klarek
30.01.07, 22:25
Ma dwie córki i dopiero teraz odkryłam, jak niewiele małych dziewczynek nosi
sukienki. Więcej - jak trudno jest je kupić, zwłaszcza takie zwykłe, na
codzień. Zastanawia mnie, dlaczego mamy ubierają swoje córki w
sukienki/spódniczki tylko od święta, a i wówczas nie zawsze. Dla wygody
dziecka? Rozumiem zimą na dwór, ale poza tym? W sukience łatwiej jest kucać,
nic nie spada, nie upija, nie krępuje ruchów. Poza tym dziewczynki wyglądają w
nich po prostu... dziewczęco,ładnie, a to przecież nie wada. Nie myślę tu o
strojeniu dzieci, ale o potraktowaniu sukienek jak zwykłe ubranie, które można
zakładać na co dzień. Zdaję sobie sprawę, że co to piszę brzmi jakoś tak
nienowocześnie, niefeministycznie, ale chyba, qrczę, sukienki są dla
dziewczynek, czyż nie?
Więc w czym problem, drogie mamy? Bo ja nie rozumiem.