Dodaj do ulubionych

podcinanie wedzidelka

02.02.12, 19:13
Czesc dziewczyny, moze ktoras z Was ma doswiadczenie z podcinaniem wedzidelka u niemowlaka, by poprawic technike KP?
Przechodzimy w poradni z moja 8-tygodniowa coreczka reedukacje ssania po moim uzywaniu kapturkow i przy jej sporej niedowadze. Po tygodniu mamy pierwsze sukcesy: ona przybiera planowo,nawet nadgiania, cierpliwie otwiera paszcze i bardziej miarowo ssie; mi sie udaje coraz wiecej odciagac po karmieniu, by ja dokarmiac i zmniejszac konieczne na razie niestety mm (choc tylko ok. 300/dobe). Poradzono takze podciecie jej wedzidelka, ktore okreslono jako za krotkie - sklaniam sie do tego, by podciac. Choc z drugiej strony niechetnie narazalabym mala na dodatkowe stresy...Co sadzicie?
Obserwuj wątek
    • magdmaz Re: podcinanie wedzidelka 02.02.12, 19:31
      W szpitalu, w którym rodziłam pani pediatra (starsza, doswiadczona pani) podcinała masowo wędzidełka zaraz po urodzeniu (nie wszystkim i oczywiście za zgodą rodziców, mój nie miał podcinanego, ale tym maluchom, które mialy krótkie), nie tylko ze względu na ssanie, ale nawet na ewentualne późniejsze problemy logopedyczne... Zdaje się, ze to drobny zabieg i niezbyt bolesny.
    • justkawb Re: podcinanie wedzidelka 02.02.12, 20:57
      Zbyt krotkie wedzidelko moze bardzo utrudnic kp, bo moze powodowac bol brodawek, nieefektywne ssanie i problemy z przyrostami wagowymi. W moim otoczeniu jest calkiem sporo niemowlat, u ktorych podciecie wedzidelka przynioslo niesamowita poprawe, czesto odczuwalna juz zaraz po zabiegu. Samo podciecie nie jest bolesne, wiec postaraj sie nie niepokoic.
      • purple.pain Re: podcinanie wedzidelka 02.02.12, 21:59
        Rodzilam 5 mies temu na zelaznej w warszawie,pediatra chyba 2 dnia po porodzie po zbadaniu synka powiedziala ze ma za krotkie wedzidelko i moze byc z tym problem w przyszlosci, ze ona radzilaby podciac, ze swojej corce nie zgodzila sie na podciecie jak byla malutka i potem musieli dziecku to robic jak mialo 3 latka,bo miala problemy z mowieniem.dlatego teraz tego pilnuje u dzieci ktore bada bo to byl ogromny stres dla dziecka ( i dla niej). Zgodzilam sie na podciecie, doktor wziela synka i za doslownie 3 minuty przyniosla i pozwolila od razu karmic.
        • gosikjanosik Re: podcinanie wedzidelka 02.02.12, 22:16
          Jeżeli masz taką możliwość to jak najbardziej sie zgódź. Ja do tej pory mam za krótkie wędzidełko co powoduje seplenienie przy próbie szybszego mówienia:( Lepiej zrobić to teraz niż potem latać po lekarzach:/
          • gosikjanosik Re: podcinanie wedzidelka 02.02.12, 22:18
            Poruszę jeszcze kwestie całowania się w przyszłości, zmniejsza odczucia, to tak na marginesie i ja mam kompleks na tym punkcie że mam "za krótki język":D Wiadomo nie jest to najważniejsze ale nieprzyjemne:(
        • lotos7 Re: podcinanie wedzidelka 02.02.12, 22:26
          Witam, mój maluch ma mieć podcięte wędzidełko za jakis czas. Ale chciałam ci napisac, że karmie piersią mimo samych "przeciwskazań" 1. jestem po cesarskim cieciu. (pierwsze karmienie dopiero po ponad 24h po cc) 2. płaskie brodawki 3. słynne wędzidełko - o którym tyle czytałam na forum. Miałam ogromne kłopoty z karmieniem. Nawet myslałam, że wyszłam z wprawy kilka miesiecy przerwy i juz nie umiem karmic. Takie miałam myśli. Brodawki miałam tak zmasakrowane, że zastanawiałam się po co ja właściwie chce karmić piersią przecież mm też jest ok. ALe wtedy mąż przekonał mnie ,że mam karmić i nie marudzić:) DObre sobie jak boli nie? A tak naprawde ostatecznie rozbawił mnie argumentem, że nie można marnować jedzenia w dobie kryzysu:)) Bo kupowanie mm to jakby wyrzucanie własnego mleka. No i dałam rade, przeszłam jakoś ten najgorszy moment, który trwał jakies dwa może trzy tygodnie. Piersi były krwawą masakrą na szczęście przeszło:) A potem przypadkiem zapytałam pani dr czy ten języczek u mojego malucha to jest ok? Bo widze, że maluch nie może go wyjąć na zewnątrz z buzi. A pani dr mi spokojnie odpowiedziała, że nie chciała mnie narazie "stresować" ale wędzidełko jest do poprawki koniecznie. Także jak widzisz mozna karmić tylko trzeba absolutnie dobrze przystawiać dziecko i w razie potrzeby korzystac z fachowej pomocy:) pozdrawiam wszystkie mamy karmiące
    • filemona_0 Re: podcinanie wedzidelka 02.02.12, 22:26
      przepraszam za off topic, ale czy mogłabyś napisać z jakiej poradni korzystacie ( gdyby to była poradnia warszawska ). dzięki
      • hanka4 Re: podcinanie wedzidelka 02.02.12, 22:51
        Ja byłam z moimi 5-miesięcznymi dziewczynkami na podcięciu wędzidełka u laryngologa. Trwało to ok. 1 minuty, było bezbolesne i bezstresowe - dzieci nawet nie zauważyły, że coś się stało.
        • volkan Re: podcinanie wedzidelka 03.02.12, 15:57
          Dzieki za zachete i uspokojenie! Jestesmy umowione juz na poniedzialek - szkoda, ze u mnie w szpitalu (IMID) tego nie zauwazyli - ale brodawki zaczelam miec krwawiace jakos dopiero w domu, w szpitalu bylo wszystko OK z podawaniem piersi/ssaniem, przynajmniej tak pielegniarki ocenialy...(Ale wielki plus dla IMID, a raczej jednej z pielegnierek to przystawienie malej do piersi niecale 30 min po cc - czyli od pasa w dol nic je czujesz, a mala mordka juz ssie.)

          Chodzimy do poradni Bona Mater W Warszawie - polecam, bardzo milo, z wyczuciem i pragmatycznie. A po wizycie mnostwo telefonowania i smsowania do doradczyni.
    • mruwa9 Re: podcinanie wedzidelka 03.02.12, 23:29
      No wlasnie najlatwiej u noworodka.... dwojka z moich dzieci miala podciete wedzidelka jezyka w pierwszej dobie zycia, zreszta na moj wniosek, bo sama widzialam, co sie dzieje. Roznica w technice ssania byla zauwazalna momentalnie. A sam zabieg u noworodka to jedno ciecie nozyczkami, bez znieczulenia, i po sprawie.
    • turnesolka Re: podcinanie wedzidelka 04.02.12, 17:42
      Mój synek ma krótkie wędzidełko, co zauważali wszyscy neonatolodzy i pediatrzy, ale nie przeszkadzało mu to w KP, więc nie podcinaliśmy. Jeśli chodzi o późniejsze ewentualne problemy to też nie ma reguły, nam profesor laryngologii zajmujący się tym tematem kazał z podcinaniem czekać.

      Ja też miałam za krótkie więzadełko, w KP mi to nie przeszkadzało bo byłam karmiona butelką. Było podejrzenie, że nie mówię przez to dobrze R. Więc przy okazji narkozy do innego zabiegu, podcieli mi więzadełko w przedszkolu. Na mówienie R nic nie dało, a zabieg a dokładniej dyskomfort po nim wspominam jako mocno nieprzyjemne.
    • malwina.okrzesik Re: podcinanie wedzidelka 04.02.12, 19:40
      Zbyt krótkie wędzidełko może powodować kłopoty z karmieniem, dlatego warto je podciąć, niezależnie od wieku malucha. Decyzję zawsze podejmuje lekarz chirurg. W wielu szpitalach w pierwszych dniach po porodzie obserwuje się buzię dziecka pod tym kątem i można zrobić taki zabieg od razu. Ale nie zawsze: czasem konieczna jest konsultacja chirurgiczna już po wyjściu ze szpitala.
    • luinelcia Re: podcinanie wedzidelka 04.02.12, 21:45
      Mój maluch miał podcięte w 2 dobie życia, jeszcze w szpitalu (też na Żelaznej). I całe szczęście. Miałam poważne problemy z karmieniem starszego synka, a o tym, że wynikają w dużej mierze właśnie z długości wędzidełka dowiedziałam się, kiedy już było za późno (odstawiłam go od piersi). Także, zdecydowanie warto. Aha, jak byłam z maluszkiem w szpitalu i przez chwilę zastanawiałam się czy warto, rozmawiałam z dziewczyną, która opowiedziała mi o swoim chłopaku z młodzieńczych lat. Otóż ów chłopak miał straszne kompleksy, bo miał za krótkie wędzidełko, co skutkowało problemami w ... całowaniu. :)
    • jmakulec Re: podcinanie wedzidelka 05.02.12, 22:39
      Dziewczyny, czy możecie polecić mi jakiegoś chirurga, który zna temat i wykona taki zabieg podcięcia u 7tygodniowego dziecka?

      Moze być nawet w Warszawie, chociaż jestem z Łodzi, wojujemy z tematem wędzidełka parę tygodni, żaden lekarz mi nie chce pomóc, laryngolog mówi, że diagnozuje się takie rzeczy jak dziecko zacznie mieć wadę wymowy, pediatra mówi, że 'wędzidełko krótkie ale to nie ma znaczenia' a ja kompletnie nie mogę karmić. Zaczęłam uzupełniać butelką, bo dziecko nie przybiera na wadze, nie wspominając o tym, że szargają mi delikatną matczyną psychikę :)
      • mruwa9 Re: podcinanie wedzidelka 05.02.12, 23:20
        kurcze, sama bym podciela, gdybym byla blizej...to to jedno ciecie nozyczkami. W szpitalu zalatwiaja to neonatolodzy. Moze tu sprobuj uderzyc?W Lodzi neonatologow pewnie pod dostatkiem.
      • volkan Re: podcinanie wedzidelka 06.02.12, 03:46
        My bedziemy podcinac w poradni w szpitalu sw. Zofii na Zelaznej w Warszawie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka