Dodaj do ulubionych

Gotuje się we mnie

01.02.06, 11:42
A przyczyną takiej sytuacji jest teść. Mieszkamy razem, On jest z tego
starszego pokolenia, tzw MOHEREK. Dziś są Jego urodziny( sześćiesiąte
któreś), nic nie byłoby w tym nic dziwnego, ale ja o tych urodzinach słyszę
już od miesiąca i mój mózg buntuje się przed skladaniem życzeń. Może
powiecie, że jestem złośliwa, ale mam opór jak mi ktoś ciągle truje o swoim
święcie. I te gadki, a czy S(mój mąż) będzie pamiętal, czy złoży życzenia.
Dodam, że ja nie lubię takich szopek, nie przypominam o swoich urodzinach, bo
uważam, że urodziny obchodzą dzieci i ewentualnie dorośli jakieś okrągłe
rocznice, np 50- te.
Dziwna a może durna jestem. Może się przełamię, nie wiem
Jaki jest Wasz stosunek do takiego napominania?
Obserwuj wątek
    • anna-pia Re: Gotuje się we mnie 01.02.06, 11:46
      starzu ludzie tak maja - z kolei moja teściowa nigdy nie zaprasza "na kawę" z
      okazji urodzin, a jak nie daj Boże zapomnimy zadzwonic przed południem, to
      obraza majestatu
      a moja matka zaprasza "na ciasto" i dzięki temu pamietamy
      mamy 2 maluchów i na 100% to pamietamy tylko o ich urodzinach, niestety

      nie martw się, pewnie usiłuje zadbac o to, żebyście o nim pamiętali, tylko mu
      nie wychodzi
      • moofka wyslij mu kartkę :) 01.02.06, 11:49
        www.sugarqube.com/Ecards/CardView.cfm?CardID=564&L1=19&L2=23&L3=25&Page=
        • czajkax2 Re: wyslij mu kartkę :) 01.02.06, 14:43
          Moofko a kto ci pozwolił rozpowszechniac filmy z mojej prywatnej wideoteki? smile)
          Nie podoba mi sie ,że wszyscy teraz będa oglądac mnie w bikini hehe
    • aga55jaga Re: Gotuje się we mnie 01.02.06, 12:00
      myślę że dziadkowi bardzo zależy na tych jego urodzinach, i zależy też na tym
      abyście o nich nie zapomnieli - postępuje jak umie, a że cię to wkurza...

      A czy to naprawdę taki powód do złości??? - zrób mu kawę czy upiecza ciasto lub
      kup też drobny prezent - przecież to nie wymaga tak wiele wysiłku a jest miłe.
      Dziadek będzie szczęsliwy, że o nim pamiętasz (mimo tego że trudno byłoby o tym
      jego święcie zapomnieć). Uśmiechnij się - przecież to jego urodziny! Można być
      miłym po co sobie utrudniać życie???
    • izabela_741 Re: Gotuje się we mnie 01.02.06, 12:02
      Na pytania - czy dziecko (syn) bedzie pamietac odpowiadam - zalezy jak go
      wychowaliscie. ;P
      A powaznie to nie ma o co sie strzepic. Zlozcie zyczenia, dajcie drobny prezent
      (chocby cos slodkiego jak nie ma tradycji innych prezentow), posiedzcie
      chwilke. Dziadkowi zalezy na pamietaniu dzieci i wydaje mi sie, ze chyba tyle
      mozecie a niego zrobic.
      Bedzie sie cieszyl - czy az tak ciezko sprawic komus drobna przyjemnosc?
    • bogatachcebyc Re: Gotuje się we mnie 01.02.06, 12:11
      Dzięki dziewczyny
      Kartki teściowi nie wyślę, bo jej nie zobaczy( nie widzi). Ja i mąż doskonale o
      tych urodzinach pamiętamy(są dwa dni po urodzinach naszej córki), i nie wiem
      jak M, ale mnie takie przypominanie wkurza. Gdyby nie to złożyłabym życzenia z
      samego rańca. A,ży dziadek chce co by o Nim pamiętać? Na 40 metrach
      kwadratowych nie da się zapomnieć. On jest z nami non stop.
      Ja wiem co mnie denerwuje i powoduje, że ciężko mi sie uśmiechać, to ciągłe
      podkreślanie ważności swojej osoby przez teścia. I tyle
      • e_madziq Re: Gotuje się we mnie 01.02.06, 12:33
        A ja Cię świetnie rozumiem chociaż u mnie sytuacja dotyczy mojej mamy. Ja sie
        już do tego napominania przyzwyczaiłam, ale mojego męża też to bardzo drażni i
        właśnie do tego stopnia, ze z przekory nie ma ochoty składać życzen. I nie
        chodzi tylko o urodziny, ale o inne święta również.
        Niestety nic Ci nie poradze.
    • mamaroksany Re: Gotuje się we mnie 01.02.06, 12:37
      u mnie była niezła aferka gdy szwagierka przysłała smsa na mój nr tel adresowany
      do męża czyli swojego brata "dobrze byłoby abyś złożył mamie życzenia, bo jak
      wiesz kończy dziś 63 lata, zadzwoń do niej koniecznie" - ale sobie popisałam do
      szwagieruni niezłe smski, hehe do tej pory jest ścieżka wojenna
      • e_madziq Re: Gotuje się we mnie 01.02.06, 14:22
        Tu akurat nie widzę nic niewłaściwego w zachowaniu szwagierki i nie rozumiem
        Twej reakcji. ?? Sama czasem bratu przypominam o ur. rodziców, a czasem on
        mnie i nie widzę w tym powodu do aferki.
        • mamaroksany Re: Gotuje się we mnie 01.02.06, 15:13
          a ja widzę i była i jest i będzie aferka, bo my z meżem i tylko my zawsze
          pamiętamy o wszystkich uroczystościach a o ironio szwagierka nigdy w związku z
          czym nie miała prawa nam przypominać a ton w jakim to zrobiła doprowadza do
          nerwicy, cieszcie się że nie macie szwagierki starej panny...
      • czajkax2 Re: Gotuje się we mnie 01.02.06, 14:45
        Dziwna ta twoja reakcja Mamoroksany na normalny sms.
    • lila1974 Re: Samemu sobie można życie obrzydzić 01.02.06, 14:31
      Zobaczcie jakie to są błahe powody do nerwów.
      Po co samemu się nakręcać?
      Łazi i przypomina – no to co?
      Czy nie można przymknąć oka na dziwactwa naszych krewnych?
      O ile zdrowsza atmosfera będzie w domu, gdy się do sprawy podejdzie z humorem.
      Można sobie nawet zażartować z teścia, np.. w stylu:
      „No, dobra złożę Ci te życzenia skoro tak mocno o nich przypominasz”

      Wiem, że mieszkanie z taką osobą może budzić frustracje, ale od tego właśnie
      jest poczucie humoru – ono pozwala nie zwariować.
    • ula_max Ja zrobiłabym mu... 01.02.06, 14:55
      laurkę. Bo to chyba dla niego strasznie ważna uroczystość!
      • kosheen4 Re: Ja zrobiłabym mu... 01.02.06, 15:08
        ula_max napisała:

        > laurkę. Bo to chyba dla niego strasznie ważna uroczystość!

        a skoro nie widzi - to może posługuje się brailem? można wykłuć życzenia na
        grubej tekturze. a gdyby akurat dziecko było w wieku produkcyjno-kartkowym,
        mogłoby zrobić "przestrzenną" kartkę
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka