zalamana15
03.07.07, 10:58
witajcie kobitki.
pisalam juz do was tu kiedys.Mialam inny nick, ale tamtego juz nie pamietam.
Mam problemy z odpowiedzialnoscia u meza. Sprawa wyglada tak.jakis czas temu
zalozyl dzial.gosp i wykonuje uslugi dla firmy w ktorej jest zatrudniony.
jest kierowca,dostarcza roznym ludziom towar.Po jakims czasie (jeszcze przed
slubem)dowiedzialam sie ze on nie placi skaldek zus, nie rozlicza sie z
urzedem skarbowym(to juz ponad 2 lata!).Jak przeprowadzilam sie do meza
mieszkania(tu ma adres siedziby firmy) po jakims czasie przychodzily pisma ze
skarbowki, pozniej za zus.Nakazy sadowe i komornicze. Mialam swoje
zaskorniaki i ze slubu kase i przyjaciolke ksiegowa. I jakos z tym urzedem
skarbowym po poukladaniu faktur rozliczylysmy go. On tylko zaniosl to
wszystko do skarbowki.Niestety moj maz wiele razy umawial sie z ta nasza
ksiegowa i nie przyjezdzal, lub dowozil faktury z2-3 miesiecy,kiedy ona juz
rozliczyla. Ciagle korekty.Wkurzyla sie i powiedziala zeby sobie szukal nowej
ksiegowej,bo ma dosyc jego nieodpowiedzialnosci i robila to tylko dla mnie.
I wyszlo tak ze za 2006 rok, wogole sie nie rozliczyl, a za zus zaplacil
dopiero za caly 2005rplus mega odsetki(pozyczylam mu pieniadze ktore kiedys
dostalam od dziadka)Mial mi oddac i tego nie robi(a mialam dokonczyc studia
zaocznie)
Maz zarabia 6000 od tego nalezy odliczyc koszty paliwa ok 2 tys, kupuje
faktury za paliwo(400zł)aby skarbowce nic nie musial oddawac,zus 750, koszty
ksiegowej, naprawy auta dostawczego. Niestety tego nie robi. Nie placi.
Dochodza oplaty za czynsz 500zl, internet z tv 250 zl(ile awantur aby
zmiejszyl abonament. wlasnie wczoraj o to poszlo) tp. sa telefon stacjonarny,
od roku niema telefonu(cora wyrwala kabel, ale placimy abonamebt 6ozl)prosze
go aby rozwiazal umowe to ciagle wymowki ze nie ma czasu. Na wigile kupil
laptopa(a mamy stacjonarny-prezent dla mnie z a6 tys na raty. ale bylam zla)
bo nas nie stac.
Wczoraj poweidzialam mu kiedy sie wezmie z afaktury i pouklada i pojdzie do
ksiegowej, kiedy odbierze paszport(rok temu zlozyl wniosek!)zrezygnuje z
tp.i zmiejszy rach. z a net. Powiedzial ze nie ma czasu, ja mowie musisz miec
czas, bo wszystko jest na twoje dane. Usyszalam,ze on wtedy rzuca prace i ja
mam sie wszystkimzaja ci zarobic .
Strasznie sie wkurzyl, jak powiedzialam mu ze jest nieodpowiedzialny
gowniarz, bo z nim staczam sie na dno.Uslyszalam to wyprowadz sie jak ci ni
epasuje, ja mowie spoko, tylko oddaj mi te 20 tys, ktore moja rodzina wlozyla
w twoje mieszkanie w remont.To mnie wysmial.Faktury sa na niego bo mial to
wrzucic w koszt firmy.Powiedzialam mu ze w taki razie nie dam mu tych
pieniedzy na auto.Wyzwal mnie od kretynek i rzucil we mnie szkalnka. I
wyszedl i powiedzial sama sobie swoje babce oddaj te 5 tys. ktore dala na 1
wplate(odbior auta mamy juz niedlugo)Pobieglam za nim do kuchni i uderzylam
go w twarz.Tak mi rece wykrecil, doslownie zgial mnie wpol i kolnami wbil w
ziemie i krzyczal,Ze jesli jeszcez raz podniose na niego glos, to on sie
wyprowadzi i nie da mi kasy na dziecko.I wypomnial ze kupil spacerowke bo ja
chcialam, ze jesli nie bede robic tak jak on chce to nie dostane zadnej kasy
na nic. Jestem 2 lata w domu, cala ciaze pracowalam, placilam za
czynsz,ciagle sama z dzieckiem, nikt nie pomaga, jade sama do miasta
autobusem z dzieckiem(mieszkamy na przedmiesciach) robie wszystkie zakupy, 2
dania -obiady, staram sie. Jestem w szoku, sam mnie prosil aby byla z cora w
domu az pojdzie do przedszkola, zrezygnowalam z fajnej pracy.Tesciowie nie
pomagaja w opiece, maja swoje sprawy, a moi rodzice pracuja w innym miescie(
i sa tylko na wekeendy. Wiele razy chcialam sie wyprowadzic, ale rodzice
mowili ze co mam tulac sie po obcych budach? i miec 300zl alimentow?
Pierwszy ra zuslyszlam takie slowa od niego.Chc ewrocic do pracy, juz mu
przebakiwalam, to mowi ze mam sobie sama dziecko odbierac, bo on wraca po 19.
A co bedzie kiedy bede pracowac 2 dni po 12h?
Co mam robic? zamknelam na klucz nasza sypialnie i pokoj dziecka, spal w
duzym..
maz ma zamowieone auto dostawcze nowe.Wzielismy w leasing(bo to nasze
rozpada sie)Pozyczyl 5 tys od mojej babci na 1 wplate.a jescze 12 tys. musi
wplacic. Babcia dala mi te pieniadze, pod warunkiem ze zaraz oddamy jak
sprzedamy auto te co mamy. Gadalam z ojcem i stwierdzil ze w zyciu nie
dostaniemy 15 tys, bo wszystko jest do remontu gora 5. To auto trzeba wpierw
naprawic, niestety nie mamy kasy.
Wkurzylam sie na meza, bo ma zlewke na problemy.