irazone 06.10.05, 19:03 co o tym sądzicie? miałam małe ścięcie z mężem na temat-on chce dla dorosłych choćby szampana-ja postawiłam veto. skoro to dziecięca impreza-to bez alkoholu. tylko piccolo. jak myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
czajkax2 Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 06.10.05, 19:05 Ja nie widze nic złego w lamce szampana dla dorosłych. czy wina. Oby nie byla to typowa alkoholowa nasiadówa. U nas zawsze bylo jakies winko i od lampki na głowe jeszcze nikt sie nie spił) Odpowiedz Link Zgłoś
margarettka Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 06.10.05, 19:15 No wlasnie to jest naprawde indywidalna kwestia. Zalezy od podejscia do alkoholu. Ja na przyklad wcale nie uwazam, ze alkohol to samo zlo, przeciez to tez jest dla ludzi, grunt, zeby umiec z tego normalnie korzystac. I nie widze w tym nic zlego, jesli na roczku jest wino, czy szampan czy co tam kto chce, byleby nie zapomniec przy okazji po co sie spotykamy i korzystac z alkoholu na umor... Przeciez mozna wypic lampke wina, czy szampana i co w tym zlego? Dziecie zwlaszcza na roczku zajete jest szeleszczacymi papierami i prezentami a nie tym czy na stole jest alkohol. To akurat bardziej w tym wypadku Twoj problem. Bo pewnie dla zasady nie chcesz dac alkoholu, zreszta masz do tego swiete prawo. No ale oczywiscie wszystko zalezy od Was-rodzicow i macie prawo robic tak jak chcecie wlasnie Wy. Wiec trudno cos doradzic. Jesli Ty masz cos przeciwko, to my Ciebie nie przekonamy. Najwazniejsze zebyscie z mezem doszli do porozumienia. Pozdrawiam i zycze milej imprezy Odpowiedz Link Zgłoś
fastcar Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 06.10.05, 19:08 Ja zgadzam się z mężem. Przecież to jest święto nie tylko dziecka, ale też Wasze, więc też macie prawo do relaksu i dobrej zabawy. A szampanik dobrą zabawę ułatwia Bawcie się dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 06.10.05, 19:09 IMO bez alkoholu. Wróć. Też mnie czeka roczek za niedługo i będzie bez alkoholu. Z powodu teścia z którym powiedzmy, że się nie lubimy (ja i teść). Nie odmówię sobie tej drobnej złosliwości jaką będzie zaproponowanie kawy, herbaty, soków. Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 06.10.05, 19:19 U nas alkoholu nie ma, bez względu na to czy to roczek, czy 30 roczków, ale nic strasznego w lampce szampana nie widzę. Mimo to "dzieciate" imprezy powinny jednak powinny być bezalkoholowe. Decyzję uzależniłabym od tego czy mężowi bardzo zależy - jeżeli tak i masz pewność, że na lampce szampana się skończy to niech mu będzie, jeżeli jest skłonny do ustępstw lub masz uzasadnione obawy, że się towarzystwo rozochoci i nie skończy się na symbolu to protestuj z całej siły. Odpowiedz Link Zgłoś
anatemka Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 06.10.05, 19:28 u mnie urodziny młodego zawsze są bez alkoholu. Nie z powodu jakichś przekonań religijnych tak poprostu wychodzi. Zawsze zapraszamy rodzinę na "tort i kawę", zresztą większość osób wcale nie pija alkoholu, nikt nie jest zawiedziony) Odpowiedz Link Zgłoś
dagmama Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 06.10.05, 19:37 Na pierwszych urodzinach szampan i wino było. Maluch był jedynym dzieckiem. Zavetowałam wódkę - nie życzę sobie. Kiedy zaczną też przychodzić znajome dzieci, czyli będę urządzać kinderbal - alkoholu nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
starucha121 Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 06.10.05, 19:43 dagmama napisała: > Na pierwszych urodzinach szampan i wino było.(..)Kiedy zaczną też przychodzić znajome dzieci, czyli będę urządzać kinderbal - > alkoholu nie będzie. U mnie identycznie Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 06.10.05, 20:04 anatemka napisała: > u mnie urodziny młodego zawsze są bez alkoholu. U mnie tez. To jest impreza dziecieca i tak jak chrzciny czy komunia - bezalkoholowa. Odpowiedz Link Zgłoś
lila1974 Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 06.10.05, 19:51 Alkoholu się nie boję i czasami chętnie korzystam ale na dziecięcych imprezach jest soczek dla maluchów lub piccolo dla średniaków, staruchy też siorbią piccolo. I toastów nie wznosimy ani sokiem ani "szampanem" - za wcześnie na pijackie zwyczaje. Wystarczy, że Koniczyna i tak śpiewa same pieśni biesiadne ...ups Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 06.10.05, 20:15 irazone napisała: > skoro to dziecięca impreza-to bez alkoholu. tylko piccolo. ___________________________ a kto bedzie pil to picolo? mały jubilat czy duzi goscie ? ) ja bylabym cokolwiek zdziwiona gdyby mnie poczestowali picolo co innego 20 lat temu Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 06.10.05, 20:24 Picolo dla dzieci, dla doroslych szampan i wino. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 06.10.05, 21:56 dla dorosłych piwo i wino, dla dzieci woda, soki w końcu do obiadu też my pijemy wino, a on sok ja akurat sprzeciwiam się piccolo - już lepiej, żeby się za parę lat nauczyło pić normalne wino, niż teraz udawać, że pije szampana może jeszcze cukierki w kształcie papierosków? Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia ja dokladnie ma tak samo jak aluc. 06.10.05, 22:39 nie widze powodu dlaczego do obiedu urodzinowego dziecka mam nie podac wina dla doroslych. Piwa, szampana. gdyby to byl tylko deser i to wieczorny to i wodke bym podala do drinkow, czy poncz, koniak itd. Zas piccolo nie lubie, nie uzywam i sie sprzeciwiam takim paraalkoholowym zabawom. niby nie alkohol, a ... no wlasnie a co? sokiem nie mozna toastu wzniesc? Odpowiedz Link Zgłoś
glonik Gosiu, ma imienniczko... 08.10.05, 21:53 zawsze się zgadzam z tym, co piszesz, ale nie teraz. Czyje urodziny są? Pierwszoroczniaka, o ile dobrze kojarzę. Kto jest główną atrakcją? Pierwszoroczniak, jak mniemam. Czy On sobie alkoholową imprezę zażyczył? Wątpię. PS Sama lubię piwo, ale nie przy takich okazjach. Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 11:52 Kiedys były gumy do zucia w kształcie papierosów, bardzo je lubilam, papierosów nie pale. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 22:21 były a w Stanach w latach bodajże 50 nazywały się Lucky Stripe i były produkowane przez ten sam koncern co Lucky Strike też zjadałam i też nie palę, co nie jest dowodem absolutnie na nic Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 00:22 U nas szampan bedzie na pewno Może też wino symbolicznie. Niewiem co ma do tego religia?Ja jestem baaardzo wierząca,ale alkoholu się nie boję-czyż Jezus nie pił wina? Wszystko jest dla ludzi tylko z umiarem.Fakt,jeśli są goście nie umiejący pić alkoholu-wtedy też radzę go nie podawać.Ale u mnie nikt z tym problemów nie ma Pozdrawiam wszystkich,po i przed pierwszym roczkiem dziecka Ja jako jedyna z tego forum będę mieć roczniaka z wagą poniżej 7kg Odpowiedz Link Zgłoś
5aga5 Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 00:34 Nie otwieraję mi się dzis zdjęcia, ale po przeczytaniu się rozbeczałam. Jak Ty to zniosłaś? Naprawdę jesteś WIELKA. Odpowiedz Link Zgłoś
mamaemmy do 5aga5:) 07.10.05, 01:22 No co Ty,nie jestem wielkaJestem jak i Wy wszystkie-matką.Po prostu Odpowiedz Link Zgłoś
utalia Re: do 5aga5:) 07.10.05, 01:40 nie fiksuj! a dlaczego nie mozecie sie napic szampana? Chyba, ze ktos w rodzinie podpada pod alkoholika to rozumiem obawy ale jesli wszyscy zdrowi to doprawdy nie rozumiem, przeciez to nie dziecko bedzie pilo tylko Wy. Utalia Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: do 5aga5:) 07.10.05, 04:49 ale slodka skorpionica ), w przyszlym m-cu bedziemy razem obchodzic urodziny ) Odpowiedz Link Zgłoś
edytkus Re: do 5aga5:) 07.10.05, 04:50 powyzszy post powinien sie byl znalezc w watku o Emmie na Zobaczcie Odpowiedz Link Zgłoś
cytrynka3 Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 09:38 Też bym się nie zgodziła... Odpowiedz Link Zgłoś
twinmama76 Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 09:53 Ani na pierwszych, ani na drugich urodzinach moich dzieci nie było alkoholu. Nie wyobrażam sobie, że ktoś najpierw pije alkohol, a potem chucha nim w twarz mojego dziecka Odpowiedz Link Zgłoś
gawliki Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 11:26 MY MIELISMY TYLKO WINO DPO OBIADU I SZAMPAN Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 11:31 dzięki za odpowiedź mąż już mi truje,że szwagierki będą mi truły o postawienie flaszki (jego siostra i żona brata) bo są z tych bardziej imprezujących-a będą ze zmotoryzowanymi mężami. tyle,że na imprezie będzie mój mały jubilat i piątka dzieci z rodziny-w przedziale wiekowym 2-14lat. i uważam,że alkohol nie będzie dobry podczas takiej uroczystości-czy kielliszek szampana (może się towarzystwo rozochocić) czy inne. to święto dziecka,nie dorosłych. Odpowiedz Link Zgłoś
zona_wojtka Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 11:47 Może więc skoro dziecięca impreza to wstęp tylko dzieciom? Jakoś nie toleruję przesady. Ani w jedną ani w drugą stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
5aga5 Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 12:03 Ludzie nie dajmy się zwariować. A dlaczego nie może być żadnych trunków? Nie jestem zwolenniczką imprez dla dzieci, jeśli dorośli później dostają małpiego rozumu, ale myślę że trunki w przyzwoitych ilościach to nic złego. Chcecie te dzieci trzymać pod kloszem by absolutnie nie widziały żadnych trunków? to nie jest możliwe. Pokazać że tatuś z mamusią to kryształy i nigdy trunków nie biorą do ust? pijcie pod stołem lub w łazience - a to jeszcze gorzej. To naprawdę indywidualna sprawa rodziców. Są przecież domy gdzie panuje całkowita abstynencja i ludzie też wyprawiają urodziny. Ja jednak nie widzę żadnych przeciwskazań by trunki były na urodzinach. Ale podkreślam - w przyzwoitych ilościach. Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 12:14 5aga5 napisała: Ja jednak nie widzę > żadnych przeciwskazań by trunki były na urodzinach. Ale podkreślam - w > przyzwoitych ilościach. o właśnie-w przyzwoitych. ale jakoś wódka na urodzinach dziecka,to chyba nie jest przyzwoita ilość-ile by jej nie było. a szampan towarzystwa nie zadowoli-więc za złoty środek posłuzy brak alkoholu w ogóle Odpowiedz Link Zgłoś
5aga5 Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 12:17 Nie bardzo rozumiem dlaczego szampan nie zadowoli. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 12:31 Dżisas, czego nie rozumiesz? Są ludzie, którzy lubią się nachlać. Impreza bez wódy to nie impreza. Na szampan pokręcą nosem, bo nie o jakość trunku chodzi tylko o procenty. Wypiliby i słodkie wino do kotleta z kapustą byleby było. Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 12:36 triss_merigold6 napisała: > Dżisas, czego nie rozumiesz? Są ludzie, którzy lubią się nachlać. Impreza bez > wódy to nie impreza. Na szampan pokręcą nosem, bo nie o jakość trunku chodzi > tylko o procenty. Wypiliby i słodkie wino do kotleta z kapustą byleby było. dokładnie )) i nawet nie wiesz ile masz w tym racji hehe jedna z tych szwagierek (w 3 miesiacu ciąży) piła słodkie owocowe wino do obiadu na jakiejś tam imprezie (chyba nasze zaręczyny) a reszta wódę-ona wódki nie,bo w ciąży-ale wino obowiązkowo. ))) słodkie Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 12:38 Life, moja droga, czysty life. Ja lubię alkohol, nie powiem. Ale nie z każdym lubię go pić i skorzystam z prawa, że we własnym domu to ja decyduję co się będzie piło i przy jakiej okazji.D Odpowiedz Link Zgłoś
5aga5 Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 12:38 Rodzice dziecka są gospodarzami i to oni decydują jakie trunki stawiają. Jeśli komuś szampan nie odpowiada, po prostu niech go nie pije, albo niech sobie kręci nosem do woli. Nie sposób trafić w gusta wszystkich uczestników urodzin czy też innej uroczystości. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 12:41 Niektórzy potrafią się upomnieć na bezczelnego. D Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 12:46 triss_merigold6 napisała: > Niektórzy potrafią się upomnieć na bezczelnego. D oj potrafia,potrafią-siostrunia męża szczególnie Odpowiedz Link Zgłoś
cocollino1 Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 13:21 no co WY??? upominac sie?????????? chcialabym slyszec jak to sie robi, jak to wyglada, bosze, tragedia. a ja w ogole nie rozumiem picia wodki, przeciez to jest niedobre, ohyda, pilam moze dwa razy w zyciu. Za to winko polwytrawne albo piwko z sokiem oj czesto, czesto) Na imprezach dzieciowych co najwyzej szampan bedzie, bedzie bo dopiero roczek byl, a drugi przed nami)) Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 13:32 upominanie brzmi mniej więcej tak: może coś postawicie? tak bez niczego mamy siedzieć? no co wy? pijemy-i to już Odpowiedz Link Zgłoś
cocollino1 Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 13:37 naprawde??? wspolczuje Ci. Ja bym nie wiedziala co powiedziec chyba. Jak tak mozna!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 13:40 no wiec właśnie nie wiem co o będzie-wywalę kawę na ławę,że alkoholu nie ma i nie będzie i tyle. i zagajanie na temat dusić w zarodku Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 12:46 5aga5 napisała: > Rodzice dziecka są gospodarzami i to oni decydują jakie trunki stawiają. Jeśli > komuś szampan nie odpowiada, po prostu niech go nie pije, albo niech sobie > kręci nosem do woli. Nie sposób trafić w gusta wszystkich uczestników urodzin > czy też innej uroczystości. tak najłatwiej-ale jeśli kochana siostrzyczka męża zacznie truć dupę (przepraszam za wyrażenie),że powinniśmy postawić flachę-to mąż odwrotną drogą zacznie truć mnie,że moglibyśmy kupić. a po co mi to? będzie awantura,bo po pierwsze mają oboje w d... moje zdanie na temat,a po drugie mąż nie ma prawa pić wódki (zrobił straszną rzecz po wódce kilka miesięcy temu i ma zakaz) ale dla towarzystwa... będą wszyscy marudzić,żebym pozwoliła-a na co mi to? poza tym to przede wszystkim impreza dziecka. i uważam,że alkohol nie pasuje-na urodzinach dorosłych-owszem,czemu nie-dla gości dorosłych alkohol jak najbardziej. ale dziecko nie pije a czego nie robi gospodarz imprezy,tego goście też nie Odpowiedz Link Zgłoś
spacey1 Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 13:44 Twój ostatni post pokazał, że czy dasz szampana, czy nic nie dasz to i tak masz zagwarantowane marudzenie gości, naciskanie męża itp. Nie wiem, co ci radzić, naprawdę. Dziewczyno nie masz wyjścia. I tak i tak będą truć. Bieda... Jeśli jesteś przeciwna alkoholowi w ogóle, to nie widzę powodu dawać dzieciom Piccolo. Mierzi mnie szczerze mówiąc to zjawisko - szampan bezalkoholowy. Takie oczekiwanie na moment, kiedy będzie już można pić alkoholowy. I jednocześnie pokazywanie dzieciom, że to jest coś fajnego, coś do czego się aspiruje. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia jesli rodzinka trunkowa 07.10.05, 13:47 to insza inszosc, wtedy oczywiscie postawilabym soki, zeby miec gwarancje ze nikt sie nie utoczy. Przeciw Piccilo nadal glosuje powod powyzej. U mnie koniak sprzed 7 lat w barku stoi ciekawe czy jeszcze cos w nim jest z koniaku i moja rodzina mniej wiecej tak samo trunkowa . Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: jesli rodzinka trunkowa 07.10.05, 13:50 Jezeli rodzina taka trunkowa,to ja faktycznie by,m nie stawiała alkoholu. twój pierwszy post zrozumiałam jako pytanie czy postawic winko czy szmpana. jakos nie spodzeiwalam sie ze przychodzśący goście będą oczekiwac WODKI. Jestem bardzo zaskoczona. Nie stawiaj alkoholu,nic sie gościom nie stanie jak raz posiedzą o "suchym pysku" Odpowiedz Link Zgłoś
kalina_p Re: jesli rodzinka trunkowa 07.10.05, 20:44 może sie nawet zdziwią, że "o suchym pysku" w ogóle się da i w dodatku może byc milo? I na zdrowie im to wyjdzie Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: jesli rodzinka trunkowa 07.10.05, 20:55 kalina_p napisała: > może sie nawet zdziwią, że "o suchym pysku" w ogóle się da i w dodatku może byc > > milo? I na zdrowie im to wyjdzie tego mi życzcie ) żeby było miło,fajnie i o suchym pysku Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 13:55 spacey1 napisała: > Twój ostatni post pokazał, że czy dasz szampana, czy nic nie dasz to i tak masz > zagwarantowane marudzenie gości, naciskanie męża itp. > Nie wiem, co ci radzić, naprawdę. > Dziewczyno nie masz wyjścia. I tak i tak będą truć. Bieda... > Jeśli jesteś przeciwna alkoholowi w ogóle, to nie widzę powodu dawać dzieciom > Piccolo. i szczerze mówiąc mi już tez się odwidziało podać piccolo-sokami też można toasty wznosić Mierzi mnie szczerze mówiąc to zjawisko - szampan bezalkoholowy. Takie > oczekiwanie na moment, kiedy będzie już można pić alkoholowy. I jednocześnie > pokazywanie dzieciom, że to jest coś fajnego, coś do czego się aspiruje. Odpowiedz Link Zgłoś
spacey1 Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 13:59 Przybij piątkę Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 14:10 No to my chyba nienormalni jesteśmy, bo u nas wódka(wino i piwo też, do wyboru) na urodzinach dzieci to nic niezwykłego. W niedzielę drugi synek ma roczek i do obiadu alkohol będzie na 100%. i na 100% nikt się szczególnie nie rozochoci, dzieci jak zobaczą kieliszki na stole to też traumy się z tego powodu nie nabawią. Też jestem przeciwna Piccolo, u nas nie preferuje się podróbek Na chrzcinach też była wódka, na komunii, choć to jeszcze 5 lat, już od razu mówię, alkohol też będzie.(pewnie wódka?) Odpowiedz Link Zgłoś
spacey1 Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 14:21 Moim zdaniem nie ma się czym chwalić Picie wódki nieuchronnie wiąże się z podchmieleniem, bo nie wierzę, że wszyscy skończą na 2 kieliszkach (tyle maksimum mozna wypić, aby wpływ alkoholu był niewidoczny). A co się dzieje w głowie dziecka, które ogląda podchmielone towarzystwo, to ja akurat bardzo dobrze wiem. Patrzę na to z perspektywy dziecka, jakim byłam i wygląda to zupełnie inaczej, niż to widzą biesiadujący dorośli. Możesz wyjaśnić, jaki ma sens serwowanie wódki w związku z komunią dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 20:32 właśnie tego też nie rozumiem jak na religijnych uroczystościach można pić podobno zgodnie z wiarą to się kłóci (p.s. mnie to nie dotyczy ) Odpowiedz Link Zgłoś
betty_julcia Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 20:45 A piccolo to symbol alkoholu więc ci bezalkoholowi moż epowinni się zastanowić czy rzeczywiście jeżeli nie ma alkoholu to potrzebne są jego symbole??? ------------------------------------------------------ Betty to mama a to jestem ja: GWIAZDECZKA Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 20:44 > Picie wódki nieuchronnie wiąże się z podchmieleniem, bo nie wierzę, że wszyscy > skończą na 2 kieliszkach (tyle maksimum mozna wypić, aby wpływ alkoholu był > niewidoczny). Zalezy kogo sie zaprasza.U mnie wileokrotnie byly spotkania przy alkoholu, takze przy dzieciach , ale tak naprawde to nikt sie nie upil.Duzo sie rozmawia, je, troche pije.Ludzie zachowuja sie kulturalnie i trzymaja fason.Ale rozumiem, ze sa tacy, ktorzy nie wiedza kiedy przestac i zachowuja sie zenujaco. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_julcia Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 20:48 Nie zauwazyłam że już ktoś przede mną poruszył wątek Piccolo. Dziwi mnie że ci których razi alkohol tak chętnie podają Piccolo. ------------------------------------------------------ Betty to mama a to jestem ja: GWIAZDECZKA Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 20:50 u mnie na ogol wszyscy koncza na jednym wiec sie nie zakladaj. Nie wiem czy sie z wiara kloci. Przypominam ze sam Jezus palce w winie maczal- w Kanie Galilejskiej. I bylo to w czasie wesela czyli uroczystosci niewatpliwie religijnej. Predzej stawialabym na obyczajowosc- u nas ksieza nawoluja do beztrunkowych uroczystosci religijnych bo umowmy sie- kultura picia w Polsce raczej lezy niz stoi. U mnie w domu wodka z wesela byla jeszcze w zeszlym roku... jedynie winko schodzi ladnie ze jak sie je otworzy to po 3 dniach znika. Piwo schodzi a jakze- butelka na pol. Rodzina mojego meza jesc jeszcze mniej pijaca od mojej, wiec alkohol stawiamy raczej brz obaw- nie przypominam sobie od wielu lat by ktos byl na rauszu, jak maz chce byc to na noc nie wraca Odpowiedz Link Zgłoś
irazone Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 20:58 wszystko zależy od ludzi-tu się zgadzam. z moją rodziną to trochę inna sprawa-wszyscy najbardziej się cieszą z małego kieliszeczka nalwki domowej roboty-i sączą to do kawy itd. nigdy się nie wypija więcej niż 2 kieliszki nalewki (bo to mocne) i ew. szklaneczka domowego winka. a u rodziny męża tradycją jest picie wódy do każdej uroczystości-póki jest,póty się pije... ale jak będzie za mało,to też zgłoszą petensje Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 07.10.05, 22:27 takoż (gosia, my się niebezpiecznie często ze sobą zgadzamy, przynajmniej tam, gdzie w ogóle kłapeimy jęzorem) tyle że wódka w ogóle u nas nie schodzi, nawet w postaci nalewki ale wino, zwłaszcza czerwone wytrawne z Nowego Świata, to ten teges panie.... szybciej można jednakowoż pić do obiadu i pić do upojenia, czasem nawet ilości te same albo porównywalne Odpowiedz Link Zgłoś
spacey1 Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 08.10.05, 21:04 Gosia, ja się odnosiłam wyłącznie do picia wódki. Wódka to nie nalewka, nie wino, nie piwo, nie szampan. Wódka raczej mi się kojarzy z czyściochą (i tak odbieram jej obecność w postach koleżanek powyżej). I taka wódka to nigdy ie widziałam, aby się na jednym kończyła. Nie tylko u mnie w domu, ale w innych w których bywałam. Widziałam jak ludzie pijali po jednek szklaneczce whisky, po jednym kieliszku wina (jak ja np), po jednym piwie, po jednym winiaku czy drinku. Ale nigdy nie widziałam jednej kolejki wódki czystej. Chyba, że ktoś się bardzo dokądś spieszył. Ponadto chciałabym odróżnić podchmielenie od upicia. Dla dziecka, którym byłam, już podchmielenie matki wystarczało do przeżywania traumy. Fakt, że zapowiadało ono zazwyczaj coś więcej. Jednak ja oszczędzam tego moim dzieciom. U mnie w domu alkohol idzie, jak w Twoim. Odpowiedz Link Zgłoś
5aga5 Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 08.10.05, 21:56 Przestańcie już klepać że jak się pije wódkę to tylko po to, by się nachlać. To jakieś bzdury. Ja wódkę piję naprawdę sporadycznie. wolę piwo czy wino, ale np. są imieniny ( gdzie pije się więcej ) organizm toleruje lepiej wódkę. I co? to już zbrodnia? Do nas przyjeżdża jeden gość gdzie z moim starym wypijają DOSŁOWNIE po 2 ( czytaj: DWA ) kieliszki i basta. Nie mierzcie wszystkich jedną miarką. Odpowiedz Link Zgłoś
glonik Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 08.10.05, 22:04 wieczna-gosia napisała: Przypominam ze sam Jezus palce w winie maczal- > w > Kanie Galilejskiej. I bylo to w czasie wesela czyli uroczystosci niewatpliwie > religijnej. Ale to wesele było, nie pierwsze urodziny. Których solenizant i tak nie doceni. Odpowiedz Link Zgłoś
mamapiotra Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 08.10.05, 22:00 wydaje mi sie,że impreza jest dla dzieci, a nie dorosłych. do tego pierwsze urodziny... zagryche mąż też poda dzieciom? np. marynowane grzybki... pamietam takie moje urodziny: rodzice bawili sie sami, a my o 22 do łóżka. tylko przykro mi było z tego powodu. To miał być mój wielki dzień, a nie popijawa dla reszty. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: alkohol na pierwszych urodzinach dziecka 08.10.05, 22:07 oj w przypadku pierwszych urodzin to jednak impreza zdecydowanie dla dorosłych Odpowiedz Link Zgłoś
faceeet Pierwsze urodziny dziecka to dziecieca 08.10.05, 22:13 impreza??!!?? Powariowaliscie juz tam zupelnie? A niby jak to wyglada? Stawiacie wozeczki roczniakow obok siebie i polewacie je tym Piccolo, tudziez wciskacie im je na sile przez slomke? Generalnie widze ze robisz problem. Upijanie sie jest nieladne bez wzgledu na okolicznosci. Niewazne czy to urodziny dziecka, 1 komunia, stypa czy wlasne imieniny... Wiec jesli nie jestescie rodzina patologiczna to nie widze zadnych przeciwskazan by podac do obiadu jakies dobre winko czy potem szampana. Jak jestescie i maz znowu tak sie schleje jak ostatnio i bedzie zygal pod stolem to zabron. Poki co alkohol jest dozwolony. Sila rzeczy dzieci beda mialy z nim stycznosc. Czy chcesz czy nie, musisz im dawac przyklad takze w tym jak pic z klasa... Odpowiedz Link Zgłoś
5aga5 Re: Pierwsze urodziny dziecka to dziecieca 08.10.05, 22:19 faceeet - i to mi się podoba! Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 faceet 08.10.05, 22:27 No iw końcu napisałes z sensem i nawet bez bluzgania. Czyli jednak dobrze wierzyłam ze ci sie uda Odpowiedz Link Zgłoś
faceeet ale ja nie mam zamiaru rezygnowac z bluzgania! 08.10.05, 22:33 "O cholera! - można krzyknąć po lekturze najnowszych ustaleń amerykańskich naukowców. Okrzyk będzie bardziej niż usprawiedliwiony. Przynajmniej według ich teorii. - Przeklinanie i wypowiadanie wulgaryzmów aktywują najstarsze ewolucyjnie obszary mózgu odpowiadające za gesty i emocje, a to oznacza, że bardzo trudno jest je pohamować - twierdzą autorzy książki "Forbidden language" (Zakazany język), która na początku 2006 roku ukaże się w USA. Językoznawcy nie wykluczają nawet, że pierwsze słowo kiedykolwiek wypowiedziane przez naszych przodków również było przekleństwem i wyrazem niemożności przezwyciężenia sił natury lub próbą odstraszenia przeciwnika. Potrzeba przeklinania istnieje zresztą do dziś - mocne słowa służą nam m.in. do walki ze stresem, pozwalają gromić wrogów bez użycia siły czy budować poczucie wspólnoty w grupie. Przeklinanie mamy więc nie tylko we krwi, ale czasem jest ono wręcz niezbędne do sprawnego funkcjonowania. A zatem wszelkie zabiegi purystów pragnących całkowicie oczyścić naszą mowę z językowych szumowin są skazane na niepowodzenie. Bo walka z przekleństwami to jak walka z naturą..." Bluzgam czasami, zeby wam szybciej zaktywizowalo szare komorki i lepiej do mozgu dotarlo... ;P Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: ale ja nie mam zamiaru rezygnowac z bluzgania 08.10.05, 22:42 faceeet napisał: > Bluzgam czasami, zeby wam szybciej zaktywizowalo szare komorki i lepiej do > mozgu dotarlo... ;P Moich komorek aktywizowac nie musisz.) I tak mam tu dosc wrazen. A do kogo ma dotrzec to i tak dotrze, nawet bez "upiększaczy". A do tłumoków i tak nie dotrze,choćbyś nie wiem jak mocno to napisał Mi tez zdarza sie przeklnąć, nie mówie ze jestem święta. Ale na forum staram sie tego nie robic. I tobie radze to samo.jezeli twoja wypowiedź będzie zbyt mocna czy obraźliwa to pamiętaj ze zostanie usunięta. Jak czytam rózne kretynizmy,które się tu wypisuje,to czasem naprawde musze powstrzymac sie całą siłą woli,jaką posiadam,zeby komus nie odpisac dosadnie. teraz niestety nie mogę sobie pozwolic na nieobyczajne zachowanie. czasem brakuje mi tego) Odpowiedz Link Zgłoś
5aga5 czajkax2 08.10.05, 22:47 i to mi się też podobało . masz absolutną rację. Gdzie można to jak ktoś lubi - ok. Są sytuacje i miejsca gdzie jest VETO i też jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: czajkax2 08.10.05, 23:14 Ciesze sie ze ci sie spodobalo chociaz nie pisalam tego pod publikę Odpowiedz Link Zgłoś
irazone przeżyłam :) 09.10.05, 21:21 było gładko i o suchym pysku-chociaż padły napominania o flachę. co do imprezy-owszem dziecięca. było dużo dzieci już rozumiejących nieco i uważam,że dobrze było bez. Odpowiedz Link Zgłoś
czajkax2 Re: przeżyłam :) 09.10.05, 21:47 No i to najwazniejsze. ze przezyliście) Odpowiedz Link Zgłoś
5aga5 Re: ale ja nie mam zamiaru rezygnowac z bluzgania 08.10.05, 22:44 Miałam dziś podły dzień ale tym mnie ubawiłeś(aś). Nawet zgodzę się z,tym że używając przekleństwa do niektórych osób pewne rzeczy lepiej docierają - to fakt. Odpowiedz Link Zgłoś