Dodaj do ulubionych

Nieustanna krytyka

25.09.09, 12:40
Karmię już swoją małą 12 miesiąc. Mała waży 10,5 kg. Karmię na
żądanie, średnio 7-8 razy na dobę. Jest pogodnym dzieckiem, bardzo
spokojnym. Nigdy nie chorowała. Jak mała skończyła 6mc wróciłam do
pracy. W pracy przez 2 mc odciągałam pokarm. Jedna koleżanek
powiedziała, że się brzydzi odciągniętego mleka. Olałam ten tekst.
Coraz częściej słyszę głupie teksty w stylu „ ty jeszcze karmisz”,’”
wychowujesz sobie tyrana”,” będziesz miała cycki do ziemi”, „dwa
wielkie flaki”. Za 3 tygodnie szykuje się wyjazd na jedną noc.
Mówię, że na noc nie zostaje, bo mam małe dziecko, które w nocy je
2-3 razy. Głupie rady mnie dobiją. Wszyscy radzą daj na noc butlę
ze sztucznym będzie spało, daj w nocy herbatki, daj smoczek, weź
ją odstaw, noc jest od spania itp. Moje argumenty trafiają w
próżnię. Moje dziecko nie zna sztucznego mleka, nie używamy
smoczków -knebli , nie pijemy słodkich herbatek, a moje dziczko je
w nocy, bo tego potrzebuje. Na pytanie jak długo chcesz karmić
odpowiadam, że tak długo jak będzie chciało moje dziecko. W
odpowiedzi słyszę, że chyba zwariowałam. Na Ja nie chcę
rezygnować z karmienia, bo niby dlaczego? W czym mleko w proszku
jest lepsze od mojego? Jestem też dość leniwa. Wolę wziąć dom lóżka
i nakarmić niż szykować butle, a potem je myc. Jestem traktowana
jak pomylona wariatka. Uważam, że odstawianie malucha wtedy, kiedy
nie jest na to gotowy to po prostu przemoc wobec dziecka. W naszym
kraju stosowanie przemocy , w różnej formie, wobec dzieci jest
usankcjonowane społecznie. Mój mąż uważa, że to moja sprawa jak
długo chce karmić. Mówi, że co miesiąc mamy 300 zł w portfelu
więcej. Nie wiem jak na to wszystko już reagować. Czuję się
zaszczuta. I kto tu mówi o terrorze laktacyjnym? Lobby butelko-
smoczkowe ma się świetnie. Chciałabym wyjechać, ale dobro dziecka
jest ważniejsze,. Obawiam się, że mała cała noc płakałaby .
Zaznaczam, że powrót w nocy niemożliwy.
jak reagować na głupie teksty. Może macie jakieś patenty?
Obserwuj wątek
    • klusia.1 Re: Nieustanna krytyka 25.09.09, 12:50
      Powiem tak, ja olewam komenatrze, albo się nieco podśmiewam pod nosem ;) Ostatnio coraz częściej słyszę: "Ona ma rok i Pani/Ty masz jeszcze pokarm?" Ano kurde mam ;) Rodzina już nie komentuje, bo wiedzą, że ich probutelkowe nagonki u mnie jak grochem o ścianę :) Zatykam uszy i już :)
    • mad_die Re: Nieustanna krytyka 25.09.09, 12:58
      Wiesz, świata nie zbawisz i z głupoty ludzi nie wyleczysz, więc tymi
      komentarzami się w ogóle nie przejmuj.
      Odpowiadaj, że:
      - to nie Twoja sprawa
      - jak Ci się nie podoba, to nie patrz
      - jak Ci się nie podoba, to się ze mną nie zadawaj
      - Moje cycki moja sprawa, ja Ci nie zaglądam do łóżka z kim sypiasz
      I tego typu - ja przynajmniej bym tak robiła.
      Ludzie mają to do siebie, że najwięcej wiedzą akurat o tych rzeczach, na których
      się nie znają wcale lub trochę. Więc głupich tekstów nie słuchaj.

      A co do tego wyjazdu - zostanie na noc jest obligatoryjne? W końcu możesz mieć
      też inne zobowiązania, nie? Jakbyś musiała się chorą mamą zajmować, to by Ci
      nikt złego słowa nie powiedział... Ech, głupota ludzka nie zna granic.
    • basiak36 Re: Nieustanna krytyka 25.09.09, 13:01
      W pracy przez 2 mc odciągałam pokarm. Jedna koleżanek
      > powiedziała, że się brzydzi odciągniętego mleka. Olałam ten tekst.
      > Coraz częściej słyszę głupie teksty w stylu „ ty jeszcze karmisz”,&
      > #8217;”
      > wychowujesz sobie tyrana”,” będziesz miała cycki do ziemi”, &
      > #8222;dwa
      > wielkie flaki”.

      W takiej sytuacji zapytaj kolezanke co ja tak naprawde brzydzi? Mleko ludzkie? A
      to od krowy jej nie brzydzi? Wie jak je sie krowie odciaga? :-) Takie gadanie
      ludzi to niestety hipokryzja, bo niby dlaczego chetnie daja dzieciom mleko od
      krow (odciagane krowom a tak naprawde przeznaczone przeciez dla cielat) i to
      jest ok, a karmienie dziecka wlasnym mlekiem nie jest ok? Zwlaszcza ze nasze
      mleko jest dla dziecka tym najlepszym, bo wlasnego gatunku. Kazdy gatunek ma
      inne potrzeby rozwojowe:)

      Moje dziecko nie zna sztucznego mleka, nie używamy
      > smoczków -knebli , nie pijemy słodkich herbatek,

      Niestety musisz byc przygotowana na to ze bezposrednie substytuty piersi, takie
      jak smoczek i butelka sa powszechnie akceptowane, rowniez 2-3 latki ze smoczkiem
      i butelka. Jesli ktos podaje wersje oryginalna, piers, jest to uwazane za ble.
      Niestety mentalnosci nie zmienisz, kiedys tak nie bylo, zmiany kulturowe i
      zrobienie z piersi symbolu seksualnego, traktujac aspekt mleczny jako dziwny
      dodatek - zrobily swoje.
      Jak dla mnie, piersi to gruczoly mleczne i taka jest ich rola. To ze moga byc
      rowniez uwazane za symbol seksualny, ok, tak samo mozna patrzec na udo kobiece,
      nogi, brzuch etc. Nie zapominajac przy tym ze podstawowa rola nog jest chodzenie:)
      Trzymaj sie! Jesli spotkasz ludzi w miare logicznie myslacych, nie beda sie
      dziwic ze 'nadal karmisz':)
      Ja karmie rowno 2 lata i bawia mnie juz te dziwne teksty:)
    • ik07 Re: Nieustanna krytyka 25.09.09, 13:03
      weź i wyluzuj. olej takich ludzi. chcesz karmić to karm.
      a jak ktoś CI mówi, że się brzydzi, to spytaj
      - a dokładnie czego się brzydzisz? wytłumacz mi, bo nie rozumiem..
      zwykle jak się podrąży temat to ludzie się gubią..
      • osesek76 Re: Nieustanna krytyka 25.09.09, 13:08
        ja tylko marze o karmieniu, poki co, niedlugo mam porod.
        nie dawaj sie wciagac w te glupie dyskusje i nie pozwalaj na takie
        komentarze. to calkowicie Twoja i dzieciatka sprawa:)
        Ludzie sa okrutni pod tym wzgledem, chca narzucac wlasny tok myslenia -
        jesli i Tobie i malenstwu karmienie sprawia przyjemnosc, nie ogladaj
        sie na nich tylko karm tym cudem natury dzieciatko!
    • kamelia04.08.2007 Re: Nieustanna krytyka 25.09.09, 16:20
      cóż ci moge powiedzieć. Racja jest po twojej stronie, a ludzie sa
      chamowaci, bo sie wtrącaja w nie swoje sprawy, a do tego jadowici i
      uszczypliwi.


      szkoda, ze sie nie wtracaja gdy na prawde jest zagrozone dobro
      jakiegos dziecka
    • sambormama Re: Nieustanna krytyka 25.09.09, 17:00
      Nie przejmuj się za rok, czy dwa, będzie gorzej - dojdą stwierdzenia, że jesteś
      sfrustrowana seksualnie, stąd substytut??!! Dziwi mnie kiedy, skądinąd
      inteligentni ludzie takie duby smalone o karmieniu piersią wygadują. Ciekawe co
      ich praprababki by na to powiedziały, z resztą te mądrości, to zapewne z mlekiem
      matki wyssane... Ja póki co biję się w pierś i karmię dalej, czekając aż dziecię
      dorośnie. Pozdrawiam Cię serdecznie - nie jesteś sama :)
    • 83kiti Re: Nieustanna krytyka 25.09.09, 17:47
      Jasne po prostu olać te komentarze. Ludzie sobie sprawy nie zdają jak
      wiele daje się dziecku karmiąc je piersią. Ja coraz częściej odnoszę
      wrażenie, że matki przechodzą na butlę bo im się chyba już nudzi
      trzymanie dziecka przy cycu i rezygnują z piersi dla wygody.
      Oczywiście nie chcę tu generalizować, bo wiadomo, że z różnych
      powodów nie można utrzymać laktacji, ale jeśli się przerywa karmienie
      bo tak i już to ja tego nie rozumiem. Powiem szczerze, że jestem
      początkującą mamą i wszystkiego się dopiero uczę,karmię wyłącznie
      piersią już 4 miesiące i zamierzam tak długo jak córeczka będzie
      chciała, ale jakoś wokół mnie widzę dzieci karmione tylko butlą, czy
      to nie jest dziwne? Czy wszystkie te mamy nie mają już pokarmu? a na
      docinki jak to ty jeszcze karmisz piersią zadałabym pytanie a co jest
      lepsze dla dziecka? wiadomo, że mleka matki niczym się nie da
      zastąpić.
    • budzik11 Re: Nieustanna krytyka 25.09.09, 17:48
      Olej głupie teksty, odpowiadaj po prostu "tak", "nie" itp. bez wdawania się w
      dyskusje. Ew. możesz skwitować "Mam na ten temat inne zdanie" - jak ktoś będzie
      cie próbował oświecać swoimi mądrościami - to podobno ucina dyskusje, daje
      rozmówcy sygnał, że nie masz ochoty polemizować ani że nie interesuje cię zdanie
      tej osoby. To rada psychologa.
      Ja po prostu na pytania typu "A ty masz jeszcze pokarm??" odpowiadam "Tak";
      "długo tak masz zamiar karmić?" "nie wiem, jak Antek będzie chciał jeść", "po co
      karmisz, przecież mleko nie ma juz żadnej wartości" - "Mam na ten temat inne
      zdanie" - i koniec. A nasłuchałam się, bo za 5 dni syn kończy 2 lata :-)
    • joshima Re: Nieustanna krytyka 25.09.09, 18:38
      A ile z tych kobiet ma dzieci. Tymi. które nie mają nie przejmowałabym się, bo
      się nie znają. Tymi, które wychowywały dawno nie przejmowałabym się, bo się nie
      znają. Z pozostałymi mogłabym nawet porozmawiać na ten temat, jeśli miałoby to sens.
    • foremkaania Re: Nieustanna krytyka 25.09.09, 18:54
      Dzięki za słowa otuchy i wsparcia. Olewam wszystkie głupie teksty i
      robie swoje. To przykre, ale autorkami tych docinek są kobiety i
      matki. Najbardziej agresywne są butelkowe i krótko karmiące.
      Bezdzietne nie zabierają głosu i nie udzielają bzdurnych rad.
      Uważają, ze mm racje. Na dokładkę wszystkie ukończyły studia
      wyższe. Problem jest wtedy, kiedy nie mogę zostać dłużej w pracy,
      śpieszę się. Nie obnoszę się ze swoim karmieniem, nie robie tego
      publicznie. Aha teksty o sfrustrowaniu seksualnym już słyszałam.
      Moim „problemem” jest dość duży biust. Jakoś dziwnie, ale widzą go
      tylko kobiety. Próbowałam kiedyś rozmawiać, ale to chyba bez sensu.
      Jestem wg mich młoda i niedoświadczona na dodatek czytam jakieś
      dziwne rzeczy. Coś czuję, że jak nie dopuszczą to będzie
      przysłowiowy dym.
      • turzyca Re: Nieustanna krytyka 27.09.09, 21:07
        > Moim „problemem” jest dość duży biust.

        To chodz do nas na lobby biusciastych:
        forum.gazeta.pl/forum/f,32203,LOBBY_BIUSCIASTYCH_.html :) Kupisz sobie
        fajny stanik, do tego bluzke z biubiu albo bravissimo, wyeksponujesz figure z
        klasa, ale bez wulgarnej przesady i cala reszta bedzie Ci tylko zazdroscic. O! :)

        Jakoś dziwnie, ale widzą go
        >
        > tylko kobiety.

        Jakbys miala maly biust to tez widzialyby go i krytykowaly tylko kobiety.
        Okreslone kobiety.
        A jak bylby sredni to tez bylby duzy lub maly. ;)
    • dziub_dziubasek Re: Nieustanna krytyka 25.09.09, 20:20
      Ja karmiłam synka 13 m-cy (karmilabym dłużej ale smok budził się co godzinę na
      cycka i wymiękłam), córkę karmię już ponad rok i zamierzam karmić conajmniej do
      drugich urodzin. I też już słyszę "to Ty jeszcze karmisz? Przecież to już nie ma
      żadnej wartości!", albo teksty o uzaleznianiu dziecka od siebie i nie pozwalaniu
      mu na rozwój.
      Ale ja tam generalnie mam to głęboko- moje piersi, moje dzieci i mój wybór.
    • tonika80 Re: Nieustanna krytyka 25.09.09, 23:48
      Wiesz, koleżanki olej i rób swoje ,bo ich teksty są głupie i
      chamskie.
      Ale szczerze Ci powiem, że powinnaś wyluzować, bo teksty
      typu: "smoczek -knebel" albo " Uważam, że odstawianie malucha wtedy,
      kiedy nie jest na to gotowy to po prostu przemoc wobec dziecka. W
      naszym kraju stosowanie przemocy , w różnej formie, wobec dzieci
      jest usankcjonowane społecznie" to gruba przesada. Obrażasz kobiety
      które stosują smoczek i odstawiają dziecko wcześniej bo muszą albo
      po prostu z wygody.
      Kneblować dziecko można tak samo piersią jak i smoczkiem a
      odstawienie dziecka wcześniej niż ono samo zechce jest niekiedy
      konieczne z różnych przyczyn.
      Może swoją postawą -taką jaką zaprezentowałaś w tym poście -po
      prostu prowokujesz głupie uwagi?
      • gyokuro Re: Nieustanna krytyka 26.09.09, 09:20
        Ech, ci ludzie :( Smutek bierze i tyle...
        Widzisz, im tak naprawdę wisi, co robisz, jak karmisz - oni tak tylko z
        zazdrości, gdy Ty wychodzisz z pracy, bo musisz nakarmić, a one nie maja takiej
        wymówki.
        Chrzań to - sama wiesz, że dobrze robisz, na szczęście mąż Cię wspaniale
        wspiera. Karm ile Mała chce i się niczym nie przejmuj.

        Kurczę - pamiętam jak karmiłam syna, półtora roku (potem jakoś sam zrezygnował,
        a mnie smutno było...) i nie przypominam sobie takiej nagonki. Byłam na
        rygorystycznej diecie, bo Młodego mnóstwo rzeczy uczulało, i tylko mi koleżanki
        współczuły, że na spotkaniu ciasta nie mogę zjeść na przykład. Albo mówiły, że
        zazdroszczą, bo jak ona karmił, to im dziecko ryczało i wysypkę miało, a lekarz
        kazał mleko pić :/ I kręciły głową na moją wagę, mocno spadniętą ;) i lojalnie
        uprzedzały, że jak skończę karmić to waga wzrośnie - miały rację, wzrosła... Bo
        dieta poszła w odstawkę :)

        Teraz karmię piąty miesiąc tylko piersią, jest fajnie, bo córka na razie alergii
        nie ma (odpuk, odpuk, odpuk!!!), w nocy śpi te osiem godzin - sama radocha :)
        Ciekawe, ile czasu ona będzie chciała się cycować...
      • mad_die Re: Nieustanna krytyka 26.09.09, 09:37
        Obrażasz kobiety
        > które stosują smoczek i odstawiają dziecko wcześniej bo muszą albo
        > po prostu z wygody.

        Nikt nikogo nie obraża, to Ty tak to odbierasz.
        Stosowanie smoczka świadomie i bez zatykania dziecka niepotrzebnie jest ok -
        choć ja sama uważam, że lepsza pierś niż smoczek.
        Odstawianie od piersi bo jest taka potrzeba - np konieczność leczenia mamy (ale
        nie powrót do pracy) jest jak najbardziej w porządku i nikt tego nie
        kwestionuje. Ale odstawianie z wygody? No sorry... Z wygody to lepiej dziecka
        nie mieć.
        • falka32 Re: Nieustanna krytyka 27.09.09, 23:47
          Ale odstawianie z wygody? No sorry... Z wygody to lepiej dziecka
          > nie mieć.

          Poczułam się podle. Odstawiłam po kolei aż troje rocznych dzieci od piersi z
          czystej wygody :(((((
          • kaeira Re: Nieustanna krytyka 28.09.09, 10:30
            falka32 napisała:
            > Ale odstawianie z wygody? No sorry... Z wygody to lepiej dziecka
            > > nie mieć.
            >
            > Poczułam się podle. Odstawiłam po kolei aż troje rocznych dzieci od piersi z
            > czystej wygody :(((((

            No co ty, nie przejmuj się tak czyjąś opinią.
            Dla mnie odstawienie "z czystej wygody" jest owszem, nie do przyjęcia - w przypadku małego niemowlęcia; w przypadku roczniaka jest kompletnie OK.
            • falka32 Re: Nieustanna krytyka 28.09.09, 11:10
              Nie pocieszaj mnie, przepadło. Nie wiem, jak teraz będę żyła z tą myślą.
              (Żartuję sobie przecież)
    • verenne Re: Nieustanna krytyka 26.09.09, 12:46
      Ja też karmię prawie roczną ssaczkę. W pracy na szczęście jeszcze
      nikt nic nie mówi, a jak próbuje to ucinam własnie tekstem "mam inne
      zdanie na ten temat, dużo czytałam na temat karmienia piersią i
      uważam, że mam rację". I rozmowa się kończy :)
      Tak sobie teraz pomyślałam, że może własnie moja pewność siebie
      zamyka usta wszelkim potencjalnym doradcom ;)

      No i cóż... ostatnio byłam na pracowej imprezie - tylko dwie godziny,
      bo Młoda bez cyca wieczorem nie zaśnie. Oczywiście z jednej strony
      fajnie by było zostać, ale z drugiej dziecko jest ważniejsze, za
      jakiś czas przestanie mnie tak potzrebować ;)
    • justen1204 [...] 26.09.09, 13:35
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • foremkaania Re: Nieustanna krytyka 26.09.09, 15:42
        Rady, których mi udzielają „życzliwi” , a o które wcale nie proszę,
        to w moim odczuciu jest to przemoc. Robienie coś przeciwko
        dziecku , przeciwko jego dobru i jego potrzebom to nic innego jak
        przemoc. Za swoje poglądy nie muszę nikogo przepraszać. To jest
        moja opinia i tyle. Ja matek karmiących butlą, dających smoczka
        nie traktuję jak wariatek. I nie chcę, aby ta dyskusja zbaczała na
        boczne tory.
        • gyokuro Re: Nieustanna krytyka 26.09.09, 17:13
          foremkaania napisała:

          I nie chcę, aby ta dyskusja zbaczała na
          > boczne tory.

          I bardzo słusznie :)
        • justen1204 Re: Nieustanna krytyka 26.09.09, 17:33
          niestety takimi wypowiedziami wręcz prowokujesz "do zbaczania na boczne tory". dobrze się zastanów zanim cokolwiek napiszesz, bo narażasz się na śmieszność
          • anitka761 Re: Nieustanna krytyka 26.09.09, 21:02
            do justen1204

            Zastanawiam się po co w ogóle zabierasz głos na tym forum ??? do matek
            karmiących nie należysz co wnioskuję z twojego postu. Cytat -” moja mała jest
            wcześniakiem urodzonym w 35tc, od samego początku miałam problemy z karmieniem,
            mała nie potrafiła dobrze chwycić (a może to ja nie potrafiłam dobrze jej
            przystawić, nie ważne), tak więc postanowiłam po kilku dniach tego horroru dać
            małej butelkę. Cz, 11-06-2009, 17:09:39”, doświadczeniem więc nie możesz się
            dzielić z zainteresowanymi. Masz też chyba ogólnie złe nastawienie do tematu
            forum , cytuję „a nie najwyższy czas odstawić takie wielkie dziecko od cyca? do
            kiedy sobie wyobrażasz tak karmić? trzyletnie dziecko przy piersi, bleeech „
            A może dopadła cię jakaś frustracja w tym temacie ???? Może traktujesz karmienie
            butelką jako porażkę i dlatego teraz wyżywasz się na autorce postu ???
            Jak dla mnie to TY narażasz się na śmieszność, przynajmniej w moich oczach.
            Zamiast pisać tak agresywne posty ( mam na myśli ten , który został usunięty)
            może napij się melisy, i pobaw się ze swoim dzieckiem. To z pewnością wszystkim
            wyjdzie na dobre :)
            [u]
            do autorki postu[/b][/u]
            Nie przejmuj się tym co mówią albo pomyślą inne osoby. To Ty wiesz co dla
            Twojego Dziecka jest najlepsze. Przemilcz teksty i pytania , które Cię irytują i
            temat się skończy. Ja też karmię ponad 12 miesięcy. Będę karmiła do czasu aż
            mała powie stop. (zbyt dużo nerwów i wysiłku kosztowały mnie początki karmienia
            aby teraz samej zadecydować kiedy będzie koniec)Nie wyjechałam na integrację w
            pracy właśnie z tego samego powodu co Ty. Córcia jest nocnym ssakiem. Chce mi
            się śmiać jak widzę na placu zabaw zgorszone matki kiedy karmię moją 13
            miesięczną córkę. Dziwi mnie tylko to , że zgorszenie wywołuję u kobiet a nie u
            facetów.

          • joshima Re: Nieustanna krytyka 26.09.09, 21:07
            Bądź tak miła i nie wciskaj się tam, gdzie nie masz nic mądrego do powiedzenia.
            • justen1204 Re: Nieustanna krytyka 27.09.09, 10:12
              czy wy do cholery nie umiecie czytać?widzę, że mój post został skasowany, więc dla przypomnienia - przyczepiłam się do następującej wypowiedzi: "Uważam, że odstawianie malucha wtedy, kiedy
              nie jest na to gotowy to po prostu przemoc wobec dziecka. W naszym
              kraju stosowanie przemocy , w różnej formie, wobec dzieci jest
              usankcjonowane społecznie." Uważam, że takie poglądy to gruba przesada, jaka przemoc na miłość boską. nie zrozumiałyście mnie. no comments....
    • mama.zagatka Re: Nieustanna krytyka 26.09.09, 20:55
      My też początkujemy (niecałe 3 mce), a ja już się nasłuchałam
      dobrych rad, mądrości i jedynie słysznych racji. Staram się nie
      słuchać, bo jak nigdy mam pewność co do tego, że robię najlepszą z
      możliwych rzeczy.
      Karmienie nie jest łatwe, ale czy z butelką zawsze jest tak różowo?
    • gosia_p1979 Re: Nieustanna krytyka 27.09.09, 00:04
      :) karmie corcie juz 20 miesiecy, byly upadki i wzloty, problemy z
      rozszezaniem diety itd ale jestesmy na prostej i teraz cierpliwie a
      czasem mniej cierpliwie ;) czekam az mloda sie odstawi...
      co do krytyki to znam to niestety i wlasnie kilka dni temu kolezanka
      zapytala "to ty jeszcze karmisz?" jak przytaknelam to zaczely
      sie "rady" ze powinnam jej juz nie dawac, powiedziec ze nie ma itd
      itp, wysluchalam i zapytalam czy podaje swojej 3 letniej corce mleko
      modyfikowane z butelki ze smoczkiem, uslyszalam ze "tak ale tylko
      rano i wieczorem i juz niedlugo chce ja od tego oduczyc" ale chyba w
      tym momencie sama zrozumiala co mialam na mysli pytajac o to.
      Dlaczego ja nie moge karmic piersia niespelna 2 letniej dziewczynki
      a 3 latka mleczko z butelki pic moze?? :)
      • ankamk78 Re: Nieustanna krytyka 27.09.09, 11:37
        o przykre, ale autorkami tych docinek są kobiety i
        matki. Najbardziej agresywne są butelkowe i krótko karmiące

        No i masz odpowiedź. Matki karmiące butlą mają w głębi serca poczucie winy i
        niespełnienia (zasadne czy nie, to już inny temat). Ponad to jest coś takiego,
        że większość mam uzurpuje sobie prawo do rozdawania dobrych rad nawet bez
        wyraźnego zapytania.
        Może znajome z pracy uznały, że stanowisz podatny grunt na takie
        teksty?Stanowczością i unikaniem zbędnych dyskusji uzmysłów im, że zasadniczo
        się mylą, bo wiesz co robisz i co najlepsze dobrze się z tym masz;) Głowa do góry!
        [url=http://zasuwaczki.bejbej.pl/]

        https://www.bejbej.nazwa.pl/zasuwaczki/12708.png
    • kaskahh Re: Nieustanna krytyka 27.09.09, 23:11
      "too tyy jeeeszczeee kaarmisz?"
      taki byl moj ostatni watek

      nie martw sie, jak cie ktos denerwuje glupim tekstem, odpowiadaj takim samym
      nie ma rady... mila byc to zwariowac mozna z tymi ludzmi, co gorsza matkami tez...
      • kai_30 Re: Nieustanna krytyka 28.09.09, 10:32
        Ja też słyszę niedowierzanie w pytaniu, czy jeszcze karmię - a Młody ma dopiero
        4,5 m-ca. I jeszcze większe niedowierzanie w kolejnym: "Jak to nie ma
        smoczka???". Ano nie ma. Ma nielimitowany dostęp do piersi, smoczek nie jest mu
        do szczęścia potrzebny - podałam mu kilka razy, wypluwał z wyraźnym niesmakiem,
        mam mu wpychać na siłę?

        Aczkolwiek teksty o "przemocy" uważam za przesadne. Twoją sprawą jest, że chcesz
        karmić "długo" i nikomu nic do tego, sprawą innych, że nie chcą. Jeśli domagasz
        się poszanowania swoich wyborów, szanuj też cudze.
    • latulka Re: Nieustanna krytyka 28.09.09, 10:27
      Uważam, że odstawianie malucha wtedy, kiedy
      > nie jest na to gotowy to po prostu przemoc wobec dziecka. W naszym
      > kraju stosowanie przemocy , w różnej formie, wobec dzieci jest
      > usankcjonowane społecznie.

      Uważam, że to stwierdzenie to gruba przesada. Uprzedzając ewentualne
      pytania/zarzuty - karmię piersią. Nie wiem jak długo ale to jednak ja zdecyduje
      kiedy przestać nie dziecko. I wcale nie czuję się w związku z tym wyrodną,
      stosującą przemoc matką.
      • archeopteryx Re: Nieustanna krytyka 28.09.09, 11:11
        > Uważam, że odstawianie malucha wtedy, kiedy
        > > nie jest na to gotowy to po prostu przemoc wobec dziecka. W
        naszym
        > > kraju stosowanie przemocy , w różnej formie, wobec dzieci jest
        > > usankcjonowane społecznie.

        Podobnie jak przedmówczyni również uważam ten tekst za kompletne
        przegięcie. I podejrzewam Autorko wątku, że skoro prezentujesz taką
        postawę to faktycznie prowokujesz innych do krytykowania Twoich
        wyborów. Ja niestety nie mogłam sobie pozwolić na karmienie
        wyłącznie piersią przez pierwsze pół roku, bo skończył mi się urlop
        macierzyński. Teraz nadal karmię (córka ma pół roku), ale ze względu
        na pracę dwa razy w ciągu doby podaję mleko modyfikowane. W pracy po
        pierwsze - nie mam odpowiednich warunków żeby odciągać pokarm, a po
        drugie - z wygody (sic!) tego nie robię. Po prostu nie wyobrażam
        sobie kilka razy w ciągu dnia siedzieć po kilkanaście minut w
        toalecie i walczyć z laktatorem.
        Nie krytykuję mam butelkowych - to nie moja sprawa jak ktoś karmi
        swoje dziecko - i szczerze powiedziawszy nie życzę sobie żeby ktoś
        krytykował mnie, a zwłaszcza zarzucał mi stosowanie przemocy gdy
        stwierdzę, że nie będę dłużej karmić piersią. Ktoś wyżej
        zasugerował, że jeśli z wygody kobieta przechodzi na butlę to nie
        powinna miec dzieci i ja uważam takie stwierdzenie za wstrętne.
        Dzieci nie ma się po to żeby realizować się przy karmieniu
        piersią!!!!!!!!!! Te dzieci za jakiś czas dorosną i wówczas kwestia
        tego czym były karmione przestanie właściwie mieć znaczenie. Mamy
        butelkowe nie są złymi matkami tylko dlatego, że nie karmiły
        piersią, no opanujcie się!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka