Dodaj do ulubionych

koszmar bycia bez pracy

10.06.08, 12:03
Kiedyś wydawało mi się, że ludzie nie mają pracy, ponieważ nie
potrafią jej szukać. Teraz ja, od dwóch miesięcy szukam i nic.
Wysłałam ok. 150 CV , byłam na kilku rozmowach, ale nic z tego nie
wynika, przechodzę do kolejnych etapów i czekam. Ostatnio ponad 7
tygodni, aby na końcu dostać informację „że bardzo dziękujemy, była
Pani bardzo dobrym kandydatem, którego rozważaliśmy do samego końca
rekrutacji, ale zdecydowaliśmy się zatrudnić kogoś innego”

Cały czas jestem bezrobotna i coraz bardziej zdołowana. Wydaje mi
się, że nikogo nie obchodzą moje kwalifikacje, doświadczenie,
osiągnięcia z wcześniejszej firmy (została zlikwidowana). Czuję się
tak, jakby mnie nie było. Nie wiem jak sobie z tym radzić. Pieniądze
powoli mi się kończą, a końca mojego bezrobocia nie widać. Jak
radzicie sobie z brakiem pracy, a właściwie pieniędzy? Ja wprawdzie
mam duże oparcie w mężu, ale widzę, że on już też powoli jest coraz
bardziej zdenerwowany tą sytuacją, Nie stać nas na życie z jednej
pensji. Próbuję sobie tłumaczyć, że dzięki temu, że jestem w domu
mogę więcej czasu poświęcić maleństwu (ma 12 miesięcy) i że to jest
bardzo ważny okres w jej życiu itd. no ale to na długo nie pomaga i
nie opłacę dzięki temu rachunków.
Obserwuj wątek
    • margotka28 Re: koszmar bycia bez pracy 10.06.08, 12:10
      a skąd jesteś? W jakiej branży szukasz pracy?
      Praca jest, ale nie dla wykształconych kobiet, matek małych dzieci.
      Gdybyś była budowlańcem, spawaczem albo kierowcą, to miałabyś pracę
      w jeden dzień. Ja kiedyś też długo szukałam pracy (prawie pół roku)
      i byłam coraz bardziej zdołowana. Aż w końcu przestałam wysyłać
      zgłoszenia na byle jakie stanowiska. Przeczekałam aż pojawi się coś
      naprawdę dla mnie ciekawego. I pojawiło się. A że branża trudna, to
      przyjęli mnie bez zastrzeżeń. I cieszę się z tego.
      Doskonale cię rozumiem. Wiem jak to jest, kiedy chodzisz na rozmowy
      i nic z nich nie wynika. Niektóre firmy ogłaszają się, ale tak
      naprawdę mają już kogoś na to stanowisko. A cała rekrutacja to pic
      na wodę.
      Głowa do góry, zobaczysz, że będzie dobrze. Trzeeba tylko cierpliwie
      przeczekać ten trudny okres, po wakacjach będzie dużo nowych ofert.
    • weronikarb Re: koszmar bycia bez pracy 10.06.08, 12:15
      Poczekaj do września, akurat stracilas prace jak jest zastoj w tej
      kwestii - jedynie praca sezonowa smile

      Duzo zakladow ma urlopy, postoje itd.
      • doral2 Re: koszmar bycia bez pracy 10.06.08, 12:28
        wysłałaś 150 cv????????????????????

        to oznacza, że szukasz na oślep i twoje cv nie trafia tam, gdzie powinno....
        nie zasypuj całego miasta swoim cv, czytaj dokładnie wymagania stawiane
        kandydatom i nie naginaj ich dla swoich potrzeb, inaczej twoje cv trafi do kosza..
        jeśli nie spełniasz jednego z ważniejszych wymagań lub nie znasz danej branży
        czy stanowiska, to w ogóle nie wysyłaj cv, bo to szkoda pieniędzy na papier,
        druk, kopertę i znaczki...

        lepiej nie wysłać żadnego cv przez tydzień, niż wysyłać je po to by trafiły do
        kosza...
        • doral2 Re: koszmar bycia bez pracy 10.06.08, 12:31
          a przy tym 2 miesiące na poszukiwanie pracy, to wcale nie jest tak długo....może
          w twoim cv jest coś takiego, co powoduje jego odrzucenie?? o dziecku tam
          piszesz?? o mężu?? jeśli tak, to wywal to, pracodawcę intresują w pierwszej
          kolejności twoje kwalifikacje, a nie stan rodzinny....na to jest czas później...
          • judyta2000 Re: koszmar bycia bez pracy 10.06.08, 12:37
            Znam zasady pisania CV. W życiu nie pisałabym w nim o moim życiu
            osobistym, to moja prywatna sprawa.
        • judyta2000 Re: koszmar bycia bez pracy 10.06.08, 12:46
          Przez pierwszy miesiąc ograniczyłam się do szukania pracy -
          odpowiadając na ogłoszenia. Z 18 ogłoszeń w których w 100%
          spełniałam wymagania odezwały się 2 firmy. Na rozmowie okazało się,
          że praca zupełnie inna niż w ogłoszeniu. Jestem menedżerem produktu
          i na takie stanowiska aplikowałam. Niestety niektóre firmy
          utożsamiają stanowisko menedżera produktu z przedstawicielem
          handlowym, a więc im podziękowałam.

          Pozostałe aplikacje wysłałam głównie do firm doradczych oraz firm z
          branż w których wcześniej pracowałam. Jeśli te firmy nie dają w tym
          czasie ogłoszeń dla mnie interesujących to jak wg ciebie mam do nich
          dotrzeć? Wiem, że na same ogłoszenia nie mam co liczyć, a jeśli sama
          nie wykażę inicjatywy, to jak inaczej mam "dać się znaleźć". Wiem,
          że jest to szukanie na oślep, ale jest to dla mnie lepsze niż
          bezczynne siedzenie w domu. Przynajmniej wiem, że coś robię w
          kierunku znalezienia pracy.
          • doral2 Re: koszmar bycia bez pracy 10.06.08, 14:21
            judyta2000 napisała:

            "..Wiem, że jest to szukanie na oślep, ale jest to dla mnie lepsze niż bezczynne
            siedzenie w domu...."


            z szukaniem na oślep jest jak z grą w totolotka....wiesz, że rzadko kiedy ktoś
            trafia szóstkę, ale lepiej grać bo a nuż widelec....zapewne prędzej czy później
            trafisz...ale obstawiam raczej to później, o ile w ogóle...
            • lilka69 Re: no tak! 10.06.08, 14:58
              powielilam twoja wypowiedzwink
    • mamamonika Re: koszmar bycia bez pracy 10.06.08, 12:54
      Coraz więcej firm szuka wyłącznie przez headhunterów i ... pocztą
      pantoflową, bo "to" co udaje się ustrzelić przez ogłoszenia gazetowe
      najczęściej to strzał kulą w płot smile))
      Może spróbuj od tej strony. A jak dawna konkurencja - nikogo im nie
      trzeba?
      • monika121975 Re: koszmar bycia bez pracy 10.06.08, 13:08
        Zaloguj się na goldenline i podobnych.
        Mój mąż (również product manager) dostał ostatnio 2 propozycje pracy
        a nowej póki co nie szuka.
    • echo1111 Re: koszmar bycia bez pracy 10.06.08, 14:24
      Daj ogłoszenie do lokalnych anonsów że poszukujesz pracy. Ja
      dwukrotnie w ten sposób znalazłam pracę. Może nie była rewelacyjna
      ale zawsze lepsza niż zadna.
    • lilka69 Re: ty chyba zartujesz 10.06.08, 14:37
      albo zle szukasz tej pracy!

      sytuacja z praca jest teraz idealna.
      • doral2 Re: ty chyba zartujesz 10.06.08, 14:44
        toż właśnie o tym mówię....
        • guderianka Re: ty chyba zartujesz 10.06.08, 15:06
          To chyba kwestia miejsca zamieszkania
          Mój mąż wysyła cv od połowy maja. Na dzień dzisiejszy ma oferty
          pracy od 3firm i ma problem-bo nie wie , co wybrać.
          Może póki co "obniż loty" i weź stanowisko, w którym na pewno
          znajdziesz pracę. Zarobisz pieniądze i na spokojnie będziesz mogła
          dalej szukać czegoś właściwszego.
      • judyta2000 Re: ty chyba zartujesz 10.06.08, 15:04
        albo zle szukasz tej pracy!

        sytuacja z praca jest teraz idealna."

        Wiem, że sytuacja jest teraz idealna dla kogoś kto nie szuka dobrze
        płatnej pracy. Dla mnie płaca jest właśnie jednym z wyznaczników. W
        tej chwili szukam pracy za 9.000, jak nie znajdę w ciągu
        najbliższych 3 miesięcy, to zejdę z moimi oczekiwaniami finansowymi.
        Wiem, że pracy za 2.000 jest dużo, ale mnie taka nie interesuje
        (przynajmniej w najbliższym czasie). Nie po to się kształciłam,
        zdobywałam doświadczenie w międzynarodowych korporacjach na
        stanowiskach kierowniczych, aby teraz cofnąć się o 10 lat w tył.
        Naturalnie wiem, że może być ciężko, ale się nie poddaję smile. Wiem i
        znam swoją wartość (niepotrzebnie pisałam tego posta, chwila
        słaboścismile
        • wieczna-gosia Re: ty chyba zartujesz 10.06.08, 15:33
          moj maz tez szukal dlugo- szukal wkonkretnej branzy, konkretneych pieniedzy.
          Ustawil sobie deadline, do kiedy nie schodzi z wymaganiami. Pracy nie znalazl,
          musil troche spuscic z tonu- zdecydowal wiec ze branze zostawia i pieniadze
          zostawia za to wezmie w tej branzy cokolwiek mu sie trafi byle z dobra pensja i
          najwyzej bedzie kombinowal jak pozniej sobie profil pracy zmienic. I sie udalo.
          Ale pracy szukal pol roku, z kilkoma probami pracy to rok prawie sie zebral. I
          jak znajomi szukaja nie ze cos sie trafi tylko konkretne stanowisko za konkretne
          pieniadze- to raczej kolo polroku im to zabiera.....
        • dynema Re: ty chyba zartujesz 10.06.08, 16:25
          Troche przesadzilas z tymi 150 CV. Nawet w Warszawie nie ma 150
          ofert dla Product Managera jako takiego ( nie PeHowca), i to
          jeszcze za co najmniej 9000 mysle ze to bylo raczej 30 ale Tobie ze
          stresu sie wydaje ze duzo wiecej.

          Przyjmij inna taktyke. Bo wysylasz CV jakbys szukala praktyki
          studenckiej za 2-3tys.

          Jak chcialam zmienic prace ( pracuje w bankowosci i zarabialam kilka
          tys. wiecej niz Ty zakladasz) to zajelo mi to dokladnie 4 miesiące
          od wyslania pierwszego CV do znalezienia pracy. A CV wyslalam w
          sumie 4 ( slownie CZTERY) za to wiele godzin spedzilam czytajac
          oferty i czytajac opinie o firmach. Wysylalam CV tylko wtedy kiedy
          wiedzialam ze chce pracowac w tej firmie na tym stanowisku. Zglosila
          sie do mnie firma headhunterska a ja zglosilam sie sama do jeszcze
          jednej, ale nie zaproponowaly mi niczego super.

          Tak wiec zamiast wysylac CV na stanowicka PeHowcow wiedzac ze nawet
          jak Cie beda chcieli to go nie przyjmiesz to zainwestuj duzo czasu w
          przegladanie ofert i wysylaj tylko wtedy kiedy jestes w 100% pewna
          ze to jest to i ze tam pasujesz, nie naciagaj oferty pod siebie- to
          i tak wyjdzie, szukaj takich , ktora na prawde pasuja.

          Plus odnow znajomosci z ludzmi, ktorzy pracuja w interesujacej Cie
          branzy - i popros, ze jakby firma szukala ludzi na stanowiska takie
          a takie to niech dadza Ci znac ze "polowanie trwa".
        • rita75 Re: ty chyba zartujesz 10.06.08, 16:26
          najpierw pelne rozpaczy

          "Teraz ja, od dwóch miesięcy szukam i nic.
          Wysłałam ok. 150 CV "

          i dalej.....

          > w tej chwili szukam pracy za 9.000, jak nie znajdę w ciągu
          > najbliższych 3 miesięcy, to zejdę z moimi oczekiwaniami
          finansowymi.
          > Wiem, że pracy za 2.000 jest dużo, ale mnie taka nie interesuje

          podpucha?
          • ela82 Re: ty chyba zartujesz 10.06.08, 17:00
            no przeciez napisala, ze miala chwile slabosci.smile
            Ale ja sie Autorce nie dziwie - do dobrego sie czlowiek szybko
            przyzwyczaja i szuka pracy z pensja podobna do poprzedniej (o ile
            byla odpowiednio wysoka).
        • luxure Re: ty chyba zartujesz 10.06.08, 17:15
          Tak, sytuacja jest idealna. Dla budowlańców, lekarzy, informatyków i tych od
          usług (fryzjerka itp). Z pozostałą resztą obawiam się że od lat nic się nie
          zmieniło. Nie wiem czym zajmuje się menedżer produktu, i nie chcę wiedzieć,
          absolutnie nie moja branża.
          Ale myślę, że skoro kasa Ci się kończy czas najwyższy spuścić z tonu. Tym
          bardziej że jak sama piszesz kasa Ci się kończy.
          Na chwilę obecną nie zarabiasz nawet tej "dwójki" więc o 9 na razie zapomnij.
        • przeciwcialo Re: ty chyba zartujesz 10.06.08, 18:37
          Uuuu....
          No to szukaj dalej .
          Czasem trzeba zrzucić koronę aby szybko awansowac.
    • judyta2000 Re: koszmar bycia bez pracy 10.06.08, 17:49
      No i nie uwierzycie.
      Ta firma o której pisałam powyżej skontaktowała się ze mną ponownie
      z pytaniem, czy nadal moja "oferta" jest aktualna. Kandydat którego
      wybrali zdecydował się pozostać w poprzedniej firmie.
      Cieszę się niesamowicie.
      Zaczynam 1 lipca, z 9.000 na początek i autkiem (marki jeszcze nie
      znam) smile Cieszę się, że nie poszłam za trendem zaniżania swojej
      wartości, tylko, aby się zaczepić.
      Miałam po drodze chwile słabości, zwątpienia, ale udało się.
      Dzięki za wsparcie.
      Judka
      • alyeska Re: koszmar bycia bez pracy 10.06.08, 17:59
        Gratulacje -wink)!!
        • judyta2000 Re: koszmar bycia bez pracy 10.06.08, 18:05
          Dzięki!!!!
          Jeszcze w to nie mogę uwierzyć. Bardzo mi zależało na tej pracy i po
          tym dzisiejszym porannym mailu strasznie się zdołowałam,a tutaj taka
          niespodzianka.
          Powodzenia dla wszystkich szukających. Nie poddawajcie się.
      • miminko Re: koszmar bycia bez pracy 10.06.08, 18:22
        no to gratulacje!
        swoja droga, przypanikowalas dosc szybko, dla mnie 1,5-2 mies to jest norma
        jesli chodzi o szukanie dobrej, dobrze platnej pracy, o ile w gre nie wchodza
        znajomosci.
    • deela Re: koszmar bycia bez pracy 10.06.08, 18:52
      nie martw sie - tak bywa, a potem nastepuje ten dzien kiedy trzy firmy chca cie
      zatrudnic na raz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka