Dodaj do ulubionych

Dieta mamay noworodka

15.03.10, 12:59
Witam,

Co można przygotować na obiad mamie 2 tygodniowego szkraba??
Bo do tej pory przeważały grillowane piersi z kurczaka/indyka, marchewka
gotowana i pyry.. (lub jakiś ryż z jabłkiem)

Przydało by się trochę urozmaicić, ale tak żeby nie zaszkodzić małemu.
Co polecacie??
Obserwuj wątek
    • tym08 Re: Dieta mamay noworodka 15.03.10, 23:55
      mama karmiaca naprawde nie potrzebuje specjalnej diety.
      o ile dziecko nie ma alergii, czy problemow brzuszkowych przy
      konkretnym produkcie - kobieta moze jesc wszystko.
      • jaremax Re: Dieta mamay noworodka 16.03.10, 00:15
        cO Ty gadasz. Ugotój grochówkę, kapuśniak nakarm tymże matkę
        karmiącą to zobaczysz jakie będą efekty. Praprapra babki były
        bardziej kumate wink
        P.s Jaki to jest konkretny produkt ? W dzisiejszych czasach ?
        • tym08 Re: Dieta mamay noworodka 16.03.10, 01:50
          no wlasnie - jakie beda efekty? nie przekonasz sie poki nie
          sprobujesz.
          • role82 Re: Dieta mamay noworodka 30.03.10, 10:40
            Efekty są różne. Żonka wprowadzała nowe produkty - teraz wycofuje.. wysypało
            biedaka.

            PS. I tak dzięki za podpowiedzi
            PS2. Damskich komentarzy nie czytam!! jakbym był ciekaw opinii kobiety zapytał
            bym na emama...
        • kammik Re: Dieta mamay noworodka 16.03.10, 09:39
          "Dieta matki karmiącej" to typowo polski wynalazek, zdaje się, ze mający na celu
          pozbawienie kobiety każdej przyjemności. Co złego jest w kapuście czy grochu?
          Ach, wydzielają gazy w przewodzie pokarmowym kobiety, które to gazy w tajemniczy
          sposób przedostają się do krwi, a później w równie tajemniczy sposób do mleka.

          • tully.makker kammik 19.03.10, 13:14
            Po pierwszym dziecku podpisalabym sie pod tym obiema rekami. Po tym,
            jak Wscieklak kupkal krwia za kazdym razem, jak zjadlam jablko,
            bylam zmuszona zmienic zdanie.
        • mim288 Re: Dieta mamay noworodka 20.04.10, 19:47
          Jadłam groch, fasolke i akpuste (bo lubię) karmiłam, efekty były
          takie, że dziecku nic sie nie stało (kolki nie są od kapusty, tórą
          je matka) a ja miałam na obiad to co lubię.
          W temacie głownym - najlepiej spytaj mamę maluszka na co ona miałaby
          ochotę.
      • miacasa Re: Dieta mamay noworodka 16.03.10, 08:12

        > mama karmiaca naprawde nie potrzebuje specjalnej diety.

        ale kobieta 2 tygodnie po porodzie jeszcze powinna jeść rzeczy lekkostrawne z
        uwagi na pracę jelit, które z uwagi na rozciągnięte partie brzuszne mogą
        dokuczliwie pobolewać przy silniejszej perystaltyce i wzdęciach
        • tym08 Re: Dieta mamay noworodka 16.03.10, 16:17
          w porzadku, niech to beda lekkostrawne dania, ale nie pakujmy tego w
          jeden worek z dieta skladajaca sie wylacznie z kurczaka i marchewki.
          poza tym nie wszyscy maja wzdecia po grochu z kapusta, cebuli czy
          kalafiorzewink
          zgadzam sie, zeby unikac tych produktow ktore nam szkodza, ale
          stosowanie diety profilaktycznie nie ma zadnego sensu.
          nawet juz pozniej przy rozszerzaniu diety malucha - podajesz np.
          jablko i obserwujesz czy nic sie nie dzieje (wysypka itp). nie
          unikasz specjalnie tego jablka tylko dlatego, ze moze uczulic.
    • gacusia1 A nie przesadzasz przypadkiem???? 29.03.10, 01:46
      Oprocz sledzi,czosnku,duzej ilosci cebuli(bo mleko po tym ma ohydny
      smak) matka moze jesc wszystko. Zaszokuje Cie,ale nawet kawe moze
      pic (filizanke dziennie).
    • annvangier Re: Dieta mamay noworodka 29.03.10, 09:03
      ja na dodatek musialm jesc czerowne mieso bo mialam anemię wink nie ma co
      przesadzac, trzeba jesc i probowac ,
      • pocztarenata Re: Dieta mamay noworodka 29.03.10, 16:16
        Mam 3 dzieci. Żadnej ale to żadnej diety nigdy nie stosowałam. Nie miały alergii
        i jadłam od chwili ich narodzin wszystko dosłownie. Na oddziale położniczym
        obżerałam się mandarynkami i czekoladą bo miałam ochotę a mój dzieciak kupy miał
        książkowe. Wywoływałam tym agresję innych matek w tym jednej też 3 dzieci, która
        to strasznie chciała wszystkich, mnie też pouczać czego nie wolno. Wg niej NIC
        nie wolno! Tylko dobre wychowanie mnie powstrzymywało przed dosadnym określeniem
        jak głęboko mam jej rady co do diety.
        Nie paliłam, nie piłam alkoholu ani kawy. Jadłam normalnie, z umiarem wszystko.
        Grochówki nie bo nikt tego u mnie nie gotuje ale flaki tak.
        Moje dzieci nie miały alergii i mogłam sobie pozwolić na wszystko, gdyby miały
        to zrezygnowałabym z karmienia piersią. Jestem matką wyrodną, nosiłam, karmiłam,
        hodowałam przez 9 miesięcy i basta!
        • verdana Re: Dieta mamay noworodka 30.03.10, 12:58
          Ja - jak wyżej. Moje dziecko nie reagowało nawet na czosnek, który
          bardzo lubię. Jesli chodzi o dietę kekkostrawna, to grochówwke na
          obiad podali mi dwie godziny po porodzie - i też okazało się, ze
          jest OK. Tylko, jeśli dziecko jest uczulone nalezy zwracać uwagę na
          dietę.
          Kawę pilam, bez przeasady, ale pilam (herbaty nikt nie zabrania, a
          na Zachodzie traktuje sie herbatę na równi z kawą).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka