Gość: guest
IP: *.*
12.06.01, 11:44
Moje maleństwo urodziło się dość szczupłe. Karmiłam oczywiście piersią (niewielką). Teściowa zanosiła się płaczem, że zagłodzę dziecko.Jak Michaś zaczął raczkować wyjadał ze smakiem wszystkie kurze z kątów Nie to żebym celowo wzbogacała dietę mojego dziecka o takie paskudztwa, ale żywcem nie dało się go upilnować!Nabijał sobie guzy i w miarę samodzielnie odkrywał świat (oczywiście, że dyskretnie kontrolowany!)Teraz ma 9 lat jest suuper chłopakiem. pogodny, kontaktowny i radosny, pełen zaufania do świata choć wie o różnych niebezpieczeństwach czychających czasami za rogiem.teraz czekam na dwa bobasy, które przyjdą na swiat w listopadzie. I też będę je tak wychowywaćPozdrowienia dla wszystkich mam, tych kwoczek też!