Dodaj do ulubionych

popsuły mi się zęby...:(

24.02.12, 14:21
Zakładałam tu jakiś czas temu wątek o tym, że czuję się wyczerpana karmieniem piersią. Wtedy jakoś doszłam do siebie, chociaż nie do końca. Mój synek jest małym olbrzymem (obecnie 5 m-cy i ok. 10 kg - grubiutki, ale i wielki, nosi rozmiar 80) i ciągnie ze mnie jak smok. Ostatnio zauważyłam u siebie czarne plamki na zębach i faktycznie - dentystka potwierdziła, że to próchnica. Nie miałam nigdy problemów z zębami, całe życie żadnej plomby, a teraz od razu trzy, w dodatku w dziwnych miejscach - na czwórkach i trójce. Jest jasne jak słońce, że musi to mieć związek z karmieniem.
No i mam pytanie, bo jakoś mi to z tego stresu umknęło w gabinecie: co mogę zrobić, żeby powstrzymać psucie się zębów. Jem mnóstwo nabiału (właściwie to jest podstawa mojej diety), łykam prenatal i jeszcze czasem wapno w syropie, zęby myję regularnie, dobrą pastą, staram się nie szaleć ze słodyczami...
Obserwuj wątek
    • infiniteness Re: popsuły mi się zęby...:( 24.02.12, 18:04
      Wcale nie jest jasne jak słońce, że to od karmienia piersią sie psują zęby. Aktualnie uważa się, że to ciąża "psuje" zęby. Tzn. nie ciąża sama w sobie ale wymioty, podjadanie(!!!), nieregularna higienia, zachcianki itp. Podczas karmienia niektóre nawyki się kontynuuje i ubytki gotowe. Wapń sam w sobie nie jest rozwiązaniem. Owszem dieta powinna być bogata i urozmaicona ale przede wszystkim pasta z fluorem w ilości 1300-1400ppm. Do tego nitkowanie zębów nicią dentystyczną w prawidłowy sposób np. taki www.oralb.com/pl/learningcenter/dailycare/cleaning.asp#q1 przynajmniej raz dziennie. Płukanki owszem też, ale tylko te z fluorem i nie od razu po myciu zębów, tylko gdy np. nie ma możliwości wyszczotkować zęby.
    • mruwa9 Re: popsuły mi się zęby...:( 24.02.12, 20:57
      samo karmienie nie moze spowodowac prochnicy u matki. To, co jest bardziej prawdopodobna przyczyna, to zmiana nawykw zywieniowych (podjadanie, kosztowanie potraw dziecka, podjadanie i popijanie roznych rzeczy podczas karmienia, jedzenie w locie, zamiast posilku przy stole) plus pogorszenie nawykow higienicznych (zdarza ci sie zasnac podczas karmienia i przespac noc lub jej czesc bez mycia zebow? Albo myc zeby byle jak, w przelocie, bez nitkowania?)
      • d.o.s.i.a Re: popsuły mi się zęby...:( 25.02.12, 12:59
        > dopodobna przyczyna, to zmiana nawykw zywieniowych (podjadanie, kosztowanie pot
        > raw dziecka, podjadanie i popijanie roznych rzeczy podczas karmienia,

        Tak, bo podjadanie akurat jest bardzo zwiazane z tym czy sie karmi czy nie :-)
        No i kosztowanie potraw dziecka przy wylacznym karmieniu piersia?

        > jedzenie w locie, zamiast posilku przy stole)

        Mruwa. Z calym szacunkiem, ale co ma piernik do wiatraka? W jaki sposob rozwijanie prochnicy zalezy od tego, czy je sie przy stole czy nie??
        • mruwa9 Re: popsuły mi się zęby...:( 25.02.12, 13:33
          siadanie przy stole sprzyja regularnym porom posilkow. jedzenie w przelocie, tu cos zlapiesz, tam cos ugryziesz, to podjadanie, zgubne dla zebow, bo slina nie zdazy zneutralizowac kwasow powstalych po poprzednim posilku, a tu nastepuje nowy atak.
          Zasada jest taka: po kazdym posilku (dotyczy rowniez kazdego lyka soku, kawy czy herbaty z cukrem, czy chocby jednego winogrona, jama ustna musi odpoczywac 2-3 godziny, aby sie zregenerowac. W tym czasie dozwolona jest jedynie woda lub kawa/herbata bez cukru.
          • mruwa9 i jeszcze 25.02.12, 13:35
            nawet w okresie wylacznego karmienia piersia wiele mam, unieruchomionych maratonami przy piersi, obstawia sie przekaskami, czyli wracamy do sytuacji czestego podjadania, o czym bylo wyzej.
            takoz- karmiac na lezaco zdarza sie pewnie, ze mama zasnie i przespi noc bez umycia zebow (lub jakas czesc nocy).
            Wspolne spanie i zasypianie podczas karmienia jest super, pod warunkiem, ze sie wczesniej porzadnie umyje zeby.
            • d.o.s.i.a Re: i jeszcze 25.02.12, 15:22
              > nawet w okresie wylacznego karmienia piersia wiele mam, unieruchomionych marato
              > nami przy piersi, obstawia sie przekaskami, czyli wracamy do sytuacji czestego
              > podjadania, o czym bylo wyzej.

              Ale, czy przypadkiem nie jest to wlasnie sposob reklamowany na tym forum? ;-)
    • nataliap15 Re: popsuły mi się zęby...:( 24.02.12, 22:55
      Może warto też myć zęby częściej w takim wypadku np. 4-5 razy dziennie. Dodać do tego zawsze płukanie buzi to też dużo daje. Tylko oczywiście żadnego płynu z alkoholem. Ja w ciąży używałam Dento Fresh.
      • d.o.s.i.a Re: popsuły mi się zęby...:( 24.02.12, 23:55
        Mycie zebow 4-5 razy to nie jest rozwiazanie gdy organizm czerpie z zapasow wapnia z zebow. Mycie oslabia szkliwo jeszcze bardziej.
        Fajnie tlumaczycie prochnice zmiana nawykow zywieniowych, a prawda jest, niestety inna.
    • siu-lka Re: popsuły mi się zęby...:( 25.02.12, 09:58
      Ja mam tak samo jak franulina. Nigdy nie miałam żadnych ubytków. Moja dentystka mówiła zawsze, że zęby jak na wystawę. Po ciąży i pol roku karmienia do leczenia była czwórka, jakiś czas potem ukruszyła sie jedynka. Na razie na tym koniec na szczęście. W ciąży ani razu nie wymiotowałam, podjadam od zawsze, nie zależnie od ciąży i karmienia :) czyszcze zęby regularnie, nie zauważyłam żeby sie to zmieniło jakoś szczególnie. Więc w moim przypadku powód musi być inny niż zmiana nawyków.
      • franulina Re: popsuły mi się zęby...:( 25.02.12, 11:52
        No właśnie, ja to raczej zmieniłam nawyki na lepsze... mojej mamie "poszły" zęby w ciąży, więc strasznie uważałam. Nie położę się spać bez umycia zębów, choćbym się słaniała na nogach. Zębów nie nitkuję, ale mam takie przerwy między nimi, że naprawdę nie wiem, po co by mi to miało być. Nawyki żywieniowe owszem, zmieniły się, ale bez przesady. Miewałam już w życiu okresy dużo gorszego odżywiania (głodowe stypendium zagraniczne, kiedy dwa lata jechałam na chlebie) i wychodziłam z nich bez szwanku. Byłam u dentysty w 5 m-cu i było wszystko ok. Czyli przez 9 m-cy zrobiły mi się ni z tego ni z owego trzy dziury, i to w miejscach, w których nie odkładają się resztki jedzenia.
        Ja wiem, że karmienie piersią jest super. Też tak uważam, Ale, kurka wodna, chyba może mieć wpływ na odwapnienie organizmu? Przecież ja produkuję dziennie pewnie sporo ponad litr tłustego nabiału, skądś muszę na to brać.
        Myślałam, że są może jakieś preparaty wzmacniające zęby dla kobiet karmiących...
        • d.o.s.i.a Re: popsuły mi się zęby...:( 25.02.12, 13:04
          > ba może mieć wpływ na odwapnienie organizmu? Przecież ja produkuję dziennie pew
          > nie sporo ponad litr tłustego nabiału, skądś muszę na to brać.

          Otoz to. Fakt na tym forum bardzo niewygodny. Zwlaszcza w kontekscie "dieta nie ma wplywu na jakos mleka".
          Kurcze, wapnia organizm nie wyprodukuje z powietrza, wiec albo w mleku go nie bedzie, albo bedzie czerpal go z matki bez wzgledu na to skad.
      • mruwa9 Re: popsuły mi się zęby...:( 25.02.12, 13:39
        Od pojawienia sie pierwotnej zmiany prochnicowej do wystapienia widocznego klinicznie ubytku mija srednio 8 lat.
        Obstawiam, ze po prostu objawil sie proces, ktory toczyl sie niezauwazenie (do wykrycia wylacznie na zdjeciach rtg i to w wykonanych w okreslonej projekcji) w zebach od wielu lat. Teraz mogly go przyspieszyc twoje nawyki zywieniowe (podjadanie).
        Nic nie dzieje sie bez przyczyny.
        W kazdym razie ani ciaza, ani karmienie nie podbieraja wapnia z zebow matki.
        • d.o.s.i.a Re: popsuły mi się zęby...:( 25.02.12, 15:24
          > Od pojawienia sie pierwotnej zmiany prochnicowej do wystapienia widocznego klin
          > icznie ubytku mija srednio 8 lat.

          A skad to wytrzasnelas??

          > W kazdym razie ani ciaza, ani karmienie nie podbieraja wapnia z zebow matki.

          Tja...
          • mruwa9 Re: popsuły mi się zęby...:( 26.02.12, 00:35
            Z opracowan naukowych i obserwacji klinicznych, udokumentowanych w literaturze fachowej.Oraz z kursow z kariologii.
    • mama_jaska_2007 Re: popsuły mi się zęby...:( 25.02.12, 11:55
      Ja karmię już 7 miesięcy. Przedwczoraj byłam u stomatologa na przeglądzie i wszystkie zęby mam zdrowe, żadnych ubytków tj. jest jeden mały problem, ale ten ząb jeszcze przed ciążą sprawiał mi problemy. Zęby mam przeciętne, staram się o nie dbać tak jak zawsze, moja dieta też nie jest jakaś specjalna - jem wszystko. Tak więc obstawiam, że samo karmienie piersią nie wpływa na stan zębów, raczej właśnie zmiana nawyków. Pamiętam, że po porodzie zdarzało mi się nie myć zębów przed snem, albo właśnie tak byle jak w biegu (przed ciążą to było nie do pomyślenia), ale na szczęście szybko doszłam do siebie :)
      • mruwa9 Re: popsuły mi się zęby...:( 26.02.12, 00:39
        Niemal cale dziecinstwo i okres mlodosci spedzilam u stomatologa, latajac swoje liche uzebienie. Po studiach, mimo, ze przez 9 lat, z jedna krotka przerwa, niemal non stop albo bylam w ciazy, albo karmilam piersia, nie przybyl mi ni jeden nowy ubytek.
        Jak to uzasadnic?
    • ninka_mm Re: popsuły mi się zęby...:( 25.02.12, 14:24
      Jeżeli masz taki problem z zębami i podejrzewasz braki wapnia zrobiłabym też badanie kości.

      Oprócz konieczności dostarczenia dużej dawki wapnia (oprócz nabiału, możesz jeść np. sardynki), pomyśl o wit. D. Braki tej witaminy (a dorosłym w krajach rozwiniętych na ogół jej brakuje) mogą zaburzać gospodarkę wapniową.

      Może być wiele przyczyn, ale prolatyna niewątpliwie wpływa na zmianę gospodarki wapniowej, więc w tym sensie karmienie może wiązać się z odwapnieniem zębów.
      • mruwa9 bzdura 25.02.12, 17:55
        Twarde, uwapnione tkanki zeba nie sa ukrwione, a wiec gospodarka hormonalna nie moze na nie wplywac.
        Szkielet jest podatny na wplywy hormonow, bo kosci sa ukrwione.
        • maja.rako Re: bzdura 25.02.12, 22:44
          Zgadzam sie z mruwa. Nie ma opcji zeby wapn byl pobierany z zebow ale na pewno z kosci. Nitkowanie ma ogromne znaczenie a prochnica moze rozwijac sie stopniowo poczynajac od plamy prochnicowej konczac na ubytku.
    • momago Re: popsuły mi się zęby...:( 26.02.12, 10:41
      Karmię ponad 2,6 roku. Nie jadam mleka, z nabiału tylko masło (codziennie) i ser żółty,śmietanę - góra raz w tygodniu. Nie mam problemów z zębami.
      Zwróć uwagę na to co jesz.
      forum.gazeta.pl/forum/w,1135,132103088,132103088,skaza_bialakowa_inne_zrodla_wapnia.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka