Tak właśnie powiedziała dziś Pani w aptece do mojego Maćka (2 lata i 10 miesięcy).
Pani ok. 60 lat, ubrana bardzo elegancko, makijaż (delikatny) na twarzy.
Dodam, że Maciej nic takiego nie robił, chodził sobie po aptece nie wydając
nawet dźwięków

Nie zdążyłam nic powiedzieć, ponieważ inni się na nią "rzucili".
Tak sobie pomyslałam, skąd takie "czubki" się biorą ?
Pozdrowienia
Ligia
P.S. Nie oburzyłam się strasznie, ponieważ od dawna wiem, że sa ludzie i
taborety