Dodaj do ulubionych

glupia bylam.... ale co teraz???

11.11.09, 20:02
Nie bede sie rozpisywac z jakiego powodu podalam dziecku mieszanke, ale tak
zrobilam. Dziecko po mleku spalo rzecz jasne dluzej i tym sposobem laktacja
zmalala do ilosci takiej, ze w tej chwili juz go tylko swoim mlekiem dopajam.
Glupa bylam, ze posluchalam rad innych, teraz tego zaluje. Chce znow karmic
piersia. Synek ma duze wymagania i je sporo i czesto. Jak powrocic do
karmienia piersia? Drastycznie nie podawac mieszanki wychodzac z zalozenia ze
jak glodny to sobie wyciagnie czy stopniowo zmniejszac butelki a czesciej
przystawiac??? Jak to wyglada w praktyce???
Obserwuj wątek
    • agnzimka Re: glupia bylam.... ale co teraz??? 11.11.09, 20:35
      Tak zrobiłam, pozwoliłam wisieć na cycu do woli. Mnie pielęgniarki w szpitalu dokarmiały, bo "on taki duży, to pewnie sama nie wykarmię". Aż w końcu się zbuntowałam. W pierwszej dobie karmienia samą piersią był spadek wagi, a potem już cały czas do góry :) I tak do dziś. Ma pół roku, waży 10 kg i dopiero zaczynamy wprowadzać nowe pokarmy. Powodzenia!
      • magdalenatrosinska agnzimka?? 11.11.09, 21:28
        A mozna wiedziec ile wazyla twoja dzidzia jak sie urodzila i ile
        przybierala tak miesiecznie na wadze??czysta ciekawosc;)
        • nowa_2009 Re: agnzimka?? 11.11.09, 21:37
          Urodzil sie 4110 g, spadl do 3800 i przez pierwsze 3 tygodnie szlo wolno - nie
          przekroczyl 4 kg. Ale potem expres, ponad 2 miesiecznie. Dzis 4 miesiace i
          tydzien - waga ok 11 z hakiem.
        • agnzimka Re: agnzimka?? 12.11.09, 20:51
          4500, poród drogami natury :D Jestem z nas dumna :D Przybiera regularnie ok. 1kg miesięcznie, cały czas 97 centyl.
    • kinga_owca Re: glupia bylam.... ale co teraz??? 11.11.09, 20:46
      nie piszesz w jakim wieku jest dziecko, a to ważne
      i nie piszesz, jak dużo i jak często jest ta mieszanka
      napisz to ustalimy co i jak, bo inaczej bedzie można postąpić z
      noworodkiem a inaczej z podpasionym starszym niemowlakiem ;-)

      na już - na pewno przystawiaj jak najczęściej, najlepiej niech wisi
      non stop jeśli taka jego wola, to rozkręci laktację
      jak rozumiem technika ssania jest ok nadal?
      • e-kropka Re: glupia bylam.... ale co teraz??? 11.11.09, 21:06
        Co któryś post czytam o pozwoleniu dziecku na wiszenie cały czas na piersi. Moja
        mała (obecnie 14 dni życia, zdiagnozowane niewielkie wzmożone napięcie
        mięśniowe, ok. 2650 gram wagi - 2900 waga urodzeniowa, stale nie przybiera na
        wadze - waga spadła poniżej wypisu ze szpitala) najchętniej jadłaby ok 4-5
        godzin po czym robiłaby dwugodzinną przerwę i maraton karmieniowy z
        powrotem.Rozumiem, że w ten sposób może wyprodukować więcej mleczka, ale:
        - mam wrażenie że ssie nieefektywnie, chociaż ładnie zasysa pierś (przełykanie
        słyszę tylko przez 2-3 minuty po czym podsypia i muszę ją non stop budzić)
        - jak mam wyprawić starsze dziecko do przedszkola czy też pójść po starszą córę
        do przedszkola gdy młodsze nie chce się odessać na dłużej niż 15 minut.

        Mój plan to
        1. używanie laktatora by pobudzić produkcję mleczka
        2. dokarmianie małej by nabrała sił na intensywniejsze picie z piersi
        3. przystawianie jej od czasu do czasu do piersi by niezapomniała

        Dodam że starszą córkę (masa urodzeniowa 2490g, wzmożone napięcie mięśniowe)
        karmiłam wyłącznie odciągniętym pokarmem przez 3 miesiące, a potem jak była
        silniejsza przeszłam na wyłączne karmienie piersią.

        Wydaje mi się, że w zależności od noworodka czasem wskazane jest/konieczne
        karmienie czy też dokarmianie by dziecko nabrało sił do ssania.
        • nowa_2009 Re: glupia bylam.... ale co teraz??? 12.11.09, 21:16
          Ale ja nie pytalam jak kto rodzil i jak rozwijaja sie czyjes dzieci tylko jak
          wrocic do karmienia piersia tylko i wylacznie. Ja tez urodzilam droga natury.
          Dodam ze wode odeszly mi o 17.30, urodzilam o polnocy a o 16.00 wyszlam do domu
          z dzieckiem. Moje dziecko przewyzsza 97 centyl - wazy ponad 11kg, 76cm dlugi,
          stopka rozmiar 1 (tak na styk). Je co 2 godziny mleko SMA Hungry Babbies.
          • mad_die Re: glupia bylam.... ale co teraz??? 12.11.09, 21:45
            Musisz nastawiac sie na kilkudniowe, jesli nie kilkunastodniowe wiszenie na
            piersi
            i nerwy, duzo nerwow. Bo przeciez dajesz butelke, a z piersi
            leci inaczej niz z butelki, piers sie inaczej ssie niz butelke.
            Ja bym nie odstawiala mleka modyfikowanego calosciowo, tylko dzien w dzien
            przystawiala co 2h do piersi (lub czesciej, pracujac nad technika ssania), niech
            synek ssie ile chce (najlepiej przynajmniej 15minut z jednej piersi potem 15
            minut z drugiej). Nie sadze, aby to wystrczylo by sie najadl, wiec masz potem 2
            mozliwosci:
            - albo podac minimalna ilosc mieszanki bezsmoczkowow
            - albo znowu przystawic do piersi
            No wszystko zalezy od Twojej determinacji.
            Ja bym poswiecila kilka dni na lezenie i karmienie do oporu (oczywiscie pod
            warunkiem, ze technika ssania nie ulegla zepsuciu) i nic-nie-robienie. Bo z
            doswiadczenia wiem, ze to daje najlepsze efekty.
            Powodzenia!
    • grudzien2007 Re: glupia bylam.... ale co teraz??? 12.11.09, 22:24
      Ja byłam w podobnej sytuacji, po pobycie w szpitalu, zabiegu,
      zabroniono mi karmic piersią, niby ściągałam, byłam bardzo chora,
      stres, pokarm prawie zanikł. I za rada doradcy laktacyjnego tak
      robiłam. Po kazdym karmieniu z piersi (na piersi jak najdłużej). Po
      zakonczeniu karmienia jak sie domagała a zawsze tak bylo podawałam
      pokarm w małej ilości (mlko odciągnięte badz mieszanke) i po
      nakarmienu siadałam na 30 min do laktatora system 77 55 33 z obu
      piersi. Odciągnięte mleko zachowywałam na dokarmianie. I tak w
      kółko... przez ok 5 dni, az w koncu czułam, ze w piersi jest na tyle
      pokarmu, ze mała moze ssac długo i nie bedzie bardzo głoda i wowczas
      1 dzien maratonu i kolejnego dnia bya rzeka mleczka ;)
      Byłam bardzoooo zacięta, zdołowana psychicznie, pocieszłay mnie
      pielegniarki, ze nie bede gorsza matka, bo nie bede karmic piersia.
      Ja to wszystko wiedziałam, ale bardzo chciałam i dzieki pomocy
      doradcy (Maz mi przywiózł Pania do szpitala ;) ) udało się.
      • grudzien2007 Re: glupia bylam.... ale co teraz??? 12.11.09, 22:26
        A dodam,ze jesli czujesz ze masz bardzo mało mleka, to nie moim zdaniem
        nie mozna glodzic dziecka, moze zrob tak jak ja, napewno sie uda,
        trzymam kciuki.
    • mmmonika Re: glupia bylam.... ale co teraz??? 13.11.09, 08:07
      Rozumiem, że te 11 kg to po mieszance??? To chyba przedobrzyłaś:)
      Dzieci karmione mieszanką maja limity przybierania na wadze. W wieku
      4 mies to około 700g/m-c. A jeśli tak nabrał wagi po cycu to z kolei
      nie widzę powodu, zeby dokarmiać!!!
      Ja na Twoim miejscu zrobiła bym tak - odstawiła zupełnie mieszankę,
      nieograniczony dostęp do cyca, po tyg. kontrola wagi. I wtedy będzie
      wiadomo na czym stoicie. Jeśli przyrost będzie min. 100g to po
      problemie:) Jeśli nie - dalsza stymulacja laktacji + dokarmianie
      bezsmoczkowe Twoim mlekiem.
      • nowa_2009 Re: glupia bylam.... ale co teraz??? 13.11.09, 15:56
        Nie, nie po mieszance. Od od urodzenia karmiony byl tylko piersia, zero butelek,
        smoczkow, wody, herbatek... Tylko cyc. Od drugiego miesiaca zycia zaczal tyc
        ponad 2 kg miesiecznie. Niczym sie nie przejmowalam bo jak sie naczytalam ze
        dzieci na mleku matki nie maja limitow, ze brazowa tkanka tluszczowa itd, to sie
        nie przejmowalam i nie martwilam. Mieszanke podaje od jakis 2-3 tygodni. Dodam
        jeszcze ze oboje z mezem mamy w rodzinie "duzych chlopcow" - np. moj brat lat
        16: 204cm wzrostu, 90kg wagi, rozmiar butka 16,5, czyli jakies 51 EU.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka