paaula1
13.04.12, 23:45
witam drogie mamy !
Mam taki oto problem. Mój maluch ma 11 tygodni i karmimy sie piersią od urodzenia, nie zna on ani smoków ani butelek w ogóle. Ogólnie ładnie sie w szpitalu przyssał i nie było problemow z karmieniem. bardzo lubię karmić i nie mam problemów z czestym przystawianiem. Karmiłam starszą corkę 18 miesiecy i ona bardzo czesto chciała piers i to było lekarstwo na kazde smutki i nigdy piersi nie odmawiała.
Mały ładnie je w nocy i zazwyczaj po przebudzeniuteż chętnie chwyta pierś. Ale czasami nie wiem co mam z nim robić jak zaczyna płakaći marudzić np. po czasie zabawy i jak jest zmeczony. Z córką zawsze usypiałam ją piersią i jak mały marudzi i chce go przystawic do piersi to starsznie się wygina i nie da rady. Strasznie płacze i zawodzi. Widzę ze mu niedobrze. chcę go uspokoić i nosze i tule a on ciągle płacze. Więc znowu próbuje piers a on się wygina jakby nie chciał i caly czerwony się robi wiec na siłe nie chce go karmić. Ale po paru takich akcjach zauważyłam ,ze on chce piersc tylko jakoś z nerwów, nie wiem, zmęczenia, starsznie sie denerwuje i nie chwyta piersi ale własnie jak wkońcu zassie to jest cały rozanielony, uspokaja się i zasypia. No nie wiem co mam robić. czy mam go w takich momentach uspokajac inaczej chociaz wiem ze jak tylko zassie to jest ok czy próbowac inaczej choc wtedy czuję ze on jest starsznie nieszczesliwy i nie umie się uspokoic.
Nie wiem czy mnie rozumiecie, takie to trochę skomplikowane. Przyznam, ze czuje się w takich momentach bezsilna i sfrustrowana, bo tak fajnie szło mi karmienie z córką a z synem nie wiem czy ja juz chce go karmić na siłe czy o co chodzi....Tylko jak w takich momentach nie uda mi się go przystawic to mam długi czas uspokajania go i nic mi nie pomaga go ukoic.