izazdo
27.09.09, 19:14
Witajcie,
Karmię wyłącznie piersią trzeci miesiąc (trzy miesiące synek skonczy 02.10).
Nigdy nie uzywalam smoczka, kapturkow ani butli. Jakis miesiac temu nagle
zaczelam miec problem z bolem brodawki pojawiajacym sie po karmieniu. Wyglada
to tak: koncze karmienie, brodawka jest miekka, intensywnie rozowa, nie boli.
W momencie kiedy chowam piers, brodawka w kontakcie z tkanina (albo wkladka)
nagle staje sie twarda, zaczyna bardzo bolec (kłucie) i jej zewnetrzna polowa
(górna) nagle bieleje na kilka minut. Potem znienacka w kilka sekund bol mija
i wraca normalny kolor oraz miekkosc (twardnieje sama brodawka, otoczka
pozostaje bez zmian). Poza karmieniami dzieje sie to samo, kiedy np. zmarzne
(otoczka wtedy rowniez pozostaje bez zmian, a brodawka twardnieje, bieleje i
boli). Najczesciej dotyczy to tylko jednej piersi, w prawej zdarza sie, ale o
wiele rzadziej.
Na poczatku karmienia synek mial problemy z technika (nie otwieral buzi, tylko
cmokal przez zacisniete dziasla), ale juz dawno sie nauczyl i wydaje mi sie,
ze lapie prawidlowo (kat rozwarty, wargi wywiniete, nosek i broda dotykaja
piersi, nie slychac cmokania, tylko polykanie). Oproznia obie piersi w
kilkanascie minut kazda, najada sie na dlugo (nawet do 4 godzin w ciagu dnia,
do 6-7 w nocy), przybiera po 1000 g miesiecznie. Watpie, aby to byla grzybica,
nigdy nie mial plesniawek.
Co to moze byc i jak z tym walczyc?