Dodaj do ulubionych

Temat samochodowy... poniekąd

11.06.07, 19:39

Zawsze sie zyje marzeniami, prawda? A zeby miec taki fajny samochód! Na
przykład. Dzisiaj się wyleczyłem z dwóch "wymarzonych" samochodów:

1. BMW Z4 coupe - strasznie klaustrofobiczny w środku - po prostu okropnie
mały, szybko kończąca się szyba z przodu... no po prostu fatalnie... nie
jestem małym facetem, ale olbrzymem też nie jestem!

2. LandRover Defender (taki kwadratowy) - okropnie mało miejsca na nogi z
przodu, za kierownicą jeszcze może ujść, ale miejsce obok - porażka!

[Jutro pójdę potestować inne samochody, a na razie...]
Pytanie: jakim Waszym marzeniem się rozczarowaliście? Najlepiej przed
kupnem smile [I mówimy tylko o rzeczach materialnych - kobiety się nie liczą!]
Obserwuj wątek
    • egon26 Re: Temat samochodowy... poniekąd 11.06.07, 21:18
      Ja ostatnio rozczarowałem się kuflem chłodzącym piwo kupionym w internecie - raz
      że nie zauważyłem by chłodził a dwa że był z ohydnego plastiku i przy każdym
      łyku było mi obrzydliwie - no i kufel czeka na urodziny brata ;D do stycznia wink
      A wracając do aut mam tylko tak na prawdę jedno marzenie które na 99.9% mi się
      nie spełni. Hummer H1 - piknę auto ale niestety cena zbyt duża, może nawet
      kiedyś było by mnie stać na niego ale moim zdaniem auta powyżej 100 tyś pln to
      jest przesadny szpan. Właśnie wymyśliłem że przecież używane można kupić
      ;DDDDDDDDD Ide sprawdzić jak stoją ;P
      • xiv Re: Temat samochodowy... poniekąd 12.06.07, 10:25

        Hummer to je ono. Niestety na stoisku Hummera nie mają H1, jest H2 i H3... moze
        dzis wypróbuję, choć mój współtester akurat pracował do trzeciej w nocy i nie
        jest na chodzie...
    • kckk Re: Temat samochodowy... poniekąd 12.06.07, 00:43
      W kwestii samochodu nie doradzę, zbyt wysokie progi jak dla mnie. Ale przyznam,
      zawiodłeś mnie żałując na przesyłkę tv do Polski. Majuszka tak ładnie prosiła. wink
      • xiv Re: Temat samochodowy... poniekąd 12.06.07, 10:23

        > Ale przyznam,
        > zawiodłeś mnie żałując na przesyłkę tv do Polski.
        > Majuszka tak ładnie prosiła. wink

        Chyba cos przegapilem. sad
        • adellante1 Re: Temat samochodowy... poniekąd 12.06.07, 15:47
          rozczarowania :
          1. Mini cooper- niby wszystko ok ale jeździ nim Wojewódzki.... zenada
          2. Mitshubishi Pajero -pożeracz bezdroży - miejsce najmniejszego przeswitu 15
          cm
          • egon26 Re: Temat samochodowy... poniekąd 12.06.07, 20:28
            adellante1 napisał:
            > 2. Mitshubishi Pajero -pożeracz bezdroży - miejsce najmniejszego przeswitu 15
            > cm
            • kckk Re: Temat samochodowy... poniekąd 12.06.07, 20:45
              www.mitsubishi.com.pl/files/OffersKatalogiLite/file/1172754206015074000nowe_pajero_bcc.pdf
              • adellante1 Re: Temat samochodowy... poniekąd 14.06.07, 16:01
                Oczywiście wg folderu masz niby 26 cm w miejscu standardowego pomiaru czyli od
                podłoza do pochwy mostu. Sprawdź sobie proszę dolne mocowanie amortyzatora tylnego .
          • tymon99 Re: Temat samochodowy... poniekąd 12.07.07, 23:34
            adellante1 napisał:

            > rozczarowania :
            > Golf IV - auto nie dojechało do 60 tys

            może miałeś pecha, albo ja mam szczęście.. przez sześć lat eksploatacji raz
            tylko mnie zawiódł - po kontakcie z latarnią nie chciał jechać big_grin

            ----
            she's got everything she needs,
            she's an artist, she don't look back
            na sam dół
    • sunnychris Re: Temat samochodowy... poniekąd 05.07.07, 21:06
      Tak, trzeba miec marzenia i trzeba je spelniac.... jedno po drugim.
      Ja miesiac temu bylem o krok od spelnienia jednego ze swoich ( samochodowego )
      Bylem o krok od kupna wymarzonego subaru www.vabanque.pl/subaru_foto.html
      ale w dniu kupna sie wycofalem... mam sporo innych wydatkow i nie wiedzialem
      czy wymarzone auto bedzie zrodlem przyjemnosci czy nerwow zwiazanych z kosztem
      jego eksploatacji. Skonczylo sie na kupnie citroena c4 ( spelnilem inne male
      marzenie o kupnie auta w salonie ) a do wyscigowki wroce na jesien wink jak
      skonczymy dom.
    • jaad33 Re: Temat samochodowy... poniekąd 05.07.07, 23:43
      No nie wiem, dla mnie samochód to jedynie sposób na przemieszczanie czterech liter w przestrzeni, ale ja zawsze byłem jakiś dziwny. Gonitwa za takimi marzeniami jak liczba koni mechanicznych czy moment obrotowy pozostaje dla mnie abstrakcją w świetle możliwości komunikacyjnych naszego kraju. Jednym z najistotniejszych parametrów samochodu staje się w tej sytuacji niezawodność, rozumiana jako: wychodzę rano z domu, odpalam i jadę. Z tego względu można by w moim przypadku mówić o zawodzie w związku z marką VW (skrzynia biegów, alternator, półosie, przeguby, hamulce...) i przefantastycznie słuszną decyzją na zmianę jej na Toyotę, w której od 7 lat nawaliły jedynie żarówki.

      Jeżeli chodzi natomiast o podniecanie się techniką w ogólności, to muszę powiedzieć, że dość mocno rozczarowałem się po zamianie starej, dobrej Minolty 800i na cyfrową hybrydę. Na szczęście dzięki zdumiewającej wyrozumiałości mojej małżonki w tym zakresie, udało mi się po roku pozbyć ww. i zakupić rasową (choć cyfrową) lustrzankę z przyzwoitym szkłem, co pozwoliło mi znaleźć się w grupie fotoamatorów sprzętowo niemal usatysfakcjonowanych. Niemal, bo teraz śni mi się SB800 i taka jedna stałka... wink
      • adellante1 Re: Temat samochodowy... poniekąd 06.07.07, 07:38
        > Z tego względu można by w moim przypadku
        > mówić o zawodzie w związku z marką VW (skrzynia biegów, alternator, półosie, p
        > rzeguby, hamulce...) i przefantastycznie słuszną decyzją na zmianę jej na Toyot
        > ę, w której od 7 lat nawaliły jedynie żarówki.

        Fakt VW golf IV chyba do legendy przejdzie własnie jako samochód z najbardziej
        awaryjnym układem przeniesienia napędu. Miałem przypadek ze w nówce sztuce
        trzykrotnie wymieniano skrzynie biegów. Za czwartym chcieli wymienic skrzynie z
        silnikiem ale skończyło sie na zwrocie kasy za auto.

        Co do Toyoty. Bezawaryjna aczkolwiek rozczarowałem się Avensisem 2.0 D4D -
        awaryjny układ wtryskowy i kiepskie turbosprężarki. O dziwo najmniejszych
        problemów nie ma w silniku 2,2. Poza tym auta nie do zajechania i "bezobsługowe"
        oraz idiotoodporne.
        A co do przyjemnych doznań to ostatnio Toyota Previa. Po prosty zachwyca
        komfortem wyposazeniem ekonomiką i przyjemnoscią jazdy. A jest bardzo niedoceniana.
        Cóż jestsmy jedynym krajem w europie gdzie króluje opel ze szmelcwagenem.
        • sunnychris Re: Temat samochodowy... poniekąd 06.07.07, 10:18
          ojciec jezdzi omega b 2.5 tds i jest naprawde zadowolony... auto ma prawie 10
          lat i jest ( odpukac ) naprawde niezawodne...
          • adellante1 Re: Temat samochodowy... poniekąd 06.07.07, 14:02
            bo ma silnik BMW wink)))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka