Dodaj do ulubionych

co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !?

03.07.07, 10:58
witajcie kobitki.
pisalam juz do was tu kiedys.Mialam inny nick, ale tamtego juz nie pamietam.
Mam problemy z odpowiedzialnoscia u meza. Sprawa wyglada tak.jakis czas temu
zalozyl dzial.gosp i wykonuje uslugi dla firmy w ktorej jest zatrudniony.
jest kierowca,dostarcza roznym ludziom towar.Po jakims czasie (jeszcze przed
slubem)dowiedzialam sie ze on nie placi skaldek zus, nie rozlicza sie z
urzedem skarbowym(to juz ponad 2 lata!).Jak przeprowadzilam sie do meza
mieszkania(tu ma adres siedziby firmy) po jakims czasie przychodzily pisma ze
skarbowki, pozniej za zus.Nakazy sadowe i komornicze. Mialam swoje
zaskorniaki i ze slubu kase i przyjaciolke ksiegowa. I jakos z tym urzedem
skarbowym po poukladaniu faktur rozliczylysmy go. On tylko zaniosl to
wszystko do skarbowki.Niestety moj maz wiele razy umawial sie z ta nasza
ksiegowa i nie przyjezdzal, lub dowozil faktury z2-3 miesiecy,kiedy ona juz
rozliczyla. Ciagle korekty.Wkurzyla sie i powiedziala zeby sobie szukal nowej
ksiegowej,bo ma dosyc jego nieodpowiedzialnosci i robila to tylko dla mnie.
I wyszlo tak ze za 2006 rok, wogole sie nie rozliczyl, a za zus zaplacil
dopiero za caly 2005rplus mega odsetki(pozyczylam mu pieniadze ktore kiedys
dostalam od dziadka)Mial mi oddac i tego nie robi(a mialam dokonczyc studia
zaocznie)
Maz zarabia 6000 od tego nalezy odliczyc koszty paliwa ok 2 tys, kupuje
faktury za paliwo(400zł)aby skarbowce nic nie musial oddawac,zus 750, koszty
ksiegowej, naprawy auta dostawczego. Niestety tego nie robi. Nie placi.
Dochodza oplaty za czynsz 500zl, internet z tv 250 zl(ile awantur aby
zmiejszyl abonament. wlasnie wczoraj o to poszlo) tp. sa telefon stacjonarny,
od roku niema telefonu(cora wyrwala kabel, ale placimy abonamebt 6ozl)prosze
go aby rozwiazal umowe to ciagle wymowki ze nie ma czasu. Na wigile kupil
laptopa(a mamy stacjonarny-prezent dla mnie z a6 tys na raty. ale bylam zla)
bo nas nie stac.
Wczoraj poweidzialam mu kiedy sie wezmie z afaktury i pouklada i pojdzie do
ksiegowej, kiedy odbierze paszport(rok temu zlozyl wniosek!)zrezygnuje z
tp.i zmiejszy rach. z a net. Powiedzial ze nie ma czasu, ja mowie musisz miec
czas, bo wszystko jest na twoje dane. Usyszalam,ze on wtedy rzuca prace i ja
mam sie wszystkimzaja ci zarobic .
Strasznie sie wkurzyl, jak powiedzialam mu ze jest nieodpowiedzialny
gowniarz, bo z nim staczam sie na dno.Uslyszalam to wyprowadz sie jak ci ni
epasuje, ja mowie spoko, tylko oddaj mi te 20 tys, ktore moja rodzina wlozyla
w twoje mieszkanie w remont.To mnie wysmial.Faktury sa na niego bo mial to
wrzucic w koszt firmy.Powiedzialam mu ze w taki razie nie dam mu tych
pieniedzy na auto.Wyzwal mnie od kretynek i rzucil we mnie szkalnka. I
wyszedl i powiedzial sama sobie swoje babce oddaj te 5 tys. ktore dala na 1
wplate(odbior auta mamy juz niedlugo)Pobieglam za nim do kuchni i uderzylam
go w twarz.Tak mi rece wykrecil, doslownie zgial mnie wpol i kolnami wbil w
ziemie i krzyczal,Ze jesli jeszcez raz podniose na niego glos, to on sie
wyprowadzi i nie da mi kasy na dziecko.I wypomnial ze kupil spacerowke bo ja
chcialam, ze jesli nie bede robic tak jak on chce to nie dostane zadnej kasy
na nic. Jestem 2 lata w domu, cala ciaze pracowalam, placilam za
czynsz,ciagle sama z dzieckiem, nikt nie pomaga, jade sama do miasta
autobusem z dzieckiem(mieszkamy na przedmiesciach) robie wszystkie zakupy, 2
dania -obiady, staram sie. Jestem w szoku, sam mnie prosil aby byla z cora w
domu az pojdzie do przedszkola, zrezygnowalam z fajnej pracy.Tesciowie nie
pomagaja w opiece, maja swoje sprawy, a moi rodzice pracuja w innym miescie(
i sa tylko na wekeendy. Wiele razy chcialam sie wyprowadzic, ale rodzice
mowili ze co mam tulac sie po obcych budach? i miec 300zl alimentow?
Pierwszy ra zuslyszlam takie slowa od niego.Chc ewrocic do pracy, juz mu
przebakiwalam, to mowi ze mam sobie sama dziecko odbierac, bo on wraca po 19.
A co bedzie kiedy bede pracowac 2 dni po 12h?
Co mam robic? zamknelam na klucz nasza sypialnie i pokoj dziecka, spal w
duzym..
maz ma zamowieone auto dostawcze nowe.Wzielismy w leasing(bo to nasze
rozpada sie)Pozyczyl 5 tys od mojej babci na 1 wplate.a jescze 12 tys. musi
wplacic. Babcia dala mi te pieniadze, pod warunkiem ze zaraz oddamy jak
sprzedamy auto te co mamy. Gadalam z ojcem i stwierdzil ze w zyciu nie
dostaniemy 15 tys, bo wszystko jest do remontu gora 5. To auto trzeba wpierw
naprawic, niestety nie mamy kasy.
Wkurzylam sie na meza, bo ma zlewke na problemy.
Obserwuj wątek
    • olcia029 Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 11:14
      szczerze - przeczytałam to wszystko i nie wiem co odpisać, trochę się tego
      nazbierało.... współczuje
      • zonka77 Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 11:42
        Słuchaj, a możesz iśc do pracy? Masz gdzie? - dziecko jak rozumiem ma conajmniej
        dwa lata więc naprawdę, najpierw rok żłobka, a potem już przedszkole.
        Koniecznie stań na własne nogi. Mężowi za nic na świecie nie dawaj już żadnej
        kasy. Babci pieniądze oddaj chociaz częsciowo - sprzedaj laptopa (na
        allegro)chyba że babcia może jednak poczekac to sprzedaj i tak bo jego wartosc
        spada z miesiaca na miesiac a kase odłóz na SWOIM koncie jeśli takie masz, jeśłi
        nie to może u rodziców (o ile możesz ufac)

        Jestem przekonana że wyrzucanie mężowi w złości nic nie da - co masz z mężem
        zrobic, nie wiem, naprawdę nie wiem co może do niego dotrzec, póki co powinnas
        zabezpieczyc siebie i dziecko ile się da. Zdobądź potwierdzenia tego ile zarabia
        - pity za ubiegłe lata. Będzie musiał Ci płacic na dziecko - sąd mu to nakaże.

        Po pomoc jak z mężem rozmawiac udałabym się do psychologa na Twoim miejscu bo
        Twój mąż chyba ma jakieś problemy ze sobą, ciężko ocenic z relacji tylko jednej
        strony, byc może jest naprawdę przemęczony - nie wiem.

        Ale poradzenie sobie i dogadanie się z mężem to jedno a zabezpieczenie się
        finansowe to drugie. Więc po pierwsze - Twoja praca! On nie jest człowiekiem na
        którym możesz polegac.
        Czyje jest mieszkanie? Jego (sprzed ślubu)? Jeśli tak i faktury są na niego to
        chyba o zwrot pieniędzy za remont czy mieszkanie nie powalczysz..

        Dobrze się zastanów. Na kogo jest to auto które macie sprzedac? Jeśli na was
        oboje to połowa kasy dla Ciebie. Jeśli na niego to nic nie zrobisz, jeśli na
        Ciebie - sprzedaj (daj do naprawy albo sprzedaj taniej)

        Nie masz nikogo kto by Ci doradził? Może rodzice? Może tata Ci pomoże zaplanowac
        co robic od strony finansowej?

        i na Twoim miejscu bym zrobiła rozdzielnosc (jeśli jeszcze nie macie)
        O kasę którą już mu dałaś bym szczerze mówiąc nie walczyła - krzykami i tak nie
        osiągniesz nic, skupiłabym się na tym co jest i co będzie.
        • zonka77 Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 11:46
          aha i jeszcze jedno - nie bij męża! zawsze jest prawdopodobne że Ci odda. Prawda
          jest taka że jest tylko człowiekiem, w szale złości i w awanturze jeśli go
          uderzysz bo nie zapanujesz nad sobą, on również może nie zapanowac. To działa w
          dwie strony moim zdaniem. Bicie się jest podłe - ale dotyczy to i męża i żony!!
      • zabeczka84 Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 11:50
        Masz dwa wyjścia. Albo go zostawisz (z 6 tysiecy które zarabia dostaniesz spore
        alimenty tym bardziej że byłas na jego utrzymaniu), albo weżniesz spraswy w
        swoje ręce. Nie bedę komentowała tego jak się wobec ciebie zachował bo byłby to
        bardzo długi post. Ale do rzeczy. Nie musi być on żeby pozałatwiać wszystkie
        sprawy w urzedach czy w tp. Wystarczy ze napisze ci upoważnienie (ty napisz daj
        mu tylko pod nos do podpisu) i możesz załatwić wszystko. Sprzedajcie auto, niech
        kupi ci jakieś małe używane byś mogła jeździć i załatwiać. Pilnuj terminów i
        papierów, sama zawoż je do księgowek - koleżanki przy okazji poplotkujesz.
        Ale jesteś mądra i już wiesz co zrobic.
        • peggy1 Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 11:58
          To straszne co piszesz. Twoj maz jest SKRAJNIE nieodpowiedzialnym czlowiekeim.
          Zabeczka ma racje: albo go zostawiasz, albo zaczynasz dzialac za niego (czytaj:
          myslec za niego).
        • bablara Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 12:20
          Niestety z tp nie pojdzie tak latwo,ze napsize upowaznienie maz i ona wszystko
          zalatwi. Owszem upowanienie mozna wystawic ale tylko i wlacznie w obcenosci
          pracownika tp. W tej sytuacji, to jak juz maz tam bedzie to i bedzie mogl
          zalatwic zmniejszenie abonamentu.
    • default Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 12:01
      Kochana, przeczytawszy to wszystko mam tylko jedną radę - rozwiedź się. Wiele
      można tolerować u męża i ojca rodziny, ale takiego totalnego braku
      odpowiedzialności i zachowań jak u 10-latka - NIGDY.
      A z własnego przykrego doświadczenia powiem Ci, że tacy chłopaczkowie nigdy nie
      dorastają - oszczędź sobie użerania się przez resztę życia z tym bezmyślnym
      dzieciakiem.
    • falka79 Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 12:08
      zalamana15 napisała:

      >> Maz zarabia 6000 od tego nalezy odliczyc koszty paliwa ok 2 tys, kupuje
      > faktury za paliwo(400zł)aby skarbowce nic nie musial oddawac,zus 750, koszty
      > ksiegowej, naprawy auta dostawczego. Niestety tego nie robi. Nie placi.
      > Dochodza oplaty za czynsz 500zl, internet z tv 250 zl(ile awantur aby
      > zmiejszyl abonament. wlasnie wczoraj o to poszlo) tp. sa telefon stacjonarny,
      > od roku niema telefonu(cora wyrwala kabel, ale placimy abonamebt 6ozl)prosze
      > go aby rozwiazal umowe to ciagle wymowki ze nie ma czasu.



      z takimi zarobkami porywacie sie na kupno samochodu dostawczego?
      mi by do pierwszego na podstawy nie starczyło

      no chyba ze ci zero ucięło smile


      żona osła to......
      • chipsi Falka nie prowokuj 04.07.07, 08:15
        Odpowiadasz na :
        falka79 napisała:

        > z takimi zarobkami porywacie sie na kupno samochodu dostawczego?
        > mi by do pierwszego na podstawy nie starczyło
        >
        > no chyba ze ci zero ucięło smile

        Prosze Cie...
    • soemi Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 12:09
      Trudna sprawa. Facet nieodpowiedzialny i nic do niego nie dociera. Na Twoim
      miejscu mie starałabym się tak z zakupami, obiadami i innymi sprawami
      codziennymi. Niech sam robi wokół siebie, niech upierze sobie, i gotuje ale
      najpierw kupi to jedzenie. Nie schodziłabym drastycznie na ścieżkę wojenną.
      Pokaż facetowi jak wieolma sprawami się zajmujesz.
      Jesli chodzi o kasę to jeśli sam musi zrozumieć jak kończy sie takie życie.
      Postarałabym się podpisać z nim intercyzę majątkową. Tak byś nie
      współuczestniczyła w długach. I najlepiej jakby mieszkanie było tylko na
      Ciebie, bo jak narobi większych długów i komornik Wam zajmie mieszkanie to nie
      żarty.
      Myślę, że w kłótni niczego nie załatwicie. Niestety całość spadnie na Ciebie i
      będziesz musiała wykrzesać z siebie jeszcze sporo cierpliwości by poukładać
      sprawy finansowe.
      Natomiast nie włączałbym się do zakupu nowego auta, i tak już wisicie babci 5,
      niech sam organizuje kasę. Nie poręczyłąbym żadnego kredytu na ten cel. Twoje
      zdecydowane stanowisko jest tu niezbędne.
    • weronikarb Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 12:11
      Po pierwsze zadaj sobie pytanie czy chcesz z nim być i walczyc nadal o zwiazek
      (bo chyba nie jestescie malzenstwem).
      Jeśli tak, to wbij sobie do glowy ze poprostu masz drugie dziecko, w niczym ci
      nie pomoze, nie doradzi, jedynie bedzie pracowal (dobre chociaz i to)
      Wszystko na twojej glowie, dom, dziecko oraz firma.
      Wiedzialas co bierzesz, wiedzialas ze jest nieodpowiedzialny, wiedzialas ze nei
      umie rozpozadzac kasą, trzeba bylo wczesniej sie za wszystko zabrac
      No ale neima co plakac nad rozlanym mlekiem tylko zakasac rekawy.


      Jesli nie chcesz z nim byc to zobacz co da sie sprzedac i sprzedaj, kase
      oddaj, a reszta na urzadzenie siebie w nowym miejscu zamieszkania i na start w
      nowe zycie bez niego
      • maniusza Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 12:32
        hmm nie znam się na tym co prawda (na szczęście...) ale pierwsze co mi
        przychodzi do głowy to rozdzielność majątkowa... wstecz nie działa (chyba?) ale
        nowym długom zapobiegnie..
        a dalej? nie wiem ja bym z takim kimś żyć nie mogła pytanie czy kochasz go na
        tyle by z nim być...
        • marina2 Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 12:45
          tak mnie tez po pierwsze przyszła do głowy rozdzielność - niestety nie działa
          wstecz.ale może go otrzeźwi.jeśli nie będize jej chciał podpisać - możesz
          złożyć wniosek do sądu.a potem albo matkowanie mu albo może wyjdzie na
          prostą.powodzenia
    • zalamana15 Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 13:11
      o rozdzielnosci majatkowej rozmawialam wczesniej i nie chce sie zgodzic.
      Mieszkanie jest jego, mial zrobic mnie wspolwlascicielem, teraz wykreca
      sie.Auto to obecne kupil mu ojciec, niestety byla to niedzwiedzia przysluga.
      Niby auto super sprawne, a bylo tylko odpicowane. Duzo pieniedzy w to auto
      musielismy wrzucic. Z ojcem sie poklocil, bo ten pomagajac mu roscil sobie
      prawo do wtracania sie w jego zycie i go pogonil. Ojciec zabral mu auto osobowe
      (bylo na ojca, bo taniej skladki) i sprzedal, bo synek nie tanczyl tak jak
      tatus mu zagral.
      Co do tego auta nowego to ma by cna meza firme. Nadale sie zastanawiam jak mu
      te pieniadze pozyczyc, moze niech babcia podpisze z nim weksel? ktoras z was
      wie o co dokladnei chodzi?
      Jesli tego auta nie wezmie za 2 tyg.odbior, to jak to obecne mu padnie to nie
      bedzie mogl pracowac.
      Nie chce sie wyprowadzac(mam wizje mieszkania z samotna babcia ktora jest dobra
      na tydzien, a pozniej zaczyna sie zrzedzenie), ale tez nie mam sily juz tego
      ciagnac. Maz mial do usa jechac do pracy do ciotki, ciotka nawet zrobila
      starania o wize pracownicza i myslalam moze ze to go wzmocni, to olal sprawe i
      nie odzywa sie do ciotki.
      Mialam nadzieje ze jak wyjedzie to albo bedziemy razem dalej i on wydorosleje,
      albo zwiazek padnie smiercia naturalna.
      W miejsach zlobka nie ma, na opiekunke nie chce dac, dopoki mala nie pojdzie do
      przedszkola, ja jestem w kropce.

      Dzieki za rady!
      • mamaroksany Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 13:33
        jak napisała jedna z emam weź sprawy w swoje ręce. NIestety faceci tak mają,
        gdybym mojego nie pilnowała też byśmy popadli w jakieś dziwne długi, nie lubi
        terminów, nie zna się na księgowości. Poproś o pomoc koleżankę, niech Cię
        podszkoli, napiszcie upoważnienia i działaj kobieto, działaj bo on pójdzie do
        więzienia za długi a ty i tak zostaniesz sama smile
        Widocznie Ty musisz być babą z jajami skoro on ich nie ma sad
        • beata3211 Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 13:43
          Koniecznie rozdzielnosć majątkowa!! Mąz niemusi się zgodzić. Najlepiej poszukaj prawnika, są organizacje sołeczne gdzie nieterzeba płacić za pomoc prawną. pomogą ci wypełnić papiery.
          I tak jak dziewczyny mówily, pamiętaj że za jego długi będą ścigać ciebie!!
      • edytek1 Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 13:43
        Oj dziwny ten twoj chłop strasznie. Przede wszystkim za dużo kombinowanaia auto
        na ojca od ojca , bo składki problemy z zusem i inne tego typu historie. Do
        tego skrajne olewactwo ( paszport, zus itp) Musisz chyba podjąć jakieś
        zdecydowane kroki (łącznie z wyprowadzką może go otrzeżwi)inaczej będziesz mieć
        coraz większe kłopoty. Należą Ci się od niego alimenty ( na ciebie i dziecko)
        Co będzie jeśli komornik zajmie mieszkanie i u babci wylądujecie we 3?
      • soemi Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 14:27
        Dlaczego od razu chcesz się wyprowadzać? Rozumiem Cię, bo tez mam problemy z
        mężem jednak wiem, że wyprowadzka to już koniec. A może nawet być taki
        scenariusz, że chłop Ci sie przestraszy wybłaga byś wróciła i wtedy straciś
        twarz. I może być jeszcze gorzej.
        Postaraj się pogadać rzeczowo, zapytaj jak wyobraża sobie dalsze życie, wykręca
        się z obowiązkowych czynności względem prowadzenia firmy i dodatkowo robi
        długi. Niech powie Ci co zamierza dalej? Bo keidyś go dopadnie US, któy ześle
        mu komornika. A wtedy wszyscy będziecie mieli kłopoty.
        Jeśli kupiliście mieszkanie po ślubie to i tak jest waszą wspólną własnością. I
        dlaczego mąż nie chce zgodzić się na rozdzielność? Przeciez i tak nie masz
        dochodów, więc nic nie traci. Zapewniłby Ci jedynie spokój, tak by komornik nie
        mógł Cię tknąć. Pogadaj z facetem, może trafi do niego taki argument.
        Widzę, że martwisz się o jego pracę. W ten sposób nanczysz się o niego. Niech
        wie, że ma problem na głowie. ma do odebrania samochód a kasy na niego nie ma.
        Jeśli chcesz cokolwiek zdziałać bądź w tej kewstii stanowcza. Jak przyjdzie po
        pomoc do Ciebie zapytaj czego oczekuje od Ciebie. Przypomnij jak mówiłaś o
        długach, starałaś się pomóc ale on się odwracał. Postaraj się rzeczowo, bez
        emocji. Nie jesteś w stanie zmienić dorosłego człowieka skoro on sam tego nie
        chce.
        • zalamana15 Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 14:35
          dzieki soemi.
          Mieszkanie jest jego dostal w spadku po smierci dzadka, jak byl mlodym
          chlopakiem.
          Tak masz racje, niedlugo przyjdzie termin odbioru auta, to mu przypomne( choc
          jak mu wczesniej zwracalam uwage, to mowil ze to jego firma i jego sprawa)
          Juz nie wiem sama czy dac mu te kase, na nowe auto( on chce ojcu udowodnic ze
          sam sobie poradzi bez jego pomocy)czy olac goscia za to jak podniosl na mnie
          lape. Mam do niego wstret.
          • soemi Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 14:45
            Jestem przkonana, że jak dasz mu kasę to potwierdzisz swoją słabość wobec
            niego. I już zawsze będzie wiedział, że mu będziesz ulegać mimo jego złego
            postępowania. Facet nie chce Ci dać kasy na opiekunkę a Ty wahasz się czy dać
            mu pieniądze na samochód, którym on będzie jeździł. Jeśli chcesz coś zdziałać
            daj mu wolną rękę.
            Rzeczywiście incydent z przemoca fizyczną jest przykry, najbardziej boli zawód,
            któego doznałaś od człowieka, którego dażysz zaufasniem i kochasz. Wydaje mi
            się, że niepotzrebnie łaczysz te dwie sprawy. A jakby nie podniósł ręki a robił
            dookoła długi to byś mu kasę dała?
            Raczej chodzi Ci o to by wyjść na prostą w finansach a wtedy i Wasze pożycie
            małżeńskie zapewne wyzbędzie się części problemów, bynajmniej finansowych. I
            będziecisz mogła podjąć decyzję co dalej. Czy zaufac człwoiekowi jeszcze raz?
            • bejoy Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 16:26
              Dziewczyny dobrze Ci napisały - przestań za niego myśleć i mu pomagać. Jeżeli
              tak mu się podoba własna działalność i samozarządzanie się, to na pewno coś wymyśli.

              A teraz:
              1. Jeżeli macie wspólnotę majątkową, a on jednoosobową działalność gospodarczą,
              to TY jako WSPÓŁMAŁŻONEK MUSISZ wyrazić zgodę na umowę leasingu, czyli
              podpisujesz ją razem z mężem, mimo tego, iż firma jest na niego smile Zawsze możesz
              odmówić, prawda? Jak podpiszesz to po Tobie - odpowiadasz za spłatę leasingu na
              równi z mężem, a w przypadku zerwania umowy praktycznie zawsze jest dopłata, a
              nie zwrot przy rozliczneiu z leasingodawcą

              2. Czy Ty zdajesz sobie sprawę, co napisałaś w sprawie kosztów??? Kupuje
              faktury??????? Napisałaś to na publicznym forum. Czy ty zdajesz sobie wogóle
              sprawę z tego, co to znaczy? JAkie są następstwa takiego procederu? Przecież to
              przestępstwo karno - skarbowe!!! Karę może dostać nie tylko finansową + zwrot
              zaległych podatków z odsetkami, ale do tego mogą go zamknąć, że o możliwości
              zajęcia majątku nie wspomnę.

              Zastanów się, co ty właściwie chcesz z nim zrobić...
              • zalamana15 Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 16:32
                nie byl wymagany podpis, przynajmniej mi nic o tym nie wiadomo.
                • bejoy Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 18:46
                  To już wiesz smile
                  Do umowy leasingowej potrzebne są Twoje dane z peselem smile
                  Więc i podpis, bo musisz wyrazić zgodę na zaciągnięcie przez współmałżonka
                  takiego zobowiązania/długu.

                  Ja wiem, bo już braliśmy leasingi na firmę męża smile))
        • zalamana15 Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 14:36
          jak na niego wjechalam i mu w brzuchu wiercilam, to sie zalamywal i beczal jak
          dzieciak.
    • melka_x Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 13:33
      A zależy Ci na nim? Jeśli tak spróbuj na spokojnie pogadać i przekonać go, że
      po prostu jest jedną z tych osób, które nie nadają się do prowadzenia
      działalności gospodarczej (sama do takich należęsad, faktury, terminy,
      zgłoszenia, no nie ogarniam tego). On musi znaleźć etat, w przeciwnym razie
      ciągle będzie Wam wisiało nad głową widmo skarbówki i ZUS-u. Chyba, że Ty
      zajmiesz się rozliczaniem jego działalności, no ale po pierwsze musisz tego
      chcieć, po drugie musisz mieć pewności, że chociaż Tobie będzie na bieżąco
      oddawał wszystkie faktury.

      Jeśli nie zależy Ci na tym małżeństwie, no to faktycznie pozostaje rozwód plus
      jak najszybsze załatwienie rozdzielności majątkowej (no bo rozwód może trwać).
      Tylko pamiętaj, że zaległości wobec US powstałe w czasie prowadzenia wspólnego
      gospodarstwa i tak obciążają również Ciebie.
      • maniusza Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 13:51
        tak ale zwazywszy na tempo jego "działalności" - czytaj zaciągania długów może
        ją to wybawić od Bóg wie czego jeszcze... co się stało to się nie odstanie ale
        mozna - i trzeba - zapobiegać dalszym kataklizmom..
      • syriana Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 13:51
        no, kombinator niezły z niego

        jeśli zdecydujesz się powalczyć o naprawę relacji z mężem, pamiętaj o
        rozdzielności majątkowej - z takim niebieskim ptakiem nigdy nic nie wiadomo
      • myelegans Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 13:52
        Dopoki wszyscy beda mu pomagac, dajac pieniadze, wybawiajac z pozyczek,
        podpisujac, nie podpisujac, to on jest zwolniony z odpowiedzialnosci i NICZEGO
        sie nie nauczy, bedzie nadal postepowal tak jak postepuje. Zadnego rozliczenia
        i odpowiedzialnosci za nic.

        Dlaczego to TY myslisz, skad wziac/pozyczyc pieniadze na samochod. Jak
        pozyczysz powiekszasz swoj dlug. Wiesz dobrze, ze wszystkie pieniadze, ktore
        ida w jego kierunku sa bezpowrotnie stracone.
        On traktuje pieniadze jako kontrole nad Toba, dlatego chetnie zgodzil sie,
        zebys zostala w domu, ma cie pod kciukiem i moze kontrolowac. Prawdopodobnie
        nigdy nie zostaniesz wspolwlascicielem mieszkania, bo nad tym tez chce miec
        pelna kontrole.
        Ja widze inny problem, Ty tak na prawde nie chcesz niczego zmieniac, szukasz
        wymowek, usprawiedliwien, nadal mu pomagasz i wzmacniasz jego zachowania. Im
        dluzej tak bedziesz robila tym bardziej Was wszystkich pograzasz. Tym mu wcale
        nie pomagasz, tylko umacniasz w tym w czym tkwi od zawsze.
        Twoj maz nie nadaje sie do jakiejkolwiek dzialalnosci gospodarczej, on powinien
        pracowac na etacie, przelewac pieniadze na Twoje konto i to Ty powinnas
        zarzadzac domowym budzetem. Jakie sa na to szanse? Pewnie zerowe. On nie widzi
        problemu i nie chce niczego zmienic.

        Mam taki przypadek w rodzinie, dziewczyna jeszcze przed malzenstwem polozyla na
        wszystkim lape i tak zostalo. Wyszli z dlugow, on juz sie na zadne wlasne firmy
        nie porywa, pracuje na etacie, ona rzadzi finansami, buduja dom, wychowuja
        dziecko i wszystko jest cool. A bylo niefajnie, dlugi, komornik, US, itd. itp.
        powodzenia
    • volta2 Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 17:06
      No, ja mam nieco inną radę niż większość forumowiczek, nie doradzę rozwodu i
      wyprowadzki, bo póki co macie głównie problemy finansowe - one potrafią sporo
      przyćmić, i często już tej miłości nie widać.
      Facet ma jednak jedną zaletę - jeśli potrafi zarobić w miesiącu te 6000 zł to
      jednak na robocie się zna. Gorzej z papierami - jeśli byłabyś w stanie się za
      to zabrać, i on oczywiście scedowałby to na ciebie to ten układ mógłby sobie
      funkcjonować długo. On zająłby się zarabianiemi i konkretną robotą, ty tylko
      pilnowaniem terminów.
      u moich rodziców jest podobnie, ojciec od 30 lat ma działalność gospodarczą, a
      w zusie czy us nigdy nie był - tym zajmuje się mama, ojciec oczywiście nie jest
      nieodpowiedzialnym człowiekiem, mają do siebie zaufanie.
    • magdalas Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 19:37
      czytam i widzę siebie sprzed kilku lat. Kompletnie zaślepiona czymś co nazywałam miłością, żyłam
      przez długie lata z takim nieodpowiedzialnym facetem. Szkoda gadać. Byłam o tyle w lepszej sytuacji
      że było to życie bez ślubu i bez dziecka.
      1) zastanów się nad rozstaniem, on się nigdy nie zmieni
      2) nawet jak ci bedzie mydlił oczy to bedzie tylko bajer
      3) dzisiaj wykrecił ci ręce jutro cię uderzy, za rok skatuje, widocznie ma takie inklinacje
      4) nigdy nic nie załatwi na czas
      5) bedziesz do końca życie żyła w długach, stresie i w niepozałatwianych sprawach, a niestety z takim
      jego podejściem będą się one gromadzić.
      6) ja z perspektywy wiem na pewno, że każde życie jest lepsze od życie z imś takim
      7) nowego faceta znajdziesz spoko, ale pod warunkiem że będziesz sama
      8) GŁOWA DO GÓRY I DO DZIEŁA, czas płynie
    • novembre Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 21:53
      Bardzo Ci wspolczuje. Masz bardzo nieodpowiedzialnego meza.

      Albo zaloz sprawe o rozdzielnosc majatkowa (tu na samodzielnej masz pare linkow,
      dziewczyny pisza, ze mozna przeprowadzic rozdzielnosc bez zgody meza, tle ze
      sadownie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=65105687&v=2&s=0), albo
      dogadaj sie z mezem, niech spusci z tonu i przestanie Cie szantazowac pieniedzmi.

      Przejmij od niego wszystkie FV i papiery, bedzie to jak codzienne sprawdzanie
      lekcji siedmiolatkowi, ale przynajmniej wiesz, ze Ci komornik nie zapuka.

      Nie pozyczaj mu pieniedzy na samochod! Dowiedz sie, czy przypadkiem nie podrobil
      Twojego podpisu na umowie leasingowej, czort go wie. Pieniadze, ktore masz
      odlozone/pozycozne zainwestuj w siebie - wspominalas cos o dokonczeniu studiow.

      Idz do pracy, chocbys miala tylko zarabiac na nianke, zawsze Ci lata pracy leca
      a dziecko szybko rosnie i niedlugo pojdzie do przedszkola.

      Idz na studia zaoczne, Twoi rodzice sa w weekendy w Twoim miescie i z tego, co
      piszesz, mogliby Ci pomoc zajac sie dzieckiem w czasie zjazdow.

      Meza pod pantofel i to natychmiast bo Wam napyta biedy! A po co ma isc siedziec
      i po co Ci komornik na glowie. Mieszkanie jest na meza wiec o ile dlugi by
      urosly, po co wam karton numer cztery pod mostem.

      Walcz teraz, poki mozesz.
      Porozmawiaj z nim spokojnie i nie wstawajcie od stolu zanim czegos nie
      ustalicie. Dla siebie i dla dziecka.
      Rozwod zawsze zdazycie wziac, ale sprawy rozdizelnosci albo porzadku w papierach
      natychmiast!

      Glowa do gory.
      novembre
      • zalamana15 Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 22:38
        rozmawialam z mezem, poweidzialam ze podpiszemy intercyze, przed umowa
        leasingowa i weksel z babcia na pozyczke. Troche sie zdziwil.
        Powidzialam mu tez ze nie potrzebuje od niego zadnej, kasy, wezme na fryzjera
        od ojca. To sie czerwony zrobil i nic sie nie odzywa. Zarzuca mi ze go nie
        szanuje i nie kocham. Bzdura.
        • novembre Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 23:04
          Kochasz go i w ten sposob chcesz mu pomoc.
          On musi otrzezwiec, ocknac sie,a Ty musisz wytrwac i na pewno wytrwasz. Przeciez
          baby twardsze od facetowwink
          Bardzo dobrze zrobilas, ze porozmawialas z nim i postawilas swoje warunki.
          To on Cie nie szanuje, a nie odwrotnie.
          I pamietaj, najwazniejsze jest dziecko i Ty. Nie lituj sie nad nim, niech sam
          sie o siebie zacznie martwic i dbac o wlasne sprawy.
          Boze, wychodzi ze jakas feministka jestemsmile Ale po prostu widze, ze powinnas
          przejac stery w malzenstwie, faceci niekoniecznie sie do tego nadaja..

          Jedna sprawa tylko: powiedzialas mu, ze podpiszecie interecyze i weksel z babcia
          - prosze Cie, nie poprzestan na tych slowach tylko sfinalizuj sprawe. Bo jak na
          gadaniu skonczy sie teraz, to potem nie bedziesz miala szans, bedzie mowil, ze
          go tylko straszysz itp. Pokaz mu, ze jestes konsekwentna.
          Nie daj sie!
          kiss
          novembre
          • zalamana15 Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 23:19
            tak masz racje kocham tego gada a on mnie rani i wykorzystuje.Dziad stal przed
            oltarzem podcza subu i klamal(nic mi nie powiedzial o dlugach)Szydlo z wora
            wyszlo potem.
            Podpisze to wszystko trudno, musze byc silna. Zreszta jego rodzice kiedys mi w
            zlosci wygarneli ze wzielam slub bo on ma mieszkanie.
            Wogole to chce do swojego nazwiska dolaczyc panienskie, bo mam dosyc jego
            rodzinki.
            Bede przedstawiac sie tylko swoim.
    • sloneczko2812 Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 03.07.07, 23:53
      Przedstaw Mu sprzawę jasno i bez skrupułów - albo się zmieni i wydorośleje,
      albo Ty się wyprowadzasz. Jesli nie płaci składek i nie interesuje go
      załatwianie spraw to czy zna się na przepisach prawnych?Na pewno nie, więc nie
      ma prawa ci wmawiać, że nie da alimentów, że mieszkanie jego itp. O tym
      pogadałabym na twoim miejscu z prawnikiem i ustaliła pewne sprawy. Jesli maż
      się nie zmieni wyprowadziłabym się do zrzędliwej babci i stanęła na własnych
      siłach. Zdolna napewno jesteś, znalazłabyś fajną pracę, poszukałabym żłobka,
      może z czasem kupiłabyś swoje własne auto i zyła jakoś normalnie. Jesli nie,
      długi i życie z twoim mężem pogrążą cię tak że nie będziesz w stanie nic zrobić
      i może być już wtedy za późno. Jest jeszcze szansa na pogodzenie, ale musisz
      załatwić sprawę ostro i konkretnie na temat. Nie ma "tak czy siak, a może", bo
      takie gderanie nic nie da. Już była rozmowa pomiędzy tobą a mężem tak?Niejedna?
      Widzisz jak to się skonczyło?
      Pozdr. Sądzię, że znajdziesz jakieś opcjonalne rozsądne wyjście z tej sytuacji.
    • kiwi1910 Re: co ja mam zrobic z tym gadem (moim meżem) !? 04.07.07, 01:09
      uciekaj! gdzie pieprz rośnie do tego faceta, wczesniej czy później zjedza was
      komornicy i odsetki. Ty sama poradzisz sobie lepiej - zobaczysz jaka to
      nieprawdopodobna ulga uwolnić sie od takiego typa. Pogrązy Ciebie i do końca
      zycia nie wygrzebiesz sie z długów.
      wybaczcie negatywne podejście ale cos na ten temat niestety wiem..ughr...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka