Dodaj do ulubionych

Sens naklejek "dziecko w samochodzie"...

16.03.08, 22:05
Nie bardzo go mogę załapać. Te naklejki są widoczne właściwie tylko
dla samochodu jadącego z tyłu. I niby w jaki sposób mają one wpłynąć
na innych kierowców? Bo Ci dajmy na to wymuszający pierwszeńswto i
tak ich nie widzą.
Bo np. początkujący kierowca rozumiem - ktoś z tyłu zrozumie dziwne,
manewry czy niepewną jazdę na drodze, ale dziecko w samochodzie?
Obserwuj wątek
    • abocijawiem Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 16.03.08, 22:10
      Wlasnie o to chodzi, mama zajmujaca sie prowadzeniem pojazdu i
      patrzaca co robi dziecko jest potencjalnie niebezpieczna. Moze sie
      dziwnie zachowac jak jej berbec pluszakiem po glowie zasunie smile
    • denea Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 16.03.08, 22:25
      Zawsze myślałam, że to komunikat "Nie wjeżdżaj mi w tyłek, bo z tyłu
      siedzi dziecko" wink
      • malwisienia Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 17.03.08, 09:23
        jakby ktoś komuś celowo wjeżdżał w tyłek! przykładowo: jadę sobie i
        myślę- zaraz kogoś staranuję, bo mam zły dzień dzisiaj, hmm ale tego
        nie bo wiezie dziecko! szkoda by było
        • denea Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 18.03.08, 14:34
          Niekoniecznie aż taki hardcore... Po prostu jak jadę za kimś z
          naklejką zachowuję jeszcze większą ostrożność i odstęp.
          Tak w ogóle to żart był.
    • majmajka Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 17.03.08, 09:28
      Alez bardzo dobrze, ze sa takie naklejki. Moze i nie daja zbyt wiele9znamy realia naszych drog), ale zawsze jest szansa, ze ten jadacy z tylu zachowa wieksza odleglosc i nie bedzie wjezdzal mi na tylek, bo on sie spieszy. Zakladam oczywiscie, ze z tylu bedzie ktos myslacy i najlepiej zeby sam posiadal dzieci.
      • crises Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 17.03.08, 09:33
        Rany, co za piramidalna bzdura.

        Albo ktoś jeździ ostrożnie i zachowuje właściwą odległość wobec
        wszystkich użytkowników drogi, albo jest palantem i żadne naklejki
        go nie skłonią do bezpiecznej jazdy.

        A naklejki to idiotyzm, szum informacyjny, który niepotrzebnie
        odwraca uwagę kierowcy od tego, na czym powinien się skupić, jak
        rybki, łosie i inne pipki.
        • majmajka Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 17.03.08, 09:36
          Ble, ble, ble...Ja np. kiedy widze, ze w samochodzie sa dzieci wpuszczam zawsze tego kogos na droge. Kiedy widze, ze wypindrzona damulka nie wpuszczam.
          • crises Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 18.03.08, 15:03
            A ja jestem jednakowo uprzejma dla wszystkich użytkowników drogi w
            potrzebie. Czyli - staram się wpuszczać z podporządkowanej jak jest
            duży ruch, nie poganiam zagubionych z innego miasta, przepuszczam
            pieszych na przejściu. I nie patrzę, czy rodzina, damulka, młodzian
            czy staruszek, rozlatujące się cichocienko czy nówka SUV-ka.

            Dzielenie uczestników ruchu na wartych Twojej uprzejmości i
            niewartych świadczy (źle) tylko o Tobie.
    • crises Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 17.03.08, 09:30
      Nie mają żadnego sensu, użytkownicy, w zależności od przypadku,
      chwalą się posiadaniem dziecka, albo wyżalają z powodu tego faktu.
    • marianna72 Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 17.03.08, 09:52
      Kiedys gdzies czytalam, czy moze na jakims kursie sie dowiedzialam
      ( nie pamietam) ,ze naklejki maja byc wiadomoscia dla ratownikow
      ( podczas wypadku ) ze w danym samochodzie moze byc dziecko.
      Dziecko moze byc male , slabo widoczne, wypasc z samochodu i ta
      naklejka na samochodzie informuje, ze ratownicy maja szukac rowniez
      dziecka.
      • majmajka Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 17.03.08, 09:53
        No - czyli jest jednak sens naklejek.
      • gardeniaa Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 17.03.08, 10:24
        dla mnie, jako kierowcy naklejka taka znaczy to samo co L na samochodzie nauki
        jazdy czyli:
        że należy uważać na taki samochód, wykonując jakieś niebezpieczne manewry
        • otto_1 Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 18.03.08, 14:10
          Czyli na samochody bez naklejek i L-ki nie uważasz?
          • gardeniaa Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 18.03.08, 20:55
            otto_1 napisał:

            > Czyli na samochody bez naklejek i L-ki nie uważasz?

            uważam, ale na te w/w patrzę trochę więcej
      • melmire Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 18.03.08, 14:37
        To bez sensu, widze codziennie samochody z naklejkami a bez dzieci w srodku -
        przeciez nikt dzieci zawsze nie wozi, ani nalepek nie odkleja kiedy one z nim
        nie jada. Lepsza informacja, tez nie na 100% pewna , o obecnosci dziecka jest
        zainstalowany fotelik lub poddupnik.
      • denea Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 18.03.08, 14:50
        Aaaaa, no widzisz... To faktycznie ma sens, i to głęboki.
        Mojego męża na kursie pierwszej pomocy uczulano, żeby zawsze
        sprawdzić czy w samochodzie albo poza nim nie ma dziecka. Taka
        historia: ciemno, nieprzytomni dorośli w samochodzie, wybita szyba.
        Dziecko wypadło i wylądowało w krzakach, całe szczęście, że zaczęło
        płakać... Nikt by nie pomyślał, żeby go szukać, nie było fotelika...
      • crises Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 18.03.08, 15:07
        Zapytany o to na kursie pierwszej pomocy ratownik medyczny wyśmiał
        pomysł. Zawsze przeszukują samochód i okolicę równie starannie, z
        naklejką czy bez, bo równie dobrze mogło tam być dziecko, a naklejki
        mogłoby nie być, a w czasie akcji ratunkowej nikt nie ma czasu na
        takie duperele jak patrzenie, czy na szybie jest jakaś naklejka czy
        jej nie ma.
    • alanta1 Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 18.03.08, 14:01
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=60413866&a=60413866
    • shamsa Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 18.03.08, 14:08
      maja sens dla reklamodawcow mniej lub bardziej dyskretnie reklamujacych sie na
      tych nalepkach
      • maxxt Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 18.03.08, 14:22
        ?
        pierwszy raz słysze zeby na naklejce była jakas reklama. widziałam kilkanascie
        wzorów i ZADNEJ reklamy na nich. nawet drobnym drukiem.
        co do zasadnosci rozmaitych naklejek typu :uwaga dziecko, uwaga "swiezo
        upiecozny kierowca"- jestem na TAK. na drodze uwazam zawsze. kiedy w poblizu
        widze ww. naklejki uwazam podwójnie. i dziwi mnie ze mozna miec jakies
        watpliwosci w tej kwestii.
    • olaraf37 Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 18.03.08, 14:43
      Ja mam na samochodzie dwie naklejki: "poczatkujacy kierowca"
      i "dziecko w samochodzie" - ta pierwsza bo musze przez 2 lata od
      zdania egzaminu na prawo jazdy - takie prawo, a ta druga zeby
      uczulic innych kierowcow jeszcze bardziej, zeby uwazali na mojego
      synka - tej nie musze, tylko chce
    • ankiol Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 18.03.08, 14:54
      Kierowca który jeździ jak wariat to idiota ale kierowca który jeździ jak wariat
      dumnie wożąc taką naklejkę na szybie to totalne dno. To tak odnośnie używania
      naklejki do chwalenia sie posiadaniem dzieci.

      Swoją drogą taka naklejka nikomu nie szkodzi więc jeśli w czymkolwiek może pomóc
      to poco te dywagacje, niech sobie "wisi" na tej szybie.
      • crises Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 18.03.08, 15:09
        Szkodzi - rozprasza uwagę i ogranicza widoczność przez tylną szybę,
        jeśli na takowej się znajduje.
        • ankiol Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 18.03.08, 15:11
          crises napisała:

          > Szkodzi - rozprasza uwagę i ogranicza widoczność przez tylną szybę,
          > jeśli na takowej się znajduje.

          Mówimy o "naklejach" czy małych "naklejkach" - bez przesady
          • olaraf37 Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 18.03.08, 15:15
            mnie tam ani nie rozprasza, ani nic nie ogranicza, a na drodze jest
            tyle rzeczy, ktore moga rozpraszac, ze taka naklejka to maly pikus
          • crises Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 19.03.08, 14:59
            Te reklamowe, niestety, bywają duże.
        • maxxt Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 18.03.08, 15:13
          znaczek 10X10 cie rozprasza? ogranicza widocznosc?
          proponuje przejsc badania okulistyczne i neurologiczne. pisze serio.
          • crises Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 18.03.08, 17:24
            10x10 by mnie nie rozpraszało, ale te reklamowe giganty z logo
            Chicco, Pampersów albo innego Gerbera, jakie niektórzy sobie
            przyklejają - owszem.

            Nie mam niczego na tylnej szybie, więc siłą rzeczy MNIE widoczności
            nic nie ogranicza.

            (A i tak uważam, że takie oklejanie samochodu jest po prostu
            wieśniackie.)
            • maxxt Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 18.03.08, 17:39
              ????
              zadziwiasz mnie. jezdze codziennie i z "naklejka-reklama" nie spotkałam sie ani
              razu. mieszkam w duzym wojewodzkim miescie. owszem- sporo samochodów z wyraznym
              lecz nie wiekszym niz 10x10 emblematem "dziecko w samochodzie".
              • malabju Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 18.03.08, 18:40
                dla mnie sens taka naklejka ma tylko dla rodziców, który chcą się pochwalić że
                mają dziecko
                1. albo ktoś jeździ normalnie i stosuje sie do przepisów i uważa na każdy
                samochód albo nie niezależnie od naklejki
                2. w przypadku wypadku nikt nie zajmuje się oglądaniem samochodu aby sprawdzić
                czy jest naklejka (tym bardziej jak samochód skasowany
                3. żeby dojrzeć naklejkę to i tak blisko trzeba podjechać, więc to chyba
                rozrywka dla stojących w korku
                4. taka sama szansa że w samochodzie, na którym jest naklejka nie jedzie dziecko
                jak ta że bez niej jedzie
                itd
                • maxxt Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 18.03.08, 18:52
                  "dla mnie sens taka naklejka ma tylko dla rodziców, który chcą się pochwalić że
                  mają dziecko"- wg mnie bzdurna teoria
                  "1. albo ktoś jeździ normalnie i stosuje sie do przepisów i uważa na każdy
                  samochód albo nie niezależnie od naklejki" - ja w momencie zauwazenia takiej
                  naklejki staje sie jeszcze uwazniejsza,zachowuje np. wiekszy dystans. zawsze.
                  "2. w przypadku wypadku nikt nie zajmuje się oglądaniem samochodu aby sprawdzić
                  czy jest naklejka (tym bardziej jak samochód skasowany)"- i tu JESTES W WIELKIM
                  BłEDZIE. nie chodzi o celowe szukanie naklejki, ale moze ona ratownikom istotnie
                  pomóc.
                  "3. żeby dojrzeć naklejkę to i tak blisko trzeba podjechać, więc to chyba
                  rozrywka dla stojących w korku" - dla osób majacych problemze wzrokiem
                  faktycznie tak.
                  "4. taka sama szansa że w samochodzie, na którym jest naklejka nie jedzie
                  dziecko jak ta że bez niej jedzie itd" - kalkulacja w taki sposób jest bezsensowna.
                  • crises Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 19.03.08, 14:30
                    maxxt napisała:
                    > ja w momencie zauwazenia takiej
                    > naklejki staje sie jeszcze uwazniejsza,zachowuje np. wiekszy
                    > dystans. zawsze.

                    To bardzo głupio, laska, bo widzisz, laska, Ty masz na drodze zachować
                    bezpieczny dystans ZAWSZE - poza matką z dzieckiem, któremu nagle się coś stało,
                    może przed Tobą jechać emeryt, który nagle dostanie zawału, panna z pieskiem,
                    który nagle ją użre, albo pan z panią robiącą mu dobrze, który wypuści
                    kierownicę z rąk w chwili wytrysku. Jeśli publicznie się chwalisz tym, że
                    dopiero naklejka skłania Cię do zadbania o bezpieczny dystans, to dajesz dowód
                    wyłącznie własnej głupoty.

                    > i tu JESTES W WIELKIM
                    > BłEDZIE. nie chodzi o celowe szukanie naklejki, ale moze ona
                    > ratownikom istotnie pomóc.

                    Laska, jeszcze raz, wielkimi literami, może pomoże: RATOWNICY NIE PATRZĄ NA
                    ŻADNE NAKLEJKI, BO NIE MAJĄ CZASU, I ZAKŁADAJĄ, ŻE RÓWNIE DOBRZE DZIECKO MOGŁO
                    JECHAĆ W SAMOCHODZIE BEZ NAKLEJKI.

                    > "4. taka sama szansa że w samochodzie, na którym jest naklejka nie
                    > jedzie dziecko jak ta że bez niej jedzie itd" - kalkulacja w taki
                    > sposób jest bezsensowna.

                    Laska, weź się nie kompromituj. Jakoś najczęściej widuję rano, jak wypasionym
                    samochodem rodzinnym z naklejką popylają do pracy głowy rodziny, bynajmniej
                    żadnego dziecka nie wioząc.
                    • ankiol do maxxt 19.03.08, 14:40
                      crises napisała:
                      > To bardzo głupio, laska, bo widzisz, laska, Ty
                      > Laska, jeszcze raz, wielkimi literami, może pomoże:
                      > Laska, weź się nie kompromituj.

                      No i zostałaś poczwórną laską, cieszysz sie?
                      ...i kto tu sie kompromituje...
                      • maxxt :P:P nt. 19.03.08, 15:09
                      • otto_1 Re: do maxxt 19.03.08, 22:08
                        ankiol napisała:

                        > crises napisała:
                        > > To bardzo głupio, laska, bo widzisz, laska, Ty
                        > > Laska, jeszcze raz, wielkimi literami, może pomoże:
                        > > Laska, weź się nie kompromituj.
                        >
                        Crises ma problem z kulturalnym formulowaniem mysli. Co nie zmienia
                        faktu, że ma rację.
                        • ankiol Re: do maxxt 19.03.08, 23:23
                          Toteż ja oprawę mam na myśli
                    • maxxt nawet nie doczytalam- dobre brednie, dobre:P 19.03.08, 15:10
        • alanta1 Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 19.03.08, 15:07
          crises napisała:

          > ogranicza widoczność przez tylną szybę

          A wiesz co to są "martwe strefy" ? To takie miejsca na szybie, przez które i tak
          nic nie widać, bo są np. za zagłówkiem tylnych siedzeń. I właśnie tam można
          bezpiecznie umieścić naklejkę.
    • alanta1 Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 18.03.08, 18:44
      Gdy parkuję obok auta z naklejką to staram sie zostawić więcej miejsca, mając na
      uwadze to, ze rodzic wyciągający fotelik-gondolkę lub dziecko z fotelika musi
      otworzyć drzwi na cała szerokość.
      • bea116 Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 18.03.08, 19:07
        bardzo trafna uwagasmile
        • beniusia79 Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 19.03.08, 14:36
          kilka dni temu widzialam samochod z naklejka "poczatkujacy
          kierowca". bardzo mi sie to spodobalo smile
          • nikki30 Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 19.03.08, 18:29
            Po pierwsze naklejka jest informacją podczas wypadku,że dziecko może być w
            samochodzie(miałam wypadek to wiem).Koleś który w nas wjechał mówił po wypadku,
            że jak zobaczył naklejkę to mu się ciepło zrobiło i starał się zrobić wszystko
            żeby nie wjechać w tył samochodu.Faktycznie mu się to udało i wjechał w bok od
            strony kierowcy,czyli w jakiś sposób to działa na psychikę...
            Po drugie w wielu marketach dzięki takiej naklejce i fotelikowi można zająć
            miejsce dla osób z dziećmismileOchrona po prostu sprawdza czy jest fotelik i
            naklejka...
            Na promie płynącym do Szwecji dzięki naklejce z tyłu też zostaliśmy szybciej
            odprawienismile
            • edycia274 Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 19.03.08, 22:11
              Sens to zawsze jakiś jest. Tylko debile , którzy jada nienormalni i tak nie
              patrzą co masz na szybie a na to jak Cię szybko wyprzedzić najlepiej na ciągłej
              na 3 i bez kierunkowskazu i może o bok jeszcze zawadzić ;?
    • magia Re: Sens naklejek "dziecko w samochodzie"... 19.03.08, 22:48
      Poza wspomnianymi sluzbami ratowniczymi w Szwajcarii ludzie na
      autach czesto maja naklejki-figurki dzieci z imionami.
      Poza tym zalecaz sie, zeby foteliki samochodowe byly w
      kontrastujacych z tap;icerka auta barwach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka