Dodaj do ulubionych

odpychanie rączką

25.11.11, 15:35
dziewczyny, mam kłopot z rączką synka przy karmieniu. ma prawie 4 miesiące, jak był młodszy i karmiłam go w pozycji klasycznej w moich ramionach, to za rączkę go trzymałam i było świetnie. teraz przy piersi jest dużo nerwów, wierzgania, rozpraszania się, pokrzykiwania na matkę a ostatnio doszło odpychanie się ode mnie tą rączką - nie sposób go skłonić do oparcia się bez odpychania lub do podania mi tej ręki jak dawniej. jak z tym walczyć? a przeszkadza to mocno, bo w emocjach potrafi się tak mocno odepchnąć, że albo wyciąga mi boleśnie pierś, albo sam się odsysa w ten sposób...
Obserwuj wątek
    • matka_karmiaca Re: odpychanie rączką 25.11.11, 17:38
      Jakbym czytała swój wątek sprzed roku :)

      forum.gazeta.pl/forum/w,570,118989567,118989567,Jak_unieruchomic_te_lapke_.html
      • womysia Re: odpychanie rączką 25.11.11, 18:38
        o, matko, przeczytałam i się wystraszyłam! :-D czyli będzie gorzej!

        mrs - smoczkujemy i nie wierzę, że to wpływa na tę wredną rączkę. butelki używamy od wielkiego dzwonu, jak odciągnę i zniknę na dłużej niż 3 godziny gdzieś.

        no nic, pocieszyłyście mnie, że to normalne i że wiele dziewczyn ma ten problem - zawsze to coś!!! ;-)
    • mrs.t Re: odpychanie rączką 25.11.11, 17:50
      z informacji jakie podajesz ,zakladam ze jest tylko na piersi, bez smoczkow, butelek
      a cyrki sa i tak
      no niestety taki urok
      dobrze juz bylo';) jak spokojny noworodek "wisial" na piersi przysypiajac ;)

      generalnie zmiany, zmiany zmiany...
      (mam 5cio miesieczna corcie, niestety podobne cyrki u nas;) niby ssac chce jak podam piers to awantura; konczy sie na tym ze poznaje sobie raczki , ze ja ponosze, zajme czyms.

      mozna to ograniczac poprzez 1)karmienie w spokojnych miejscach, zaciemnionej sypialni czy wrecz lazience(W najgorszych przypadkach;)
      2) uaktualnieniu Twoich zasobow wiedzy/oczekiwan nt karmienia - przyjrzec sie dokladnie co synek chce - czy karmic sie czy fiksowac i sobie possac raczki np.(podobnie sie robi jak wychodza zabki, wtedy mocno trzeba obserwowac czy dziecko chce piers bo chce JESC czy chce pomietosic piers z nudow cyz bolu - wtedy oferuje sie co innego do gryzienia;)

      z tego co pisalam wyzej to wlasnie byc moze odkrywanie ze poza piersia istnieja inne rzeczy interesujace...
      • justa_m1 Re: odpychanie rączką 25.11.11, 20:52
        hmm mój prawie 4 m-czniak tez cyrkuje przy piersi. Podaję to nie odpycha się ale jak odłoże do lezaka to piącha w buzi na maxa aż go cofa. I faktycznie pomaga jak położe sięz nim w sypialni w ciszy to wtedy normalnie zje. Bo tak to odpychanie albo odrywanie sie i patrzenie co mam robi, a moze zrobi jakas głupia minę;) A to sie uśmiechnie do Ciebie. Wszystko ważniejsze niż cyc.
        • red-fregless Re: odpychanie rączką 25.11.11, 22:31
          Moj maly tez 4 mce podobnie nigdy spokojnie ze zje no tylko w nocy hihi czasem pomaga bujanie jak sie wiertoli I odpycha, ale nie zawsze. Na obserwacje co mama robi czyli 30sek ssania 5 min patrzenia na mnie jeszcze nic nie wymyslilam
          • womysia Re: odpychanie rączką 25.11.11, 22:41
            akurat cyrkowania i ta rączka to u nas dwa osobne problemy - bo rączką się zapiera jak już ładnie jest przyssany i w najlepsze je! czyli jeszcze gorzej, bo sam sobie przeszkadza, jak w końcu zaczyna porządnie wcinać. dlatego rączka mnie bardzo martwi i szukam sposobu na jej zagospodarowanie - na ten moment mam pomysł, żeby zachęcać do łapania za stanik - może to ją unieruchomi?
            • womysia Re: odpychanie rączką 26.11.11, 09:07
              dziś było ważenie - zawsze w soboty - przez tydzień przybrał znów pięknie 200 gr, tak jak i tydzień wcześniej - może on skubaniec się odpycha, bo ma już dosyć, a jakaś część jego małego rozumku jeszcze mówi "ssać, ssać" mimo, że brzuszek pełny? no nic, najważniejsze, że nadal mimo tych humorków rośnie jak na drożdżach.
    • malwina.okrzesik Re: odpychanie rączką 30.11.11, 12:43
      Pani te ruchy odbiera jako odpychanie, ale to może być po prostu potrzeba dodatkowej stymulacji?
      Można wprowadzić do karmienia jakiś element uspokojenia, powtarzalny: ta sama muzyka, nucenie przez mamę tej samej piosenki, otulenie w zawsze ten sam kocyk. Czyli nie pierś jest uspokojeniem, ale jakiś inny rytuał. Ssanie piersi służy do jedzenia.
      • womysia Re: odpychanie rączką 30.11.11, 15:20
        dziękuję! oj, rytuał mam, aż mi kręgosłup szwankuje od niego - od 2 tygodni synek w dzień je tylko na "chodzonego"... czasem się zastanawiam czy ta rączka to nie jest jakaś instynktowna próba naciskania na pierś aby lepiej leciało - tylko trochę nie trafia jeszcze? małe ssaki innych gatunków tak robią ;-P szczeniaczki na przykład...
        • ilga100 Re: odpychanie rączką 02.12.11, 22:44
          kocięta tez! :)
          ps. hej womysiu :) tez wracamy to karmienia 'chodzonego', a było juz tak pieknie, za długo sie nie nacieszyłam :/
          • womysia Re: odpychanie rączką 02.12.11, 23:13
            ilgo, no właśnie :-)

            u nas od wczoraj wspaniała poprawa! mogę posiedzieć karmiąc spokojnie z synkiem w ramionach. czasem jeszcze troszkę pokrzykuje jak siedzę, ale rączka w spokoju opiera się na piersi i przyjemność z jedzenia wróciła. po ponad 2 tygodniach odpychania się.

            smoczek jak był tak jest, raz na jakiś czas zostaje z babcią i dostaje jeden posiłek z butelki TT. wczoraj na przykład. nic w tym zakresie nie zmieniałam, bo nie wierzyłam, że to są powody.

            no i miałam rację, przeszło samo, tak jak przyszło. pierś znów jest kochana a synek wisi zachwycony po 15 - 20 minut na każdej.

            także czasem trzeba PRZECZEKAĆ, zamiast szaleć w poszukiwaniu winy ze swojej strony.
            • ilga100 Re: odpychanie rączką 04.12.11, 20:27
              no to fajnie, oby jak najdłuzej trwało! moze płynnie przeszliście z jednego skoku w kolejny? bez wyczekiwanej przerwy poprawy ;)
              u nas -jak w kalejdoskopie :) dzis znow jadla co 2-3 godzinki, bardzo efektywnie ssąc, wyraźnie nadrabia braki :) a miedzy posiłkami spała, spała, spała :) a dzis było tylu 'nosicieli' u nas, jutro zostaniemy same to pewnie Marysia 'sie obudzi':)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka