grey_delphinum
16.09.26, 13:54
Jestem ciekawa, jak bylo u Was - stopniowe wygaszanie okresu (czyli coraz dłuższe cykle, coraz mniejsze krwawienia), czy jakos inaczej?
U mnie ostatnio jest jakaś kołomyja - ostatnie trzy cykle krótsze (w tym jeden wyraznie), obecny spoznil sie o 5 dni. Co do stopnia krwawienia nie wypowiadam się, bo biorę leki na rozrzedzenie krwi.
Poza tym.ok. 3 tyg temu w nocy obudził mnie nagły ostry ból w prawym jajniku (?), poczułam nagły ucisk i przestało boleć, ale czasami czuję po tej stronie dyskomfort. Miałam iść jutro do gina, ale dzis dostalam okres i muszę to odłożyć.
I tak sie zastanawiam, czy to juz perimenopauza i zwiazane z nią wahania hormonalne (nie mam innych objawów, oprócz "odwiecznej" bezsennosci), czy raczej nie (bardzo bym juz chciala z powodu krwotocznych miesiączek).