Dodaj do ulubionych

zaraz zwariuje - nadprodukcja + zastój

18.08.11, 08:27
Potrzebuje pomocy bo już bzika dostaje. W prawej piersi zrobił mi się zastój. Na razie nie boli, nie mam gorączki etc, jedynym objawem zastoju jest wyczuwalny pod palcami guz. Pokazywałam to położnej środowiskowej, kazała masować i przykładać kapustę. Tak też robię a zgrubienie jak było tak jest. W końcu dziś polazłam do ginki, a ta mi mówi to samo co położna, z tym że ta kazała mi po każdym karmieniu ściągać do końca pokarm i obwiązywać cycki bandażem elastycznym, gdyż mam nadprodukcje. No to fakt, piersi ciężkie od nadmiaru pokarmu, mały nigdy do końca ich nie opróżnia.... Ściągać ten pokarm? Boje się, żebym nie rozkręciła sobie jeszcze bardziej laktacji, kurde już sama nie wiem. I co z tym zastojem? Już ponad tydzień czuje to zgrubienie, żadne masaże etc nie pomagają :( Mam już wizje nacinania cyca i antybiotyków. Mały urodził się ponad 3 tygodnie temu. Karmię na zmianę - raz z jednej raz z drugiej piersi.
Obserwuj wątek
    • mad_die Re: zaraz zwariuje - nadprodukcja + zastój 18.08.11, 08:37
      Nic nie masuj, nic nie obwiązuj, nic nie odciągaj! Co za ludzie tak radzą w sprawie nadprodukcji?? Matko....
      Piersi musza się teraz dostosować do zapotrzebowań syna, to trochę trwa - teraz produkuja więcej, żeby dziecię szybko przybieralo na wadze, żeby chciało mu się ssać. Po 6tyg mniej wiecej produkcja się ustabilizuje, piersi oklapną.
      Teraz jedyne co możesz robić, to karmić częściej - tzn dawać dwie lub wiecej piersi na jedno karmienie.
      Do tego tak układać syna, żeby jego bródka była w miejscu twardego guzka na piersi (żeby podczas ssania masował to miejsce bródką). Na to twarde miejsce przykladaj sobie ciepłe okłady PRZED karmieniem i zimne okłady PO karmieniu - to wcale nie musi byc kapusta, moga być chłodne ręczniczki. Ale jesli ono nie boli, to intensywniejsze karmienie powinno pomóc. Do tego możesz sobie np pod cieplym prysznicem głaskać to miejsce - od nasady piersi do brodawki, mysleć o dziecku w tym czasie i powinno troszkę mleka polecieć.
      I tak kilka dni i bedzie ok.
      • matka_karmiaca Re: zaraz zwariuje - nadprodukcja + zastój 18.08.11, 10:30
        Podpisuję się pod wszystkim, co napisała mad_die.

        Słyszałam jeszcze o metodzie nieco niekonwencjonalnej i nigdy jej nie stosowałam, ale podobno jak dzieć nie daje rady wyssać zastoju, to można poprosić o pomoc partnera...
        • d.o.s.i.a Re: zaraz zwariuje - nadprodukcja + zastój 18.08.11, 21:11
          > Słyszałam jeszcze o metodzie nieco niekonwencjonalnej i nigdy jej nie stosowała
          > m, ale podobno jak dzieć nie daje rady wyssać zastoju, to można poprosić o pomo
          > c partnera...

          powiedz, ze zartujesz... :-/
          • matka_karmiaca Re: zaraz zwariuje - nadprodukcja + zastój 22.08.11, 10:36
            Ciekawe, że tysiące ludzi uważa, że seks oralny jest ok, ale ssanie mlecznej piersi to obrzydlistwo...
            Jeżeli obojgu to odpowiada, to nie ma sprawy, jeśli partner nie ma ochoty, to przecież nie namawiam do zmuszania. Chodzi po prostu o większą siłę ssania niż może zastosować noworodek.
      • ajelonekk Re: zaraz zwariuje - nadprodukcja + zastój 18.08.11, 11:49
        Na mnie zawsze działały okłady z pieluchy tetrowej uprasowenej gorącym żelazkiem (najlepsze są prasowane z parą wodną). Jak tylko okład zrobi sie letni to znów uprasować i tak ok 20 - 30 min, a później szybko przystawić dzidziusia. Jeśli zastój jest od strony zewnętrznej to idealna jest pozycja "spod pachy"
    • sonnea82 Re: zaraz zwariuje - nadprodukcja + zastój 18.08.11, 13:57
      Dzięki za rady, już uskuteczniłam prasowanie pieluch, kapucha czeka w lodówce. Oby to coś pomogło. Zastój mam akurat u nasady piersi, na godzinie 11.. Sama jestem sobie winna, bo podczas karmienia uciskałam kciukiem pierś i to na pewno przez to. Niestety miałam mocno zorane brodawki i każde przystawienie to był dla mnie jeden wielki koszmar. Teraz brodawki wyleczone, za to guzek jest. Jak nie urok to...

      matka_karmiąca - to link dla Ciebie :) ;) Z dedykacją dla partnera :D
      www.youtube.com/watch?v=fxv6R9fUO74
    • mrs.t Re: zaraz zwariuje - nadprodukcja + zastój 18.08.11, 14:30

      > pod palcami guz. Pokazywałam to położnej środowiskowej, kazała masować i przyk
      > ładać kapustę. Tak też robię a zgrubienie jak było tak jest. W końcu dziś polaz
      > łam do ginki, a ta mi mówi to samo co położna, z tym że ta kazała mi po każdym
      > karmieniu ściągać do końca pokarm i obwiązywać cycki bandażem elastycznym, gdyż


      ciekawa jestem co listonosz powiedzial.
      ale cokolwiek by nie poradzil to mniemam ze trudno o gorsze rady niz powyzsze.
      a skad ginekolozka sie zna na karmieniu piersia?
      Bo z tego co piszesz widac ze nie zna sie ANI TRIOCHE
      BANDAZOWAC???
      WYCISKAC DO KONCA na zahamowanie laktacj?!?!?
      jezu dzieki tkim dobrym radom to moja mama 30 lat temu sie urzadzila i przestala mnie karmic. jak dzisz przyznaje 'z niewiedzy'



      sciasgaj owszxem JESLI CHCESZ MIEC JESZCZE WIEKSZA NADPRODUKCJE i nigdy nie produkowac tyle ile rzeczywiscie potrzebuje dziecko! im wiecej sciagnie,z tym wiecej zrobisz..

      IM BARDZIEJ PUSTA PIERS TYM PREDZEJ BEDZIESZ ROBIC MLEKO

      jesli chcezs by sie w koncu ustabilizowalo, jesli musisz to sciagaj tylko odrobineczke, do uczucia ulgi najlepiej wolnym sikiem pod cieplym prysznicem czy w wannie,.

      jak czesto karmisz? w sensie mniej wiecej ile przerwy piers ma miedzy karmieniem?
      bo mozesz ewentualnie na karmienie karmic po trochu ale z obu piersi(czyli nie pelne karmienie, zalezy ile ono u was trwa - jak 40minut dziecko jest przy piersi to w polowie zmienic piers)


      > o końca ich nie opróżnia.
      1) no i po pierwsze racja, nigdy dziecko piersi nie orpozni bo zawsze bedzie nastepna kropla; #2) mama nie jest w stanie okreslic czy mleko w piersi jest czy nie, bo jw, dziecko zawsze soibie kolejna krople wyssie, w przeciwienstwie do wyciskajacej mamy czy lakktatora (ktore w przeciwienstwie do mamy dzialaja wylacznie mechanicznie, bez udzialu hormonow)
      • sonnea82 Re: zaraz zwariuje - nadprodukcja + zastój 18.08.11, 14:36
        mrs.t mi też te "porady" wydawały się dziwne.. po tym co przeczytałam chociażby na naszym lipcowym forum. Tak czy siak robię tak jak zalecacie. Nic nie ściągam. Karmię około 20-30 minut co 1.5 - 3h, zależy jak Małemu się chce. Karmić zatem z obu piersi podczas jednego karmienia?
        • malwina.okrzesik Re: zaraz zwariuje - nadprodukcja + zastój 18.08.11, 19:53
          I jeszcze polecam delikatne masowanie, 'głaskanie tego zgrubienia W TRAKCIE SSANIA. Proszę przesuwać tę grudkę w stronę brodawki naprzemiennie ze ssaniem malucha, tzn jak ssie nic nie robić, jak jest przerwa- przesuwać. To zadziała lepiej niż odciągacz. No i koniecznie przedtem ciepły oklad, po karmieniu lód. No i zmiana pozycji koniecznie, tak jak to już dziewczyny opisały.
        • mad_die Re: zaraz zwariuje - nadprodukcja + zastój 18.08.11, 20:10
          Karmić zat
          > em z obu piersi podczas jednego karmienia?

          Jak Ci wygodniej. Jesli czujesz podczas karmienia, że druga piers się przepełnia - zaproponuj druga "na dokładkę". Jesli nie, to spoko.
          Ja osobiście wolałam karmić z dwóch i wiecej piersi na jedno karmienie, tak miałam przy córce. Znowu z synem, który najadał się szybko i konkretnie, często zostawałam z drugą pełną piersią i synem śpiacym błogo już po pierwszej ;) Nic to nie szkodziło, bo piersi po jakimś czasie się nauczyły, że maja produkować PODCZAS ssania, a nie na zapas ;)
    • sonnea82 nadal jest problem! 23.08.11, 08:20
      5 dni po moim poście - nadal mam guza w piersi, który niestety w ogóle się nie zmniejszył pomimo okładów, prysznica, głaskania podczas karmienia etc.. Ile to będzie jeszcze trwało? :(
      • mad_die Re: nadal jest problem! 23.08.11, 11:04
        ustaw dziecię do karmienia tak, żeby jego bródka była na guzie (lub jak najblizej tegoz) i karm
        boli Cie nadal? weź coś na ból - nurofen czy ibuprofen - i karm, własnie w takiej pozycji, to najlepsze co możesz zrobić, żeby ten zastój ruszył
        • sonnea82 Re: nadal jest problem! 23.08.11, 11:14
          mad_die mam tego guza tam gdzie konczy sie dekolt a zaczyna piers, na godzinie 11 jesli brodawka to centrum. Musiałabym karmić do góry nogami dziecia :/ Jak mam go zatem ułożyć? I siebie? :-(
          • matka_karmiaca Re: nadal jest problem! 23.08.11, 12:11
            Umiecie karmić się na leżąco? To na leżąco i dziecię "do góry nogami", czyli brzuchem do Twojej twarzy. Trochę karkołomne, ale da się, sama tak wyciągałam zastoje. Najlepiej działa, gdy dziecię senne i nie dziwi się, co matka wyrabia.
            • sonnea82 Re: nadal jest problem! 23.08.11, 12:20
              Umiemy na leżąco, także niebawem spróbujemy tych akrobacji.. Oby się udało.
              • mad_die Re: nadal jest problem! 23.08.11, 15:01
                możesz równie dobrze spróbować stanąć NAD dzieckiem (na czworakach ;)) i pierś zwiesić - trochę trudniejsze, ale jak miałam zastój na godzinie "1" to pomogło.
                generalnie każda pozycja dozwolona, byle tylko zastój zszedł.
                na leżąco jednak wygodniej. możesz rowniez poprosić męża, zeby ewentualnie dziecko dobrze Ci przystawił.
                uda się!
                :)
      • antycyponek Re: nadal jest problem! 23.08.11, 11:15
        Czy to na pewno zastój? Do tej pory już powinno się z niego rozwinąć niezłe zapalenie... Jeżeli nie masz innych objawów, to rozważ powrót do gina albo drugą opinię...
        • sonnea82 Re: nadal jest problem! 23.08.11, 12:22
          Mój jedyny objaw (oprócz guza) to zaczerwieniona skóra w tym miejscu.
          Dam sobie jeszcze dwa dni, pokarmimy się na leżąco jak radzą dziewczyny i jak nic nie ruszy to chyba pójdę do poradni chorób sutka. Do gina już nie idę po tym co ostatnio usłyszałam..
          • lumierin Re: nadal jest problem! 23.08.11, 15:31
            Ja na podobne objawy: gorączka, dreszcze, guz, zaczerwienienie i ból piersi stosowałam to co piszą dziewczyny a dodatkowo okłady z sody, chyba łyżeczka sody na filiżankę wody. Tak mi doradziła położna.
            I zaczynałam karmienie zawsze od chorej piersi, w takiej pozycji żeby dziecko ściągało zastój.
            • sonnea82 Re: nadal jest problem! 23.08.11, 20:57
              Dziewczyny, a ile ten zastój może trwać? W sensie jak długo trzeba czekać aż zniknie? I czy znika cały od razu, czy powoli guz się zmniejsza?

              Karmiłam małego na leżąco, pierś po karmieniu miękka, guz nadal twardy. Teraz siedzę z lodem na cycu..
              • mad_die Re: nadal jest problem! 23.08.11, 21:29
                Po jednym razie to rzadko kiedy znika. Trzeba troszkę czasu, ale jesli zastosujesz wszelkie sposoby - czyli okłady ciepłe przed, zimne po, karmienie tak, żeby broda była na twardej części piersi, głaskanie pod cieplym prysznicem i rowniez podczas karmienia - to myślę, że 2-3 dni i bedzie znaczna poprawa.
    • sonnea82 ciąg dalszy walki 30.08.11, 18:29
      Pomimo stosowania się do Waszych rad guz jak był tak jest.

      Wczoraj byłam na USG i oto co wyszło (w skrócie):
      "W piersi widoczny jest obszar o niejednorodnej echogeniczności, w jego centralnej części widoczna jest linijna hypoechodeniczna struktura - torbielowato poszerzony przewód mlekowy z gęstą treścią (?). Cała zmiana otoczona jest obrzękniętą i o podwyższonej echogeniczności tkanką tłuszczową. Obraz może odpowiadać organizującemu się ropniowi".

      I co mam robić z tym dalej? Czy antybiotyk pomoże? Iść do internisty, ginekologa, doradcy laktacyjnego? Ropnia jeszcze nie ma, ale jak tak dalej pójdzie jego powstanie jest prawdopodobne. Strasznie mnie to wszystko frustruje i chce mi się płakać :( Tyle już z tym walczę i nic :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka