27.05.10, 21:51
Pani Moniko,
Jestem mamą prawie 7 tygodniowego maluszka. Niestety karmienie piersią nie
funkcjonuje u nas tak jak należy. Z uwagi na dziecię hipotroficzne i urodzone
w 36 tyg.ciazy nie dane mi bylo karmić maluszka od początku piersią. Małego
przystawiałam dopiero od 10 doby życia i oczywiście nie łatwo było, gdyż mały
nie umiał chwycić brodawki. Obecnie karmie mieszanie. tj przystawiam do piersi
i walczę ... Jednak dokarmiam butla również... Staram sie jak najrzadziej, ale
nie zawsze sie udaje. No ale nie w tym rzecz.
Nabawiłam sie na początku popękanej brodawki, tuż przy otoczce. Ból był
okropny i dziecko też nie bardzo chciało z tej piersi jeść. Suma sumarum
zrobił sie w tej piersi guzek (w lewej górnej części piersi, wielkości orzecha
włoskiego )na zewnątrz był zaczerwieniony i bolesny do momentu gdy
zastosowałam okłady na noc z kapusty i staram sie przykładać malucha z pod
pachy. Teraz guz jest tylko bolesny przy naciskaniu lub chwilę po karmieniu.
Stan taki utrzymuje sie już ok 3 tyg. Nadmienie, że czuję sie dobrze, nie
goraczkowałam i nie gorączkuję. Proszę mi powiedzieć czy da sie z tym cos
zrobić? Czy i do jakiego lekarza powinnam sie ewentualnie zgłosić?Bardzo
proszę o poradę
Z góry dziekuję za odpowiedź.
Dorota.
Obserwuj wątek
    • monika_staszewska Re: zastoj? 31.05.10, 14:30
      Hmmm, o guzku trudno mi coś na odległość powiedzieć, tym bardziej,
      że nie wiem czy jest różnica przed i po karmieniu, nie mówiąc już o
      tym, że po tak długim czasie istnienia jakiejś zmiany, lepiej jej
      dotknąć, żeby się upewnić co zacz. Najlepiej by było gdyby spotkała
      się Pani ze specem od laktacji, a jeśli to niemożliwe mogę
      zaproponować zrobienie usg i kontakt telefoniczny ze mną.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka