Dodaj do ulubionych

Niecodzienne Pytanie

IP: *.* 25.06.02, 18:39
Od pewnego czasu dręczy mnie następujące pytanie: Czy po czterdziestce jest w ogóle sens zaczynać życie od nowa? To znaczy życie pełne: Rodzina no i oczywiscie dziecko.Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?
Obserwuj wątek
    • Gość: pani_owieczka Re: Niecodzienne Pytanie IP: *.* 25.06.02, 19:48
      Zawsze jest sens :)Ale wydaje mi sie ze to zalezy tylko od "zaczynajacego", jego charakteru, a przede wszystkim tego, na ile jest on w stanie zostawic za soba niepotrzebny balast. Powodzenia :) :) :)
    • Gość: Nexus Re: Niecodzienne Pytanie IP: *.* 25.06.02, 20:56
      Mój ojciec tak zrobił, o mały włos nie okazało się, że mój syn będzie starszy od siostry przyrodniej.Gość żyje i ma się świetnie więc chyba można.Choć troszkę późno.Ale ludzie tak robią więc jest ok. ... :)
    • Gość: addria Re: Niecodzienne Pytanie IP: *.* 26.06.02, 08:13
      Osobiście znam człowieka, który "zaczął po czterdziestce", ma żonę, dwójkę małych dzieci, nowe mieszkanie, kupili sobie samochód, jeżdzą na wakacje i... gość ma się świetnie! Nie myśli o andropauzie bo nie ma na to czasu :lol:, ale poważnie mówiąc, to jest naprawdę szczęśliwy, spełniony i niczego nie żałuje. No bo czemu miałby?!
    • Gość: juliiaa Re: Niecodzienne Pytanie IP: *.* 26.06.02, 08:38
      Trudno powiedziec bo jestem kobieta i to jeszcze dluuugo przed czterdziestkasmile)Ale podobno dla mezczyzn jest to doskonaly okres na zaczynanie czegos nowego w ich zyciu , a wiec nowy zwiazek ,praca, byc moze dziecko?..ja to bym nazwla ostatnim tchnieniem :)))Ich wybor..Niestety czesto oznacza to zranienie bliskich osob bo przeciez dotychczas mieli rodziny;zona ,dziecko,pies ,samochod...Pisze to na podstawie tego co zobaczylam w rodzinie najblizszej mi osoby - a wiec mojego meza..Zmiana za wszelka cene ,odejscie nawet na gorsze warunki i strata czegos bardzo waznego ...Odejscie po 20 latach zycia z ta sama kobieta ,matka jego dzieci,zniszczenie tyluletniej pracy w zwiazku..bo przeciez zyc tyle lat z jednym czlowiekiem to sztuka i ogromna pracato tak krotko na temat(mam nadziejesmile)pozdrawiamsmile
      • Gość: wojtekb Re: Niecodzienne Pytanie IP: *.* 26.06.02, 11:36
        To o czym piszesz mam już tak dawno za sobą, że nawet przestaje boleć kiedy o tym myslę. Przez kilka lat żyłem samotnie rozpamiętując przeszłosć. W końcu doszedłem do wniosku, że moim przeznaczeniem będzie samotnosć ale w niespodziewanie dla mnie okazało się, że życie ma swoje prawa i stawia mnie wobec nowych wyzwań. Niestety pamiętając o tym co było mam mnóstwo wątpliwosci i stąd moje pytanie.
        • Gość: BAJBUS Re: Niecodzienne Pytanie IP: *.* 26.06.02, 12:10
          Myślę że masz pełne prawo do tego aby być jeszcze szczęśliwym mężem i tatą. A Twój wiek określa cię jako osobnika dojrzałego i odpowiedzialnego (choć nie zawsze tak jest) tym bardziej że masz za soba pewne doswiadczenia i łatwiej ci bedzie nie popełniać błędów i być ostrozniejszym. Spróbuj a ja zycze ci szczęścia .Pozdrawiam bajbus :)
    • Gość: Scully Re: Niecodzienne Pytanie IP: *.* 27.06.02, 17:31
      Wiek nie ma nic do rzeczy. Wszystko zalezy od tego co chcesz zrobic. Co rozpoczac a co zamknac...
    • Gość: 1402 Re: Niecodzienne Pytanie IP: *.* 27.06.02, 23:03
      Od kilku miesięcy jestem żoną faceta 40-letniego (wdowca). Zmiana jego miejsca zamieszkania, nowe gniazdko, dobre układy na linii "frontu" ja-mój pasierb, no i - małe dzidzi, które noszę pod sercem... Uwielbiam, kiedy mi mówi, że jest szczęśliwy!!! I choć mówi to od niedawna i nie często, wiem, że to najprawdziwsza prawda!!!
    • Gość: Alka Re: Niecodzienne Pytanie IP: *.* 01.07.02, 10:58
      Mój Luby miesiac temu skończył tę magiczną 40, więc był odrobinę chyba młodszy od Ciebie ;-) Żył sobie spokojnie, samotnie w swojej twierdzy w mieście i zjawiłam się ja :lol: I teraz ma mnie - oczywiście :hap:, córeczkę 1,5 roku :hap:, 2 kundle i na dodatek wyciągnęłam go z tego pięknego miasta na "zabitą dechami" wieś :crazy: a On mi powtarza, że za nic by nie chciał czasu cofnąć bo tak szczęśliwy że trudno opisać to on jest dopiero teraz.Pozdrófka :hello:Alka
    • Gość: Anuk Re: Niecodzienne Pytanie IP: *.* 04.07.02, 12:01
      Wojtku,A od kiedy to wiek wyznacza granice bycia szczęśliwym? Ma się do tego prawo niezalęznie od tego ile wiosen wskoczyło na kark. :) Jeśli czujesz potrzebę założenia rodziny - to poddaj się temu. :)Życie jest jedno i trzeba z niego korzystać = żyć jak najpiękniej = szczęśliwieANUK :jap:
    • Gość: E.T. Re: Niecodzienne Pytanie IP: *.* 08.07.02, 05:34
      Na pewno nigdy nie jest za pozno. Tylko ze wg najnowszych badan (dla przykladu uzyto Michael"a Douglas"a) synowie poczeci przez panow po 40 w doroslytm zyciu maja wieksze prawdopodobienstwo zachorowania na schizofrenie. Ale rezultaty wszelkich badan ciagle sie zmieniaja i kto wie jak to jest naprawde.
    • Gość: sylmur Re: Niecodzienne Pytanie IP: *.* 09.07.02, 14:49
      No cóż. Na nowo się już nie narodzisz. Możesz tylko wysnuć wnioski ze swoich doświadczeń. Masz prawo do szczęścia, rodziny i wszystkiego co dobre, bo to wszystko jest dla człowieka. Z jednym tylko zastrzeżeniem. Nie kosztem czyjegoś szczęścia. Może brzmi to moralizatorsko, nie szkodzi. Z tego co piszesz, masz już złe doświadczenia za sobą. Oby nie były napędem zemsty ("mi też zrobiono krzywdę"). Na braku dojrzałości dorosłych cierpią przede wszystkim dzieci. Ot, taka sobie dygresja.PS: Musisz mieć też świadomość, że nikt, oprócz Ciebie, Ci nie pomoże.A to znowu na pocieszenie.
    • Gość: Gabii Re: Niecodzienne Pytanie IP: *.* 10.07.02, 10:35
      Pewnie, że jest sens. Po czterdziestce to wcale nie jest tak późno. Mój znajomy z pracy zaczął od nowa w wieku 56 lat. W tej chwili ma 58lat, rocznego synka, 30-to letnią żonę( starszą o rok od jego córki) i teściową starsza od siebie o rok :)- i jest ok. Zawsze jest sens jeżeli tego potrzebujemy- nie ma sensu natomiast zadręczanie sie takimi pytaniami a 40(pare) lat to na prawde jeszcze nie tak duzo. Jezeli nie zaczniesz od nowa to pomyśl o tym, że za 10, 20 lat będziesz sobie zadawał pytanie czy był sens nie zaczynać od nowa- a samotnośc jest najgorsza- niestety- zwłaszcza gdy było można to zmienić. Zmieniaj więc to i zaczynaj - i to szybko.Pozdrawiam - pełna wiary w Twoje szczęście Gabi
    • Gość: bridgett Re: Niecodzienne Pytanie IP: *.* 12.07.02, 20:39
      No jasne, wszystko zależy od Ciebie. Mój tata, który rozstał się ze swoja pierwszą żoną, gdy trójka ich dzieci była już praktycznie dorosła, rozpoczął nowe życie z moją mamą (młodszą od niego o 24 lata) w okolicach swoich 50 urodzin. Urodziłam się ja, tata wybudował dom i chyba był szczęśliwy. W każdym razie widać było, że kocha życie. Jako bardziej dojrzały już facet masz mnóstwo do przekazania i dania swoim dzieciom, więc nie sądzę, żeby 40 urodziny były prZeciwswkazaniem ;) do rozpoczęcia nowego życia. Masz po prostu jeszcze jedną szansę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka