansen i jestem zadowolona alw moze masz coś do polecenia lepszego? Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 22:24 brenya78 napisała: > saszanasza napisała: > > > Uźywam środka do zmiękczania skorek i odsuwam je patyczkiem. > > > > Tak przypuszczałam. Dzięki! > A masz jakis konkretny do polecenia? Ja używam helly Hansen i jestem zadowolona > alw moze masz coś do polecenia lepszego? > Aktualnie też helly hansen, ale miałam lepszy tyle że nie pamiętam nazwy, natomiast wiem gdzie go kupić i pewnie to zrobię. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 09:08 Manicurist to bardzo fajna marka. Ta tez polecam Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 16:13 Osobiście polecam może nie kosmetyk roku, ale na pewno tego lata: Olejek marchewkowy Alverde Bio-Karotte z drogerii DM. Już kiedyś próbowałam jakiegoś innej marki i byłam po nim żółta. Ten jest fantastyczny. Jedną kropelkę mieszam do kremu na dzień, 3-4 daję do kremu na noc. Ładnie podwyższa odżywczość kremu, ale bez tłustego filmu, który mam po innych natłuszczaczach, jak masło shea i olej konopny. Ten lżejszy olejek jest latem przyjemniejszy. Używam go od tygodnia i mam wrażenie, że moja jasna cera ma ładniejszy, bardziej wakacyjny koloryt. Ale subtelnie, bez żółtka na twarzy. Kosztuje niewiele, u mnie 4,45 euro za 30 ml. Skład: Glycine Soja Oil*, Helianthus Annuus Seed Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil*, Tocopherol, Beta-Carotene, Capsicum Annuum Fruit Extract, Daucus Carota Sativa Root Powder* * ingredients from certified organic agriculture Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 18:07 Teoretycznie jest, ale może być, że chwilowo niedostępny: www.dm.pl/p/d/3078622/alverde-naturkosmetik-olejek-marchwiowy-do-twarzy Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 18:24 A nie myślałaś o beta-karotenie doustnie? Podobno daje równie dobry efekt, tyle, że na całym ciele równomiernie, więc nie masz nad tym kontroli. A propos różnych samoopalaczy, ja kupiłam ostatnio Melanoil DHA od Transparent Lab, olejek ze skwalanem i o właściwościach samoopalających. I faktycznie, tak jak czytałam w recenzjach, kolor daje bardzo naturalny (złoty, nie brudny, i nie pomarańczowy) i równomierny, tyle że ma ten charakterystyczny zapach, który mi średnio pasuje. Ale i tak jestem zadowolona bo opalone nogi bez opalania to jednak fajny patent. Nie lubię u siebie bladych nóg. Stosuję raz w tygodniu i jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 19:08 Ja mam jasną cerę, ale opalam się na jasną brzoskwinię, czyli ciut żółtawo. Boję się, że po beta-karotenie będą całkiem żółta. Już kiedyś w dzieciństwie lekarz zdiagnozował u mnie żółtaczkę, choć jej nie miałam. Wszelkie samoopalacze dla jasnej cery robią u mnie raczej szaro-beżowy efekt, więc już nawet nie szukam, tym bardziej, że tego specyficznego zapachu też nie lubię. Białe nogi mi nie przeszkadzają, może dlatego, że one u mnie nie są chłodno-sine, a to taka ciepła biel. No i najchętniej i tak noszę spodnie. A i ostatnio będąc w drogerii DM wzięłam coś takiego - Alverde Highlighter All in 1 Glow Drops 01 Luxe Gold. Taka mała tubka za 3,50 euro. Można bezpośrednio na skórę np. na twarzy, albo zmieszać kroplę z kremem/balsamem na ciało i robi coś w rodzaju złotej poświaty. Całkiem fajnie to wygląda. Jest jeszcze w kolorze Sunset Bronze dla opalonej/ciemniejszej i Rosy Gold dla chłodniejszej cery. Odpowiedz Link Zgłoś
asiairma Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 21:03 taje napisała: > A nie myślałaś o beta-karotenie doustnie? Podobno daje równie dobry efekt, tyle > , że na całym ciele równomiernie, więc nie masz nad tym kontroli. > Ja biorę od kilku lat, zaczynam w marcu, kończę w sierpniu/wrześniu. Od kiedy zaczęłam brać, skończyły się moje fotoalergie. Staram się odrobine opalić już nawet wczesną wiosną i mam spokój na całe lato. Odpowiedz Link Zgłoś
evening.vibes Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 21:26 asiairma napisała: > Ja biorę od kilku lat, zaczynam w marcu, kończę w sierpniu/wrześniu. > Od kiedy zaczęłam brać, skończyły się moje fotoalergie. Staram się odrobine opa > lić już nawet wczesną wiosną i mam spokój na całe lato. Akurat ani beta-karoten ani opalanie na alergię słonecznej nie eliminują. Owszem, wspomagają opalanie przez co możesz mieć mniej podrażnień/oparzeń a poparzenie + wysypka alergiczna to bolesne kombo. Odpowiedz Link Zgłoś
asiairma Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 22:15 evening.vibes napisała: > Akurat ani beta-karoten ani opalanie na alergię słonecznej nie eliminują. Owsze > m, wspomagają opalanie przez co możesz mieć mniej podrażnień/oparzeń a poparzen > ie + wysypka alergiczna to bolesne kombo. > Okej, może się znasz lepiej niż ja, pomimo że od dziecka mam "uczulenie na słońce". Ja jednak inaczej nie umiem wytłumaczyć sytuacji, gdy mam lekko opalony dekolt, zakładam bluzę z większym dekoltem. Chwyta mnie z zaskoczenia słońce i uczulenie występuje jedynie na fragmentach nieosłoniętych i nieopalonych - czyli pasek miedzy opalenizną a ubraniem. Dermatolog tej zimy zalecił mi terapię UVA/UVB wiosną, nie zdążyłam ogarnąć przed latem. Ale zgodzę się, że betakaroten jedynie trochę zwiększa odporność skóry na poparzenia. Czyli wprost może nie wpływać na alergie słoneczną, ale w konsekwencji (szybsze opalenie) pomaga. Odpowiedz Link Zgłoś
asiairma Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 22:19 jeśli ktoś mnie za raz złapie na "terapi UVA/UVB" to szczeze mówiąc nie pamietam jakie to miały być lampy - miałam na kartce zapisane - zgubiłam jak się zdecyduje za rok to ogarnę. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 22:50 asiairma napisała: > Dermatolog tej zimy zalecił mi terapię UVA/UVB wiosną, nie zdążyłam ogarnąć prz > ed latem. Dla mnie kosmos. Rakotwórcze i postarzające UVA i UVB oraz opalanie jak terapia? Odpowiedz Link Zgłoś
asiairma Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 23:02 snakelilith napisała: > asiairma napisała: > > > > Dermatolog tej zimy zalecił mi terapię UVA/UVB wiosną, nie zdążyłam ogarn > ąć prz > > ed latem. > > Dla mnie kosmos. Rakotwórcze i postarzające UVA i UVB oraz opalanie jak terapia > ? To są specjalne lampy w szpitalu a nie w jakimś solarium czy u kosmetologa, zdiagnozowano mi polimorficzną osutke świetlną PMLE ale w takim mocnym wydaniu (pamiętam, że jako dziecko od maja nie chodziłam do szkoły, potem było różnie, kremy 50, potem kilka lat przerwy i okazało się, że lepiej się kontrolowanie opalić niż wracać z wysypką bo gdzieś się nie posmarowałam lub spociłam). dermnetnz.org/topics/polymorphic-light-eruption dermnetnz.org/topics/polymorphic-light-eruption Odpowiedz Link Zgłoś
asiairma Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 23:17 Jeszcze jedno: leki.pl/na/polimorficzna-osutka-swietlna-pmle/leczenie/ "Fototerapia stanowi jedną z najskuteczniejszych metod prewencyjnych w PMLE. Polega ona na kontrolowanym, stopniowym narażaniu skóry na promieniowanie UV w celu wywołania zjawiska „hartowania” skóry12. Zabieg ten należy rozpoczynać wczesną wiosną, przed sezonem intensywnej ekspozycji słonecznej" A tu masz o mechaniźmie działania i wszystkich lampach: leki.pl/na/polimorficzna-osutka-swietlna-pmle/leczenie/leczenie-1259-1/ Wiecie co dziewczyny, to zaczyna być uciążliwe, albo mam zły dzień, ale zbyt często mam uczucie, że z wszystkiego co człowiek napisze, poleci musi się tłumaczyć- bo złe, niezdrowe, nie według jakiejś teorii, i to nie w formie dyskusji a lekkiego ataku. Albo się czyta, że się jest "inteligentnym inaczej" - no akurat dziś nie ja to wysłuchiwałam. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 23:35 asiairma napisała: > > Wiecie co dziewczyny, to zaczyna być uciążliwe, albo mam zły dzień, ale zbyt cz > ęsto mam uczucie, że z wszystkiego co człowiek napisze, poleci musi się tłumacz > yć- bo złe, niezdrowe, Ale wytłumaczyłaś i jest ok. Nie mogłam wiedzieć jaką masz diagnozę. Osobiście uważam opalanie za wyjątkowo niezdrowe, ale wynika to z tego, że mam bardzo jasną i wrażliwą skórę. Moja mama ma problem z tzw. jasnym rakiem skóry na twarzy, a wcale się nie opalała, tylko latami nie używała filtra, bo kiedyś ich nie było. Mi zdarzyło się dostać wysypkę od słońca, wcześniej, kiedy byłym bardzo młoda, głupia i próbowałam się opalić, bo opalona skóra uważana była za ładniejszą od białej. To była kombinacja spoconej skóry i mocno zapylonego powietrza, np. na łące. Ale nigdy tak, jak piszesz, czyli, że od maja nie chodziło się do szkoły. Rozumiem więc, że u ciebie te lampy to mniejsze zło, choć ciągle bym się martwiła ekspozycją na UVA i UVB, bo to zdrowe na pewno nie jest, nawet jak lampy są szpitalne. Ja osobiście noszę latem bardzo często długie spodnie, długie rękawy, zasłaniam dekolt, na twarzy filtr najczęściej mineralny, bo jest trwalszy, a na głowie kapelusz i jakoś specjalnie z tego powodu nie cierpię, dlatego mogę się jako osoba bez twojej diagnozy trochę dziwić, że ludzie dobrowolnie się opalają. Oprócz może tych, którzy opalają się łatwo, szybko, bezboleśnie i praktycznie po jednym przejściu przez ulicę w krótkich spodenkach. Odpowiedz Link Zgłoś
asiairma Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 00:05 Hartowanie skóry nie jest idealnym wyjściem, ale lepsze to niż szalejący układ immunologiczny, stres oksydacyjny a potem cierpienie lub nawet leczenie glikokortykosteroidami. Bo nie da się tego upilnować kremami i ciuchami i równocześnie wyjść na rower (kiedyś wysmarowałam się pięknie, ale dłonie mi się spociły ), tym bardziej, że nie wiadomo kiedy zaatakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 00:19 asiairma napisała: > > > . Bo nie da się tego upilnować kremami i ciuchami i równocześnie > wyjść na rower (kiedyś wysmarowałam się pięknie, ale dłonie mi się spociły ) > , tym bardziej, że nie wiadomo kiedy zaatakuje. Nie zrozum tego jako alternatywnego pomysłu na twoją dolegliwość, bo rozumiem już o co chodzi, ale widziałam kiedyś w alpejskim Zermatt japońskie turystki zakryte praktycznie od stóp do głów, z parasolkami i w kapeluszach z ogonami zasłaniającymi połowę pleców, a na rękach miały... rękawiczki. Jak na nasze zachodnie standardy nieco dziwacznie, ale można podziwiać za prawdziwe poświęcenie dla urody. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 00:13 "Ale wytłumaczyłaś i jest ok. Nie mogłam wiedzieć jaką masz diagnozę" Ale napadlas od razu, nie zwazajac na to ze kuacje zapisał dermatolog. Założyłaś, ze jak zwykle znasz sie na czyms... Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 00:49 brenya78 napisała: > Ale napadlas od razu, nie zwazajac na to ze kuacje zapisał dermatolog. Założyła > ś, ze jak zwykle znasz sie na czyms... Try harder, frustratko. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 23:47 "często mam uczucie, że z wszystkiego co człowiek napisze, poleci musi się tłumaczyć- bo złe, niezdrowe, nie według jakiejś teorii, i to nie w formie dyskusji a lekkiego ataku. Albo się czyta, że się jest "inteligentnym inaczej" - no akurat dziś nie ja to wysłuchiwałam." Forum ematka w pigułce. Nawet człowiek sie musi tłumaczyć z tego ze kosmetyki dziala, bo na pewno nie działa, bo nie ma prawa działać i tylko mu sie tak wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 23:57 nawet szklane pilniczki sa zle, bo sie tluka 😜 Odpowiedz Link Zgłoś
asiairma Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 00:07 mysiulek08 napisała: > nawet szklane pilniczki sa zle, bo sie tluka 😜 > Mówisz? A ja taką ekstra tarkę do stóp dorwałam - z nano szkła ....ciiiii. Ale mam wrażenie, że nią wannę drasnęłam Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 00:30 nie ja,tylko snejkowa w odnodze watku manikurowopilniczkowej Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 00:51 mysiulek08 napisała: > nawet szklane pilniczki sa zle, bo sie tluka 😜 > Ale ja nie napisałam, że są złe, są nawet super, tylko u mnie się faktycznie szybko tłuką. Serio, musisz we wszystkim dopatrywać się złej woli? Wyluzuj. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 00:57 ale ja jestem wyluzowana 🙃 twoj wpis o tym, ze tluczesz nagminnie szklane pilniczki, w odniesiu tego, ze napisalam iz sa niezniczalne, byl po prostu zabawny 😋 a, ze sie czepiasz wszystkiego i wszystkich to norma jest, nasza skarbnico nieomylnosci 😘 Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 01:17 mysiulek08 napisała: > a, ze sie czepiasz wszystkiego i wszystkich to norma jest, nasza skarbnico nieo > mylnosci 😘 Gdybyś mieszkała w Europie, to bym napisała, że chyba upał ci zaszkodził. O tym, że szklane są niezniszczalne, chyba, że się tłuką, napisałaś przecież sama. Nie pamiętasz już? Ja tylko potwierdziłam moim własnym doświadczeniem, bo u mnie wszystkie szklane się rozwaliły po kilku dniach. Więc może uwaga o wyluzowaniu była faktycznie nie na miejscu, proponuję się raczej skupić i przeczytać swój własny post jeszcze raz, bo wychodzisz na czepialską zupełnie bez powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 01:25 ale tobie sie tlukly co tydzien, co mnie wlasnie rozbawilo ale moze ciebie powinno zaniepokoic - jakies zaburzenia neurologiczne? skoro drobne przedmioty 'z rak ci leca' ? bo wychodzisz na czepialską zupełnie bez powodu coz, ucze sie od najlepszych 😘 lyknij sobie progesteron i idz spac, pozno juz w europie pa! Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 01:29 mysiulek08 napisała: > ale tobie sie tlukly co tydzien, co mnie wlasnie rozbawilo ale moze ciebie powi > nno zaniepokoic - jakies zaburzenia neurologiczne? skoro drobne przedmioty 'z r > ak ci leca' ? > lyknij sobie progesteron i idz spac, pozno juz w europie No może mam coś z rękami. Chcesz się ze mnie naśmiewać, czy o co ci chodzi? I wcale nie jesteś bezinteresownie wredna, wcale. Może tylko powinnaś zdecydować się na ten progesteron, bo możliwe, że jego brak ci jednak szkodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
mysiulek08 Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 18:44 juz ci pisalam, ucze sie od najlepszych (od ciebie tez), wredoty i upuszczania jadu rowniez, wszak jestes tym mistrzynia tylko jak to idzie w druga strone to juz jestes biedna ofiara, ojoj nie, daleko mi do smiechu, szczerze radze, zdiagnozuj sie neurologicznie, bo musi byc cos 'na rzeczy' biorac pod uwage twoj caloksztalt forumowy i te nieszczesne pilniczki o, moje hormony i cala reszte, to sie snejki nie martw, zajmij sie soba, bezsennosc i siedzenie po nocach na forum, zdrowe nie jest Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 20.06.26, 20:44 mysiulek08 napisała: > juz ci pisalam, ucze sie od najlepszych (od ciebie tez), wredoty i upuszczania > jadu rowniez, wszak jestes tym mistrzynia Albo, co znacznie bardziej prawdopodobne, dyskusja z brenyją przypomniała ci traumę z Astaliftem i ból doopy się odezwał. I martw się o swoje zdrówko, może sama wybierz się na spacer, lepiej dla nóżek i główki, zamiast się odpalać i odpierać urojone ataki, ty aspirująca do "mistrzów". Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 20:21 o, faktycznie jest. Myślę o dodawaniu do maseczki. Przy okazji innych zakupów może sobie kupię. Na marginesie, kiedyś czytałam rozmowę z dermatologiem, który polecał doustny karoten przez mniej więcej miesiąc czy dwa w okolicy przedwiośnia (koniec lutego, marzec) - to podobno przygotowuje skórę na letnie słońce/ Ale nie dam sobie głowy uciąć, że czegoś nie pokręciłam. I tak co roku zapominam Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 20:41 mocca26 napisała: > o, faktycznie jest. Myślę o dodawaniu do maseczki. Przy okazji innych zakupów m > oże sobie kupię. Nie wiem, czy to coś da. Myślę, że kolor się robi jak używa się regularnie. I nie wiem, czy wszystkim ten kolor podejdzie. Dla mnie to taka letnia zabawa. Może zostanę z tym na dłużej, jeszcze nie wiem, bo moja skóra bardzo reaguje na zmiany atmosferyczne i teraz przy parnych upałach ta marchewka do kremu jest dobra. Jak zrobi się chłodniej, może być, że będzie za lekka i wrócę do masła shea/oleju konopnego. Nie mam teraz też idealnego kremu, wszystkie są mi za lekkie, więc zawsze mam jakiś dotłuszczacz. Odpowiedz Link Zgłoś
mocca26 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 21:04 a uzywałas kiedys tego: www.ecco-verde.pl/recenzje/im-naturkosmetik-berlin/sun-protect-tinted-sun-cream-spf50-golden-sand-1 Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 21:20 mocca26 napisała: > a uzywałas kiedys tego: Nie, ale mam w domu próbkę starszej wersji z SPF 30. Nawet nie otwierałam, bo przeczytałam w ocenach, że takie se, znaczy typowo mineralnie klajstrujące. Ale te nowe 50 tki mogą być lepsze. Ja ciągle jestem wierna HejOrganic Sensitive LSF50. Jeden mineralny mi wystarczy, a koloryzującego nie chcę, bo trudno mi trafić z kolorem i szybko robi się maska. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 16:33 Tak sobie przeczytałam tu rady pielęgnacyjne forumek i się zastanawiam, jak wspaniałe one muszą mieć cery, skoro ja nie robię ani ułamka z tego i dostaję komplementy odnośnie pięknej gładkiej skóry. Pupcie niemowlęce? Ale fakt, ostatnio nawet na jakieś wyjścia nie używam ani grama makijażu. Owszem, czasem maznę się kremem z dm z ceramidami, córka mi dobrała na suchość zimową. Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 20:10 Też prawda. Swoja droga @alpepe, twój post przypomina mi zachowanie osób z pięknymi gęstymi włosami, które dziwią się, że te z cienkimi i słabymi chwalą kosmetyki do włosów, podczas gdy te z gęstymi niczego nie potrzebują, żeby dobrze wyglądać. Może przyjmij do wiadomości, że nie wszyscy są genetycznymi szczęśliwcami z piękną skórą i urodzie muszą często pomóc m.in. odpowiednią pielęgnacją. Ja całe życie miałam cerę problematyczną - najpierw trądzik, niewyjaśnione wysypki, łojotokowe zapalenie skóry, później trądzik różowaty - i to mimo niezliczonych konsultacji dermatologicznych i przeróżnych leków i suplementów. Dopiero w wieku już prawie dojrzałym, dzięki odpowiedniej pielęgnacji, do czego doszłam zupełnie sama, bez pomocy lekarzy, wyszłam na prostą i tego się trzymam. I nie podoba mi się podśmiechiwanie się z innych, których droga do ładnej cery była bardziej skomplikowana i nie taka prosta jak u ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 20:34 taje napisała: > I nie podoba m > i się podśmiechiwanie się z innych, których droga do ładnej cery była bardziej > skomplikowana i nie taka prosta jak u ciebie. > I na tyle się znamy, na ile nas sprawdzono. Moja skóra była też kiedyś mniej problematyczna. W okolicach menopauzy stała się bardziej sucha i już nie wystarczy mi jeden uniwersalny krem. Więc poleciłabym alpepe, nie chwal dnia przed zachodem słońca..... . Odpowiedz Link Zgłoś
slatynka85 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 17:22 Nie kosmetyk,ale z tej kategorii.Mega sztos,i mnie po mnie kupiła CALA FIRMA, włącznie z facetami 🤦😜 Tarka do stóp z nanoszkła. Stopy jak pupcia niemowlęcia. Byle nie za mocno,bo jeden kolega aż do krwi sobie starł z palucha 🤦 Odpowiedz Link Zgłoś
taje Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 17:29 Też kupiłam, z polecenia koleżanki, ale u mnie się zupełnie nie sprawdza. Skóra na stopach zaczyna się świecić jak psu jajca, pardon my French. Bardzo mi się ten efekt nie podoba, ja chcę mieć skórę cienką, ale matową. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 18:22 Ja w ogóle nie wierzę w zadne tarki - wg mnie tylko bardziej od nich naskórek rogowacieje. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mój kosmetyk roku... 22.06.26, 16:29 brenya78 napisała: > Ja w ogóle nie wierzę w zadne tarki - wg mnie tylko bardziej od nich naskórek r > ogowacieje. > Bo tarek nie używa się non stop tylko raz na tydzień lub dwa tygodnie. Im więcej trzesz, tym rzeczywiście ta skóra narasta. Natomiast, przynajmniej w moim przypadku ale ważne jest nawilżanie stóp kremami. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 20:56 taje napisała: > Też kupiłam, z polecenia koleżanki, ale u mnie się zupełnie nie sprawdza. Skóra > na stopach zaczyna się świecić jak psu jajca, pardon my French. Bardzo mi się > ten efekt nie podoba, ja chcę mieć skórę cienką, ale matową. > No to zamów sobie ten pilnik o ktorym pisałam i wypróbuj😁 strata niewielka biorąc pod uwagę jego koszt. Odpowiedz Link Zgłoś
novembre Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 18:14 Czy autorka w kazdym swoim watku kloci sie ze wszystkimi, jej racja jest najmojsza, czy tylko tutaj? Bo to meczace jest. Odpowiedz Link Zgłoś
brenya78 Re: Mój kosmetyk roku... 19.06.26, 18:23 Tak, w każdym watku moje psychofanki wchodzą tylko po to zeby zrobic gownoborze. Odpowiedz Link Zgłoś